sygn. VI RC 188/24 24 czerwca 2025 Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie

Uzasadnienie z 24 czerwca 2025, sygn. VI RC 188/24

Teza
z dniem 24.06.2025 roku uchyla obowiązek alimentacyjnyz dniem 24.06.2025 roku uchyla obowiązek alimentacyjny
Data orzeczenia 24 czerwca 2025
Sąd Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie
Wydział VI Wydział Rodzinny i Nieletnich
Przewodniczący Sędzia Barbara Ciwińska
Tagi
#Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie #VI Wydział Rodzinny i Nieletnich #uzasadnienie

Uzasadnienie wyroku z 24.06.2025r.

Pozwem z dnia 20 maja 2024 r. powód K. M. wniósł o uchylenie obowiązku alimentacyjnego wobec swojej byłej (drugiej) żony I. M., ustalonego wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie, z dnia 22.01. 2016 r. w sprawie o rozwód (sygn. akt VI C 153/16) na kwotę 4000 złotych miesięcznie, która to kwota wyrokiem zaocznym Sądu Rejonowego dla Warszawy – Mokotowa w W. z dnia 7.10. 2022 r.( sygn. akt V RC 384/22) podwyższona została do 4.500 zł. złotych miesięcznie. Powód uzasadnił swoje żądanie istotną zmianą okoliczności dotyczącą jego samego, jak i jego byłej żony. Wskazał, że obecnie jest ona samodzielna finansowo, prowadzi działalność zarobkową wykonując tłumaczenia z języka angielskiego i udzielając korepetycji, co pozwala jej uzyskiwać regularne i stabilne dochody. Zdaniem powoda jej poziom życia jest na tyle dobry, że uczestniczy w wyjazdach krajowych i zagranicznych, często w towarzystwie członków rodziny. Powód wskazał, że w 2023 roku I. M. wystąpiła do sądu z wnioskiem o odebranie władzy rodzicielskiej swojej siostrze nad jej córką, argumentując tam, że jest w stanie zapewnić dziecku lepszą opiekę i warunki wychowawcze. W ocenie powoda stanowi to bezsprzeczny dowód na jej stabilną sytuację życiową i ekonomiczną. K. M. podnosił także, iż po ustaleniu alimentów jego sytuacji ekonomiczna uległa pogorszeniu m.in. z powodu narastającego zadłużenia alimentacyjnego, a także z uwagi na zmniejszenie się z wiekiem jego możliwości zarobkowych, co miało miejsce także na skutek pogorszenie się jego stanu zdrowia z uwagi na zaburzenia kardiologiczne.

W odpowiedzi na pozew I. M. wniosła o oddalenie powództwa w całości jako całkowicie bezzasadnego i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. Stwierdziła, że kolejna inicjatywa procesowa jej byłego męża stanowi próbę uchylenia się przez niego od obowiązku alimentacyjnego ustalonego w wyroku rozwodowym. Zdaniem pozwanej działania powoda mają charakter celowy i są nakierowane na uniknięcie odpowiedzialności za jej nie alimentację. Zdaniem pozwanej jej były mąż celowo zaciąga nowe zobowiązania finansowe, aby stworzyć pozory trudnej sytuacji materialnej i nie płacić na jej rzecz alimentów. W jej ocenie, rzeczywista sytuacja powoda jest znacznie lepsza od przedstawianej w pozwie. Pozwana twierdzi, że jej były mąż osiąga wysokie dochody z nieoficjalnej działalności zawodowej, prowadzonej w kilku miejscach pracy, gdzie pełni istotne funkcje. Wskazała również, że powód posiada wieloletnie doświadczenie w biznesie, utrzymuje wysoki standard życia, a jego realne miesięczne dochody są nadal bardzo wysokie. Pozwana podkreśliła również swoją trudną sytuację życiową i zdrowotną jako osoby niepełnosprawnej, co znacząco ogranicza jej możliwości zarobkowe i utrudnia samodzielne funkcjonowanie. W ocenie pozwanej uchylenie obowiązku alimentacyjnego jej byłego męża na je rzecz nie jest uzasadnione, a ponadto byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (odpowiedź na pozew k. 79-81).

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Powód K. M. ma wyższe wykształcenie w zakresie fizyki, pracował jako nauczyciel, później zaangażował się w działalność polityczną. W 1997 r. został wybrany posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, następnie uzyskiwał reelekcje w kolejnych wyborach parlamentarnych w 2001 r. i 2005 r. W październiku 2005 r. objął funkcję Prezesa Rady Ministrów, którą sprawował do lipca 2006 r., kiedy to podał rząd do dymisji. Powód zrezygnował z mandatu poselskiego i objął funkcję pełniącego obowiązki Prezydenta m. st. W.. W listopadzie 2006 r. przegrał wybory na urząd Prezydenta m. st. W. i wycofał się z czynnego udziału w polityce. Ostatnią funkcją publiczną, którą pełnił było zasiadanie jako przedstawiciel Polski w R. Dyrektorów Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w L. od marca 2007 r. do maja 2008 r. Po zakończeniu kariery politycznej, powód prowadził działalność gospodarczą w zakresie doradztwa finansowego.

K. M. był w dwukrotnie żonaty. Pierwsze małżeństwo z M. M. (1) zakończyło się rozwodem z jego winy. Z tego związku powód ma czworo dorosłych i samodzielnych dzieci : synów M. (ur. w (...) r.), S. (ur. w (...) r.) i P. ( ur. (...)) oraz córkę U. (ur. w (...) r.). K. M. twierdzi, że nadal wspiera swoją pierwszą żonę, bowiem jest ona emerytowaną nauczycielką z emeryturą ok. 2000 złotych miesięcznie, która nie wystarcza na jej utrzymanie.

Z pozwaną I. O. (1) K. M. zawarł związek małżeński (...) r. w B.. Oboje małżonkowie mieszkali w tym czasie w L., każde z nich pracowało w banku, przy czym pozwana zarabiała około 3500 funtów miesięcznie, a jej mąż znacznie więcej. I. O. (1) miała wyższe wykształcenie w zakresie zarządzania systemami informatycznymi, ukończyła studia w Wielkiej Brytanii, wcześniej w Polsce studiowała zarządzanie turystyką. W dniu 12 listopada 2009 r. małżonkowie nabyli wspólne mieszkanie w W. (73 m 2 ) zakupione na kredyt hipoteczny, do którego wprowadzili się w 2010 r. Niedługo po ślubie pozwana zaprzestała pracy zarobkowej, co negatywnie wpłynęło na relacje małżeńskie i stało się jedną z przyczyn późniejszego rozwodu. Na trudności w relacjach małżeńskich wpływ miały również napięte stosunki pomiędzy dziećmi powoda z pierwszego małżeństwa, a jego drugą żoną. Brak porozumienia w tym zakresie oraz niechęć stron do konstruktywnego rozwiązania zaistniałych problemów przyczyniły się do pogłębiania się dystansu emocjonalnego między małżonkami. Z czasem doszło do sytuacji, w której każde z małżonków zaczęło prowadzić odrębne życie, osobno wyjeżdżali nawet na wyjazdy turystyczne. Po wyjeździe pozwanej w 2012 roku do Maroka, powód zaczął podejrzewać ją o zdradę i marcu 2013r. wyprowadził się ze wspólnego mieszkania. Wtedy powód miał wysokie dochody : w 2013 r. roczny dochód powoda po odliczeniach wynosił 465.576 złotych, a w 2014 r. – 902.030 złotych.

W dniu 18 grudnia 2014 r. I. M. jadąc samochodem spowodowała wypadek, bez udziału innych pojazdów. Wskutek zderzenia doznała urazu głowy ze wstrząśnieniem mózgu, urazu odcinka szyjnego kręgosłupa oraz urazu lewego barku, bez uszkodzeń w obrębie struktur kostnych. Rozpoznano stłuczenie splotu barkowego, zalecono dalsze badania i leczenie rehabilitacyjne. Uszkodzony splot barkowy uniemożliwiał jej wykonywanie czynności lewą ręką, która była jej ręką wiodącą. Uszczerbek na zdrowiu pozwanej oceniono na 45 % (k.324 opinia sądowo-lekarska z 2017 r. )

W marcu 2015 r. K. M. wystąpił do Sądu Okręgowego w Warszawie z pozwem o rozwód. Sprawa toczyła się początkowo pod sygnaturą akt VII C 363/15, następnie VI C 153/16. W sprawie tej, każda ze stron domagała się uznania drugiej strony za winną rozkładu pożycia, zaś pozwana domagała się także zasądzenia na jej rzecz alimentów od męża. W postępowaniu rozwodowym Sąd ustalił, że do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego doszło już przed wypadkiem żony od czasu wyprowadzenia się powoda ze wspólnego mieszkania w 2013 roku. W ocenie Sądu Okręgowego, za rozpad małżeństwa odpowiedzialność ponosiły obie strony, które w ramach związku małżeńskiego koncentrowały się przede wszystkim na realizacji własnych potrzeb i celów. Małżonkowie nie wykazywali wzajemnego zrozumienia ani gotowości do kompromisów – stawiali sobie zbyt wysokie wymagania i brakowało im wzajemnej empatii. Pozwana nie uwzględniała okoliczności rozpadu poprzedniego związku powoda, a wzajemna zazdrość i nieufność dodatkowo przyczyniły się do pogłębienia kryzysu i ostatecznego rozpadu pożycia.

Wyrokiem z dnia 22 stycznia 2016r. sygn. akt VI C 153/16 Sąd Okręgowy w Warszawie rozwiązał przez rozwód związek małżeński stron z winy obojga małżonków. Zasądzone zostały także alimenty od męża na rzecz byłej żony I. M. w wysokości 5000 zł miesięcznie. Na skutek apelacji obydwu stron, Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 25 października 2018 r. w sprawie o sygn. akt V ACa 927/17 zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że obniżył alimenty na pozwaną do 4000 zł miesięcznie i oddalił jej roszczenie w pozostałej części. W postępowaniu rozwodowym prowadzonym w drugiej instancji Sąd Apelacyjny dopuścił dowód z opinii dwóch biegłych, którzy dokonali oceny stanu zdrowia pozwanej. W opinii biegłych stwierdzono, że uszkodzenie barku, którego doznała I. M., nie powoduje jej całkowitej niezdolności do wykonywania codziennych czynności. Nie została ona również uznana za osobę trwale niezdolną do pracy. Biegli wskazali, że jej niezdolność do pracy ma charakter czasowy, a po odpowiednim przeszkoleniu i dostosowaniu rodzaju pracy do jej ograniczeń zdrowotnych mogłaby ona podjąć zatrudnienie. Zaznaczono, że przy odpowiednim przygotowaniu I. M. mogłaby wykonywać pracę biurową, w szczególności związaną z obsługą komputera, co daje jej możliwość aktywności zawodowej w dostosowanym zakresie.

Wyrokiem z dniu 16 czerwca 2016 r. w sprawie sygn. akt VI RC 502/15 tutejszy Sąd ustanowił z dniem 31 grudnia 2015 r. między stronami rozdzielność majątkową. W dniu 5 września 2016 r., a więc w trakcie trwania postępowania rozwodowego, strony zawarły umowę o podział majątku wspólnego, na mocy której K. M. nabył na wyłączną własność wspólny lokal mieszkalny w zamian za spłatę w wysokości 72 000 zł i zwolnienie I. M. z długu. Spłata miała nastąpić w 24 miesięcznym ratach po 3000 zł każda. Powód nie wywiązywał się z zobowiązań. Mieszkanie zostało zlicytowane w toku egzekucji komorniczej, wszczętej na wniosek I. M. jako wierzyciela z tytułu nie płaconych alimentów. W wyniku podziału sumy uzyskanej z egzekucji pozwana uzyskała kwotę 234 000 złote ( akta dołączone V RC 479/20: wypis z aktu notarialnego k. 100-104, pismo komornika k. 118-119).

W 2017 roku I. M. wydała książkę. Łącznie jest autorką siedmiu publikacji, które pozostają w sprzedaży, m.in. za pośrednictwem strony internetowej Empik.com.

W sierpniu 2020 r. I. M. wystąpiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa z roszczeniem o podwyższenie alimentów do kwoty 5000 zł miesięcznie. Powództwo zostało oddalone wyrokiem z dnia 8 października 2021 r. w sprawie o sygn. akt V RC 479/20. Wyrok został zaskarżony przez powódkę apelacją, która została oddalona przez Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z dnia 30 maja 2022 r. pod sygn. akt VI Ca 922/21 ( akta dołączone sprawy V RC 479/20: pozew k. 4-6, wyrok SR k. 126, wyrok SO k. 197)

Postanowieniem z dnia 5 października 2021 r. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy, XIX Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych ogłosił upadłość konsumencką I. M. ( akta sprawy dołączonej V RC 479/20: kopia postanowienia k. 142)

Po raz kolejny I. M. wystąpiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa z roszczeniem o podwyższenie alimentów w czerwcu 2022 r. Wyrokiem zaocznym z dnia 7 października 2022 r. w sprawie o sygn. akt V RC 384/22 Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa podwyższył z dniem 19 czerwca 2022 r. alimenty zasądzone od K. M. (1) na rzecz I. M. z kwoty 4000 zł do kwoty 4500 zł miesięcznie. W sprawie tej nie odbyła się ani jedna rozprawa, pozwany nie uczestniczył w postępowaniu, wyrok wydany był na posiedzeniu niejawnym ( kopia wyroku zaocznego k. 41, akta dołączone sprawy V RC 384/22: pozew k. 4-6, wyrok k. 51).

Obecnie I. M. ma 44 lata. Według aktualnego orzeczenia o stopniu niepełnosprawności z dnia 28 listopada 2022 r., wydanego do 30 listopada 2025 r. pozwana jest niepełnosprawna w stopniu umiarkowanym , co datuje się od 2017 r. Symbole przyczyny niepełnosprawności – 05-R (upośledzenie narządu ruchu) i 07-N (choroby neurologiczne). Może być zatrudniona na stanowisku przystosowanym, wymaga konieczności zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze oraz pomoce techniczne, ułatwiające funkcjonowanie oraz korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji, przez co rozumie się korzystanie z usług socjalnych, opiekuńczych, terapeutycznych i rehabilitacyjnych świadczonych przez sieć instytucji pomocy społecznej, organizacje pozarządowe i inne placówki ( kopia orzeczenia k. 82).

I. M. pracuje zdalnie w warunkach domowych, deklaruje z tego tytułu dochód rzędu 2800 zł. Nie korzysta z pomocy Ośrodka Pomocy (...) ani w formie materialnej ani w formie usług opiekuńczych. Ma zadłużenie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne w wysokości 1304,30 zł i z tytułu składek na ubezpieczenie zdrowotne w wysokości 516,23 zł.( zeznania I. O.-M. k. 239-245, pismo z (...) W. U. k. 352, pismo z ZUS k. 357 ). Nie pobiera świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, nie posiada ubezpieczenia zdrowotnego ani nie korzysta ze wsparcia Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Okazjonalnie korzystała z psychoterapii (orzeczenie o stopniu niepełnosprawności k. 82, zaświadczenie lekarskie k. 181, zaświadczenie o zaległościach alimentacyjnych k. 183, karta wizyty ambulatoryjnej k. 188, 454, zaświadczenie lekarskie k. 209, 462, zeznania pozwanej I. O.-M. k. 233 – 246, 420-426, akta sprawy VI C 153/16: opinia sądowo-lekarska k. 818-820, 851-862, transkrypcja uzasadnienia wyroku z dnia 25 października 2018 r. k. 1006 – 1027.)

W roku 2024 r. I. M. uzyskała dochód po odliczeniu składek w wysokości 42 981,48 zł. ( zeznania podatkowe k. 442)

K. M. ma obecnie 65 lat. W czasie orzekania w pierwszej instancji o rozwodzie miał lat 56. W roku 2017 r. pozwany wykazał stratę w wysokości 41 601,88 zł. W 2019 r. uzyskał dochód z tytułu najmu lub dzierżawy w wysokości11 740,99 zł, zaś z działalności gospodarczej stratę w wysokości 15 718,40 zł. W 2020 r. – osiągnął dochód z działalności wykonywanej osobiście w wysokości 8000 zł. ( kopia zeznania podatkowego k. 205-208, akta sprawy dołączonej VI C 153/16: zeznania podatkowe k. 676-681, 797-799, 910-922, akta sprawy dołączonej V RC 479/20: zeznania podatkowe k. 67-82, 111-114).

W 2021 roku powód został zatrudniony w funduszu inwestycyjnym (...) z siedzibą w Luksemburgu jako dyrektor generalny. Powód twierdzi, że firma ta nie była wypłacalna i nie wypłaciła mu wynagrodzenia, szacuje, że do dziś fundusz zalega mu z wypłatą około 90 000 euro za wykonaną pracę. Po tej sytuacji zawiesił działalność gospodarczą prowadzoną w Polsce i nawiązał współpracę z firmą w L., dla której świadczy usługi doradcze. W 2023 roku wydał książkę (wywiad rzeka pt. „(...)”) we współpracy z T. L.. Twierdzi, że z tytułu tej publikacji otrzymał jednorazowe wynagrodzenie w wysokości 20 000 zł, na podstawie umowy z wydawnictwem, bez udziału w dalszej sprzedaży.

W grudniu 2024 roku K. M. przeszedł na emeryturę, uzyskując świadczenie emerytalne w wysokości 9300 zł brutto miesięcznie. Nie są znane jego warunki mieszkaniowe, twierdzi, że nie posiada własnego mieszkania. Zgodnie z jego oświadczeniami złożonymi podczas rozprawy w dniu 10 czerwca, w 2023 roku uzyskał dochód w wysokości 50.000 zł, natomiast w 2024 roku – 60.000 zł. Powód przeszedł zawał serca i był hospitalizowany w klinice kardiologicznej, a obecnie stale przyjmuje leki na nadciśnienie. Alimenty na rzecz pozwanej są potrącane z jego emerytury. Powód twierdzi, że ma zaległości wobec ZUS oraz inne zadłużenia.

(zeznania K. M. k. 234-238, 413-420, 466-473, zawiadomienia o zajęciu wierzytelności k. 386-400, 402-406, umowa o rozłożenie na raty należności z tytułu składek k. 407 – 409, wezwanie do dokonywania potrąceń z renty lub emerytury k. 410)

Powyższy stan faktyczny, Sąd ustalił w oparciu o dokumenty dołączone do akt sprawy oraz w oparciu o dowód z przesłuchania stron w zakresie w jakim dał im wiarę.

Sąd Rejonowy zważył co następuje:

Powództwo K. M. (1) należało uwzględnić uchylając jego obowiązek alimentacyjny wobec byłej (drugiej) żony z datą wydania wyroku, a w pozostałym zakresie - za okres poprzedzający datę wydania wyroku - należało je oddalić.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi w art. 60 § 1 , że małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Zgodnie zaś z art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego. Pojęcie „zmiany stosunków” odnosi się zarówno do sytuacji majątkowej i zarobkowej osoby zobowiązanej do alimentów, jak i do sytuacji życiowej osoby uprawnionej – w tym jej zdolności do samodzielnego utrzymania się, uzyskiwanych dochodów, stanu zdrowia czy obowiązków rodzinnych. Zmiana ta może polegać na pogorszeniu lub poprawie sytuacji jednej ze stron i musi być na tyle znacząca, by uzasadniała modyfikację wcześniejszych ustaleń sądu. Przepis ten znajduje zastosowanie również w przypadku alimentów zasądzonych między byłymi małżonkami.

W niniejszej sprawie alimenty na rzecz pozwanej I. M. zasądzone były wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 22 stycznia 2016r. w sprawie o rozwód sygn. akt VI C 153/16, gdzie rozwód orzeczony był z winy obojga małżonków. Było to ponad 9 lat temu, w sytuacji, gdy pozwana doznała uszczerbku na zdrowiu w wyniku spowodowanego przez siebie wypadku komunikacyjnego. Zauważyć należy, iż ten uszczerbek na zdrowiu wynikał wyłącznie z jej własnych działań i jej ówczesny mąż w żaden sposób się do niego nie przyczynił. Mając na uwadze przyczynę tego pogorszenia stanu zdrowia pozwana mogła dochodzić odszkodowania na zasadzie odpowiedzialności cywilnej, gdyby posiadała wtedy odpowiednie ubezpieczenie od takiej odpowiedzialności. Kwestia na nie została dostatecznie wyjaśniona przez stronę pozwaną, czy i dlaczego nie otrzymała odszkodowania, lub też czy otrzymała je i w jakiej wysokości, oraz dlaczego po wypadku nie wystąpiła o żadną rentę i dlaczego jej nie otrzymała. Wobec braku wiarygodnych dokumentów w tej mierze, sąd nie mógł dokonać ustaleń w tym zakresie.

Tym niemniej, zdaniem Sądu, należy uznać, iż to I. M. jako osoba dorosła, która spowodowała wypadek, powinna także ponosić jego skutki prawne. Brak natomiast podstaw, aby stwierdzić, iż jej były mąż z tego powodu ma obowiązek utrzymywania jej do końca życia.

Zdaniem Sądu Rejonowego alimenty na rzecz pozwanej zostały zasądzone w sprawie o rozwód, nie tylko z uwagi na uszczerbek na zdrowiu pozwanej, ale także z uwagi na to, iż wtedy K. M. był bardzo znanym politykiem i zamożnym człowiekiem, który miał wysokie dochody. W tamtym czasie znany polityk miał duże możliwości zarobkowe i mógł utrzymywać, tak czworo dzieci z pierwszego małżeństwa, jak i dwie byłe małżonki. W odniesieniu do jego bardzo dobrej sytuacji, jego druga żona uznana została za osobę w niedostatku, która może korzystać z dochodów byłego męża.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie zawiera definicji pojęcia „niedostatek”. Jednakże pewnych wskazówek interpretacyjnych dostarcza art. 135 § 1 k.r.o. Z treści tego przepisu można wywnioskować, że o niedostatku można mówić w sytuacji, gdy osoba uprawniona do alimentów nie jest w stanie samodzielnie, przy wykorzystaniu własnych możliwości i środków finansowych, zaspokoić swoich uzasadnionych potrzeb życiowych. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1987 r. (sygn. akt III CZP 91/86), niedostatek występuje wtedy, gdy uprawniony nie może w pełni własnymi siłami, z własnych środków, zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb. Oznacza to, że osoba znajduje się w sytuacji, w której nie dysponuje wystarczającymi środkami finansowymi ani możliwościami zarobkowymi, by pokryć swoje podstawowe potrzeby życiowe, takie jak wyżywienie, mieszkanie, odzież czy opieka zdrowotna. Potrzeby materialne i niematerialne każdego człowieka kształtują się inaczej. Obydwa te rodzaje potrzeb są ze sobą sprzężone i tylko ich łączne zaspokojenie zapewnia godziwą egzystencję. W takim kontekście można mówić o zaspokojeniu potrzeb usprawiedliwionych, które każdy uprawniony powinien mieć zapewnione. Są one uzależnione od indywidualnych cech uprawnionego, tj. od wieku, stanu zdrowia, zawodu, pozycji społecznej i dotychczasowej stopy życiowej. Zaspokojenie potrzeb każdego człowieka powinno nastąpić przede wszystkim z jego własnych środków. Dotyczy to dochodów z pracy, z majątku, ze świadczeń z ubezpieczenia lub zabezpieczenia społecznego. Do środków takich zalicza się także renty przyznane na podstawie art. 444, 446 § 2, art. 903-907 Kodeksu cywilnego.

Za znajdujące się w niedostatku zatem należy uważać osoby, które nie mogą własnymi siłami zaspokoić usprawiedliwionych potrzeb, nie posiadają własnych środków w postaci wynagrodzenia za pracę, emerytury czy renty, ani też dochodów z własnego majątku.

Tak więc, zdaniem Sądu, należało w tej sprawie ocenić, czy nastąpiły istotne zmiany okoliczności określonych w art. 138 Kodeksu rodzinnego, a więc przede wszystkim czy obecnie pozwana I. M. pozostaje w niedostatku, a jeżeli tak to z jakich przyczyn i czy nie jest się w stanie utrzymać samodzielnie.

Pozwana I. M. ma teraz 44 lata. Posiada wyższe wykształcenie w zakresie zarządzania systemami informatycznymi, uzyskane na uczelni w Wielkiej Brytanii. Wcześniej studiowała zarządzanie turystyką w Polsce. Na gruncie analizowanego stanu faktycznego, u podstaw przyjęcia przez sądy dotychczas orzekające o alimentach, że I. M. znajduje się w niedostatku, legła kwestia jej niepełnosprawności, która powstała w wyniku wypadku samochodowego, w 2014 r. Od czasu wypadku, pozwana kilkukrotnie stawiała się przed komisją orzekającą o stopniu niepełnosprawności, gdyż orzeczenia były wydawane na czas określony i za każdym razem uznawano, że możliwość pracy zarobkowej pozostaje w zasięgu pozwanej. Pozwana legitymuje się orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym, będącym następstwem wypadku komunikacyjnego. Cierpi również na wadę rozwojową w obrębie prawej stopy, porusza się z pomocą ortezy stabilizującej staw skokowy, przyjmuje leki przepisane przez lekarzy specjalistów – w tym endokrynologa, neurologa oraz środki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Zgodnie z orzeczeniem, może podjąć zatrudnienie na odpowiednio przystosowanym stanowisku pracy, a także korzystać z systemu środowiskowego wsparcia (usług socjalnych, opiekuńczych, terapeutycznych i rehabilitacyjnych). Pozwana w 2017 roku wydała książkę, a łącznie jest autorką siedmiu publikacji dostępnych nadal w sprzedaży. Z jej oświadczeń wynika, że obecnie wykonuje prace, polegające na udzielaniu korepetycji z języka angielskiego oraz okazjonalnym wykonywaniu tłumaczeń, które realizuje zdalnie, najczęściej w warunkach domowych. Nie posiada formalnego zatrudnienia, nie prowadzi działalności gospodarczej i nie osiąga udokumentowanego dochodu. Nie jest także ubezpieczona i jak twierdzi, nie posiada prawa do świadczeń zdrowotnych z NFZ. Jej stan zdrowia, choć niewątpliwie wiąże się z ograniczeniami, nie wyklucza możliwości aktywności zawodowej w dostosowanych warunkach pracy. Biorąc pod uwagę jej wykształcenie, kwalifikacje oraz zakres wykonywanych prac, Sąd uznaje, że przy zachowaniu należytej staranności pozwana jest w stanie samodzielnie zaspokoić swoje potrzeby, uzyskując dochód z udzielanych korepetycji umożliwiający jej wynajem niewielkiego mieszkania i normalne życie.

Zdaniem Sądu wyjaśnienia I. M., co do jej aktualnej sytuacji nie są wiarygodne, nie zostały w żaden sposób potwierdzone. Pozwana bowiem celowo i świadomie nie podała swojego adresu, nie są znane jej prawdziwe warunki mieszkaniowe. Pozwana nie brała osobistego udziału w rozprawie, uczestniczyła w niej jedynie zdalnie, nie jest było więc możliwe stwierdzenie na ile ograniczona jest rzeczywiście jej mobilność. Pozwana odmówiła współpracy z Ośrodkiem Pomocy (...), co zdaniem Sądu, oznacza iż pomocy takiej obecnie nie potrzebuje. Nie został przez pozwaną nadto powołany żaden świadek, który potwierdziłby w jakiej sytuacji się znajduje, gdzie mieszka, z czego się utrzymuje, czy wyjeżdża za granicę jak twierdził jej były mąż. Działalność, którą pozwana wykonuje – korepetycje i tłumaczenia – nie jest nigdzie ewidencjonowana, nie stanowi źródła dochodu formalnie ujawnionego, co może świadczyć o świadomym unikaniu wykazywania przychodów. Z wiedzy ogólnej i powszechnie dostępnych źródeł wynika, że stawka za godzinę korepetycji z języka angielskiego przy doświadczeniu i kwalifikacjach pozwanej wynosi w W. około 100 – 150 zł. Nawet przy deklarowanym ograniczeniu czasowym (3 godziny dziennie przez 20 dni roboczych) pozwalałoby to osiągnąć pozwanej miesięczny dochód w rzędu ok. 5000 zł. miesięcznie. Dochody te mogą być ponadto uzupełniane wpływami z honorariów autorskich oraz prac tłumaczeniowych. Odnotować należy, że obecnie, istnieje wiele możliwości wykonywania pracy zdalnej, bez wychodzenia z domu. Pozwana twierdzi, że uczestniczyła w różnych postępowaniach rekrutacyjnych, ale nie udało jej się uzyskać pracy. Nie przedstawiła jednak żadnych dowodów na tę okoliczność. Pozwana może udzielać korepetycji także online, a fakt, że nie ma żadnej stałej pracy etatowej, pozwoliłby lepiej dopasować się do potrzeb ewentualnego klienta. Niestety I. M., w ocenie Sądu nie wykazywała się w swoim dotychczasowym życiu zaradnością ekonomiczną i przezornością życiową. Jako osoba dorosła, do tego zarobkująca za granicą przez całe swoje życie nie zgromadziła takich środków, aby zapewnić sobie chociażby mieszkanie. Po zawarciu małżeństwa przestała pracować przechodząc na utrzymanie bogatego i znanego w tym czasie męża. Nie czyniła żadnych oszczędności ani nie przyczyniła się do zgromadzenia wspólnego majątku. Potem mogła czynić starania o zachowanie dla siebie wspólnego mieszkania, ale tego nie czyniła, w efekcie doprowadzając do egzekucji z tego lokalu. Po utracie tego mieszkania otrzymała znacząca ilość środków, które wydała, nie zapewniając sobie nadal nawet najmniejszego własnego mieszkania. Zdaniem Sądu I. M. postępowała zbyt pochopnie i żyła rozrzutnie, korzystając jedynie ze środków powoda, co było bardzo lekkomyślne. Należy przypomnieć, że już w toku postępowania rozwodowego przeprowadzonego przez sąd drugiej instancji dopuszczono dowód z opinii dwóch biegłych, którzy ocenili stan zdrowia pozwanej. Wskazali oni jednoznacznie, że uszkodzenie barku nie powoduje trwałej niezdolności do pracy i nie wyklucza możliwości wykonywania codziennych czynności. W opinii tej podkreślono, że po odpowiednim przeszkoleniu oraz dostosowaniu warunków pracy do ograniczeń zdrowotnych, pozwana mogłaby podjąć zatrudnienie, w szczególności przy pracach biurowych lub związanych z obsługą komputera. W ocenie Sądu, prognozy te potwierdziły się. O ile tuż po wypadku uzasadnione było jeszcze udzielenie wsparcia finansowego przez byłego męża, z uwagi na konieczność adaptacji do nowej sytuacji życiowej, o tyle obecnie – po upływie wielu lat – pozwana miała dostatecznie dużo czasu i środków, by zorganizować swoje życie zawodowe i finansowe w sposób pozwalający na uniezależnienie się.

Związek małżeński stron trwał formalnie dziewięć lat, przy czym faktyczne pożycie ustało już po około czterech latach. Od rozwodu minęło już ponad 9 lat, a od rozstania faktycznego stron – dwanaście lat. Strony nie posiadają wspólnych dzieci i nie tworzą już rodziny, do czego oboje się przyczynili, rozstając się. Sąd nie widzi w tej sytuacji podstaw, aby K. M. nadal utrzymywał I. M., która od ponad 9 lat nie jest jego żoną. Jest to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Sąd miał też na uwadze, że w związku z upływem czasu i wiekiem pozwanego, a także pogarszającym się jego stanem zdrowia i przejściem na emeryturę nie ma on już takich możliwości zarobkowych jak poprzednio. Obowiązek alimentacyjny nie może prowadzić do ruiny finansowej zobowiązanego, a do tego prowadziłoby dalsze utrzymywanie wysokich, zasądzonych 9 lat temu alimentów.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Rejonowy uznał, że od ostatniego rozstrzygnięcia nastąpiła taka zmiana stosunków, która uzasadnia uwzględnienie żądania powoda, tj. uchylenie jego obowiązku alimentacyjnego wobec pozwanej z datą wydania wyroku.

Pozwana była w toku niniejszego postępowania reprezentowana przez pełnomocnika z urzędu, wobec czego Sąd przyznał adw. M. C. kwotę 240 zł, tytułem wynagrodzenia za pomoc prawną, zgodnie z §4 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Kwotę tę należało powiększyć o stawkę podatku od towarów i usług, co daje łączną kwotę 295,20 zł i nakazać wypłacić ze Skarbu Państwa – kasa Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w W.. W tym zakresie koszty postępowania należało przejąć na rachunek Skarbu Państwa, biorąc pod uwagę sytuację materialną strony pozwanej.

Sąd pozostawił powoda K. M. (1) przy poniesionych kosztach postępowania, uznając, że odpowiada to zasadom słuszności, w myśl art. 102 Kodeksu postępowania cywilnego.

sędzia Barbara Ciwińska