Wyrok z 28 października 2025, sygn. I C 541/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (2)
Sygn. akt: I C 541/23 upr
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 października 2025 r.
Sąd Rejonowy w Kętrzynie I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
sędzia Sławomir Szubstarski |
|
Protokolant: |
sekretarz sądowy Agnieszka Piskorz |
po rozpoznaniu w dniu 16 października 2025 r. w F.
sprawy z powództwa R. D.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w L.
o zapłatę
I. zasądza od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w L. na rzecz powoda R. D. kwotę 1 048 (jeden tysiąc czterdzieści osiem) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
II. w pozostałym zakresie powództwo oddala;
III. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3 910,72 (trzy tysiące dziewięćset dziesięć, siedemdziesiąt dwa) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania;
IV. nakazuje zwrócić pozwanemu kwotę 387,60 (trzysta osiemdziesiąt siedem, sześćdziesiąt) złotych tytułem niewykorzystanej zaliczki na koszty procesu.
Sygn. akt: I C 541/23
UZASADNIENIE
Powód R. D. wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) S.A. w L. kwoty 11 000 złotych wraz z odsetkami za opóźnienie od 22 marca 2022 r. do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu żądania pełnomocnik powoda wskazał, że 18 lutego 2022 r. doszło do zdarzenia drogowego z udziałem pojazdu powoda (...) nr rej. (...), któremu kierujący pojazdem R. nr rej. (...) nie ustąpił pierwszeństwa doprowadzając do zderzenia obu pojazdów. Sprawca był ubezpieczony w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. Pozwany w wyniku przeprowadzonego postępowania ustalił wartość pojazdu powoda przed szkodą na 17 240 zł, koszt naprawy uszkodzeń na 22 871,27 zł, natomiast wartość auta po szkodzie na 2 798 zł. Jednocześnie pozwany zaoferował sprzedaż wraku auta na aukcji, na której uzyskał ofertę nabycia za 9 425 zł, przy czym oferta była ograniczona czasowo do 24 marca 2022 r. oraz warunkowana niezmiennością stanu pojazdu. Powód tymczasem naprawił częściowo pojazd, po czym sprzedał go za kwotę 12 000 zł. Pozwany decyzją z 15 kwietnia 2022 r. odmówił uznania swojej odpowiedzialności. Szkoda w pojeździe powoda ma charakter całkowity, jej wartość wynika ze zróżnicowania wartości pojazdu przed i po szkodzie (17 240 - 2 798), a dochodzona kwota stanowi jej część. Z kolei odsetek od dochodzonej kwoty powód domaga się w oparciu o art. 817 §1 k.c.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda, na swoją rzecz, kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wskazał, ze odmówił wypłaty odszkodowania albowiem to powód ponosi odpowiedzialność za spowodowanie zdarzenia, a jednocześnie powód kwestionuje wysokość roszczenia powoda. Zdaniem pozwanego uszkodzenie pojazdu powoda nastąpiło z jego winy, jadącego z nadmierną prędkością celowo zmierzającego do kolizji, na co wskazywać ma wcześniejsza wysoka szkodowość jego jazdy (11 kolizji w okresie 2015 - 2022). Co do wysokości roszczenia wartość szkody całkowitej winna zostać ustalona przy uwzględnieniu złożonej oferty nabycia wraku na aukcji.
Sąd ustalił co następuje:
Powód R. D. od 29 grudnia 2021 roku był właścicielem pojazdu V. (...) nr rej. (...), który nabył od spółki (...) sp. z o.o. w L. za kwotę 10 000 zł. W dniu 18 lutego 2022 r. około godziny 21.00 do ronda (...) w F. powód poruszał się tym pojazdem, dojeżdżał prędkością ok. 40 – 50 km/h od strony ulicy (...).
bezsporne, a nadto dowód: 1. akta szkody: zdjęcie faktury VAT i dowodu rejestracyjnego – płyta (...) k.112; 2. Zeznania powoda – k. sdf.
Rondo (...) jest skrzyżowaniem czteroramiennym o dwóch pasach ruchu. Wloty i wyloty ulic stanowiących ramiona ronda posiadają po dwa pasy ruchu w jednym kierunku. Przed każdym wjazdem na rondo usytuowany jest znak pionowy A-7 (ustąp pierwszeństwa przejazdu) oraz C-12 (ruch okrężny), a nadto na pasach ruchu ulic wjazdowych namalowane sa znaki poziome P-8 (strzałka kierunkowa oznaczająca pas przeznaczony dla konkretnego kierunku). Na każdym z lewych pasów ruchu znajduje się strzałka kierunku „na wprost” oraz „w lewo”, natomiast na każdym z prawych pasów ruchu znajduje się strzałka kierunku „w prawo”.
Bezsporne, nadto dowód: opinia biegłego K. Z. – k. 129-160.
Powód zamierzał przez skrzyżowanie jechać na wprost, opuścić rondo drugim jego zjazdem na ulicę (...). Jechał lewym pasem ulicy (...), umożliwiającym jazdę na wprost, lub w skręt w lewo. Zbliżając się do ronda powód dostrzegł wjeżdżający na rondo z lewej jego strony inny pojazd. Widział również nadjeżdżającego wolno z prawej strony W. S.. Chcąc wjechać na skrzyżowanie przed pojazdem wjeżdżającym z lewej jego strony powód przyspieszył do prędkości ponad 50 km/h.
W tym samym czasie na rondo, z prawej strony od ulicy (...), wjeżdżał W. S.. Poruszał się prędkością ok. 10-15 km/h prawym pasem ulicy (...), zamierzał skręcić na skrzyżowaniu w prawo i zjechać z niego na prawy pas ulicy (...).
Jezdnia w tym czasie była mokra.
Jadąc przez skrzyżowanie prędkością ponad 50 km/h wewnętrznym pasem ruchu okrężnego skrzyżowania powód stracił panowanie nad kierowanym przez siebie pojazdem, wskutek czego uderzył bokiem auta w przód pojazdu R., którym świadek S. częściowo (ok. 1 - 2 metrów) wjechał na rondo. Powód przed kontaktem z pojazdem R. nie hamował, skręcił kierownicą w lewo, a po zderzeniu wskutek zarzucenia jego samochodu i dalszego braku hamowania wpadł na chodnik rozdzielający kierunki ruchu ulicy (...) i uderzył w znajdującą się tam latarnię.
Z powodu zderzenia z pojazdem R. uszkodzeniu uległ prawy bok pojazdu V. (...) w postaci powierzchniowych zarysowań. Powód odjechał z miejsca kolizji do domu w F..
Dowód: 1. zeznania świadka W. S. – k. 125-126; 2. Zeznania powoda k. 107v-108.; 3. Akta szkody – płyta (...) k. 112; 4. Opinia biegłego K. Z. – k. 129-160; 5. Opinia uzupełniająca biegłego – k.187v-190.
Na miejscu zdarzenia interweniowała Policja. Zdaniem funkcjonariusza kierujący pojazdem R. był sprawcą kolizji. W. S. w dniu zdarzenia przyznał w pisemnym oświadczeniu, że wymusił pierwszeństwo przejazdu w tym zdarzeniu.
Dowód: 1. Notatka policyjna – k.8; 2. Oświadczenie sprawcy kolizji – k. 9.
Szkoda w pojeździe V. (...) miała charakter całkowity. Wartość pojazdu przed szkodą wynosiła 17 240 zł, natomiast koszt prac naprawczych wynosił 22 871,27 zł.
Bezsporne, nadto dowód: wycena robót – k. 10-18, 19-21.
Po zdarzeniu powód wymienił wahacz dolny i amortyzator pneumatyczny znajdujące się przy lewym przednim kole pojazdu V.. Uszkodzenia tych elementów nie miały związku z kolizją z pojazdem R.. W dniu 11 kwietnia 2022 roku powód zbył pojazd za kwotę 12.000 złotych.
Dowód: 1. Faktura VAT – k. 25; 2. zeznania powoda – k. 107v-108; 3.Opinia biegłego K. Z. – k. 129-160; 4. Opinia uzupełniająca biegłego – k.187v-190; 5. Umowa sprzedaży samochodu – k. 27.
Przedstawiony stan faktyczny Sad ustalił w oparciu o dokumenty przedłożone przez każdą ze stron, w szczególności akta szkody nr (...), nadto na podstawie dowodu z opinii biegłego oraz zeznań świadka W. S. i przesłuchania powoda w charakterze strony.
Stan faktyczny zasadniczo nie był sporny, nie mniej z uwagi na dynamikę całego zdarzenia oraz istotność poszczególnych jego szczegółów – przede wszystkim momentu wjazdu na rondo przez uczestników kolizji – strony wzajemnie obciążały się winą i w konsekwencji wyciągały odmienne wnioski co do zasadności zgłoszonego roszczenia. W ocenie Sądu przeprowadzone dowody z osobowych żródeł zasługiwały na wiarygodność pomimo ich częściowej odmienności, wynikającej z różnych perspektyw. Ocena zeznań uczestników kolizji dokonana z uwzględnieniem treści opinii biegłego pozwoliła na ustalenie przebiegu zdarzenia z 18 lutego 2022 roku zgodnie z przedstawionym stanem faktycznym.
Biegły z dziedziny rekonstrukcji wypadków drogowych K. Z. nie wskazał kategorycznie przebiegu zdarzenia, ale trudno biegłemu z tego czynić zarzut. Biegły analizował dowody takie jakimi dysponuje Sąd. Nie jest w szczególności możliwe ustalenie dokładnego przebiegu zdarzenia albowiem kluczowe dla jego ustalenia okoliczności nie wynikają kategorycznie z żadnego dowodu. Jedyne ustalenia można czynić w oparciu o zeznania świadka W. S. i powoda, którzy opisują je niejednoznacznie, a dodatkowo z różnym stopniem wiarygodności. Opinia biegłego podlega ocenie, przy zastosowaniu art. 233 § 1 k.p.c., przede wszystkim z punktu widzenia zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2017 r., I CSK 328/17). Uwzględniając te kryteria Sąd uznał, że opinia biegłego K. Z. może być zupełną i wystarczającą podstawą ustaleń faktycznych w sprawie.
Sąd zważył co następuje:
Zgodnie z art. 822 §1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Świadczenie ubezpieczyciela obejmuje zapłatę sumy pieniężnej odpowiadającej wysokości poniesionej przez poszkodowanego szkody (art. 805 §1 i 2 k.c.).
Przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej są: zdarzenie, z którym przepis prawny łączy odpowiedzialność odszkodowawczą, powstanie szkody oraz adekwatny związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem i szkodą (art. 361 k.c.). W przypadku wystąpienia wymienionych przesłanek naprawienie szkody, przez podmiot do tego zobowiązany, powinno polegać na przywróceniu w majątku poszkodowanego stanu rzeczy naruszonego zdarzeniem wyrządzającym szkodę, nie może przewyższać jednak wysokości faktycznie poniesionej szkody. Jak trafnie wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Katowicach (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 lutego 1992 r., sygn. akt I ACr 30/92, OSA (...)) gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody, taką szkodę uznaje się za całkowitą. W takim przypadku świadczenie pieniężne ubezpieczyciela obejmuje kwotę odpowiadającą różnicy wartości pojazdu sprzed i po kolizji ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, Legalis nr (...); wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 43/17, Legalis nr (...) ).
Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie nie była zasada odpowiedzialności pozwanego za przedmiotową szkodę w rozumieniu legitymacji biernej. Osią sporu była natomiast kwestia zawinienia ubezpieczonego w powstaniu szkody. Zdaniem pozwanego to powód dążył bowiem do kolizji drogowej z ubezpieczonym, do którego wniosku miała skłaniać prędkość, z jaką powód poruszał się przez skrzyżowanie okrężne oraz jego wcześniejsza historia szkodowa. Sporną była również kwestia wysokość szkody albowiem obie strony odmiennie określały wartość wraku pojazdu. Powód twierdził bowiem, że winna być to kwota 2 798 zł określona przez ubezpieczyciela metodą stopnia uszkodzenia (k. 22-24), pozwany natomiast, że wartość możliwa do uzyskania w drodze sprzedaży aukcyjnej.
Celem wyjaśnienia kwestii zawinienia w kolizji drogowej Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, który w zakresie odtworzenia okoliczności zdarzenia wskazał, że zebrany i przedstawiony materiał tylko w ograniczonym zakresie daje podstawy do określenia przebiegu i przyczyn zaistnienia kolizji . Nie jest bowiem możliwe symulacyjne jednoznaczne ich odtworzenie z uwagi na brak jednoznacznego określenia położeń pojazdów w czasie wjeżdżania na skrzyżowanie oraz miejsca zderzenia pojazdów i ich położeń powypadkowych. Wobec powyższego biegły nakreślił cztery warianty przebiegu wskazując, że bardzo prawdopodobną wersją zdarzenia jest przedstawiona w załączniku nr 4, przy czym w tym przypadku do zderzenia mogłoby dojść po wjechaniu samochodem R. całą długością pojazdu na skrzyżowanie. W wariancie 4 zdaniem biegłego należy przyjąć, że oba pojazdy równocześnie wjechały na skrzyżowanie, a bezpośrednią przyczyną ich zderzenia była nadmierna prędkość pojazdu V. (...).
Wobec nakreślonych przez biegłego trudności Sąd oparł się o zeznania świadka W. S., którego zeznania Sąd w całości uznał za spontaniczne i wiarygodne. Świadek nie ukrywał żadnej okoliczności towarzyszącej mu w czasie zdarzenia, w tym jego przemęczenia wynikającego zarówno z długości przemierzonej tego dnia drogi, jak i z okoliczności jego życia osobistego towarzyszących w tamtym okresie. Świadek wskazał, że do zderzenia obu pojazdów doszło w momencie, gdy wjechał on na rondo częścią swego pojazdu, ok. 1 - 2 metrów.
W tej sytuacji biegły Z. niewątpliwie wskazuje, że pierwszym wjechał na rondo powód, a zatem to kierujący R. ponosi bezpośrednią winę w kolizji drogowej albowiem nie powinien wjeżdżać na rondo w sytuacji na nim znajdował się już powód. Biegły zwrócił jednak uwagę, że powód poruszał się z nadmierną prędkością ponad 50 km/h, niedostosowaną do panujących warunków zarówno pogodowych jak i miejscowych w wyniku czego stracił on panowanie nad prowadzonym przez siebie pojazdem. Biegły wskazał, że poruszając się w ruchu okrężnym zewnętrznym pasem (powinien jechać wewnętrznym pasem, o mniejszej średnicy), powód mógł poruszać się co najwyżej prędkością 30 – 33 km/h, aby nie stracić przyczepności.
Zatem należało przyjąć za biegłym, że bezpośrednią przyczyną kolizji było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu przez świadka S. kierującego pojazdem R., do czego zobowiązywał go znak drogowy A-7.
W tym miejscu należy wskazać, że przepis art. 362 k.c. zawiera normę adresowaną do Sądu, nakazującą mu zmniejszenie odszkodowania ustalonego zgodnie z art. 361 k.c. w sytuacji, gdy poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, zaś stopień redukcji ma ustalić sąd stosownie do stopnia winy obu stron. Nadto przyjmuje się w nauce, że stanowiące współprzyczynę szkody zachowanie poszkodowanego powinno być zarzucalne (zawinione).” Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy ( wyrok S.N. z 30 czerwca 2023 r. II CSKP (...)/22, publ. Legalis) ustawodawca nie wprowadził szczegółowych zasad ani kryteriów dotyczących zmniejszenia odszkodowania, co zresztą byłoby nierealne z uwagi na różnorodność możliwych uszczerbków oraz zdarzeń (zachowań), które mogą skutkować uznaniem różnego stopnia przyczynienia się poszkodowanego. Jedynym, ogólnym kryterium wskazanym w art. 362 KC, jest konieczność oceny „okoliczności”, a wśród nich w szczególności wyróżniono stopień winy obu stron. Oznacza to, że w istocie każdorazowo to na sądzie meriti spoczywa obowiązek ustalenia okoliczności oraz rozważenia tego, czy i w jakim stopniu wynika z nich konieczność uznania, że należne odszkodowanie powinno zostać zmniejszone. Sąd powinien przy tym uwzględnić wszystkie istotne okoliczności, których wystąpienie miało znaczenie dla powstania szkody, a zatem które co najmniej mogą wpłynąć na ustalenie zakresu obowiązku naprawienia szkody.
Podstawowe znaczenie dla przyjęcia przyczynienia się do szkody ma ustalenie dokonane na podstawie badania stanu faktycznego, że bez udziału poszkodowanego szkoda hipotetycznie nie powstałaby lub nie przybrałaby rozmiarów, które ostatecznie w rzeczywistości osiągnęła.
Na gruncie niniejszej sprawy Sąd Rejonowy miał na względzie absolutnie nieprawidłową, wręcz niebezpieczną taktykę i technikę jazdy powoda, która w ocenie Sądu obiektywnie była obiektywnie współistniejącą przyczyną zaistniałej kolizji drogowej.
Z zeznań powoda, które w ocenie Sądu zasługiwały na wiarygodność, wynika, że dojeżdżając ba rondo przyspieszył, aby wjechać przed pojazd który już wjeżdżał na rondo. Taki manewr nie można ocenić inaczej, jak tylko w kategorii wymuszenia pierwszeństwa przejazdu innemu pojazdowi wjeżdżającemu na skrzyżowanie z lewej strony. Aby to osiągnąć powód przyspieszył prędkość swojego pojazdu do ponad 50 km/h, co uniemożliwiało bezpieczne pokonanie skrzyżowania okrężnego bez względu na zachowanie kierującego pojazdem R..
Stosownie do przepisów ustawy z 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym (dalej: p.r.d.) kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu (art. 19 ust. 1 p.r.d.), utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu (art. 19 ust. 2 pkt 3 p.r.d.), może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności (art. 22 ust. 1 p.r.d.) i wyraźnie sygnalizować kierunkowskazem zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu (art. 22 ust. 5 p.r.d.).
Stosując zasady nakładane na kierujących ustawą o ruchu drogowym rozpocząć należy od tego, że powód winien zatrzymać pojazd przed skrzyżowaniem i umożliwić przejazd innemu pojazdowi, który już na skrzyżowaniu się znajdował. Chcąc przejechać przez rondo w kierunku „na wprost” powinien przejechać jego wewnętrznym pasem, z prędkością nie przekraczającą 30 km/h, a następnie na wysokości wewnętrznego pasa ulicy (...) przeciąć zewnętrzny pas ronda i zjechać z niego na wewnętrzny pas ulicy (...). Nawet jeśli naruszając wskazane reguły powód wjechał na rondo z nadmierną prędkością, to powinien podjąć manewr hamowania celem zachowania panowania nad kierowanym przez siebie pojazdem i kontynuowania jazdy w pierwotnie obranym kierunku.
Tymczasem powód bez zachowania jakiejkolwiek ostrożności, w widocznym dal niego wzmożonym ruchu (z obu kierunków widział pojazdy) przyspieszył do prędkości nie tylko administracyjnie niedozwolonej, ale niebezpiecznej w stopniu oczywistym, nie pozwalającym na utrzymanie pojazdu w ruchu okrężnym. Jest to o tyle istotne, że świadek S. wjeżdżał na rondo prawym pasem ulicy (...), prędkością 10 - 15 km/h, z zamiarem poruszania się przez rondo jego zewnętrznym pasem i opuszczenia skrzyżowania pierwszym zjazdem na zewnętrzny pas ulicy (...). Zachowanie przez powoda obowiązków wynikających z przepisów ruchu drogowego, w szczególności wyżej przywołanych, czyniłoby bezkolizyjnymi tory jazdy obu pojazdów poruszających się przez rondo w tym samym czasie. Ich kierunki nie kolidowałyby ze sobą. Widząc powoda wjeżdżającego na rondo z lewego pasa ulicy (...) świadek S. mógł założyć bezkolizyjność toru jazdy, skoro sam nie zamierzał wjeżdżać na wewnętrzny pas ruchu okrężnego, na którym powinien znajdować się powód przy założeniu, że powód zastosuje się do przepisów ruchu drogowego. Takie założenie ma swoje umocowanie w treści art. 4 p.r.d..
W takiej sytuacji, w ocenie Sądu, chociaż zachowanie powoda nie było bezpośrednią przyczyną kolizji, to w okolicznościach zdarzenia jego wina miała charakter dominujący, uzasadniający określenie stopnia przyczynienia się powoda do zdarzenia na poziomie 80 %. Winą świadka S. był wjazd na rondo pomimo, że powód już się na nim znajdował. Podobną winę przypisać można również powodowi z tą różnicą, że ten przyspieszył do prędkości niebezpiecznej, i trudno winić kierującego pojazdem R., że tej okoliczności nie przewidział. Gdyby powód jechał prędkością bezpieczną i po pasie ruchu dedykowanym dla jego kierunku jazdy, do kolizji nie powinno dojść. Brawurowe przyspieszenie mogło mieć jednak wpływ na postrzeganie kierującego pojazdem R., a dodatkowo takim manewrem powód wprowadził kierowany przez siebie pojazd w stan bezwładności, którego nie był w stanie utrzymać i który zarzuciło na zewnętrzny pas ruchu okrężnego znacznie wcześniej od miejsca, w którym zgodnie z zamierzonym kierunkiem jazdy powinien go przeciąć opuszczając rondo. Warto zwrócić w tym miejscu uwagę, że skoro doszło do kontaktu z pojazdem R. w sytuacji, gdy ten dopiero co wjeżdżał 1 – 2 metrów ze swego kierunku na pas okrężny, to w świetle wariantów przedstawionych przez biegłego (wariant 1 lub 2 – k. 147,150) można założyć, że gdyby pojazd R. nie pojawił się w tym miejscu skrzyżowania, powód najprawdopodobniej wypadłby z ronda przed zamierzonym zjazdem.
Przechodząc w tym miejscu do kwestii wysokości roszczenia, to niesporne były okoliczności całkowitego charakteru szkody w pojeździe powoda oraz jego wartość przed szkodą 17 240 zł. Kluczowym dla określenia wysokości szkody było ustalenie wartości wraku.
Nie można zgodzić się z powodem, że wartość tę winna określać kwota kosztorysowa ustalona metodą stopnia uszkodzenia. Nie przedstawia ona bowiem rynkowej wartości wraku pojazdu, a tylko taka mogłaby stanowić podstawę określenia szkody, jako różnicy między rynkowymi wartościami pojazdu przed i po szkodzie. Wycena, na którą powoływał się powód przedstawiała różne wartości pojazdu, w zależności od przyjętej metody. Określona różnymi metodami wartość pojazdu wynosiła również 864 zł, a nawet 0 zł (wyliczenie wartości pojazdu – k. 23). Wartości te nie miały nic wspólnego z wartością rynkową, co zdaje się potwierdzać zarówno oferta uzyskana podczas aukcji jak również cena sprzedaży uzyskana ostatecznie przez powoda. Co prawda powód naprawił elementy prawego przedniego zawieszenia pojazdu (wahacz oraz amortyzator), ale z opinii biegłego Z. jasno wynika, że uszkodzenie tych elementów nie miało związku z kolizją zawinioną przez kierującego pojazdem R.. Wyeliminowanie zatem tego uszkodzenia nie przeszkadza w żadnym stopniu, aby uzyskaną przez powoda cenę sprzedaży auta (12 000 zł) ustalić jako wartość pojazdu po szkodzie powstałej w wyniku kolizji z pojazdem R..
Sąd Rejonowy podziela utrwalony pogląd orzecznictwa oraz doktryny, że zgodnie z zasadą kompensacji szkody wartość odszkodowania nie może przekraczać wielkości szkody istniejącej w chwili jej naprawienia. Wielkość szkody ma dynamiczny charakter, co oznacza, że zdarzenia zaistniałe między wyrządzeniem szkody, a jej naprawieniem, mają pływ na określenie wysokości szkody. W sytuacji, w której powód po zaistnieniu kolizji, i przed naprawieniem uszkodzeń powstałych w jej wyniku, zbył pojazd za kwotę 12 000 zł, to ta wartość winna stanowić element określający wysokość wyrządzonej powodowi szkody. Różnica między bezsporną wartością pojazdu przed szkodą oraz po nakazuje stwierdzić, że szkoda powoda wskutek kolizji drogowej z 18 lutego 2022 roku wyniosła 5 240 zł (17 240 -12 000). Jednocześnie jednak, przyjęty przez Sąd Rejonowy 80% stopień przyczynienia się powoda do zaistnienia wypadku, powodował konieczność stosownego zmniejszenia wysokości odszkodowania przyznanego w wyniku rozpoznania roszczenia do kwoty 1 048 złotych.
Nie zasługiwało na uwzględnienie również żądanie zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie od przyznanej kwoty odszkodowania. Wprawdzie zasadą jest orzekanie o odsetkach za opóźnienie w spełnieniu świadczenia odszkodowawczego przez ubezpieczyciela od dnia ich wymagalności, którego identyfikacja winna być pochodną upływu jednego z terminów wskazanych w art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z 22 maja 2013r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U.2003.124.1152), jednak istnieją od tego wyjątki. Warto w związku z tym przypomnieć ukształtowane i utrwalone w orzecznictwie poglądy na to zagadnienie. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 18 stycznia 2018r. (sygn.: V (...)17, publ. LEX nr (...)) wszystkie aktualne problemy dotyczące wykładni art. 481 § 1 k.c. w związku z określeniem daty, od której poszkodowanemu należą się odsetki od zasądzonego na jego rzecz zadośćuczynienia zostały podsumowane i szczegółowo objaśnione w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10 (niepubl.). Sąd Najwyższy wskazał w nim, że rozbieżność stanowisk co do początkowego terminu naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wpisuje się w szerszą problematykę oznaczenia początkowego terminu naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie odszkodowania za naprawienie szkody majątkowej. Przytoczył też poglądy, według których zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę jest wymagalne dopiero z dniem wyrokowania przez sąd (art. 316 k.p.c.), a zobowiązany dopiero od tego dnia pozostaje w opóźnieniu w zapłacie zasądzonego zadośćuczynienia i tym samym dopiero od tego dnia należą się od niego odsetki za opóźnienie oraz przeciwne, stosownie do których zobowiązany ma zapłacić zadośćuczynienie za krzywdę niezwłocznie po wezwaniu przez uprawnionego (art. 455 in fine k.c.) i od daty wyznaczonej mu do spełniania tego świadczenia powinny być zasądzone odsetki za opóźnienie. W powołanym wyroku z 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10 Sąd Najwyższy stwierdził, że żadne z przytoczonych rozwiązań nie może być uznane za wyłącznie właściwe, gdyż data, z którą w okolicznościach konkretnej sprawy zakład ubezpieczeń popada w opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego na rzecz poszkodowanego wymaga określenia indywidualnie. To stanowisko znalazło akceptację także w innych orzeczeniach Sądu Najwyższego (por. np. nieopublikowane wyroki z 8 marca 2013 r., III CSK 192/12, 7 marca 2014 r., IV CSK 375/13, z 3 marca 2017 r., I CSK 213/16).
Odnosząc te uwagi do realiów niniejszej sprawy stwierdzić należy, że zaistniały podstawy do odstąpienia rozstrzygnięcia o odsetkach ustawowych za opóźnienie – w zapłacie odszkodowania od reguły determinowanej brzmieniem art. 14 ust. 1 w/w ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, na korzyść przyjęcia wymagalności roszczenia o te odsetki od daty uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie. W istotnym stopniu uzasadnionym okazał się zarzut pozwanego niesłuszności dochodzonego roszczenia z uwagi na przyczynienie się powoda do powstania szkody. Określenie stopnia tego przyczynienia, a w konsekwencji ostatecznego określenia wysokości szkody podlegającej restytucji możliwe było dopiero po przeprowadzeniu postępowania dowodowego i wyjaśnienia wszelkich okoliczności mających wpływ. Uprawomocnienie się orzeczenia rozstrzygającego niniejszą sprawę zdefiniuje bezwzględny obowiązek pozwanego tak co do wysokości, jak i terminu jego spełnienia. Dlatego od tej daty Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty przyznanego odszkodowania.
W pozostałym zakresie żądanie podlegało oddaleniu jak nieuzasadnione, o czym Sąd orzekł w punkcie II wyroku.
O kosztach Sąd orzekł w punkcie III, na podstawie art. 100 k.p.c. przyjmując, że powód utrzymał się w 9 % zgłoszonego żądania. Na koszty procesu złożyły się opłata (750 zł), koszt opinii biegłego (1112,40 zł), oraz wynagrodzenie pełnomocników ((...)), łącznie 9 096,40 zł, z czego pozwanego obciążała kwota 818,68 zł. Ponieważ powód poniósł koszt procesu w kwocie 4 729,40 zł (opinia biegłego i pełnomocnik), Sąd zasądził na jego rzecz od powoda różnicę, tj. kwotę 3 910,72 zł.
O niewykorzystanej zaliczce na koszt procesu Sąd orzekł na podstawie art. 84 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych jak w punkcie IV wyroku.
ZARZĄDZENIE
1. (...);
2. (...);
3. (...).
F., 20 listopada 2025 r.