sygn. I C 237/24 26 listopada 2025 Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu

Wyrok z 26 listopada 2025, sygn. I C 237/24

Data orzeczenia 26 listopada 2025
Sąd Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Krzysztof Rogalewicz
Tagi
#Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I C 237/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 listopada 2025 roku

Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia Krzysztof Rogalewicz

Protokolant: st. sekretarz sądowy Agnieszka Malinowska-Sobotka

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 listopada 2025 roku w G.-D.

sprawy z powództwa (...) z. (...)

przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda (...) z. (...)kwotę 2.500 zł (dwa tysiące pięćset złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie poczynając od dnia 14 czerwca 2024 roku do dnia zapłaty,

2.  oddala w pozostałej części,

3.  zasądza od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda (...) z. (...)kwotę 663,92 zł (sześćset sześćdziesiąt trzy złote dziewięćdziesiąt dwa grosze) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia.

sędzia

Krzysztof Rogalewicz

I C 237/24

UZASADNIENIE

Powód (...) z. (...) wniósł o zasądzenie od pozwanej kwoty 4.728,98 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 14 czerwca 2024 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 540 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 23 lipca 2024 roku do dnia zapłaty (pozew – k. 4-6).

Pozwany (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. wniosła o oddalenie powództwa (sprzeciw od nakazu zapłaty – k. 49-61).

Sąd ustalił i zważył, co następuje:

W dniu 30 kwietnia 2024 roku doszło do kolizji drogowej w wyniku, której uszkodzony został pojazd marki V. (...) o nr rej. (...) należący do D. P. i W. P.. Sprawa kolizji był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej OC w (...) S.A.

Pozwana przyjęła odpowiedzialność za zaistniałe zdarzenie i przyznała poszkodowanym świadczenie w kwocie 3.123,83 zł.

17 czerwca 2024 roku D. P. i W. P., umową cesji, dokonali przelewu wierzytelności wobec pozwanej wynikającej z uszkodzenia pojazdu w związku z wyżej przedstawionym zdarzeniem na rzecz (...) Sp. z o.o. z siedzibą w O., za wynagrodzeniem w kwocie 2.000 złotych. Poszkodowani zawierając umowę wiedzieli, że zrzekają się prawa do dalszych roszczeń względem ubezpieczyciela. Zostali też poinformowani przez (...) Sp. z o.o. o kosztorysowej, szacunkowej wysokości szkody.

18 czerwca 2024 wierzytelność wobec pozwanego, na podstawie umowy cesji wierzytelności, nabył powód.

Poszkodowani naprawili uszkodzony pojazd, doprowadzając go, w ich ocenie, do stanu sprzed kolizji. Na naprawę przeznaczyli otrzymane odszkodowanie, wynagrodzenie z tytułu cesji, a ponadto wydali około 500 złotych. Łącznie ponieśli w związku z tym wydatki w kwocie około 5.623,83 złote.

Powód wykonał kalkulację naprawy uszkodzonego pojazdu, z której wynika, że całkowity koszt naprawy wynosi 7.852,81 zł. Koszt sporządzenia kosztorysu to 540 złotych,

(decyzje pozwanego – k. 11-12, 75, 78-79, kalkulacja naprawy wykonana przez pozwanego – k. 13-17, 75v.-77, kalkulacja naprawy wykonana przez powoda – k. 18-20, faktura za wykonanie prywatnej opinii – k. 21, wezwanie do zapłaty – k. 22, pismo pozwanego – k. 23, 80, umowa cesji – k. 24-30, 96-97, kserokopia dowodu rejestracyjnego – k. 31-32, oświadczenie poszkodowanych – k. 33-34, akta szkody – płyta CD – k. 81, zeznania świadka D. P. – k. 118-119 e-protokół rozprawy z dnia 22 listopada 2024 roku od 00:02:14 do 00:16:15, zeznania świadka W. P. – k. 119, e-protokół rozprawy z dnia 22 listopada 2024 roku od 00:17:19 do 00:25:29).

Naprawa pojazdu, w ujęciu kosztorysowym, przy użyciu części oryginalnych wyniosłaby 7.937,96 zł, a przy zastosowaniu części zamiennych O oferowanych przez innych dystrybutorów i (...) dystrybuowanych przez producenta wyniosłaby 7.515,19 zł,

(opinia biegłego P. L. – k. 133-148, zeznania biegłego– k. 174, e-protokół rozprawy z dnia 12 listopada 2025 roku od 00:00:58 do 00:05:29).

Powód wniósł o zasądzenie od pozwanego kwoty 4.728,98 złotych, co stanowi różnicę między wyliczonym na podstawie kalkulacji kosztem naprawy uszkodzonego pojazdu, a kwotą wypłaconą przez pozwanego poszkodowanym oraz kwoty 540 złotych tytułem wykonania prywatnej opinii

(pozew – k. 4-6, pisma – k. 89-94, 153-155).

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa argumentując, iż zapłacił już poszkodowanym pełną kwotę należnego odszkodowania. Kwestionował też ważność umowy przelewu (cesji), w której poszkodowani byli konsumentami twierdząc, że działali pod wpływem błędu, nie wiedząc jakiej kwoty dochodzić będzie nabywca wierzytelności. Jego zdaniem naruszone zostały prawa konsumenckie poszkodowanych

(sprzeciw od nakazu zapłaty – k. 49-61, pisma – k. 103-105, 120-121, 158-160).

Zgodnie z treścią art. 435 § 1 Kc prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej, albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Odpowiedzialność przewidzianą w tym artykule ponosi również samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody - art. 436 § 1 Kc. W wyniku zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przez posiadacza mechanicznego środka komunikacji ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony - art. 822 § 1 Kc. W myśl art. 822 § 4 Kc uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.

W niniejszej sprawie bezspornym między stronami był fakt zaistnienia zdarzenia komunikacyjnego, w wyniku którego uszkodzony został samochód marki V. (...) o nr rej. (...). W dacie szkody sprawcę zdarzenia komunikacyjnego z pozwaną łączyła umowa ubezpieczenia OC. Przedmiotem sporu nie była zatem zasada odpowiedzialności pozwanej za przedmiotową szkodę.

Orzekając w niniejszej sprawie sąd oparł się na zeznaniach świadków D. P. i W. P., którzy naprawili uszkodzony pojazd. Należało zwrócić uwagę, że poszkodowani przywrócili, w ich ocenie, pojazd do stanu sprzed wypadku. Ponadto wskazali, że kwota wypłaconego ubezpieczenia nie była wystarczająca do pokrycia kosztów naprawy. Aby naprawić pojazd dodatkowo zapłacili kwotę 2.000 złotych, którą otrzymali za przelew wierzytelności oraz dołożyli kolejne 500 zł swoich środków.

Powyższe okoliczności skłoniły sąd do przyjęcia, że „górną granicę obowiązku naprawienia szkody w przypadku naprawienia pojazdu przed procesem wyznacza tylko faktyczny, rzeczywisty koszt naprawienia rzeczy, a nie hipotetyczny koszt jej naprawienia" (wyrok SA w Łodzi z 3 grudnia 2020 roku, I ACa 1201/19, LEX nr 3369241). W ocenie sądu orzekając o wysokości odszkodowania naprawionego pojazdu, należy uwzględnić rzeczywiście poniesiony koszt naprawy, ale także sposób naprawy. Nie można bowiem zaakceptować takiego rozwiązania w przypadku jedynie częściowej naprawy czy też przy naprawie połączonej z użyciem części i materiałów gorszej jakości, zwłaszcza z powodu nie wypłacenia przez ubezpieczyciela osobie poszkodowanej odpowiedniej kwoty odszkodowania w ustawowym terminie. Stojąc przed koniecznością niezwłocznej naprawy pojazdu, przy niedostatecznej, zaniżonej kwocie ubezpieczenia, poszkodowani często decydują się na naprawę jak najmniejszym kosztem, stosując części i materiały gorszej jakości. W niniejszej sprawie takie okoliczności nie wystąpiły.

Sąd w pełni dał wiarę zeznaniom poszkodowanych D. P. i W. P., którzy wskazali, że koszt naprawy uszkodzonego pojazdu wyniósł około 5.623,83 zł, doprowadzając go, w ich ocenie, do stanu sprzed kolizji. Brak zatem podstaw do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego ponad tę kwotę.

Zarzuty pozwanego, który twierdził, że wypłacił już pełne odszkodowanie nie znalazły potwierdzenia nie tylko w zeznaniach D. P. i W. P., ale też w opinii biegłego z dziedziny techniki samochodowej i ruchu drogowego. Opinię biegłego P. L. sąd uznał za sporządzoną w sposób rzetelny i profesjonalny. Opinia ta potwierdziła też, że wskazana przez poszkodowanych kwota, za którą dokonali naprawy, w żaden sposób nie może być uznana za wygórowaną.

Co więcej, gdyby samochód nie został do tej pory naprawiony decydowałaby wyliczona przez biegłego kosztorysowo ustalona wysokość szkody, to jest przy zastosowaniu części zamiennych O oferowanych przez innych dystrybutorów i (...) dystrybuowanych przez producenta kwota 7.515,19 złotych. Zatem pozwany wypłacił poszkodowanym jedynie 41,6 % kwoty, którą powinien wypłacić, gdyby sporządził kosztorys w sposób rzetelny i obiektywny.

Pozwany kwestionował ważność umowy przelewu (cesji), w której poszkodowani byli konsumentami. Jego zdaniem naruszone zostały prawa konsumenckie, w szczególności prawo do odstąpienia od umowy. Przesłuchana w charakterze świadka D. P. zeznała, że miała pełne rozeznanie co do charakteru umowy przelewu wierzytelności i zdawała sobie sprawę z jej skutków. Jak stwierdziła dla niej najważniejsza była możliwość naprawy samochodu za otrzymane pieniądze.

Oceny prawnej w niniejszej sprawie, w tym kwestii nieważności cesji wierzytelności nie można, zdaniem sądu, dokonać bez uwzględnienia wszystkich okoliczności sprawy. Na uwagę zwłaszcza zasługuje rzekoma obrona praw poszkodowanych konsumentów przez pozwanego.

W niniejszej sprawie sąd ustalił, że ubezpieczyciel wypłacił poszkodowanym jedynie 41,6 % kwoty wyliczonej w opinii biegłego kosztorysowej wysokości szkody, którą powinien wypłacić, gdyby sporządził kosztorys w sposób rzetelny i obiektywny. Wprawdzie poszkodowani naprawili auto taniej, niż to wyliczył biegły, ale i tak wypłacona kwota to tylko 55,5 % kwoty za którą dokonali naprawy. Bezsprzecznie zatem nie mogli za otrzymane odszkodowanie naprawić auta. Zrobili to dopiero po otrzymaniu wynagrodzenia za sprzedaż wierzytelności.

Zatem pozwany nie wywiązał się ze swojego zobowiązania, rażąco zaniżając kwotę odszkodowania. Działanie takie uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające interesy poszkodowanych jako konsumentów w zawartej umowie ubezpieczenia.

Reasumując, gdyby pozwany w sposób rzetelny oszacował wysokość szkody i wypłacił odszkodowanie w odpowiedniej kwocie, do niniejszej sprawy zapewne by nie doszło.

Niewątpliwie jednak również powód, a także jego poprzednik prawny, działali przede wszystkim we własnym interesie. Należy mieć na względzie okoliczność, iż powód nabywał jednak prawa niepewne co do możliwości ich realizacji, co częściowo wykazał także niniejszy proces. Wobec stanowiska ubezpieczyciela już chwili cesji wiadomo było, iż uzyskanie dalszego odszkodowania możliwe jest jedynie w drodze procesu sądowego. Powód musiał zatem liczyć się z wyłożeniem stosownych środków finansowych na: sporządzenie kosztorysu, opłacenie pełnomocnika, dokonanie opłaty od pozwu, wyłożenie kosztów opinii biegłego itp. Same wyłożone koszty procesu to: opłata od pozwu, ustanowienie profesjonalnego pełnomocnika oraz zaliczkowe koszty opinii biegłego. Trudno zatem podzielić pogląd pozwanego, że umowa cesji wprowadzała poszkodowanych w błąd i była działaniem na ich szkodę.

W konsekwencji, w tej konkretnej sprawie (co także należy podkreślić) nie mamy do czynienia z sytuacją pokrzywdzenia poszkodowanych jako konsumentów. Po otrzymaniu odszkodowania, które uważali za znacząco niewystarczające, nie podjęli oni dalszych działań przeciwko ubezpieczycielowi, zdając sobie zapewne z ryzykiem z tym związanym. Nie zamierzali wnosić pozwu o odszkodowanie, a zbywając wierzytelność otrzymali dalsze środki pozwalające na dokonanie naprawy pojazdu. Pełne ryzyko ich dochodzenia poniósł powód, ze skutkiem jaki opisano wyżej.

Reasumując, sąd nie znalazł podstaw, aby w tej sprawie uznać umowę cesji za nieważną.

Co do wysokości odszkodowania, jak już wskazano wyżej, sąd stoi na stanowisku, że w okolicznościach niniejszej sprawy powinno ono odpowiadać faktycznym kosztom przywrócenia stanu sprzed wystąpienia szkody. Aby naprawić auto poszkodowani wydali, poza wypłaconym odszkodowanie, jeszcze 2.500 złotych. Orzeczona kwota do zapłaty przez pozwanego stanowi różnicę między faktycznie poniesionym kosztem naprawy pojazdu, a wypłaconym odszkodowaniem.

Sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie uznając, że skoro naprawa pojazdu przywróciła mu, zdaniem właścicieli, jego wartość sprzed wypadku, odszkodowanie winno odpowiadać faktycznie poniesionym kosztom takiej właśnie naprawy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, z dnia 22 lutego 2007 r., sygn. akt I ACa 1179/06, LEX nr 298601). Tym samym sąd nie uwzględnił kalkulacji przedstawionej przez powoda, bowiem była ona wyłącznie hipotetycznym założeniem naprawy i nie odpowiadała kosztom naprawy uszkodzonego pojazdu poniesionym przez poszkodowanych.

Co do kosztów procesu sąd, w oparciu o przepisy art. 98 § 1, 1 1 i 3 Kpc oraz art. 99 Kpc w zw. z art. 100 Kpc, biorąc pod uwagę wynik procesu, zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 663,92 złote tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie poczynając od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Powód wygrał w 47,4 %, pozwany w 52,6%. Powód poniósł łącznie 3.417 złotych tytułem kosztów procesu, które obejmowały: opłatę od pozwu w kwocie 400 złotych, koszty zastępstwa procesowego w kwocie 1.800 złotych, opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych oraz zaliczkę na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 1.200 zł. Pozwana poniosła koszt zastępstwa pełnomocnika w kwocie 1.800 złotych i opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych. Zasądzona kwota stanowi różnicę pomiędzy kosztami należnymi powodowi, który wygrał sprawę w 47,4%, to jest 1.619,66 złotych, a kosztami należnymi pozwanej, która wygrała sprawę w 52,6%, to jest 955,74 złotych.

sędzia

Krzysztof Rogalewicz