Wyrok z 16 grudnia 2025, sygn. III C 894/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
Sygn. akt III C 894/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 16 grudnia 2025 r.
Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie III Wydział Cywilny
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
Sędzia Justyna Pikulik |
|
Protokolant: |
Marta Suszwedyk |
po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2025 r. w Szczecinie na rozprawie
sprawy z powództwa P. F.
przeciwko K. Z.
o zapłatę
1. zasądza od pozwanego K. Z. na rzecz powoda P. F. kwotę 84.700 zł (osiemdziesiąt cztery tysiące siedemset złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 5 marca 2024 r. do dnia zapłaty,
2. zasądza od pozwanego K. Z. na rzecz powoda P. F. kwotę 1.500 euro (tysiąc pięćset euro) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 5 marca 2024 r. do dnia zapłaty,
3. zasądza od pozwanego K. Z. na rzecz powoda P. F. kwotę 9.976 zł (dziewięć tysięcy dziewięćset siedemdziesiąt sześć złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 5.417 zł (pięć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty,
4. nakazuje pobrać od pozwanego K. Z. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Szczecin – Centrum w Szczecinie kwotę 1.799,76 zł (tysiąc siedemset dziewięćdziesiąt dziewięć złotych siedemdziesiąt sześć groszy) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sygn. akt III C 894/24
UZASADNIENIE
Pozwem z 5 sierpnia 2024 r. powód P. F. reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika wniósł o zasądzenie od pozwanego K. Z. kwoty 84.700 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od 5 marca 2024 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 1.500 euro wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od 5 marca 2024 r. do dnia zapłaty. Ponadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, w tym opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda odsetek od kosztów procesu w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że był właścicielem przedmiotów małej architektury (wcześniej przedmioty te nabył w większości od zarządzanej przez siebie niemieckiej spółki kapitałowej, a w części bezpośrednio od producenta), które to przedmioty służyły do produkcji materiałów reklamowych realizowanych przy współudziale z pozwanym. Przedmioty te znajdowały się na placu, którym miał dysponować pozwany. Strony ustaliły, że pozwany będzie upoważniony do odbierania ceny oraz wydawania tych przedmiotów kupującym, których wskaże mu powód. Kupujący w sumie przekazali pozwanemu kwotę 84.700 zł i 1.500 euro. Pozwany zobowiązał się do wydawania tych przedmiotów i odbierania ich ceny bez dodatkowego wynagrodzenia. Po wyprzedaniu większości przedmiotów, pozwany unikał kontaktów z powodem i dopiero po wezwaniu go do zapłaty przez pełnomocnika powoda, przelał część należnych powodowi pieniędzy, jednak uczynił to na rzecz spółki (...) & Co. KG, która to spółka nie była jednak właściwym odbiorcą tych środków. Wraz z przelewem tych pieniędzy, pozwany złożył tej spółce oświadczenie o potrąceniu części tej wierzytelności z wierzytelnością, jaka miała przysługiwać mu od tego podmiotu. Uzasadniając datę wymagalności roszczenia, powód wskazał, że jest to być ostatni dzień, w którym pozwany mógł spełnić te świadczenie zgodnie z ostatecznym wezwaniem do zapłaty z 27 lutego 2024 r., w którym powód wyznaczył mu 3 dniowy termin na zwrot żądanych kwot, a pozwany wezwanie te miał odebrać 1 marca 2024 r., a zatem roszczenie odsetkowe jest zasadne dnia 5 marca 2024 r.
W odpowiedzi na pozew z 23 stycznia 2025 r. pozwany K. Z. reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika, wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Pozwany przyznał, że współpracował z (...) spółkami (...)-trade GmbH oraz (...) & Co KG, współpraca polegała na nagrywaniu materiałów filmowych dla tychże spółek. Pozwany wskazał, że korzystał z planu filmowego przy ul. (...) w S. przy nagrywaniu materiałów dla (...) & Co KG. Pozwany przyznał też fakt pomocy powodowi przy sprzedaży ruchomości wskazywanych w pozwie oraz poboru przez pozwanego kwot wskazywanych przez pozwanego.
Pozwany zaprzeczył jednak, aby rzeczy, przy sprzedaży których pomagał, były własnością powoda. Wskazał, że stanowiły one własności (...) & Co KG. Podniósł, że w sprzedaży tych przedmiotów pomagał on przedmiotowej spółce, a nie P. F. jako osobie fizycznej. Pozwany wskazał, że nie był informowany o tym, że rzeczy te stanowią własność P. F., a nie niemieckiej spółki. Ponadto pozwany zaznaczył, że (...) & Co KG była mu winna kwotę 69.996,14 zł, a zobowiązania tego nie wypełniła. W związku z tym, pozwany potrącił tę kwotę z kwotą, jaką pobrał od kupujących za przedmioty znajdujące się na placu przy ul. (...) i przelał kwotę 14 703, 86 zł oraz 1.500 EUR na konto (...) & Co KG.
W piśmie z 31 marca 2025 r. powód P. F. przyznał, że pozwany w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej współpracował ze spółką niemiecką (...) oraz spółką (...) & Co KG, której prezesem jest powód oraz, że na potrzeby wykonywania filmów oraz zdjęć przez pozwanego na rzecz spółki (...) & Co KG umieszczono na wynajętym placu w S. przedmioty szczegółowo opisane w pozwie, a także, że pracownicy polskiej spółki z grupy kapitałowej należącej do powoda – (...) sp. z o.o. z siedzibą w J. byli zaangażowani w proces sprzedaży produktów, z zastrzeżeniem jednak, że wynikało to z faktu, że powód na stale zamieszkuje w Niemczech, przez co potrzebował wsparcia osób przebywających w Polsce w procesie sprzedaży obiektów. Pozwany przyznał także, że na koniec współpracy między pozwanym a (...) & Co KG pozwany miał odbierać pieniądze od kupujących i wydawać im na podstawie dyspozycji powoda określone przedmioty, oraz, że pozwany przelał jedynie niewielką część środków odebranych ze sprzedaży obiektów na rachunek spółki (...) & Co KG, lecz spółka ta, jako podmiot nieuprawniony, bezzwłocznie zwróciła pozwanemu te środki z adnotacją „błędny odbiorca”. Ponadto powód bezzwłocznie poinformował pozwanego, że dokonał płatności na rzecz niewłaściwego podmiotu i wezwał go do przelania pobranych kwot na wskazany adres. Jednocześnie powód zaprzeczył, że sprzedane ruchomości nie były jego własnością w dniu sprzedaży; że spółka (...) & Co KG była kiedykolwiek właścicielem obiektów; że pozwany otrzymał informację, że rzeczy należą do powoda dopiero po złożeniu oświadczenia o potrąceniu wzajemnych należności; że nie wykazał, by obiekty te w dacie ich sprzedaży były własnością powoda; że nabycie przez niego obiektów miało uniemożliwić pozwanemu dokonanie potrąceń wobec spółki (...) & Co KG; że żądane kwoty zostały rozliczone z (...) & Co KG; że przekazał informację, że są to jego obiekty, aby nie zapłacić za ostatnie faktury pozwanemu i że pozwany miał uzyskać od powoda lub od spółki (...) & Co KG jakiekolwiek wynagrodzenie za czynności wydawania obiektów i odbioru cen od kupujących. Ponadto powód wskazywał na niedopuszczalność złożenia przez pozwanego oświadczenia o potrąceniu, w sytuacji, w której brak jest wzajemności roszczeń pomiędzy tymi samymi stronami.
Postanowieniem z 17 czerwca 2025 r. Sąd dopuścił dowód z pisemnej opinii biegłego z zakresu prawa niemieckiego.
Pismem z 24 czerwca 2025 r. powód P. F. przedstawił argumenty przeciwko dopuszczaniu dowodu z opinii biegłego z zakresu prawa niemieckiego.
Pismem z 16 października 2025 r., ustosunkowując się do opinii biegłego z zakresu prawa niemieckiego, powód P. F. zgodził się z jej wnioskami i podkreślił, że posiadał on uprawnienie, jako członek zarządu spółki prawa niemieckiego, do zawarcia umowy sprzedaży z sobą, jako osobą fizyczną.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
Pozwany K. Z., prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...), co najmniej od lutego 2022 r. współpracował z B.- (...) oraz (...) & Co. KG. Przedmiotem współpracy było przygotowywanie materiałów promocyjnych i reklam obiektów małej architektury. Na zlecenie tych podmiotów, pozwany K. Z. nagrywał i montował ww. materiały. Nagrania miały miejsce na placu przy ul. (...) w S., na którym to placu znajdowały się obiekty małej architektury. Dostęp do placu posiadał przede wszystkim K. Z..
Niesporne, a nadto:
-faktury VAT, k. 71-97;
-wiadomości mailowe, k. 98-114;
-przesłuchania powoda P. F., k. 221;
-przesłuchania pozwanego K. Z., k. 221
B.- (...) oraz (...) & Co. KG zarządzane były przez P. F., który był jedynym członkiem zarządu obu spółek. P. F., na mocy postanowień umowy spółki ujawnionych w odpowiednim niemieckim rejestrze mógł dokonywać czynności prawnych reprezentowanej przez niego spółki z samym sobą jako osobą fizyczną, a zakaz wynikający z § 181 (...) nie obowiązywał go. Spółki te nie prowadziły sprzedaży obiektów małej architektury na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.
Dowód:
-odpis z rejestru handlowego spółki (...) - (...) z siedzibą w Z. wraz z tłumaczeniem przysięgłym na język polski, k. 235-238;
-lista (...) spółki (...) - (...) z siedzibą w Z. wraz z tłumaczeniem przysięgłym na język polski, k. 239-240;
-przesłuchanie powoda P. F., k. 221
Współpraca K. Z. i spółek powiązanych z P. F. układała się prawidłowo. Wobec wykonania wszystkich potrzebnych materiałów, spółki zarządzane przez P. F. zadecydowały o zakończeniu współpracy z K. Z.. Jednocześnie, ze względu na stan obiektów małej architektury znajdujących się na placu przy ul. (...) w S., niemożliwa była ich sprzedaż w ramach profesjonalnego obrotu gospodarczego.
Niesporne, a nadto:
-przesłuchania powoda P. F., k. 221;
-przesłuchania pozwanego K. Z., k. 221;
Na przedmiotowym placu znajdowały się: garaż jednostanowiskowy tynkowany, garaż motocyklowy, carport dwustanowiskowy, domek ogrodowy (...), domek ogrodowy (...), garaż drewniany, garaż S (...), domek ogrodowy FUTURO, altana FUTURO, garaż Futuro – przedmioty te, wcześniej stanowiące własność (...), zostały sprzedane przez ten podmiot P. F., a zakup został udokumentowany fakturą z 2 stycznia 2024 r. Na placu tym znajdowała się także wiata jednostanowiskowa, garażo-carport dwustanowiskowy i wiata dwustanowiskowa, które to przedmioty P. F. nabył bezpośrednio od ich producenta we własnym imieniu. Na niektórych z tych obiektów znajdowały się oznaczenia jednej ze spółek zarządzanych przez P. F..
Dowód:
-paragon (...)/1/03/2024 z 28 marca 2024 r. wraz z wydaniem na zewnątrz WZ/1/05/2023 oraz dowodem wpłaty, k. 39-41;
-poświadczone tłumaczenie z języka niemieckiego faktury nr (...), k. 211-212;
-poświadczone tłumaczenie z języka angielskiego rachunku (...) FAKTURA/ (...) Nr. (...), k. 213-214;
-umowa z 23 czerwca 2025 r. potwierdzająca zawarcie między spółką (...) - (...) a P. F. ustnej umowy sprzedaży 2 stycznia 2024 r., k. 241;
-oświadczenie spółki (...) - (...), k. 38
-zeznania świadka D. H., k. 196;
-zeznania świadka K. B., k. 196;
-zeznania świadka B. G., k. 197
-przesłuchania powoda P. F., k. 221;
-przesłuchania pozwanego K. Z., k. 221;
Licząc na kontynuację współpracy, K. Z. zgodził się pomóc w sprzedaży wyżej wymienionych obiektów małej architektury. W styczniu i lutym 2024 r. przeprowadzono sprzedaż tych przedmiotów. Pracownicy spółek zarządzanych przez P. D. H. i K. B. – w imieniu P. F. i z jego prywatnego konta na portalu (...) wystawiali ogłoszenia sprzedaży poszczególnych obiektów i poszukiwali kupców chętnych na ich zakup. Żadna ze spółek zarządzanych przez P. F. nie opłacała i nie otrzymywała faktur za wystawienie ogłoszenia. Następnie, w razie znalezienia zainteresowanej osoby, informowali o tym K. Z., który przyjeżdżał na plac, wydawał dany obiekt i pobierał zapłatę za towar od kupującego. Następnie K. Z. informował o tym fakcie pracowników P. F. przesyłając na przykład zdjęcie gotówki lub pokwitowania na grupę na jednym z internetowych komunikatorów. K. Z. podejmował się tych usług nieodpłatnie, a zgodnie z umową pomiędzy nim, a P. F., miał on następnie przekazywać te kwoty P. F., lub upoważnionym przez niego do odbioru tych pieniędzy osobom. K. Z. pośredniczył przy sprzedaży następujących przedmiotów, za które pobrał następujące kwoty:
-garaż jednostanowiskowy tynkowany – 7.900 zł,
-garaż motocyklowy – 3.500 zł,
-carport dwustanowiskowy – 1. 500 euro (przy czym ustalona cena carportu to 4.500 euro);
-domek ogrodowy (...) 9.500 zł,
-domek ogrodowy (...) 12.900 zł,
-garaż drewniany – 10.000 zł (przy czym ustalona cena garażu (...).500 );
-garaż S (...) 10.000 zł,
-domek ogrodowy FUTURO – 1.900 zł,
-altana FUTURO – 2.000 zł,
-garaż FUTURO–7.000 zł,
-wiata jednostanowiskowa, garażo-carport dwustanowiskowy i wiata dwustanowiskowa – 20.000 zł.
W sumie K. Z. pobrał tytułem sprzedaży ww. ruchomości kwotę 84.700 zł i 1.500 euro.
Niesporne, a nadto:
-zrzuty ekranu z komunikatora WhatsApp, k. 26-37, 115-119;
-zeznania świadka D. H., k. 196;
-zeznania świadka K. B., k. 196;
-przesłuchanie powoda P. F., k. 221;
-przesłuchanie pozwanego K. Z., k. 221
Po zakończonej sprzedaży obiektów małej architektury, doszło do sporu pomiędzy powodem P. F. i jego spółkami, a pozwanym K. Z. co do zapłaty wynagrodzenia K. Z. za wykonanie usług związanych z tworzeniem materiałów promocyjnych i reklam. K. Z. domagał się od powoda i jego spółek zapłaty kwoty 69.996,14 zł za wykonane przez niego usługi i w tym celu prowadził on korespondencję z pracownikami podmiotów zarządzanych przez P. F.. Początkowo był on zapewniany o wykonaniu stosownych przelewów, jednak ostatecznie wyżej wskazane kwoty do niego nie dotarły.
Dowód:
-korespondencja mailowa pozwanego z pracownikami spółki powoda, k. 120-122, 125-128;
-przesłuchanie pozwanego K. Z., k. 221
Równolegle powód P. F. chciał odzyskać od pozwanego K. Z. kwoty pobrane przez niego na poczet ceny za sprzedaży obiektów małej architektury znajdujących się na placu przy ul. (...) w S.. W tym celu posłał on kierowcę samochodu ciężarowego, który miał odebrać te pieniądze. K. Z. tych pieniędzy jednak nikomu fizycznie nie przekazał.
Dowód:
-przesłuchanie powoda P. F., k. 221;
-przesłuchanie pozwanego K. Z., k. 221
K. Z. 26 lutego 2024 r. złożył (...) & Co KG oświadczenie o potrąceniu wzajemnych należności w wysokości 69.996,14 zł. Nadwyżkę, czyli 14.703,86 zł oraz 1.500 euro K. Z. przekazał przelewem bankowym na rachunek wyżej wskazanej spółki. Spółka ta jednak zwróciła tę kwotę K. Z. wskazując, że dokonał on przelewu na rzecz niewłaściwego podmiotu, albowiem właścicielem przedmiotowych ruchomości był P. F., a nie zarządzana przez niego spółka.
Niesporne, a nadto:
-oświadczenie o potrąceniu z 26 lutego 2024 r., k. 42;
-przesłuchanie powoda P. F., k. 221;
-przesłuchanie pozwanego K. Z., k. 221
27 lutego 2024 r. powód P. F. za pośrednictwem swojego pełnomocnika wezwał K. Z. do zapłaty kwoty 84.700 zł i 1.500 EURO bez jakichkolwiek potrąceń czy pomniejszeń, na rachunek bankowy prowadzony dla „M. K. Radcy Prawnego” o numerze (...), wyznaczając mu 3 dniowy termin na spełnienie tego świadczenia. Pismo to zostało doręczone K. Z. 1 marca 2024 r.
Dowód:
-przedsądowe wezwanie wraz z potwierdzeniem odbioru, k. 46-50
Sąd Rejonowy zważył, co następuje:
Powództwo okazało się być w całości uzasadnione.
W przedmiotowym sprawie powód P. F. domagał się zasądzenia od pozwanego K. Z. kwoty 84.700 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 5 marca 2024 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kwoty 1.500 euro wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od 5 marca 2024 r. do dnia zapłaty opierając swoje powództwo na tym, że pozwany, który na podstawie umowy stron zbliżonej do umowy zlecenia, nieodpłatnie pośredniczył w sprzedaży ruchomości powoda i winien powodowi zwrócić kwoty, które z tytułu sprzedaży ww. ruchomości uzyskał.
Materialnoprawną podstawę roszczenia powoda stanowi art. 740 k.c., który stanowi, że przyjmujący zlecenie powinien udzielać dającemu zlecenie potrzebnych wiadomości o przebiegu sprawy, a po wykonaniu zlecenia lub po wcześniejszym rozwiązaniu umowy złożyć mu sprawozdanie. Powinien mu wydać wszystko, co przy wykonaniu zlecenia dla niego uzyskał, chociażby w imieniu własnym. Sąd normę tę zastosował ze względu na treść art. 750 k.c., zgodnie z którym do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Przepisy te, ze względu na ich oczywistą treść nie wymagają pogłębionej wykładni. W przedmiotowej sprawie bezspornym było to, że choć strony tak tego nie określiły, powód i pozwany zawarli nienazwaną umowę, której treść najbardziej odpowiadała umowie zlecenia. Pozwany miał bowiem nie tyle dokonywać w imieniu powoda czynności prawnych (te bowiem były co do zasady zawierane przez inne osoby za pomocą środków porozumiewania się na odległość), co pośredniczyć w ich wykonaniu – wydając towar za ruchomości i odbierając za niego cenę. Jednocześnie, nie budziło jakichkolwiek kontrowersji to, że czynności tych miał dokonywać nieodpłatnie (pozwany nie twierdził, że umówił się z powodem na jakiekolwiek wynagrodzenie za wykonane usługi), a jego główną motywacją do podjęcia się tych usług była chęć kontynuowania współpracy z podmiotami zarządzanymi przez powoda oraz dążenie do opróżnienia zajmowanego placu z obiektów małej architektury, albowiem plac ten był wynajęty przez pozwanego. Zatem usługi, które świadczyć miał pozwany, choć nie odpowiadają w pełni treści stosunku zlecenia, są na tyle zbliżone do czynności wykonywanych przez przyjmującego zlecenie, że do zawartej pomiędzy stronami umowy stosować można odpowiednio przepisy o zleceniu, w tym art. 740 zd. 2 k.c.
Stosownie do przywołanego przepisu, odpowiednio stosowanego do rodzaju umowy zawartej przez strony, pozwany po wykonaniu wszystkich przewidzianych przez strony usług (czyli pośredniczeniu w sprzedaży wszystkich znajdujących się na placu obiektów małej architektury), powinien wydać powodowi to, co uzyskał dla niego w trakcie świadczenia swoich usług.
W przedmiotowej sprawie niesporne między stronami było, że pozwany podjął się nieodpłatnie pośrednictwa w sprzedaży ruchomości, ruchomości te zostały sprzedane, a pozwany przyjął od kupujących je równowartość ich ceny.
Pozwany, broniąc się w niniejszym procesie kwestionował jedynie legitymację czynną powoda, wskazując na wątpliwości co do własności ruchomości- obiektów małej architektury znajdujących się na zarządzanym przez niego placu, tzn. czy stanowiły one własność powoda jako osoby fizycznej, czy też powiązanych z nim spółek. Sąd dostrzegł, że na obiektach tych znajdowały się oznaczenia jednej ze spółek powoda, a większość tych obiektów, przez znaczny czas stanowiła własność spółki powoda. Niemniej jednak, Sąd ostatecznie nie miał wątpliwości, co do tego, że w istocie własność tych ruchomości, w chwili ich dalszej sprzedaży, przy której pośredniczył pozwany, przysługiwała powodowi.
Biorąc pod uwagę element transgraniczny (sprzedawane przez niemiecką spółkę, polskiemu obywatelowi zamieszkującemu w Niemczech, ruchomości znajdowały się na terenie Rzeczypospolitej Polskiej), konieczne było ustalenie prawa właściwego dla oceny tego, czy powód w istocie stał się właścicielem tychże przedmiotów. Kwestię prawa właściwego dla umowy sprzedaży reguluje art. 4 ust. 1 lit. a Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (R. I) (Dz. U. UE. L. z 2008 r. Nr 177, str. 6 z późn. zm.), który stanowi, że w zakresie, w jakim nie dokonano wyboru prawa właściwego dla umowy zgodnie z art. 3 i bez uszczerbku dla art. 5-8, prawo właściwe dla umowy ustala się następująco: umowa sprzedaży towarów podlega prawu państwu, w którym sprzedawca ma miejsce zwykłego pobytu. Jako że sprzedawcą tych ruchomości była spółka zarejestrowana i mająca siedzibę na terenie Republiki Federalnej Niemiec, to prawo niemieckie normowało kwestie związane ze sprzedażą tychże ruchomości.
W przedmiotowej sprawie szczególnie istotna pozostawała kwestia tego, czy skoro powód P. F. był jedynym członkiem zarządu spółki sprzedającej mu przedmiotowe ruchomości, to czy w ogóle mógł on zawrzeć taką umowę, a jeżeli tak, to w jakiej formie i pod jakimi rygorami.
§ 181 B. G. in der F. der B. vom 2. J. 2002 (dalej: (...)) stanowi, że przedstawiciel nie może, o ile nie jest mu to inaczej dozwolone, w imieniu reprezentowanego dokonać czynności prawnej z samym sobą – we własnym imieniu lub jako pełnomocnik osoby trzeciej – chyba że czynność prawna polega wyłącznie na wykonaniu zobowiązania. Przepis ten ogranicza możliwość zawierania przez członków zarządów spółek umów z samym sobą jako osobą fizyczną. Niemniej jednak, w praktyce stosowania prawa niemieckiego dopuszczalne jest wydanie nawet blankietowej zgody na dokonywanie przez członka zarządu spółki czynności prawnych z samym sobą jako osobą fizyczną. Zgoda ta powinna znajdować się w umowie spółki i zostać odnotowana w odpowiednim rejestrze. Dokonanie czynności prawnej bez takiej zgody prowadziłoby do nieważności czynności prawnej. Jak wynika z § 35 ust. 3 GmbHG dokonanie takiej czynności powinno być ujęte w protokole, niemniej brak takiego protokołu nie wpływa na ważność czy skuteczność takiej czynności prawnej, lecz co najwyżej rodzić może odpowiedzialność korporacyjną członka zarządu, który zaniechał sporządzenia takiego protokołu.
W celu rozstrzygnięcia wątpliwości co do możliwości zawarcia umowy sprzedaży przedmiotowych ruchomości przez P. F., Sąd dopuścił dowód z pisemnej opinii biegłego z zakresu prawa niemieckiego. Biegły P. S. dokonał analizy ww. umowy sprzedaży i sporządził wykładnię prawa niemieckiego, w której potwierdził możliwość i legalność zawartej przez powoda umowy sprzedaży 2 stycznia 2024 r. Opinia ta rozwiała kontrowersje w zakresie legitymacji czynnej powoda do występowania z powództwem o zapłatę w niniejszej sprawie.
W przedmiotowej sprawie ustalono ponad wszelką wątpliwość, że powód, co wynika z niemieckich rejestrów spółek handlowych, był upoważniony do zawierania czynności prawnych bez ograniczeń, w tym także z samym sobą. Uznać przeto należy, że zawarta umowa sprzedaży z 2 stycznia 2024 r. była ważna i doprowadziła do przeniesienia własności z zarządzanej przez niego spółki na niego. Skoro tak, to każdy z tych przedmiotów, już w chwili rozpoczęcia ich wyprzedawania w styczniu i lutym 2024 r., stanowił własność powoda. A zatem to jemu, a nie nikomu innemu, należały się pieniądze uzyskane za sprzedaż tych przedmiotów i świadczenie kwoty uzyskanej tytułem ceny tych ruchomości powinno zostać spełnione do jego właśnie rąk.
Jak zostało w niniejszej sprawie ustalone, i czego pozwany zasadniczo nie kwestionował, pozwany, pośrednicząc w umowie sprzedaży ruchomości, następujących przedmiotów, uzyskał z tytułu ceny następujące kwoty: za garaż jednostanowiskowy tynkowany – 7.900 zł, za garaż motocyklowy – 3.500 zł, za carport dwustanowiskowy – 1. 500 euro, za domek ogrodowy (...) 9.500 zł, za domek ogrodowy (...) 12.900 zł, za garaż drewniany – 10.000 zł, za garaż S (...) 10.000 zł, za domek ogrodowy FUTURO – 1.900 zł, za altanę FUTURO – 2.000 zł, za garaż FUTURO–7.000 zł, za wiatę jednostanowiskową, garażo-carport dwustanowiskowy i wiatę dwustanowiskową– 20.000 zł.
W sumie K. Z. pobrał zatem tytułem sprzedaży ww. ruchomości od kontrahentów kwotę 84.700 zł i 1.500 euro. Kwoty te pozwany winien zwrócił powodowi, albowiem brak jest podstaw do przyjęcia, że z powodu jakichkolwiek okoliczności pozwany kwoty te ma prawo zatrzymać. Sąd dostrzegł, że kwota, jaką winien zapłacić pozwany powodowi została należycie udokumentowana, potwierdzona zeznaniami świadków oraz stron i zasadniczo nie była sporna w przedmiotowym postępowaniu.
Chociaż pozwany w niniejszej sprawie ograniczył swoją obronę w zasadzie do kwestii braku legitymacji czynnej powoda, Sąd musi odnieść się także do wątku potrącenia przez pozwanego przysługującego mu jego zdaniem względem powoda świadczenia związanego z wykonywaniem dla niego usług ( pozwany bowiem 26 lutego 2024 r. złożył spółce (...) & Co KG oświadczenie o potrąceniu wzajemnych należności w wysokości 69.996,14 zł, a nadwyżkę, czyli 14.703,86 zł oraz 1.500 euro K. Z. przekazał przelewem bankowym na rachunek wyżej wskazanej spółki, spółka ta jednak zwróciła tę kwotę K. Z. wskazując, że dokonał on przelewu na rzecz niewłaściwego podmiotu).
Stosownie do art. 498 § 1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Przesłankami zastosowania tych instytucji jest więc: możliwość dochodzenia uzyskania wierzytelności na drodze sądowej; jej wymagalność; to by wierzytelność ta dotyczyła pieniędzy lub rzeczy tej samej jakości oznaczonych co do gatunku; oraz przede wszystkim, by obie wierzytelności przysługiwały tym samym podmiotom. To jest aby dłużnik jednego stosunku obligacyjnego był także wobec swojego wierzyciela wierzycielem z innego stosunku obligacyjnego. Tożsamość tych podmiotów musi być całkowita, niedopuszczalne jest zatem potrącenie wierzytelności przysługującej dłużnikowi od spółki, której udziałowcem, czy członkiem zarządu jest jego wierzyciel. Brak takiej tożsamości lub spełnienia pozostałych wskazanych wyżej warunków sprawia, że nawet pomimo złożenia oświadczenia o potrąceniu, o którym mowa w art. 499 k.c., nie dochodzi do powstania skutku potrącenia przewidzianego w art. 498 § 2 k.c. to jest do umorzenia się nawzajem wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej.
Zmiana wierzyciela jest oczywiście możliwa (art. 509 i n. k.c.), wynika ona jednak z aktywności samego wierzyciela, który zadecydować może o przelewie przysługującej mu względem dłużnika wierzytelności na rzecz innego podmiotu.
Ponadto, jak słusznie wskazuje się w doktrynie: „Zasadniczo, aby doszło do wykonania zobowiązania, świadczenie powinno być odebrane przez wierzyciela lub osobę trzecią uprawnioną do tego, np. pełnomocnika wierzyciela, przedstawiciela ustawowego albo komornika sądowego w postępowaniu egzekucyjnym. Spełnienie świadczenia do rąk innej osoby trzeciej nie doprowadzi do wykonania zobowiązania, z wyjątkiem spełnienia przesłanek wskazanych w art. 452 KC.” (W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 34, 2025). Wskazany przepis przewiduje, że jeżeli świadczenie zostało spełnione do rąk osoby nieuprawnionej do jego przyjęcia, a przyjęcie świadczenia nie zostało potwierdzone przez wierzyciela, dłużnik jest zwolniony w takim zakresie, w jakim wierzyciel ze świadczenia skorzystał. Przepis ten stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy świadczenie zostało spełnione do rąk wierzyciela, który był niezdolny do jego przyjęcia. W razie potwierdzenia spełnienia świadczenia przez wierzyciela sprawa jest oczywista. Natomiast „skorzystanie” przez wierzyciela z tego świadczenia odnosi się do sytuacji w której zwiększone zostaną jego aktywa, bądź zmniejszone pasywa, co oznacza, że w jakiś sposób świadczenie te musi zostać mu przekazane. Oczywistym jest więc, że w razie zwrotu dłużnikowi pieniędzy przez podmiot nieuprawniony do jego przyjęcia, obowiązek świadczenia nie wygasa w jakimkolwiek stopniu.
Mając powyższe na względzie stwierdzić należy, że z uwagi na brak tożsamości i wzajemności roszczeń pomiędzy stronami potrącenia, nie mogło odnieść ono żadnych skutków prawnych. Przelew jakiego dokonał pozwany na rzecz spółki zarządzanej przez powoda nie powodował wygaśnięcia, czy zmniejszenia jego zobowiązania, w szczególności dlatego, że świadczenie te (co nie było też kwestionowane przez strony), zostało w całości zwrócone pozwanemu, a zatem powód nie skorzystał z niego w jakimkolwiek zakresie. Oświadczenie o potrąceniu było nieskuteczne ze względu na brak było tożsamości podmiotów obu stosunków obligacyjnych, z którymi związany był powód, spółki przez niego zarządzane oraz pozwany.
Reasumując, skoro zatem powód był właścicielem wszystkich sprzedanych za pośrednictwem pozwanego ruchomości i co za tym idzie przysługiwała mu legitymacja czynna w przedmiotowym procesie, a jednocześnie pozostałe istotne okoliczności w przedmiotowej sprawie nie były sporne (nieodpłatne pośrednictwo w sprzedaży ruchomości, fakt ich sprzedaży, cena uzyskana za sprzedaż każdej z tych ruchomości, fakt niezwrócenia kwoty uzyskanej ze sprzedaży powodowi przez pozwanego), Sąd uznał powództwo za w całości zasadne i w pkt 1 zasądził od pozwanego K. Z. na rzecz powoda P. F. kwotę 84.700 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 5 marca 2024 r. do dnia zapłaty, zaś w pkt 2 zasądził od pozwanego K. Z. na rzecz powoda P. F. kwotę 1.500 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 5 marca 2024 r. do dnia zapłaty.
Roszczenie z art. 740 zd. 2 k.c. (przepis ten jest stosowany odpowiednio w przedmiotowej sprawie stosownie do art. 750 k.c.) powinno zostać spełnione niezwłocznie (W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 34, 2025; Wyrok SN z 30.01.1998 r., III CKN 274/97, LEX nr 50596), niemniej jednak nie jest to norma bezwzględnie obowiązująca i kwestia ta może być uregulowana przez strony w sposób swobodny (Wyrok SN z 30.01.1998 r., III CKN 274/97, LEX nr 50596.). Co oczywiste, w razie uchybieniu terminowi spełnienia tego świadczenia przez przyjmującego zlecenie, dającemu zlecenie należą się odsetki stosownie do art. 481 § 1 k.c. i to niezależnie od tego, czy przyjmujący zlecenie popadł w zwłokę, czy jedynie w opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia.
W przedmiotowej sprawie powód domagał się odsetek za opóźnienie liczonych od 5 marca 2024 r. Data ta wynika, z tego, że wezwał on pozwanego do zapłaty żądanych przez siebie kwot w terminie 3 dni od daty doręczenia mu wezwania. Wezwanie doręczone zostało 1 marca 2024 r., zatem termin na spełnienie tego świadczenia wyznaczony przez powoda upływał 4 marca 2024 r. Jednocześnie tak wyznaczony termin, wobec braku innego ustalenia umownego pomiędzy stronami, upływał już po dacie wymagalności świadczenia, które przez pozwanego powinno być uregulowane niezwłocznie po zakończeniu sprzedaży przedmiotowych ruchomości.
Stan faktyczny w przedmiotowej sprawie Sąd ustalił na podstawie większości dowodów z dokumentów przedstawionych przez strony. Sąd nie miał wątpliwości co do prawdziwości informacji w nich zawartych, a i strony co do zasady nie podnosiły wątpliwości co do ich autentyczności. W przeciwieństwie do twierdzeń pozwanego, Sąd nie przyjął jakoby dokumenty potwierdzające sprzedaż niektórych ruchomości powodowi były nieautentyczne, czy jakoby miały dokumentować czynność prawną która w rzeczywistości nie zaistniała. Z zeznań pracowników powoda ( D. H., K. B., którym Sąd uwierzył albowiem ich zeznania korespondowały nawzajem ze sobą i były zbieżne z dokumentami, które Sąd uznał za wiarygodne. Z zeznań tych wynikało, że do transakcji sprzedaży ruchomości w istocie doszło. Z zeznań wynikało także, że cały proces sprzedaży tych ruchomości wykonywany był na rzecz P. F., co jest o tyle przekonujące, że po pierwsze niemiecka spółka będąca poprzednikiem prawnym powoda nie prowadzi działalności w zakresie sprzedaży tego typu obiektów na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, po drugie były to pojedyncze egzemplarze poszczególnych obiektów małej architektury, które od dłuższego już czasu zalegały pod otwartym niebem i które były wykorzystywane do produkowania materiałów reklamowych, także z użyciem aut i podnośników. Doświadczenie życiowe każe przypuszczać, że stan tych urządzeń nie nadawał się do sprzedaży przez przedsiębiorcę w ramach profesjonalnego obrotu, albowiem po tak długim okresie zalegania pod gołym niebem, obiekty te trudno uznać za nowe. Także fakt, że były to jedynie pojedyncze obiekty przeczy temu, by ich sprzedażą zajmować się miał podmiot profesjonalny, który co do zasady powinien handlować podobnymi obiektami w większych ilościach. Po trzecie, obiekty te były wystawiane na sprzedaż przy pomocy portalu internetowego, a nie oficjalnych kanałów dystrybucji, jakie posiada przedmiotowa spółka. Nabywać te ruchomości mogli także pracownicy powoda i pozwanego, co dodatkowo świadczy o nieprofesjonalnym charakterze ich sprzedaży. Okoliczności te razem zebrane i zestawione z materiałem dowodowym zaprezentowanym przez powoda prowadzą do wniosku, że w istocie to on był ich właścicielem jeszcze na miesiąc przed rozpoczęciem ich wyprzedawania.
Sąd uwierzył także wszystkim przesłuchanym świadkom w zakresie faktów, jakie oni przedstawiali, choć zawnioskowani przez pozwanego do przesłuchania świadkowie N. A. i B. G. nie mieli szczegółowej wiedzy co do własności ruchomości i przytoczyli w swoich zeznaniach jedynie okoliczności współpracy stron. Zeznania świadków Sąd uznał za szczere albowiem znajdowały potwierdzenie w dowodach z dokumentów oraz zeznaniach pozostałych świadków. Świadkowie, pomimo że pozostawali oni pracownikami stron, nie mieli także wyraźnego interesu w składaniu fałszywych zeznań, a okoliczności których nie pamiętali lub nie byli pewni, były przez nich wyraźnie podkreślane. Sąd uznał także za co do zasady wiarygodne zeznania stron. Dostrzegając ich silny konflikt oraz to, że w ich najlepszym interesie pozostawało to, żeby przedstawić korzystną dla siebie wersję wydarzeń, Sąd doszedł jednak do przekonania, że większość istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności przedstawiali je oni w sposób podobny. Sąd nie uwierzył jedynie, że K. Z. nie umawiał się z P. F., lecz z zarządzaną przez niego spółką, ze względów wyżej szczegółowo opisanych. Okoliczności tej sprawy wskazują na to, że pozwany powinien mieć świadomość, że działa on w imieniu powoda, a nie zarządzanej przez niego spółki. Jego motywacja pozostaje dalej uzasadniona, oczywistym jest, że wyrządzenie przysługi jedynemu członkowi zarządu jako osobie fizycznej, może pozytywnie wpłynąć na jego relacje i współpracę z zarządzanymi przez niego podmiotami.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art.99 k.p.c. Przepis art. 98 § 1 k.p.c. stanowi, że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Art. 99 k.p.c. stanowi, że stronom reprezentowanym przez radcę prawnego, rzecznika patentowego lub Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej zwraca się koszty w wysokości należnej według przepisów o wynagrodzeniu adwokata Na koszty te, zgodnie z treścią art. 98 § 3 k.p.c., w niniejszej sprawie złożyły się opłata sądowa od pozwu w kwocie 4.559 zł obliczona na podstawie art. 13 ust. 2 Ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, wynagrodzenie pełnomocnika powoda- radcy prawnego w kwocie 5.400 zł, obliczone na podstawie § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.
Pozwany proces przegrał w całości, winien zatem zwrócić całość kosztów procesu poniesionych przez powoda.
Mając to na względzie, w punkcie 3 wyroku Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 9.976 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Normatywną podstawę tego rozstrzygnięcia stanowi art. 98 § 1 i § 1 1 k.p.c., po myśli których strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
W punkcie IV wyroku Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Szczecin – Centrum w Szczecinie kwotę 1.799,76 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. W przedmiotowym postępowaniu Skarb Państwa – Sąd Rejonowy Szczecin – Centrum w Szczecinie tymczasowo pokrył wydatki związane z kosztem sporządzenia opinii biegłego sądowego we wskazanej wyżej wysokości. Podstawę normatywną takiego rozstrzygnięcia jest art. 113 ust. 1 u.k.s.c., który stanowi, że kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu.