sygn. I C 191/25 29 stycznia 2026 Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu

Wyrok z 29 stycznia 2026, sygn. I C 191/25

Data orzeczenia 29 stycznia 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Wioletta Bąkiewicz-Jakubowska
Tagi
#Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I C 191/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 stycznia 2026 roku

Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia Wioletta Bąkiewicz-Jakubowska

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Aleksandra Cioch

po rozpoznaniu w dniu 20 stycznia 2026 r. w (...)

sprawy z powództwa S. C.

przeciwko (...) (...) (...) S. (...) w K.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego (...) (...) (...) (...) (...) S. z siedzibą w K. na rzecz powoda S. C. kwotę 55.689,04 zł (pięćdziesiąt pięć tysięcy sześćset osiemdziesiąt dziewięć złotych cztery grosze) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 2 września 2025 roku do dnia zapłaty,

2.  zasądza od pozwanego (...) (...) (...) (...) (...) (...) z siedzibą w K. na rzecz powoda S. C. kwotę 6.417,00 zł (sześć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

sędzia

Wioletta Bąkiewicz – Jakubowska

I C 191/25 Uzasadnienie.

Powód S. C. w pozwie skierowanym przeciwko powszechnej(...) (...) SA z siedzibą w K. wniósł o zapłatę na swoją rzecz kwoty (...),04 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 września 2025 roku oraz o zasądzenie zwrotu kosztów procesu.

Powód podniósł, że przedmiotowe roszczenie wynika ze spłaty rat z umowy, która jest nieważna z powodu sprzeczności z art. 69 prawa bankowego, zasadą walutowości, zasadą swobody zawierania umów oraz z powodu abuzywności zawartych w niej klauzul denominacyjnych. Kredytobiorca domagał się zwrotu świadczenia w postaci połowy rat zapłaconych w walucie polskiej, które spłacił pozostając w związku małżeńskim z L. C. gdy pozostawał z nią w ustroju wspólności małżeńskiej. Aktualnie małżeństwo zostało rozwiązane i powód dochodzi zwrotu połowy rat uiszczonych na rzecz pozwanego w czasie wspólności ustawowej z drugim kredytobiorcą.

Pozwany w odpowiedzi na pozew (k. 45-120 akt) wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zwrot kosztów postępowania. Pozwany zanegował zarówno nieważność całości umowy jak i uznania jej poszczególnych postanowień za niedozwolone. Jednocześnie zaproponował dla ugodowego zakończenia postepowania zawarcie ugody z pozwanym przez przeliczenie kredytu w sposób jakby kredyt ten był zawarty od początku w PLN.

Zakwestionował nadto metodologiczną poprawność wyliczenia wysokości roszczenia przez stronę powodową. Wskazał, że kredyty denominowane są zgodne z polskim porządkiem prawnym i zasadą swobody umów, co przesądził wielokrotnie we wskazywanych przez pozwanego rozstrzygnięciach Sąd Najwyższy. Pozwany również wskazał, że przed zawarciem umowy wyjaśnił kredytobiorcom istotę i mechanizm kredytu denominowanego w walucie obcej oraz różnice między kredytem złotowym a denominowanym w walucie obcej. Poinformował też o ryzykach związanych ze zmianą kursu waluty (ryzyko walutowe) oraz o ryzyku zmiany stóp procentowych. Kwestionowane przez powoda klauzule denominacyjne, zdaniem pozwanego, sformułowane są w sposób prosty i zrozumiały z gramatycznego punktu widzenia, a kwota kredytu została określona w umowie w walucie obcej, co jest dopuszczalne i było zgodne z wolą stron. W odpowiedzi na pozew podniesiono również, że umowa kredytu została w całości wykonana oraz zgłoszono wniosek o łączne rozpoznanie sprawy ze sprawą I C 190/25 tutejszego sądu, jednakże z przyczyn technicznych nie dokonano połączenia tych spraw.

Sąd ustalił co następuje.

Powód wraz z ówczesną małżonką L. C. chcieli uzyskać dodatkowy kredyt na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. W tym celu zwrócili się do pozwanego banku, w którym już wcześniej uzyskali kredyt na ten cel, na o jego udzielenie

(Dowód; zeznania powoda nagranie z 20.01.26 r. 00:02:46-00:03:31 k).

Pozwany bank udzielał kredytów w złotówkach i frankach.

Powód i jego żona wyrażali swoje potrzeby finansowe w polskich złotych i otrzymali informację, iż najkorzystniejszy dla nich byłby kredyt (...) gdyż zakładał niską ratę kredytową, niskie oprocentowanie i jest lepszy od innych ofert kredytów hipotecznych.

(Dowód: zeznania j. w.).

W dniu 18 stycznia 2006 r. powód S. C. wraz z żoną L. C. zawarli z pozwanym bankiem umowę pożyczki hipotecznej nr (...). Zgodnie z umową pożyczkobiorcom został udzielony kredyt w wysokości (...) na dowolny cel. W myśl zapisu par 13 ust 2 umowy kredyt udzielono na okres do 15.01.2021 r. Kredytobiorcy zostali zobowiązani do zapłaty prowizji od przyznanego kredytu w kwocie (...) (...). Stopa roczna oprocentowania wynosiła 4,5000% i stanowiła sumę stawki LIBOR dla 3-miesięcznych międzybankowych depozytów. Zabezpieczenie kredytu stanowiła hipoteka zwykła w wysokości (...) z tytułu udzielonego kredytu i hipoteka kaucyjna do wysokości kwoty (...),60 (...) z tytułu odsetek umownych i kosztów udzielonego kredytu, jak również cesja praw z polisy ubezpieczenia nieruchomości i wpływy na rachunku ROR kredytobiorców z pełnomocnictwem banku do pobierania środków na spłatę zadłużenia. Wypłata kredytu oraz spłaty następowały w złotych. Z załącznika nr 8 ust 2 pkt 2 wynika, że kwota kredytu zostanie wypłacona w złotych po przeliczeniu kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub transzy kredytu, zgodnie z tabelą kursów walut (...) S. A. ogłoszoną w siedzibie banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w banku.

(Dowód: umowa wraz z załącznikami k. 27-30 akt).

W § 12 ust 6 umowy określono sposób spłat kredytu w równych ratach miesięcznych obejmujących kapitał i odsetki, przy czym w miarę spłaty zadłużenia udział odsetek w racie kapitału malał, a kapitał wzrastał. Spłaty następowały poprzez obciążenie rachunku kredytobiorców. W umowie nie wskazano po jakim kursie dokonywane spłaty będą przeliczane na (...).

Spłata kredytu następowała w PLN według harmonogramu doręczonego klientom w ratach kapitałowo-odsetkowych. Do dnia 24 listopada 2009 roku spłacili całe zobowiązanie kredytowe, uiszczając na rzecz pozwanego banku łącznie kwotę 80401,03 zł.

(Dowód; umowa i zeznania powoda j. w., zaświadczenie spłaty kredytu k. 32-34 akt).

Zobowiązanie kredytobiorców do spłaty wyrażone było w walucie obcej, do jakiej kredyt był indeksowany, a ostateczna wysokość tego zobowiązania, określona została po wypłacie całej kwoty kredytu oraz po przeliczeniach na walutę po kursie kupna danej waluty, zgodnie z tabelą kursów obowiązująca w banku w dniach i w momentach poszczególnych uruchomień środków. Na wysokość kwoty zobowiązania kredytobiorców oraz wysokość raty kapitałowo-odsetkowej miały wpływ zmiany kursów walut oraz zmiany spreadu walutowego w trakcie okresu kredytowania. Ryzyko związane ze zmianą kursu waluty oraz zmiana wysokości spreadu walutowego ponosili kredytobiorcy. Spłata kredytu indeksowanego do waluty obcej następowała w złotych w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, przy czym do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosowany był kurs sprzedaży danej waluty według Tabeli kursów obowiązującej w banku. Ryzyko kursowe związane ze spłatą kredytu, jest znacznie mniejsze, jeżeli o kredyt walutowy ubiega się kredytobiorca, osiągający dochody w tej samej walucie obcej. Dlatego kredyty walutowe, pomimo atrakcyjnych aktualnie warunków cenowych, w długim okresie mogą okazać się droższe na skutek wzrostu kursów walutowych lub zmiany stóp procentowych.

Oceniając materiał dowodowy sąd oparł się na dokumentach oraz posiłkowo na zeznaniach powoda. Sąd dał wiarę powodowi, że byli ustnie przez pracowników banku informowani o dotychczasowej stabilności waluty i niskim korzystnym oprocentowaniu kredytu oraz temu że poza zapisami w umowie i informacjami o ryzyku, które musieli podpisać przy zawieraniu umowy, nie przedstawiano im szczegółowo i nie tłumaczono zagrożeń związanych z umową ani z zastosowanym mechanizmem przeliczania złotego na (...).

Całe zobowiązanie wynikające z przedmiotowej umowy spłacone została wspólnie z małżonką z ich majątku wspólnego. Małżeństwo powoda i jego żony rozwiązane zostało wyrokiem z dnia 15 maja 2023 roku. Dlatego w niniejszym postepowaniu powód dochodził zwrotu połowy uiszczonych spłat z tytułu przedmiotowej umowy pożyczki.

(Dowód: wyrok rozwodowy k. 31 akt).

W wezwaniu skierowanym do pozwanego banku z dnia 18 sierpnia 2025 roku powód podniósł, że przedmiotowa umowa jest nieważna i wezwał do zapłaty kwoty 55689,04 zł w terminie 10 dni.

(Dowód; wezwanie k. 36-37 akt).

Sąd zważył co następuje:

Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. , postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Konsumentem jest osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.

Będąca przedmiotem sporu umowa kredytu zawarta w 2006 roku pomiędzy stronami w niniejszej sprawie wypłacanego w złotych niewątpliwie mieści się zatem w dyspozycji art. 385 1 k.c. jako umowa zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem. Umowa została zawarta na gotowym wzorcu umowy, a pozwany nie wykazał, aby jej postanowienia w kwestionowanym zakresie mechanizmu indeksacji, spreadu czy kursu waluty były między stronami indywidualnie uzgadniane. Pozwany opiera twierdzenie przeciwne tylko i wyłącznie na okoliczności, że powód złożył wniosek o zawarcie konkretnego typu umowy, a potem ją podpisał wyrażając tym samym zgodę na wszystkie jej postanowienia. Okoliczności te nie zmieniają jednak adhezyjnego charakteru umowy, czyli zawartej przez zaakceptowanie gotowego wzorca. Jest też powszechną praktyką, że wybór typu kredytu poprzez złożenie wniosku kredytowego na konkretny produkt nie rozpoczynał, a kończył rozmowy stron co do oczekiwań powodów z jednej strony, a oferty banku realizującej te oczekiwania z drugiej strony.

Kwestionowane zapisy umowy w oparciu, o które powód podnosi zarzut jej nieważności od początku dotyczą: zastosowania w umowie mechanizmu indeksacji – ustalenie kwoty kredytu w (...) bez należytego pouczenia kredytobiorcy o faktycznej skali ryzyka kursowego, zastosowania do rozliczeń spreadu walutowego, jednostronnego narzucenia kursu wymiany waluty.

Jak wyżej wskazano, wszystkie te regulacje przyjęte były ze stosowanego przez pozwanego wzorca umowy i nie były z powodem indywidualnie ustalane, czego nie niweczy okoliczność, że z własnej inicjatywy kredytobiorcy nie zwracali się do banku z propozycją innego uregulowania tych konkretnych postanowień zastosowanych we wzorcu umowy. Niewątpliwie nie oni byli bowiem inicjatorami i autorami wprowadzenia tych klauzul do umowy. Z tego powodu pozycja negocjacyjna, a przede wszystkim świadomość co do wszystkich szczegółowych rozwiązań podpisanej umowy oraz ich skutków jest zupełnie nieporównywalna. Dlatego przedsiębiorca ma obowiązek powstrzymać się od wprowadzania do proponowanego konsumentowi wzorca umowy postanowień, które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie może też bronić się przed zakwestionowaniem takiego postanowienia okolicznością, że konsument się na nie zgodził, ewentualnie, że nie próbował go negocjować. Konsument bowiem właśnie dlatego zawarł niekorzystną dla siebie umowę, że nie zdawał sobie sprawy, że rażąco narusza one jego interesy. Konsument nie musi mieć specjalistycznej wiedzy z każdej dziedziny, dlatego ma prawo nie potrafić ocenić produktu czy oferty tak samo wnikliwie, szczegółowo i przewidująco jak zespół profesjonalistów, który przygotowywał dla przedsiębiorcy wzorzec umowy i po fakcie, gdy orientuje się, że umowa nie była tak korzystna jak mu się na początku wydawało, ma prawo ją podważać. Jeżeli okaże się, że z obiektywnego punktu widzenia zapisy umowy kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy nie będzie nimi związany, o czym stanowi art. 358 1 § 2 k.c. Może dotyczyć to także postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny.

Kredyty denominowane czy indeksowane do kursu (...) były atrakcyjne z uwagi na niskie oprocentowanie dedykowane do tej waluty. Powodowało to dużo niższą ratę i pozornie tańszy koszt całego kredytu. Nawet zatem jeżeli w treści umowy lub nawet w oddzielnym oświadczeniu czy informacji bank informował kredytobiorcę o ryzyku walutowym oraz, że w pierwszej kolejności proponował kredyt złotowy, równolegle utrzymywał kredytobiorców w przekonaniu (ewentualnie nie wyprowadzał z błędu), że frank szwajcarski jest walutą stabilną, a wahania kursowe, choć oczywiście zdarzają się, są jednak niewielkie. Brak było informacji, że kredyty walutowe, pomimo atrakcyjnych aktualnie warunków cenowych, w długim okresie mogą okazać się droższe na skutek wzrostu kursów walutowych lub zmiany stóp procentowych.

W niniejszej sprawie oferta kredytu hipotecznego powiązanego z kursem (...) została opracowana i zaproponowana kredytobiorcom przez bank. Powód nie miał intencji zarabiania na kursie waluty, poszukiwał jedynie wieloletniego finansowania budowy domu dostosowanego do swoich możliwości kredytowych. Zdecydował się na kredyt indeksowany bo został mu przedstawiony jako najtańszy i dopasowany do zdolności kredytowej pożyczkobiorców. Kredytobiorcy zostali co prawda poinformowani, że zmiana wysokości kursu waluty oraz zmiana wysokości spreadu walutowego wpływa na spłacane w złotych przez kredytobiorców kwoty rat kapitałowo-odstekowych i że ryzyko z tym związane obciąża kredytobiorców. Nie dołączono do umowy jednak obrazujących to ryzyko symulacji, nie pokazano historycznych wahań kursów ani chociaż optymistycznych i pesymistycznych możliwych scenariuszy co do kształtowania się zobowiązania kredytobiorców w całym okresie trwania umowy.

Bank wypłacił zatem pożyczkobiorcom złotówki, a przyjął w swoich księgach stosując kurs sprzedaży, że sprzedaje im walutę, bo tak zapisał wartość wypłaconego im świadczenia. Z kolei pobierając raty w złotówkach przyjmował, że walutę od nich kupuje oczywiście po dużo niższym kursie kupna. Nie określił też w umowie obiektywnych kryteriów ustalania wysokości kursu. Bezspornie w księgach banku kredyty indeksowane i denominowane traktowano były zgodnie ze swoją ekonomiczną istotą jako kredyty walutowe, dla których bank musiał posiadać zabezpieczenie w aktywach w walucie, a więc jego sytuacja opierała się na tzw. zamkniętej pozycji walutowej – wierzytelności i zobowiązania w walutach obcych były równe. Zupełnie inaczej wyglądała od początku pozycja walutowa kredytobiorcy, która była otwarta, niezabezpieczona jakimikolwiek aktywami w walucie. Dla przeciętnego konsumenta kredytu frankowego bez względu na to czy był to kredyt denominowany czy indeksowany kredyt był ze swej istoty ekonomicznej kredytem złotowym. Był wypłacany w PLN, spłacany w PLN, z dochodów otrzymywanych w PLN i przeznaczony na nieruchomość położoną w Polsce, której wartość była określona w PLN. Kredytobiorca skuszony niskim oprocentowaniem został zatem wmanewrowany w produkt, którego ani nie kalkulował ani nie oczekiwał, i do którego obsługi, w sposób minimalizujący własne ryzyko finansowe, nie był przygotowany. Dla powoda zapisy w umowie o walucie obcej miały tylko i wyłącznie charakter techniczny i tak były przestawiane przez pracowników banku. Wszystkie te okoliczności, a więc brak równej wiedzy co do oszacowania związanego z kredytem walutowym ryzyka, brak równego zabezpieczenia finansowego tego ryzyka dla obu stron umowy, kształtowały zdaniem sądu, prawa i obowiązki stron kredytu w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta.

Zdaniem sądu pozycja kredytobiorców została dodatkowo osłabiona faworyzującym pozycję banku mechanizmem spreadu walutowego i mechanizmem przeliczeniowym co do kursu waluty jednostronnie kształtowanym przez bank. zobowiązania wobec banku. Umowa powoda wskazuje na spread jako dodatkowe ryzyko po stronie kredytobiorców i przerzuceniu na nich ryzyka walutowego. Kolejnym niedozwolonym wykorzystaniem przez bank swojej uprzywilejowanej pozycji było zagwarantowanie sobie prawa do jednostronnego ustalania kursu kupna i sprzedaży waluty obowiązującego przy rozliczeniach z umowy.

Umowa kredytu z istoty swej polega na oddaniu przez bank do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, z zobowiązaniem kredytobiorcy do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Kredytobiorca powinien zatem w chwili zawierania umowy być możliwie jednoznacznie i precyzyjnie poinformowany o jego koszcie czyli oprocentowaniu i prowizji. Ukrywanie w innych mechanizmach faktycznego kosztu kredytu lub też jego jednostronne narzucanie jest nieuczciwe. Uczciwość wszelkich dodatkowych kosztów jest uwarunkowana ich jednoznacznym sposobem ustalania i wyraźnym pokazaniem kredytobiorcy. W przypadku kredytów walutowych denominowanych bądź indeksowanych, dodatkowym kosztem kredytu nawet bez zmiany kursu waluty był rozliczany na korzyść banku spread, a przy zmianie kursu narzut w tabeli kursowej banku.

Mechanizm indeksacji kwoty kredytu oznaczonej w (...) i oprocentowania opartego na stawce preferencyjnej LIBOR niewątpliwie dotyczy głównych świadczeń stron, ale nie był sformułowany w sposób jednoznaczny i w pełni zrozumiały dla konsumentów. Oceny uczciwości klauzuli dokonuje się na moment zawarcia umowy i nie ma znaczenia jak w trakcie wykonywania umowy ułożą się warunki zewnętrzne. Po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych, zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c., umowa co do zasady powinna wiązać strony w pozostałym zakresie. W przedmiotowej sprawie jednak jest to niemożliwe, po pierwsze dlatego, że umowa już została w całości wykonana, a po drugie, że abuzywność dotyczy głównych świadczeń stron, bez których umowa w ogóle nie mogłaby być zawarta.

Z powyższych względów sąd uwzględnił roszczenie powoda w całości.

Pozwany jest w opóźnieniu w zapłacie dochodzonej kwoty, nie zastosował się bowiem do wezwania do dobrowolnej zapłaty w wezwaniu z dnia 07.08.2025 roku. Na podstawie art. 481 k.c. sąd uwzględnił zatem żądanie zasądzenia ustawowych odsetek za opóźnienie.

O kosztach rozstrzygnięto w myśl art. 98§1 i 98 § 3 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Na koszty te złożyła się opłata sądowa w wysokości 1000 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 5400 zł ustalone zgodnie z §2 pkt 6 rozporządzenia MS z dnia 22.10.2015 r w/s opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.) oraz opłata skarbowa w wysokości 17 zł.

Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji.

sędzia

Wioletta Bąkiewicz-Jakubowska