Postanowienie z 3 marca 2026, sygn. I Ns 214/25
Sygn. akt I Ns 214/25
POSTANOWIENIE
Dnia 3 marca 2026 roku
Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim Wydział I Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący sędzia Izabela Gluza
Protokolant sek. sąd. Joanna Gruszka
po rozpoznaniu w dniu 13 lutego 2026 roku w Nowym Dworze Mazowieckim
na rozprawie
sprawy z wniosku B. D. (1)
z udziałem U. G. (1)
o zasiedzenie nieruchomości
postanawia
1. oddalić wniosek;
2. zasądzić od wnioskodawcy B. D. (1) na rzecz uczestniczki U. G. (1) 5 400 zł (pięć tysięcy czterysta złotych) kosztów zastępstwa prawnego.
UZASADNIENIE
We wniosku z 6 czerwca 2025 r. wnioskodawca B. D. (1), reprezentowany profesjonalnie, domagał się stwierdzenia, że nabył przez zasiedzenie w dniu 1 listopada 2009 r. prawo własności nieruchomości lokalowej położonej w Z. przy (...) o powierzchni użytkowej 53,40 m 2, dla której Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą (...), które powstało wskutek przekształcenia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego na mocy umowy zawartej pomiędzy uczestniczką U. G. (1) a (...) z 23 września 2008 r. Rep. A nr (...) przed Notariuszem U. M. w Z..
W uzasadnieniu swojego stanowiska podał, że przedmiotowa nieruchomość początkowo przysługiwała uczestniczce U. G. (1) jako spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Na mocy umowy zawartej pomiędzy uczestniczką a (...) z 23 września 2008 r. ustanowiono odrębną własność tego lokalu na rzecz uczestniczki. Wskazane spółdzielcze prawo do lokalu obciążone było kredytem hipotecznym. Wnioskodawca zamieszkuje w przedmiotowym lokalu od listopada 1989 r. do chwili obecnej. W ocenie B. D. (2) uczestniczka nie interesowała się mieszkaniem, przebywając na stałe za granicą. Wnioskodawca natomiast spłacił w całości kredyt hipoteczny związany ze spółdzielczym własnościowym prawem do tego lokalu, a także uiszczał na rzecz spółdzielni wszelkie niezbędne opłaty i płacił podatki. Nadto dokonał gruntownego remontu lokalu mieszkalnego. Powyższe okoliczności uzasadniają zdaniem wnioskodawcy jego działanie w dobrej wierze i zasiedzenie w terminie 20 lat (wniosek, k. 2 – 7).
W odpowiedzi na wniosek uczestniczka, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła o oddalenie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uczestniczka zarzuciła brak posiadania samoistnego wnioskodawcy, brak przedmiotu zasiedzenia do 2008 r., brak upływu czasu umożliwiającego zasiedzenie oraz brak dobrej wiary po stronie wnioskodawcy. Podkreśliła, że zamieszkiwanie wnioskodawcy w spornej nieruchomości było warunkowe i tylko za jej zgodą, na zasadzie użyczenia, co świadczy o posiadaniu zależnym. Uczestniczka przez cały czas czuła się właścicielką mieszkania i tak była postrzegana na zewnątrz. Regularnie przebywała w lokalu podczas przyjazdów do Polski. Nadto wskazała, iż do roku 2008 lokal nie stanowił nieruchomości w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego, bowiem objęty był spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu i tym samym bieg przedawnienia nie mógł w ogóle się rozpocząć (odpowiedź na wniosek, k. 40 – 43).
W piśmie z 25 lutego 2026 r. wnioskodawca podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko oraz podkreślił możliwość zasiedzenia spółdzielczego (własnościowego) prawa do lokalu. W jego ocenie nigdy nie istniał moment, w którym spółdzielcze własnościowe prawo było wyłączone spod zasiedzenia (pismo, k. 90 – 93).
W piśmie z 25 lutego 2026 r. uczestniczka również podtrzymała dotychczas wyrażone stanowisko i wniosła o oddalenie wniosku o stwierdzenie zasiedzenia (pismo, k. 94 – 95).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W zasobach (...) w Z. znajdował się lokal mieszkalny położony w Z. przy ul. (...) (...) m.(...) (obecnie ul. (...)) o powierzchni użytkowej 53,4 m ( 2). Spółdzielcze lokatorskie prawo do ww. lokalu mieszkalnego na mocy przydziału zostało przekazane uczestniczce U. G. (1), która była członkinią spółdzielni (niesporne, zeznania świadka D. F. (1), k. 68v, zeznania uczestniczki, k. 88).
18 listopada 1989 r. uczestniczka wyjechała na podstawie wizy turystycznej do RFN. Przed wyjazdem zezwoliła swojemu bratu B. D. (1) wraz z jego rodziną zamieszkać w ww. mieszkaniu, ponieważ mieli problemy mieszkaniowe. Uczyniła to również na prośbę matki stron (dowód: zeznania świadka R. D., k. 65v, zeznania świadka T. G., k. 68). Wnioskodawca mógł korzystać z mieszkania do czasu aż uczestniczka nie będzie potrzebowała lokalu i z zastrzeżeniem, że będzie opłacał czynsz za lokal. Wnioskodawca przystał na taką propozycję. Uczestniczka wyjeżdżając za granicę nigdy nie planowała pozostać w Niemczech na stałe. Początek lat dziewięćdziesiątych i związane z tym przemiany ustrojowe nie pozwalały na podjęcie takiej decyzji. Widziała, że będzie chciała wrócić do Polski, a choroba nowotworowa męża i jego śmierć przyśpieszyła jej decyzję (dowód: zeznania świadka D. F. (1), k. 68v – 69, zeznania świadka N. Ł., k. 85v – 86, zeznania uczestniczki, k. 88).
Przed wyjazdem, w dniu 8 listopada 1989 r. uczestniczka U. Ł. złożyła do Rady Nadzorczej Spółdzielni (...) w Z. odwołanie od decyzji Zarządu Spółdzielni z 20 lipca 1979 r. nr (...) w sprawie odmowy przekształcenia przysługującego jej lokatorskiego prawa do lokalu w Z. ul. (...) PRL (...) (obecnie ul. (...)) na prawo własnościowe. Decyzja ta była podyktowana odmową przekształcenia przysługującego uczestniczce lokatorskiego prawa do lokalu na prawo własnościowe z uwagi na fakt, iż mąż uczestniczki, D. G., zamieszkiwał na stałe w RFN. Uczestniczka natomiast nie przebywała na stałe za granicą i nie zamierzała opuszczać na zawsze kraju. Jej wyjazdy do RFN odbywały się na podstawie wiz turystycznych (dowód: odwołanie, k. 14 – 15, 49).
Następnie, 9 listopada 1989 r., U. G. (1) udzieliła notarialnego pełnomocnictwa Telesforowi D. do zarządu i administracji jej majątkiem, do zastępowania, reprezentowania i działania w jej imieniu i na jej rzecz wobec wszelkich władz, urzędów administracji państwowej, sądów, osób prawnych i fizycznych, do składania oświadczeń i wniosków, do odbioru i kwitowania dokumentów, korespondencji, przesyłek i należności. Dzięki temu pełnomocnictwu brat mógł samodzielnie podejmować decyzje – w szczególności mieszkania spółdzielczego (dowód: pełnomocnictwo, k. 50).
W rozliczeniu z 28 lutego 1991 r. Spółdzielnia (...) w Z. poinformowała uczestniczkę o wysokości kredytu lokatorskiego pozostałego do spłacenia (dowód: rozliczenie, k. 12). W dalszej kolejności, w piśmie/zaświadczeniu z 30 stycznia 1996 r. spółdzielnia poinformowała U. Ł. o wysokości jej wkładu mieszkaniowego, który na dzień 30 grudnia 1995 r. wynosił 14.387,10 nowych złotych oraz o fakcie, że na lokalu ciąży zadłużenie z tytułu niespłaconego kredytu (dowód: pismo, k. 11). Jednakże żadne z tych pism nie dotarło do U. Ł., wnioskodawca bowiem nie przekazał ich siostrze, dowiedziała się o nich dopiero z załączników dołączonych do pozwu w niniejszej sprawie (dowód: zeznania uczestniczki, k. 87v – 88).
Uczestniczka regularnie kilka razy w roku przyjeżdżała do Polski, a w trakcie tych pobytów zatrzymywała się wraz z mężem i synem w spornej nieruchomości. Nigdy nie pytała brata o zgodę na nocleg, natomiast starała się informować o przyjeździe (dowód: potwierdzenia kontroli granicznej w paszporcie uczestniczki, k. 46 – 48, zeznania świadka C. G., k. 64v, zeznania świadka X. U., k. 64v – 65, zeznania świadka T. G., k. 68, zeznania świadka N. Ł., k. 85v - 86). Dopiero w 1997 r. została zakupiona przez uczestniczkę i jej męża nieruchomość w P., a następnie rozpoczęta budowa domu. Wtedy też uczestniczka zaczęła korzystać z noclegów w P. podczas swoich pobytów w Polsce (dowód: zeznania wnioskodawczyni, k. 87v – 88). U. G. (1) przesyłała bratu środki pieniężne na utrzymanie nieruchomości, na dodatkowe opłaty związane z nieruchomością, a nie związane z czynszem, który opłacać miał B. D. (2). Kiedy okazało się jednak, że wnioskodawca ma zaległości czynszowe, przekazywała też środki na czynsz (dowód: potwierdzenia wykonania przelewów, k. 51 – 53, zeznania świadka D. F. (1), k. 68v, zeznania świadka N. Ł., k. 85v – 86).
Wnioskodawca, chcąc mieszkać w lepszych warunkach, wykonał remonty i usprawnienia w mieszkaniu, co nie było przez uczestniczkę kwestionowane i nie sprzeciwiała się tym udoskonaleniom. Telesfor D. wyremontował kuchnię i łazienkę, wcześniej znajdowała się tam lamperia i płytki PCV (dowód: zeznania świadka R. D., k. 65v – 66, zeznania świadka X. D., k. 66 – 66v, zeznania świadka N. F., k. 85 – 85v, zeznania wnioskodawcy, k. 87).
Pomimo obietnicy opłacania czynszu, wnioskodawca wielokrotnie pozostawał w zwłoce z należnościami na rzecz spółdzielni mieszkaniowej, o czym nie informował uczestniczki, w związku z czym przed tutejszym Sądem toczyły się sprawy o zapłatę nieuregulowanego czynszu. Obecnie między stronami toczy się sprawa z powództwa U. G. (1) o eksmisję z lokalu przy Młodzieżowej (...)/60 w Z. (okoliczności znane Sądowi z urzędu, zeznania wnioskodawcy, k. 86v – 87, zeznania uczestniczki, k. 87v – 88).
Podczas pobytu w Polsce w 2008 r. uczestniczka udała się do spółdzielni mieszkaniowej i uzyskała tam informację, że mieszkanie jest zadłużone. Wówczas podjęła decyzję o dokonaniu wykupienia mieszkania na własność, co też uczyniła, nie informując wnioskodawcy o tym fakcie (dowód: zeznania uczestniczki, k. 87v – 88, umowa ustanowienia odrębnej własności lokalu – odpis z księgi wieczystej).
Dla lokalu mieszkalnego nr (...) położonego przy (...) w Z. prowadzona jest przez Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim IV Wydział Ksiąg Wieczystych (...) nr (...). Jako właściciel ujawniona jest U. G. (2) (dowód: odpis księgi wieczystej, k. 16 – 17).
W dniu 1 lipca 2022 r. strony postępowania zawarły umowę użyczenia lokalu, tj. pokoju o powierzchni 20,68 m 2 usytuowanego w lokalu nr (...) przy (...). (...) w Z.. Wnioskodawca potrzebował tej umowy, aby móc zarejestrować swoją działalność gospodarczą. Lokal został oddany do bezpłatnego używania na czas nieokreślony. Umowa została wypowiedziana 15 lutego 2025 r. z zachowaniem dwumiesięcznego okresu wypowiedzenia (dowód: umowa, wypowiedzenie, k. 82 – 84).
20 lutego 2023 r. uczestniczka wystosowała do wnioskodawcy list, w którym poprosiła go o wyprowadzenie się i wymeldowanie z lokalu przy (...) w Z. (dowód: list, k. 13).
Powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie wyżej wskazanych dowodów – zeznań świadków, stron oraz dokumentów zgromadzonych w aktach. Odnosząc się do zeznań wnioskodawcy oraz osób mu najbliższych, zainteresowanych wydanym pozytywnym rozstrzygnięciem na rzecz wnioskodawcy – R. D., X. D. i T. D. Sąd zanegował je w części, w której twierdzili, że Telesfor D. dostał mieszkanie od siostry, ponieważ nie było jej ono potrzebne oraz w zakresie twierdzeń, że U. G. (1) w czasie pobytów w Polsce nie korzystała ze spornego lokalu mieszkalnego i nocowała na swojej działce w P. w namiocie lub szopie, bądź ewentualnie u swojej matki. Nie mogły się ostać, są sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym. Co więcej, świadek X. D. w dacie wprowadzenia się do lokalu, miał 5 lat, więc z zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego Sądu wynika, że będąc tak małym dzieckiem, nie interesował się tego rodzaju problemami i nie może pamiętać spraw, którymi co do zasady zajmują się dorośli. Sąd dał natomiast wiarę zeznaniom tych świadków w zakresie, w jakim pokrywały się z innymi dowodami.
Świadek C. G. nie posiadła wiedzy na temat, kto jest właścicielem mieszkania, gdyż jak zeznała, nie poruszali z wnioskodawcą tej kwestii w rozmowie, nie będąc na tyle zżyci, jednak jako mieszkanka sąsiedniego bloku widywała uczestniczkę podczas świąt lub wakacji, co było dość rzucające się w oczy, ponieważ przyjeżdżała autem na niemieckich tablicach rejestracyjnych (k. 64v). Także relacje wnioskodawcy ze świadkiem X. U. nie były na tyle zażyłe, by wiedziała, kto jest właścicielem lokalu, jednakże ona także widywała uczestniczkę podczas pobytów w Polsce (k. 64v – 65). Co się zaś tyczy zeznań świadka N. F., wskazał, że nie był świadkiem zawierania umów, a okoliczności zna z relacji innych osób (k. 85v).
Oceniając z kolei zeznania uczestniczki, Sąd przydał im walor wiarygodności. Były spójne z pozostałymi dowodami. Podobnie jak zeznania świadka N. Ł., który w dacie wyjazdu był już nastolatkiem i był dosyć zorientowany, tym bardziej, że z pewnością wyjazd miał dla niego niebagatelne znaczenie. Sąd wysoko ocenił również depozycje świadków D. F. (2) i T. G..
Sąd zważył, co następuje:
Wniosek o zasiedzenie nie zasługiwał na uwzględnienie.
Zgodnie z przepisem art. 172 § 1 k.c. posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Zgodnie z § 2 tego artykułu po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.
Do nabycia w drodze zasiedzenia prawa własności nieruchomości konieczne jest więc łączne spełnienie dwóch przesłanek: samoistnego posiadania oraz upływu odpowiedniego okresu czasu, którego długotrwałość zależy od dobrej lub złej wiary posiadacza w chwili uzyskania posiadania samoistnego.
Zgodnie z przepisem art. 336 k.c. posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto postępuje z rzeczą jak właściciel, o czym świadczą okoliczności dostrzegalne dla innych osób, wyrażające tym samym wolę wykonywania względem danej nieruchomości prawa własności. Innymi słowy, posiadanie cudzej rzeczy, aby mogło być uznane za samoistne, a więc wywołujące skutek prawny zasiedzenia, nie może ograniczać się do wewnętrznego przekonania posiadacza, lecz musi być dostrzegalnym z zewnątrz jego postępowaniem z rzeczą jak właściciel. Posiadaczem samoistnym jest więc ten, którego zakres faktycznego władania rzeczą jest taki sam, jak właściciela i który znajduje się w położeniu pozwalającym na korzystanie z rzeczy w taki sposób, jak może to uczynić właściciel (por. postanowienie SN z dnia 11 sierpnia 2016 roku, I CSK 504/15, Lex 2093745) , wykonuje uprawnienia składające się na treść prawa własności (art. 140 k.c.), korzysta z nieruchomości z wyłączeniem innych osób, pobiera pożytki i dochody, a także uważa się za uprawnionego do rozporządzenia nią (por. postanowienie SN z dnia 17 czerwca 2015 roku, I CSK 309/14, Lex 1771587).
Domniemywa się, że ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym. Konsekwencją działania tego domniemania jest to, że władającego rzeczą, który z faktu tego wyprowadza określone konsekwencje prawne, np. wynikające z art. 172 k.c., obciąża jedynie ciężar dowodu faktu władania rzeczą. W razie wykazania tego faktu ma w stosunku do niego zastosowanie domniemanie, wynikające z art. 339 k.c., samoistnego posiadania rzeczy, będącej przedmiotem faktycznego władztwa. W konsekwencji w postępowaniu dotyczącym stwierdzenia nabycia własności rzeczy przez zasiedzenie na podstawie art. 172 k.c. nie musi on wykazywać innych faktów potwierdzających wolę posiadania rzeczy jak właściciel (animus rem sibi habendi), jako elementu świadczącego o samoistnym charakterze posiadania rzeczy w rozumieniu art. 336 k.c. W rezultacie dochodzi do odwrócenia ciężaru dowodu w ten sposób, że to osoba kwestionująca samoistny charakter posiadania rzeczy przez osobę, która nią faktycznie włada, musi wykazać okoliczności podważające taki charakter posiadania przez nią rzeczy (por. postanowienie SN z dnia 29 maja 2014 roku, V CSK 386/13, Legalis).
W ocenie Sądu wnioskodawcy nie można jednak przypisać waloru posiadania samoistnego przedmiotowej nieruchomości. Z pewnością w dacie jej objęcia miał świadomość, że nie jest jej właścicielem, a może ją użytkować w wyniku umowy z siostrą. Od samego początku pozostawał więc posiadaczem zależnym lokalu objętego w posiadanie, o czym świadczy też udzielone przez siostrę wnioskodawcy pełnomocnictwo. Także wykonywane przez wnioskodawcę remonty były naturalną konsekwencją wieloletniego zamieszkiwania i używania mieszkania, dlatego nie sposób uznać, że świadczyły o jego posiadaniu samoistnym. Skoro korzystał z lokalu przez 36 lat, to logicznym jest, że mieszkanie wymagało pewnych modernizacji. Nie przekonały Sądu zeznania wnioskodawcy, jakoby U. G. (1), wyjeżdżając na wizę turystyczną do RFN, była przekonana, iż do Polski już nie powróci i podarowała bratu mieszkanie (k. 86v). Uczestniczka korzystała z czasowych pozwoleń na pobyt i nie miała pewności, że zostanie za granicą na stałe. Dlatego też nielogicznym jest, że chciałaby pozbyć się mieszkania, zwłaszcza, że w latach 90. nie posiadała jeszcze innej nieruchomości w okolicy, dom w P. powstał w późniejszych czasach. O braku posiadania samoistnego świadczy również fakt, że strony podpisały w 2022 r. umowę użyczenia lokalu, tzn. jednego z pomieszczeń, na cel prowadzonej przez wnioskodawcę działalności gospodarczej.
Podstawowym zagadnieniem w rozpoznawanej sprawie pozostawała jednak kwestia dopuszczalności zasiedzenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego. Wskazać należy, iż spółdzielcze prawo typu lokatorskiego jest reliktem poprzedniej epoki, dlatego też obecnie to prawo występuje rzadko. Warto więc pokrótce prześledzić najistotniejsze unormowania prawne w tym zakresie. Najpierw było ono unormowane w ustawie z dnia 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach. Zgodnie z art. 147 § 2 ustawy z chwilą przydziału na rzecz członka określonego lokalu spółdzielcze prawo do lokalu stawało się ograniczonym prawem rzeczowym na nieruchomości spółdzielczej. O wiele bardziej precyzyjnie regulował tą materię następny akt prawny tj. ustawa z dnia 16 września 1982 r. prawo spółdzielcze. Stosownie do treści art. 213 § 1 ustawy w budynkach stanowiących własność spółdzielni mieszkaniowej członkom przysługuje prawo używania przydzielonych im lokali mieszkalnych. § 2 cytowanej normy stanowił, iż członek spółdzielni mieszkaniowej w zależności od rodzaju wniesionego wkładu (mieszkaniowego lub budowlanego) i zgłoszonego wniosku może uzyskać spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego lokatorskie albo własnościowe. Natomiast zgodnie z art. 218 § 1 i 3 ww. ustawy lokatorskie prawo do lokalu jest niezbywalne, wygasa z chwilą ustania członkostwa. Przydział lokalu był więc oświadczeniem woli złożonym przez spółdzielnię - w związku z wnioskiem jej członka o przydzielenie mieszkania - prowadzącym do wywołania skutku prawnego w postaci powstania spółdzielczego prawa do lokalu. Dla skuteczności tego oświadczania woli wymagane było podjęcie przez statutowo upoważniony organ spółdzielni uchwały o przydzieleniu członkowi oznaczonego mieszkania i zawiadomienie o niej zainteresowanego członka (art. 61 k.c.). Zgodnie z wyrażonym w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowiskiem uchwała odpowiedniego organu spółdzielni mieszkaniowej o przydzieleniu członkowi mieszkania spółdzielczego jest czynnością prawną prawa cywilnego (por. orzeczenie z dnia 3 września 1981 r., III CRN 175/81, Lex). Idąc dalej ponownie wspomnieć należy o głównych cechach spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, do których zalicza się jego niezbywalność, niedziedziczność oraz niepodleganie egzekucji, co wprost wynika z art. 9 ust. 3 obowiązującej aktualnie ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych. Stosownie do art. 9 ust. 1 ustawy przez umowę o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego spółdzielnia zobowiązuje się oddać członkowi lokal mieszkalny do używania, a członek zobowiązuje się wnieść wkład mieszkaniowy oraz uiszczać opłaty określone w ustawie i w statucie spółdzielni.
W toku postępowania wnioskodawca, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika będącego adwokatem, konsekwentnie stał na stanowisku, że domaga się zasiedzenia prawa własności, które powstało z przekształcenia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego. Dlatego podkreślić jeszcze raz należy, że lokal mieszkalny zajmowany od 1989 r. przez wnioskodawcę, do roku 2008 nie był w ogóle objęty odrębną własnością, uczestniczce przysługiwało bowiem spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, które w przeciwieństwie do spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, nie jest ograniczonym prawem rzeczowym, a jedynie swego rodzaju stosunkiem zobowiązaniowym. Uczestniczka wprawdzie domagała się przekształcenia prawa lokatorskiego na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu już w listopadzie 1989 r., jednak jak wynika z pisma na k. 14, Zarząd Spółdzielni (...) odmówiono jej tego przekształcenia. Pod rządami ustawy Prawo spółdzielcze (a także w początkowym okresie obowiązywania ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych) nie było dopuszczalne nabycie przez zasiedzenie nawet istniejących już własnościowych praw do lokalu przez inną osobę z uwagi na obowiązującą wówczas zasadę związania tego prawa z członkostwem spółdzielni. Przy czym dopiero spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu niosło za sobą nie tylko uprawnienie do używania lokalu, którego dotyczyło a także rozporządzanie nim, lecz jego jurydycznym elementem było członkostwo w spółdzielni mieszkaniowej. Innymi słowy osobie, która nie była członkiem spółdzielni mieszkaniowej, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu nie mogło przysługiwać. Nie można przyjąć konstrukcji, że samo posiadanie lokalu „jak osoba, której przysługuje własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu" bez pozostawania jednocześnie członkiem spółdzielni mogło prowadzić do nabycia tego prawa. Pozostaje ona w rażącej sprzeczności nie tylko z istotą tego prawa lecz także z zasadą przyjętą na gruncie kodeksu cywilnego, że nabycie ograniczonego prawa rzeczowego przez zasiedzenie jest możliwe jedynie w wypadkach przewidzianych przez ustawodawcę. Skoro nie było możliwe nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu bez pozostawania jednocześnie członkiem spółdzielni, nie mogło dojść do jego nabycia w drodze zasiedzenia a więc jedynie w następstwie nieprzerwanego posiadania lokalu "jak osoba, której przysługuje własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu". Tym bardziej niemożliwe było zasiedzenie lokatorskiego prawa do lokalu, które nie było prawem rzeczowym, nawet ograniczonym. Instytucja zasiedzenia może dotyczyć tylko nieruchomości bądź ruchomości mogących stanowić odrębny przedmiot własności.
Zatem reasumując, do 2008 r., kiedy to uczestniczka dokonała wykupienia mieszkania na własność i przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu w prawo własności, bieg terminu zasiedzenia w ogóle nie mógł się rozpocząć. Przedmiotem zasiedzenia może być nieruchomość, która może być przedmiotem własności. Nie można więc nabyć przez zasiedzenie nieruchomości wyłączonej przez ustawę z obrotu cywilnoprawnego.
Drugą przesłanką konieczną do nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia jest upływ czasu. Jego długość jest uzależniona od dobrej lub złej wiary posiadacza. Zebrany materiał dowodowy wskazuje na to, że w chwili wejścia w posiadanie przedmiotowej nieruchomości B. D. (2) nie miał uzasadnionych podstaw do uznania, że jest jej właścicielem, a zatem znajdował się w złej wierze i do zasiedzenia potrzebowałby upływu dłuższego okresu, 30 letniego. Jak wskazano wyżej terminu tego nie można liczyć od momentu wejścia w posiadanie lokalu na podstawie umowy użyczenia albowiem zasiedzenie spółdzielczego lokatorskiego prawo do lokalu w ogóle nie było możliwe. Ewentualny bieg zasiedzenia mógłby rozpocząć się dopiero od momentu ustanowienia prawa odrębnej własności lokalu mieszkalnego, które prawo do powstaje z chwilą wpisu do księgi wieczystej (tu w 2008). Jednak nawet przy takim założeniu ani 20 letni, ani 30 letni czas posiadania samoistnego niezbędnego do zasiedzenia nie upłynął.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 520 § 3 k.p.c., który stanowi, że jeżeli interesy uczestników są sprzeczne, sąd może włożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika. Złożony wniosek o zasiedzenie został oddalony, zatem w konsekwencji wnioskodawcę należało potraktować jako przegrywającego sprawę. Dlatego Sąd obciążył wnioskodawcę obowiązkiem zwrotu uczestniczce postępowania poniesionych kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 5.400 zł (§ 2 pkt 7 w zw. z § 5 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych), tj. 50 % kwoty 10.800 zł.