sygn. I C 566/25 2 kwietnia 2026 Sąd Rejonowy w Świnoujściu

Uzasadnienie z 2 kwietnia 2026, sygn. I C 566/25

Data orzeczenia 2 kwietnia 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Świnoujściu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Mariusz Grobelny
Tagi
#Sąd Rejonowy w Świnoujściu #I Wydział Cywilny #uzasadnienie

Sygn. akt I C 566/25

UZASADNIENIE

wyroku w postępowaniu zwykłym

Pozwem wniesionym w dniu 17 października 2025 roku powodowie S. H. i E. H. wnieśli przeciwko pozwanemu P. (...)Spółce akcyjnej w W. powództwo o zapłatę kwoty 85.442,17 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia 15 października 2025 roku do dnia zapłaty. Nadto powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania – w częściach równych po połowie dla każdego z powodów - w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu pozwu wyjaśniono, iż w dniu 27 kwietnia 2006 roku powodowie zawarli z P. (...) S.A. w W. umowę kredytu hipotecznego nr (...). Powodowie wskazali, że umowa zawarta została z wykorzystaniem wzorca umownego stosowanego przez pozwanego, a wobec czego nie mieli wpływu na treść jej postanowień odnoszących się do denominacji kredytu kursem franka szwajcarskiego. Powodowie podkreślili, że zawarli umowę kredytu jako konsumenci, gdyż nie była ona związana z jakąkolwiek działalności zawodową lub gospodarczą powodów, a na etapie ubiegania się o kredyt, jak i w dniu podpisania umowy nie zostały im jako kredytobiorcom przedstawione informacje dotyczące sposoby ustalania przez pozwanego kursu franka szwajcarskiego, według którego przeliczane miało być świadczenie stron. Pozwany zapewniał wręcz kredytobiorców o stabilności kursu waluty oraz o tym, że kredyt denominowany jest korzystniejszy niż kredyt typowo „złotówkowy”. Powodowie nie zostali również poinformowani o rzeczywistym ryzyku związanym z zawarciem umowy kredytu denominowanego oraz o tym, że jej zawarcie wiąże się z nieograniczonym ryzykiem walutowym po stronie kredytobiorców oraz, że kredytodawca zabezpiecza własne ryzyko walutowe. W oparciu o zawartą umowę pozwany nie dokonywał z powodami transakcji dewizowych, a jeżeli dokonywał jakichkolwiek transakcji walutowych w związku z ww. umową to w celu zabezpieczenia własnego ryzyka walutowego za pomocą instrumentów pochodnych. Powodowie zwrócili uwagę, że postanowienia umowy kształtujące mechanizm denominacji odsyłające do kursów ustalanych przez pozwanego nie wskazują obiektywnych kryteriów, na podstawie których pozwany ustalał kurs franka szwajcarskiego w chwili uruchomienia kredytu i spłaty poszczególnych rat kapitałowo – odsetkowych. Uprawnienia pozwanego do ustalania kursu walut stosowanego do uruchomienia kredytu nie doznawały przy tym w umowie żadnych formalnych ograniczeń, a postanowienia tak umowy, jak i Regulaminu stanowiły o bliżej nieokreślonych kryteriach ustalania kursu walut niemożliwych do zidentyfikowania dla powodów. Choć pozwany udostępnił powodom kwotę kredytu w polskich złotach to jednak uczynił to przeliczając wskazaną w umowie kwotę we frankach szwajcarskich po ustalonym przez siebie kursie kupna waluty. Powodowie zważyli, że wynikający z dokumentów bankowych, uiszczając od dnia uruchomienia kredytu do dnia 15 kwietnia 2021 roku tytułem spłaty kredytu, tj. sumy rat kapitałowo – odsetkowych powiększonych o nienależnie pobrane przez pozwanego środki tytułem prowizji, kwotę łączną 85.442,17 zł. Wyjaśnili, że dochodzone pozwem roszczenia dotyczą okresu, w którym pozostawali oni w związku małżeńskim i ustawowym ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej, wobec czego wpłacone na rzecz pozwanego środki pochodziły z ich majątku wspólnego. Istotną sporu między stronami pozostaje kwestia oceny zgodności z prawem powstałego pomiędzy stronami stosunku prawnego oraz ocena treści postanowień zawartych w § 5 ust. 4, § 13 ust. 7 oraz § 18 ust. 1 umowy dotyczących wprowadzenia klauzul denominacyjnych świadczeń stron dwoma miernikami wartości (kursem kupna i sprzedaży) określanymi dowolnie przez pozwanego, pod kątem ich abuzywności, skutku tej abuzywności dla ostatecznego kształtu umowy, w tym również w kontekście oceny jego ewentualnej całkowitej nieważności na skutek ich bezskuteczności, a w konsekwencji określenia wymiaru w jakim pozwany pozostawać będzie bezpodstawnie wzbogaconym kosztem powodów. Zdaniem powodów umowa kredytu z dnia 27 kwietnia 2006 roku powinna być oceniona jako bezwzględnie nieważna, z uwagi na to, że jej postanowienia stanowią w świetle przepisów prawa, w szczególności art. 385 ( 1)§ 1 kc, klauzule abuzywne zmierzające do zaburzenia równowagi kontraktowej poprzez wyłączną korzyść pozwanego, który wykorzystywał swoją silniejszą pozycję jako przedsiębiorca względem konsumenta i jego nieświadomość oraz brak specjalistycznej wiedzy co do ryzyka związanego z oferowanym produktem. Tym samym oceniona ona winna być także jako naruszająca dobre obyczaje. Na skutek natomiast nieważności umowy, całość środków pobranych przez pozwanego od powodów stanowi świadczenie nienależne, którego zwrotu powodowie domagają się w oparciu o przepis art. 405 kc w zw. z art. 410 kc. Zastosowanie przytoczonej podstawy prawnej nie powoduje powstania jednego dwustronnie zobowiązującego stosunku prawnego obligującego do zwrotu wzajemnie nienależnie spełnionych świadczeń, a tym samym, uznania, że nie jest bezpodstawnie wzbogaconą ta strona, która świadczyła do tej pory mniej niż druga strona nieważnego stosunku prawnego. Wykładnia tych przepisów prowadzi bowiem do uznania, że w wyniku orzeczenia nieważności podstawy obu oświadczeń, w sytuacji, gdy dwie strony uzyskały korzyść majątkową, powstają dwa odrębne stosunku prawne jednostronnie zobowiązujące, w których obie strony będą wobec siebie bezpodstawnie wzbogacone, a roszczenia o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych przez obie strony mają charakter odrębny. Tym samym – zgodnie z teorią dwóch kondykcji – powodom przysługuje uprawnienie do żądania od pozwanego wszystkich pobranych przez pozwanego w toku realizacji umowy świadczeń. Uzasadniając żądanie zasądzenia kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości powodowie wskazali, że znajduje ono oparcie w takich okolicznościach jak: czynności podjęte przez pełnomocnika powodów w celu polubownego rozwiązania sporu jeszcze przed wniesieniem pozwu, niezbędny nakład pracy tegoż pełnomocnika wynikający choćby z przygotowania pozwu, zawiłość sprawy wymagająca zasięgnięcia wiadomości specjalnych biegłego, obszerność oraz skomplikowanie materiału dowodowego, w tym dokumentów oraz przesłuchań świadków i stron, a także wkład pełnomocnika w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia istotnych zagadnień prawnych budzących wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie.

W odpowiedzi na pozew (k. 52-74) pozwany P. (...)Spółka akcyjna z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie solidarnie od powodów na jego rzecz zwrotu kosztów procesu wedle norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Pozwany zakwestionował roszczenie objęte pozwem co do zasady, zaprzeczając jakoby: powodom nie zostały przedstawione rzetelne informacje pozwalające oceniać rozmiar ryzyka związanego z produktem związanym z walutą obcą oraz konsekwencji ekonomicznych zastosowanych w niej mechanizmów (1), oferta kredytu została powodom przedstawiona jedynie w świetle potencjalnych korzyści związanych z niższą ratą kredytu w stosunku do kredytu złotówkowego (2), a pozwany w toku prezentowania oferty zaniechał przedstawienia powodom jakichkolwiek symulacji obrazujących możliwe niekorzystne zmiany wysokości rat miesięcznych oraz należnego do spłat kapitału (3) i zapewniał powodów o stabilności czy też bezpieczeństwie kursu waluty obcej (4). Pozwany zanegował również, aby powodowie nie byli poinformowani o stosowaniu kursu kupna i kursu sprzedaży waluty frank szwajcarski do przeliczeń walutowych na gruncie umowy kredytu i stosowaniu spreadu walutowego (5), a w drodze realizacji umowy kredytu nie dochodziło po stronie banku do obrotu dewizami ze stroną powodową (6) oraz jakoby powodowie w chwili zawarcia umowy nie znali wysokości zobowiązania wynikającego z umowy (7). Nie zgodził się z twierdzeniami powodów, iż: nie mieli żadnego wpływu na treść postanowień umowy kredytu i nie mogli negocjować jej postanowień (8), umowa kredytu była sprzeczna z normatywnym wzorcem umowy o kredyt bankowy przewidzianym w art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego oraz zasadą swobody umów czy też jakimikolwiek przepisami prawa, naturą stosunku prawnego czy zasadami współżycia społecznego, a w konsekwencji tego, aby była w całości lub w jakiekolwiek części nieważna czy niemożliwa do wykonania (9), kredyt udzielony na jej podstawie był kredytem złotówkowym i nie miał charakteru walutowego, a wolą stron było zawarcie umowy kredytu złotówkowego (10), a umowa nie określała kwoty kredytu i głównych świadczeń stron (11), a pozwany miał możliwość swobodnego jednostronnego określania wysokości świadczeń (12), umowa zawierała mechanizm umownej waloryzacji kredytu (13), była sprzeczna z zasadą walutowości (14), a powodowie zobowiązani byli zwrócić pozwanemu inną kwotę kredytu, w szczególności wyższą niż otrzymali (15), ryzyko walutowe związane z zawarciem umowy obciążało jedynie powodów (16), postanowienia umowy zaburzały równowagę kontraktową stron na wyłączną korzyść pozwanego (17), Bank ustalał lub mógł ustalić w sposób dowolny kurs walut w tabelach kursowych (18), zawarte w umowie kredytu przeliczeniowe klauzule denominacyjne odwołujące się do kursów kupna i sprzedaży CHF określone w tabeli kursów walut banku, w tym kwestionowane przez powodów, stanowiły postanowienia niedozwolone w rozumieniu art. 385 ( 1) kc w zw. z art. 385 ( 2) kc (19), a ewentualne uznanie abuzywności kwestionowanych postanowień dawało podstawę do uznania umowy kredytu za nieważną (20), pozwany zastosował wobec powodów nieuczciwe praktyki rynkowe (21) i był zobowiązany do zapłaty na rzecz powodów jakichkolwiek kwot z tytułu zwrotu nienależnie pobranych świadczeń, w szczególności kwot żądanych pozwem (22). Pozwany podkreślił, że finalne wypłacenie powodom złotówek po ich przewalutowaniu z franków szwajcarskich stanowiło dopuszczalną możliwość rozbieżności między walutą zobowiązania i walutą wykonania świadczenia, co było zgodne z wolą stron, a na co wskazuje cel kredytowania oraz dyspozycja wypłaty kredytu, w której powodowie wskazali rachunek w złotówkach, na który wypłacone miały być środki z kredytu. Fakt, że w rzeczywistości kredyt został wypłacony w złotówkach i że powodowie spłacali w tej walucie raty nie wynika zatem z postanowień umownych narzuconych wbrew dobrym obyczajom i z naruszeniem interesów powodów, lecz z tego, że na taki sposób wykonania umowy powodowie się zdecydowali. Powodowie byli przy tym świadomi ryzyka kursowego istniejącego zarówno na etapie wypłaty, jak i spłaty kredytu oraz jego wpływu na zaciągnięte zobowiązanie, o którym to ryzyku zostali pouczeni przed zawarciem umowy, zaś korzystanie z tabeli kursów banku przy wypłacie i spłacie kredytu miało charakter fakultatywny i zależało od woli stron. Powodowie mieli zresztą od samego początku możliwość wyboru waluty, w jakiej spłacane będą raty i mogli zdecydować się na spłatę rat bezpośrednio w walucie CHF, a wybór uwidaczniany był w § 13 ust. 1 umowy, poprzez wskazanie rachunku, z którego następuje spłata rat kredytu. Pozwany stanął przy tym na stanowisku, że dokonanie przez powodów całkowitej spłaty kredytu udzielonego na podstawie kwestionowanej umowy wyłącza w ogóle możliwość powoływania się przez powodów na abuzywność jej postanowień. Pozwany zakwestionował roszczenie także co do wysokości, wskazując, że nawet gdyby hipotetycznie założyć, że umowa jest nieważna, to świadczenie powodów należy traktować jako spełnione na poczet niewymagalnej wierzytelności Banku względem powodów o zwrot własnego świadczenia, tj. wypłaconego kapitału kredytu (art. 411 pkt 4 kc), a ewentualnie jako czyniące zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 kc). Wszystko to przemawia za uznaniem, że spłacane przez powodów raty nie mogły stać się świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 410 kc, a umowa kredytu jest ważna i powinna nadal wiązać strony. Pozwany wskazał także, że powodowie – w razie uznania przez Sąd, że umowa kredytu jest nieważna – mogą dochodzić najwyżej kwoty 36.177,53 zł stanowiącej różnicę między kwotą przez nich uiszczoną w wykonaniu umowy, a kwotą udostępnionego powodom przez bank kapitału w wysokości 49.264,64 zł, zwracając także uwagę na bezzasadność roszczenia odsetkowego.

Na rozprawie w dniu 19 lutego 2026 roku (k. 142-143) strony podtrzymały zaprezentowane w toku postępowania stanowiska procesowe wraz z przytoczoną na ich uzasadnienie argumentacją.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 27 kwietnia 2006 roku pomiędzy P. (...) S.A. z siedzibą w W.a powodami S. H. i E. H. zawarta została umowa kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) (spłacanego w ratach annuitetowych, udzielonego w walucie wymienialnej). Stosownie do treści § 2 umowy bank zobowiązał się postawić do dyspozycji powodów kredyt w kwocie 20.480 CHF na remont lokalu mieszkalnego położonego w Ś. przy ul. (...) z przeznaczeniem na zaspokojenie potrzeb własnych. Wypłata kredytu nastąpić miała jednorazowo kredytobiorcom, w formie przelewu na wskazany rachunek – zgodnie z pisemną dyspozycją kredytobiorców, z uwzględnieniem postanowień § 4, tj. w terminie trzech dni roboczych po stwierdzeniu spełnienia przez kredytobiorców warunków wypłaty, jednak do dnia 30 kwietnia 2006 roku. Kredyt wypłacony mógł zostać: w walucie wymienialnej w przypadku finansowania zobowiązań za granicą oraz w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego albo w walucie polskiej w przypadku finansowania zobowiązań w kraju. W tym drugim przypadku zastosowanie znajdował kurs kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący w P. (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego (§5 umowy).

Kredyt oprocentowany był w walucie kredytu według zmiennej stopy procentowej w stosunku rocznym, której wysokość ustalana miała być w dniu rozpoczynającym pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, jako suma stawki referencyjnej i stałej marży. Pierwszy okres obowiązywania stawki referencyjnej mógł być jednak krótszy i rozpoczynał się w dniu wypłaty kredytu, a koniec pierwszego okresu obowiązywania stawki referencyjnej przypadał w dniu poprzedzającym ostatni dzień wymagalności kredytu i odsetek przed upływem pierwszego trzymiesięcznego obowiązywania stawki referencyjnej, zaś kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej kończyły się w dniu poprzedzającym dzień, który datą odpowiada dniowi, w którym rozpoczął się poprzedni trzymiesięczny okres obowiązywania stawki referencyjnej, z uwzględnieniem zasad liczenia terminów oznaczonych w miesiącach, przewidzianych w przepisach kodeksu cywilnego. Zmiana stawki referencyjnej następowania w dniu wymagalności raty spłaty kredytu i odsetek. W dniu zawarcia umowy stawka referencyjna wynosiła 1,29%, marża 2,00 punktu procentowego, a oprocentowanie kredytu wynosiło 3,29 % w stosunku rocznym. Dla celów ustalenia stawki referencyjnej P. (...) SA posługiwało się stawką LIBOR lub EURIBOR publikowaną odpowiednio o godzinie 11.00 GMT lub 11.00 na stronie informacyjnej Reuters, w drugim dniu poprzedzającym dzień rozpoczynającym pierwsze i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, zaokrągloną według matematycznych zasad do czterech miejsc po przecinku, a w przypadku braku notowań stawki referencyjnej LIBOR lub EURIBOR dla danego dnia do wyliczenia stopy procentowej stosowano odpowiednio notowania z dnia poprzedzającego, w którym było prowadzone notowanie stawki LIBOR lub EURIBOR. Za dzień braku notowań stawki LIBOR lub EUROLIBOR uznawało się ponadto dzień uznany na terenie RP za dzień wolny od pracy, a w całym okresie kredytowania kredytobiorcy mogli złożyć dyspozycję zmiany stawki referencyjnej, najpóźniej 7 dni przed końcem okresu obowiązywania tejże stawki. Zmiana wysokości stawki referencyjnej powodowała zmianę wysokości oprocentowania kredytu o taką samą liczbę punktów procentowych. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania kredytu wynosiła 3,57% i została wyliczona w oparciu o wielkości wyrażone w walucie kredytu. Opłata przygotowawcza oraz koszty wyrażone w walucie polskiej, do obliczenia stopy procentowej zostały przeliczone na równowartość kwoty wyrażonej w walucie przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz (Tabela kursów) obowiązujący w chwili rejestracji umowy w systemie informatyczny (§ 6 i 7 umowy).

Należna pozwanemu prowizja od udzielonego kredytu, zgodnie z Taryfą, w wysokości 1,5% kwoty kredytu, tj. kwota 307,20 CHF zapłacona została jednorazowo przez kredytobiorców w dniu zawarcia umowy, w walucie polskiej przy zastosowaniu obowiązującego w dniu zawarcia umowy (aktualna Tabela kursów) kursu sprzedaży dla dewiz – w przypadku wpłaty w formie przelewu środków lub sprzedaży dla pieniędzy – w przypadku wpłaty w formie gotówkowej. Szacunkowa wysokość kosztu poniesionego przez kredytobiorców z tytułu odsetek określono na kwotę 5.525,30 CHF, przy założeniu że: oprocentowanie kredytu nie ulegnie zmianie w całym okresie spłaty kredytu, kwota kredytu zostanie wypłacona jednorazowo w całości, a kredyt zostanie wykorzystany i będzie spłacany zgodnie z postanowieniami umowy, z tym zastrzeżeniem, że wysokość kosztu z tytułu odsetek ulega zmianie przy każdorazowej zmianie stopy procentowej kredytu. Całkowity szacunkowy koszt kredytu, w dniu zawarcia umowy wynosił 14.631,99 zł, a do jego obliczenia – przy przeliczeniu kwot wyrażonych w walucie kredytu na równowartość kwot wyrażonych w walucie polskiej – Bank stosował kurs sprzedaży dla dewiz (Tabela kursów) obowiązujący w chwili rejestracji umowy w systemie informatycznym. W związku z zawartą umową kredytobiorców obciążały: koszty z tytułu ubezpieczenia kredytu w wysokości 34,04 zł na rzecz (...), podatek od czynności cywilnoprawnych w wysokości 69 zł na rzecz Skarbu Państwa, koszty ustanowienia zabezpieczenia kredytu w kwocie 400 zł na rzecz SR w K. P. koszt nabycia blankietów wekslowych w kwocie 65 zł na rzecz Skarbu Państwa oraz koszty za dokonanie przez oddział oszacowania wartości nieruchomości mającej stanowić zabezpieczenie kredytu w wysokości 150 zł na rzeczP. (...) S.A. (...) Ś.. W konsekwencji tego szacunkowa łączna kwota wszystkich kosztów, prowizji i opłat, które kredytobiorcy zobowiązali się ponieść w związku z zawartą umową wynosiła 15,350,03 zł, z zastrzeżeniem że mogła ulec zmianie (§10 umowy).

Kredytobiorcy korzystali z karencji w spłacie kredytu w okresie do dnia 14 lipca 2006 roku, w którym to spłacali miesięcznie należne Bankowi odsetki – od dnia wypłaty do dnia poprzedzającego termin końcowy karencji. Spłata odsetek rozpoczynała się w miesiącu kalendarzowym, następującym po miesiącu, w którym wystąpiła wypłata kredytu, jeżeli wypłata ta nastąpiła na 15 lub więcej dni kalendarzowych przed 15. dniem kolejnego miesiąca (1), w drugim miesiącu, następującym po miesiącu, w którym wystąpiła wypłata kredytu, jeżeli wypłata ta nastąpiła na mniej niż 15 dni kalendarzowych przed 15. dniem kolejnego miesiąca. Po okresie karencji kredytobiorcy spłacali zadłużenie z tytułu kredytu i odsetek do dnia 15 kwietnia 2021 roku w ratach annuitetowych, z których pierwsza i ostatnia rata były ratami wyrównawczymi (§12 umowy).

Zgodnie z zapisem §13 umowy spłata zadłużenia następowała w drodze potrącenia przez bank swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo rozliczeniowego kredytobiorców, na którym kredytobiorcy zobowiązani byli do posiadania środków, pozwalających na uregulowanie należności z tytułu kredytu, w piętnastym dniu każdego miesiąca kalendarzowego. Potrącenie środków z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego w walucie polskiej następowało w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, wedle obowiązującego w P. (...) S.A. w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów).

Niespłacenie przez kredytobiorców części albo całości raty w terminie umownym powodował, że należność z tytułu zaległej spłaty stawała się zadłużeniem przeterminowanym i mogła zostać przez Bank przeliczona na walutę polską wedle kursu sprzedaży dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązującego w P. (...) S.A w dniu wymagalności raty (§18 ust. 1 umowy). Jeżeli spłata zadłużenia przeterminowanego i odsetek następowała w walucie innej niż waluta polska w formie bezgotówkowej – kwota wpłaty była przeliczana na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej, wedle kursu kupna dla dewiz obowiązującego w Banku w dniu wpływu środków, a gdy w formie bezgotówkowej – kwota wpłaty była przeliczana na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej wedle kursu kupna dla pieniędzy obowiązującego w Banku w dniu wpływu środków (§19 umowy).

Kredytobiorcy oświadczyli, że zostali poinformowani o ponoszeniu ryzyka zmiany kursów walutowych oraz o tym, że zmiana kursu walutowego będzie miała wpływ na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu i wysokości rat kredytu, a także, że poniosą owe ryzyko (§31 ust. 1 umowy).

Kwota kredytu w wysokości 49.264,64 zł – jako równowartości 20.480 franków szwajcarskich - została powodom w całości wypłacona w dniu 27 kwietnia 2006 roku. W dniu wypłaty kredytu pobrana od powodów została prowizja za jego udzielenie w kwocie 770,67 zł.

(dowód: umowa kredytu hipotecznego z dnia 27.04.2006 r. – k. 22-26,

wyciąg z Taryfy prowizji i opłat bankowych – k. 27,

wniosek kredytowy z dnia 30.03.2006 r. – k. 83-84,

dyspozycja wypłaty kredytu – k. 91,

deklaracja wekslowa – k. 104-105,

zawiadomienie o wysokości rat – k. 106-108,

przesłuchanie powódki E. H.– protokół rozprawy z dnia

19.02.2026 r. – k. 144 (płyta CD),

przesłuchanie powoda S. H.– protokół z dnia

19.02.2026 r. – k. 144 (płyta CD))

Powodowie w okresie od dnia zawarcia umowy do dnia całkowitej jego spłaty, tj. 15 kwietnia 2021 roku wpłacili pozwanemu na poczet umowy kwotę 84.671,50 zł, w tym: kwota 71.731,09 zł tytułem kapitału oraz kwota 12.940,41 zł tytułem odsetek.

(dowód: zaświadczenie z dnia 01.08.2025 r. wraz z załącznikiem – k. 28-32)

Pismem z dnia 18 września 2025 roku powodowie wezwali pozwanego do zapłaty w nieprzekraczalnym terminie 7 dni kwoty 84.671,50 zł, tytułem zwrotu wszystkich świadczeń nienależnie przez pozwanego pobranych na podstawie umowy kredytowej z dnia 27 kwietnia 2006 roku, w okresie od dnia 27 kwietnia 2006 roku do dnia 15 kwietnia 2021 roku oraz kwoty 770,67 zł pobranej tytułem prowizji od udzielenia kredytu. Korespondencja zawierająca ww. wezwanie doręczona została pozwanemu w dniu 07 października 2025 roku.

Wezwanie pozostało bezskuteczne.

(dowód: wezwanie do zapłaty z dnia 18.09.2025 r. – k. 33-35,

wydruk z systemu śledzenia przesyłek – k. 36,

zestawienie spłat – k. 37-39)

Sąd zważył, co następuje:

W świetle ustalonego stanu faktycznego żądanie powodów zasługiwało na uwzględnienie.

Powodowie E. H. i S. H. domagali się od pozwanego P. (...) S.A. w W. zapłaty należności w wysokości 85.442,17 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 15 października 2025 roku do dnia zapłaty, wyjaśniając, iż w dniu 27 kwietnia 2006 roku zawarli z pozwanym umowę kredytu mieszkaniowego (...) hipotecznego w złotych indeksowaną kursem CHF, która to umowa zawiera jednak klauzule abuzywne, a w oparciu o które pozwany od powodów pobrał dochodzoną pozwem kwotę tytułem spłaty rat kapitałowo – odsetkowych. Jako podstawę prawną powództwa strona powodowa wskazała nieważność umowy kredytu i dochodzony w związku z nią zwrot nienależnego świadczenia, tj. art. 58 kc w zw. z art. 410 § 2 kc w zw. z art. 405 kc.

Pozwany P. (...) S.A. w W. przyznając, iż był związany z powodami wskazywaną w uzasadnieniu pozwu umową, zaprzeczył jakoby rzeczona umowa dotknięta była sankcją nieważności. Pozwany zaprzeczył w szczególności aby: postanowienia umowy były abuzywne, a o zapewniał powodów, że frank szwajcarski jest walutą stabilną i zawarcie umowy kredytu denominowanego nie wiąże się z istotnym ryzykiem, a także ażeby nie wykonał właściwie obowiązku informacyjnego. Jednocześnie zakwestionował twierdzenia powodów zgodnie z którymi: nie byli oni poinformowani o stosowaniu kursu kupna i kursu sprzedaży waluty frank szwajcarski do przeliczeń walutowych na gruncie umowy kredytu i stosowaniu spreadu walutowego, powodowie w chwili zawarcia umowy nie znali wysokości zobowiązania wynikającego z umowy i nie mieli żadnego wpływu na treść postanowień umowy kredytu oraz nie mogli negocjować jej postanowień, a umowa kredytu była sprzeczna z normatywnym wzorcem umowy o kredyt bankowy przewidzianym w art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego oraz zasadą swobody umów czy też jakimikolwiek przepisami prawa, naturą stosunku prawnego czy zasadami współżycia społecznego, a w konsekwencji tego, aby była w całości lub w jakiekolwiek części nieważna czy niemożliwa do wykonania. Pozwany podkreślał, że zawarte w umowie kredytu przeliczeniowe klauzule denominacyjne odwołujące się do kursów kupna i sprzedaży CHF określone w tabeli kursów walut banku, w tym kwestionowane przez powodów nie stanowiły postanowień niedozwolonych w rozumieniu art. 385 ( 1) kc w zw. z art. 385 ( 2) kc (19), a ewentualne uznanie abuzywności kwestionowanych postanowień dawało podstawę do uznania umowy kredytu za nieważną, wskazując przy tym, że dokonanie przez powodów całkowitej spłaty kredytu udzielonego na podstawie kwestionowanej umowy wyłącza w ogóle możliwość powoływania się przez powodów na abuzywność jej postanowień, a nawet gdyby hipotetycznie założyć, że umowa jest nieważna, to świadczenie powodów należy traktować jako spełnione na poczet niewymagalnej wierzytelności Banku względem powodów o zwrot własnego świadczenia, tj. wypłaconego kapitału kredytu (art. 411 pkt 4 kc), a ewentualnie jako czyniące zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 kc).

Bezspornym w przedmiotowej sprawie było, iż w dniu 27 kwietnia 2006 roku pomiędzy P. (...) S.A. w W. a powodami została zawarta umowa kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...)spłacanego w ratach annuitetowych, udzielonego w walucie wymienialnej, na podstawie której bank zobowiązał się postawić do dyspozycji powodów kredyt w kwocie 20.480 CHF na remont lokalu mieszkalnego położonego w Ś. przy ul. (...) z przeznaczeniem na zaspokojenie potrzeb własnych. Kredyt wypłacony mógł zostać: w walucie wymienialnej w przypadku finansowania zobowiązań za granicą oraz w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego albo w walucie polskiej w przypadku finansowania zobowiązań w kraju, z tym że w tym drugim przypadku zastosowanie znajdował kurs kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący w P. (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Kredyt oprocentowany był w walucie kredytu według zmiennej stopy procentowej w stosunku rocznym, której wysokość ustalana miała być w dniu rozpoczynającym pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, jako suma stawki referencyjnej i stałej marży, z zastrzeżeniem, że pierwszy okres obowiązywania stawki referencyjnej mógł być krótszy i rozpoczynał się w dniu wypłaty kredytu, a koniec pierwszego okresu obowiązywania stawki referencyjnej przypadał w dniu poprzedzającym ostatni dzień wymagalności kredytu i odsetek przed upływem pierwszego trzymiesięcznego obowiązywania stawki referencyjnej, zaś kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej kończyły się w dniu poprzedzającym dzień, który datą odpowiada dniowi, w którym rozpoczął się poprzedni trzymiesięczny okres obowiązywania stawki referencyjnej, z uwzględnieniem zasad liczenia terminów oznaczonych w miesiącach, przewidzianych w przepisach kodeksu cywilnego. Zmiana stawki referencyjnej następowania w dniu wymagalności raty spłaty kredytu i odsetek. W dniu zawarcia umowy stawka referencyjna wynosiła 1,29%, marża 2,00 punktu procentowego, a oprocentowanie kredytu wynosiło 3,29 % w stosunku rocznym. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania kredytu wynosiła 3,57% i została wyliczona w oparciu o wielkości wyrażone w walucie kredytu. Opłata przygotowawcza oraz koszty wyrażone w walucie polskiej, do obliczenia stopy procentowej zostały przeliczone na równowartość kwoty wyrażonej w walucie przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz (Tabela kursów) obowiązujący w chwili rejestracji umowy w systemie informatyczny. Wypłata kredytu nastąpiła jednorazowo, w formie przelewu na wskazany przez powodów rachunek bankowy w dniu 27 kwietnia 2006 roku, w wysokości 49.264,64 zł – jako równowartości 20.480 franków szwajcarskich, z tymże w dniu wypłaty kredytu pobrana od powodów została należna pozwanemu prowizja od udzielonego kredytu, zgodnie z Taryfą, w wysokości 1,5% kwoty kredytu, tj. kwota 770,67 zł, jako równowartość kwoty 307,20 CHF przeliczonej przy zastosowaniu obowiązującego w dniu zawarcia umowy (aktualna Tabela kursów) kursu sprzedaży dla dewiz. Szacunkowa wysokość kosztu poniesionego przez kredytobiorców z tytułu odsetek określono w umowie na kwotę 5.525,30 CHF, przy założeniu że: oprocentowanie kredytu nie ulegnie zmianie w całym okresie spłaty kredytu, kwota kredytu zostanie wypłacona jednorazowo w całości, a kredyt zostanie wykorzystany i będzie spłacany zgodnie z postanowieniami umowy, z tym zastrzeżeniem, że wysokość kosztu z tytułu odsetek ulega zmianie przy każdorazowej zmianie stopy procentowej kredytu. Z kolei całkowity szacunkowy koszt kredytu, w dniu zawarcia umowy wynosił 14.631,99 zł, a do jego obliczenia – przy przeliczeniu kwot wyrażonych w walucie kredytu na równowartość kwot wyrażonych w walucie polskiej – Bank stosował kurs sprzedaży dla dewiz (Tabela kursów) obowiązujący w chwili rejestracji umowy w systemie informatycznym. W związku z zawartą umową kredytobiorców obciążały: koszty z tytułu ubezpieczenia kredytu w wysokości 34,04 zł na rzecz (...), podatek od czynności cywilnoprawnych w wysokości 69 zł na rzecz Skarbu Państwa, koszty ustanowienia zabezpieczenia kredytu w kwocie 400 zł na rzecz SR w K. P., koszt nabycia blankietów wekslowych w kwocie 65 zł na rzecz Skarbu Państwa oraz koszty za dokonanie przez oddział oszacowania wartości nieruchomości mającej stanowić zabezpieczenie kredytu w wysokości 150 zł na rzecz P. (...) S.A. (...) Ś.. W konsekwencji tego szacunkowa łączna kwota wszystkich kosztów, prowizji i opłat, które kredytobiorcy zobowiązali się ponieść w związku z zawartą umową wynosiła 15,350,03 zł, z zastrzeżeniem że mogła ulec zmianie. Kredytobiorcy korzystali z karencji w spłacie kredytu w okresie do dnia 14 lipca 2006 roku, w którym to spłacali miesięcznie należne Bankowi odsetki – od dnia wypłaty do dnia poprzedzającego termin końcowy karencji. Po okresie karencji kredytobiorcy spłacali zadłużenie z tytułu kredytu i odsetek do dnia 15 kwietnia 2021 roku w ratach annuitetowych, z których pierwsza i ostatnia rata były ratami wyrównawczymi. Spłata zadłużenia następowała w drodze potrącenia przez bank swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo rozliczeniowego kredytobiorców, na którym kredytobiorcy zobowiązani byli do posiadania środków, pozwalających na uregulowanie należności z tytułu kredytu, w piętnastym dniu każdego miesiąca kalendarzowego. Potrącenie środków z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego w walucie polskiej następowało w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, wedle obowiązującego w P. (...) S.A. w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów). Poza sporem pozostawało także i to, że powodowie zawierając rzeczoną umowę oświadczyli, iż poniosą ryzyko zmiany kursów walutowych, a całe zadłużenie z tytułu umowy zawartej z pozwanym w dniu 27 kwietnia 2006 roku powodowie uregulowali w dniu 15 kwietnia 2021 roku.

Spór w niniejszej sprawie ogniskował się natomiast wokół nieważności zawartej przez strony umowy kredytu hipotecznego – która to nieważność stanowić miała następstwo zastosowania przez pozwany Bank w umowie klauzul abuzywnych oraz niedopełnienia ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. W przypadku zaś stwierdzenia nieważności umowy do rozstrzygnięcia pozostawała również kwestia rozliczenia świadczeń związanych z ową umową.

Zgodnie z treścią art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku – Prawo bankowe (Dz. U. z 2026 r., poz. 38) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Stosownie zaś do treści ust. 2 tegoż przepisu umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i powinna określać w szczególności: strony umowy (1), kwotę i walutę kredytu (2), cel, na który kredyt został udzielony (3), zasady i termin spłaty kredytu (4), w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu (4a), wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany (5), sposób zabezpieczenia spłaty kredytu (6), zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu (7), terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych (8), wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje (9) oraz warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy (10). Nadto jak stanowi ust. 3 analizowanego przepisu, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku.

Jak zatem wskazują przytoczone powyżej przepisy, wysokość zobowiązania kredytobiorcy wobec banku winny być określone już w chwili zawarcia umowy kredytu. Może zostać ona wyrażona bądź to kwotą bądź to poprzez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu waloryzacji, a jednym z takich mechanizmów jest indeksacja do waluty obcej. Choć zatem samo wprowadzenie do umowy kredytu klauzul indeksacyjnych czy denominacyjnych nie narusza zasady nominalizmu (art. 358 1 kc), ani też zasady swobody umów (art. 353 1 kc), to jednak – co wymaga podkreślenia – klauzule te muszą zostać sformułowane w taki sposób, ażeby w umowie kredytu jednoznacznie określone zostały jej elementy przedmiotowo istotne, umożliwiające kredytobiorcy ustalenie poziomu ponoszonego przez niego ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu. Indeksacja/denominacja kredytu nie może się przy tym wiązać z przyznaniem bankowi uprawnienia do jednostronnego i nieograniczonego kształtowania wysokości zobowiązania kredytobiorcy.

Tymczasem na gruncie analizowanej umowy ani wysokość zaciągniętego zobowiązania, ani wysokość całkowitego kosztu kredytu, ani też wysokość poszczególnych rat nie była kredytobiorcom ostatecznie znana w chwili zawierania umowy. Każda bowiem z rzeczonych kwot ustalona miała zostać ostatecznie dopiero w toku wykonywania zawartej już przez strony umowy – i tak: Bank udzielił kredytobiorcom kredytu w wysokości 20.480 franków szwajcarskich, a kredytobiorcy zobowiązali się do wykorzystania kredytu zgodnie z celem określonym w umowie, z tym że kredyt wypłacony miał zostać najpóźniej do dnia 30 kwietnia 2006 roku, jednorazowo w formie przelewu na wskazany rachunek – zgodnie z dyspozycją pisemną kredytobiorcy – przy zastosowaniu kursu kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący w P. (...)SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Jednocześnie w treści umowy postanowiono, że kredyt oprocentowany jest w walucie kredytu według zmiennej stopy procentowej w stosunku rocznym, której wysokość ustalana miała być w dniu rozpoczynającym pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, jako suma stawki referencyjnej i stałej marży. W dniu zawarcia umowy stawka referencyjna wynosiła 1,29%, marża 2,00 punktu procentowego, a oprocentowanie kredytu wynosiło 3,29 % w stosunku rocznym, podczas gdy rzeczywista roczna stopa oprocentowania kredytu wynosiła 3,57% i została wyliczona w oparciu o wielkości wyrażone w walucie kredytu. Opłata przygotowawcza oraz koszty wyrażone w walucie polskiej, do obliczenia stopy procentowej zostały przeliczone na równowartość kwoty wyrażonej w walucie przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz (Tabela kursów) obowiązujący w chwili rejestracji umowy w systemie informatyczny. W dniu wypłaty kredytu pobrana od powodów została należna pozwanemu prowizja od udzielonego kredytu, zgodnie z Taryfą, w wysokości 1,5% kwoty kredytu, tj. kwota 770,67 zł, jako równowartość kwoty 307,20 CHF przeliczonej przy zastosowaniu obowiązującego w dniu zawarcia umowy (aktualna Tabela kursów) kursu sprzedaży dla dewiz. Szacunkowa wysokość kosztu poniesionego przez kredytobiorców z tytułu odsetek określono w umowie na kwotę 5.525,30 CHF, przy założeniu że: oprocentowanie kredytu nie ulegnie zmianie w całym okresie spłaty kredytu, kwota kredytu zostanie wypłacona jednorazowo w całości, a kredyt zostanie wykorzystany i będzie spłacany zgodnie z postanowieniami umowy, z tym zastrzeżeniem, że wysokość kosztu z tytułu odsetek ulega zmianie przy każdorazowej zmianie stopy procentowej kredytu. Z kolei całkowity szacunkowy koszt kredytu, w dniu zawarcia umowy wynosił 14.631,99 zł, a do jego obliczenia – przy przeliczeniu kwot wyrażonych w walucie kredytu na równowartość kwot wyrażonych w walucie polskiej – Bank stosował kurs sprzedaży dla dewiz (Tabela kursów) obowiązujący w chwili rejestracji umowy w systemie informatycznym. Spłata zadłużenia następowała w drodze potrącenia przez bank swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo rozliczeniowego kredytobiorców, na którym kredytobiorcy zobowiązani byli do posiadania środków, pozwalających na uregulowanie należności z tytułu kredytu, w piętnastym dniu każdego miesiąca kalendarzowego, a potrącenie środków z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego w walucie polskiej następowało w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, wedle obowiązującego w P. (...) S.A. w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów). Niespłacenie przez kredytobiorców części albo całości raty w terminie umownym powodowało, że należność z tytułu zaległej spłaty stawała się zadłużeniem przeterminowanym i mogła zostać przez Bank przeliczona na walutę polską wedle kursu sprzedaży dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązującego w P. (...) S.A w dniu wymagalności raty, a jeśli spłata zadłużenia przeterminowanego i odsetek następowała w walucie innej niż waluta polska w formie bezgotówkowej – kwota wpłaty była przeliczana na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej, wedle kursu kupna dla dewiz obowiązującego w Banku w dniu wpływu środków, a gdy w formie bezgotówkowej – kwota wpłaty była przeliczana na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej wedle kursu kupna dla pieniędzy obowiązującego w Banku w dniu wpływu środków.

Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeśli kształtują prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to jednak postanowień określających główne świadczenia stron – w tym cenę lub wynagrodzenie – jeśli zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przepisu art. 385 1 § 1 kc wynika zatem, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem lub gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeśli zaś chodzi o interpretację wspomnianych pozytywnych przesłanek, to warto odwołać się do ugruntowanego już w tym zakresie orzecznictwa. I tak – zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku, sygn. akt II CSK 19/18 - postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie. Nie sposób przy tym nie zważyć i na to, że unormowania zawarte w art. 385 1 - 385 3 kc mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy ( jak np. art. 58, 353 1 czy 388 kc), stanowiąc implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29), co pociąga za sobą określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim owa wykładnia prowadzić musi do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy, wobec czego sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, ażeby osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 2016-06-13, C-377/14). Krajowe sądy i trybunały powinny tak wykładać prawo wewnętrzne, aby w pełni uwzględniało ono nie tylko literę, ale również ducha prawa unijnego (zob. E. Łętowska w: System prawa prywatnego T.5 - Zobowiązania część ogólna, Warszawa 2013, s. 30). Stosując zatem art. 385 1 kc należy opierać się o wykładnię przyjazną dla prawa unijnego. Obowiązek ten - dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem UE - jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów.

Odwołując się między innymi do przywołanej powyżej regulacji art. 385 ( 1) kc powodowie kwestionowali ważność zawartej przez strony umowy. W tym kontekście godzi się wskazać, iż przywołane powyżej postanowienia wskazujące sposób przeliczania wysokości zaciągniętego zobowiązania oraz sposób przeliczania wysokości poszczególnych rat, do których spłaty zobowiązali się powodowie czy też przeliczenia ostatecznej wysokości kosztów związanych z zawartą umową (jak chociażby prowizji bankowej) stanowią klauzule przeliczeniowe, za pomocą których oznaczona została w sposób pośredni – przy użyciu miernika w postaci waluty obcej – wysokość świadczenia pieniężnego kredytobiorców. Co jednak istotne, umowa przewidywała przeliczenie wysokości zobowiązania dwukrotnie: po raz pierwszy przy uruchomieniu/ wypłaceniu kredytu, a kolejno przy spłacie poszczególnych rat kredytu. Oba kursu wykorzystywane przy ustalaniu wysokości wspominanych kwot ustalane były przez pozwany bank, przy czym żadne z postanowień umowy nie określało reguł ustalania kursów walut. Jedyne postanowienie traktujące o aktualnej tabeli kursów, do której odsyłały zapisy umowy znajdowało się w części umowy zatytułowanej „postanowienia wstępne” gdzie „aktualną tabelę kursów” zdefiniowano jako tabelę kursów P. (...) SA obowiązującą w chwili dokonywania przezP. (...) SA określonych w umowie przeliczeń kursowych. Prowadziło to do sytuacji, w której zawarte w umowie klauzule indeksacyjne pozwalały pozwanemu na jednostronne i właściwie dowolne kształtowanie kursów kupna i sprzedaży waluty obcej, od których uzależniona była przecież wysokość świadczenia kredytobiorców, co – oczywiście przy wykazaniu ziszczenia się pozostałych przesłanek z art. 385 ( 1) § 1 kc – wskazuje na ich abuzywny charakter. O abuzywnym charakterze owych postanowień świadczy również brak ich transparentności – umowa nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej, tak ażeby kredytobiorcy byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i jednocześnie zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne. W szczególności postanowienia umowy nie przewidywały wymogu, ażeby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy czy też kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Nie ulega przy tym wątpliwości, że rażąco krzywdzącego dla klienta mają owe postanowienia również z tej przyczyny, że bank do przeliczenia należności kredytowych stosuje dwa różne kursy waluty - kupna dla dewiz i sprzedaży dla dewiz - dzięki czemu osiąga dodatkowy zysk. W tym zakresie warto zwrócić uwagę na pogląd wyrażono przez Rzecznika Finansowego w raporcie „Analiza prawna wybranych postanowień umownych stosowanych przez banki w umowach kredytów indeksowanych do waluty obcej lub denominowanych w walucie obcej zawieranych z konsumentami” z czerwca 2016 roku, w którym wskazano, że waloryzacja (indeksacja) względem waluty obcej stanowi de facto dodatkową waloryzację wartości pożyczonego przez bank pieniądza. Waloryzacja taka zawiera się już w oprocentowaniu kredytu, które najczęściej ma charakter zmienny, z czego banki korzystają. Klauzule waloryzacyjne względem waluty dodatkowo odnoszą się do kursów walut ustalanych przez bank jednostronnie i zawartych w tabelach banków. W istocie więc tak niezrozumiałe i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut może stanowić dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, co może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, nie pełniąc zaś realnej, ekonomicznej funkcji waloryzacyjnej.

Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że powodowie zawierając umowę z pozwanym posiadali status konsumenta. Zgodnie z treścią art. 22 1 kc za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje wprost, że zawarta przez strony umowa miała na celu sfinansowanie celów mieszkaniowych powodów, tj. remont lokalu mieszkalnego, a co wynika nie tylko z przesłuchania powodów, ale również z treści samej umowy. Kwota udzielonego kredytu nie była zatem przeznaczona na działalność gospodarczą czy zawodową, a co daje to podstawę do uznania, iż zaistniała pierwsza z pozytywnych przesłanek uznania postanowienia umowy za niedozwolone.

Kolejno zaś należało ustalić czy kwestionowane postanowienia umowy zostały z powodami uzgodnione indywidualnie.

Nie budziło wątpliwości Sądu, że – wbrew twierdzeniom pozwanego - postanowienia umowy nie były uzgadniane indywidualnie z powodami, w szczególności w zakresie dotyczącym klauzul waloryzacyjnych, co wynika z samego sposobu zawarcia umowy – opartego o treść stosowanego przez bank w ramach prowadzonej działalności gospodarczej wzorca umowy. Wykorzystany przez pozwanego sposób zawierania umowy wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, czy okresu na jaki umowa zostaje zawarta. Choć za uzgodnioną indywidualnie można wprawdzie należy uznać walutę waloryzacji, to jednak nie oznacza to, że sama konstrukcja waloryzacyjna została uzgodniona indywidualnie. Podkreślić przy tym należy, że dla uznania postanowień za uzgodnione indywidualnie w rozumieniu przepisu art. 385 1 § 3 kc nie jest wystarczające ustalenie, iż cała umowa była przedmiotem negocjacji, bowiem przedmiotem negocjacji muszą być konkretne jej postanowienia. W świetle dyspozycji art. 385 1 § 4 kc ciężar dowodu indywidualnego uzgodnienia postanowienia spoczywa na przedsiębiorcy, który zawarł umowę z konsumentem (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2019 roku, sygn. akt IV CSK 443/18). Tymczasem pozwany bank nie obalił domniemania, że postanowienia umowne nie zostały uzgodnione indywidualnie i powodowie mieli wypływ na treść postanowień umowy odnoszących się do klauzul przeliczeniowych (denominacyjnych). Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe wskazuje bowiem, że czynności pracowników pozwanego banku ograniczyły się właściwie wyłącznie do przedłożenia powodom do podpisu niezbędnych dla zawarcia umowy dokumentów, tj. najpierw wniosku kredytowego oraz oświadczeń niezbędnych do zawarcia umowy, a kolejno przygotowanego przez pozwanego formularza umowy. Podkreślić przy tym należy – w szczególności wobec wyartykułowanego w tym przedmiocie stanowiska pozwanego - że nie stanowi indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy dokonanie przez konsumenta wyboru między różnymi typami umów oferowanymi przez bank (np. między kredytem w złotych polskich a indeksowanym/denominowanym do CHF) czy też potencjalna możliwość negocjacji umowy, bowiem kluczowe jest to, czy postanowienia przedstawionej konsumentom umowy były faktycznie przedmiotem uzgodnień i negocjacji stron, podczas gdy w przedmiotowej sprawie tak nie było. Sposób w jaki zawarto analizowaną umowę wskazuje w sposób oczywisty, że zawierając umowę kredytu strony nie uzgadniały jej poszczególnych postanowień, a jedynie skorzystały z wzorca jakim posługiwał się bank w prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. Powodowie nie mieli zatem realnej możliwości wpływania na postanowienia umowne w kluczowym dla sprawy zakresie. W tym miejscu warto zwrócić uwagę także i na to, że sposób wykonywania umowy przez pozwaną czy powodów pozostaje obojętny dla oceny abuzywności postanowień umownych, a co znajduje poparcie w utrwalonym w orzecznictwie poglądzie, zgodnie z którym prawodawca, wprowadzając do obrotu prawnego art. 385 1 kc nie zdecydował się na uzależnienie możliwości uznania danej klauzuli umownej za niedopuszczalną od sposobu wykonywania tej klauzuli przez kontrahenta konsumenta, a tym samym uznać należy, iż dla oceny klauzuli umownej dotychczasowy sposób jej wykonywania pozostaje całkowicie obojętny. Co nie mniej istotne - co do zasady - indywidualna kontrola wzorca umownego może następować nawet wówczas, gdy badana klauzula w ogóle nie była pomiędzy stronami stosowana. Uznać w konsekwencji tego należy, że ocena klauzuli umownej następuje bez względu na sposób jej stosowania (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 maja 2020 roku, sygn. akt VI ACa 817/18). Abuzywny charakter tych postanowień wynika natomiast już z tego, że to bank jednostronnie ustala kursy, podczas gdy konsument nie ma wpływu na wysokość swego zobowiązania, co narusza rażąco równowagę kontraktową.

W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy nie można było także uznać, że odnoszące się do głównych świadczeń stron postanowienia umowne odsyłające do tabel kursowych banku były sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak bowiem wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 16 lipca 2020 roku, sygn. akt C - 224/19 (teza 66), wymogu sformułowania warunków umowy prostym i zrozumiałym językiem nie można zawężać jedynie do zrozumiałości warunków pod względem formalnym i gramatycznym, a wręcz przeciwnie - z uwagi na ustanowiony przez dyrektywę nr 93/13 system ochrony opierający się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca między innymi ze względu na stopień poinformowania, omawiany wymóg przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej i być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także ewentualny związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Jak nadto wskazuje się w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości (zob. wyrok z dnia 3 marca 2020 roku, sygn. akt C-125/18) kwestia jasnego i zrozumiałego charakteru postanowienia umownego winna być rozpatrywana w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych sprawy, do których zaliczają się formy zachęty stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy i dostarczone na tym etapie informacje, z uwzględnieniem przy tym poziomu uwagi, jakiego można oczekiwać od właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta.

Klauzule denominacyjne ujęte w zawartej przez strony umowie kredytu z dnia 27 kwietnia 2006 roku nie spełniały wskazanych kryteriów, a powodowie nie mieli możliwości – o czym była już mowa we wcześniejszej części rozważań - na ich podstawie samodzielnie oszacować ostatecznej kwoty swojego świadczenia. Klauzule te godziły przy tym w równowagę kontraktową stron umowy, stawiając powodów w znacznie gorszej pozycji od banku, co należy poczytywać za sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszające interesy kredytobiorców. Bez znaczenia przy tym pozostaje późniejsze wykonanie umowy, bowiem stosownie do treści art. 385 2 kc oceny abuzywności postanowień dokonuje się wedle stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygn. akt III CZP 29/17).

Jednocześnie brak jest podstaw, ażeby uznać, iż zasady zmienności oprocentowania w analizowanej umowie określone zostały w sposób jasny i zrozumiały. Zgodnie bowiem z treścią §6 ust. 1-3 umowy kredyt oprocentowany był w walucie kredytu według zmiennej stopy procentowej w stosunku rocznym, której wysokość ustalana miała być w dniu rozpoczynającym pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, jako suma stawki referencyjnej i stałej marży. Pierwszy okres obowiązywania stawki referencyjnej rozpoczynał się w dniu wypłaty kredytu, a trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej kończyły się w dniu poprzedzającym dzień, który datą odpowiada dniowi, w którym rozpoczął się poprzedni trzymiesięczny okres obowiązywania stawki referencyjnej, z uwzględnieniem zasad liczenia terminów oznaczonych w miesiącach, przewidzianych w przepisach kodeksu cywilnego. Dla celów ustalenia stawki referencyjnej P. (...) SA posługiwało się stawką LIBOR lub EURIBOR publikowaną odpowiednio o godzinie 11.00 GMT lub 11.00 na stronie informacyjnej Reuters, w drugim dniu poprzedzającym dzień rozpoczynającym pierwsze i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, zaokrągloną według matematycznych zasad do czterech miejsc po przecinku, a w przypadku braku notowań stawki referencyjnej LIBOR lub EURIBOR dla danego dnia do wyliczenia stopy procentowej stosowano odpowiednio notowania z dnia poprzedzającego, w którym było prowadzone notowanie stawki LIBOR lub EURIBOR. Zmiana wysokości stawki referencyjnej powodowała zmianę wysokości stawki oprocentowania kredytu o taką samą liczbę punktów procentowych. Nie ulega zatem wątpliwości, iż sposób ustalania zasad zmienności oprocentowania w okresie kredytowania określony został przy użyciu pojęć i sformułowań fachowych, które dla osób spoza sektora bankowego są bądź to całkowicie bądź to przynajmniej częściowo nieznane i niezrozumiałe.

Na aprobatę nie zasługiwało również stanowisko pozwanego, zgodnie z którym wywiązał się ona z obowiązku informacyjnego wobec powodów, informując ich o ryzyku kursowym oraz konsekwencjach z nim związanych, a udzielone przez pozwanego kredytobiorcom informacje bezsprzecznie pozwalały im na zrozumienie istotnych konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy na moment jej zawarcia, co uznać należy za wystarczające, w szczególności mając na uwadze, że nie można zasadnie wywodzić, iż pozwany powinien była uprzedzić powodów o tym, że kurs franka szwajcarskiego ulegnie tak znacznemu podwyższeniu, jak to nastąpiło na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, bowiem nie ma podstaw do przyjęcia, iż w chwili udzielania kredytów bank miał taką wiedzę lub przy zachowaniu należytej staranności mógł taką wiedzę uzyskać. Zdaniem Sądu wniosku o należytym poinformowaniu powodów o ryzyku związanym z zawarciem kredytu denominowanego do waluty obcej nie można wyciągnąć jedynie w oparciu o oświadczenie samych powodów zawarte w § 31 ust. 1 umowy, zgodnie z treścią którego kredytobiorcy oświadczali, że zostali poinformowani o ponoszeniu ryzyku zmiany kursów walutowych oraz o tym, że zmiana kursu walutowego będzie miała wpływ na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokość rat kredytu. Okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości. Nie może zatem stanowić samoistnej podstawy do ustalania czy bank spełnił powinności na etapie zawierania umowy pisemne oświadczenie kredytobiorców o treści wynikającej z akt sprawy. Z oświadczenia złożonego przez powodów nie wynika bowiem jaka informacja została im przekazana przez bank i stanowiła podstawę wyrażenia woli o zaciągnięciu kredytu w walucie obcej, a nie ulega wątpliwości, że aby uważny i świadomy konsument miał co krytycznie analizować, musi najpierw otrzymać od przedsiębiorcy wyczerpujące i rzetelne informacje. Nie można przy tym z samego faktu istnienia nieograniczonego ryzyka kursowego wyprowadzać wiedzy powszechnej co do tego ryzyka i jego skutków. W ramach bowiem regulacji konsumenckich nie chodzi o to, by informować że kurs waluty może ulec nieograniczonym zmianom, lecz by przedstawić informację ukazującą znaczenie ekonomiczne i prawne takich zmian dla interesów i sytuacji konsumenta, w związku z czym bank powinien przedstawić kredytobiorcom taką informację co do możliwego kształtowania się sytuacji rynkowej w całym toku wykonywania umowy kredytu oraz jej wpływu na zobowiązania stron, jaką z racji profesjonalnego i wyspecjalizowanego uczestnictwa w rynku usług finansowych, posiadał w chwili zawarcia umowy. Tymczasem w świetle materiału procesowego zgromadzonego w aktach sprawy nie sposób przyjąć, ażeby taka informacja została powodom przekazana. W szczególności pośród dokumentów przedłożonych w poczet akt sprawy na próżno szukać jakichkolwiek informacji w tymże zakresie czy też symulacji tegoż w jaki sposób wzrost kursu waluty obcej przekładać się będzie na wysokość zobowiązania konsumenta. W konsekwencji tego wobec stanowiska procesowego powodów, który zaprzeczali uzyskaniu wyczerpujących i szczegółowych informacji dotyczących ryzyka kursowego, a w szczególności temu, aby przedstawione im były jakichkolwiek symulacje o wahaniu się kursu franka szwajcarskiego (vide: przesłuchanie powodów – k. 144 (płyta CD)) - sąd rozstrzygający niniejszą sprawę ustalił, że powodowie takowych informacji nie uzyskali. W tym miejscu godzi się zważyć także na stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 4 listopada 2020 roku wydanym w sprawie o sygn. akt V ACa 300/20, w uzasadnieniu którego wskazano, że czym innym jest powszechna, ogólna wiedza o tym, że kursy walut ulegają zmianom i mogą wzrastać, co będzie wpływało na wahania wysokości kwot podlegających zwrotowi na rzecz banku, a czym innym jest świadomość, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób drastyczny powodując, że kwota udzielonego kredytu, pomimo spłat może znacznie się zwiększyć. Jest to szczególnie istotne, jeśli weźmie się pod uwagę, że w latach 2005 – 2008, a zatem wtedy, gdy powodowie związali się z pozwanym analizowaną umową, co jest powszechnie wiadomym, kurs CHF utrzymywał się na niskim poziomie, a frank szwajcarski był uważany za bardzo stabilną walutę, co zresztą potwierdza również powszechność zaciągania przez obywateli kredytów indeksowanych lub dominowanych do walut obcych w tamtym czasie. Logicznym i jednocześnie zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego, że gdyby kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych były wówczas uważane za ryzykowne, z pewnością zawieranie tego typu umów nie byłoby aż tak powszechne. Okoliczności jakie zaistniały w przedmiotowej sprawie, w postaci gwałtownego wzrost kursu CHF dowodzą, że dla podjęcia świadomej i rozsądnej decyzji o wyborze oferowanego przez bank kredytu niezbędną była wiedza konsumenta o istniejącym ryzyku walutowym, która to wiedza winna była wynikać z informacji uzyskanych od pracowników pozwanego banku, z tym zastrzeżeniem, że przekazywane informacje powinny były być na tyle precyzyjne i wyczerpujące, ażeby konsument miał możliwość stwierdzenia jakie są rzeczywiste ryzyka związane z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. W tym kontekście warto zwrócić uwagę także na stanowisko Sądu Najwyższego, jakie zajął on w przedmiocie zakresu obowiązków związanych z właściwym wypełnieniem nakazu informacyjnego przez przedsiębiorcę oraz wagi jego prawidłowego dopełnienia – wyrażone w wyroku z dnia 27 listopada 2019 roku, sygn. akt II CSK 483/19 – a zgodnie z którym nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorców, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy też w samej umowie kredytu oświadczenia o standardowej treści, że zostali poinformowani o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjęli do wiadomości i akceptują to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie czy też remont nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Sąd Najwyższy zwrócił przy tym uwagę, iż banki wystawiały na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy najczęściej nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego banki jako profesjonaliści byli świadomi, oferując tego rodzaju produkt (kredyt frankowy) celem zwiększenia popytu na swoje usługi.

Podkreślić należy również, że spłata przez powodów w dniu 15 kwietnia 2021 roku zaciągniętego zobowiązania w całości, nie uniemożliwia im skutecznego dochodzenia zwrotu spełnionego na podstawie umowy z dnia 27 kwietnia 2006 roku – zawierającej klauzule abuzywne – świadczenia. Wyjaśnić w tym kontekście należy, iż zaprezentowane przez pozwanego stanowisko nie uwzględnia tego, że niedozwolone postanowienia umowne – w myśl art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze kc –nie wiążąc konsumenta nie wywołują skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, a zatem bez potrzeby powoływania się przez konsumenta na ich abuzywność. Niedozwolone postanowienie umowne dotknięte jest sankcją bezskuteczności na korzyść konsumenta, który może następczo udzielić świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. W przedmiotowej sprawie nie wykazano, ażeby powodowie kiedykolwiek złożyli oświadczenie, że ich wolą jest utrzymanie umowy w pierwotnym jej kształcie. Co przy tym warte podkreślenia, oświadczenie takie musiałoby zostać poprzedzone szczegółową informacją kredytodawcy o zawarciu w umowie postanowień niedozwolonych oraz konsekwencjach tegoż faktu, w tym informacją o wynikających z tego dla kredytobiorców konsekwencjach ekonomicznych. Jedynie bowiem w takich warunkach kredytobiorcy mogliby udzielić świadomej oraz wyraźnej zgody na zakwestionowane postanowienia umowy, rezygnując przy tym z ochrony konsumenckiej udzielanej im z mocy prawa. Tymczasem pozwany nie tylko takich informacji powodom nie udzieliła, ale w toku niniejszego postępowania stał niezmiennie na stanowisku, iż zawarta między stronami umowa jest ważna i skuteczne oraz, że nie znajdują się w niej żadne klauzule niedozwolone. Nieuprawnione jest zatem przypisywanie zachowaniu powodów – którzy w całości uiścili na rzecz kredytodawcy wyliczone w oparciu o nieważną umową świadczenie – dorozumianej woli sanowania bezskutecznych postanowień umownych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 24 września 2021 roku, sygn. akt I ACa 831/20).

W uzupełnieniu jedynie tej części rozważań warto jeszcze wskazać, że aktualne orzecznictwo w sprawach związanych z kredytami frankowymi, wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach tzw. „frankowiczów” oraz Dyrektywa nr 93/13 nie wskazują, ze konsument jest zobowiązany do złożenia w sądzie oświadczenia o skutkach nieważności umowy kredytowej, bowiem sankcja nieważności nieuczciwego zapisu umowy nie może być uzależniona od złożenia przez konsumenta dodatkowego oświadczenia, a sądy krajowe są zobowiązane do stwierdzenia z urzędu, że umowa zawiera nieuczciwy zapis i wyłączenia takich zapisów z umowy (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 7 grudnia 2023 roku, sygn. akt C-140/22). Należy zatem przyjąć, że pouczenie lub odpowiadające mu oświadczenie konsumenta, choć może być dla konsumenta użyteczne, to jednak nie może być traktowane jako przesłanka konieczna powstania lub wymagalności roszczenia konsumenta oraz możliwości orzeczenia o nieważności umowy zawierającej klauzule niedozwolone.

Uwzględniając całokształt poczynionych powyżej rozważań prawnych, Sąd przyjął, iż w poddanej analizie na gruncie przedmiotowej sprawy umowie kredytu hipotecznego z dnia 27 kwietnia 2006 roku występują klauzule niedozwolone, które – jako odnoszące się do klauzul walutowych oraz kursów walut - dotyczą świadczeń głównych stron. Przyjęcie takiegoż stanowiska przesądza z kolei o uznaniu całej umowy za nieważną, z uwagi na fakt, iż nie stosuje się wówczas skutków przewidzianych w art. 385 1 §2 kc, zgodnie z którym jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W przypadku bowiem świadczeń głównych stron zastosowanie tegoż mechanizmu w sposób oczywisty nie jest możliwe, co prowadzi do stwierdzenia nieważności całej umowy w oparciu o przepis art. 58 §1 kc.

Niewątpliwie doniosłą konsekwencją stwierdzenia nieistnienia stosunku prawnego wskutek nieważności umowy kredytu jest konieczność poczytywania takiej umowy za nigdy niezawartą. Orzeczenie sądu w tym przedmiocie ma charakter deklaratoryjny, co oznacza, że Sąd nie kreuje takiego skutku, a jedynie potwierdza, że ze względu na doniosłe wady umowy nie funkcjonuje – i nie funkcjonowała - ona pomiędzy stronami od samego początku. Sankcja bezwzględnej nieważności umowy powoduje natomiast, że strony winny dokonać zwrotu świadczeń, które otrzymały w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. W konsekwencji powyższego stwierdzenie nieważności umowy powoduje po stronie kredytobiorcy obowiązek zwrot kapitału uzyskanego od banku tytułem kredytu, podczas gdy po stronie banku obowiązek zwrotu na rzecz kredytobiorcy sumy świadczeń uzyskanych tytułem rat kapitałowo-odsetkowych spełnionych przez cały okres kredytowania. Podstawą prawną roszczenia w takim przypadku jest przepis art. 405 kc w zw. z art. 410 kc, które to regulacje dotyczą świadczenia nienależnego.

Kwestia sposobu rozliczenia świadczeń wynikających z nieważnej umowy kredytowej stanowiła przedmiot sporu zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie sądowym, z uwagi na dwie konkurencyjne teorie określające sposób zwrotu dokonanych przez strony świadczeń tj. teorię salda i teorię dwóch kondykcji. Pierwsza z nich przewiduje, że pieniądze powinna zwrócić strona, która uzyskała większą korzyść, a stosując tę teorię sąd dokonuje w procesie niejako automatycznej kompensaty wzajemnych roszczeń stron. Teoria salda zakłada, że w przypadku kiedy Sąd dojdzie do przekonania, że umowa kredytu jest nieważna, wówczas dokonuje porównania wartości wzbogacenia każdej ze stron umowy i wskazuje powstanie roszczenia tylko po tej stronie umowy, której wzbogacenie posiada wyższą wartość. Wysokość roszczenia w takim przypadku będzie stanowiła różnica pomiędzy kwotą większego wzbogacenia i kwotą mniejszego wzbogacenia. Z kolei teoria dwóch kondykcji zakłada, że w sytuacji stwierdzenia przez sąd, że umowa jest nieważna, każda ze stron umowy – a zatem tak kredytobiorca, jak i bank - stały się bezpodstawnie wzbogacone. W konsekwencji powyższego każdej ze stron przysługuje odrębne roszczenie, którego można dochodzić niezależnie od roszczenia przysługującego drugiej stronie. To właśnie teorię dwóch kondycji ostatecznie zaaprobowały sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy jako prawidłowy sposób dla rozstrzygnięcia przedmiotowej kwestii. Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 kc w związku z art. 405 kc) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Jeżeli więc bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 7 maja 2021 roku, sygn. akt III CZP 6/21).

Zmierzając do zakończenia rozważań prawnych czynionych na gruncie okoliczności faktycznych niniejszej sprawy należy zważyć, że pozwany nie może skutecznie bronić się przed roszczeniem strony powodowej powołaniem się na przepis art. 411 pkt 2 kc, stosownie do treści którego nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Nieprzekonująca jest bowiem ogólna teza, że konsument spłacający kredyt udzielony mu na podstawie umowy dotkniętej nieważnością, czyni zadość zasadom współżycia społecznego w rozumieniu analizowanego przepisu. Unormowanie to jest w orzecznictwie interpretowane wąsko i stosowane w praktyce w odniesieniu do świadczeń quasi-alimentacyjnych czy też związanych ze stosunkiem pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2011 roku, sygn. akt I CSK 286/10) i w zasadzie nie ma potrzeby sięgania do niego w sytuacji, w której wzbogacony środkami pieniężnymi wypłaconymi przez bank w wykonaniu nieważnej umowy kredytu jest prawnie - a nie tylko moralnie - zobowiązany do jej zwrotu (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku, sygn. akt III CZP 11/20).

Skutecznym środkiem obrony pozwanego nie może być także przepis art. 411 pkt 4 kc, zgodnie z treścią którego nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli świadczenie zostało spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna. Jak bowiem podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 03 marca 2022 roku, sygn. akt II CSKP 502/22 przepis art. 411 pkt 4 kc nie ma w ogóle zastosowania do świadczenia nienależnego, gdyż dotyczy zobowiązań istniejących, acz niewymagalnych. W wypadkach zaś takich, jak zaistniały an gruncie przedmiotowej sprawy, podstawa świadczenia w ogóle nie powstała, więc brak jest roszczenia, które mogłoby jeszcze nie być wymagalne (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 sierpnia 2021 roku, sygn. akt I NSNc 93/20). Ponadto w przypadku nieważności umowy kredytu walutowego, zobowiązania stron do zwrotu otrzymanych nienależnie świadczeń są od siebie niezależne, a w rezultacie czego spełnione już przez kredytobiorców świadczenia tytułem spłaty rat nie stanowią zaliczki na poczet niewymagalnego roszczenia banku z tytułu nienależnego świadczenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 06 lipca 2021 roku, sygn. akt III CZP 41/20). Innymi słowy, jeżeli kredytobiorca spełnia świadczenie w wykonaniu umowy, która okazuje się nieważna - a świadczenie w konsekwencji nienależne - to nie jest możliwe następcze stwierdzenie, że świadczenie kredytobiorcy było spełniane na poczet przyszłego, niewymagalnego w chwili zapłaty roszczenia banku o zwrot kwoty udzielonego kredytu. Taka zmiana kwalifikacji spełnianego świadczenia abstrahowałaby całkowicie od woli stron, naruszając przy tym dyspozycję art. 451 kc, zgodnie z treścią którego dłużnik mający względem tego samego wierzyciela kilka długów tego samego rodzaju może przy spełnieniu świadczenia wskazać, który dług chce zaspokoić. Jednakże to, co przypada na poczet danego długu, wierzyciel może przede wszystkim zaliczyć na związane z tym długiem zaległe należności uboczne oraz na zalegające świadczenia główne (§1), zaś jeżeli dłużnik nie wskazał, który z kilku długów chce zaspokoić, a przyjął pokwitowanie, w którym wierzyciel zaliczył otrzymane świadczenie na poczet jednego z tych długów, dłużnik nie może już żądać zaliczenia na poczet innego długu (§2).W braku oświadczenia dłużnika lub wierzyciela spełnione świadczenie zalicza się przede wszystkim na poczet długu wymagalnego, a jeżeli jest kilka długów wymagalnych - na poczet najdawniej wymagalnego.

Kredytobiorca nie spełnia bowiem w takim przypadku świadczenia na poczet jeszcze niewymagalnego roszczenia banku o zwrot nienależnego świadczenia, ale działa w przekonaniu, że umowa kredytu jest ważna i wiążąca strony, podczas gdy podstawą spełnienia świadczenia przez kredytobiorcę jest zobowiązanie nieistniejące (z tytułu umowy kredytu), a nie odrębne zobowiązanie - istniejące, ale niewymagalne (zwrot nienależnego świadczenia). Brak wymagalności nie jest w żadnym wypadku równoznaczny z nieistnieniem podstawy świadczenia, uzasadniającej dochodzenie roszczenia o zwrot świadczenia nienależnego.

Sąd ustalił stan faktyczny na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego, w ramach którego oparł się na dowodach z dokumentów - których wiarygodność nie była kwestionowana przez żadną ze stron oraz nie budziła wątpliwości Sądu – oraz na osobowych środkach dowodowych w postaci przesłuchania powodów S. H.i E. H. a których zeznania Sąd uznał za wiarygodne.

Wątpliwości Sądu nie budziła wysokość dochodzonego przez powodów roszczenia, bowiem kwota 85.442,17 zł odpowiada sumie wpłat uiszczonych przez powodów na rzecz pozwanego tytułem spłaty rat, podwyższonej o kwotę 770,67 zł pobraną przez pozwanego tytułem prowizji za udzielenie kredytu (84.671,50 zł +770,67 zł = 85.442,17 zł) i wynika wprost ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności z wystawionego przez pozwanego zaświadczenia wraz z załącznikiem (k. 28-32). Aprobując zatem teorię dwóch kondykcji - której przyjęcie implikuje uznanie, iż każdej ze stron umowy kredytowej przysługuje odrębne roszczenie - Sąd uwzględnił powództwo w całości, o czym orzekł jak w punkcie I. sentencji wyroku.

Zgodnie zaś z art. 481 § 1 kc jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Art. 481 § 2 kc stanowi z kolei, że od zaległych odsetek można żądać odsetek za opóźnienie dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa, chyba że po powstaniu zaległości strony zgodziły się na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy. Sąd zatem uwzględnił również żądanie powodów w zakresie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dochodzonej kwoty i zasądził je od daty wskazanej w pozwie, tj. od dnia 15 października 2025 roku do dnia zapłaty. Z przedłożonych dokumentów wynika bowiem, że swoje roszczenie powodowie postawił w stan wymagalności przedsądowym wezwaniem do zapłaty z dnia 18 września 2025 roku (k. 33-34), wyznaczając siedmiodniowy termin od dnia jego doręczenia na spełnienie świadczenia. Wezwanie to zostało pozwanemu skutecznie doręczone w dniu 07 października 2025 roku, stąd też zasądzenie odsetek od dnia następującego po upływie terminu wyznaczonego na spełnienie świadczenia było w pełni uzasadnione.

O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II. i III. sentencji wyroku na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 kpc w zw. z art. 99 kpc oraz w zw. z art. 108 § 1 kpc i obciążył nimi pozwanego jako stronę przegrywającą niniejszy proces w całości, zasądzając od niego na rzecz każdego z powodów kwotę po 5.917 zł (5.400 + 500 zł + 17 zł). Na koszty w niniejszym postępowaniu składało się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego powodów będącego radcą prawnym w stawce minimalnej ustalonej na podstawie § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r., poz. 1964) na kwotę 5.400 zł , kwota 1.000 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu oraz kwota 34 zł (2x17 zł) uiszczona tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictw. W tym miejscu godzi się wskazać, że Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku strony powodowej o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w dwukrotnej wysokości. Przedmiotowa sprawa dotyczyła roszczeń związanych z umowami frankowymi, które to nie są już sprawami precedensowymi, a za przyznaniem wynagrodzenia w wysokości podwójnej stawki minimalnej nie przemawiał także nakład pracy pełnomocnika. Stosownie bowiem do treści § 15 przywołanego powyżej rozporządzenia opłatę ustala się w wysokości przewyższającej stawkę minimalną, która nie może przekroczyć sześciokrotności tej stawki ani wartości przedmiotu sprawy, jeśli uzasadnia to: niezbędny nakład pracy radcy prawnego, w szczególności poświęcony czas na przygotowanie się do prowadzenia sprawy, liczba stawiennictw w sądzie, w tym na rozprawach i posiedzeniach, czynności podjęte w sprawie, w tym czynności podjęte w celu polubownego rozwiązania sporu, również przed wniesieniem pozwu (1), wartość przedmiotu sprawy (2), wkład pracy radcy prawnego w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia istotnych zagadnień prawnych budzących wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie (3) tudzież rodzaj i zawiłość sprawy, w szczególności tryb i czas prowadzenia sprawy, obszerność zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lub biegłych sądowych, dowodu z zeznań świadków, dowodu z dokumentów, o znacznym stopniu skomplikowania i obszerności (4). Żadna ze wskazanych przez ustawodawcę w zacytowanym przepisie przesłanek podwyższenia wynagrodzenia radcy prawnego reprezentującego powodów zdaniem Sądu w okolicznościach sprawy niniejszej nie wystąpiła. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie jest obszerny, stan faktyczny sprawy nie jest zawiły ani skomplikowany, a sprawa nie wymagała wyjaśnienia czy rozstrzygnięcia istotnych zagadnień prawnych budzących wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie. Choć bowiem nie ulega wątpliwości, iż kilka lat wstecz kiedy to powództwa w tzw. „sprawach frankowych” zaczynały dopiero wpływać do Sądów, a orzecznictwo tak krajowych sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego, jak i orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej było w tymże zakresie ubogie, prowadzenie takowej sprawy wymagało znacznego nakładu pracy, a poszczególne kwestie dotyczące umów budziły wątpliwości tak w orzecznictwie i doktrynie, to jednak aktualnie wiele zagadnień zostało jednoznacznie wyjaśnionych i panują co do nich zgodne i ugruntowane linie orzecznicze, zaś przygotowanie pism procesowych przez kancelarie nierzadko – wobec posługiwania się przez pozwane banki podobnymi formularzami/ wzorami umów – sprowadza się właściwie do dostosowania treści pism procesowych i podnoszonych w nich zarzutów do okoliczności faktycznych konkretnej sprawy. Jednocześnie jednak Sąd doszedł do przekonania, że każdemu z powodów, jako współuczestnikowi wygrywającemu sprawę należy się od strony przegrywającej zwrot poniesionych przez niego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego obejmujących wynagrodzenie radcy prawnego, bowiem nie ma podstaw, by różnicować sytuację współuczestnika wygrywającego spór w zależności od tego, czy wszyscy współuczestnicy korzystają z pomocy jednego pełnomocnika procesowego, czy też każdy z nich umocowuje do działania w swoim imieniu inną osobę.

SSR Mariusz Grobelny