sygn. II W 807/25 9 kwietnia 2026 Sąd Rejonowy w Toruniu

Wyrok z 9 kwietnia 2026, sygn. II W 807/25

Data orzeczenia 9 kwietnia 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Toruniu
Wydział II Wydział Karny
Przewodniczący Sędzia Asesor Aleksandra Zubowicz
Tagi
#Sąd Rejonowy w Toruniu #II Wydział Karny #wyrok

Sygnatura akt II W 807/25

Rsow 501/2025

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 kwietnia 2026 roku

Sąd Rejonowy w Toruniu II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: asesor sądowy Aleksandra Zubowicz

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Iwona Solecka

pod nieobecność oskarżyciela publicznego

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 lutego 2026 roku oraz 9 kwietnia 2026 roku

sprawy:

W. X., córki F. i R. z domu Ł., urodzonej (...) w R.

obwinionej o to, że:

W dniu 28 maja 2025r. w U. przy ul. (...) ok. godz. 14:50-16:00 kierując pojazdem marki F. o nr rej. (...) podczas wykonywania nieprawidłowego manewru cofania uderzyła w zaparkowany pojazd marki Ł. o nr rej. (...) powodując jego uszkodzenia,

tj. o wykroczenie z art. 97 kw w zw. z art. 19 ust. 1 Ustawy (...)

I.  uznaje obwinioną W. X. za winną popełnienia zarzucanego jej czynu, tj. wykroczenia z art. 97 kw w zw. z art. 23 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2024 r., poz. 1251) i za to na podstawie art. 97 kw wymierza jej karę 400 (czterystu) złotych grzywny;

II.  zasądza od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa 40 (czterdzieści) złotych tytułem opłaty sądowej i obciąża ją wydatkami w kwocie 70 (siedemdziesięciu) złotych.

Sygnatura akt II W 807/25

UZASADNIENIE

W dniu 28 maja 2025 roku W. X. zaparkowała samochód marki F. o numerze rejestracyjnym (...) przy ul. (...) w U. na parkingu przy(...). Około godziny 14:50-16:00 opuszczała parking. Żeby wyjechać z miejsca parkingowego musiała wycofać.

Dowód: wyjaśnienia W. X. k. 47v., zdjęcie k. 5

Wykonując manewr cofania uderzyła w przód zaparkowanego pojazdu marki Ł. o numerze rejestracyjnym (...). Zdarzenie to zauważyła U. X. (1), która ruszyła bezpośrednio za samochodem F., trąbiła, machała przez szybę, żeby kierowca F. się zatrzymał, ale pojechał dalej. Wówczas U. X. (1) cofnęła się, żeby zobaczyć ewentualne uszkodzenie pojazdu marki Ł. i udała się do (...), by znaleźć właściciela tego samochodu. Okazało się że jest nim G. J., która jako radna uczestniczyła w sesji rady gminy.

Dowód: zeznania U. X. (1) k. 47v., zeznania G. J. k. 50v., zdjęcie k. 5

Za pojazdem W. X. z parkingu wyjechała O. N..

Dowód: zeznania O. N. k. 50v.-51

Wskutek uderzenia w pojazd marki Ł. o numerze rejestracyjnym (...) został on uszkodzony – doszło do zarysowania powłoki lakierniczej zderzaka przedniego w dolnej części po stronie kierowcy. Wcześniej w tym miejscu na pojeździe były nie było żadnych uszkodzeń. Część, która została uderzona, okazała się być pęknięta od spodu. G. J. naprawiła owe uszkodzenie przy okazji naprawy innej szkody parkingowej – lewych drzwi uszkodzonych pod pasmanterią przez inną kobietę, która w przeciwieństwie do obwinionej porozumiała się z właścicielką Ł. co do naprawy szkody.

Dowód: zeznania G. J. k. 50v., protokół oględzin k. 7-8, zaświadczenie wstępne k. 9-10

W. X. nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej wykroczenia. Wskazała, że nie czuje się winna oraz że nie doszło do takiego zdarzenia. Sąd uznał wyjaśnienia obwinionej za wiarygodne jedynie w części, w której podała, że zaparkowała pojazd na parkingu oraz że z owego parkingu wyjeżdżała. W pozostałym zakresie wyjaśnienia W. X. nie zasługują na uznanie ich za wiarygodne, albowiem stoją w sprzeczności z pozostałym, zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a przede wszystkim z zeznaniami U. X. (1), które Sąd uznał za wiarygodne, o czym w dalszej części uzasadnienia. Nie było możliwym, aby obwiniona nie poczuła uderzenia w drugi samochód, szczególnie mając na uwadze szkodę w nim powstałą. Również niewiarygodnym były twierdzenia obwinionej, że nie słyszała żadnego trąbienia. Nie jest bowiem możliwe nie usłyszeć klaksonu pojazdu, który znajduje się kilka metrów od pojazdu, w którym znajdowała się obwiniona. Gdyby była przekonana o braku swojej winy, spytałaby kierowcy, który machał do niej i trąbił, co się wydarzyło, że wykonuje takie czynności. Nie czyniąc tego, obwiniona opuściła parking. Złożone wyjaśnienia stanowiły jedynie przyjętą przez obwinioną linię obrony.

Kluczowym dowodem w niniejszej sprawie były zeznania U. X. (1), która jako przypadkowy świadek widziała całe zdarzenie. Zeznania te zostały uznane przez Sąd za wiarygodne w całości. Są bowiem spójne, jasne, logiczne i korespondują z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.

Na wstępie należy wskazać, że U. X. (1) jako osoba obca zarówno dla obwinionej, jak i dla G. J., nie miała żadnego powodu, by składać fałszywe zeznania obciążające obwinioną. Nieznajomość z G. J. została potwierdzona także przez nią. Świadczy o tym również fakt, że świadek nie wiedziała, do kogo należy uderzony samochód. Twierdzenia obwinionej o tym, że obie kobiety były znajomymi na Ł. nie zostały przez Sąd przyjęte jako zgodne z rzeczywistością. Nawet bowiem w sytuacji, gdyby świadek była znajomą pokrzywdzonej, nie uzasadniałoby to usunięcia się z grona znajomych jedynie by wzmocnić swoją wiarygodność. Co więcej, G. J. podała, że faktycznie ma w znajomych osobę o nazwisku X., jednak nie jest to U..

Odnosząc się do zeznań świadka w zakresie ruszenia bezpośrednio za obwinioną i nakładając na to zeznania świadka O. N., która podała, że wyjeżdżała z parkingu bezpośrednio za obwinioną należy wskazać, że zeznania te nie pozostają ze sobą w sprzeczności. Świadek O. N. na rozprawie opisała, jak przebiegało jej wyjeżdżanie z parkingu. Wskazała, że dostrzegła samochód obwinionej, gdy ten już wyjechał z miejsca parkingowego i kierował się do wyjazdu z parkingu i właśnie wtedy świadek ruszyła bezpośrednio za obwinioną. Jej samochód był zaparkowany w innej części parkingu, więc nie widziała ona samego momentu wyjeżdżania F. z miejsca parkingowego, jak również ewentualnego ruszenia za obwinioną przez U. X. (1). Świadek ta wskazała, że kiedy jej trąbienie i machanie nie przyniosło skutku, a obwiniona pojechała dalej, ta się cofnęła, by sprawdzić uszkodzenia pojazdu marki Ł. i znaleźć jego właściciela. Nie było zatem tak, że któryś z pojazdów świadków nie jechał bezpośrednio za samochodem obwinionej. Obydwa jechały bezpośrednio, jednakże w innych momentach.

Kolejno należy wskazać, że wiarygodności świadka U. X. (1) nie osłabia to, że na rozprawie podała, że kierowcą F. była osoba o blond włosach, zaś zeznając na Policji podała, że była to blondynka – wskazując jednoznacznie na płeć kierowcy. Nie bez znaczenia pozostaje bowiem fakt, że między zdarzeniem i składaniem zeznań w postępowaniu wyjaśniającym a terminem rozprawy minęło 10 miesięcy. Taki upływ czasu powoduje, że niektóre szczegóły zdarzenia zacierają się w pamięci świadków. Te drobne nieścisłości wręcz wzmacniają wiarygodność świadka i wskazują na to, że świadek ten nie miał wyuczonych, przygotowanych wcześniej zeznań.

Podsumowując, zeznania U. X. (1) zasługiwały na obdarzenie ich przymiotem wiarygodności. Świadek wykazała się pożądaną postawą w niniejszym zajściu – próbowała zatrzymać sprawcę uderzenia, zrobiła zdjęcie w czasie zdarzenia, by mieć dowód na to, kierowca jakiego samochodu uderzył w pojazd marki Ł., a następnie poszukała jego właściciela. Motywacją dla takiego zachowania było to, że świadek sama miała w przeszłości podobne zdarzenie. Ktoś uszkodził jej samochód, ale nie było świadków tego czynu.

Jako całkowicie wiarygodne Sąd uznał także zeznania G. J.. Były one spójne wewnętrznie i zewnętrznie. Znajdowały potwierdzenie w zeznaniach U. X. (1) oraz w pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Wiarygodności zeznań G. J. nie podważa to, że na Policję udała się po kilku godzinach od dowiedzenia się o zdarzeniu. Kiedy bowiem zobaczyła zarysowanie na swoim aucie, wróciła na sesję rady gminy wykonywać swoje obowiązki, a dopiero wieczorem zgłosiła sprawę. Jest to zachowanie racjonalne, albowiem nie było to nic niecierpiącego zwłoki, zaś sprawcy zdarzenia i tak nie było na miejscu. Argumentacja obwinionej, że G. J. od razu powinna jechać na Policję była bezzasadna.

Również zeznania O. N. nie budziły wątpliwości Sądu, jednakże świadek nie widziała zdarzenia, albowiem jak wskazała, jej samochód był zaparkowany w innej części parkingu, gdy do niego wsiadła to jeszcze coś sprawdzała w telefonie i ruszyła dopiero, gdy zobaczyła zbliżający się samochód obwinionej.

Nadto Sąd uznał za wiarygodne pozostałe dowody, na podstawie których dokonano ustaleń faktycznych na gruncie niniejszej sprawy tj. wydruk zdjęcia oraz protokół oględzin wraz z fotografiami. Prawdziwość powyższych dowodów nie budziła wątpliwości Sądu, jak również nie została zakwestionowana przez żadną ze stron.

Sąd zważył, co następuje

Zgodnie z art. 97 kw odpowiedzialności za wykroczenie podlega uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie.

Stosownie zaś do art. 23 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, kierujący pojazdem jest obowiązany przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia (podpunkt a) oraz upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby (podpunkt b).

W realiach niniejszej sprawy W. X. popełniła wykroczenie z art. 97 kw w zw. z art. 23 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. Kierując pojazdem marki F. o nr. rej. (...) w U. przy ul. (...), nie upewniła się, czy za jej samochodem nie znajduje się inny pojazd w takiej odległości, że jej manewr cofania mógłby spowodować uderzenie. Wykonała więc manewr nieprawidłowo, co spowodowało, że uderzyła w zaparkowany pojazd marki Ł. o nr. rej. (...). Nie zachowała zatem należytej ostrożności. Obwiniona swoim zachowaniem wykroczyła przeciwko art. 23 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. Jej czyn był szkodliwy społecznie, jak również zawiniony. Obwiniona jest bowiem dorosłym, doświadczonym człowiekiem, który powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji swojego zachowania jako uczestnik ruchu. Nie ujawniły się żadne okoliczności natury psychicznej mogące wpłynąć na obniżenie stopnia winy obwinionej. Co prawda, obwiniona podała, że leczyła się na depresję, jednakże było to około 10 lat temu.

Art. 97 kw stanowi, że sprawca wykroczenia z tego przepisu podlega karze grzywny do 3000 zł albo karze nagany. Wymierzając obwinionej karę Sąd miał na uwadze treść art. 33 kw. Stosownie do § 1 tego przepisu, organ orzekający wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę za dane wykroczenie, oceniając stopień społecznej szkodliwości czynu i biorąc pod uwagę cele kary w zakresie społecznego oddziaływania oraz cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma ona osiągnąć w stosunku do ukaranego. Z kolei § 2 stanowi, że wymierzając karę, organ orzekający bierze pod uwagę w szczególności rodzaj i rozmiar szkody wyrządzonej wykroczeniem, stopień winy, pobudki, sposób działania, stosunek do pokrzywdzonego, jak również właściwości, warunki osobiste i majątkowe sprawcy, jego stosunki rodzinne, sposób życia przed popełnieniem i zachowanie się po popełnieniu wykroczenia.

W przedmiotowej sprawie Sąd zdecydował się na ukaranie obwinionej karą grzywny w wysokości 400 zł. Sąd miał na uwadze fakt, że wskutek czynu obwinionej doszło do uszkodzenia innego pojazdu, jak również to, że oddaliła się z miejsca zdarzenia mimo świadomości swojego czynu i interwencji U. X. (1). Nie jest bowiem możliwym, żeby obwiniona nie poczuła uderzenia w inny samochód, jak również nie usłyszała klaksonu samochodu U. X. (2). Mimo to opuściła parking. Do tego należało mieć na względzie brak okoliczności limitujących winę obwinionej. Kara grzywny w wysokości 400 zł będzie dla obwinionej wystarczającą dolegliwością i jednocześnie nie przekroczy jej możliwości finansowych.

Art. 627 kpk stosowany w sprawach o wykroczenia odpowiednio na podstawie art. 121 § 1 kpw stanowi, że od skazanego w sprawach z oskarżenia publicznego sąd zasądza koszty sądowe na rzecz Skarbu Państwa oraz wydatki na rzecz oskarżyciela posiłkowego. W związku z tym, że obwiniona pracuje i ma na utrzymaniu tylko jedno 18-letnie dziecko, Sąd nie znalazł podstaw do zwolnienia jej od ponoszenia opłaty sądowej i obciążenia wydatkami Skarb Państwa. Ich uiszczenie nie będzie zdaniem Sądu dla obwinionej zbyt uciążliwe.