Wyrok z 17 kwietnia 2026, sygn. IV P 2/26
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
Sygnatura akt: IV P 2/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
27 marca 2026 r.
Sąd Rejonowy w O.IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: asesor sądowy Dominik Mieczkowski-Wilga
po rozpoznaniu 27 marca 2026 r. w O.
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa M. S.
przeciwko Skarbowi Państwa - A. Ś. w O.
o uposażenie
I. powództwo oddala;
II. odstępuje od obciążenia powoda obowiązkiem zwrotu kosztów procesu stronie przeciwnej.
asesor sądowy S. G.
Sygn. Akt IV P 2/26
UZASADNIENIE WYROKU
Pozwem z dnia 19 grudnia 2025 roku (wniesionym 5 stycznia 2026 roku) powód M. S. wniósł o zasądzenie od Skarbu Państwa – A. Ś. na swoją rzecz kwot wskazanych w piśmie tytułem prawidłowych należności z tytułu uposażenia zasadniczego, ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, nagrody rocznej, odprawy emerytalnej, świadczenia rocznego. Wniósł również o zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych oraz o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym, ze względu na fakt, iż sprawa ma charakter sporu jedynie co do prawa.
W uzasadnieniu wskazał, że przeszedł – jako funkcjonariusz Służby Więziennej – na uposażenie emerytalne przed dniem 1 marca 2023 roku. Nie otrzymał waloryzacji uposażenia za 2023 rok tak jak funkcjonariusze, którzy pozostawali w służbie po dniu 1 marca 2023 roku, zaś na dzień odejścia służby jego uposażenie pozostawało na tym samym poziomie co w 2022 roku. W ocenie powoda art. 41 ust. 1 i 3 ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2023 ma charakter dyskryminujący i wprowadza nierówne traktowanie wśród osób w tej samej grupie zawodowej, różnicując wysokość uposażenia tylko ze względu na datę odejścia ze służby.
W odpowiedzi na pozew Skarb Państwa – A. Ś. w O.wniósł o oddalenie powództwa. Wskazał, iż w jego ocenie przepisy nie mają charakteru dyskryminującego, powód na własne życzenie odszedł ze służby w okresie obowiązywania przepisów umożliwiających mu wypłatę faktycznie niższych świadczeń, a ponadto uposażenie oraz pozostałe świadczenia wypłacone powodowi zostały wyliczone na podstawie obowiązujących przepisów, zaś pozwany jako emanacja Skarbu Państwa nie ma możliwości dowolnego kształtowania świadczeń funkcjonariuszy.
Stan faktyczny:
M. S. jest byłym funkcjonariuszem Służby W.w stopniu starszego sierżanta sztabowego. Powód z dniem (...) roku został przyjęty do Służby W.na okres służby przygotowawczej i mianowany na stanowisko strażnika działu ochrony A. Ś. w O.. Z dniem (...) roku powód został mianowany funkcjonariuszem stałym. W okresie od dnia (...) roku do dnia (...) roku powód odbył szkolenie zawodowe szkole podoficerskiej Służby W., a następnie z dniem 1 stycznia 2009 roku został mianowany na stanowisko starszego strażnika działu ochrony A. Ś. w O.. Z dniem (...) roku M. S. został mianowany na stanowisko kierowcy działu kwatermistrzowskiego A. Ś. w O.. W ostatnim czasie, to jest od (...) roku powód zajmował stanowisko starszego kierowcy działu kwatermistrzowskiego A. Ś. w O..
(bezsporne, nadto: dokumenty w aktach osobowych powoda część B, świadectwo służby k. 16 akt osobowych powoda część C, przebieg służby k. 25-26 akt osobowych powoda część C)
W dniu 23 września M. S. wystąpił do Dyrektora A. Ś. w O.z wnioskiem o skierowanie na komisję lekarską, z uwagi na pogarszający się stan jego zdrowia.
(dowód: Raport o skierowanie do KL k. 1 akt osobowych powoda, część C)
Orzeczeniem W. M. R.Komisji Lekarskiej z dnia (...) r., nr (...), stwierdzono trwałą niezdolność M. S. do służby w Służbie W., kwalifikując go do kategorii C.
(dowód: Orzeczenie nr (...) k. 4-5v akt osobowych powoda, część C)
Rozkazem personalnym z dnia (...) r., wydanym na podstawie art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o Służbie W., stwierdzono wygaśnięcie stosunku służbowego powoda z dniem (...) r., w związku z ostatecznym orzeczeniem komisji lekarskiej o całkowitej niezdolności do służby.
(dowód: Rozkaz Personalny z dnia (...)roku)
Na dzień (...) roku powodowi przysługiwało uposażenie zasadnicze w łącznej wysokości 6.205,00 złotych, które obejmowało:
1. uposażenie według zajmowanego stanowiska służbowego – 3.241,00 zł
2. dodatek stopień (st. sierż. sztab. (...)) – 1359,00 zł
3. dodatek za wysługę lat (20%) – 649,00 zł
4. dodatek służbowy – 956,00 zł
(dowód: zaświadczenie k. 7 akt osobowych powoda część B, informacja dotycząca pozwu M. S. k. 27 akt sprawy)
Ocena dowodów:
Stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów i oświadczeń stron zawartych w pismach procesowych. Zarówno treść dokumentów, jak i forma nie były przez którąkolwiek stronę kwestionowane. Sąd nie znalazł przy tym podstaw, aby dowodom tym odmówić wiarygodności. Strony wprost wskazywały, że stan faktyczny w sprawie nie jest sporny, a istota postępowania zawiera się w dokonaniu oceny prawnej
Ocena prawna:
Powództwo, jako nieuzasadnione, podlegało oddaleniu.
W ramach ogólnej oceny przedmiotu sprawy wskazać należy, że w ocenie Sądu sprawa ta powinna być rozpoznawana w składzie jednoosobowym, nie zaś ławniczym. Bez względu bowiem na podnoszone w pozwie zarzuty odnoszące się do nierównego traktowania wskazać należy, że niniejsza sprawa jest sprawą o zapłatę - tj. sprawą o wyrównanie uposażenia i pochodnych byłego funkcjonariusza Służby W., zaś podnoszona kwestia naruszenia zasady równości wobec prawa wskazana została jedynie na uzasadnienie stanowiska powoda.
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż w ocenie Sądu brak było podstaw do zawieszenia postępowania w związku ze złożonym w sprawie K 8/25 wnioskiem o zbadanie zgodności ustawy – w zakresie będącym przedmiotem również niniejszego postępowania – z Konstytucją.
Wskazać należy, że zgodnie z art. 177 § 1 pkt 3 1 k.p.c. zawieszenie postępowania ma charakter fakultatywny, zaś podjęcie tej decyzji należy do dyskrecjonalnej władzy Sądu. Stosowanie Konstytucji nie jest bowiem zastrzeżone wyłącznie dla Trybunału Konstytucyjnego (art. 188 ust. 1 Konstytucji RP), ale należy również do sądów, zarówno w przypadku zaistnienia luki w prawie, jak i wówczas, gdy sąd dojdzie do przekonania, że przepis ustawy jest niezgodny z Konstytucją i nie powinien być zastosowany w konkretnej sprawie (tak również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2017 r., I UK 325/16, LEX nr 2389585).W utrwalonym orzecznictwie przyjmuje się bowiem, że w tym przypadku nie chodzi o przeprowadzanie przez sąd powszechny, niejako w zastępstwie Trybunału Konstytucyjnego, oceny konstytucyjności przepisów ustawowych, lecz o ewentualną „odmowę zastosowania” przepisów, które są niezgodne (zwłaszcza w sposób oczywisty) z przepisami (wzorcami) Konstytucji RP (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 1998 r., I PKN 90/98; z dnia 19 kwietnia 2000 r., II CKN 272/00; z dnia 29 sierpnia 2001 r., III RN 189/00 oraz uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2001 r., III ZP 12/01).
W ocenie Sądu rozpoznającego sprawę, mając na uwadze aktualną sytuację ustrojową związaną z Trybunałem Konstytucyjnym, należy uznać, iż zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia sprawy przed TK prowadziłoby w istocie do przewlekłości postępowania, przy czym podkreślić należy, że zawieszenie postępowania, a więc pozostawanie sprawy w stanie spoczywania, jest wyjątkiem od ogólnego obowiązku sprawnego działania każdej instytucji publicznej, przewidzianego we wstępie do Konstytucji oraz szczególnego obowiązku rozpoznawania spraw sądowych bez nieuzasadnionej zwłoki (art. 45 Konstytucji). Powyższe potwierdza w szczególności fakt, iż w sprawie wniesionej do Trybunału w dniu 10 października 2024 roku do dnia wydania orzeczenia (a więc w ciągu niemalże 1.5 roku) nie podjęto żadnych czynności. Sprawa prowadzona pod sygnaturą K 8/25 nie jest jedyną sprawą tego typu (z tego rodzaju przewlekłością) co w ocenie Sądu potwierdza, że Trybunał – ze względu na ogólną sytuację ustrojową – utracił możliwość sprawnego i kompleksowego wydawania rozstrzygnięć.
Powód, kwestionując podstawę prawną ustalenia wysokości należnych mu świadczeń, wniósł o odmowę zastosowania art. 41 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 1 grudnia 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2023 (Dz.U. z 2022 r., poz. 2666 ze zm.), wskazując, że przepis ten pozostaje w sprzeczności z art. 2 i 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Tak sformułowany zarzut wymagał od Sądu rozważenia dwóch odrębnych zagadnień; po pierwsze, czy sąd powszechny w ogóle może w ramach rozpoznawanej sprawy odmówić zastosowania przepisu ustawy z powodu jego niezgodności z ustawą zasadniczą, po drugie zaś, czy w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzą przesłanki uzasadniające skorzystanie z tej kompetencji.
Odnosząc się do pierwszej z wymienionych kwestii, Sąd orzekający podziela utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych pogląd, zgodnie z którym sąd rozpoznający sprawę indywidualną jest uprawniony do samodzielnej oceny zgodności przepisu ustawy z Konstytucją i, w razie stwierdzenia kolizji, do odmowy zastosowania tego przepisu w konkretnej sprawie. Kompetencja ta wywodzona jest wprost z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP, statuującego zasadę bezpośredniego stosowania jej przepisów, oraz z art. 178 ust. 1 Konstytucji, zgodnie z którym sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu podlegają wyłącznie Konstytucji oraz ustawom. Stanowisko dopuszczające tzw. rozproszoną kontrolę konstytucyjności znalazło wyraz między innymi w cytowanych powyżej wyrokach Sądu Najwyższego, a także w szeregu orzeczeń sądów powszechnych wszystkich szczebli, w których podkreślano, że instytucja ta nie wkracza w wyłączne kompetencje Trybunału Konstytucyjnego do derogowania przepisów z systemu prawa, wywołuje bowiem skutki wyłącznie inter partes, w ramach konkretnego postępowania. Sąd przyjmuje zatem, że samo skorzystanie z rozproszonej kontroli konstytucyjności nie byłoby w niniejszej sprawie co do zasady wykluczone.
Rzecz jednak w tym, że dopuszczalność tej instytucji nie oznacza jej automatycznego zastosowania na każde żądanie strony. Przeciwnie, w orzecznictwie – które to poglądy Sąd podziela i przyjmuje jako własne – w zasadzie jednoznacznie wskazuje się, że rozproszona kontrola konstytucyjności ma charakter wyjątkowy i powinna być zarezerwowana wyłącznie dla sytuacji, w których niezgodność przepisu z Konstytucją jest oczywista, to jest dostrzegalna bez konieczności prowadzenia złożonej analizy ważącej kolidujące wartości konstytucyjne. W przypadkach wątpliwych właściwą drogą pozostaje skierowanie pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego w trybie art. 193 Konstytucji. Co więcej, na stronie podnoszącej taki zarzut spoczywa powinność precyzyjnego przedstawienia wzorca kontroli konstytucyjnej, to jest wskazania konkretnego przepisu Konstytucji, z którym zaskarżona norma miałaby pozostawać w sprzeczności, oraz rzetelnego, a nie jedynie deklaratywnego, uzasadnienia, na czym owa sprzeczność miałaby polegać.
Przechodząc na grunt niniejszej sprawy, Sąd dostrzega, że powód wprawdzie formalnie wskazał wzorzec kontroli konstytucyjnej, powołując się na konkretny przepis ustawy zasadniczej, jednakże uzasadnienie zarzutu ograniczył w istocie do ogólnikowego stwierdzenia, że art. 41 ust. 1 i 3 ustawy okołobudżetowej „narusza” wskazany wzorzec, nie wyjaśniając zarazem, na czym konkretnie owo naruszenie miałoby polegać, ani nie przeprowadzając jakiegokolwiek testu konstytucyjności, który pozwoliłby Sądowi zweryfikować trafność tej tezy. W szczególności powód nie odniósł się do charakteru zakwestionowanego przepisu jako normy o charakterze epizodycznym, zawartej w tzw. ustawie okołobudżetowej, nie podjął próby wyważenia kolidujących wartości konstytucyjnych, nie wskazał również przekonująco, dlaczego rozwiązanie przyjęte przez ustawodawcę miałoby wykraczać poza granice przysługującej mu swobody regulacyjnej w sferze kształtowania polityki finansowej państwa. Nie stanowi testu konstytucyjności porównanie swobody regulacyjnej w ramach polityki finansowej państwa do zasad demokratycznego państwa prawnego w sposób ogólny, z ramowym tylko stwierdzeniem, iż osoby zajmujące eksponowane stanowiska polityczne (Prezes Rady Ministrów, Prezes Narodowego Banku Polskiego) wprost wskazywali, że budżet jest w bardzo dobrej kondycji finansowej i państwo posiada „niezliczone” ilości gotówki. Oczywistym jest, że narracja polityczna nie odzwierciedla realnej polityki i sytuacji państwa, choć Sąd oczywiście pozostaje w przekonaniu, że tak właśnie być powinno.
Samo formalne przywołanie wzorca, nawet połączone z ogólnym twierdzeniem o jego naruszeniu, nie może zastępować argumentacji konstytucyjnej. Nie jest bowiem rolą sądu zastępowanie strony reprezentowanej w procesie w formułowaniu jej własnego stanowiska prawnego, zwłaszcza w materii tak doniosłej, jak ocena zgodności ustawy z Konstytucją. Sąd orzekający stoi na stanowisku, że tak skonstruowany zarzut nie spełnia wymogów umożliwiających przeprowadzenie rozproszonej kontroli konstytucyjności, a tym samym już z tego względu nie mógł on odnieść zamierzonego skutku.
Niezależnie od powyższego, nawet przy najbardziej życzliwej dla powoda rekonstrukcji jego stanowiska, Sąd nie dostrzega, by art. 41 ust. 1 i 3 powołanej ustawy nosił cechy „oczywistej” niekonstytucyjności, która jako jedyna mogłaby uzasadniać skorzystanie przez sąd powszechny z omawianej instytucji. Przepis ten, wprowadzający na rok budżetowy 2023 szczególne, odmienne od zasad ogólnych, rozwiązania w zakresie kształtowania określonych świadczeń finansowanych ze środków publicznych, mieści się w ramach ukształtowanej praktyki legislacyjnej polegającej na wydawaniu tzw. ustaw okołobudżetowych, których dopuszczalność nie została dotychczas zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny w sposób skutkujący ich derogacją. Sąd ma oczywiście świadomość, że w doktrynie oraz w części orzecznictwa formułowane są wobec tego rodzaju regulacji zastrzeżenia, dotyczące w szczególności relacji pomiędzy normą epizodyczną a przepisami ustaw tzw. merytorycznych; zastrzeżenia te nie mają jednak charakteru jednoznacznego i nie prowadzą do wniosku, iżby niekonstytucyjność art. 41 ust. 1 i 3 była dostrzegalna prima facie, bez konieczności przeprowadzenia pogłębionej analizy. Ewentualna ocena zgodności tego przepisu z Konstytucją wymagałaby przeprowadzenia testu proporcjonalności oraz wyważenia konkurujących wartości konstytucyjnych, w szczególności zasady ochrony praw nabytych i zasady zaufania obywatela do państwa oraz stanowionego przez nie prawa, wywodzonych z art. 2 Konstytucji, z jednej strony, oraz zasady równowagi budżetowej i swobody ustawodawcy w kształtowaniu polityki finansowej państwa, z drugiej. Już sama konieczność przeprowadzenia takiego ważenia, obejmującego rozważenie argumentów przemawiających za każdą ze stron konfliktu wartości, wyklucza możliwość uznania niekonstytucyjności zakwestionowanej normy za oczywistą w rozumieniu przyjmowanym w orzecznictwie dotyczącym rozproszonej kontroli konstytucyjności. Tego rodzaju pogłębiona ocena, gdyby okazała się konieczna, powinna zostać dokonana w trybie pytania prawnego kierowanego do Trybunału Konstytucyjnego, nie zaś samodzielnie przez sąd powszechny w ramach rozpoznania sprawy indywidualnej.
Mając na uwadze powyższe, Sąd, podzielając co do zasady kompetencję sądu powszechnego do samodzielnej oceny konstytucyjności stosowanego przepisu, uznał, że w realiach niniejszej sprawy brak było podstaw do skorzystania z tej kompetencji. Po pierwsze bowiem, zarzut powoda nie został przedstawiony w sposób umożliwiający przeprowadzenie rzetelnej kontroli konstytucyjnej, po wtóre zaś, zakwestionowany art. 41 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 1 grudnia 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2023 nie nosi cech oczywistej niekonstytucyjności. W konsekwencji przepis ten stanowił pełnoprawną podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie.
Odnosząc się zaś do ewentualnej potrzeby skierowania pytania do Trybunału Konstytucyjnego przez Sąd rozpoznający sprawę wskazać należy, iż w ocenie Sądu taka potrzeba nie zaistniała, bowiem Sąd nie ma podstaw, po przeprowadzeniu kompleksowej analizy treści normy, do uznania, iż norma ta w istocie naruszała – choćby potencjalnie – art. 32 ust. 1 Konstytucji.
Niewątpliwie bowiem w okresie od 1 stycznia 2023 roku do 28 lutego 2023 roku funkcjonariusze tzw. „mundurówki”, w tym także powód będący funkcjonariuszem Służby W., podlegali reżimowi prawnemu określonemu w art. 41 ust. 2 ustawy okołobudżetowej wskazującemu, że do obliczenia uposażeń żołnierzy zawodowych, funkcjonariuszy oraz funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej należnych od dnia 1 stycznia 2023 r. do dnia 28 lutego 2023 r. stosuje się kwoty bazowe ustalone w ustawie budżetowej na rok 2022 z dnia 17 grudnia 2021 r., a więc kwotę 1614,69 zł. Zgodnie z art. 41 ust. 1 ustawy okołobudżetowej kwoty bazowe ustalone w ustawie budżetowej na rok 2023 (a więc kwotę 1740,64 zł) dla żołnierzy zawodowych, funkcjonariuszy oraz funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej stosuje się do obliczenia ich uposażeń w okresie od dnia 1 marca 2023 r. do dnia 31 grudnia 2023 r. W tym miejscu pojawia się pierwsza wątpliwość dotycząca ewentualnej konstytucyjności przepisu – wskazać bowiem należy, że co do zasady nie powinno być tak, że kwota bazowa na dany rok ustalana jest w odrębnej wysokości dla odrębnych okresów w danym roku. Sąd pozostawia na uboczu przyczyny powstania takiej sytuacji, a więc spór polityczny, bowiem nie powinien on stanowić podstawy rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, lecz ewentualnie stanowić jej tło i wskazywać na pewne okoliczności związane z procedowaniem poszczególnych ustaw, w tym w szczególności ustawy budżetowej oraz okołobudżetowej.
Odnosząc się do powyższego, mając na uwadze, że brzmienie art. 41 ust. 1 i 2 ustawy okołobudżetowej wprost różnicuje wysokość kwoty bazowej ze względu na poszczególne miesiące. W tym zakresie Sąd byłby skłonny przyjąć, że zapisy budzą wątpliwości natury konstytucyjnej, co pozwalałoby na ewentualne przyjęcie, że normy te są niezgodne z Konstytucją. Powód zdaje się jednak nie dostrzegać istoty normy przedstawionej w art. 41 ust. 3 ustawy okołobudżetowej wskazującym, że uposażenie żołnierzy zawodowych, funkcjonariuszy oraz funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej wypłacane w okresie od dnia 1 marca 2023 r. do dnia 31 grudnia 2023 r. podlega każdorazowemu zwiększeniu o 1/5 kwoty różnicy pomiędzy uposażeniem należnym na dzień 1 marca 2023 r. obliczonym na podstawie kwoty bazowej ustalonej w ustawie budżetowej na rok 2023 odpowiednio dla żołnierzy zawodowych, funkcjonariuszy oraz funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej a uposażeniem należnym na dzień 1 stycznia 2023 r. obliczonym zgodnie z ust. 2. Innymi słowy oznacza to, że dla funkcjonariuszy „pokrzywdzonych” pobieraniem uposażenia w niższej kwocie przez okres od 1 stycznia 2023 roku do 28 lutego 2023 roku art. 41 ust. 3 ustawy okołobudżetowej wprowadził system rekompensaty za okres obniżonego uposażenia. Przepis ten miał na celu zachęcenia funkcjonariuszy do pozostawania na służbie – bowiem umożliwiał im otrzymanie „rekompensaty” za okres pobierania zmniejszonego uposażenia.
Zdaniem Sądu art. 41 ust. 1 i 2 ustawy z 1 grudnia 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2023 nie ma charakteru dyskryminującego oraz nie narusza konstytucyjnej zasady równości wobec prawa, o której mowa w art. 32 Konstytucji RP.
Art. 32 ust. 1 Konstytucji statuuje fundamentalną zasadę równości. Wobec bogactwa orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w tej mierze, wystarczy jedynie przypomnieć, że sprowadza się ona do tego, iż wszyscy adresaci norm prawnych, charakteryzujący się w równym stopniu daną cechą relewantną (istotną), mają być traktowani równo, według jednakowej miary, czyli bez zróżnicowań dyskryminujących albo faworyzujących (tak np.: orzeczenie z 9 marca 1988 r., sygn. U 7/87, OTK ZU w latach 1986-1995, t. I, rok 1988, poz. 1). O uznaniu porównywanych podmiotów za odmienne albo podobne przesądza prawidłowe ustalenie owej cechy relewantnej, mające podstawowe znaczenie dla oceny konstytucyjności określonej regulacji. Samo odmienne potraktowanie adresatów odznaczających się pewną wspólną cechą jest odstępstwem od zasady równości, które jednak nie musi jeszcze oznaczać jej naruszenia, ponieważ należy wówczas ocenić przyjęte przez ustawodawcę kryterium zróżnicowania. Mając na uwadze, że "równość wobec prawa zakłada zasadność wyboru takiego, a nie innego kryterium różnicowania", wobec czego należy rozstrzygnąć:
1) czy kryterium to pozostaje w racjonalnym związku z celem i treścią danej regulacji,
2) czy waga interesu, któremu różnicowanie ma służyć, pozostaje w odpowiedniej proporcji do wagi interesów, które zostaną naruszone w wyniku wprowadzonego różnicowania,
3) czy kryterium różnicowania pozostaje w związku z innymi wartościami, zasadami czy normami konstytucyjnymi, uzasadniającymi odmienne traktowanie określonych podmiotów (tak wyrok TK z 9 czerwca 1998 r., sygn. K 28/97, OTK ZU nr 4/1998, poz. 50).
Na gruncie niniejszej sprawy należało więc przyjąć, czy mowa jest o adresatach odznaczających się pewną wspólną cechą. Niewątpliwie zarówno powód, będący funkcjonariuszem Służby W.do (...) roku, jak i pozostali funkcjonariusze Służby W.posiadają jedną wspólną cechę (oprócz, rzecz jasna, statusu funkcjonariusza (...)) – podlegali ustawie okołobudżetowej w zakresie wyliczania ich świadczeń z tytułu stosunku służby. Niemniej jednak w pierwszej kolejności wskazać należy, że status wspólnej cechy zawierał się w przypadku powoda, jak i innych funkcjonariuszy tylko do czasu przejścia powoda na świadczenie rentowe. Zgodnie bowiem z rozkazem personalnym z 18 stycznia 2023 roku Dyrektor A.w O.stwierdził wygaśnięcie stosunku służby z dniem (...) roku ze względu na ostateczne orzeczenie o całkowitej niezdolności do służby. Warto przy tym podkreślić, że procedura weryfikacji stanu zdrowia funkcjonariusza została zainicjowana na wniosek powoda z dnia (...) roku, zaś projekt ustawy okołobudżetowej został przekazany Prezydentowi i Marszałkowi Senatu już 7 listopada 2022 roku. Powód mógł więc powziąć wiedzę jakie przepisy są projektowane przez ustawodawcę, zaś z toku przebiegu procesu legislacyjnego nie wynikało, aby w tym zakresie miały się zmienić.
Trzeba mieć również na uwadze – o czym Sąd ma wiedzę z urzędu – że w praktyce większość funkcjonariuszy Służby W.inicjujących postępowanie mające na celu stwierdzenie ich niezdolności do pracy wszczyna te postępowanie w okresie pozwalającym na przejście na świadczenie rentowe w I kwartale kolejnego roku kalendarzowego. W sprawie niniejszej taka sytuacja również miała miejsce. Sąd ma przy tym na uwadze, że w takich sytuacjach funkcjonariuszowi przysługuje nagroda roczna (tak art. 196 ust. 7 ustawy o (...)) oraz dodatkowe świadczenie roczne (art. 102 ustawy o (...)). Nie sposób więc przyjąć, że w niniejszej sprawie funkcjonariusz został „skierowany” w stan spoczynku, co doprowadziło do jego pokrzywdzenia w aspekcie finansowym.
W ramach analizy konstytucyjności Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podjął się również pewnego eksperymentu analitycznego, mającego w istocie stwierdzać ramy dopuszczalnego kształtowania wynagrodzeń w sferze jednostek budżetowych z uwzględnieniem ewentualnego zarzutu nierównego traktowania ze strony funkcjonariuszy. Niewątpliwie bowiem należy przyjąć, że ustawodawca jest uprawniony do kształtowania wynagrodzeń oraz świadczeń pochodnych w sektorze publicznym. Istnieje pewna, wcale niezerowa szansa, że w pewnym momencie ustawodawca – ze względu na sytuację na rynku pracy – doszedłby do wniosku, że w jego interesie jest zmniejszenie liczby aktywnych etatów w, przykładowo, Służbie W.. Mógłby uchwalić ustawę zawierającą zachęty finansowe dla osób przechodzących na emeryturę mundurową – w konkretnym okresie – w postaci chociażby zwiększenia podstawy wymiaru za konkretny rok służby bądź zwiększenia uposażenia w sposób kwotowy. W ocenie Sądu taki zabieg nie mógłby stanowić o nierównym traktowaniu, bowiem poszczególni funkcjonariusze – z tego konkretnego okresu i spoza tego konkretnego okresu – odchodziliby na emeryturę mundurową w zupełnie innych okolicznościach: jedni z własnej woli, w dowolnym momencie swojej aktywności zawodowej, zaś drudzy ze względu na chęć zakończenia służby warunkowaną właśnie zachętami finansowymi. Nie sposób, w ocenie Sądu, przyjąć, że w takich okolicznościach doszłoby do nierównego traktowania. Sytuacja taka miałaby zaś charakter tożsamy do sytuacji w niniejszym postępowaniu. Wniosek ten zachowuje aktualność szczególnie w sytuacji, gdy na mocy art. 41 ust. 3 ustawy okołobudżetowej przewidziany jest mechanizm „rekompensaty” dla funkcjonariuszy pozostających w służbie. Analizując ten mechanizm, dostrzec należy, że nie dochodzi tu do prostego i jednorazowego wyrównania różnicy pomiędzy uposażeniem należnym na dzień 1 styczeń 2023 r., a uposażeniem należnym na dzień 1 marca 2023 r., Dla zobrazowania tego, że jest to mechanizm służący podwyższeniu płac od dnia 1 marca 2023 r. w systemie comiesięcznym, stanowiący element zachęty dla pozostawania w służbie, a nie mechanizm waloryzacji wcześniejszych uposażeń, wskazać można, że z matematycznego punktu widzenia, wypłacając uposażenie począwszy już od miesiąca marca 2023 r. powiększone o 1/5 ww. różnicy do wyrównania tej różnicy dochodzi już po upływie 5 miesięcy. Jednocześnie znów - gdyby patrzeć na tą sprawę przez pryzmat ewentualnego późniejszego czasu zwolnienia ze służby takie wyrównanie różnicy nie obejmowałoby też wszystkich funkcjonariuszy pozostających w służbie po 1 marca 2023 r., gdzie w zależności od czasu przez jaki w roku 2023 r. zdecydowaliby się jeszcze pozostawać dalej w służbie mogłoby dojść albo nie dojść do wyrównania ww. różnicy. Wprowadzony przez ustawodawcę mechanizm, jest skomplikowany i w pierwszym odbiorze może budzić kontrowersje, co do tego czy nie stanowi on waloryzacji. Jego bliższa analiza, w tym przedstawiony wyżej przykład zastosowania tego przepisu w praktyce przekonuje, że wskazany mechanizm nie zawsze będzie jednak prowadzić do wyrównania wskazanej przez ustawodawcę różnicy, która nie odpowiada też zresztą różnicy dwóch płac za miesiące styczeń 2023 r. i luty 2023 r.
Mając powyższe na uwadze Sąd Rejonowy powództwo oddalił. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. mając na uwadze charakter sprawy oraz fakt, iż powód miał prawo pozostawać w subiektywnym poczuciu nierównego traktowania.
asesor sądowy Dominik Mieczkowski-Wilga