Uzasadnienie z 8 czerwca 2026, sygn. II W 1089/25
UZASADNIENIE
wyroku Sądu Rejonowego w Bełchatowie
z dnia 26 maja 2026 roku w sprawie o sygn. akt II (...)25
W dniu 27 sierpnia 2025 roku około godziny 06:45 pokrzywdzony P. G. (1) poruszał się rowerem po drodze publicznej w miejscowości H. (...), gmina C., województwa (...).
/dowody: zeznania świadka P. G. (1) – k. 6 – 7, 9 – 10, 47 – 48; zeznania świadka G. G. – k. 85 – 86, zeznania świadka X. G. – k. 101; nagranie z monitoringu wraz z protokołem oględzin – k. 11 - 13/
W podobnym czasie obwiniona J. G., siostra P. G. (1) zamieszkująca w bliskim sąsiedztwie, jechała samochodem osobowym marki I. (...) koloru (...)o nr rej. (...) do pracy do (...) (...) w C.. Z pisma pracodawcy wynika, że obwiniona stawiła się tego dnia do pracy o godzinie (...), a więc godzinie odpowiadającej czasowi niezbędnemu na pokonanie trasy z miejsca zamieszkania do miejsca zatrudnienia. J. G. odcinek drogi w miejscowości H. pokonuje w drodze do pracy praktycznie codziennie.
/dowody: wyjaśnienia obwinionej – k. 15 – 16, 46; pismo pracodawcy – k. 93/
Bezspornym jest, że P. G. (1) oraz J. G. od wielu lat są skonfliktowani. Okoliczność ta znajduje potwierdzenie zarówno w ich własnych wypowiedziach, jak i w dokumentacji dotyczącej wcześniejszych postępowań sądowych czy wykazie interwencji funkcjonariuszy policji. Konflikt ten potwierdził również świadek P. G. (2), (...), który dodatkowo wskazał, że P. G. (1) pozostaje skonfliktowany także z pozostałym rodzeństwem, między innymi z nim.
/dowody: wyjaśnienia obwinionej – k. 15 – 16, 46; zeznania świadka P. G. (1) – k. 6 – 7, 9 – 10, 47 – 48; zeznania świadka P. G. (2) – k 86 – 87 ;zeznania świadka G. G. – k. 85 – 86, zeznania świadka X. G. – k. 101; wykaz interwencji KPP w C. – k. 56, kserokopia postanowienia – k. 59, kserokopia prywatnego aktu oskarżenia – k. 60 – 63, kserokopia odpisy wyroku SR w Bełchatowie II W 602/20 – k. 77, akta spraw SR w Bełchatowie o sygn. II W 819/24 i II W 985/24 - załączniki/
Nagranie z monitoringu kamery usytuowanej na budynku posesji numer (...) przedstawia rowerzystę oraz poruszający się drogą samochód. Jakość nagrania jest jednak bardzo niska. Nie sposób na jego podstawie zidentyfikować kierującego pojazdem ani jednoznacznie ustalić numerów rejestracyjnych pojazdu, a nawet jego koloru. Co najistotniejsze, zapis monitoringu nie pozwala na odtworzenie przebiegu manewru wyprzedzania przez samochód rowerzysty w sposób umożliwiający ocenę odległości pomiędzy pojazdami. Nagranie nie daje podstaw do ustalenia, czy kierująca samochodem zachowała wymagany przepisami odstęp jednego metra od rowerzysty.
/dowód: nagranie z monitoringu wraz z protokołem oględzin – k. 11 - 13/
Obwiniona nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Wyjaśniła, że zwykle o tej porze jeździ do pracy, jednak nie kojarzy zdarzenia opisanego we wniosku o ukaranie. Zaprzeczyła, aby nieprawidłowo wyprzedziła rowerzystę, wskazując że ma prawo jazdy od 25 lat, jeździ przepisowo i bezkolizyjnie. Nie była karana za wykroczenia drogowe.
/dowody: wyjaśnienia obwinionej – k. 15 – 16, 46, informacja z ewidencji kierujących naruszających przepisy ruchu drogowego – k. 92/
Powyższy stan faktyczny sąd ustalił w oparciu o całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej, w szczególności w postaci: wyjaśnień obwinionej J. G., zeznań świadka P. G. (2), a częściowo także zeznań P. G. (1), G. G. i X. G., zapisu nagrania z kamery monitoringu zabezpieczonego w sprawie oraz zgromadzonych dokumentów, w tym kserokopii i akt innych spraw toczących się pomiędzy stronami, informacji z ewidencji kierowców, wykazu interwencji policyjnych oraz pisma pracodawcy obwinionej. Poszczególne dowody zostały poddane przez sąd ocenie zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów określoną w art. 7 k.p.k. w zw. z art. 8 k.p.w., przy uwzględnieniu zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.
Sąd zeznaniom pokrzywdzonego P. G. (1) dał wiarę jedynie częściowo, w zakresie, w jakim opisywał on fakt poruszania się rowerem w dniu 27 sierpnia 2025 roku po drodze w miejscowości H. oraz przejazdu tą drogą samochodu, który przypominał wyglądem ten należący do J. G.. Sąd odmówił natomiast wiary jego zeznaniom w części dotyczącej przebiegu samego manewru wyprzedzania i niezachowania przez obwinioną wymaganego odstępu od rowerzysty. Zeznania świadka w tym zakresie nie były konsekwentne i zawierały istotne nieścisłości. P. G. (1) podczas przesłuchania w toku czynności wyjaśniających oraz na rozprawie przed sądem odmiennie opisywał przebieg zdarzenia, nie potrafił jednoznacznie określić, czy doświadczył jedynie „podmuchu powietrza” wywołanego bliskim przejazdem pojazdu, czy też doszło do kontaktu jego ciała (a właściwie ubrania) z samochodem. Depozycje te jawiły się nie tylko jako niekonsekwentne, ale i wyjątkowo nieprzekonujące, zważywszy na to, że z jednej strony obwiniony podkreślał niebezpieczny charakter sytuacji, a z drugiej nie potrafił w sposób rzetelny opisać skutków tego rzekomo zagrażającego mu manewru. Nie umiał on wskazać czy zdarzenie doprowadziło do utraty przez niego równowagi, zachwiania toru jazdy, konieczności podjęcia gwałtownych manewrów obronnych czy jakichkolwiek innych reakcji typowych dla sytuacji bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa, co także w świetle wskazywanej przez pokrzywdzonego w zeznaniach prędkości samochodu (70-80 km/h) oraz rzekomo bliskiej odległości („na centymetry”) wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Przy ocenie zeznań P. G. (1) sąd miał jednocześnie na względzie istniejący pomiędzy świadkiem a obwinioną wieloletni i głęboki konflikt rodzinny, który nakazywał szczególnie ostrożną ocenę jego relacji. W ocenie sądu nie można wykluczyć, że konflikt ten wpływał nie tylko na sposób przedstawiania przez świadka zdarzenia, lecz także na jego subiektywną ocenę i nadinterpretację zachowania kierującej. Negatywne nastawienie do obwinionej mogło prowadzić do postrzegania jej zachowań jako bardziej niebezpiecznych lub nagannych, niż wynikałoby to z ich obiektywnego przebiegu. W sytuacji, gdy relacja świadka nie znajduje potwierdzenia w obiektywnym materiale dowodowym, a jednocześnie zawiera wskazane wyżej nieścisłości, nie mogła ona stanowić wystarczającej podstawy do przypisania obwinionej sprawstwa w zakresie zarzucanego jej wykroczenia.
Niewielką wartość dowodową niosły tym samym za sobą zeznania X. G. oraz G. G.. Świadkowie ci nie byli bezpośrednimi obserwatorami zdarzenia i swoją wiedzę czerpali wyłącznie z relacji P. G. (1). Ich zeznania miały zatem charakter wtórny i nie mogły stanowić samodzielnej podstawy ustaleń faktycznych dotyczących przebiegu zdarzenia, zwłaszcza że świadkowie ci pozostają w bliskich relacjach rodzinnych z P. G. (1) oraz są skonfliktowani z obwinioną.
Za wiarygodne, acz mało przydatne w zakresie ustalenia przebiegu zdarzenia objętego wnioskiem o ukaranie, sąd uznał zeznania świadka P. G. (2). Świadek nie miał wiedzy na temat samego zdarzenia, jednak jego relacja dotycząca istniejącego konfliktu rodzinnego pomiędzy stronami była rzeczowa, spójna i znajdowała potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, w szczególności dokumentacji dotyczącej wcześniejszych postępowań oraz wykazie interwencji funkcjonariuszy policji.
Sąd dał wiarę wyjaśnieniom obwinionej J. G. w zakresie, w jakim nie przyznała się ona do popełnienia zarzucanego jej czynu i wskazała, że nie kojarzy, aby doszło do opisywanego zdarzenia. Wyjaśnienia te były konsekwentne, logiczne i nie zostały skutecznie podważone przez zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Sąd uznał w konsekwencji, że brak jest dostatecznych podstaw do odmówienia im waloru wiarygodności.
Sąd opierał się także na dokumentach zgromadzonych w sprawie, w tym informacji z ewidencji kierowców, wykazie interwencji policyjnych, aktach innych postępowań oraz piśmie pracodawcy obwinionej. Autentyczność tych dokumentów nie była kwestionowana przez strony postępowania, a sąd nie znalazł podstaw do podważania ich rzetelności.
Za wiarygodny sąd uznał również zapis monitoringu z kamery przy posesji (...), jednak jedynie jako dowód potwierdzający obecność rowerzysty oraz przejazd samochodu w miejscu i czasie wskazywanym przez strony postępowania. Z uwagi na usytuowanie kamery (znaczna odległość od miejsca zdarzenia) oraz bardzo niską jakość obrazu nagranie nie pozwalało jednak na dokonanie ustaleń dotyczących odległości pomiędzy pojazdami podczas manewru wyprzedzania. Tym samym nie mogło stanowić podstawy do stwierdzenia, że obwiniona naruszyła obowiązek zachowania co najmniej jednego metra odstępu od wyprzedzanego rowerzysty.
Sąd zważył, co następuje:
W ocenie sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na dokonanie niewątpliwych ustaleń, że obwiniona J. G. dopuściła się popełnienia zarzucanego jej we wniosku o ukaranie wykroczenia.
Podkreślić bowiem należy, że podstawowym dowodem obciążającym w sprawie pozostawały zeznania samego pokrzywdzonego P. G. (1), do których to sąd podszedł z daleko idącą ostrożnością. Po pierwsze, świadek pozostaje z obwinioną w wieloletnim i cały czas eskalującym konflikcie rodzinnym, co niewątpliwie rzutuje na ocenę jego bezstronności. Po drugie, relacja świadka nie jest konsekwentna ani wewnętrznie spójna. Z jednej strony P. G. (1) podkreślał wyjątkowo niebezpieczny charakter sytuacji, twierdząc, że doszło niemal do potrącenia go przez samochód. Z drugiej strony nie potrafił w sposób stanowczy określić podstawowych elementów zdarzenia. Raz wskazywał, że poczuł jedynie silny podmuch powietrza, następnie twierdził, że nie jest w stanie stwierdzić, czy był to podmuch, czy też doszło do kontaktu z pojazdem. Nie umiał on wskazać czy zdarzenie doprowadziło do utraty przez niego równowagi, zachwiania toru jazdy, konieczności podjęcia gwałtownych manewrów obronnych czy jakichkolwiek innych reakcji typowych dla sytuacji bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa, co także w świetle wskazywanej przez pokrzywdzonego w zeznaniach prędkości samochodu (70-80 km/h) oraz rzekomo bliskiej odległości („na centymetry”) wydaje się bardzo mało prawdopodobne.
Istotnego wsparcia dla wersji wydarzeń przedstawionej przez P. G. (1) nie stanowią przy tym zeznania X. G. oraz G. G.. Oboje nie byli bowiem bezpośrednimi świadkami zdarzenia, a wiedzę o nim czerpali wyłącznie z relacji P. G. (1). Ich wypowiedzi mają zatem charakter wtórny i w przekonaniu sądu nie mogą stanowić samodzielnego dowodu na przebieg zdarzenia opisywanego przez pokrzywdzonego. Dodatkowo zauważyć trzeba, że świadkowie pozostają w bliskich relacjach rodzinnych z P. G. (1) (...) i również cechuje ich negatywny stosunek do J. G..
Sąd miał tym samym na względzie, że niniejsza sprawa rozgrywa się na tle wieloletniego i głębokiego konfliktu rodzinnego pomiędzy stronami postępowania. W ocenie sądu w takiej sytuacji szczególnego znaczenia nabierają dowody obiektywne, niezależne od relacji stron konfliktu, pozwalające na weryfikację przedstawianych przez nie wersji wydarzeń. Tymczasem w realiach niniejszej sprawy brak jest takiego przekonującego materiału dowodowego. Nagranie monitoringu, z uwagi na usytuowanie kamery oraz bardzo słabą jakość nagrania, nie pozwala na ustalenie kluczowej okoliczności, tj. odległości pomiędzy pojazdem obwinionej a rowerem P. G. (1) podczas manewru wyprzedzania. W rezultacie sąd dysponował przede wszystkim relacją zawiadamiającego oraz wyjaśnieniami obwinionej, przy czym żadna z tych wersji nie została potwierdzona przez niezależny, miarodajny dowód. W takiej sytuacji przypisanie obwinionej sprawstwa wykroczenia oznaczałoby oparcie wyroku skazującego wyłącznie na relacji osoby pozostającej z nią w konflikcie, która nadto w ocenie sądu jawi się jako niewiarygodna i nieprzekonująca. Kluczowego znaczenia nie można bowiem przypisać nagraniu monitoringu. Jego jakość uniemożliwia ustalenie odległości pomiędzy pojazdami w chwili wyprzedzania. W sprawie brak jest także jakichkolwiek innych obiektywnych dowodów pozwalających na odtworzenie przebiegu zdarzenia. Nie zabezpieczono śladów bezpośrednio po zdarzeniu, nie występują bezstronni świadkowie naoczni.
Mając powyższe na uwadze, sąd doszedł do przekonania, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na poczynienie pewnych, niewątpliwych ustaleń co do tego, że to obwiniona J. G. dopuściła się popełnienia zarzucanego jej wykroczenia, a w konsekwencji uniewinnił ją od popełnienia zarzucanego jej czynu.