sygn. II W 100/26 10 czerwca 2026 Sąd Rejonowy w Bełchatowie

Uzasadnienie z 10 czerwca 2026, sygn. II W 100/26

Data orzeczenia 10 czerwca 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Bełchatowie
Wydział II Wydział Karny
Przewodniczący Sędzia Asesor Julia Ślęzak
Tagi
#Sąd Rejonowy w Bełchatowie #II Wydział Karny #uzasadnienie

UZASADNIENIE

wyroku Sądu Rejonowego w Bełchatowie

z dnia 21 maja 2026 roku w sprawie o sygn. akt II W 100/26

W dniu 20 grudnia 2025 r. około godz. 22.20 funkcjonariusze policji z (...) w B.sierż. sztab. A. M. oraz st. post. D. K. pełnili służbę w patrolu zmotoryzowanym. W czasie, gdy st. post. D. K. przeprowadzał kontrolę drogową samochodu osobowego marki (...) na ul. (...) w pobliżu skrzyżowania z ul. (...) w B.sierż. sztab. A. M., który udzielał mu wówczas asekuracji usłyszał silnik wprowadzony na wysokie obroty. Słysząc to zwrócił uwagę na jadący ul. (...) samochód marki (...). Kierujący tym pojazdem celowo wprowadził samochód w poślizg tzw. drift. Kontynuował jazdę w poślizgu, gdzie koła traciły przyczepność od podłoża, a pojazd jechał bokiem pod kątem między 40 a 60 stopni, światła przednich reflektorów były natomiast skierowane w lewą stronę patrząc zgodnie z kierunkiem jazdy pojazdu, do środka jezdni. Mając cały czas samochód w zasięgu wzroku funkcjonariusz policjiA. M. zatrzymał pojazd do kontroli drogowej. Kierującym samochodem marki (...) o nr rej. (...) okazał się być P. K.. Na miejscu pasażera w samochodzie siedział jego kolega S. Ł.

/Dowód: zeznania świadka A. M. k. 17, 56-58, zeznania świadka D. K. k. 22- 23, 58-59, notatka urzędowa k. 1/

Podczas przeprowadzanej kontroli sierż. sztab. A. M. dokonał również oceny stanu technicznego pojazdu marki (...). Podczas niej ujawnił nieprawidłowości pojazdu w postaci: tylny prawy kierunkowskaz światło barwy białej, prawa wycieraczka szyby czołowej niepowracająca na swoje miejsce (była pod kątem 30/40 stopni), na desce rozdzielczej świeciła się kontrolka air-bag świadcząca o niesprawności jednego z ważniejszych układów bezpieczeństwa. Za powyższe nieprawidłowości stanu technicznego pojazdu policjant nałożył na obwinionego mandat karny w wysokości (...)zł, a także zatrzymał dowód rejestracyjny pojazdu. P. K. po telefonicznej konsultacji z ojcem (właścicielem pojazdu) odmówił przyjęcia nałożonego na niego mandatu karnego.

Za celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg policjant podjął natomiast decyzję o zatrzymaniu obwinionemu uprawnień do kierowania, a także skierowaniu wniosku do Sądu.

/Dowód: zeznania świadka A. M. k. 17, 56-58, wyjaśnienia obwinionego P. K. k. 19, 54v-55/

W trakcie przeprowadzanej kontroli drogowej obwiniony kontaktował się ze swoim ojcem E. K.. Mężczyzna mówił mu aby nie przyjmował żadnego mandatu. Pod koniec interwencji przyjechał na miejsce kontroli. Pomógł P. K. zepchnąć samochód na pobliski parking. Miał on zastrzeżenia co do przeprowadzonej kontroli i oceny stanu technicznego pojazdu przez policjantów, nie zgadzał się z decyzją funkcjonariusza o odebraniu dowodu rejestracyjnego.

/Dowód: zeznania świadka A. M. k. 17, 56-58, zeznania świadka D. K. k. 22- 23, 58-59, zeznania świadka E. K. k. 71-71v, notatka urzędowa k. 1/

P. K. ma 22 lata, jest bezdzietnym kawalerem. Pracuje zawodowo jako żołnierz osiągając dochód w wysokości (...) zł. Posiada wpisy w ewidencji kierujących pojazdami silnikowymi lub motorowerami naruszających przepisy ruchu drogowego m.in. za przekroczenie prędkości.

/Dowód: dane osobo- poznawcze k. 54, informacja o naruszeniach wpisanych do ewidencji kierujących pojazdami silnikowymi lub motorowerami naruszających przepisy ruchu drogowego k. 27/

Obwiniony P. K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Jak wyjaśnił w chwili, gdy zjeżdżał ze skrzyżowania ul. (...) (naprzeciwko myjni samochodowej) jechał w sposób prawidłowy, nie było momentu, w którym celowo wprowadził by pojazd w poślizg. Tego wieczora było chłodno, powierzchnia drogi mogła być mokra, nie było żadnych opadów. Samochód, którym się poruszał był typu (...), ma stały napęd na cztery koła 4x4 i automatyczną skrzynię biegów, waży 2,5 tony. Nie jest zatem możliwym aby celowo wprowadził samochód w poślizg tzw. drift, zwłaszcza mając na uwadze masę samochodu i stały napęd, musiałby go najpierw wyłączyć czego nie uczynił. Ponadto stan techniczny pojazdu był dobry. Świecąca się kontrolka air- bag samoczynnie zapalała się i znikała, gdy samochód przez dłuższy okres czasu nie był użytkowany. W dniu, w którym brał od ojca samochód nie było żadnych usterek, żadna z kontrolek nie świeciła się. Dopiero później zapaliła się kontrolka air-bag. Wycieraczka, którą wskazał policjant musiała się poluzować w czasie jazdy, wracając do samochodu z radiowozu naprawił ją. Nie była w sposób trwały uszkodzona. Światła reflektorów natomiast były zamontowane seryjnie, nikt ich nie wymieniał. Samochód bez żadnych uwag przechodził przegląd, ostatni przegląd był zrobiony w 2025 roku. Obwiniony zwrócił uwagę na słowa funkcjonariusza policji „czy nie można było wolniej?” jednak nie wie czego miały dotyczyć.

Wyjaśnienia obwinionego potwierdził obecny wówczas w samochodzie, siedzący na miejscu pasażera S. Ł.. Jego zdaniem P. K. jechał w sposób prawidłowy. Jako pasażer samochodu nie czuł aby koła pojazdu straciły przyczepność od podłoża. Przez uchyloną szybę samochodu wykonał swoim telefonem zdjęcie pleców jednego z kontrolujących ich funkcjonariuszy policji.

/Dowód: wyjaśnienia obwinionego P. K. k.19, 54-55, zeznania świadka S. Ł. k. 55-56/

Sąd zważył co następuje.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy doprowadził Sąd do wniosku, iż obwiniony P. K. dopuścił się zarzucanych mu czynów.

Sąd jako przekonujące ocenił zeznania świadków funkcjonariuszy policji sierż. sztab. A. M. i st. post. D. K., którzy szczegółowo przedstawili przebieg interwencji z udziałem obwinionego. Ich zeznania były jasne, spójne, rzeczowe i konsekwentne oraz znajdowały odzwierciedlenie w notatce urzędowej sporządzonej przez sierż. sztab. A. M. w bezpośredniej bliskości czasowej od interwencji, którą przeprowadzał. W ocenie Sądu wersja podana przez funkcjonariuszy policji miała miejsce w rzeczywistości. Zarówno A. M., jak i D. K. wskazali, iż w czasie gdy D. K. kończył przeprowadzać kontrolę drogową innego pojazdu, ich uwagę zwrócił samochód, którym poruszał się obwiniony, a to z uwagi na głośny warkot silnika. A. M. asystujący wówczas drugiemu funkcjonariuszowi, gdy tylko usłyszał dźwięk świadczący o wprowadzeniu wysokich obrotów silnika od początku widział, jak wyjeżdżający od ul. (...) samochód został wprowadzony w celowy i świadomy poślizg, który doprowadził do zerwania przyczepności kół z podłożem tzw. drift. Policjant nie tylko słyszał, ale i widział światła, które były pod kątem około 40/60 stopni, jak również sam pojazd i jego karoserie, samochód jechał w poprzek. Powyższe stało się powodem zatrzymania i kontroli obwinionego. Nie bez znaczenie jest również, iż funkcjonariusz policji A. M. zatrzymując obwinionego skierował do niego słowa „nie można było spokojniej?”, co wskazuje, że powodem interwencji było wprowadzenie pojazdu w poślizg, a nie stan techniczny pojazdu, który został sprawdzony dopiero po zatrzymaniu pojazdu, na co poniekąd wskazał i sam obwiniony P. K..

Przedmiotowa kontrola drogowa została w całości przeprowadzona przez funkcjonariusza policji A. M., drugi z policjantów jedynie asystował mu. Bez znaczenia jest zatem, iż policjant D. K. mógł skierować wobec kierującego i jego pasażera S. Ł. złośliwe uwagi, a które były związane z zachowaniem S. Ł.- robieniem przez niego zdjęć policjantom, nagrywaniem interwencji. Zachowanie policjanta nie miało żadnego wpływu na zasadność i prawidłowość przeprowadzonej interwencji. A. M. samodzielnie podjął decyzję o nałożeniu na obwinionego mandatu karnego za kierowanie pojazdem, który był niesprawny technicznie, a w związku z tym odebraniu dowodu rejestracyjnego samochodu. Samodzielnie podjął również decyzję o zatrzymaniu P. K. prawa jazdy i skierowaniu wniosku do Sądu w związku z popełnionym przez niego wykroczeniem z art. 86 § 1 k.w. tj. niezachowanie należytej ostrożności i spowodowanie bezpośredniego zagrożenia w ruchu drogowym, racjonalnie tłumacząc powody takiej decyzji, które nie miały niczego wspólnego ze zrobieniem zdjęcia przez pasażera obwinionego. Podkreślić w tym miejscu należy, że funkcjonariusze policji są osobami zupełnie obcymi dla obwinionego, a co za tym idzie niezainteresowanymi wynikiem sprawy czy podawaniem okoliczności, które miałyby go bezpodstawnie obciążać. Ponadto ich zeznania nie zostały skutecznie podważone przez obwinionego.

Sąd uznał za wiarygodne również wszystkie dowody z dokumentów przeprowadzonych
w toku postępowania, zostały one bowiem sporządzone przez osoby i organy do tego uprawnione. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania ich autentyczności ani wiarygodności. W połączeniu z osobowym materiałem dowodowym stanowią pełnowartościowe źródło dowodowe.

Zeznaniom świadków S. Ł. i E. K. sąd dał natomiast wiarę jedynie częściowo, a to co do okoliczności, iż w dniu 20 grudnia 2025 r. około godz. 22.20 na ul. (...) w B.przeprowadzono kontrolę drogową samochodu osobowego marki (...), którego kierującym był P. K.. W pozostałym zakresie Sąd uznał ich zeznania za wsparcie przyjętej przez obwinionego na potrzeby postępowania linii obrony. E. K. jest ojcem obwinionego. Samochód, którym poruszał się obwiniony należy do niego. Nie był on obecny podczas jazdy samochodem ani od początku przeprowadzonej kontroli drogowej. P. K. skontaktował się z nim telefonicznie, gdy funkcjonariusz policji poinformował go o konsekwencjach popełnionych wkroczeń. Podczas rozmowy obwiniony poinformował go, iż funkcjonariusze policji chcą zatrzymać mu prawo jazdy, jak i dowód rejestracyjny pojazdu z uwagi na zły stan techniczny samochodu, co nie było prawdą. Główną przyczyną zatrzymania obwinionego do kontroli drogowej było wszak popełnienie przez niego wykroczenia polegającego na niezachowaniu należytej ostrożności i wprowadzeniu pojazdu w umyślny, celowy poślizg, co stanowiło niebezpieczeństwo dla pasażera samochodu S. Ł. oraz innych użytkowników ruchu drogowego. Świadek, ojciec obwinionego nie zgadzał się z decyzją funkcjonariusza policji co do usterek samochodu i podjętej decyzji, w związku z czym powiedział synowi, aby nie przyjmował żadnego mandatu. Jak tłumaczył po przyjeździe na miejsce kontroli, kontrolka od air-bag zapalała się co jakiś czas, a miało to związek z częstotliwością użytkowania pojazdu. Gdy stał przez dłuższy czas kontrolka zapalała się, jednak nie miało to żadnego znaczenia dla bezpieczeństwa podczas jazdy. Innego zdania był za to policjant przeprowadzający kontrolę pojazdu. Jak zeznał A. M., zatrzymał pojazd kierowany przez obwinionego z uwagi na jego nieostrożną jazdę. Kontrolkę bezpieczeństwa zobaczył dopiero przy podejściu do pojazdu. Auto ma być bezpieczne, więc nie ma znaczenia czy kontrolka zapaliła się dopiero podczas kontroli czy już wcześniej. Funkcjonariusz policji wytłumaczył świadkowi, że prawo jazdy obwinionego zostało zatrzymane za wykroczenie z art. 86 § 1 kw, a nie z uwagi na stan techniczny pojazdu.

S. Ł., pasażer samochodu marki (...) mimo, iż znajdował się w pojeździe twierdził, iż obwiniony nie wprowadził celowo pojazdu w poślizg, wyjeżdżając ze skrzyżowania jechali normalnie, nie wiedział z jakiego powodu zatrzymano ich do kontroli. Jego zeznania sprzeczne są z zeznaniami funkcjonariuszy policji, a którym Sąd dął wiarę w pełni, a odnoszących się do sposoby jazdy obwinionego. Świadek jak wskazał słyszał zresztą jak policjant użyl stwierdzenia „nie można było spokojniej?” jednak nie wiedział do czego miało się to odnieść. Podczas, gdy obwiniony szedł z funkcjonariuszem policji do radiowozu, wykonał swoim telefonem zdjęcie drugiemu policjantowi. Nie czuł, aby obwiniony stracił przyczepność na drodze i skręcając zjechał na lewy pas ruchu, nie zauważył również usterek wskazanych przez policjanta. Trudno jednak uznać, iż nie poczuł on, aby obwiniony wprowadził samochód w poślizg, zwłaszcza iż siedział na przednim siedzeniu.

Waloru wiarygodności sąd nie mógł również przypisać wyjaśnieniom obwinionego, który nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Ocena całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci zeznań funkcjonariuszy policji A. M. i D. K., a także sporządzonej notatki urzędowej z przeprowadzonej kontroli drogowej wskazuje jednoznacznie, iż P. K. dopuścił się popełnienia czynu z art. 97 k.w. w zw. z art. 66 Prawo o ruchu drogowy oraz art. 86 § 1 k.w. tj. kierowania niesprawnym technicznie samochodem marki (...)o nr rej. (...) i niezachowania szczególnej ostrożności poprzez celowe i umyślne wprowadzenie pojazdu w poślizg. Obwiniony bowiem podczas kontroli drogowej konsekwentnie twierdził, iż nie doprowadził do celowego wprowadzenia samochodu w poślizg, twierdząc iż powierzchnia drogi mogła być mokra i przez to nie zapanował nad pojazdem. P. K. w rozmowie z policjantami przyznał zatem, że doszło do chwilowej utraty przyczepności kół. Twierdził również, że nie wiedział dlaczego został zatrzymany, mimo iż sam zwrócił uwagę na to, że policjant skierował do niego słowa „nie można spokojniej?”, co wskazuje na nieprawidłową, zbyt dynamiczną jazdę oraz celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg. Odgłos silnika, który słyszeli świadkowie (funkcjonariusze policji), kąt padania świateł świadczyły zarazem o celowym działaniu kierującego.

Sąd nie dał wiary również wyjaśnieniom obwinionego co do stanu technicznego pojazdu. Bez znaczenia pozostaje kwestia czy kontrolka od air-bag pojawiła się podczas jazdy. Zapalona kontrolka wskazuje bowiem na nieprawidłowości oraz konieczność skontrolowania stanu technicznego pojazdu. Nie było możliwości zweryfikowania i ewentualnego naprawienia usterki poduszek powietrznych bez testera diagnostycznego i potencjalnej naprawy w warsztacie. Policjant zwrócił również uwagę na niedochodzącą do końca wycieraczkę szyby czołowej a także światło tylnego kierunkowskazu. Na nagraniu nadesłanym przez obwinionego widać, że jeden kierunkowskaz jest biały, jaśniejszy. Klosze kierunkowskazów oraz źródła światła z czasem mogą ulegać zużyciu, odbarwieniu, matowieniu. Podobnie uszkodzony lub wyblakły klosz może powodować zmianę postrzeganej barwy światła. Niezależnie jednak od przyczyny, pojazd uczestniczący w ruchu musi spełniać wymagania techniczne przewidziane przepisami. Jeżeli kierunkowskaz emituje światło białe zamiast wymaganej barwy żółtej samochodowej (bursztynowej), pojazd nie spełnia warunków technicznych, nawet jeśli wynika to jedynie ze zużycia eksploatacyjnego. Wymiana klosza nie była możliwa na miejscu. Jedynie, czysto hipotetycznie, można było naprawić wycieraczkę szyby czołowej, co obwiniony próbował uczynić, acz i w tym wypadku wskazać należy, że wycieraczka winna wracać na miejsce sama, automatycznie.. Konsekwencją powyższego była słuszna decyzja funkcjonariusza o zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego. Zdaniem Sądu wyjaśnienia obwinionego stanowią wyłącznie przyjętą przez niego linię obrony.

Mając na względzie dokonaną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i poczynione na jej podstawie ustalenia faktyczne, Sąd przyjął, iż P. K. w dniu 20 grudnia 2025 roku około godz. 22:20 na drodze publicznej w B.na ul(...), woj. (...) kierował niesprawnym technicznie samochodem osobowym marki (...) o numerze rejestracyjnym (...), a także w tym samym miejscu i czasie nie zachował szczególnej ostrożności i celowo oraz umyślnie wprowadził pojazd w poślizg powodując bezpośrednie zagrożenie ruchu drogowego dla pasażera pojazdu S. Ł.. Opisane powyżej zachowania obwinionego wypełniały dyspozycję dwóch wykroczeń określonego w art. 97 k.w. w zw. z art. 66 Prawo o Ruchy Drogowym oraz art. 86 § 1 k.w.

Odpowiedzialności z art. 97 k.w. podlega użytkownik ruchu, który wykracza przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku na drogach publicznych. Przy czym sformułowanie „inne” dotyczy zachowań niemieszczących się w normach przepisów art. 84 – 96d KW. Jazda samochodem z nieprawidłowym układem bezpieczeństwa Air-Bag, czyli poduszkami, niewłaściwą barwą tylnego kierunkowskazu – białą zamiast żółtej, a także niesprawną wycieraczki szyby czołowej nie mieści się w dyspozycji wskazanych powyżej artykułów, a jednocześnie stanowi naruszenie przywołanego powyżej art. 66 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity Dz. Ust. z 2023 r., poz. 1047 z późn. zm.).

Natomiast zgodnie z art. 86 § 1 k.w., kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.

Podkreślić przy tym należy, że warunkiem odpowiedzialności za wykroczenie z art. 86 § 1 lub 2 k.w. jest niezachowanie przez sprawcę „należytej ostrożności”, którą należy rozumieć jako odpowiednią, właściwą, stosowną a zatem taką, jaka jest wymagana w danych okolicznościach i dostosowaną do sytuacji panującej na drodze. W konsekwencji chodzi więc zarówno o „zwykłą ostrożność”, jak i „szczególną ostrożność” w rozumieniu przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym.

W przedmiotowej sprawie nie budziło wątpliwości Sądu, że P. K. swoim zachowaniem wypełnił znamiona wyżej wymienionych wykroczeń. Na marginesie wypada dodać, że w stosunku do celowego wprowadzenia pojazdu w poślizg, z uwagi na to że uprzednio obowiązujące przepisy były korzystniejsze z perspektywy obwinionego, sąd zakwalifikował czyn sprawcy jako wykroczenie z art. 86 § 1 k.w. w zw . z art. 2 § 1 k.w., a nie obecnego art. 86c § 1 i 2 k.w. przewidującego wyższą golną granicę orzekanej grzywny.

W ocenie sądu wprowadzenie pojazdu, którym kierował obwiniony celowo w poślizg, choć trudniejsze, było możliwe. Żadna z cech podawanych przez obronę, tj. masa pojazdu, stały napęd 4x4 czy automatyczna skrzynia biegów nie wykluczają bowiem możliwości zerwania przyczepności kół i wprowadzenia pojazdu w kontrolowany lub częściowo kontrolowany poślizg. Oczywiście zachowanie takiego pojazdu będzie inne niż lekkiego auta sportowego z napędem na tył, ale nadal może stanowić celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg. Dlatego argument obwinionego, że takim pojazdem „nie da się driftować”, nie jest przekonujący ani zgodny z zasadami doświadczenia życiowego i wiedzy technicznej.

Światła skrętne i system doświetlania zakrętów mogą mieć pewien wpływ na percepcję zachowania pojazdu, ale same w sobie nie powodują wrażenia celowego driftu czy poślizgu pojazdu, co najwyżej mogą sprawić, że manewr będzie wyglądał na bardziej dynamiczny. Funkcjonariusze wskazali zresztą, że usłyszeli głośny ryk silnika, widzieli nie tylko światła, ale i sam pojazd oraz jego karoserię, pojazd „jechał w poprzek”, doszło do utraty przyczepności kół, samochód był ustawiony pod wyraźnym kątem względem toru jazdy, a reflektory zmieniły kierunek świecenia o około 40-60 stopni — są to cechy charakterystyczne dla rzeczywistego poślizgu pojazdu, a nie jedynie działania systemu adaptacyjnego oświetlenia.

W związku z powyższym wina obwinionego w zakresie zarzucanych mu czynów została udowodniona.

Wymierzając obwinionemu karę, sąd kierował się stopniem społecznej szkodliwości czynu, biorąc również pod uwagę cele kary w zakresie społecznego oddziaływania oraz cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma ona osiągnąć w stosunku do osoby ukaranej (art. 33 § 1 k.w.). Zdaniem Sądu obwiniony umyślnie wprowadził pojazd w poślizg, świadomie naruszając zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i demonstrując lekceważący stosunek do obowiązujących reguł ostrożności. Tego rodzaju zachowania, nawet jeśli nie doprowadzają do konkretnego skutku w postaci kolizji czy wypadku, stwarzają potencjalne, realne zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego oraz naruszają porządek komunikacyjny. Jednocześnie Sąd miał na uwadze, iż zdarzenie miało miejsce w porze wieczornej, przy niewielkim natężeniu ruchu drogowego, a zachowanie obwinionego nie doprowadziło do powstania konkretnego niebezpieczeństwa dla innych osób ani szkody. Okoliczności te przemawiają za przyjęciem, iż stopień społecznej szkodliwości czynu nie osiągnął poziomu uzasadniającego konieczność eliminowania obwinionego z ruchu drogowego poprzez orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów. Na niekorzyść obwinionego sąd uwzględnił natomiast uprzednią karalność za wykroczenia drogowe. Wszystkie te okoliczności uzasadniają wymierzenie kary grzywny w odczuwalnym wymiarze, która będzie wystarczająca dla osiągnięcia wobec obwinionego celów wychowawczych i prewencyjnych.

W myśl art. 9 § 2 k.w. jeżeli jednocześnie orzeka się o ukaraniu za dwa lub więcej wykroczeń, wymierza się łącznie karę w granicach zagrożenia określonych w przepisie przewidującym najsurowszą karę.

Mając na względzie powyższe, sąd uznał obwinionego za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i za to na podstawie art. 86 § 1 k.w. w zw. z art. 2 § 1 k.w. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 29 stycznia 2026 r., gdyż przepisy ówczesne były korzystniejsze dla obwinionego) w zw. z art. 9 § 2 k.w. wymierzył mu karę grzywny w kwocie 1.500 złotych. W przekonaniu sądu kara ta pozostaje adekwatna do stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz będzie stanowiła realną dolegliwość dla obwinionego, która nie tylko uświadomi mu konsekwencje nieodpowiedzialnego, niezgodnego z przepisami ruchu drogowego zachowania, ale również spełni względem niego rolę wychowawczą i prewencyjną, zniechęcając do popełniania podobnych wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji w przyszłości.

O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 119 § 1 k.p.w., zasądzając od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa 120 złotych tytułem zwrotu zryczałtowanych wydatków postępowania. Kwota 150 złotych wymierzonej obwinionemu opłaty została natomiast ustalona zgodnie z treścią art. 3 ust. 1 w zw. z art. 21 pkt 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych.