Wyrok z 24 lipca 2024, sygn. I C 1254/23
Sygn. akt I C 1254/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 lipca 2024 roku
Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSO Katarzyna Sznajder |
|
Protokolant: |
starszy sekretarz sądowy Julia Piątek |
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 lipca 2024 roku w Gliwicach
sprawy z powództwa S. S., P. S.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu oraz nakazanie wykreślenia z hipoteki
1. ustala, że umowa o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowanej kursem CHF numer (...) z dnia 22 maja 2007 roku zawarta pomiędzy S. S. a poprzednikiem prawnym pozwanej jest nieważna;
2. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
3. zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 11.834 (jedenaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery) złote z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od daty uprawomocnienia się wyroku tytułem zwrotu kosztów procesu.
SSO Katarzyna Sznajder
Sygn. akt I C 1254/23
UZASADNIENIE
Powodowie S. S. i P. S. wnieśli o ustalenie że umowa o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem franka kredytu nr (...) z dnia 22 maja 2007 roku jest nieważna .
Wnieśli ponadto o uregulowanie treści księgi wieczystej (...) w dziale IV poprzez wykreślenie hipoteki umownej kaucyjnej na kwotę 1.050.000 zł ustanowionej na zabezpieczenie udzielonego kredytu, na rzecz poprzednika prawnej pozwanego banku zgodnie z zawartą w dniu 22 maja 2007 umową kredytu.
Wnieśli również o zasądzenie na ich rzecz kosztów procesu.
Powodowie zarzucili, że w umowie zawarte są klauzule abuzywne, których wyeliminowanie skutkuje nieważnością całej umowy. Wskazali, że zobowiązanie od początku było zobowiązaniem, które strona pozwana indeksowała według ustalonego przez siebie wzorca, skutkiem tego pozwany uzyskał możliwość jednostronnego kształtowania zobowiązania powodów poprzez arbitralne wyznaczenie kursu po jakim przeliczenie jest dokonywane, a także arbitralną możliwość kształtowania tzw. spreadu walutowego. Wskazali ponadto, że umowa zawarta była jedynie przez powoda S. S. , ale powódka jako właściciel nieruchomości zabezpieczonej hipoteka odpowiada jako dłużnik rzeczowy, a zatem ma również interes prawny w kwestionowaniu ważności zawartej umowy.
Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzeni kosztów procesu. Zaprzeczyła aby umowa zawierała klauzule niedozwolone lub aby była nieważna. Zaprzeczyła również aby naruszyła spoczywający na niej obowiązek informacyjny i aby miała możliwość dowolnego kształtowania wysokości kursów waluty, a umowa była sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz zasadami współżycia społecznego. Podniosła również brak legitymacji procesowej powódki w żądaniu ustalenia nieważności umowy albowiem nie było ona jej stroną oraz brak legitymacji powoda do żądania uregulowania treści księgi wieczystej poprzez wykreślenie hipoteki.
Sąd ustalił:
Powód poszukiwał środków na sfinansowanie zakupu domu , który miał być przeznaczony na cele mieszkaniowe. Zdecydował się na bank którego był od lat klientem. Idąc do banku nie mieli sprecyzowanego rodzaju kredytu , wiedział jedynie że potrzebuje 700.000 zł . Złożył zapytanie do banku o możliwość uzyskania kredytu w złotych polskich. Od pracownika banku dowiedział się, że takie kredytu nie otrzyma, i jedynym wyjściem, a jednocześnie najkorzystniejszym dla niego, jest kredyt indeksowany kursem franka, pracownik w ogóle nie przedstawił mu innych ofert. Powód formalności związane z zawarciem umowy a wcześniej złożeniem wniosku kredytowego załatwiał bezpośrednio w Banku. Pracownik tłumaczył ,że jest to jedyny kredyt na który go stać bowiem będzie miał najniższą ratę, kredyt wypłacony zostanie w złotówkach w kwocie o która wnioskuje i raty również spłacane będą w złotówkach. Nie poinformowano o możliwości jakichkolwiek negocjacji, w tym negocjacji kursu czy też procentowej wysokości spreadu. Postanowienia dotyczące sposobu indeksacji i zastosowanych do niej kursów waluty, a także postanowienia dotyczące wypłaty (uruchomienia) kredytu i sposobu jego spłaty nie były uzgadniane indywidualnie. Powód był świadomy ryzyka kursowego, niemniej uważał je za ograniczone i nie zakładał tak dużych zmian kursu franka. Zasady dokonywania przeliczeń wartości wyrażonych w złotych na CHF oraz wartości wyrażonych w CHF na PLN przy zawieraniu umowy nie zostały mu dostateczne wyjaśnione, w szczególności nie zwrócono uwagi powoda na wprowadzenie do umowy kursów tabelarycznych banku.
Praktyką banku było informowanie konsumentów o istniejącym ryzyku walutowym i odbieranie od niech pisemnego oświadczenia, że są tego ryzyka świadomi. W dacie zawierania umowy Bank nie dopuszczał możliwości wypłaty ani spłaty kredytu w walucie indeksacji.
W dniu 22 maja 2007 roku powód zawarł z (...) w W. umowę kredytu hipotecznego dla osób fizycznych „(...) „waloryzowana kursem CHF. Kredyt przeznaczony był na zakup domu . Kwotę kredytu ustalono na 700.000 zł, okres kredytowania to 360 miesięcy. Wypłata kredytu miała nastąpić w transzach. ( §5 umowy k- 24) Harmonogram spłat sporządzany był w CHF. Raty kapitałowo–odsetkowe spłacane miały być w złotych, po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej Banku, obowiązującej na dzień spłaty z godziny 14.50 (§ 10 umowy).
Kredyt został wypłacony w złotych polskich , a kwotę kredytu określono na CHF. Do przeliczenia zastawano kurs kupna waluty obowiązujący w dniu wypłaty według tabeli kursowej (...) powód spłacał kredyt zgodnie z harmonogramem i ustaleniami wynikającymi z umowy w złotych polskich , a bank przeliczał wpłacane kwoty po kursie sprzedaży CHF zgonie z tabelą kursową (...) obowiązującą na dzień spłaty. W 2011 roku , kiedy pojawiła się możliwość spłaty bezpośrednio w walucie kredytu powód rozpoczął spłatę we franku. ( umowa k- 24 , zeznania powodów k- 276 i nast. ) . Zabezpieczaniem umowy była ustanowiona hipoteka kaucyjna do kwoty 1.050.000 zł na nieruchomości nabytej z pieniędzy pochodzących z kredytu. W 2009 roku powód zawarł związek małżeński z P. S. , w ich małżeńskie obowiązywał ustrój rozdzielności majątkowej. W 2012 roku powód podarował nieruchomość zabezpieczoną hipoteka powódce. Bank wyraził zgodę na zmianę właściciela. Z uwagi na trudna sytuacje finansowa powoda kredyt zaczęła spłacać powódka. Wszelkie monity związane np. z nieterminowym uiszczaniem rat wysyłane były do powódki jako dłużnika rzeczowego. 9 zeznania powodów , odpis księgi wieczystej , korespondencja k- 53 – 62 ).
Ustaleń w zakresie przedstawionego powyżej stanu faktycznego, przyjętego za podstawę do przeprowadzonych w dalszej części rozważań prawnych, Sąd dokonał w oparciu o wszechstronną analizę całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w zakresie w pełni realizującym inicjatywę dowodową stron, kierując się przy tym dyrektywami określonymi w art. 233 § 1 k.p.c.
Sąd zważył co następuje:
powodowie domagali się ustalenia nieważności umowy, jaką powód miał zawartą z bankiem, a w zakresie której powódka odpowiadała jako dłużnik rzeczowy. W tym miejscu podkreślić nalży, że mieli oni interes prawny w żądaniu ustalenia w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wskazać należy, że w przypadku każdej umowy kredytu strony mają interes prawny w stwierdzeniu jej nieważności co najmniej do daty, w której spełnione zostały wszystkie świadczenia obu stron z tej umowy. Jedynie bowiem wyrok ustalający może trwale i ostatecznie usunąć w takim przypadku stan niepewności prawnej. Powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia, iż wskutek nieważności nie istnieje stosunek prawny z przedmiotowej umowy kredytu, takie ustalenie może go bowiem chronić przed dalszymi nieuzasadnionymi roszczeniami pozwanego wywodzonymi z zapisów tej umowy i trwałe usunąć wiążący strony wieloletni stosunek prawny, jak również uzyskać zwolnienie od obciążenia hipotecznego. Sąd uznał, że również powódka , która wprawdzie nie była stroną umowy , ale odpowiada jako dłużnik rzeczowy, ma interes prawny w żądaniu ustalenia jej nieważności. Zabezpieczaniem umowy było ustanowienie hipoteki na nieruchomości stanowiącej własność powódki, ustalenie nieważności umowy stanowiącej cause do zabezpieczenia, spowoduje upadek zabezpieczenia, a tym samym zwolnienie powódki od odpowiedzialności rzeczowej za ewentualne zobowiązania wynikające z umowy.
Podkreślić również należy, że pomimo iż powód w czasie kiedy zawierał umowę prowadził działalność gospodarczą, o czym Bank wiedział, w relacji dotyczącej tej umowy występował jako konsument. I tak, za konsumenta, stosownie do treści art. 22 1 k.c., uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Definicja konsumenta, dająca się wyinterpretować z przywołanej normy prawnej, zawiera cztery elementy, mianowicie: konsumentem może być wyłącznie osoba fizyczna, musi ona dokonywać czynności prawnej, czynność ta pozostaje w określonej relacji z rolą społeczną tej osoby oraz adresatem oświadczenia woli jest przedsiębiorca. I o ile wątpliwości nie budzi spełnienie przez powoda pierwszego, drugiego i ostatniego z tych wymogów, o tyle wątpliwości mógł budził trzeci - a zarazem najistotniejszy - z przywołanych elementów, tj. pozostawanie czynności prawnej w określonej relacji z rolą społeczną tej osoby, z czym łączyć należy kwestię braku bezpośredniego związku między dokonaną przez określony podmiot czynnością prawną a jego działalnością gospodarczą lub zawodową. Jak wskazuje się w piśmiennictwie, o uznaniu określonej osoby fizycznej za konsumenta - w rozumieniu art. 22 1 k.c. - decyduje brak związku danej czynności z wymienioną działalnością, nie zaś to czy owa działalność jest w ogóle prowadzona przez osobę, dokonującą czynności prawnej. Do uznania, że mamy do czynienia z konsumentem, wystarczającym jest brak bezpośredniego związku czynności z działalnością gospodarczą lub zawodową; istnienie pośredniego związku nie wyklucza zatem uznania danej osoby za konsumenta (por. Komentarz do art. 221 k.c. (w:) Kodeks cywilny. Komentarz pod red. K. Osajdy, 2020, dostęp Legalis). I z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Powód prowadzi działalności – w formie jednoosobowej, ale w rzeczywistości zawarcie umowy ( czynność prawna) o udzielnie kredytu nie miało związku z prowadzona przez niego działalnością. Nie ulega wątpliwość, że kredyt uzyskany przez powoda na podstawie zawartej umowy w całości przeznaczony został na budowę domu jednorodzinnego, w który powodowie mieszkają.. Kredyt nie był bezpośrednio związany z prowadzoną przez niego działalnością. Z tych tez względów są uznał, że w relacji z pozwanym Bankiem powodowi przysługuje status konsumenta.
Przechodząc o oceny umowy uznać należy, że sporna umowa miała charakter umowy indeksowanej do waluty obcej, a zatem wysokość kapitału w chwili zawarcia umowy określona została w złotych, a przeliczenie na walutę obcą nastąpiło w chwili wypłaty środków, a więc w terminie różnym od dnia zawarcia umowy. Wysokość kapitału jaki pozostaje do spłaty nie była więc z góry znana ani w walucie indeksacji ani w PLN.
Świadczenie Banku wypłacane zostało w złotych, a następnie przeliczone na CHF wedle kursu kupna stosowanego przez Bank w dniu uruchomienia transzy kredytu. Ustalony ostatecznie w ten sposób kapitał miał być spłacany w ratach kapitałowo odsetkowych, przy czym dokonywano powtórnego przeliczenia wysokości raty na PLN, tym razem wedle kursu sprzedaży ustalanego przez Bank. Za trafne w tych warunkach należy uznać zarzuty strony powodowej dotyczące przyjętej w umowie klauzuli przeliczeniowej tj. oparcie jej na własnych kursach kupna i sprzedaży CHF, określanych dowolnie przez bank, skutkiem czego umowa na skutek indeksacji nie zawierała określenia głównego świadczenia kredytobiorcy, a konkretnie nie określała kapitału kredytu. Jednocześnie na skutek zastosowania ponownego przeliczenia rat na PLN, znowu przy zastosowaniu kursów (tym razem kursów sprzedaży) dowolnie ustalanych przez Bank, nie określała również w sposób jednoznaczny sposobu wyliczenia rat kapitałowo – odsetkowych.
Zgodnie z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy, które nie były indywidualnie uzgadniane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art. 4 ust 2 dyrektywy ocenia nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.
Z kolei zgodnie z art. 385 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3).
Klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń kredytobiorcy stanowiła element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 prawa bankowego jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami stwierdzić należy, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne kredytobiorcy.
Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego stanowiły scedowanie na rzecz banku prawa do kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne) ani zrozumiałe dla konsumenta. Tym samym postanowienie umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. oraz art.4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Otwiera to drogę do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art. 385 1 § 1 zd.1 k.c. oraz art. 3 ust.1 Dyrektywy 93/13, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.
Dobre obyczaje to także normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy (tak m.in. SN w wyrokach: z 19 marca 2007 roku, III SK 21/06, z 29 sierpnia 2013 roku, I CSK 660/12 i z 13 sierpnia 2015 roku, I CSK 611/14).
Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną.(wyrok SN z 4.04.2019 roku III CSK 159/17). Taki też wniosek przyjął TSUE w wyroku C 26/13 (Kasler) pkt 2: Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.
Ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia pozwanemu jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385 1 § 1 k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.
Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powoda, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank. W umowie powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania pozwanych do CHF i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach po waloryzacji, jak i powrotnego przeliczenia na złote. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału, jak i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula indeksacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było głównym celem takiego, jak w przedmiotowej sprawie ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy.
Zdaniem sądu w niniejszym przypadku brak jest podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych zgodnie z orzecznictwem TSUE, ze względu na cel „odstraszający” Dyrektywy 93/13, który w razie naruszenia równowagi stron umowy to stronie słabszej daje możliwości decyzyjne, uzależniona jest od woli konsumenta. W orzeczeniu Kasler (C-26/13) Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy (co zdaniem sądu ma miejsce w niniejszej sprawie) oraz kumulatywnie jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (co jak wynika z jednoznacznego stanowiska powoda w niniejszej sprawie nie występuje).
Ponieważ w chwili zawarcia umowy nie obowiązywały przepisy dyspozytywne, które mogłyby znaleźć zastosowanie w miejsce bezskutecznych klauzul abuzywnych nie istnieje możliwość zastąpienia tych klauzul rozwiązaniami wynikającymi z ustawy. Z kolei ponieważ wyeliminowanie wadliwej klauzuli indeksacyjnej całkowicie zmieniłoby charakter umowy stron, a w szczególności charakter świadczenia głównego kredytobiorców, to uznać należało, że nie jest możliwe dalsze jej utrzymanie. Jak wynika z orzeczenia TSUE w sprawie Dziubak (C-260/18: 1) artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.
Ostatecznie zatem - skoro w niniejszej sprawie po wyłączeniu nieuczciwych warunków, ze względu na zmianę charakteru umowy nie jest możliwe jej obowiązywanie, a nie istnieje możliwość ich zastąpienia przepisem dyspozytywnym, należało uznać, że umowa nie może obowiązywać, co skutkowało ustaleniem jej nieważności.
Sąd oddalił żądanie określone jako „ uregulowanie treści księgi wieczystej (...) w dziale IV poprzez wykreślenie hipoteki umownej kaucyjnej na kwotę 1.050.000 zł ustanowionej na zabezpieczenie udzielonego kredytu, na rzecz poprzednika prawnej pozwanego banku zgodnie z zawartą w dniu 22 maja 2007 umową kredytu” albowiem było ono bezzasadne. Ustanowienie hipoteki kaucyjnej stanowi zabezpieczanie zawartej umowy i jest z nią nierozerwalnie związane w tym znaczeniu, że upadek umowy- tu prawomocny wyrok stwierdzający jej nieważność, powoduje upadek zabezpieczenia, a tym samym obowiązek wykreślenia prawa które zabezpieczało umowę. Brak zatem interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. w żądaniu sformułowanym w pozwie.
O kosztach postępowania orzeczono w oparciu przepis art.100 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie. Sąd obciążył w całości stronę pozwaną kosztami pomimo oddalenia części żądania albowiem co do zasady powodowie wygrali proces.
SSO Katarzyna Sznajder
.