sygn. IV Ka 143/25 22 kwietnia 2025 Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim

Uzasadnienie z 22 kwietnia 2025, sygn. IV Ka 143/25

Data orzeczenia 22 kwietnia 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Wydział IV Wydział Karny Odwoławczy
Tagi
#Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim #IV Wydział Karny Odwoławczy #uzasadnienie

Sygn. akt IV Ka 143/25

UZASADNIENIE

E. J. została obwiniona o to, że:

w dniu 06.04.2024 r. około godziny 20:00 w P. na (...) w związku z wyborami, w okresie od zakończenia kampanii wyborczej aż do zakończenia głosowania prowadziła agitację wyborczą poprzez przedstawienie, pomiędzy występami artystów wypowiedzi ustnych dokonań i obietnic pokrywających się udostępnionym programem wyborczym z Komitetu Wyborczego K. C.R. dla P.”,

tj. o wykrocznie z art. 498 Kodeksu wyborczego.

Sąd Rejonowy w Piotrkowie Tryb. wyrokiem z dnia 20 grudnia 2024 roku w sprawie II W 1352/24:

1.obwinioną E. J. uznał za winną tego, że 6 kwietnia 2024 r., około 20:00 w (...) na (...) w trakcie trwania ciszy wyborczej będąc jako Dyrektor (...)w (...)odpowiedzialną za opracowanie programu i treść nagrań emitowanych publicznie podczas (...) prowadziła agitację wyborczą poprzez emitowanie podczas w/w spektaklu wypowiedzi wymieniających inwestycje przeprowadzone przez Miasto (...), lub podległe mu spółki, którego Prezydentem był wówczas K. C. kandydujący na radnego oraz na urząd Prezydenta Miasta (...) w ramach „Komitetu Wyborczego K. R. dla P.” w postaci wymiany taboru Miejskiego Zakładu (...) w (...), wybudowania (...) w (...), odnowienia P. (...)oraz P. B. czym zachęcała do głosowania na kandydatów na radnych i kandydata na prezydenta zgłoszonych przez w/w komitet wyborczy, to jest czynu wyczerpującego znamiona art. 498 Kodeksu wyborczego i za to na podstawie art. 498 Kodeksu wyborczego wymierzył jej grzywnę w kwocie 2000 złotych;

2.zasądził od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 120 złotych tytułem zwrotu wydatków oraz kwotę 200 złotych tytułem opłaty.

Powyższy wyrok w całości zaskarżył obrońca obwinionej.

Wyrokowi temu zarzucił:

1. obrazę przepisów prawa materialnego tj. art. 105 § 1 Kodeksu wyborczego poprzez brak dokonania subsumcji odtworzonej wypowiedzi obwinionej do normy tego przepisu zawierającego legalną definicję pojęcia „agitacji wyborczej”, a zamiast tego konstruowanie przez sąd meriti własnej definicji „pośredniej agitacji”;

oraz dodatkowo z ostrożności procesowej:

2. obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść skarżonego wyroku, a mianowicie przepisu art. 14 kpk w zw. z art. 8 kpw poprzez wykroczenie przez sąd meriti poza granice przedmiotowe rozpoznania sprawy zakreślone wnioskiem o ukaranie, który w konstrukcji swojego zarzutu nie obejmował kwestii baneru (...);

3 obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść skarżonego wyroku, a mianowicie przepisów art. 7 w zw. z art. 2 § 1 pkt 1 i § 2, art. 4 kpk w zw. z art. 8 kpw oraz art. 410 i art. 424 § 1 kpk w zw. z art. 82 kpw poprzez pozostawienie w stronniczy sposób poza refleksją sądu meriti (także uzasadnienia skarżonego wyroku) kwestii braku jakiegokolwiek związku pomiędzy działaniami obwinionej a wywieszonym banerem wyborczym (...) oraz terminu jego wywieszenia;

4. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku mający wpływ na jego treść polegający na przyjęciu wbrew zasadom wynikającym z dyrektyw zawartych w art. 4 i art. 7 kpk (w zw. z art. 8 kpw), że „Za sceną na której wyświetlano film, wisiał baner wyborczy K. C.”, „Ta część prezentacji była wyświetlana w innym miejscu, niż I część. Za sceną na której emitowano II część wisiał dużych rozmiarów baner wyborczy K. C.”, podczas gdy ze zgromadzonego zdjęciowego materiału dowodowego oraz wyjaśnień obwinionej wynika, że baner wisiał na kamienicy obok, a kwestia zmiany miejsca wyświetlania części II prezentacji multimedialnej w stosunku do części pierwszej w ogóle nie pojawiła się w materiale dowodowym (bo nic takiego nie miało miejsca);

5. obrazę przepisów prawa materialnego tj. art. 107 § 1 kw poprzez uznanie, że pozostawanie w przestrzeni publicznej okresie ciszy wyborczej baneru wywieszonego przed ciszą wyborczą mogłoby stanowić złamania ciszy wyborczej w rozumieniu tego przepisu.

W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie obwinionej od przypisanego jej czynu.

Sąd odwoławczy zważył co następuje:

Zarzuty wskazane w punktach 3, 4, 5 apelacji zasługują na uwzględnienie, jednakże odwołują się do okoliczności podniesionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i nie miały wpływu na zasadność ukarania E. J. w ramach przypisanego jej w zaskarżonym wyroku czynu.

Odnosząc się do tych zarzutów sąd odwoławczy musi podnieść, iż agitację wyborczą można prowadzić od dnia przyjęcia przez właściwy organ zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego na zasadach, w formach i w miejscach, określonych przepisami kodeksu. Agitację wyborczą może prowadzić każdy komitet wyborczy i każdy wyborca .

Materiały wyborcze rozpowszechnione przed zakończeniem kampanii wyborczej nie muszą być usunięte z przestrzeni publicznej na czas tzw. ciszy wyborczej. Zgodnie jednak z wielokrotnie wyrażaną przez Państwową Komisję Wyborczą opinią nie mogą one być modyfikowane ani przemieszczane, gdyż może to zostać uznane za czynne prowadzenie agitacji wyborczej.

W tym kontekście ma rację skarżący, iż:

- braku jest jakiegokolwiek związku pomiędzy inkryminowanymi działaniami obwinionej a wywieszonym banerem wyborczym K. C. oraz terminem jego wywieszenia;

- materiał dowodowy nie wskazuje, że baner ten został wywieszony w czasie ciszy wyborczej w związku z przewidzianym w dniu 6 kwietnia 2024 roku (...) i emitowanymi w takcie tego widowiska wypowiedziami;

- jeżeli ten baner został wywieszony w trakcie kampanii wyborczej to nie musiał być usunięty w czasie ciszy wyborczej, nawet jeżeli w jego pobliżu została zorganizowana publiczna impreza kulturalna.

Reasumując, zdaniem sądu odwoławczego funkcjonowanie tego banneru w przestrzeni publicznej w trakcie przedmiotowego widowiska nie miało wpływu dla ustalenia sprawstwa obwinionej w ramach przypisanego jej w wyroku czynu.

W pozostałym zakresie apelacja nie jest zasadna.

W dniu głosowania oraz na 24 godziny przed tym dniem prowadzenie agitacji wyborczej, w tym zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień oraz rozpowszechnianie materiałów wyborczych jest zabronione.

Regulacja zawarta w ustawie z 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy (dalej: kwyb.) przewiduje, że zakazane jest prowadzenie agitacji wyborczej, w tym zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień, a także rozpowszechnianie materiałów wyborczych w dniu głosowania oraz w ciągu 24 godzin przed tym dniem. Kodeks definiuje „agitację wyborczą” jako „publiczne nakłanianie lub zachęcanie, do głosowania w określony sposób lub do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego” (art. 105 § 1 kwyb.). Z kolei „materiał wyborczy” to „każdy pochodzący od komitetu wyborczego upubliczniony i utrwalony przekaz informacji mający związek z zarządzonymi wyborami” (art. 109 § 1 kwyb.). Dodatkową wskazówkę zawiera art. 108 § 3 kwyb., który stwierdza, że „za agitację wyborczą nie uznaje się prowadzonych przez szkołę zajęć z zakresu edukacji obywatelskiej polegających na upowszechnianiu wśród uczniów wiedzy o prawach i obowiązkach obywateli, znaczeniu wyborów w funkcjonowaniu demokratycznego państwa prawa oraz zasadach organizacji wyborów”.

Prowadzenie agitacji w czasie ciszy wyborczej stanowi wykroczenie (art. 498 kwyb.) i podlega karze grzywny. Ma ono charakter powszechny i może być popełnione umyślnie.

Analiza podstawowego dla niniejszych rozważań problemu definicji agitacji wyborczej, jako zakazanej w okresie trwania ciszy, prowadzi do wniosku, że

materiału wyborczego (jako przekazu informacji) nie można zaliczyć w Polsce do

form agitacji wyborczej (nakłaniania, zachęcania, a więc wypowiedzi o charakterze oceniającym lub postulującym). Kodeks ustanawia co prawda zakaz prowadzenia w czasie obowiązywania ciszy nie tylko agitacji wyborczej, ale także rozpowszechniania jakichkolwiek informacji na temat wyborów, jednak tylko jeśli pochodzą one od komitetów wyborczych. Wynika stąd, że można rozpowszechniać materiały, które nie pochodzą od takich komitetów, nie mają związku z wyborami lub nie posiadają utrwalonego charakteru.

Za formę agitacji wyborczej uznać należy w Polsce wyłącznie takie zgromadzenia, pochody, manifestacje, czy przemówienia, które wiążą się z publicznym nakłanianiem lub zachęcaniem do głosowania w określony sposób lub na określonego kandydata. Wszystkie inne, tj. nie mające formy agitacji wyborczej, działania są dopuszczalne jako nienaruszające ciszy wyborczej (kulturalne, sportowe, religijne itp). Jest możliwe prowadzenie akcji mającej wyłącznie na celu zachęcanie wyborców do udziału w głosowaniu w zarządzonych wyborach, bez preferowania jakichkolwiek list kandydatów na radnych i kandydatów na prezydenta miasta ( tzw. kampania frekwencyjna ). Wypowiedzi tych nie powinni jednak udzielać kandydaci, ani osoby wchodzące w skład tzw. sztabów kandydatów lub powszechnie kojarzone z danym kandydatem, gdyż może być to odbierane jako niedozwolona mobilizacja elektoratu tego kandydata.

Przykłady płynące z praktyki wyborczej wskazują jednak, że wydarzenia kulturalne, sportowe , religijne, itp. organizowane w czasie ciszy wyborczej są doskonałą okazją dla prowadzenia krypto agitacji wyborczej, zwłaszcza jeżeli połączone są w wystąpieniami publicystycznymi.

Dwuznaczny charakter takich praktyk nie ulega wątpliwości, przy czym konkurenci w wyborach, którzy nie pełnią funkcji publicznych znajdują się na nieporównywalnie gorszej pozycji. Nierzadkie są przypadki balansowania na granicy agitacji lub uprawiania krypto agitacji przez prowadzących takie imprezy, którzy poruszają tematy lub używają haseł zaczerpniętych z programów i materiałów wyborczych osobiście lub pośrednio oraz eksponując jakieś ugrupowanie przez jego osiągniecia. Zawsze trzeba mieć wzgląd na ryzyko, że pokazywanie tego co robi dane ugrupowanie i to tylko w znaczeniu pozytywnym, może być poczytane za element agitacji wyborczej.

W praktyce oddzielenie agitacji wyborczej od akcji informacyjnej jest trudne. Co gorsza, nierzadko dochodzi do wykorzystywania wyjątków od zasad obowiązywania ciszy wyborczej dla omijania zakazów ustawowych. Wystąpienia te w tym okresie ze względów prawnych i etycznych powinny być jednak wolne od promocji jakiegokolwiek ugrupowania politycznego uczestniczącego w wyborach i krytyki ugrupowań konkurencyjnych.

W definicji agitacji w art. 105 § 1 kwyb. zostały użyte niejednoznaczne terminy, takie jak: „publiczne”, „nakłanianie” czy „zachęcanie”. Użycie takich wieloznacznych sformułowań w praktyce powoduje wiele problemów przy ustalaniu, co jest agitacją, a co nią nie jest.

Jedną z przesłanek agitacji wyborczej określoną w polskim kodeksie wyborczym jest jej publiczny charakter. W polskiej doktrynie, która z braku ustawowej definicji „publicznego charakteru” odwołuje się do dorobku prawa karnego, Za publiczne uznaje się działania, których świadkiem jest lub może być bliżej nieokreślony krąg osób, co miało miejsce w ramach przedmiotowego czynu.

Z kolei w orzecznictwie wyjaśniono kolejne pojęcia z definicji z art. 105 § 1 kwyb. Sąd Okręgowy w Warszawie w postanowieniu z 22 kwietnia 2020 r. (sygn. akt II Ns 12/20) wskazał, że w art. 105 kwyb. chodzi o tego rodzaju wypowiedzi, które mają charakter agitacji wyborczej, a więc są umieszczane z uwagi na trwającą kampanię wyborczą i pozostają w zawiązku z aktem wyboru czy też są umieszczane w celu wpłynięcia na wynik głosowania.

Zdaniem sądu odwoławczego inkryminowane E. J. zachowania wypełniły przewidziane w art. 105 § 1 kwyb. przesłanki agitacji wyborczej.

Agitacja nie musi mieć charakteru bezpośredniego. Do agitacji należy zaliczyć krypto agitację. Sąd odwoławczy pomija kwestię towarzyszącego widowisku baneru K. C., który mógł być wywieszony wcześniej, a nie w związku z wydarzeniem kulturalnym i w czasie ciszy wyborczej nie musiał być usuwany.

Krypto agitacja jest wprowadzeniem komunikatu propagandowego do świadomości odbiorców w sposób, który nie wygląda na tradycyjne działania agitacyjne. Nie jest jasno oznaczona jako agitacja, ale powoduje publiczne nakłanianie, przekonywanie czy zachęcanie do głosowania przez wyborców w określony sposób, chociaż wprost nie odnosi się do żadnego kandydata czy ugrupowania, jednak przez podanie jego cech indywidualizuje go w sposób pewny dla wyborców. Przykładem takiej agitacji będzie zamieszczenie w wypowiedzi informacji o kandydacie i jego ugrupowaniu poprzez chwalenie jego osiągnięć lub planowanych zamierzeń. Odbiorca – mimo pozorowanej neutralności przekazu - odnosi wrażenie, że nie chodzi o informację obiektywną, obojętną wyborczo, tylko o przekaz promocyjny, który tak naprawdę jest ukrytą promocją określonego ugrupowania ( i jego kandydata na prezydenta ).

W wyborach samorządowych w 2024 roku jednym z komitetów startujących w (...)był Komitet Wyborczy Wyborców K. R. dla P.. Spektakl multimedialny (...) odbył się w czasie ciszy wyborczej 6 kwietnia 2024 roku i był organizowany przez (...) w (...) który jest samorządową instytucją kultury utworzoną przez prezydenta Miasta P.. Organizatorem (...) jest Miasto P..

Obwiniona jako dyrektor (...), czyli organizatora uroczystości, samodzielnie podejmowała decyzje, czy spektakl się odbędzie i co w nim będzie emitowane.

Wiedziała jakie będą w jej trakcie rozpowszechnione materiały publicystyczne. Dotyczy to z pewnością części drugiej, w ramach której była lektorką. Ważne jest, że jako organizator przedsięwzięcia, wiedząc jakie treści będą prezentowane publiczności, dopuściła do emisji części drugiej zawierającej krypto agitację za komitetem wyborczym K. R. dla P..

Ma rację sąd I instancji, że mogła ona podjąć decyzję o okrojeniu programu tego widowiska, poprzez nieemitowanie części z jej wypowiedziami, wiedząc o treści tego lektoratu, stanowiącego niezbyt wyszukaną agitację ( przy słabo udawanych próbach zakamuflowania tego, że wygłaszane są kwestie poparcia dla konkretnego ugrupowania, oznaczonego też nazwiskiem jego przywódcy ). Jak podniosła obwiniona nie wiadomo było kiedy ten koncert się dobędzie, to jednak tą wiedzę musiała pozyskać z odpowiednim wyprzedzeniem. Była więc wcześniej poinformowana, że widowisko odbędzie się w czasie ciszy wyborczej i miała wystarczająco dużo czasu, aby jego przekaz dostosować do wynikających z ciszy wyborczej obostrzeń co do prowadzenia agitacji wyborczej. Decyduje tutaj chwila podania materiału do publicznej wiadomości.

Widowisko multimedialne podzielono na dwie części, część pierwsza dotyczyła zamierzchłej historii miasta, i miała walor informacyjny, nie odnoszący się do wyborów, natomiast część druga odnosiła się do krótkiego odcinaka czasowego od 2017 roku do 2024 roku obejmującego ostatnią kadencję 2018 – 2024 lidera Komitetu Wyborczego Wyborców K. R. dla P.. W tej części skupiono się na wymienianiu i chwaleniu inwestycji, które przypisywano ówczesnym władzom miasta. Wyizolowanie krótkiego odcinka czasowego z dziejów ponad 800 letniego miasta sprzyjało temu, że do odbiorcy trafiał lepiej wyodrębniony komunikat o zasługach zrealizowanych w tym przedziale czasowym przez władze miasta, zarządzanego w podanym okresie przez konkretne ugrupowanie polityczne, które ponownie startowało w wyborach samorządowych w 2024 roku, jako Komitet Wyborczy Wyborców K. R. dla P..

Z uwagi na ciszę wyborczą i oczywiste zakazy w tym zakresie, przekaz części drugiej widowiska nie agitował wprost za ugrupowaniem ówczesnego prezydenta miasta przez używanie oznaczenia tego ugrupowania lub jego kandydatów, ale poprzez wychwalanie osiągnięć w sposób zbieżny z prowadzoną przez ten komitet agitacją wyborczą w materiałach wyborczych, które można było przypisać konkretnemu ugrupowaniu ( co wykazał sąd I instancji ).

Sformułowania w inkryminowanym materiale typu „odnowiliśmy”, „podjęliśmy działania”, „poprawiamy warunki”, „inwestujemy” wskazują, ze tekst ten pochodzi od obecnych władz miasta i określa jej wizję rozwoju miasta oraz skuteczność w realizacji wymienionych osiągnięć. Ugrupowanie polityczne, które reklamuje tak swoje osiągniecia w pierwszej osobie liczy mnogiej (...) (ugrupowanie polityczne K. C. ), miało również swój komitet wyborczy w organizowanych wyborach samorządowych.

Sformułowania „bo choć się różnimy, gramy razem. Razem się uczymy, pracujemy, razem cieszymy się z takich spotkań. Wiedza i doświadczenie starszych oraz energia młodszych tworzą silę tej drużyny, naszej wspólnej drużyny, która nazywa się P.” - nie są przekazem informacyjnym obojętnym wyborczo ale przekazem mającym zachęcić do glosowania na określone ugrupowanie. Poprzez nadużywanie sformułowań „razem” odnoszących się do nazwy komitetu wyborczego konkretnego ugrupowania ( nie musiało być ono użyte, można było wykorzystać inne słowa), zwracają uwagę na ten komitet wyborczy. Zestawienie starszych ( należących do ugrupowania, którzy jako „my” mając doświadczenie i wiedzę tak dobrze i skutecznie unowocześniają miasto, też w interesie „młodych” ) i młodych, którzy ze starszymi stanowią „wspólną rodzinę” i swoją energią przyczynią się do realizacji programu wyborczego tego ugrupowania, narzuca potencjalnym wyborcom, że przynależą do ugrupowania rządzącego miastem i startującego znowu w wyborach, aby dalej tak dobrze rządzić. (...) i inni stanowią jedną „wspólnotę” i powinni głosować na swoje ugrupowanie dotychczas rządzące. Ta wspólnota została oznaczona jako P., czyli inne ugrupowania nie mogą reprezentować miasta. Inkryminowany materiał w ramach tego widowiska przytoczony przez sąd I instancji można streścić jako wezwanie: kontynuuj pozytywne zmiany w (...) z tą samym ugrupowaniem, które tyle zrobiło dobrego dla miasta i należy się z nim utożsamiać.

To wystąpienie nastąpiło w czasie ciszy wyborczej ( z założenia jest to okres dany wyborcy, aby „ostudzić” emocje i przemyśleć w spokoju swoje preferencje wyborcze ), czyli przed glosowaniem przypominało pozytywne osiągniecia wyłącznie jednego ugrupowania i mobilizowało do oddania na nie głosu.

Wprawdzie organizatorka wydarzenia E. J. nie reprezentowała określonego komitetu, ale była niewątpliwie kojarzona jako dyrektor (...) w (...) z konkretnym kandydatem czy ugrupowaniem politycznym ze względu na miejsce pracy i powiązanie organizacyjne Ośrodka z władzami miasta. Mogła ona się wypowiadać w czasie ciszy wyborczej. Jednakże jej wypowiedzi nie mogły zawierać żadnych elementów agitacji na rzecz kandydatów oraz określonych komitetów wyborczych, mających związek z wyborami.

Przedstawiony na tej imprezie materiał został w sposób jednoznaczny oceniony jako krypto agitacja Komitetu Wyborczego K. R. dla P. przez członka konkurencyjnego ugrupowania wyborczego S. P..

Tym samym sąd odwoławczy nie zgodził się z obrońcą, że inkryminowane materiały miały charakter informacyjny i nie miały związku z wyborami. Natomiast wymienienie osiągnięć tylko pozytywnych jednego ugrupowania w czasie ciszy wyborczej dla pozyskania „na finiszu” sympatii wyborców jest naruszeniem tej ciszy i pozostaje w związku z aktem wyboru mającym utożsamić to ugrupowanie z potrzebami wyborców. W ocenie sądu odwoławczego nie były to wypowiedzi neutralne wyborczo, mimo że nie donosiły się do wprost do ugrupowania lub jego kandydatów, to jednak propagowały określone ugrupowanie w kontekście zbliżającego się aktu wyborczego. Podawanie informacji o komitetach wyborczych uczestniczących w wyborach jest możliwe pod warunkiem, że zostaną wskazane wszystkie komitety wyborcze, które zarejestrowały listy kandydatów, a sposób prezentacji tej informacji nie będzie wyróżniać żadnego z komitetów. Obwiniona tych standardów nie zachowała.

W ocenie sądu odwoławczego omawiana impreza kulturalna została wykorzystana do publicznej promocji tylko jednego komitetu wyborczego i zostały w tym przypadku przekroczone granice, pomiędzy działalnością informacyjną a agitacją wyborczą, co sąd odwoławczy wykazał analizując przekaz przedstawiony przez obwinioną w czasie ciszy wyborczej.

Granice oskarżenia wyznacza zdarzenie historyczne, na któ­rym zasadza się oskarżenie. Istotna jest zatem tożsamość czynu wyznaczona faktycznymi ramami zdarzenia. Granice oskarżenia zostają utrzymane dopóty, dopóki w miejsce czynu zarzucanego, w ramach tego samego zdarzenia historycznego można przypisać oskarżonemu czyn, nawet ze zmienionym opisem i jego oceną prawną, ale mieszczący się w tym samym zespole zachowań człowieka. Nie stanowi zatem wyjścia poza granice oskarżenia modyfikacja między innymi sposobu i okoliczności popełnienia czynu zabronionego, jeśli tylko bezsporne będzie, że chodzi o to samo zdarzenie faktyczne, którego objęcie ściganiem stanowiło wyraz woli oskarżyciela. Nie zasługuje więc na akceptację zarzut 2 apelacji.

Wymierzona obwinionej kara nie nosi cech rażącej surowości i nie podlegała korekcie.

Sąd odwoławczy wymierzył obwinionej 200 złotych opłaty za II instancję oraz 50 złotych tytułem zwrotu zryczałtowanych wydatków za postępowanie odwoławcze.