sygn. I C 1283/21 30 lipca 2024 Sąd Okręgowy w Olsztynie

Wyrok z 30 lipca 2024, sygn. I C 1283/21

Data orzeczenia 30 lipca 2024
Sąd Sąd Okręgowy w Olsztynie
Wydział I Wydział Cywilny
Tagi
#Sąd Okręgowy w Olsztynie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt: I C 1283/21

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 lipca 2024 r.

Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny

w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia Juliusz Ciejek

Protokolant: sekretarz sądowy Anna Kosowska

po rozpoznaniu w dniu 5 lipca 2024 r. w Olsztynie

na rozprawie

sprawy z powództwa M. K. (1)

przeciwko Szpitalowi Klinicznemu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych

i Administracji z (...)- (...) Centrum Onkologii w O.

i (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W.

o zapłatę i ustalenie

I.  powództwo oddala,

II.  zasądza od powódki na rzecz:

- pozwanego (...)z (...)- (...) Centrum Onkologii w O. kwotę 5.417 (pięć tysięcy czterysta siedemnaście) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty,

- pozwanego (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. kwotę 5.417 (pięć tysięcy czterysta siedemnaście) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty,

III.  nakazuje ściągnąć od powódki na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego
w O. tytułem zwrotu kosztów sądowych kwotę 186 zł 22 gr (sto osiemdziesiąt sześć złotych dwadzieścia dwa grosze).

Sygn. akt I C 1283/21

UZASADNIENIE

Pozwem wniesionym w dniu 26.11.2021 r. przeciwko (...)z (...)- (...) Centrum Onkologii w O. oraz (...) S.A. powódka M. K. (1) wniosła o:

- zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powódki kwoty 10.200 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 07.12.2018 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za szkodę majątkową poniesioną na skutek błędów medycznych pozwanego w leczeniu mnogiego złamania podudzia powódki,

- zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powódki kwoty 185.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 07.12.2018 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną błędami medycznymi pozwanego w leczeniu mnogiego złamania podudzia powódki,

- zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powódki kwoty 4.800 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 07.12.2018 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia z tytułu naruszenia wobec powódki praw pacjenta,

- ustalenie przez Sąd odpowiedzialności pozwanego Szpitala za ewentualne dalsze szkody u powódki, które mogą ujawnić się w przyszłości jak następstwa przebiegu leczenia w pozwanym Szpitalu.

Nadto, powódka wniosła o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty – według norm przepisanych, o ile nie zostanie przedstawiony spis kosztów.

W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, że w dniu 20.02.2016 r. poślizgnęła się na ośnieżonej ulicy, upadła na prawy łokieć i prawy staw skokowy. Pomocy udzieliła jej siostra. Powódka została przewieziona karetką pogotowia do (...) z (...)- (...) Centrum Onkologii w O.. Stwierdzono u niej mnogie złamanie podudzia, złamanie dwukostkowe podudzia prawego. Celem przywrócenia sprawności została w dniu 21.02.2016 r. przeprowadzona operacja. W trakcie zabiegu pozostawiono w nodze powódki ułamane wiertło, o którym nikt powódki nie poinformował. W dniu 22.02.2016 r. nastąpiła reoperacja, jednak ułamanego wiertła nie usunięto. Po tym zabiegu powódka została poinformowana o tym, że na w nodze ułamane wiertło. W dniu 23.03.2016 r. powódkę wypisano ze szpitala z adnotacją o niepowikłanym zabiegu i zakazem obciążania kończyny. Po operacjach powódka odczuwała duże dolegliwości tj. obrzęk, ból, ograniczone ruchy utrudniające rehabilitację. Podejrzewano u powódki stan zapalny w miejscu pozostawionego złamanego wiertła. W dniu 19.04.2016 r. usunięto powódce śrubę więzozrostową z kości podudzia prawego. Powódka kontynuowała rehabilitację. Noga nie powróciła do dawnej sprawności, powódka odczuwała dolegliwości bólowe i ograniczenia w ruchomości stawu. Z powodu unieruchomienia powódka nie mogła kontynuować pracy. Ponad rok przebywała na zwolnieniu lekarskim, nie mogła udzielać się we własnej firmie, a pracodawca holenderski nie przedłużył z nią umowy. Powódka wskazała, że głęboka osadzona w kości część śruby o długości 2,5 cm ma negatywny wpływ na jej stan zdrowia, a usunięcie jej jest wysoce ryzykowne. Jako podstawę prawną odpowiedzialności pozwanych powódka wskazała przepis art. 415 k.c. w zw. z art. 430 k.c. Wskazała, że roszczenie o zadośćuczynienie przysługuje jej na podstawie art. 445 § 1 k.c. Ponadto, powódka wskazała, że Szpital ponosi winę organizacyjną za zaistniałą szkodę. Podniosła również, że zostało naruszone prawo do informacji wyrażone w art. 9 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta i z tego tytułu przysługuje zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c. Jako podstawę prawną naprawienia szkody majątkowej wskazała przepis art. 444 k.c.

(pozew k. 4-16)

Pozwany (...) z (...)- (...) Centrum Onkologii w O. (dalej: Szpital, SP ZOZ MSWiA) wniósł o:

- oddalenie powództwa w całości,

- zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Pozwany zakwestionował roszczenie zarówno co do zasady jak i wysokości. Zaprzeczył twierdzeniom powódki co do zaistnienia po stronie Szpitala błędu medycznego oraz naruszenia praw pacjenta. Przyznał, że powódka została przyjęta w trybie nagłym do (...) z rozpoznaniem mnogiego złamania podudzia prawego. W czasie pobytu powódki w szpitalu zastosowano leczenie operacyjne. Wskazał, że w czasie zabiegu w dniu 21.02.2016 r. w trakcie nawiercania kanału dla śruby doszło do złamania wiertła, które trafiło w uprzednio kręconą śrubę. Usuwanie wiertła oceniono jako niecelowe – zagrożenie dla zdrowia chorej znacznie przewyższały spodziewane korzyści. Pod względem mechanicznym, powyższe nie wpłynęło na jakość zespolenia. W ocenie pozwanego złamanie wiertła nie jest błędem w sztuce medycznej. Jest działaniem niepożądanym, wynikającym z wad materiałowych, czy też z możliwości złamania z powodu trafienia wiertła w śrubę czy inną część materiału zespalającego. Przyczyny te pozostają niezależne od operującego lekarza, a uniknięcie takich sytuacji nie jest możliwe w trakcie zespalania skomplikowanych złamań. Wiertło jest wykonane ze stali chirurgicznej podobnie jak materiał zespalający i jest biologicznie obojętne. Cało metaliczne całkowicie pogrążone w kości nie powoduje żadnych niekorzystnych następstw mechanicznych. Pozwany zaprzeczył, aby wiertło uległo złamaniu na skutek jego zużycia. Pozwany całkowicie zaprzecza, aby decyzja lekarzy o operacji była motywowana umożliwieniem powrotu do chodzenia na obcasach. W przypadku tego urazu, brak interwencji operacyjnej, uniemożliwiłby powódce chodzenie w ogóle.

Pozwany z ostrożności procesowej podniósł, że żądana przez powódkę kwota 185.000 zł tytułem zadośćuczynienia jest kwotą wygórowaną, nieadekwatną do poniesionej szkody i rozmiaru ewentualnych cierpień, do których nie przyczynił się w żaden sposób pozwany. Wskazał, że roszczenia odszkodowawcze w wysokości 10.200 zł są całkowicie niezasadne, gdyż rehabilitacja w przypadku doznanego urazu jest konieczna z powodu doznania przedmiotowego urazu. W ocenie pozwanego, bezzasadne jest również roszczenie o naruszenie praw pacjenta w wysokości 4.800 zł. Powódka dowiedziała się o pozostawieniu w kości złamanego wiertła w dniu następnym po wykonaniu operacji. Zatem opuszczając szpital powódka miała pełną wiedzę dotyczącą swojego stanu zdrowia, a prawo do informacji nie zostało w żaden sposób naruszone. Pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia o naruszenie praw pacjenta. Ponadto, wskazał, że powódka nie ma interesu prawnego w żądaniu o ustalenie.

W ocenie pozwanego przyczyn wskazanych przez pacjentkę dolegliwości nie można łączyć z procedurą leczenia prowadzonego przez personel szpitala, gdyż leczenie i diagnostyka były prowadzone prawidłowo, zgodnie z aktualną wiedzą i sztuką lekarską.

(odpowiedź na pozew – k. 154-157)

Pozwany (...) S.A. z siedzibą w W. (dalej: (...) S.A.) wniósł o:

- oddalenie powództwa w całości,

- zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku.

W uzasadnieniu potwierdził, że w dacie zdarzenia udzielał ochrony ubezpieczeniowej w zakresie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotu wykonującego działalność leczniczą. Pozwany przeprowadził postępowanie likwidacyjne, w trakcie którego stwierdził brak podstaw do przyjęcia odpowiedzialności za zdarzenie. Uznał, że złamanie narzędzia podczas zabiegu operacyjnego należy zakwalifikować jako rzadkie ale opisane w literaturze medycznej powikłanie. Nie jest to zdarzeniem, za które można winić operatora. Resztka wiertła znajduje się w obrębie kości gąbczastej. Taka lokalizacja pozwala na przyjęcie, że nie jest to przyczyna bólu odczuwanego przez powódkę – jest to miejsce unerwione w sposób znikomy. W ocenie pozwanego bóle powódki mają związek z przebytym urazem. Stan powódki jest następstwem wypadku, a nie przebiegu leczenia oraz związanych z nim powikłań.

(odpowiedź na pozew – k. 163)

Z dniem 04.10.2023 r. uległa zmianie nazwa pozwanego szpitala na Szpital Kliniczny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z (...)- (...) Centrum Onkologii w O..

(pismo pozwanego – k. 256)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Powódka w dniu 20.02.2016 r. w godzinach porannych wychodziła z domu. Gdy chciała zamknąć bramę wjazdową do swojej posesji, poślizgnęła się na ośnieżonej ulicy i upadła na prawy łokieć i prawy staw skokowy.

Następnie, powódka karetką pogotowia została przewieziona na(...) z (...)- (...) Centrum Onkologii w O..

(dowód: zeznania powódki – k. 340v-341v, zeznania świadka M. K. – k. 206v-207)

Powódka od dnia 20.02.2016 r. do 23.02.2016 r. przebywała na Oddziale (...) Urazowo-Ortopedycznej. Rozpoznano u powódki złamanie dwukostkowe prawego podudzia.

W dniu 21.02.2016 r. powódka była leczona operacyjnie - wykonano otwartą repozycję złamania i stabilizację płytą i śrubą kostkową. W trakcie operacji, po zespoleniu kostki bocznej płytką AO, podczas nawiercania kanału dla śruby kostkowej w celu zespolenia kostki przyśrodkowej doszło do złamania wiertła. Wiertło trafiło na uprzednio wkręconą śrubę więzozrostową. Operujący lekarz uznał, że usuwanie złamanego wiertła głęboko w kości jest niecelowe. Podczas operacji nie zostało wykonane zdjęcie RTG w projekcji bocznej. Przebieg zabiegu i pooperacyjny niepowikłany. Informacja o złamaniu wiertła została odnotowana w protokole operacyjnym.

Następnego dnia tj. 22.02.2016 r. powódka był operowana ponownie z powodu przedniego podwichnięcia stawu skokowego. Podczas operacji zamieniano śrubę kostkową o długości 70 mm na śrubę długości 50 mm. Śrubę więzozrostową wykręcono o 3/4 obrotu. Kontrola RTG wykazała ustąpienie przedniego podwichnięcia stawu skokowego.

W dniu 23.03.2016 r. wykonano badanie RTG, które wskazywało na to, że zespolenie jest stabilne, a ustawienie odłamów prawidłowe. W tym samym dniu wypisano powódkę w stanie ogólnym i miejscowym dobrym.

Powódka wyraziła zgodę na leczenie szpitalne oraz na leczenie operacyjne.

Powódka przed wypisem z szpitala została poinformowana przez lekarza o złamaniu wiertła podczas operacji.

(dowód: historia choroby (...) k. 23, karta monitorowania bólu pooperacyjnego – k. 24 oraz k. 55, ocena ryzyka związanego ze stanem odżywiania – k. 25, karta informacyjna leczenia szpitalnego z dnia 20.02.2016 r. – k. 26, karta medycznych czynności ratunkowych – k. 27, , karta przyjęcie na oddział – k. 28, karta przebieg hospitalizacji – k. 29, karta informacyjna leczenia szpitalnego z dnia 23.02.2016 r. – k. 30, karta leczenia- 31-33, karta monitorowania pacjenta z raną – k. 34, okołooperacyjna karta kontrolna – k. 35-36, zgoda na leczenie szpitalne – k. 37 oraz k. 54, przedoperacyjna ankieta anestezjologiczna – k. 38-39, zgoda pacjenta na ewentualne przetaczanie krwi – k. 40, świadoma zgoda pacjenta na przeprowadzenie leczenia operacyjnego – k. 41, 42, karta pielęgnacji pacjenta w (...) k. 43, indywidualna karta zleceń lekarskich – k. 44-46, protokół operacji z dnia 21.02.2016 r. – k. 47, wyniki badań – k. 48-53 oraz k. 65-66, karta czynności pielęgniarki anestezjologicznej – k. 56-57, historia pielęgnowania – k. 58-59, karta realizacji czynności opiekuna medycznego – k. 60, pielęgniarska karta informacyjna – k. 61, karta planowania i realizacji opieki pielęgniarskiej – k. 62, karta obserwacji pielęgniarskiej – k. 63, wynik grupy krwi – k. 64, karta znieczulenia – k. 67, protokół przekazania chorego po znieczuleniu – k. 68 oraz k. 70, formularz oceny ryzyka wystąpienia zakażenia szpitalnego – k. 69, karta leczenia i monitorowania bólu – k. 71, karta znieczulenia – k. 72, protokół pielęgniarki operacyjnej – k. 73 oraz k. 76, kata znieczulenia – k. 74, protokół operacyjny k. 75, płyta CD – k. 140, zdjęcie RTG z dnia 21.02.2016 r. – k. 142, zdjęcia RTG – k. 143, zeznania świadka M. K. – k. 206v-207, zeznania świadka B. K. – k. 213-214, pisemna uzupełniająca opinia biegłego sądowego R. P. – k. 298-300, wynik badania USG – k. 329, ustna opinia biegłego sądowego R. P. – k. 339-340, zeznania powódki – k. 340v-341v,)

Wiertła używane podczas operacji są wykonane ze stali nierdzewnych i stopów metali niezależnych zgodnych z normami: EN ISO (...), EN ISO (...)-1, ISO (...)-1. Wiertła te nie ulegają korozji w przypadku kontaktu z tkankami ciała.

Zdarzają się sytuację, że wiertła pod czas operacji się łamią.

(dowód: zeznania świadka B. K. – k. 213-214, ustna opinia biegłego sądowego R. P. – k. 267v-268v, pismo Centralnej Sterylizatorni z dnia 14.12.2023 r. – k. 289-292, pisemna uzupełniająca opinia biegłego sądowego R. P. – k. 298-300)

Powódka w dniu 04.03.2016 r. oraz 16.03.2016 r. odbyła wizytę w poradni ortopedycznej. Zalecono rehabilitację.

(dowód: historia zdrowia i choroby poradni – k. 77, karta wizyty – k. 80)

W okresie od 18.04.2016 r. do 19.04.2016 r. powódka leczona była w Wojewódzkim Szpitalu (...) w O. na Oddziale Klinicznym (...) Urazowo-Ortopedycznej i (...) Kręgosłupa. W dniu 19.04.2016 r. usunięto powódce śrubę więzozrostową. W wywiadzie powódka wskazała na niewielkie dolegliwości bólowe okolicy stawu skokowego.

(dowód: księga główna przyjęć i wypisów (...) O. – k. 78, księga chorych oddziału – k. 79, historia choroby – k. 81, skierowanie do szpitala z dnia 13.04.2016 r. – k. 83, wywiad i badania przedmiotowe – k. 84, karta obserwacji lekarskich – k. 85, epikryza – k. 86, karta informacyjna leczenia szpitalnego – k. 87, plan opieki – k. 88, protokół zabiegu operacyjnego – k. 89, karta znieczulenia – k. 90, karta weryfikacji przygotowania pacjenta do zabiegu operacyjnego – k. 91, formularz zgody na leczenie operacyjne – k. 92-95, informacja dla pacjenta oraz formularz zgody na znieczulenie – k. 96-103, przedoperacyjna karta konsultacyjna – k. 104, protokół przekazania chorego po znieczuleniu – k. 105, okołooperacyjna karta kontrolna – k. 106, protokół zabiegu operacyjnego ortopedia – k. 107-108, protokół zużycia materiałów – k. 109-113, indywidualna karta pielęgnowania – k. 115-116, karta zleconych badań laboratoryjnych – k. 117, karta gorączkowa – k. 119, karta pomiarów, obserwacji i monitorowania bólu – k. 120, raport badania mikrobiologicznego – k. 121, wyniki badań – k. 122, wyniki badań RTG – k. 123, karta zleceń lekarskich – k. 124, płyta CD – k. 140, zdjęcia RTG – k. 143)

Powódka rehabilitowała się od lutego 2016 r. do listopada 2016 r. trzy razy w tygodniu, zaś od listopada 2016 r. do maja 2017 r. raz w tygodniu.

(dowód: zaświadczenie z dnia 27.03.2020 r. – k. 125, zeznania świadka S. O. – k. 206v, zeznania świadka M. K. – k. 206v-207, zeznania powódki – k. 340v-341v,)

Po zabiegu powódka potrzebowałam pomocy osób trzecich. Zamieszkała z nią jej siostra. Powódka nie mogła chodzić dłużej jak pół roku. Powódka odczuwa ból cały czas. Noga ją boli, ćmi, jest zdrętwiała po przebudzeniu, ma przykurcze oraz sprawia problemy w chodzeniu. W ciągu dnia, powódka na płaskim obuwiu jest w stanie chodzić maksymalnie cztery godziny. Powódka przyjmuje tabletki przeciwbólowe.

Powódka próbuje ćwiczyć w domu, ale wszystko sprawia jej ból. Przed urazem powódka była aktywną osobą, uprawiała sport. Powódka zrezygnowała z jazdy na nartach.

Powódka siedem miesięcy po wypadku rozstała się z partnerem, a ponadto jej życie towarzyskie uległo ograniczeniu.

Powódka może prowadzić samochód, ale krócej niż przed wypadkiem. Przed wypadkiem często jeździła za granicę. Obecnie jeżeli podróżuje to tylko samolotem.

(dowód: zeznania powódki – k. 340v-341v, zeznania świadka M. K. – k. 206v-207)

W dacie wypadku powódka była zatrudniona przez (...).V. holenderski podmiot na zlecenie, którego powódka wykonywała badania rynku. Kontakt wygasł w dniu 30.06.2016 r. i nie została zawarta umowa na kolejny okres. W tym okresie powódka prowadziła również sklep stacjonarny w O. i sklep internetowy. Powódka pracowała wyłącznie zdalnie, zaś jej siostra zajęła się sprawami jej firmy.

(dowód: umowa dotycząca wykonywania badań rynku – k. 126-127, zeznania powódki – k. 340v-341v,)

Powódka pismem z dnia 15.10.2018 r. dokonał zgłoszenia szkody pozwanemu Szpitalowi wzywając do zapłaty kwoty 230.000 zł, z czego kwotę 180.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 50.000 zł tytułem odszkodowania, w terminie 21 dni od dnia otrzymania wezwania. Pozwany szpital nie uznał roszczeń powódki oraz wskazał dane ubezpieczenia OC.

Powódka dokonała zgłoszenia szkody pozwanemu Zakładowi (...). Pozwany wskazał, że brak jest podstaw przyjęcia odpowiedzialności przez ubezpieczyciela i wypłaty świadczenia umowy ubezpieczenia OC.

(dowód: zgłoszenie szkody pacjenta wraz z dowodem nadania – k. 128-131, pismo pozwanego szpitala z dnia 07.12.2018 r. – k. 132, pismo pozwanego ubezpieczyciela z dnia 21.01.2019 r. – k. 133-135, akta szkody – k. 171)

Powódka w dniu 13.02.2019 r. skierowała do Sądu Rejonowego wniosek o zawezwanie do próby ugodowej. Przedmiotem wniosku było żądanie zapłaty odszkodowania i zadośćuczynienia przez pozwany Szpital z tytułu szkody poniesionej na skutek błędów w leczeniu mnogiego złamania podudzia.

(dowód: wniosek o zawezwanie do próby ugodowej z dnia 13.02.2019 r. wraz z dowodem nadania– k. 136-139, zawiadomienie o rozprawie w dniu 16.04.2019 r. – k. 141)

Złamanie powódki nie mogło być leczone w inny sposób nieoperacyjny.

(dowód: ustna opinia biegłego sądowego R. P. – k. 339-340)

Pozostawienie złamanego wiertła w kości powódki w wyniku operacji w dniu 21.02.2016 r. nie było błędem medycznym. Złamane wiertło umiejscowione jest głęboko w kości piszczelowej w jej centralnej części. Brak jest możliwości usunięcia wiertła bez rozległego zabiegu, mogącego osłabić kość. Pozostawienie fragmentu wiertła nie rokowało powstaniem innych powikłań, nie wpływało na prawidłowość zespolenia odłamów złamań, nie powoduje konfliktu z tkankami miękkimi i powierzchniami stawowymi. Rozszerzenie zabiegu obarczone było ryzykiem anemizacji tkanek, osłabienia mechanicznego kości piszczelowej, pęknięcia kości piszczelowej i powstania bardziej skomplikowanego złamania. Rozszerzenie zabiegu zwiększało ryzyko powikłań w postaci procesu zapalnego. Zatem istniały przeciwwskazania do zabiegu usunięcia złamanego wiertła.

(dowód: protokół oględzin sądowo-lekarskich lek. R. P. (2) – k. 227-229, zeznania świadka B. K. – k. 213-214)

Pozostawione wiertło nie miało wpływu na czas rekonwalescencji i rehabilitacji powódki.

Sposób leczenia u pozwanego nie spowodował żadnych negatywnych następstw w procesie gojenia się złamania kostek u powódki.

(dowód: protokół oględzin sądowo-lekarskich lek. R. P. (2) – k. 227-229, zeznania świadka S. O. – k. 206v, pisemna uzupełniająca opinia biegłego sądowego R. P. – k. 298-300)

Brak jest do dnia dzisiejszego jakichkolwiek powikłań z powodu ciała obcego piszczeli. Obecność złamanego wiertła w kości nie rokuje w przyszłości negatywnych skutków dla zdrowia powódki. Obecnie nie ma wskazań do wdrożenia leczenia skutkującego usunięciem fragmentu wiertła. Brak wskazań jest przeciwwskazaniem do leczenia operacyjnego.

(dowód: protokół oględzin sądowo-lekarskich lek. R. P. (2) – k. 227-229)

W związku z pozostawieniem wiertła powódka nie doznała stałego ani długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu ustawy z 30 października 2002 r. Dz. U. z 2019r. poz. 1205 i z Rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 18.12.2002 r. Dz. U. z 2020 r. poz. 233

(dowód: protokół oględzin sądowo-lekarskich lek. R. P. (2) – k. 227-229)

Pozwany Szpital posiada obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w (...) S.A.

(okoliczność bezsporna)

Sąd zważył, co następuje:

W świetle ustalonych okoliczności faktycznych sprawy powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Zebrane w sprawie dowody nie wykazały aby obecny stan zdrowia powódki był wynikiem złamania się wiertła podczas operacji w dniu 21.02.2016 r. i pozostawienia go w nodze.

W niniejszym procesie powódka dochodziła zapłaty zadośćuczynienia i odszkodowania oraz ustalenia odpowiedzialności za następstwa przebiegu leczenia w pozwanym Szpitalu. Ponadto, powódka dochodziła zadośćuczynienia z tytułu naruszenia praw pacjenta.

Strona powodowa wskazywała, że obecny stan zdrowia powódki – dolegliwości bólowe i trudności z chodzeniem, są wynikiem błędu lekarza i zaniedbania ze strony szpitala. Jako podstawę faktyczną swoich roszczeń powódka wskazała, że podczas operacji w dniu 21.02.2016 r. złamało się wiertło, a lekarz-operator podjął niezasadną decyzję o pozostawieniu kawałka wiertła w nodze powódki. Zaś podstawę faktyczną roszczenia z tytułu naruszenia praw pacjenta powódka wskazała to, że informacja o złamaniu wiertła została jej przekazana następnego dnia, a nie w dniu przeprowadzonej operacji.

Wobec powyższego konieczne stało się:

- ustalenie czy złamanie wiertła podczas operacji, a następnie pozostawienie jego fragmentu w nodze powódki było błędem medycznym popełnionym przez lekarza przeprowadzającego operację,

- czy wskazywane przez powódkę dolegliwości są konsekwencją złamania się wiertła podczas operacji, a następnie pozostawienie jego fragmentu w nodze powódki,

- w przypadku stwierdzenia, że zachodzi związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy obecnym stanem zdrowia powódki, a złamaniem wiertła i pozostawieniem jego fragmentu w nodze powódki, ustalenie wysokości zadośćuczynienia i odszkodowania z tego tytułu,

- ustalenie czy doszło do naruszenia praw pacjenta dotyczącego prawa do informacji, a jeżeli tak to wysokości należnego zadośćuczynienia z tego tytułu.

Na wstępnie zaznaczyć należy zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. Spowodowanie szkody na osobie w warunkach błędu w sztuce medycznej jest specyficzną postacią deliktu prawa cywilnego, którego zaistnienie wymaga spełnienia przesłanek odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego (art. 415 k.c.), to jest szkody, winy i adekwatnego związku przyczynowego. W sferze odpowiedzialności za szkody wyrządzone przy leczeniu błąd lekarski ujmowany jest wąsko jako działanie lub zaniechanie lekarza w sferze diagnozy i terapii sprzeczne z zasadami wiedzy medycznej w zakresie dla lekarza dostępnym (tak wyrok SN z 1 IV 1955 r., IV CR 39/54, OSN 1957/1, poz. 7).

W niniejszym przypadku lekarz, który udzielał świadczeń medycznych powodowi działał w ramach pracy u pozwanego. W związku z tym odpowiedzialność pozwanego będzie kształtowała się na podstawie art. 430 k.c.– za zawinione działania zatrudnionego personelu pomocniczego.

Bezsporne pomiędzy stronami było to:

- że powódka w dniu 20.02.2016 r. doznała urazu - złamania dwukostkowe prawego podudzia,

- podczas leczenia operacyjnego powódki w dniu 21.02.2016 r. nastąpiło złamanie wiertła,

- lekarz-operator podjął decyzję o pozostawieniu fragmentu wiertła w kości powódki.

Natomiast, strona pozwana konsekwentnie kwestionowała swoją odpowiedzialność za stan zdrowia powódki. Pozwani wskazywali, że ani złamanie wiertła podczas operacji, ani pozostawienie go w nodze powódki nie może być kwalifikowane jako błąd medyczny. Co więcej podnieśli, że stan zdrowia powódki to skutek doznanego urazu. Jednocześnie podkreślili, że nie wystąpiło w procesie leczenia powódki naruszenie praw pacjenta.

W związku z tym, Sąd dopuścił dowód z przesłuchania świadków tj. S. O. (k. 206v), M. K. (k. 206v-207), B. K. (k. 213-214) oraz przesłuchania stron (k. 340-341). Sąd dał wiarę zeznaniom świadków i powódki, w takim zakresie w jakim korespondowały one ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności dokumentacją medyczną powódki.

Następnie, strony przedstawiały odmienne stanowiska co do oceny złamania wiertła podczas operacji oraz pozostawienia jego fragmentu w nodze powódki. Rozstrzygniecie w tym zakresie wymagało wiedzy specjalnej, z tego względu Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu ortopedii. Opinia główna, jak również uzupełniające zostały sporządzone przez lekarza R. P. (2), biegłego Sądu Okręgowego w Gdańsku z zakresu chirurgii urazowej i ortopedii. Sporządzone przez biegłego opinie są jasne, pełne oraz korespondują z zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a wnioski w niej zawarte są logiczne oraz zgodne z doświadczeniem życiowym. Sąd pominął wniosek powódki o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego. Strona powodowa nie uargumentowała skutecznie zasadności dopuszczenia dodatkowej opinii biegłego sądowego. Sam fakt bycia niezadowolonym z wniosków opinii sądowej nie jest wystarczający do tego, aby uwzględnić wniosek powódki. Konieczne byłoby wykazanie przez stronę powodową błędów czy wątpliwości w opinii. Sąd ich nie dostrzega, a powódka ich jednoznacznie nie wskazała. Biegły na rozprawie w dniu 05.12.2023 r. wskazał „ W swojej praktyce wykonałem setki tego typu operacji jaką miała powódka. Zdarzyło mi się, że wiertło mi się złamało. To są rzadkie sytuacje, ale nie jest to jakieś wyjątkowe zdarzenie. Nie zawsze wiertło które natrafi na śrubę zamontowaną w kości się łamie. Na wiertło działa siła rotacyjna, mogą działać też siły boczne.” (k. 267v). Powyższe stwierdzenie potwierdzają również zeznania świadka B. K. „Złamanie wiertła jest raczej zdarzeniem niepożądanym, niż powikłaniem. (…) To jedno zdarzeń niepożądanych. Myślę, że można przyjąć około 2 % zabiegów jako w których zdarzają się tego typu powikłania.” (k. 213v-214) oraz powódki „Znajomy ortopeda mówił, że jemu się też wiertła łamią (…)” (k. 341). Powyższe oznacza, że złamanie wiertła podczas operacji nie jest standardowym zdarzeniem, jednakże nie jest to sytuacja nadzwyczajna, której może operator w każdej sytuacji zapobiec. Jednocześnie wskazać należy, że zarówno z opinii biegłego jak i zeznań świadka nie wynika, aby jedyną przyczyną złamania się wiertła było jego zużycie. Biegły wskazał „ Z faktu, że wiertłem nawiercono kanał wnioskuje że było ono zdatne do użytku, gdyż w przeciwnym razie kanału by nie nawiercono. Było to wiertło chirurgiczne ze stali nierdzewnej. Ale strony nie dostarczyły żadnych dowodów na temat jego bliższych danych. Tego typu wiertła są materiałami wielorazowego użytku. Tego typu wiertło może być używane do póki się nie stępi. Wiertło jest certyfikowane przez producenta, on udziela gwarancji. Natomiast nie prowadzi się ewidencji tego typu sprzętu. Jeżeli wiertło jest proste, nie ma bicia przy założeniu na wiertarkę, to jest zdatne do użytku.”(k. 267), a lekarz wykonujący operację B. K. Operator zgłasza instrumentariuszce, jakich elementów będzie używał w trakcie zespolenia i instrumentariuszka dobiera wszystkie potrzebne do tego narzędzia. Chyba, że operator zgłosi jeszcze jakieś dodatkowe zapotrzebowanie. Wiertło do wiertarki zakłada instrumentariuszka. Wiertło jest myte przed sterylizacją, a następnie sterylizowane i pakowane w jakiś zestaw, który jest otwierany bezpośrednio przed zabiegiem. To ona bezpośrednio przed montażem ocenia też stan wiertła. To samo robi lekarz- operator, który przystępuje do wiercenia. Nie mam wiedzy jak długo takie wiertło może pracować. Zdarzało mi się ocenić, ze dane wiertło nie jest zdatne do zabiegu, najczęściej w przypadku dostrzeżenia widocznych deformacji. Podobnie w trakcie wiercenia gdy okaże się że jest tępe, to oceniamy, że nie może być więcej używane.” (k. 213v-214). Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie można przyjąć, że po stronie pozwanego szpitala wystąpiła wina organizacyjna. W świetle zeznań świadka i opinii biegłego nie można przyjąć, że do zabiegu zostało użyte wiertło, które było zużyte. Niezgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego jest to, że lekarz odpowiedzialny za przeprowadzenie operacji podjąłby się jej wykonania wadliwym sprzętem w warunkach jak w niniejszej sprawie.

Kolejną kwestią podlegającą ocenie jest to czy prawidłową decyzję podjął lekarz decydując się na pozostawienie fragmentu wiertła w nodze powódki. W dokumentacji medycznej powódki znalazł się następujący zapis „ Z powodu złamania wiertła głęboko w kości usuwanie go oceniono jako niecelowe – zagrożenia dla zdrowia chorej znacznie przewyższają spodziewane korzyści” (k. 47). Świadek lekarz B. K. wskazał „Zawsze gdy zostanie element, który nie powinien, staramy się go usunąć, ale waży się liczbę zagrożeń i korzyści. W protokole operacji zapisałem, o ile pamiętam, że ryzyko związane z czynnościami wydobywczymi polegające na konieczności reoperacji w istocie i naruszenia stanu kości przemawiało za pozostawieniem tego elementu w kości. (…) Dostęp do tej kości był problematyczny, analizowano pod kątem czy wiertło nie wystaje. O decyzji czy należy usunąć wiertło czy można je pozostawić decydował moment pogrożenia wiertła (tego czy wystaje czy nie wystaje z kości), a nie głębokość na jaką weszło.” (k. 213v-214). Istotne znaczenie miała ocena niniejszej sytuacji przez biegłego sądowego z zakresu chirurgii urazowej i ortopedii. Biegły w pisemnej opinii wskazał „Pozostawienie złamanego wiertła w kości powódki w wyniku operacji w dniu 21 lutego 2016 r. nie było błędem medycznym. W czasie operacji, podczas przygotowywania kanału dla wprowadzenia śruby kostkowej doszło do złamania wiertła. Złamane wiertło umiejscowione jest głęboko w kości piszczelowej w jej centralnej części. Brak jest możliwości usunięcia wiertła bez rozległego zabiegu, mogącego osłabić kość. Nie było wskazań do rozszerzania zabiegu. Pozostawienie fragmentu wiertła nie rokowało powstaniem innych powikłań, nie wpływało na prawidłowość zespolenia odłamów złamań, nie powoduje konfliktu z tkankami miękkimi i powierzchniami stawowymi. Rozszerzenie zabiegu obarczone było ryzykiem anemizacji tkanek, osłabienia mechanicznego kości piszczelowej, pęknięcia kości piszczelowej i powstania bardziej skomplikowanego złamania. Rozszerzenie zabiegu zwiększało ryzyko powikłań w postaci procesu zapalnego. Zatem istniały przeciwwskazania do zabiegu usunięcia złamanego wiertła. Uważam, ze podjęcie zabiegu usunięcia wiertła byłoby błędem medycznym”(k.227-229). Wobec powyższego wskazać należy, że nie ma podstaw do przyjęcia, aby leczenie podjęte przez personel pozwanego tj. pozostawienie fragmentu wiertła było sprzeczne z zasadami wiedzy medycznej. Zarówno z zeznań świadka jak i opinii biegłego wynika, że była to słuszna decyzja.

Powódka, w toku postępowania złożyła do akt sprawy dokument z konsultacji rehabilitacyjnej podpisany przez prof. I. K.. Powołując się na ten dokument powódka wskazała, że jej aktualne powikłania pooperacyjne to wynik pozostawienia fragmentu złamanego wiertła. Przede wszystkim lekarz podpisujący powyższą kartę wizyty jest specjalistą z zakresu rehabilitacji, a ponadto nie jest wiadome na podstawie jakich dokumentów lekarz dokonał oceny przyczyn stanu zdrowia powódki. Wobec powyższego przedłożone do akt sprawy prywatny dokument nie może stanowić podstawy ustalenia czym skutkowało pozostawienie wiertła w kości powódki. Z tego względu Sąd oparł się na pisemnej opinii biegłego z zakresu chirurgii i ortopedii. Biegły wskazał „Pozostawione wiertło nie miało wpływu na czas rekonwalescencji i rehabilitacji powódki. Brak jest do dnia dzisiejszego jakichkolwiek powikłań z powodu ciała obcego piszczeli. Obecność złamanego wiertła w kości nie rokuje w przyszłości negatywnych skutków dla zdrowia powódki. Obecnie nie ma wskazań do wdrożenia leczenia skutkującego usunięciem fragmentu wiertła. Brak wskazań jest przeciwwskazaniem do leczenia operacyjnego. W związku z pozostawieniem wiertła powódka nie doznała stałego ani długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu Ustawy z 30 października 2002 r. Dz. U. z 2019r. poz. 1205 i z Rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 18,12,2002r. Dz. U. z 2020r. poz. 233” (k.227-229) oraz „ Sposób leczenia u pozwanego nie spowodował żadnych negatywnych następstw w procesie gojenia się złamania kostek u powódki.” (k. 298-300). Również świadek S. O., który przez ponad rok rehabilitował powódkę zeznał „ Nie pamiętam czy powódka informowała, że w trakcie zabiegu doszło do złamania wiertła i fragment został w kości. To się często zdarza, złamanie wiertła albo śruby. Tego typu ciało obce nie ma wpływu na proces rehabilitacji, o ile nie przeszkadza w ruchomości. Nie prowadziłbym rehabilitacji w inny sposób gdybym wiedział, że pacjent ma pozostawiono w kości wiertło. Powódkę rehabilitowałem w związku z urazem, którego doznała, a nie w związku z tym, że w kości zostało wiertło. Zakres rehabilitacji jest indywidualnie dobierany do pacjenta. Wiertło w kości nie ma wpływu na ilość zabiegów rehabilitacyjnych, chyba, że wystaje.” (k. 206v).

Powódka wskazywała również na obawy związane z tym, że pozostawiony fragment wiertła będzie w przyszłości korodował. Z zgromadzonego materiału w sprawie wynika, że wiertła używane podczas operacji są wykonane ze stali nierdzewnych i stopów metali niezależnych zgodnych z normami: EN ISO (...), EN ISO (...)-1, ISO (...)-1. Wiertła te nie ulegają korozji w przypadku kontaktu z tkankami ciała. Biegły sądowy wskazał „Śruba więzozrostowa jest wykonana z innego materiału niż wiertło. To są inne stopy metali. Materiał z którego wiertło jest wykonane może pozostawać i 100 lat w ciele. Widziałem różne ciała metaliczne, w tym wiertła, a także zespolenia, śruby które się zostawia. widziałem również odłamki z czasów II wojny światowej, które pozostawały w kościach, tkankach miękkich. Sama obecność wiertła nie wywołuje procesu zapalnego. Chyba, że z wiertłem wprowadzone zostały bakterie. Wprowadzenie z wiertłem bakterii jest oczywiście możliwe, ale jest zależne czy nastąpi proces zapalny. Żeby on się pojawił musi być albo osłabiona odporność organizmu, albo duża ilość bakterii. Jeżeli odporność jest normalna, to nie musi dojść do zapalenia. Ponadto zabiegi robione są w ochronie antybiotykowej.” (k. 267-268v). Na marginesie wskazać należy, że w ciele powódki również znajdują się śruby użyte podczas operacji. Powódka nie zgłasza zastrzeżeń co do ich wpływu na swój stan zdrowia.

W toku postępowania powódka twierdziła, że zdecydowało się na operację z uwagi na to, że była ona konieczna do tego aby powódka powróciła do pełnej sprawności (chodzenie na obcasach, taniec, sport). Jednakże z zeznań świadka, lekarza operującego powódkę oraz opinii biegłego wynika, że operacja ta było konieczna aby w ogóle powódka mogła się poruszać. Świadek B. K. zeznał „ Świadczenie udzielone powódce nie było świadczeniem ratującym życie. Decyzja o operacji była podyktowana przywróceniem maksymalnej sprawności kończyny. Gdyby nie zrobiono tego zabiegu powódka miałaby mocną zaburzoną zdolność chodzenia i stania.” (k. 213v-214), zaś biegły sądowy wskazał „ To złamanie nie mogło być leczone w inny sposób nieoperacyjny” (k. 339v-340).

W ocenie Sądu, dolegliwości bólowe powódki, trudności w poruszaniu się są skutkiem poważnego i skomplikowanego urazu, którego powódka doznała w dniu 20.02.2016 r. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala przyjąć, aby przyczyną obecnego stanu zdrowia powódki był pozostawiony w nodze fragment wiertła. Wobec powyższego wskazać należy, że nie ma podstaw do przyjęcia, aby decyzje podjęte przez personel pozwanego tj. pozostawienie fragmentu wiertła były sprzeczne z zasadami wiedzy medycznej. Zarówno z zeznań świadka jak i opinii biegłego wynika, że była to słuszna procedura medyczna. W świetle zgromadzonej dokumentacji medycznej oraz wydanej opinii przez biegłego wskazać należy, że nie można przypisać winy lekarzowi wykonującemu u powódki operację w dniu 21.02.2016 r. ani winy organizacyjnej pozwanemu szpitalowi. Strona powodowa nie wykazała, aby operacja została wykonana z nienależytą starannością. Jak wynika z opinii biegłego jedną z możliwych sytuacji podczas tego rodzaju operacji jest złamanie wiertła, które wystąpiło w przypadku powódki. Należy podkreślić, że każdy zabieg medyczny jest obarczony pewnym ryzykiem mimo wykonania ich z zachowaniem najwyższych standardów leczenia i procedur.

Jednocześnie wskazać należy, że Sąd związany jest podstawą faktyczną żądania strony powodowej, a było nią złamanie wiertła i pozostawienie jego fragmentu w kości powódki.

Ostatecznie opiniujący w sprawie biegły nie dopatrzył się błędów w przebiegu leczenia powódki. Wskazał, że dobranie nieodpowiedniej długości śruby nie jest błędem diagnostycznym zawinionym, gdyż mogą wystąpić niedokładności w pomiarach. Wskazywane początkowo przez biegłego w opinii pisemnej jako błąd diagnostyczny zaniechanie projekcji bocznej rtg w toku operacji (k.299) nie zostało przez niego podtrzymane w toku rozprawy. Biegły uznał rację pozwanego, przyznając, że ułożenie pacjenta na stole nie zawsze pozwala na wykonanie zdjęcia rtg z wielu pozycji, a pacjentem nie można manipulować. Prawidłowym jest wykonanie zdjęcia po zabiegu, które zrobiono. Zdjęcie w trakcie zabiegu jest mniej dokładne i robi się je tylko po to by wykluczyć duże błędy (k.339v).

Sąd w niniejszej sprawie podzielił ostateczną opinię biegłego ortopedy R. P. (2). Jest on lekarzem od 30 lat. Uzyskał w przeszłości II stopień specjalizacji z zakresu chirurgii urazowej i ortopedycznej (k.267v). Opinia jest jasna i logicznie umotywowana. Z tej przyczyny Sąd oparł na niej swoje ustalenia. Wniosek powódki o opinię kolejnego biegłego oddalono jako bezzasadny.

Należy podkreślić, że podstawą faktyczną powództwa nie była jednak konieczność wykonania reoperacji, a pozostawienie w kości kawałka złamanego wiertła i niezadowolenie z osiągniętych efektów terapeutycznych.

Powódka doznała bardzo skomplikowanego złamania na skutek upadku. To jest przyczyną stanu jej zdrowia, a nie pozostawione w kości wiertło.

Powódka nie wykazała związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy pozostawieniem wiertła w jej nodze, a obecnym jej stanem zdrowia (trudności z poruszaniem się, zaprzestaniem uprawiania sportu, złym samopoczuciem) oraz nie zawarciem kolejnego kontraktu z firmą z Holandii. Wobec nie spełnienia przesłanek z art. 415 k.c. w zw. z art. 430 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. oraz w zw. z art. 445 § 1 k.c. Sąd oddalił roszczenie powódki o zapłatę kwoty 10.200 zł tytułem odszkodowania i kwoty 185.000 zł tytułem zadośćuczynienia jako nieudowodnione, o czym orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku.

Powódka domagał się również ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Poszkodowany w sprawie o zasądzenie odpowiedniego świadczenia na podstawie przepisu art. 444 k.c. oraz 445 k.c. na swoją rzecz, może również żądać ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia. Wykładnia funkcjonalna art. 189 k.p.c. przemawia za przyjęciem interesu prawnego w ustaleniu, jeżeli istnieje jakaś obiektywna niepewność stanu prawnego, bowiem mogą wystąpić dalsze skutki zdarzenia, które na dzień wytoczenia powództwa nie są znane bądź nie można jeszcze na ich podstawie sformułować właściwego żądania pozwu (Uchwała SN z dnia 17 kwietnia 1970 r., sygn. akt III CZP 34/69, wyrok SN z dnia 11 stycznia 2019 r., sygn. akt V CSK 558/17). Powódka w ocenie Sądu nie wykazała, aby miał interes prawny w domaganiu się ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Ustalenie odpowiedzialności na przyszłość jest zasadne wówczas gdy istnieje pewien stan niepewności np. że stan zdrowia poszkodowanego może ulec pogorszeniu poprzez powstanie nowych skutków, nie znanych na dzień wytaczania pierwotnego powództwa. Sąd nie znajduje do podstaw do ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Z uwagi na brak spełnienia przesłanek z art. 189 k.p.c., wobec braku wykazania zawinienia po stronie pozwanego szpitala, Sąd oddalił powództwo w tym zakresie, o czym orzeczono w punkcie I sentencji wyroku.

Powódka w niniejszej sprawie dochodziła również zapłaty na jej rzecz kwoty 4.800 zł tytułem zadośćuczynienia z tytułu naruszenia praw pacjenta. Podniosła, że informację o złamaniu wiertła i pozostawieniu go w nodze uzyskała od lekarza w dniu 22.02.2016 r., a nie zaś w dniu operacji tj. w dniu 21.02.2016 r. Ponadto, wskazała, że informacja ta nie została zawarta w dokumencie wypisu.

W art. 9 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta wskazano że „Pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia.”, zaś w art. 31 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty wskazano, że „Lekarz ma obowiązek udzielać pacjentowi lub jego ustawowemu przedstawicielowi przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu.” Ponadto, zgodnie z art. 4 ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta „W razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.”.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że prawdziwe są twierdzenia powódki dotyczące braku informacji w wypisie o złamaniu wiertła i pozostawieniu jego fragmentu w jej ciele. Jednakże informacja taka została zawarta w dokumentacji medycznej tj. protokole operacji. Dokonanie tego rodzaju zapisu w dokumentacji nie świadczy o tym, że pozwany szpital miał wolę ukrycia przed powódką powyższej sytuacji. Informacja o wystąpieniu zdarzenia została odnotowana i była dostępna dla powódki. Biegły sądowy na rozprawie w dniu 05.12.2023 r. wskazał „ Pozostawienie ciała stałego w kości nie musi być odnotowano w wypisie ze szpitala, ale powinno być odnotowane w historii choroby.” (k. 267-268v). Tym samym zarzut naruszenia prawa pacjenta do informacji należy uznać za niezasadny.

W dalszej kolejności, odnosząc się do braku poinformowania powódki w dniu 21.02.2016 r. o złamaniu wiertła podczas operacji Sąd również nie dostrzega w tym zakresie uchybień pozwanego szpitala. Powódka jak sama wskazała, została poinformowana o powyższym przez lekarza w dniu 22.02.2016 r. a więc dnia następnego po tym zdarzeniu „Po drugiej operacji zrobiono mi zdjęcie i poinformowano , że mogę zostać wypisana i jechać do domu. Młody lekarz który mnie obsługiwał powiedział, że powinnam się rehabilitować, gdy wyraziłam żal, że nie operował mnie mój znajomy, odpowiedział mi, że złamało im się w trakcie operacji wiertło, ale to nic takiego. Powiedział mi, że wiertło zostało w kości” (k. 340-341v). Jednocześnie nie można wykluczyć, że powódka otrzymała taką informacją również w dniu 21.02.2016 r. Na taka możliwość wskazują zeznania powódki, która zeznała „ Drugą zgodę na leczenie pobrano ode mnie jak byłam po operacji i nie bardzo wiedziałam co się dzieje.” (k. 340-341v). Przyjmując, że powódka została poinformowana o tym fakcie w dniu następnym tj. 22.02.2016 r. to nie wpłynęło to na naruszenie jej prawa do informacji o swoim stanie zdrowia. W szczególności, że nie ma przepisów czy wytycznych, które wskazywałyby na to kiedy i po ilu godzinach po operacji należy poinformować pacjenta o zaistniałej sytuacji. Biegły sądowy wskazał „ Nie ma ustalonych standardów ani procedur oznajmienia informacji w takich przypadkach. Czas przekazania powódce informacji o złamaniu wiertła i sama informacja nie miała wpływu na postępowanie lecznicze, nie było potrzeby modyfikacji leczenia złamania kostek w związku z pozostawionym fragmentem złamanego wiertła i powódka nie musiała wyrażać zgody na inne leczenie, niż zaproponowane wcześniej. Powiadomienie powódki o złamaniu wiertła po drugim zabiegi nie miało wpływu na proces i wyniki leczenia złamań.” (k. 227-229). Podkreślić należy, że pozostawienie fragmentu wiertła w ciele powódki nie miało wpływu na proces leczenia powódki. Jednakże, w ocenie Sądu powódka powinna zostać o tym fakcie poinformowana. Powódka przebywała w szpitalu stosunkowo krótko, były to trzy dni. W ocenie Sądu, w tym wypadku, momentem granicznym rodzącym odpowiedzialność za naruszenie praw pacjenta jest wypis ze szpitala. Jeżeli powódka nie otrzymałaby takiej informacji do chwili opuszczenia szpitala wówczas doszłoby w ocenie Sądu do naruszenia praw pacjenta. W ocenie Sądu, zachowanie pozwanego szpitala nie doprowadziło do naruszenia dobra osobistego powódki jakim jest prawo do informacji o stanie zdrowia.

Wobec braku spełnienia przesłanek z art. 4 ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta i art. 448 k.c., Sąd oddalił powództwo w tym zakresie, o czym Sąd orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku. Z tego względu Sądu zarzut przedawnienia zgłoszony przez pozwanych stał się bezprzedmiotowy.

O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. poprzez obciążanie powódki obowiązkiem ich zwrotu na rzecz pozwanych w całości. Powódka przegrała proces w całości.

Koszty procesu po stronie każdego pozwanego obejmowały opłatę za pełnomocnictwo (17 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika (radcy prawnego) w stawce wynikającej z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (5.400 zł).

O odsetkach od zasądzonych kosztów procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 11 k.p.c.

Z tego względu Sąd zasądził od powódki na rzecz każdego pozwanego kwotę 5.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, o czym orzekł w punkcie II sentencji wyroku.

Nieuiszczone koszty sądowe w niniejszej sprawie wynosiły 186,22 zł z tytułu wynagrodzenia biegłego sądowego. Łączny koszt sporządzenia pisemnych opinii oraz wydania ustnych opinii wyniósł 3.186,22 zł (k. 232, 272, 303, 344). Powódka uiściła zaliczkę w łącznej kwocie 3.000 zł (k. 220, 278).

O nieuiszczonych w sprawie kosztach sądowych Sąd orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Do rozliczenia pozostała kwota 186,22 zł tytułem wynagrodzenia biegłego sądowego. Ze względu na wynik sprawy powódka powinna uiścić całość kosztów sądowych (przegrała proces w 100%). Sąd nakazał ściągnąć od powódki na rzez Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Olsztynie kwotę 186,22 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych, o czym orzekł jak w punkcie III sentencji wyroku.