sygn. SNO 26/10 1 lipca 2010 Sąd Najwyższy

Wyrok SN SD z 1 lipca 2010, sygn. SNO 26/10

Data orzeczenia 1 lipca 2010
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział VI
Przewodniczący SSN Tomasz Grzegorczyk
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #wyrok SN SD
WYROK Z DNIA 1 LIPCA 2010 R.
SNO 26/10
Przewodniczący: sędzia SN Tomasz Grzegorczyk.
Sędziowie SN: Jan Górowski (sprawozdawca), Józef Iwulski.
S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem sędziego
Sądu Okręgowego – Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego oraz
protokolanta po rozpoznaniu w dniu 1 lipca 2010 r. sprawy sędziego Sądu
Rejonowego w związku z odwołaniem Ministra Sprawiedliwości co do kary na
niekorzyść obwinionej od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia
2 lutego 2010 r., sygn. ASD (...)
- u t r z y m a ł w m o c y z a s k a r ż o n y w y r o k ,
- kosztami postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa.
U z a s a d n i e n i e
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 2 lutego 2010 r. uznał
sędziego Sądu Rejonowego za winną tego, że nadzorując egzekucję (art. 972 k.p.c. i
art. 759 § 2 k.p.c.) jako sędzia Sądu Rejonowego w A. dopuściła się oczywistego i
rażącego naruszenia przepisów prawa w ten sposób, iż w okresie od dnia 6 listopada
2007 r., w toku przebiegu licytacji nieruchomości nie zastosowała art. 799 § 1 k.p.c.
oraz art. 979 § 1 k.p.c., przez niezobowiązanie komornika do licytowania w ostatniej
kolejności działki siedliskowej, a także niewstrzymanie egzekucji części działek, po
czym zaistniałych uchybień nie uwzględniła także z urzędu na etapie postanowienia o
przybiciu, skutkiem czego doszło do nieusprawiedliwionej wysokością
egzekwowanego zadłużenia, sprzedaży nadmiernej ilości działek składających się na
nieruchomość dłużnika, w tym działki siedliskowej zaspokajającej potrzeby
mieszkaniowe dłużnika i jego matki, tj. popełnienia przewinienia dyscyplinarnego z
art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych
(Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm., dalej: „u.s.p.”) i na mocy art. 109 § 1 pkt 2 u.s.p.
wymierzył jej karę dyscyplinarną nagany.
Sąd ustalił, że obwiniona od 1992 r. orzeka w Wydziale Cywilnym Sądu
Rejonowego w A., pełni funkcję Przewodniczącej Wydziału, a od 2002 r. jest także
Prezesem tego Sądu. Od 1995 r. komornik prowadził postępowanie egzekucyjne
świadczeń alimentacyjnych, zaległych i bieżących w kwocie po 300 zł miesięcznie
przeciwko dłużnikowi Antoniemu L. z wniosku Teresy L. W dniu 2 listopada 2005 r.
wierzycielka złożyła wniosek o skierowanie egzekucji do nieruchomości należących
2
do dłużnika. Komornik w dniu 8 listopada 2005 r. zawiadomił Sąd Rejonowy w A. o
wszczęciu egzekucji z nieruchomości dłużnika, położonej w G., gmina A., objętej
księgą wieczystą nr (...). Sprawa została zarejestrowana pod sygnaturą I Co 113/06 i
przydzielona do referatu obwinionego sędziego Sądu Rejonowego.
Postanowieniem z dnia 13 marca 2006 r. komornik przystąpił do opisu i
oszacowania nieruchomości dłużnika, stanowiącej gospodarstwo rolne położone w G.
o pow. 7,9456 ha. Składało się ono z 17 odrębnych jednostek ewidencyjnych, w tym
siedliska stanowiącego działkę nr 333/1 o pow. 0,8902 ha. zabudowaną budynkiem
mieszkalnym zamieszkałym przez dłużnika i jego matkę, której przysługiwała
służebność mieszkania, a także zabudowaniami gospodarczymi. Wartość tego
gospodarstwa, według szacunku biegłego przedstawiała się następująco: działki 324/2
– 1 841 zł, działki siedliskowej 333/1 – 21 445 zł, działki 335/1 – 4 158 zł, działki
385/1 – 1 571 zł, działki 387/1 – 1 928 zł, działki 419 – 3 917 zł, działki 423 – 2 639
zł, działki 430 – 970 zł, działki 435 – 397 zł, działki 437 – 1 388 zł, działki 454 –
12 334 zł, działki 458/1 – 185 zł, działki 474/1 – 10 579 zł, działki 535/1 – 4 zł, działki
535/2 – 390 zł, działki 590 – 497 zł i działki 613 – 1 787 zł. Łącznie gospodarstwo
dłużnika wycenione zostało na kwotę 66 030 zł.
Postanowieniem z dnia 9 października 2007 r. komornik wyznaczył pierwszy
termin licytacji na dzień 6 listopada 2007 r. i ceny wywoławcze poszczególnych
działek określił na ¾ ceny oszacowania. Podlegająca wyegzekwowaniu kwota
zadłużenia wynosiła wówczas wraz z odsetkami 14 533 zł. Przed przystąpieniem do
licytacji komornik nie ustalił aktualnej sumy zadłużenia, tj. kwoty jaką powinien
wyegzekwować i nie była ona znana obwinionej nadzorującej licytację, która odbyła
się w wyznaczonym terminie. Komornik poinformował ją tylko, że zadłużenie jest
znaczne i działki będą licytowane według kolejności przyjętej w protokole opisu i
oszacowania. Tak się też stało, tj. działka siedliskowa nr 331/1 sprzedana została jako
druga. Z licytacyjnej sprzedaży zostały uzyskane kwoty: za działkę 324/2 – 1 380 zł,
za działkę 333/1 – 17 600 zł, za działkę 335/1 – kwota 5 100 zł, za działkę 385/1 –
1 200 zł, za działkę 381/1 – 1 450 zł, za działkę 419 – 8 000 zł, za działkę 423 – 5 000
zł, za działkę 435 – 300 zł, za działkę 437 – 1 050 zł, za działkę 454 – 9 300 zł, za
działkę 474/1 – 7 950 zł i za działkę 613 – 1 787 zł. Pozostałe działki nie zostały
sprzedane. Łącznie uzyskana została kwota 60 430 zł.
W trakcie licytacji sędzia Sądu Rejonowego nie wydała żadnych zarządzeń, a w
tym nie zobowiązała komornika do licytowania działki siedliskowej w ostatniej
kolejności i nie dociekała też, jaka jest wysokość zadłużenia. Niezwłocznie po
ukończeniu licytacji wydała postanowienie o udzieleniu przybicia, którym objęła
wszystkie sprzedane na licytacji działki. Postanowieniem z dnia 6 grudnia 2007 r. Sąd
z jej udziałem w składzie, przysądził własność poszczególnych działek na rzecz osób,
które je nabyły na licytacji.
3
Zażaleniem z dnia 21 grudnia 2007 r. dłużnik zaskarżył postanowienie o
przybiciu, lecz nie zaskarżył postanowienia o przysądzeniu własności. Zostało ono
jako spóźnione odrzucone, niemniej następnie obwiniona przywróciła termin do jego
wniesienia. Ostatecznie Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 4 czerwca 2008 r.,
umorzył postępowanie wywołane wniesieniem zażalenia na postanowienie z dnia 6
listopada 2007 r., wyrażając stanowisko, że jego rozstrzygnięcie merytoryczne stało
się bezprzedmiotowe, wobec uprawomocnienia się postanowienia o przysądzeniu
własności.
Postanowieniem z dnia 8 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy pod przewodnictwem
obwinionej sporządził plan podziału sumy uzyskanej z egzekucji, tj. nakazał wypłacić
koszty egzekucji w łącznej wysokości 4 504,07 zł na rzecz wierzyciela Szczepana L.
tytułem alimentów bieżących i zaległych w raz z odsetkami kwotę 19 718, 96 zł, na
zabezpieczenie roszczeń alimentacyjnych na okres 6-ciu miesięcy 1 800 zł, na rzecz
Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego 8 471,20 zł i na rzecz Sądu Rejonowego
w A. kwotę 100 zł tytułem opłaty za zatwierdzenie planu podziału. Do zwrotu dla
dłużnika pozostała kwota 25 835,77 zł. Postanowieniem z dnia 24 marca 2009 r. plan
podziału został zmieniony w ten sposób, że nie przyznano kwoty na rzecz Kasy
Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, a dłużnikowi zwrócono kwotę 34 306,97 zł.
W dniu 12 października 2009 r., dłużnik Antoni L. zawarł z komornikiem
Olgierdem P. notarialne porozumienie, w którym komornik oświadczył, że prowadząc
egzekucję w sprawie I KMP 20/95 dokonał nieumyślnie sprzedaży nadmiernej ilości
działek wchodzących w skład gospodarstwa dłużnika. W ramach wyrównania szkody
komornik wyłożył kwotę 110 000 zł na zakup przez dłużnika od Grzegorza J.
nieruchomości położonych we wsi G. o powierzchni 2,2667 ha., w tym działki
siedliskowej nr 333/1, oraz tytułem zadośćuczynienia za szkody materialne i
niematerialne jakich doznał dłużnik i członkowie jego rodziny w związku ze sprzedażą
nieruchomości wypłacił Antoniemu L. kwotę 150 000 zł. Z kolei dłużnik oświadczył,
że wypłacone zadośćuczynienie i kwota wyłożona na zakup nieruchomości
wyczerpują wszelkie roszczenia jego i rodziny związane ze sprzedażą gospodarstwa na
licytacji w dniu 6 listopada 2007 r.
Prokuratura Rejonowa w A. w dniu 5 czerwca 2009 r. wszczęła postępowanie
karne w sprawie przekroczenia uprawnień służbowych przez Olgierda P. w trakcie
wykonywania czynności egzekucyjnych, tj. o przestępstwo określone w art. 231 § 1
k.k. Postępowanie to zakończone zostało skierowaniem w dniu 29 października 2009
r. do Sądu Rejonowego wniosku o warunkowe umorzenie postępowania karnego
wobec komornika.
Obwiniona przyznała się do zarzuconego czynu i podniosła, że stopień jej
zawinienia nie jest wysoki. Wniosła o łagodny wymiar kary. Sąd Dyscyplinarny uznał
za wiarygodne wyjaśnienia obwinionej, że nie znała wielkości zadłużenia w czasie
4
licytacji. Podkreślił, że nie dociekała wysokości kwoty podlegającej egzekucji i w
czasie licytacji w żaden sposób nie ingerowała w jej przebieg, uznając, iż nie ma takiej
potrzeby oraz nie wydała żadnych zarządzeń, choć znajdujące się w aktach wyliczenie
zadłużenia, dokonane przeszło rok wcześniej, wskazywało zaległość dłużnika na
kwotę 8 212 zł. Nie zgodził się ze stanowiskiem obwinionej, że nie miała ona
obowiązku sprawdzenia wysokości kwoty jaka powinna być egzekwowana i
podkreślił, że jej znajomość była konieczna dla prawidłowego przebiegu egzekucji, a
zwłaszcza w celu ograniczenia egzekucji do zakresu niezbędnego dla zaspokojenia
wierzyciela, ale bez zbędnej represji dłużnika. Zwrócił uwagę, że do licytacji
przystąpiono nie tylko bez znajomości zadłużenia alimentacyjnego dłużnika, ale
obwiniona nie zorientowała się, że Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego nie
składała wniosku egzekucyjnego i w rezultacie, iż nie było podstaw do prowadzenia
postępowania egzekucyjnego na rzecz tego podmiotu.
Dokonując oceny, Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę na to, że sędzia
odpowiada dyscyplinarnie za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą
obrazę przepisów prawa (art. 107 § 1 u.s.p.). W toku licytacyjnej sprzedaży
gospodarstwa dłużnika doszło do takiego kwalifikowanego naruszenia zasad
postępowania egzekucyjnego, tj. przede wszystkim do obrazy art. 979 § 1 k.p.c.
Wynikające z ustaleń naruszenia miały charakter, jego zdaniem, oczywisty, skoro
egzekucja ma zaspokoić wierzyciela, a nie być dla dłużnika „szykaną” ponad
rzeczywistą potrzebę. W rezultacie uznał, że uchybienie służbowe jakiego dopuściła
się obwiniona sędzia jest przewinieniem dyscyplinarnym w rozumieniu art. 107 § 1
u.s.p.
Rozważając kwestię wymiaru kary, zwrócił uwagę na to, że stopień winy
obwinionej jest stosunkowo wysoki, skoro wykonywała czynności sędziego
nadzorującego licytację wielokrotnie i zakres obowiązków z tym związanych
powinien być jej doskonale znany. Bez powodu nie dopełniła ciążących na niej
obowiązków i w rezultacie pomimo, że była obecna przy licytacji, to w zasadzie
nadzór nie był sprawowany. W sposób przez siebie zawiniony obwiniona nie
przewidziała skutków do jakich mogło doprowadzić jej zaniechanie, skoro sama
stwierdziła, że gdyby znała wysokość zadłużenia, zachowałaby się inaczej i nie
dopuściła do licytacji działki siedliskowej. Nie dopełniając obowiązków naraziła
dłużnika na szkodę.
Zdaniem Sądu Dyscyplinarnego przewinienie służbowe jakiego dopuściła się
obwiniona było społecznie szkodliwe „tak z punktu widzenia dłużnika, który bez
uzasadnionej potrzeby mógł stracić cały majątek i dach nad głową, jak i z punktu
widzenia odbioru społecznego. Tego rodzaju działania przez społeczeństwo odbierane
są bowiem negatywnie i podrywają zaufanie do wymiaru sprawiedliwości”.
5
Jako okoliczność łagodzącą wziął pod uwagę to, że obwiniona uznała swoją winę
i w trakcie dalszego postępowania egzekucyjnego podjęła działania (chociaż
nieskuteczne) mające na celu naprawienie swego błędu. Zorientowawszy się bowiem,
że wysokość zadłużenia nie uzasadniała sprzedaży w tak znacznej części majątku
dłużnika, na jego wniosek przywróciła mu termin do wniesienia zażalenia na
postanowienie o przybiciu. Wymierzając karę nagany miał na względzie także
dotychczasowy nienaganny długoletni przebieg służby sędziowskiej obwinionej.
Stwierdził, że wymierzona kara spełnia wymagania zarówno prewencji indywidualnej
(dla obwinionej stanowi przestrogę na przyszłość), jak i w zakresie prewencji
generalnej (w odbiorze społecznym ukształtuje przekonanie, że żadne przewinienie
sędziego nie pozostanie bezkarne).
Minister Sprawiedliwości w odwołaniu, zarzucając rażącą łagodność kary wniósł
o zmianę zaskarżonego wyroku i wymierzenie obwinionej kary dyscyplinarnej
przeniesienia na inne miejsce służbowe.
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:
Odpowiedzialność dyscyplinarna jest związana z postępowaniem sprzecznym z
zasadami deontologii zawodowej, powagą i godnością wykonywanego zawodu, z
czynnościami godzącymi w jego prestiż lub uchybiającymi obowiązkom. Delikt taki
powinien być oceniony nie tylko w płaszczyźnie normatywnej, lecz także zawodowej i
etycznej (por np. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 października 2004 r., K
I/04, OTK 2004, nr 9, poz. 93). Z tego względu kwestia wymierzenia rodzaju kary nie
może być ujmowana tylko w płaszczyźnie prawa karnego.
Ponieważ przyjęta w sprawie przesłanka odpowiedzialności dyscyplinarnej
pozostaje w związku z zasadą niezawisłości sędziowskiej, tego rodzaju występek,
występuje w razie dopuszczenia się błędu oczywistego dla należycie wykształconego
prawnika i naruszającego interes osób biorących udział w postępowaniu lub
powodującego szkodę, bądź zagrożenie dla dobra wymiaru sprawiedliwości (por.
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2008 r., SNO 70/08, OSNSD 2008, poz.
84). W opisie czynu popełnionego przez obwinioną taka obraza została przypisana
obwinionej w odniesieniu do art. 799 § 1 k.p.c. oraz art. 979 § 1 k.p.c., a zatem przy
wyborze właściwej kary należało wziąć pod uwagę, że pierwszy z nich dotyczy
uprawnienia wierzyciela wskazania kilku sposobów egzekucji i jego obowiązku
zastosowania sposobu i zakresu egzekucji najmniej uciążliwego dla dłużnika. Wobec
wystąpienia zaległości, wniosek wierzycielki o skierowanie egzekucji do
nieruchomości dłużnika był dla organu egzekucyjnego wiążący. Za szkodę
wyrządzoną dłużnikowi w skutek przeprowadzenia egzekucji wbrew ograniczeniom
wynikającym z art. 799 k.p.c., wierzyciel ponosi odpowiedzialność na zasadach
ogólnych (art. 415 k.c.). Jeżeli egzekucja z jednej części majątku dłużnika oczywiście
6
wystarcza do zaspokojenia wierzyciela, dłużnik jest uprawniony (art. 799 § 2 k.p.c.)
do złożenia wniosku o zawieszenie egzekucji, co do dalszej części jego majątku.
Dłużnik nie tylko nie skorzystał z tego uprawnienia, ale nie wziął udziału w licytacji.
W każdym razie zaniechanie wierzyciela ograniczenia licytacyjnej sprzedaży
nieruchomości do koniecznego zakresu dla zaspokojenia egzekwowanej należności
stanowiło jego przyczynienie się do wystąpienia szkody dłużnika, co też należało
uwzględnić przy wymiarze kary obwinionej.
Aby karę można uznać za sprawiedliwą, powinna być współmierna do społecznej
szkodliwości czynu i do stopnia winy, oraz uwzględniać jej cele, tj. zarówno
prewencję ogólną jak i indywidualną. Przy wymiarze kary nie można było więc
pominąć okoliczności, że błędów w prowadzeniu egzekucji z nieruchomości w
pierwszej kolejności bezpośrednio dopuścił się komornik, który w pełni zadośćuczynił
powstałej szkodzie przez zawarcie notarialnego porozumienia z dłużnikiem. Takie
działanie, nawet innej osoby, które doprowadziło do powszechnego poczucia
sprawiedliwości należy uznać za okoliczność łagodzącą, także w stosunku do
obwinionej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 1987 r., IV KR 6/87,
OSNPG 1987, nr 8, poz. 107).
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny ocenił stopień winy obwinionej za
stosunkowo wysoki, natomiast skarżący podniósł, że nie budzi wątpliwości, iż
przypisane obwinionej przewinienie dyscyplinarne zostało popełnione umyślnie, choć
nie przedstawił w tej kwestii bliższego wywodu prawnego. W związku z tym trzeba
przypomnieć, że sędzia odpowiada za przewinienia dyscyplinarne. Z unormowania
zawartego w art. 107 § 1 u.s.p. wprost wynika, że występkiem dyscyplinarnym może
być tylko działanie, bądź zaniechanie zawinione. Ustawa o ustroju sądów
powszechnych, podobnie jak prawo materialne karne i cywilne nie definiuje winy. Dla
odpowiedzialności na gruncie prawa cywilnego w zasadzie wystarczy najmniejszy
stopień nienależytej staranności, a Kodeks karny pomija wyrażenia „wina umyślna” i
„wina nieumyślna”, oraz „przestępstwo umyślne” i „przestępstwo nieumyślne” w
przepisach dotyczących wymaganej formy winy dla przypisania zbrodni lub występku
(art. 8 k.k.) oraz w przepisach określających te formy (art. 9 § 1 i 2 k.k.).
Nie wdając się w spory doktrynalne dotyczące ujęcia winy, zauważyć należy, że
występują różne postacie stosunku sprawcy do popełnianego czynu zakazanego, co
czyni dla praktyki przydatną konstrukcję rozróżnienia winy umyślnej i nieumyślnej.
Nie jest ona bez znaczenia także na gruncie odpowiedzialności dyscyplinarnej, gdyż
od rodzaju winy, tj. stopnia zawinienia należy uzależnić rodzaj kary. W świetle
dokonanych ustaleń brak jednak podstaw do przyjęcia, aby obwiniona sędzia miała w
jakikolwiek sposób zaangażowaną wolę w popełnienie przypisanego jej występku
dyscyplinarnego. Nie ma też przesłanek do stwierdzenia, że obwiniona godziła się z
możliwością popełnienia przypisanego jej przewinienia, czy też z ujemnymi
7
następstwami zrealizowanego przez siebie czynu. Dodać należy, że procesu godzenia
nie można domniemywać i należy wykazać, że zachodził w psychice sprawcy, czego
w postępowaniu nie dokonano (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 1979 r.,
III KR 186/79, OSNPG 1980, nr 5, poz. 60).
W omawianym wypadku obwiniona popełniła przypisany jej występek
dyscyplinarny nieumyślnie, tj. nie mając zamiaru jego popełnienia nie zachowała
należytej staranności w podejmowaniu czynności sądowych w przedmiotowym
postępowaniu egzekucyjnym. Nietrafny był więc zarzut, że Sąd Apelacyjny przy
wyborze rodzaju kary dyscyplinarnej nie uwzględnił w sposób należyty stopnia winy
obwinionej, skoro trafnie ocenił, że był on stosunkowo wysoki.
Wprawdzie skutki przewinienia były poważne, niemniej jak to już
zasygnalizowano, zostały w pełni naprawione przez bezpośredniego sprawcę, tj.
komornika sądowego. W tym stanie rzeczy wymierzona kara nagany nie pozostawała
w opozycji do dyrektywy pozytywnej prewencji ogólnej. Odpowiedzialności bowiem
nie uniknęła obwiniona, wieloletni prezes sądu, osoba która oprócz ocenianego
zdarzenia, od wielu lat należycie spełniała obowiązki sędziowskie i administracyjne,
ciesząca się nienaganną opinią.
Całokształt okoliczności sprawy pozwalał też postawić pozytywną prognozę co
do tego, że wymierzona kara nagany spełni należycie swą rolę zapobiegawczą i
wychowawczą w stosunku do obwinionej. Dla sędziego awansowanego na stanowisko
przewodniczącego wydziału i następnie powołanego na prezesa sądu na dwie
kadencje, znaczną dolegliwość stanowiło już samo wystąpienie tego jednostkowego
przewinienia i toczenia się postępowania dyscyplinarnego. Sposób wykonywania
obowiązków służbowych przez obwinioną przed popełnieniem występku
dyscyplinarnego i po tym zdarzeniu, w tym wyrażona skrucha, pozwalają przyjąć, że
kara nagany spełnia zarówno dyrektywy jak i funkcje wymierzania kar w
postępowaniu dyscyplinarnym.
Skoro więc wymierzonej kary nie można było uznać za rażąco niewspółmierną
do popełnionego występku dyscyplinarnego, to zaskarżony wyrok należało utrzymać
w mocy.