sygn. SDI 29/10 4 stycznia 2011 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 4 stycznia 2011, sygn. SDI 29/10

Data orzeczenia 4 stycznia 2011
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział VI
Przewodniczący SSN Przemysław Kalinowski
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
POSTANOWIENIE Z DNIA 4 STYCZNIA 2011 R.
SDI 29/10
Fakt zatarcia z mocy prawa skazania przez sąd karny za czyn będący
przestępstwem o znamionach tożsamych z przewinieniem dyscyplinarnym
nie tworzy innej okoliczności wyłączającej ściganie w rozumieniu art. 17 § 1
pkt 11 k.p.k. Odpowiedzialność dyscyplinarna za czyn stanowiący naruszenie
godności sprawowanego urzędu prokuratorskiego oraz będący jednocześnie
przestępstwem, następuje równolegle do odpowiedzialności karnej i zreali-
zowanie tej ostatniej wcale nie zamyka drogi do procesu dyscyplinarnego.
Przewodniczący: sędzia SN P. Kalinowski (sprawozdawca).
Sędziowie SN: T. Artymiuk, B. Skoczkowska.
Rzecznik Dyscyplinarny Prokuratora Generalnego: J. Radoniewicz.
Sąd Najwyższy w sprawie Bogusława L., obwinionego z art. 66 ust. 1
ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze w zw. z art. 178a § 1 k.k.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 4 stycznia 2011 r. kasacji,
wniesionej przez obwinionego od orzeczenia Odwoławczego Sądu Dyscypli-
narnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym z dnia 9 września
2010 r., zmieniającego orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów
przy Prokuratorze Generalnym w Warszawie z dnia 2 listopada 2009 r.,
o d d a l i ł kasację (...).
2
U Z A S A D N I E N I E
Orzeczeniem z dnia 2 listopada 2009 r. Sąd Dyscyplinarny dla Prokura-
torów przy Prokuratorze Generalnym RP uznał Bogusława L. – ówczesnego
prokuratora Prokuratury Rejonowej w P. za winnego tego, że:
I. w dniu 20 listopada 2004 r. w pobliżu miejscowości W. utrudniał funk-
cjonariuszom policji wykonywanie czynności służbowych związanych z podej-
rzeniem, że kierował samochodem marki Opel pod wpływem alkoholu, grożąc
zwolnieniem ich z pracy, używając słów wulgarnych i usiłując oddalić się ze
szpitala w C., gdzie został przewieziony na pobranie krwi do badania na za-
wartość alkoholu, czym uchybił godności urzędu prokuratorskiego, tj. popeł-
nienia przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 66 ust. 1 i art. 44 ust.
2 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze, i za to na podstawie art.
67 ust. 1 pkt 2 tej ustawy wymierzył obwinionemu karę dyscyplinarną nagany;
II. w dniu 20 listopada 2004 r. na drodze publicznej w pobliżu miejsco-
wości W. znajdując się w stanie nietrzeźwości kierował samochodem marki
Opel, czym uchybił godności urzędu prokuratorskiego, przy czym czyn ten
wyczerpuje znamiona występku z art. 178a § 1 k.k., tj. popełnienia przewinie-
nia dyscyplinarnego określonego w art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca
1985 r. o prokuraturze w zw. z art. 178a § 1 k.k. i za to na podstawie art. 67
ust. 1 pkt 4 tej ustawy wymierzył obwinionemu karę dyscyplinarną przenie-
sienia na inne miejsce służbowe;
Ponadto, Sąd pierwszej instancji orzekł o uchyleniu zawieszenia obwi-
nionego w czynnościach służbowych.
Powyższe rozstrzygnięcie zostało zaskarżone przez obwinionego, który
w swoim odwołaniu zarzucił kwestionowanemu orzeczeniu:
- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę – w za-
kresie czynu opisanego w pkt. II, mający wpływ na jego treść, a polegający
3
na wyciągnięciu wniosków i dokonaniu ustaleń sprzecznych z treścią prze-
prowadzonych dowodów, tj. obrazę art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 74 § 1
k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k., polegającą na przekroczeniu granic swobodnej
oceny dowodów, naruszeniu zasad prawidłowego rozumowania i wnioskowa-
nia oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, rozstrzygnięciu wątpli-
wości na niekorzyść obwinionego i braku uzasadnienia wszystkich stwierdzeń
zawartych w motywach orzeczenia, a nadto wydaniu orzeczenia w zakresie
czynu opisanego w pkt. II, pomimo wystąpienia okoliczności wyłączającej
ściganie, określonej w art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k. w zw. z art. 89 pkt 1 ustawy o
prokuraturze, polegającej na zatarciu w dniu 2 grudnia 2008 r. skazania ob-
winionego za czyn z art. 178a § 1 k.k., którego znamiona są tożsame ze
znamionami przewinienia dyscyplinarnego,
- obrazę art. 10 ust. 2, art. 173 i art. 175 Konstytucji RP oraz art. 70
ustawy o prokuraturze, polegającą na braku określenia okręgu, do którego
miało nastąpić przeniesienie obwinionego i pozostawienie tej kwestii do
uznania Prokuratora Generalnego.
Powołując się na tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o:
- wyeliminowanie z opisu czynu pierwszego elementu związanego z
utrudnianiem czynności służbowych policjantom oraz uchylenie orzeczenia i
umorzenie postępowania w tej części z powodu przedawnienia karalności te-
go przewinienia, które nastąpiło po wydaniu rozstrzygnięcia sądu pierwszej
instancji,
- zmianę zaskarżonego orzeczenia w części dotyczącej czynu drugiego i
uniewinnienie od popełnienia tego czynu, ewentualnie uchylenie orzeczenia
Sądu pierwszej instancji w tej części i przekazanie sprawy temu sądowi do
ponownego rozpoznania.
Z ostrożności procesowej skarżący wniósł ponadto alternatywnie:
- o uchylenie orzeczenia w zakresie czynu opisanego w punkcie II i
umorzenie postępowania w tej części, wobec wystąpienia innej okoliczności
4
wyłączającej ściganie w postaci zatarcia skazania za czyn z art. 178a § 1 k.k.
lub
- o uchylenie orzeczenia w zakresie czynu opisanego w punkcie drugim
i umorzenie postępowania w tej części na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k.,
wobec przedawnienia karalności tego przewinienia i braku podstawy do prze-
dłużenia okresu przedawnienia na podstawie art. 68 ust. 2 ustawy o prokura-
turze wobec zatarcia skazania za czyn z art. 178a § 1 k.k. Na wypadek
utrzymania w mocy orzeczenia w zakresie czynu drugiego – skarżący wniósł
o ograniczenia kary przeniesienia na inne miejsce służbowe do obszaru
„Apelacji W.”
Rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji zaskarżył także Rzecznik
Dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej w W., który wniósł odwołanie na nie-
korzyść obwinionego prokuratora Bogusława L. w części dotyczącej orzecze-
nia o karze wymierzonej za czyn opisany w punkcie II. Podnosząc zarzut ra-
żącej niewspółmierności wymierzonej kary do wagi przypisanego obwinione-
mu przewinienia dyscyplinarnego autor odwołania wniósł o zmianę zaskarżo-
nego orzeczenia i wymierzenie kary dyscyplinarnej wymienionej w art. 67 ust.
1 pkt 5 ustawy o prokuraturze, tj. wydalenia ze służby prokuratorskiej.
Po rozpoznaniu powyższego środka zaskarżenia Odwoławczy Sąd
Dyscyplinarny dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym orzeczeniem
z dnia 9 września 2010 r.:
- uchylił rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji w części dotyczącej
czynu opisanego w pkt. I, tj. przewinienia dyscyplinarnego określonego w art.
66 ust. 1 i art. 44 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze i
umorzył postępowanie w tym zakresie wobec upływu okresu przedawnienia;
- zmienił zaskarżone orzeczenie Sądu pierwszej instancji w punkcie II,
tj. w części dotyczącej przewinienia dyscyplinarnego z art. 66 ust. 1 ustawy o
prokuraturze w zw. z art. 178a § 1 k.k. i za ten czyn wymierzył obwinionemu
karę wydalenia ze służby prokuratorskiej.
5
Obecnie, obwiniony Bogusław L. wniósł kasację od tego ostatniego
orzeczenia, zaskarżając je w części dotyczącej punktu II i zarzucając rażące
oraz mogące mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia naruszenie przepisów pra-
wa procesowego w postaci obrazy:
- art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. w zw. z art. 89 ust. 1 ustawy o
prokuraturze, polegającej na nierozważeniu zarzutów odwołania dotyczących
błędów natury faktycznej, które miał popełnić Sąd pierwszej instancji i oparcia
się na tych błędnych ustaleniach we wnioskowaniu o popełnieniu przez obwi-
nionego zarzuconego czynu, a także niewłaściwym i uproszczonym rozumo-
waniu w ustaleniu faktu głównego,
- art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 89 ust. 1 ustawy o prokuraturze, polega-
jące na tym, że sąd odwoławczy w treści swojego uzasadnienia nie przed-
stawił powodów oddalenia wszystkich zarzutów podniesionych przez obwi-
nionego, a dotyczących ustaleń faktycznych,
- art. 7 k.p.k. w zw. z art. 89 ust. 1 ustawy o prokuraturze, polegającej
na dokonaniu przez sąd odwoławczy własnej oceny materiału dowodowego i
wyciągnięcia wniosków z rażącym naruszeniem zasady swobodnej oceny
dowodów,
- art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 i 11 k.p.k., polegającą
na:
a/ braku uchylenia orzeczenia Sądu pierwszej instancji, które zostało
wydane po zaistnieniu innej okoliczności wyłączającej ściganie w postaci za-
tarcia skazania za czyn z art. 178a § 1 k.k., którego znamiona były tożsame
ze znamionami przewinienia dyscyplinarnego;
b/ wydaniu orzeczenia reformatoryjnego w zakresie czynu opisanego w
pkt. II – po przedawnieniu karalności tego przewinienia na podstawie art. 68
ust. 3 ustawy o prokuraturze wobec upływu w dniu 20 listopada 2009 r. okre-
su 5 lat od jego popełnienia i braku możliwości przedłużenia karalności tego
przewinienia na podstawie art. 68 ust. 2 ustawy o prokuraturze z powodu za-
6
tarcia skazania za czyn z art. 178a § 1 k.k., którego znamiona były tożsame
ze znamionami przewinienia dyscyplinarnego.
Powołując się na powyższe zarzuty skarżący wniósł alternatywnie: o
uchylenie zakwestionowanego rozstrzygnięcia Sądu odwoławczego w za-
skarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi
Dyscyplinarnemu dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym lub unie-
winnienie go od popełnienia czynu, ewentualnie o uchylenie orzeczenia w za-
skarżonej części i umorzenie postępowania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja wniesiona przez obwinionego Bogusława L. – nie okazała się
zasadna. Przyznać trzeba wprawdzie po części rację skarżącemu, że motywy
pisemne sądu odwoławczego w tej sprawie nie są nazbyt rozbudowane, ale
jednak w sposób dostateczny pozwalają poznać sposób rozumowania i ar-
gumenty, jakimi kierował się ten sąd oddalając zarzuty jego odwołania, a za-
razem modyfikując orzeczenie Sądu pierwszej instancji zgodnie z wnioskiem
rzecznika dyscyplinarnego. Z motywów kasacji wynika natomiast, że w istocie
jej autor nie tyle wykazał pominięcie przez Sąd odwoławczy podniesionych
przez niego zarzutów, ile kontestował oceny i argumenty zaprezentowane w
uzasadnieniu orzeczenia będącego przedmiotem obecnego zaskarżenia.
Jednak brak pełnej satysfakcji ze sposobu i zakresu zaprezentowania wywo-
dów Sądu odwoławczego nie uzasadnia jeszcze przekonania, że doszło do
naruszenia dyspozycji art. 433 § 2 k.p.k., jak również art. 457 § 3 k.p.k., a tym
bardziej w takim stopniu, aby wpłynęło to na treść prawomocnego rozstrzy-
gnięcia. Jedynie dla porządku i na marginesie trzeba bowiem przypomnieć
skarżącemu, że kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, ma wła-
sne podstawy oraz tryb procedowania i nie stanowi elementu kontroli instan-
cyjnej, a zatem nie do wzorca takiej kontroli należało odwoływać się w obec-
nym postępowaniu. Na tym etapie procesu, odrębne są także zasady warto-
ściowania ewentualnych uchybień zwykłego postępowania odwoławczego.
7
Skuteczność kasacji powiązana jest bowiem z koniecznością łącznego wyka-
zania zarówno wystąpienia naruszenia prawa i to mającego rażący charakter,
jak i jego wpływu na treść skarżonego rozstrzygnięcia, przy czym wpływ ten
musi osiągnąć stopień istotny.
Przechodząc do zagadnienia zarzutów kasacyjnych sformułowanych w
tej sprawie, uznać należało, że ani nie wskazują one na dopuszczenie się
przez sąd odwoławczy rażącego naruszenia obowiązującego prawa, ani tym
bardziej nie są w stanie powiązać okoliczności podnoszonych jako uchybienia
– z istotnym wpływem na treść rozstrzygnięcia. Za takim stanowiskiem prze-
mawia bliższe rozważenie okoliczności podnoszonych przez skarżącego w
odwołaniu od orzeczenia Sądu pierwszej instancji, a powtórzonych w kasacji
– jako pominiętych przez sąd odwoławczy. Podkreślić przy tym należy, że
zadaniem postępowania kasacyjnego nie jest weryfikowanie dotychczaso-
wych ustaleń faktycznych, lecz zbadanie, czy kontrola odwoławcza procesu
ich dokonywania została prawidłowo przeprowadzona. W tej sprawie autor
kasacji eksponuje różnice czasowe w zapisie rozmów telefonicznych prowa-
dzonych z dyżurnym funkcjonariuszem Komendy Policji w P. przez świadków
D. K. i B. S. twierdząc, że były one większe niż ustalił to Sąd pierwszej in-
stancji, a fakt ten posłużył za podstawę „wnioskowania w zakresie ustalenia
faktu głównego”. Okoliczność ta została rozważona przez Sąd odwoławczy i
potraktowana jako przejaw polemiki, co w innych realiach można byłoby
uznać dopiero za punkt wyjścia do bardziej rozwiniętego odniesienia się do
zarzutu odwoławczego, gdyby nie to, że obwiniony prezentując swoją analizę
czasowo-przestrzenną nie uwzględnia znaczenia drugiego połączenia telefo-
nicznego nawiązanego przez świadka D. K. z dyżurnym komendy policji w P.
Ta ostatnia okoliczność całkowicie zmienia bowiem relację czasową między
poszczególnymi zdarzeniami, a podkreślić należy, że nie znajduje odpowied-
niego odzwierciedlenia w wywodach kasacji. Zauważając powyższe, trzeba
od razu powiedzieć, że zagadnienie analizy czasowej poszczególnych połą-
8
czeń telefonicznych nie ma jednak aż takiego znaczenia, jakie stara się mu
nadać skarżący. Wbrew jego wywodom, wcale nie stanowi ona decydującej
przesłanki w ustaleniu faktu głównego. Znaczenie tego zarzutu, jak i zresztą
następnego – odwołującego się do dyrektyw zawartych w art. 457 § 3 k.p.k. –
trzeba bowiem oceniać przez pryzmat zupełnie innego zagadnienia o zasad-
niczym znaczeniu w tej sprawie. Sama analiza czasu, w jakim poszczególne
osoby pojawiały się na miejscu zdarzenia będącego przedmiotem obecnego
postępowania – niezależnie od tego, czy uwzględniająca dwie rozmowy tele-
foniczne świadka D. K., czy też pomijająca godzinę przeprowadzenia drugiej
z tych rozmów – w każdym wariancie pozostawia pewien (dłuższy lub krót-
szy) margines czasu, kiedy żaden z ujawnionych świadków nie obserwował
pojazdu obwinionego. Właśnie do tego braku zależności między czasem ob-
serwacji podawanym przez różne osoby a ustaleniem dotyczącym osoby kie-
rującej pojazdem przed wjechaniem do rowu, odwołał się Sąd drugiej instan-
cji stwierdzając, że kwestia różnic czasowych w przyjeździe i odjeździe po-
szczególnych świadków „nie jest w stanie podważyć prawidłowego ustalenia
przez Sąd Dyscyplinarny faktu, iż to obwiniony będąc w stanie nietrzeźwości
prowadził powyższy pojazd”. W tym bowiem zakresie podstawowe znaczenie
ma skuteczne odrzucenie wersji wydarzeń przedstawionej w wyjaśnieniach
obwinionego, której wiarygodność została zakwestionowana. Sąd odwoław-
czy trafnie podkreślił przy tym, że ocena wyrażona w tym zakresie przez Sąd
pierwszej instancji w żadnym stopniu nie wykracza poza granice wytyczone
przez dyrektywy zawarte w przepisie art. 7 k.p.k. Odwołano się przy tym
wprost m. in. do zasad prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowe-
go, i ten pogląd trzeba w całości podzielić. Niewątpliwie skomprymowany
charakter tej wypowiedzi, stanowiący jej pewien niedostatek, nie może jednak
przysłaniać faktu, że wyrażona w niej ocena odnosiła się do tego elementu
wypowiedzi obwinionego, która opierała jego linię obrony na tezie, że będąc
doświadczonym prokuratorem i funkcjonariuszem policji z 20-letnim stażem
9
powierzył swój pojazd i siebie jako pasażera osobie, którą spotkał przypad-
kowo i bez sprawdzenia nie tylko kim jest w rzeczywistości i jak się naprawdę
nazywa, ale nawet bez upewnienia się, czy jest trzeźwa, potrafi kierować sa-
mochodem i czy w ogóle posiada prawo jazdy. Sposób odniesienia się przez
Sąd odwoławczy do takich twierdzeń obwinionego, choć niewątpliwie bardzo
skrótowy – w realiach tej sprawy – można było uznać za wystarczający i nie
naruszający w rażący sposób dyspozycji przepisów art. 457 § 3 k.p.k. oraz
art. 7 k.p.k.
Sąd Najwyższy nie podzielił też zarzutów skargi kasacyjnej odwołują-
cych się do uchybień stanowiących tzw. bezwzględne przyczyny odwoławcze
wymienione w art. 439 § 1 pkt 11 i pkt 6 k.p.k. Sam fakt zatarcia z mocy pra-
wa skazania przez sąd karny za czyn będący przestępstwem o znamionach
tożsamych z przewinieniem dyscyplinarnym nie tworzy innej okoliczności wy-
łączającej ściganie w rozumieniu art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k. Odpowiedzialność
dyscyplinarna za czyn stanowiący naruszenie godności sprawowanego urzę-
du prokuratorskiego oraz będący jednocześnie przestępstwem, następuje
(niejako) równolegle do odpowiedzialności karnej i zrealizowanie tej ostatniej
wcale nie zamyka drogi do procesu dyscyplinarnego. Wręcz przeciwnie,
orzecznictwo Sądu Najwyższego podkreśla zarówno samodzielność jurys-
dykcyjną sądów dyscyplinarnych i sądów powszechnych, jak i znaczenie
stwierdzenia przez sąd powszechny faktu popełnienia przestępstwa – z punk-
tu widzenia możliwości przypisania deliktu dyscyplinarnego wyczerpującego
również znamiona przestępstwa (por. uchwała składu 7 sędziów Sądu Naj-
wyższego z dnia 28 września 2006 r., I KZP 8/06, OSNKW 2006, z. 10, poz.
87). Ograniczenie możliwości ponoszenia konsekwencji dyscyplinarnych za
delikt dyscyplinarny jako następstwo zakończenia procesu karnego – nawet
po zatarciu skazania – musiałoby wynikać z wyraźnego przepisu, którego au-
tor kasacji nie wskazuje, podobnie zresztą, jak i jakiegokolwiek uzasadnienia
swego poglądu.
10
Nie zasługiwał na uwzględnienie również zarzut orzekania reformato-
ryjnego przez Sąd odwoławczy w warunkach przedawnienia karalności delik-
tu dyscyplinarnego, co miałoby stanowić bezwzględną przyczynę uchylenia
zaskarżonego orzeczenia wymienioną w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art.
17 § 1 pkt 6 k.p.k. Znamiona deliktu dyscyplinarnego przypisanego obwinio-
nemu są tożsame ze znamionami przestępstwa z art. 178a § 1 k.k., za które
został prawomocnie skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w C. z dnia 10 lu-
tego 2006 r., utrzymanym w mocy wyrokiem Sądu Okręgowego w P. z dnia 2
czerwca 2006 r. To ostatnie orzeczenie wydane w postępowaniu karnym w
sposób ostateczny obaliło domniemanie niewinności obwinionego w odnie-
sieniu do czynu z dnia 20 listopada 2004 r., polegającego na kierowaniu sa-
mochodem po drodze publicznej w stanie nietrzeźwości (na uprawnienie są-
du powszechnego do rozstrzygania o tym, że czyn będący deliktem dyscypli-
narnym wyczerpuje znamiona przestępstwa zwrócił uwagę Sąd Najwyższy m.
in. w postanowieniu z dnia 27 listopada 2003 r., SNO 73/03, Lex nr 471884).
Z tą chwilą – w toczącym się równolegle postępowaniu dyscyplinarnym –
zmienił się również status tego czynu – z zarzuconego deliktu dyscyplinarne-
go stał się on czynem o podwójnym niejako charakterze, tj. zarzuconym delik-
tem dyscyplinarnym wyczerpującym znamiona przestępstwa. Pozwalało to na
prowadzenie postępowania dyscyplinarnego w granicach czasowych wynika-
jących z dyspozycji art. 68 ust. 2 ustawy o prokuraturze. Taki też charakter
czynu obwinionego Bogusława L. przypisano mu orzeczeniem Sądu pierw-
szej instancji z dnia 2 listopada 2009 r. W tym zakresie ustalenia i ocena są-
du dyscyplinarnego okazały się zbieżne ze stanowiskiem wyrażonym wcze-
śniej w wyroku sądu powszechnego orzekającego w postępowaniu karnym.
Tym samym, z punktu widzenia instytucji przedawnienia karalności przewi-
nienia dyscyplinarnego uznać należało, że w tej sprawie już w momencie
uprawomocnienia się wyroku sądu powszechnego, którym przypisano Bogu-
sławowi L. przestępstwo polegające na kierowaniu pojazdem mechanicznym
11
w stanie nietrzeźwości, także w toczącym się równolegle postępowaniu dys-
cyplinarnym, otworzył się nowy – dłuższy termin przedawnienia wynikający z
art. 68 ust. 2 ustawy o prokuraturze w zw. z art. 101 § 1 ust. 4 k.k. i art. 102
k.k. Przedmiotowe postępowanie dyscyplinarne toczyło się bowiem również o
czyn, który jednocześnie stanowił przestępstwo. Fakt późniejszego zatarcia
skazania obwinionego przez sąd powszechny za to przestępstwo nie powo-
duje natomiast ponownego skrócenia okresu przedawnienia karalności delik-
tu dyscyplinarnego, który wcześniej uległ skutecznemu przedłużeniu.
Mając na uwadze wszystkie podniesione okoliczności Sąd Najwyższy
orzekł, jak na wstępie.