sygn. I C 2202/23 21 lutego 2024 Sąd Okręgowy w Toruniu

Wyrok z 21 lutego 2024, sygn. I C 2202/23

Data orzeczenia 21 lutego 2024
Sąd Sąd Okręgowy w Toruniu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Joanna Grzempka
Tagi
#Sąd Okręgowy w Toruniu #I Wydział Cywilny #wyrok
Sygn. akt I C 2202/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 lutego 2024 r.

Sąd Okręgowy w Toruniu I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodnicząca Sędzia SO Joanna Grzempka

Protokolant sekr. sąd. Natalia Kuc

po rozpoznaniu w dniu 24 stycznia 2024 r. w Toruniu na rozprawie

sprawy z powództwa A. K.

przeciwko (...) w W.

o zapłatę i o ustalenie

1.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki 102.083,49 zł (sto dwa tysiące osiemdziesiąt trzy złote czterdzieści dziewięć groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

a)  od 101.192,48 zł (sto jeden tysięcy sto dziewięćdziesiąt dwa złote czterdzieści osiem groszy) od dnia 28 maja 2023 r. do dnia zapłaty

b)  od 891,01 zł (osiemset dziewięćdziesiąt jeden złotych jeden grosz) od dnia 25 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty;

2.  oddala powództwo o zapłatę w pozostałym zakresie;

3.  ustala nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) (spłacanego w ratach annuitetowych, udzielonego w walucie wymienialnej) zawartej między stronami dnia (...) r.;

4.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki 11.817 zł (jedenaście tysięcy osiemset siedemnaście złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sygn. akt I C 2202/23

UZASADNIENIE

A. K. w pozwie przeciwko (...) wniosła o:

- zasądzenie na jej rzecz od pozwanego 102.192,48 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 101.192,48 zł od 9 maja 2023 r. do dnia zapłaty oraz od 891,01 zł od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu do dnia zapłaty tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z nieważnością przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od 2 listopada 2006 r. do 1 marca 2023 r.

- ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu w związku z nieważnością umowy kredytu nr (...) z dnia (...) r.

Powódka zgłosiła też żądanie ewentualne na wypadek uznania kwestionowanej umowy za ważną i wiążącą strony co do zasady.

Powódka powołała się na nieważność umowy z uwagi na zawarcie w mniej postanowień dotyczących zasady określania kwoty kredytu i rat kredytu w oparciu o kursy CHF ustalane przez bank - § 5 ust. 3, § 10 ust. 5 i § 13 ust. 7 , § 18 ust. 1, § 19 pkt 1 i 2 oraz § 22 ust. 1 i 2 umowy kredytu.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, zaprzeczając zarzutom powódki dotyczącym nieważności umowy.

Na rozprawie w dniu 24 stycznia 2024 r. przewodnicząca poinformowała powódkę o skutkach ustalenia nieważności kredytu, w tym o obowiązku zwrotu wzajemnych świadczeń stron i o możliwości skierowania przez bank przeciwko kredytobiorcy roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Powódka oświadczyła, że jest świadoma powyższych skutków oraz domaga się uznania kwestionowanej umowy za nieważną.

Sąd ustalił, co następuje.

W 2006 r. powódka potrzebowała 100.000 zł na zakup mieszkania. W tym celu postanowiła zaciągać kredyt i zdecydowała się na (...) gdyż miała już w tym banku swój rachunek i darzyła bank zaufaniem.

Powódce zaproponowano zawarcie umowy denominowanego we franku szwajcarskim oraz złotowego. Pracownik banku zachęcał do wyboru kredytu denominowanego, mówiąc że rata będzie niższa. Powódka nie rozumiała mechanizmu działania tego typu kredytu. Nie widziała ryzyka w zaciągnięciu takiego zobowiązania, gdyż pracownik banku mówił jej, że kurs franka jest stabilny i nie powinien wzrosnąć. Powódka nie miała doświadczenia z tego typu produktami finansowymi, nie rozumiała mechanizmu działania kredytu denominowanego w walucie obcej. Była nauczycielką. Planowała zaciągniecie kredytu na 30 lat.

Powódce nie przedstawiono symulacji opartych na udzielonym jej kredycie określających skutki znacznego wzrostu kursu CHF dla wysokości jej zobowiązania w okresie kredytowania. Nadto powódce nie wyjaśniono w jaki sposób ustalany jest kurs walutowy służący realizacji umowy. Nie pozostała poinformowani o możliwości negocjowania jakichkolwiek istotnych postanowień umowy.

dowód:

zeznania powódki k. 214v-215

wniosek kredytowy k. 97-100

Zgodnie z umową kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) (spłacanego w ratach annuitetowych, udzielonego w walucie wymienialnej) zawartą dnia (...) r. między powódką a pozwanym, pozwany zobowiązał się postawić do dyspozycji kredytobiorcy kredyt w kwocie 41.226,91 CHF na zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w T..

W myśl § 5 ust. 3 umowy kredyt jest w walucie polskiej kursu kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązującego w (...) w dniu realizacji zlecenia płatniczego.

W myśl § 5 ust. 5 w przypadku wypłaty kredytu lub transzy w walucie wymienialnej stosuje się kursy kupna/sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujące w (...)w dniu zlecenia płatniczego.

Według § 13 ust. 1 umowy spłata zadłużenia z tytułu kredytu i odsetek następuje w drodze potrącania przez (...)swoich wierzytelności z tytułu kredytu z rachunku kredytobiorców o wskazanym numerze. Natomiast według § 13 ust. 7 umowy potrącanie środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...)w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów).

W § 30 ust. 1 umowy zamieszczono sformułowanie, w myśl którego kredytobiorca oświadcza, że został poinformowany o ryzyku zmiany kursów walutowych polegającym na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu zadłużenia i rat kredytu, wyrażonych w walucie polskiej przy wzroście kursów waluty kredytu, oraz poniesie to ryzyko.

Według definicji zawartej w § 1 pkt 6 umowy, Tabela kursów to tabela kursów (...). obowiązująca w chwili dokonywania przez bank określonych w umowie przeliczeń kursowych.

dowód:

umowa z dnia 3 października 2006 r. k. 21-25

Z tytułu powyższej umowy powódka do 1 marca 2023 r. uiściła na rzecz pozwanego 75 143,38 zł tytułem kapitału, 26.047,90 zł tytułem odsetek 1,20 zł tytułem odsetek karnych - łącznie 101 192,48 zł. Ponadto uiściła na rzecz banku 891,01 zł tytułem prowizji.

dowód:

zaświadczenie z dnia 3 kwietnia 2023 r. k. 28-33

W reklamacji z dnia 28 kwietnia 2023 r. powódka wezwała pozwanego do zwrotu 101.192,48 zł powołując się na nieważność umowy kredytu, w terminie 30 dni od otrzymania wezwania. Pismo to wpłynęło do banku 28 kwietnia 2023 r. Bank odmówił uwzględnienia roszczeń powódki.

dowód:

reklamacja k. 34-36

odpowiedź na reklamację k. 37-38

Odpis pozwu został doręczony pozwanemu w dniu 17 sierpnia 2023 r. (elektroniczne potwierdzenie odbioru k. 51)

Sąd zważył, co następuje.

Stan faktyczny sprawy został ustalony na podstawie dowodów powołanych powyżej, które w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy były wiarygodne.

Dokumenty prywatne nie były kwestionowane przez strony.

Sąd pominął dowody z opinii biegłego, albowiem rozstrzygnięcie niniejszej sprawy nie wymagało wiadomości specjalnych.

Zeznania świadka B. T. nie wniosły do sprawy absolutnie niczego, gdyż świadek na każde z zadanych jej pytań udzieliła odpowiedzi „nie pamiętam”. Nie budzi to zdziwienia, gdyż świadek jest niemal 70-letnią kobietą, powoływaną przez swego było pracodawcę w licznych procesach w celu udzielania odpowiedzi na temat rutynowych czynności zawodowych sprzed kilkunastu lat.

Zeznania powódki były wiarygodne. Sąd miał na uwadze, że przesłuchanie stron jest dowodem akcesoryjnym, jednak w niniejszej sprawie był to dowód istotny dla odtworzenia stanu faktycznego, przede wszystkim konsumenckiego celu umowy. Powódka logicznie zrelacjonowała okoliczności zawarcia kwestionowanej umowy.

Dokumenty znajdujące się w aktach sprawy lub do nich dołączone stanowią dowody bez wydawania odrębnego postanowienia (art. 243 2 k.p.c.). Sąd za podstawę ustaleń faktycznych w sprawie przyjął jednak tylko te z nich, które służyły udowodnieniu twierdzeń faktycznych stron, bo taka jest funkcja dowodu, a nie przytoczeniu czy poszerzeniu argumentacji procesowej stron.

Sąd nie uwzględnił wniosku pozwanego o sprawdzenie wartości przedmiotu sporu, uznając, że w pozwie wartość ta została oznaczona w sposób prawidłowy. Oba roszczenia dochodzone kumulatywnie przez powódkę w ramach niniejszego sporu mają charakter majątkowy. Dla ustalenia wartości przedmiotu sporu roszczenia te, stosownie do treści art. 21 k.p.c. podlegają zsumowaniu.

Powódka wskazywała, iż przywołane wyżej postanowienia umowne dotyczące waloryzacji jej zobowiązania z tytułu kredytu mają charakter klauzul niedozwolonych w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Jak wskazał Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z dnia 25 listopada 2020 r. (VI ACa 779/19) unormowania zawarte w art. 385 1 i nast. k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (np. art. 58, 353 1 , czy 388 k.c.). Stanowią implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, która pozwoli urzeczywistnić cele dyrektywy . Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Krajowe sądy i trybunały powinny tak wykładać prawo wewnętrzne, aby w pełni uwzględniało ono nie tylko literę, ale i ducha prawa unijnego. Stosując art. 385 1 k.c. należy stosować wykładnię przyjazną dla prawa unijnego. Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów.

Ocena postanowień umowy z punktu widzenia zarzutu abuzywności dokonywana być powinna według zasad przewidzianych w art. 385 1 k.c., a zatem według stanu z chwili jej zawarcia oraz w okolicznościach jej zawarcia. Istotne jest zatem przeprowadzenie kontroli incydentalnej wzorca w chwili zawierania umowy, a nie jej wykonywania. Tym samym obojętne dla wyniku sprawy jest ustalanie czy w istocie kurs przyjęty przez pozwanego w Tabeli odbiegał od innych kursów oferowanych na rynku. Istotna pozostaje w tym zakresie jedynie chwila zawarcia umowy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 21 grudnia 2016 r., połączone sprawy C – 154/15, C-307/15 i C-308/15). Przeciwne stanowisko prowadziłoby do sytuacji, w której w zależności od momentu oceny, ta sama klauzula umowna byłaby odmiennie oceniana pod kątem abuzywności.

Stronami umowy byli przedsiębiorca - bank, oraz konsument, a wskazane klauzule zawarte zostały we wzorcu umowy inkorporowanym do treści umowy.

Odnosząc się do kolejnych przesłanek wynikających z art. 385 1 k.c., przypomnieć należy, że dobre obyczaje oznaczają szacunek do kontrahenta, wskutek czego sprzeczne z nimi są działania wykorzystujące m.in. niewiedzę, brak doświadczenia drugiej strony, naruszenie zasady równorzędności stron (K. Zagrobelny [w:] Kodeks cywilny. Komentarz pod red. E. Gniewka, Warszawa 2011 str. 364). Chodzi więc o postępowanie nierzetelne, nieuczciwe, sprzeczne z akceptowanymi standardami działania. Natomiast rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, z dnia 3 lutego 2006 r. I CK 297/05, z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14). Dla oceny, czy zachodzi sprzeczność z dobrymi obyczajami stosownie do dyrektywy 93/13/EWG, istotne jest, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca w drodze negocjacji indywidualnych (wyrok TSUE z dnia 14 marca 2013 r., C-415/11).

Zdaniem Sądu, postanowienia umowy przewidujące przeliczenie kredytu udzielonego we frankach szwajcarskich na złote polskie, w których nastąpiła wypłata, oraz ustalanie wysokości rat i zawiadamianie o jej kredytobiorcy – po uprzednim przeliczeniu rat wyrażonych w CHF na złote polskie według kryteriów nieujawnionych w umowie określały główne świadczenia stron. Determinowały one bowiem sposób ustalenia relacji franka szwajcarskiego do PLN, a w konsekwencji decydowały o ustaleniu sumy złotych polskich udostępnionej kredytobiorcy, a więc o kwocie kredytu, czyli głównego świadczenia strony, a także o wysokości świadczeń powódki.

W ocenie Sądu dopuszczalna była kontrola wskazanych postanowień umownych z perspektywy art. 385 1 § 1 k.c., gdyż postanowienia te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak wskazuje się w orzecznictwie, wymóg jednoznacznego i zrozumiałego sformułowania postanowienia umowy, określany zasadą transparentności, obejmuje dwa elementy. Zrozumiałość dotyczy zarówno treści jak i formy wzorca, natomiast wymóg jednoznacznego jego sformułowania odnosi się wyłącznie do treści, zmierzając do zapobiegania sformułowaniom, które mogą prowadzić do wieloznaczności tekstu. Zatem przesłanka wynikająca z art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. jest spełniona tylko wtedy, gdy postanowienie wzorca nie budzi wątpliwości co do jego znaczenia, innymi słowy, gdy wynika z niego tylko jedna możliwa interpretacja dla przeciętnego, typowego konsumenta (por. wyroki SN z dnia 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12, z dnia 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11). Bez znaczenia jest natomiast, czy przeciętny, typowy konsument, prawidłowo rozumiejący treść zawartego we wzorcu postanowienia, aprobuje, czy wręcz akceptuje tę treść. Ta ostatnia okoliczność nie mieści się już w ustawowej przesłance sformułowania postanowienia wzorca, określającego główne świadczenia stron, w sposób jednoznaczny, wyartykułowanej w art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., CSK 1049/14). Trzeba też przywołać tu stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawarte w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 roku (C-26/13) w którym wskazano, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, tak by był zrozumiały dla konsumenta nie tylko z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

Zdaniem Sądu postanowienia umowne wskazane wyżej nie spełniają wymogu jednoznaczności. W ich świetle ustalenie wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz wysokości poszczególnych rat uzależnione jest od treści zawiadomienia przesłanego przez bank, na podstawie mechanizmu nieujawnionego i niepoddającego się weryfikacji kredytobiorcy w chwili zawierania umowy. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że powódce takiej informacji nie przekazano, bo pracownicy banków zawierający umowy z klientami nie mieli wiedzy o zasadach kształtowania tabel kursowych banku, co Sądowi wiadomo z urzędu w oparciu o liczne analogiczne sprawy.

Konsekwencją powyższego jest dopuszczalność oceny wskazanych postanowień umownych z punktu widzenia przesłanek abuzywności.

Postanowienia umowne zawierające klauzulę waloryzacyjną nie były uzgodnione indywidualnie. Bank nie przedstawił dowodu przeciwnego (art. 385 1 § 4 k.c.). Ponadto zważywszy że analizowane postanowienia umowne dotyczą kursów walut, uzgodnienie indywidualne powinno dotyczyć właśnie tej materii, a nie samego zawarcia umowy kredytu, która przecież nie budziłaby zastrzeżeń w razie prawidłowego skonstruowania i wyartykułowania w umowie mechanizmu waloryzacji. Kredytobiorca nie mógł negocjować kursów walut stosowanych w umowie ani też reguł według których bank będzie ustalał kwotę raty i następnie zawiadamiał o niej powódkę.

Natomiast oceniając czy analizowane postanowienia kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, trzeba wyeksponować fakt, że ustalanie kursu waluty franka szwajcarskiego dla określenia kwoty kredytu w PLN wypłacanej kredytobiorcom a następnie wysokości rat i wpisanie jej do zawiadomienia, pozostawione było w wyłącznej gestii banku. Nie zostało przy tym w umowie ustalone, w jaki sposób i na podstawie jakich czynników czy wskaźników bank może ustalać kurs kupna czy sprzedaży franka szwajcarskiego ani samą wysokość raty. W efekcie powyższego, w chwili zawarcia umowy konsument nie miał możliwości oceny jak będzie kształtowała się kwota kredytu i następnie jego zobowiązanie z tytułu umowy w postaci rat kredytowych. Pozostawienie tak istotnej kwestii kreującej wysokość świadczenia należnego kredytobiorcom a następnie ich zobowiązania w sferze nieweryfikowalnych decyzji banku pozwalało na uznanie wskazanych postanowień za kształtujące obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rzez które rozumieć należy ukształtowanie stosunku umownego w sposób obiektywny i transparentny.

Postanowienie pozwalające ukształtować kurs waluty CHF stanowiący podstawę określenia nie tylko wierzytelności kredytobiorcy ale i zobowiązania przez bank całkowicie dowolnie oznaczało na nieuzasadnioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta, niekorzystne ukształtowanie jego pozycji ekonomicznej. Mówiąc wprost, bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości świadczenia swoich kontrahentów a prawo to w świetle treści umowy nie doznawało żadnych ograniczeń. Powódka nie mogła skutecznie domagać się weryfikacji ustalonego kursu, kwestionować go ani dochodzić jakichkolwiek roszczeń w razie braku akceptacji kursu bankowego.

Ponadto w ocenie Sądu omawiane postanowienia są niedozwolone także i tego względu, że powodują niedopuszczalną ekspozycję klienta banku na ryzyko walutowe, przez co należy rozumieć wpływ zmian kursu walutowego na wysokość świadczeń stron, wynikającą z warunków umowy, które taką zależność ustanawiają. Nie ulega przy tym wątpliwości, choć nie zostało to wyeksponowanych w umowie, że wysokość rat spłacanych przez powódkę wynikała z przeliczenia kwoty wyrażonej w CHF na złote polskie według określonego kursu, a następnie wpisywania do zawiadomienia.

Z orzecznictwa TSUE wynika, że z art. 3 ust. 1, art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy 93/13 należy wyprowadzić wniosek, że sprzeczne z dobrymi obyczajami w randze podstawowych zasad porządku prawnego jest naruszenie obowiązków informacyjnych przez profesjonalistę (bank) w zakresie ryzyka walutowego, wywołanego przez oferowaną umowę. W wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie C-776/19 (w pkt. 74) stwierdzono, że w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. W dalszej części rozważań Trybunał podkreślił, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt. 4 sentencji). Z okoliczności niniejszej sprawy wynika, że kwestia ewentualnego wzrostu kursu franka wobec złotego nie była przedmiotem żadnych pogłębionych rozważań stron. Kredytobiorcom nie uświadomiono zagrożenia związanego z istnieniem znacznego ryzyka walutowego w przypadku drastycznego umocnienia się waluty rozliczeniowej.

W § 30 umowy (k. 24v) zostało oświadczenie kredytobiorcy, iż został poinformowany o ryzyku zmiany kursów waluty i zmiany stopy procentowej. Na tej podstawie nie sposób stwierdzić, że udzielono powódce dalej idących informacji niż taka, że po prostu może dojść do zmiany kursów waluty, wysokości zadłużenia i wysokości rat. Warto zauważyć, że kredytobiorca zaciągnął kredyt na ponad 30 lat a więc praktycznie na cały okres swej aktywności zawodowej. Uzależnienie swego zobowiązania od kursu obcej waluty, w której nie uzyskiwał, co bankowi było wiadome, narażało kredytobiorcę na ryzyko przez cały ten okres, a jego skala nie była niczym ograniczona. Zgodnie ze stanowiskiem przedstawionym w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C-186/16 A. (pkt. 47-48) bank powinien w treści pisemnej umowy zawrzeć informację o tym, o ile wzrośnie saldo i rata w razie drastycznej zmiany kursu walutowego. Kredytobiorcy zaś nie otrzymali rzetelnej informacji o skutkach ewentualnego wzrostu kursu CHF o 50 % lub więcej, nie byli w stanie ocenić na jakim poziomie kursu CHF kredyt stanie się dla nich nieopłacalny. Tylko w takich okolicznościach możliwe byłoby podjęcie świadomej decyzji o zaciągnięciu bardzo ryzykownego zobowiązania na kilkadziesiąt lat. Warto zauważyć, że pozwany bank zakładał możliwość wyjątkowo niekorzystnej zmiany kursów CHF, ponieważ w § 24 umowy zastrzegł w takiej sytuacji dla siebie możliwość wypowiedzenia umowy. Brak jakichkolwiek rozwiązań chroniących kredytobiorcę w takiej sytuacji świadczy o rażącym naruszeniu równowagi stron stosunku kredytowego oraz o rażącym naruszeniu ekonomicznego interesu kredytobiorcy, który ponosił nieproporcjonalne do swego potencjału ryzyko kursowe.

Reasumując, w ocenie Sądu nie tylko jednostronne ukształtowanie kursu walut koniecznego do ustalenia wartości waluty denominacji ale również nałożenie na kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego świadczą o niedozwolonym charakterze wskazanych postanowień.

Skutkiem abuzywności analizowanych wyżej postanowień była ich bezskuteczność, wynikająca z art. 385 1 § 2 k.c.

W dalszej kolejności należy rozważyć, czy jest możliwe ewentualne utrzymanie spornej umowy, przy wykorzystaniu tych tylko kryteriów, które zostały w ostatnim czasie wskazane w wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r., wydanego w sprawie C - 260/18, czyli także wynikających z konieczności poszanowania standardów ochrony konsumentów, które zostały przyjęte w dyrektywie 93/13/EWG, a ponadto również wobec zachodzącej konieczności dostrzeżenia dodatkowych problemów, które z tego wyroku wynikają, lecz nie zostały wystarczająco wyjaśnione, także ze względu na charakter i przedmiot tego wyroku, zdeterminowany treścią prejudycjalnych pytań, na które tym wyrokiem TSUE odpowiadał sądowi polskiemu.

W tym kontekście rozważyć należało, czy dopuszczalne jest zastąpienie przez Sąd zakwestionowanych postanowień umowy innymi uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa i w ten sposób zbadanie czy strony prawidłowo zrealizowały postanowienia umowy, czy też zabieg taki jest wykluczony. W sytuacji, w której powódka godziła się z potencjalnym ryzykiem konieczności zwrotu wszystkich uzyskanych od banku środków (a nawet ewentualnymi roszczeniami banku o zwrot wynagrodzenia za korzystanie z wypłaconego kapitału), Sąd uznał, iż nie ma możliwości, by ustalić czy uiszczane kwoty mogły prowadzić do wykonania jakiejkolwiek części umowy zgodnie z jej treścią.

Na gruncie Dyrektywy 93/13 przyjmuje się generalny zakaz tzw. „redukcji utrzymującej skuteczność”. Oznacza to, że nie jest dopuszczalne przez sąd takie zmodyfikowanie treści klauzuli uznanej za sprzeczną z kryteriami art. 3 ust. 1 Dyrektywy, tj. przepisu który do polskiego porządku prawnego został implementowany w art. 385 1 § 1 k.c. Sąd nie może zatem modelować klauzuli, pozbawiając ją cech niedopuszczalnych, dążąc do zachowania jej istoty. Zakaz ten wyprowadza się z art. 5 zd. 1 Dyrektywy, który ustanawia wymóg tzw. transparentności klauzul, ale także z wymogu zapewnienia efektywności dyrektywie jako takiej. Uznaje się bowiem, że w przypadku gdyby sąd miał możliwość tego rodzaju ingerencji w treść klauzuli, to ryzyko dla przedsiębiorcy stosowania klauzul niedopuszczalnych byłoby bardzo ograniczone, skoro w najgorszym razie jej treść zostałaby „zredukowana” przy pozostawieniu klauzuli w pozostałym zakresie. Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie o sygn. akt C-618/10, analizując omawiane zagadnienie wskazał:

69. (…) gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów (zob. podobnie ww. postanowienie w sprawie P.’, pkt 41 oraz przytoczone tam orzecznictwo), ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.

70. Z tego względu, nawet gdyby takie uprawnienie zostało przyznane sądowi krajowemu, samo nie mogłoby zagwarantować równie skutecznej ochrony konsumenta, jak ta wynikająca z niestosowania nieuczciwych warunków. Ponadto uprawnienie to nie może być też oparte na art. 8 dyrektywy 93/13, który pozostawia państwom członkowskim możliwość przyjęcia lub utrzymania bardziej rygorystycznych przepisów prawnych zgodnych z prawem Unii w dziedzinie objętej ową dyrektywą w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta (zob. wyrok z dnia 3 czerwca 2010 r. w sprawie C-484/08 (...) (...), pkt 28, 29; a także ww. wyrok w sprawie (...)).

71. Z rozważań tych wynika zatem, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie można rozumieć jako umożliwiającego sądowi krajowemu, w wypadku gdy stwierdzi on istnienie nieuczciwego warunku w umowie zawartej pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, zmianę treści rzeczonego warunku zamiast zwykłego niestosowania go.

W niniejszej sprawie Sąd przychyla się do stanowiska sprzeciwiającego się wprowadzaniu przez sąd do postanowień umowy treści zastępujących klauzule abuzywne, wbrew woli konsumenta. Zastosowanie przez Sąd w tej sytuacji normy art. 358 § 2 k.c. w myśl którego wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej, czy też art. 56 k.c., art. 354 k.c. wbrew woli konsumenta, doprowadzić mogłoby do zniweczenia długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13, tj. zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami, co byłoby działaniem niedopuszczalnym (por. wyrok TSUE z dnia 14 czerwca 2012 r. C-618/10).

Wyeliminowanie analizowanych klauzul z podanej przyczyny nie może pozwalać na utrzymanie umowy nie tylko dlatego, że chodzi o główne świadczenia stron, bez których charakter umowy nie mógłby zostać zachowany, lecz również z tego przyczyny, że bez tych klauzul jej wykonywanie, czyli w pozostałym zakresie, w ogóle nie byłoby możliwe na podstawie tej umowy bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej podpisania prze obie strony. Eliminacja klauzul dotyczących zastosowania kursu sprzedaży z tabeli banku, a limine by wyłączała wykonywanie takiej umowy ze względu na niemożliwość zgodnego z jej treścią ustalenia wysokości rat w ich kapitałowej części, a pośrednio także w części odsetkowej, zwłaszcza że w powołanym wyroku z 3 października 2019 r., C - 260/18, TSUE jednoznacznie uznał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnianiu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze tylko ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści takiej czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozycyjnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę. Innymi słowy, na etapie wyrokowania, które oparte jest na uznaniu abuzywności takich klauzul, czyli wymaga ich eliminacji z umowy, art. 6 ust. 1 powołanej dyrektywy nie pozwala na zastąpienie kursu sprzedaży z tabeli banku, zastrzeżonego w umowie, żadnym innym kursem notowania CHF do złotego, w tym średnim kursem ogłaszanym przez NBP, nawet gdyby obie strony się na to zgadzały.

Pogląd o niedopuszczalności tzw. redukcji utrzymującej skuteczność został zaaprobowany w wyroku Sądu Apelacyjnego w G. w wyroku z dnia 23 czerwca 2021 r., w sprawie V ACa 120/21. Zdaniem SA, nie można zasadnie stwierdzić, aby stanowisko dotyczące zastosowania tzw. klauzuli redukcji utrzymującej skuteczność postanowienia zawierającego warunek nieuczciwy zdezaktualizowało się na skutek orzeczenia TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/20 przeciwko Bankowi (...) S.A. W wyroku tym podtrzymano bowiem stanowisko, że „w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że niezgodny z tym przepisem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku (pkt 67 i tam powołany wyrok z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C‑70/17 i C‑179/17, (...), pkt 53 i przytoczone tam orzecznictwo). Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być one unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (pkt 68 i tam powołany wyrok z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C‑70/17 i C‑179/17, (...) pkt 54 i przytoczone tam orzecznictwo)”. Konkludując, TSUE wyjaśnił, że „wprawdzie wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru jednak z drugiej strony, przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by możliwe było usunięcie jedynie nieuczciwego elementu warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty”.

W konsekwencji uzasadnione jest przyjęcie, że usunięcie z umowy nieuczciwych elementów jest możliwe tylko jeśli dotyczy zobowiązania umownego odrębnego od innych postanowień umownych i jednocześnie nie może zostać naruszony odstraszający cel dyrektywy 93/13.

W związku z nieważnością umowy, na podstawie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. ( condictio sine causa) roszczenie powódki o zwrot spełnionego świadczenia zasługiwało na uwzględnienie. Wysokość świadczeń uiszczonych przez powódkę wynikała z zaświadczenia wystawionego przez pozwany bank.

Skutek nieważności w postaci obowiązku zwrotu świadczeń dotyczy wszelkich przesunięć majątkowych, którą podstawą była nieważna umowa. Istotne jest to, że do świadczeń tych zobowiązywała nieważna czynność prawna.

O odsetkach orzeczono zgodnie z art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. Zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy i powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania (art. 455 k.c.), które powoduje jego wymagalność i zaskarżalność. Na gruncie art. 455 k.c. przyjmuje się, że dłużnik powinien spełnić świadczenie po dojściu do jego wiadomości wezwania wierzyciela do spełnienia świadczenia. Jest jednak jasne, że jeśli sam wierzyciel wyznacza termin i nie odwoła go wobec dłużnika (przez jego upływem) to taki termin jest wiążący i przed jego nadejściem nie może być mowy o opóźnieniu. W tej sprawie wierzyciel (powódka) wyznaczył taki termin, wzywając bank do zwrotu świadczenia w wysokości 101.192,48 zł w terminie 30 dni od otrzymania reklamacji (k. 36). Jak wynika z odpowiedzi na reklamację, wpłynęła ona do banku 28 kwietnia 2023 r. Zatem wyznaczony przez wierzyciela termin 30 dni upływał 27 maja 2023 r. i od dnia następnego dnia dłużnik pozostaje w opóźnieniu. Za okres wcześniejszy roszczenie o zapłatę odsetek, od powyższej kwoty zostało oddalone. Co do pozostałej części roszczenia, Sąd zasądził odsetki od upływu tygodnia od doręczenia odpisu pozwu pozwanemu, uznając, że taki termin odpowiada wynikającego z art. 455 k.c. wymogowi „niezwłocznego” wykonania zobowiązania.

Sąd nie uwzględnił powołania się przez pozwanego na prawo zatrzymania. Prawo zatrzymania może mieć zastosowanie przy umowach wzajemnych, a taką nie jest umowa kredytu w rozumieniu przepisu art. 487 k.c. Umowa jest wzajemna, gdy strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej. Jest oczywistym, że są to świadczenia ekwiwalentne, ale subiektywnie (w ocenie stron), jednak nie da się przyjąć, że są to świadczenia jednorodzajowe, dotyczące tego samego przedmiotu (w umowie kredytu przedmiotem są pieniądze). Zgodnie z przepisem art. 69 ust. 1 prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Zatem umowa kredytu stanowi, że kredytobiorca zwraca to samo świadczenie, a nie spełnia inne równoważne . Niemożliwe jest więc zastosowanie przepisów art. 496 i 497 k.c. per analogiam (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w W.dnia z dnia 9 listopada 2021 r. I ACa 661/19).Dodać można, że istotą prawa zatrzymania jest zabezpieczenie spełnienia świadczenia, tymczasem zatrzymanie pieniędzy przez bank prowadziłoby de facto do spełnienia świadczenia kredytobiorcy, a nie do zabezpieczenia. Czyli zatrzymanie takie nie realizowałogy swojego celu zabezpieczenia, ale inny cel, nieprzewidziany w ustawie. Sąd nie dostrzega jakichkolwiek argumentów za wykładnią rozszerzającą przesłanek stosowania trzymania, a już z pewnością wówczas, gdy na prawo owo powołuje się podmiot, które może z powodzeniem dochodzić swojego świadczenia, a jego spełnienie nie jest w żaden sposób zagrożone.

Żądanie ustalenia nieistnienia między stronami stosunku prawnego z powodu nieważności umowy oparte zostało na art. 189 k.p.c., a tym samym przesłanką jego jest interes prawny powoda. Ten zaś istnieje wtedy, gdy strona ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, czy strona posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało skuteczną ochronę jej interesów (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12). Należy oczywiście zgodzić się, że interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, z dnia 9 stycznia 2019 r. I CSK 711/17). Jednak zdaniem Sądu powódka w niniejszej sprawie ma interes prawny w ustaleniu nieważności umowy. Umowa nie została wykonana zgodnie z jej treścią, zatem tylko wyrok oparty na art. 189 k.p.c. usunie stan niepewności co do obowiązku dalszego spełnienia świadczeń przez powódkę po prawomocnym zakończeniu niniejszego procesu.

O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z art. 98 § 1, 1 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c.

Na koszty należne powódce składają się:

- opłata od pozwu - 1000 zł

- stawka zastępstwa procesowego - 10.800 zł (§ 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz.U. z 2023 r. poz. 1935)

- opłata skarbowa od złożenia dokumentu pełnomocnictwa – 17 zł