Postanowienie SN z 9 października 2012, sygn. III KK 301/12
Data orzeczenia
9 października 2012
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział III
Przewodniczący
SSN Józef Dołhy
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
POSTANOWIENIE
Dnia 9 października 2012 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Józef Dołhy
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 9 października 2012 r.,
sprawy P. G.
skazanego z art. 177 § 1 i 2 i in. k.k.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w L.
z dnia 8 maja 2012 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w K.
z dnia 16 listopada 2011 r.,
p o s t a n o w i ł :
1. oddala kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża
skazanego.
2
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w K., wyrokiem z dnia 16 listopada 2011 r., skazał P. G. za
przestępstwo: 1) z art. 177 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k. – na karę 2 lat i 6
miesięcy pozbawienia wolności; na podstawie art. 42 § 3 k.k. orzekł zakaz
prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 5 lat, a na zasadzie art.
47 § 3 k.k. orzekł nawiązkę;
2) z art. 178a § 1 k.k. – na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, na
podstawie art. 42 § 2 k.k. orzekł zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów
mechanicznych na okres 1 roku, na mocy art. 49 § 2 k.k. orzekł świadczenie
pieniężne; łącznie wymierzył oskarżonemu karę 3 lat pozbawienia wolności i zakaz
prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 6 lat.
W apelacji od tego wyroku obrońca oskarżonego podniósł zarzut obrazy
przepisów postępowania art. 4, 5 § 2, 7, 366, 410, 424 k.p.k.; błędu w ustaleniach
faktycznych oraz rażącej niewspółmierności kary.
Sąd Okręgowy w L., wyrokiem z dnia 8 maja 2012 r., utrzymał w mocy
zaskarżony wyrok, uznając apelację obrońcy za oczywiście bezzasadną.
W kasacji od tego wyroku obrońca skazanego podniósł zarzuty rażącego
naruszenia przepisów postępowania karnego, normujących postępowanie
odwoławcze, mającego wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie:
1. art. 433 §§ 1 i 2 k.p.k. - przez:
bezpodstawne ograniczenie kontroli odwoławczej postulowanej przez obrońcę
oskarżonego w pisemnej apelacji i w stanowisku przedstawionym w toku rozprawy
odwoławczej oraz brak rzetelnego rozpatrzenia wszystkich zarzutów apelacji w
rezultacie czego Sąd II instancji nie uwzględnił jej zasadnych wniosków, a także
całkowicie błędnie zaprezentował i zinterpretował treść dowodów zgromadzonych w
sprawie, zwłaszcza z opinii biegłych z Zakładu Ekspertyz Kryminalistycznych
Instytutu Badań DNA w Warszawie oraz opinii biegłych z Katedry i Zakładu
Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, wyjaśnień oskarżonego
P. G. składanych na rozprawie sądowej i zeznań świadków, zwłaszcza postronnych
osób: G. J., J. U. i A. Ł. - odciążających, oraz zainteresowanych w sprawie: J. P. i D.
D., a także policjanta Z. M. - świadków oskarżenia, a w istocie po części również
odciążających;
2. art. 440 k.p.k. w zw. z art. 11 § 1 k.k. oraz art. 178 § 1 i art. 178a § 1 k.k. -
przez:
3
ograniczenie kontroli odwoławczej, wymaganej niezależnie od granic pisemnego
środka odwoławczego, oraz powielenie dokonanego przez Sąd I instancji rażącego
naruszenia prawa materialnego, mającego wpływ na treść orzeczenia i
skutkującego jego rażącą niesprawiedliwością, polegającego na przyjęciu błędnej
konstrukcji odpowiedzialności karnej skazanego P. G. za dwa odrębne czyny,
pomiędzy którymi zachodzi jedynie pozorny zbieg przestępstw, gdyż stan
nietrzeźwości kierującego jako znamię typu kwalifikowanego rodzące surowszą
odpowiedzialność karną po myśli art. 178 § 1 k.k. - nie może stanowić odrębnego,
jednocześnie (na przestrzeni zaledwie kilku minut) popełnionego czynu
zabronionego kwalifikowanego z art. 178a § 1 k.k., ale wyłącznie tzw. współukarany
czyn uprzedni, czyli ten sam czyn zabroniony w rozumieniu Kodeksu karnego;
3. art. 457 § 3 k.p.k. - przez:
rażąco nieprawidłowe uzasadnienie wyroku Sądu II instancji, zawierające jedynie
wywody abstrakcyjne, oderwane od treści konkretnych dowodów zgromadzonych w
przedmiotowej sprawie, bądź wprost sprzeczne z nimi, bez wskazania jakichkolwiek
kart akt sprawy, mających dokumentować twierdzenia Sądu, a zatem bez
rzetelnego i przekonywującego wykazania w pisemnym uzasadnieniu, czym
kierował się ten Sąd wydając swój wyrok oraz dlaczego wszystkie zarzuty apelacji
uznał za bezzasadne.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu
Okręgowego, ewentualnie także poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego w
K., i przekazanie sprawy odpowiednio: Sądowi II instancji do ponownego
rozpoznania w postepowaniu odwoławczym, albo Sądowi I instancji do ponownego
rozpoznania.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w L.
wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja obrońcy jest bezzasadna w stopniu oczywistym.
Odnosząc się do zarzutów obrazy prawa procesowego, tj. art. 433 § 2 k.p.k. i
art. 457 § 3 k.p.k. (zarzuty z pkt 1 i 3 kasacji) uznać należy, że obrońca pod
pozorem obrazy tych przepisów zakwestionował poczynione ustalenia faktyczne i
ocenę poszczególnych dowodów, dokonaną przez procedujące w sprawie sądy.
Nie wykazał także w jaki sposób obraza powołanych przepisów postępowania miała
wpłynąć na treść zaskarżonego orzeczenia.
4
W odniesieniu do poszczególnych dowodów obrońca kwestionuje m. in.
ocenę dowodu z opinii biegłych z Zakresu Ekspertyz Kryminalistycznych Instytutu
Badań DNA, opinii biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu
Medycznego w Lublinie, wyjaśnień oskarżonego składanych na rozprawie oraz
zeznań świadków.
Kwestie te odnoszą się wprost do sposobu procedowania Sądu I instancji,
bowiem Sąd odwoławczy nie dokonywał samodzielnych oceń i ustaleń faktycznych,
utrzymując w mocy zaskarżony wyrok i uznając apelację za oczywiście
bezzasadną.
Skarżący podważając ocenę Sądu Rejonowego, wybiórczo wymienia
dowody, które mają uzasadnić korzystną dla skazanego wersję.
I tak w odniesieniu do opinii biegłych z zakresu badań DNA oraz biegłych
rekonstruujących przebieg wypadku, Sąd meriti nie oceniał ich kategorycznie i
wyraźnie podkreślał, że informacje, których dostarczyli biegli w istotnym stopniu
uprawdopodabniają wersję podaną przez oskarżonego w postępowaniu
przygotowawczym, kiedy to przyznał się do zarzucanych mu czynów. Opinie te, jak
również dowody z wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadków oceniano we
wzajemnej korelacji, bo choć nie były one kategoryczne i stanowcze, to wzajemnie
się uzupełniały. Wbrew twierdzeniom obrony Sąd uwzględnił zeznania świadka G.
J., wskazując, że jego relacje jako osoby postronnej nie budzą wątpliwości co do
wiarygodności. Sąd Rejonowy przyjął, że w podanych przez świadka
okolicznościach oskarżony mógł twierdzić, że nie kierował pojazdem chcąc chronić
siebie przed odpowiedzialnością, przy czym zaznaczono, że mogło to być nie tyle
wynikiem przemyślenia i zaplanowania takiego zachowania, ale przede wszystkim
wiązało się z nagłością zdarzenia, przerażeniem oskarżonego i nagłym odruchem
obronnym.
Odpierając zarzuty apelacyjne w tym zakresie, Sąd Okręgowy również
podkreślił, że opinie biegłych nie były jedynym dowodem wskazującym na
sprawstwo oskarżonego. Jak słusznie stwierdził Sąd odwoławczy, obrażenia jakich
doznał oskarżony w największym stopniu pokrywały się z obrażeniami typowymi dla
kierowcy pojazdu i najwięcej śladów w obrębie miejsca kierowcy pochodziło od
oskarżonego. Uwadze Sądu odwoławczego nie uszły także, podnoszone przez
obronę zeznania świadka G. J., co do których wskazano, że choć mężczyzna ten
przybył na miejsce wypadku jako pierwszy, to nie był on naocznym świadkiem i
5
jego relacjom nie można nadać kluczowej rangi dla wykazania braku winy
oskarżonego.
Odnosząc się natomiast do kwestii wyjaśnień skazanego, który w
postępowaniu przygotowawczym przyznał się do zarzucanych czynów, zaś w toku
postępowania sądowego zaprzeczył jakoby był kierującym pojazdem, to
zagadnienie to było przedmiotem szerokich wywodów Sądu meriti, a następnie
Sądu Okręgowego. Sąd meriti uznając, że jedynie wyjaśnienia z postępowania
przygotowawczego zasługują na wiarę wskazał, że są one spójne, logiczne i
wyjątkowo szczere. Jak podkreślono w uzasadnieniu, fakt, że oskarżony podzielił
się przemyśleniami i wyjaśnił motywy swojego postępowania, zaprzecza temu, aby
relacja miała zostać wymuszona przez funkcjonariuszy Policji. Co więcej, jak
podkreślił następnie Sąd odwoławczy, oskarżony w toku postępowania sądowego,
nie potrafiąc ostatecznie wyjaśnić powodu zmiany treści wyjaśnień, zasłaniał się
niepamięcią .
Jako oczywiście bezzasadny jawi się także zarzut opisany w pkt 2 kasacji.
Słusznie w tym zakresie podnosi Prokurator w pisemnej odpowiedzi na kasację, że
w odniesieniu do zagadnienia prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i
spowodowania wypadku komunikacyjnego podzielić należy pogląd Sądu
Najwyższego, w którym wskazano, że te dwa czyny pozostają do siebie w zbiegu
realnym, zaś ewentualna redukcja ocen musi być dokonana z uwzględnieniem
konkretnego przypadku. Wbrew twierdzeniom autora kasacji, stan zagrożenia
wywołany kierowaniem w stanie nietrzeźwości nie trwał na tyle krótko, aby można
go uznać za czyn współukarany. Przeczą temu m. in. zeznania świadka D. D. Co
więcej, ów stan nietrzeźwości miał ponadto przełożenie na zaistnienie wypadku, co
potwierdziły z kolei opinie biegłych.
Treść uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego jednoznacznie przekonuje,
że podniesione w apelacji obrońcy zarzuty zostały przez ten Sąd należycie
rozpoznane, a następnie wszechstronnie rozważane, do wszystkich istotnych
okoliczności i twierdzeń sąd odwoławczy ustosunkował się. W sytuacji gdy
znaczącą część uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego stanowiły rozważania
dotyczące prawidłowości dokonanych ustaleń faktycznych, których kwestionowanie
stanowiło podstawę zarzutów apelacji, stwierdzić należy, że sąd odwoławczy
rzetelnie rozpoznał środek odwoławczy, a tym samym nie naruszył przepisów art.
433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.
6
W tym stanie rzeczy kasację należało oddalić jako oczywiście bezzasadną.