Wyrok z 28 sierpnia 2025, sygn. I C 1817/23
Sygn. akt: I C 1817/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 sierpnia 2025 r.
Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
Sędzia Beata Bihuń |
|
Protokolant: |
sekretarz sądowy Kinga Wieczorkowska |
po rozpoznaniu w dniu 01 sierpnia 2025 r. w Olsztynie
na rozprawie
sprawy z powództwa L. G. (1)
przeciwko Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z siedzibą w W.
o zapłatę
I. Zasądza od Skarbu Państwa – D. z siedzibą w W. na rzecz powódki L. G. (1) kwotę 107.981,00 zł (sto siedem tysięcy dziewięćset osiemdziesiąt jeden złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia 11.08.2023 r. do dnia zapłaty;
II. W pozostałej części powództwo oddala;
III. Zasądza od Skarbu Państwa – D. z siedzibą w W. na rzecz powódki L. G. (1) kwotę 12.317,00 zł (dwanaście tysięcy trzysta siedemnaście złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu;
IV. Nie obciąża pozwanego nieuiszczonymi kosztami sądowymi.
Sygn. akt I C 1817/23
UZASADNIENIE
Powódka L. G. (2) w pozwie skierowanym przeciwko Skarbowi Państwa - D. wniosła o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 86.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 4 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania oraz zadośćuczynienia za wydanie sprzecznej z prawem decyzji o ponownym ustaleniu wysokości emerytury z dnia 4 sierpnia 2017 r. oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym wynagrodzenia radcy prawnego, od pozwanego na rzecz powódki według norm przepisanych.
Roszczenie powódki obejmowało następujące kwoty: 26.000 zł z tytułu szkody podatkowej, 30.000 zł z tytułu zadośćuczynienia za konieczność sprzedaży mieszkania i obniżenie standardu życia, 30.000 zł z tytułu zadośćuczynienia za stygmatyzację i krzywdę moralną. Powódka swoje żądanie wywodziła z faktu, iż decyzją z dnia 4 sierpnia 2017 r. (...), działając w oparciu o przepisy ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy (...), (...), AW, (...), (...), (...), (...),(...), (...) i (...) oraz ich rodzin, obniżył jej emeryturę z kwoty ponad 7.000 zł do kwoty 1.800 zł miesięcznie. W wyniku odwołania powódki decyzja ta została następnie uchylona prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w (...), które przywróciły świadczenie do wysokości sprzed obniżki. Organ rentowy w 2022 r. wypłacił powódce wyrównanie emerytury za lata 2017-2022 w kwocie 299.451,04 zł brutto. Skutkiem jednorazowej wypłaty tej kwoty było jednak nadmierne obciążenie podatkiem dochodowym i składką zdrowotną, które przewyższało należności, jakie powódka musiałaby uiścić, gdyby świadczenia były wypłacane terminowo. Powódka wskazała również, że decyzja z 2017 r. wywołała poważne skutki w jej życiu osobistym i rodzinnym, tj. konieczność sprzedaży mieszkania, obniżenie standardu życia, poczucie stygmatyzacji i krzywdy. Podkreśliła, że gdyby nie wadliwa decyzja organu rentowego, emerytura byłaby wypłacana w należnej wysokości, a ona nie musiałaby zmieniać swojego stylu życia ani podejmować decyzji o sprzedaży mieszkania. (pozew k. 4-10)
W odpowiedzi na pozew Skarb Państwa - D. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu wg norm przepisanych.
Uzasadniając swoje stanowisko pozwany wskazał przede wszystkim, że organ działał w granicach prawa, stosując przepisy „ustawy dezubekizacyjnej” oraz był zobligowany do wydania decyzji w oparciu o informację Instytutu Pamięci Narodowej i nie miał swobody oceny. Podniósł, że zgodnie z art. 417 1 § 2 k.c. odszkodowania można dochodzić dopiero po stwierdzeniu niezgodności decyzji z prawem we właściwym postępowaniu, a w ocenie pozwanego przesłanka ta nie została spełniona. W ocenie pozwanego zadośćuczynienie za krzywdę spowodowaną decyzją administracyjną nie znajduje podstawy w obowiązujących przepisach prawa. (odpowiedź na pozew k. 88-91)
Po uzyskaniu opinii biegłego, powódka pismem z dnia 5 maja 2025 r. zmieniła powództwo, w ten sposób że wniosła o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 107.981 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 4 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania oraz zadośćuczynienia za wydanie sprzecznej z prawem decyzji o ponownym ustaleniu wysokości emerytury z dnia 4 sierpnia 2017 r.
Zmodyfikowana kwota obejmowała: 47.981 zł z tytułu szkody majątkowej (nadpłaconego podatku), 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za konieczność sprzedaży mieszkania i obniżenie standardu życia, 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za stygmatyzację i krzywdę moralną. (modyfikacja powództwa k. 203-203v)
W odpowiedzi na pismo modyfikujące powództwo pozwany podtrzymał dotychczasowe stanowisko procesowe, wnosząc jednocześnie o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych . (pismo k. 217-217v)
Sąd ustalił, co następuje:
Powódka L. G. (2) od 2013 roku pobierała emeryturę w wysokości przekraczającej 7.000 zł miesięcznie. Świadczenie to zostało drastycznie obniżone decyzją (...) z dnia 4 sierpnia 2017 r., na podstawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej, do kwoty około 1.800 zł miesięcznie.
W wyniku odwołania od tej decyzji, Sąd Okręgowy w (...), a następnie Sąd Apelacyjny w (...) prawomocnie uchyliły decyzję organu rentowego i przywróciły powódce świadczenie emerytalne do pierwotnej wysokości.
Po wykonaniu wyroków sądowych, D. w dniu 5 kwietnia 2022 r. wydał decyzję o wypłacie wyrównania świadczeń emerytalnych za okres od sierpnia 2017 r. do kwietnia 2022 r. w łącznej kwocie 299.451,04 zł brutto. Od tej kwoty pobrano podatek dochodowy w wysokości 79.300 zł oraz składkę zdrowotną w wysokości 26.950,59 zł. W połączeniu z wcześniejszymi obciążeniami podatkowymi, całkowite obciążenie fiskalne wyniosło 88.027 zł.
Gdyby emerytura L. G. (1) była wypłacana w należnej wysokości w okresie od 1 października 2017 r. do 30 kwietnia 2022 r., powódka zapłaciłaby podatek dochodowy od osób fizycznych w wysokości 40.046,00 zł. Składka na ubezpieczenie zdrowotne wyniosłaby 38 044,10 zł, niezależnie od decyzji obniżającej świadczenie, ponieważ stawka składki zdrowotnej w tym okresie pozostawała niezmienna.
W rzeczywistości, w wyniku decyzji D. oraz późniejszego wyrównania świadczeń, powódka zapłaciła łącznie 88.027 zł podatku dochodowego, co oznacza nadpłatę w wysokości 47.981 zł względem scenariusza bez obniżki.
Składka zdrowotna pozostała bez zmian. Dochody uzyskiwane przez L. G. (1) oraz jej męża W. G. w latach 2017-2022 mieściły się w zakresie pierwszego progu podatkowego.
(dowód: decyzja z dnia 27.02.2017 r. k. 22-22v; decyzja z dnia 04.08.2017 r. k. 23-24v; wysługa k. 25; wyrok SA w(...) k. 26; decyzja z dnia 05.04.2022 k. 27-28v; wysługa k. 29; decyzja z dnia 01.03.2016 r.; decyzja w sprawie wypłaty odsetek k. 42-43; wyliczenie k. 44-44v; opinia biegłego z zakresu księgowości A. D. k. 185-189)
L. G. (2) przez całe życie zawodowe pracowała sumiennie i z zaangażowaniem, zaczynając od stanowiska sekretarki, a kończąc jako kierownik administracyjny oraz szyfrant na placówce w H.. Jej kariera była budowana od najniższego szczebla, a awanse wynikały z ciężkiej pracy i kompetencji. Posiadała wyższe wykształcenie, a jej droga zawodowa była konsekwentnie rozwijana przez lata. Po przejściu na emeryturę w 2013 r. miała nadzieję na spokojne życie, pozbawione stresu i niepewności. Już od grudnia 2016 r. powódka żyła w niepewności, kontaktując się ze znajomymi z pracy w sprawie możliwej decyzji o obniżeniu świadczenia emerytalnego. W styczniu 2017 r. pojawiły się pierwsze zapowiedzi zmian, a w październiku tego samego roku decyzja została wydana.
Obniżenie świadczenia emerytalnego w ramach tzw. „ustawy dezubekizacyjnej” było dla niej ogromnym szokiem emocjonalnym i społecznym. Powódka nigdy nie była skazana, a jej praca w służbach miała charakter administracyjny i trwała zaledwie 1,5 roku przed 1990 r. Mimo to została publicznie napiętnowana, co wywołało u niej poczucie niesprawiedliwości, wykluczenia i utraty godności. W mediach osoby objęte ustawą były przedstawiane jako „zbrodniarze systemu komunistycznego”, co wpłynęło na jej relacje rodzinne i społeczne. Córki oraz zięć spotykali się z krzywdzącymi komentarzami, a sama powódka była bliska załamania psychicznego. Stała się wycofana, zaszywała się na poddaszu, gdzie wykonywała prace florystyczne, próbując poradzić sobie z narastającym stresem. Rodzina śledziła relacje medialne z niepokojem i poczuciem krzywdy.
Obniżenie emerytury z ponad 5.800 zł do 1.800 zł miesięcznie doprowadziło do dramatycznego pogorszenia sytuacji finansowej. Do tego momentu powódka i jej mąż prowadzili stabilne gospodarstwo domowe, dysponując miesięcznym budżetem około 10.000 zł. Po obniżeniu świadczenia ich dochody spadły o połowę, co zmusiło ich do podjęcia trudnych decyzji. Sprzedaż mieszkania przy ul. (...) w O., które było ich domem od 2000 r., była decyzją wymuszoną przez pogarszającą się sytuację finansową, zapowiedź podwyżek czynszu oraz konieczność spłaty kredytów. Mieszkanie miało dla nich wartość nie tylko materialną, ale również sentymentalną, było centrum życia rodzinnego i miejscem wielu uroczystości.
Po sprzedaży mieszkania w marcu 2018 r. powódka wraz z mężem przeprowadzili się najpierw do mieszkania teściowej o powierzchni około 50 m 2, a następnie do domku letniskowego w M., który wymagał gruntownej adaptacji i modernizacji, by nadawał się do całorocznego zamieszkania. Mąż powódki samodzielnie prowadził prace remontowe, a część zlecał fachowcom. W tym czasie powódka była zmuszona zaciągać kredyty, by utrzymać rodzinę i wspomóc prowadzoną działalność gospodarczą. Brali pożyczki na bieżące potrzeby oraz na dalszą modernizację i wyposażenie budynku.
Pomimo prób podjęcia pracy, powódka spotykała się z odrzuceniem i stygmatyzacją. Przez pewien czas rozważała zatrudnienie w sklepie, jednak nikt nie chciał zatrudnić osoby napiętnowanej przez ustawę. Ostatecznie, dzięki uzyskanym środkom ze sprzedaży mieszkania, wynajęła lokal usługowy i otworzyła kwiaciarnię, próbując odzyskać choć część niezależności i realizując swoje marzenie zawodowe. Lokal został wynajęty w miejscu, które wcześniej planowali wykorzystać do prowadzenia działalności.
Na skutek wydanej przez pozwanego decyzji powódka doznała krzywdy niemajątkowej. Obniżenie świadczenia emerytalnego wiązało się w odbiorze społecznym z przypisaniem jej piętna „zbrodniarza systemu komunistycznego”. W związku z zaistniałą sytuacją powódka odczuwała silne poczucie niesprawiedliwości, stygmatyzacji oraz traumę psychologiczną. Doświadczała negatywnych emocji w relacjach rodzinnych, a jej córki i zięć spotykali się z krzywdzącymi komentarzami. Powódka została pozbawiona poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji i godności, a jej reputacja uległa znacznemu pogorszeniu.
Gdyby nie obniżka emerytury, powódka wraz z mężem nigdy nie zdecydowaliby się na sprzedaż mieszkania, które było ich jedynym majątkiem i miejscem życia rodzinnego. Po decyzji zmuszeni byli również do sprzedaży działki w P., którą przeznaczyli na zabezpieczenie przyszłości córek. Ich życie zostało głęboko naruszone zarówno w wymiarze materialnym, jak i emocjonalnym.
(dowód: zeznania świadka W. G. k. 163-164; przesłuchanie powódki k. 219-220; świadectwo pracy k. 17-17v; zaświadczenie k. 19-20;zaświadczenie k.21-21v; przydział lokalu mieszkalnego k. 30; zaświadczenie k. 31; naliczenie opłaty czynszowej k. 32; akt notarialny rep. A nr (...) k.34-36; zaświadczenie z banku k. 37; akt notarialny rep. A nr (...) k. 38-40; wypis z (...) k. 41)
Pismem z dnia 31 lipca 2023 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty kwoty 86.000 zł tytułem zapłaty na jej rzecz odszkodowania i zadośćuczynienia za szkody i krzywdy spowodowane wydaniem decyzji z 4 sierpnia 2017 r. o ponownym ustaleniu wysokości emerytury w terminie 7 dni od otrzymania niniejszego wezwania. Pismo zostało odebrane w dniu 3 sierpnia 2023 r.
W odpowiedzi pozwany odmówił wypłaty jakichkolwiek kwot tytułem rekompensaty lub odszkodowania.
(wezwanie do zapłaty k. 14-14v; śledzenie przesyłki k.16-16v; odpowiedź na pismo k. 15-15v)
Sąd zważył, co następuje:
Na podstawie przedstawionych ustaleń Sąd doszedł do przekonania, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości co do żądania głównego, zaś częściowo niezasadne było jedynie w zakresie odsetek za okres wcześniejszy niż od dnia 11 sierpnia 2023 r.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w aktach niniejszej sprawy, w szczególności w oparciu o dokumenty, którym dał wiarę, albowiem ich autentyczność i wiarygodność nie budziły wątpliwości w świetle wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału.
Dokonując ustaleń, Sąd uwzględnił również dowód z przesłuchania powódki oraz zeznania świadka W. G., uznając je za spójne, konsekwentne i zgodne z pozostałym materiałem dowodowym, a tym samym wiarygodne w całości.
Sąd oparł swoje ustalenia także na opinii biegłego sądowego A. D., którą uznał za miarodajną, rzetelną i logicznie uzasadnioną. Opinia została sporządzona w sposób przejrzysty, z zachowaniem zasad metodologicznych właściwych dla tego rodzaju wyliczeń, a jej wnioski pozostają w zgodzie z pozostałym materiałem dowodowym. Biegły dokonał szczegółowej analizy danych finansowych, uwzględniając zarówno wysokość świadczeń emerytalnych, jak i obowiązujące stawki podatkowe oraz składki zdrowotne w badanym okresie. W ocenie Sądu, przedstawiona opinia cechuje się wysokim poziomem merytorycznym i nie została skutecznie zakwestionowana przez żadną ze stron postępowania.
Podstawę odpowiedzialności pozwanego w niniejszej sprawie stanowią przepisy art. 417 k.c. i 417 1 k.c. w zw. z art. 77 ust. 1 Konstytucji RP.
Zgodnie z art. 417 § 1 k.c. Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej. Przepis ten ma charakter ogólny i obejmuje wszelkie działania organów państwowych, które naruszają obowiązujący porządek prawny. Art. 417 1 k.c. doprecyzowuje tę regulację, stanowiąc w § 2, że jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem tego orzeczenia lub decyzji. Ponadto art. 77 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej. Przepis ten ma charakter normy bezpośrednio stosowanej, wyznaczającej konstytucyjny standard odpowiedzialności państwa. W literaturze i orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że odpowiedzialność Skarbu Państwa opiera się na zasadzie obiektywnej, tj. niezależnie od winy funkcjonariusza (por. wyrok SN z 5 kwietnia 2017 r., II CSK 417/16).
Sąd uznał, że w realiach niniejszej sprawy przesłanka bezprawności została spełniona. Decyzja (...)z dnia 4 sierpnia 2017 r., obniżająca emeryturę powódki, została wprawdzie wydana w oparciu o tzw. „ustawę dezubekizacyjną”, jednak w toku postępowania sądowego została prawomocnie uchylona, a świadczenie emerytalne powódki przywrócone do pierwotnej wysokości. Oznacza to, że decyzja była sprzeczna z prawem materialnym i nie znajdowała uzasadnienia w indywidualnym przebiegu służby powódki.
Bezprawność działania organu polegała zatem na tym, że decyzja naruszała konstytucyjne prawo powódki do zabezpieczenia społecznego, została wydana bez indywidualnego zbadania jej przebiegu służby, a tym samym naruszała zasadę proporcjonalności oraz sprawiedliwości społecznej. Sąd podzielił pogląd wyrażony w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 czerwca 2021 r., sygn. akt V ACa 48/21, zgodnie z którym zaniechanie obowiązku wynikającego z ustawy oraz niewykonanie wyroku sądu administracyjnego stanowi działanie niezgodne z prawem przy wykonywaniu władzy publicznej. Choć nie zawsze prowadzi to do uwzględnienia roszczenia odszkodowawczego, potwierdza bezprawność działania organu.
Zgodnie z zasadami demokratycznego państwa prawa, fakt, iż organ administracji publicznej działa w oparciu o obowiązującą ustawę, nie zwalnia państwa od odpowiedzialności w sytuacji, gdy wydana decyzja okazuje się sprzeczna z prawem i prowadzi do naruszenia praw jednostki. Odpowiedzialność państwa w takich przypadkach wynika z konstytucyjnej zasady ochrony obywatela przed bezprawnym działaniem władzy publicznej. Decyzja administracyjna, nawet jeśli formalnie oparta na przepisach ustawy, może zostać uznana za wadliwą, jeżeli narusza prawa obywatela lub została wydana z istotnym naruszeniem prawa. W takich sytuacjach istnieją przewidziane prawem mechanizmy kontroli, takie jak odwołanie, stwierdzenie nieważności decyzji czy postępowanie odszkodowawcze, które mają na celu przywrócenie stanu zgodnego z prawem oraz naprawienie wyrządzonej szkody. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądowym, w szczególności w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2017 r., sygn. akt II CSK 417/16, w którym jednoznacznie wskazano, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 417 § 1 k.c., jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie decyzji administracyjnej sprzecznej z prawem, nawet jeśli organ działał w ramach obowiązującej ustawy. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny i nie zależy od winy funkcjonariusza publicznego.
W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie doszło do naruszenia prawa przez organ rentowy, co skutkowało nie tylko pogorszeniem sytuacji materialnej powódki, ale również naruszeniem jej dóbr osobistych, w tym godności, dobrego imienia oraz poczucia bezpieczeństwa. Państwo, jako gwarant ochrony praw jednostki, nie może uchylać się od odpowiedzialności za skutki decyzji, które mimo formalnego oparcia w ustawie naruszają konstytucyjne prawa obywatela.
Nie budzi wątpliwości Sądu, że powódka wykazała istnienie szkody majątkowej w wysokości 47.981 zł, wynikającej z nadmiernego obciążenia podatkowego. Sąd w pełni podzielił opinię biegłego sądowego A. D., który ustalił, że w sytuacji, gdyby świadczenia były wypłacane terminowo, podatek dochodowy wyniósłby 40.046 zł, podczas gdy faktycznie zapłacono 88.027 zł. Różnica wyniosła zatem 47.981 zł.
Zgodnie z art. 361 § 2 k.c., naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W niniejszej sprawie stratą była nadpłata podatku, stanowiąca różnicę między rzeczywistym obciążeniem a obciążeniem, jakie powódka poniosłaby w warunkach prawidłowego wykonywania obowiązków przez organ. Sąd uznał, że szkoda ta pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z decyzją z 2017 r., ponieważ to ta decyzja spowodowała wstrzymanie wypłat w należnej wysokości, a w konsekwencji jednorazowe wyrównanie i nadmierne obciążenie fiskalne.
Powódka domagała się również zadośćuczynienia za krzywdę w łącznej wysokości 60.000 zł. Sąd, dokonując oceny rozmiaru krzywdy doznanej przez powódkę, uwzględnił zarówno konsekwencje materialne, jak i niemajątkowe wynikające z bezprawnej decyzji obniżającej świadczenie emerytalne. W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, przyznał powódce kwotę 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za skutki majątkowe, w tym konieczność sprzedaży mieszkania, obniżenie standardu życia oraz utratę stabilizacji finansowej, a także dodatkowe 30.000 zł z tytułu krzywdy moralnej, obejmującej stygmatyzację społeczną, naruszenie godności osobistej oraz pogorszenie relacji rodzinnych i społecznych.
Podstawę prawną przyznania zadośćuczynienia stanowił art. 417 § 1 k.c., zgodnie z którym Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez bezprawne działanie organu władzy publicznej przy wykonywaniu władzy publicznej. W zakresie krzywdy niemajątkowej zastosowanie miał również art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c., który umożliwia przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dóbr osobistych, takich jak godność, dobre imię czy prawo do spokojnego życia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, że przepisy te mają zastosowanie nie tylko w razie uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, lecz także przy naruszeniu dóbr osobistych, takich jak godność, dobre imię czy poczucie bezpieczeństwa (por. wyrok SN z dnia 12 grudnia 2002 r., V CKN 1581/00). W niniejszej sprawie naruszenie dóbr osobistych powódki polegało na stygmatyzacji, podważeniu jej godności oraz poczuciu niesprawiedliwości, co uzasadniało zasądzenie świadczenia kompensacyjnego.
Powódka, L. G. (2), przez całe życie zawodowe wykazywała się sumiennością i zaangażowaniem, budując swoją karierę od stanowiska sekretarki aż po funkcję kierownika administracyjnego i szyfranta na placówce dyplomatycznej w H.. Jej awanse były efektem ciężkiej pracy i kompetencji, a droga zawodowa konsekwentnie rozwijana. Po przejściu na emeryturę w 2013 r. miała uzasadnione oczekiwania co do spokojnego życia, wolnego od stresu i niepewności. Tymczasem już od grudnia 2016 r. żyła w napięciu, obawiając się skutków zapowiadanych zmian legislacyjnych. Decyzja z października 2017 r., wydana na podstawie tzw. „ustawy dezubekizacyjnej”, była dla niej ogromnym szokiem emocjonalnym i społecznym. Powódka nigdy nie była karana, a jej praca w służbach miała charakter administracyjny i trwała zaledwie 1,5 roku przed 1990 r. Mimo to została objęta regulacją, która w odbiorze społecznym przypisywała jej piętno „zbrodniarza systemu komunistycznego”. W mediach osoby objęte ustawą były przedstawiane w sposób jednoznacznie negatywny, co wywołało u niej poczucie niesprawiedliwości, wykluczenia i utraty godności. Córki oraz zięć spotykali się z krzywdzącymi komentarzami, a sama powódka była bliska załamania psychicznego, wycofała się z życia społecznego, zaszywała się na poddaszu, gdzie wykonywała prace florystyczne, próbując poradzić sobie z narastającym stresem. Obniżenie emerytury z ponad 5.800 zł do 1.800 zł miesięcznie doprowadziło do dramatycznego pogorszenia sytuacji finansowej. Powódka i jej mąż, którzy wcześniej prowadzili stabilne gospodarstwo domowe, zmuszeni byli do sprzedaży mieszkania przy ul. (...) w O., miejsca o dużej wartości sentymentalnej, będącego centrum życia rodzinnego. Po sprzedaży zamieszkali najpierw u teściowej, a następnie w domku letniskowym w M., który wymagał kosztownej adaptacji. Powódka była zmuszona zaciągać kredyty na bieżące potrzeby oraz na modernizację budynku. Pomimo prób podjęcia pracy spotykała się z odrzuceniem, co dodatkowo pogłębiało jej poczucie izolacji.
Sąd uznał, że łączna kwota 60.000 zł zadośćuczynienia jest adekwatna do rozmiaru doznanej krzywdy, uwzględniając zarówno cierpienia psychiczne, naruszenie godności i reputacji, jak i konieczność reorganizacji życia rodzinnego, zawodowego oraz utratę poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. W ocenie Sądu, krzywda powódki miała charakter trwały i głęboko ingerujący w jej życie osobiste, co uzasadniało przyznanie zadośćuczynienia w zasądzonej wysokości.
Zgodnie z art. 361 § 1 k.c., zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania, z którego szkoda wynikła. W niniejszej sprawie związek przyczynowy pomiędzy decyzją z 2017 r. a szkodą majątkową i niemajątkową powódki jest oczywisty. To decyzja organu spowodowała obniżenie emerytury, konieczność jednorazowej wypłaty wyrównania i nadmierne obciążenie podatkowe. To ona doprowadziła do pogorszenia sytuacji materialnej powódki i jej rodziny oraz doznania krzywdy.
W świetle utrwalonego orzecznictwa, dla przypisania odpowiedzialności wystarczające jest wykazanie tzw. normalnego związku przyczynowego, czyli takiego, który odpowiada zwykłemu biegowi rzeczy. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 stycznia 2010 r., sygn. akt IV CSK 410/09, nie jest konieczne udowodnienie związku bezpośredniego czy absolutnie pewnego wystarczy, że szkoda pozostaje w przewidywalnym następstwie działania organu władzy publicznej. W niniejszej sprawie decyzja administracyjna, choć formalnie oparta na ustawie, została prawomocnie uchylona jako sprzeczna z prawem, a jej skutki zarówno finansowe, jak i osobiste zostały szczegółowo udokumentowane. Tym samym spełnione zostały przesłanki odpowiedzialności Skarbu Państwa z art. 417 § 1 k.c., obejmujące zarówno szkodę majątkową, jak i krzywdę niemajątkową wynikającą z naruszenia dóbr osobistych powódki.
Reasumując, Sąd uznał, że roszczenie powódki w zakresie odszkodowania i zadośćuczynienia było w pełni zasadne, dlatego powództwo zostało uwzględnione w całości co do świadczenia głównego. Oddaleniu podlegało jedynie żądanie odsetkowe za okres wcześniejszy, wobec braku wymagalności roszczenia.
Powyższe znalazło odzwierciedlenie w treści punktu I sentencji wyroku, w którym Sąd uwzględnił roszczenie powódki o zapłatę w pełnej wysokości, zasądzając dochodzoną kwotę wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od dnia 11 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty.
Zgodnie z art. 481 § 1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek ustawowych za czas trwania opóźnienia, chociażby nie poniósł szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Stosownie do § 2 tego przepisu, jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. W niniejszej sprawie kluczowe znaczenie miało ustalenie daty wymagalności roszczenia powódki. Pismem z dnia 31 lipca 2023 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty kwoty 86.000 zł tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia za szkody oraz krzywdy wyrządzone decyzją z dnia 4 sierpnia 2017 r. o ponownym ustaleniu wysokości emerytury. W treści wezwania wskazano siedmiodniowy termin na spełnienie świadczenia, liczony od dnia doręczenia pisma. Pozwany odebrał wezwanie w dniu 3 sierpnia 2023 r., co oznacza, że termin siedmiodniowy upływał z dniem 10 sierpnia 2023 r., a roszczenie stało się wymagalne z dniem 11 sierpnia 2023 r. Wskazać należy, że dopiero wezwanie pozwanego do zapłaty i wniesienie pozwu w sposób jednoznaczny skonkretyzowały roszczenie i określiły jego wysokość. Wcześniejsze żądanie odsetek było przedwczesne, ponieważ na tamtym etapie brak było wymagalności roszczenia. Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą, odsetki należą się dopiero od chwili, w której wierzyciel wezwał dłużnika do spełnienia świadczenia. Z tych względów sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 11 sierpnia 2023 r., a w pozostałym zakresie roszczenie oddalił, o czym orzekł w punkcie II sentencji wyroku.
Wobec uwzględnienia powództwa w przeważającej części, Sąd o kosztach postępowania należnych powódce orzekł na podstawie art. 100 zdanie 2 k.p.c. Powódka wygrała sprawę w całości co do roszczenia głównego, a jej powództwo zostało oddalone jedynie w części dotyczącej odsetek za wcześniejszy okres. To oddalenie miało charakter marginalny i nie wpłynęło na wynik sprawy. Dlatego też Sąd przyznał powódce pełen zwrot poniesionych przez nią kosztów. Na koszty te złożyły się: opłata sądowa od pozwu (4.300 zł + 1.100 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł), wynagrodzenie pełnomocnika (5.400 zł), zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego (1.500 zł). Łącznie koszty te wyniosły 12.317 zł i taką kwotę Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki. (punkt III sentencji wyroku)
W punkcie IV sentencji wyroku Sąd na podstawie art. 102 k.p.c. odstąpił od obciążenia pozwanego nieuiszczonymi kosztami sądowymi. W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie zachodzą szczególnie uzasadnione okoliczności, o których mowa w art. 102 k.p.c., uzasadniające odstąpienie od obciążenia pozwanego Skarbu Państwa nieuiszczonymi kosztami sądowymi. Sprawa dotyczyła decyzji administracyjnej, która została prawomocnie uchylona jako sprzeczna z prawem, a jej skutki miały charakter zarówno majątkowy, jak i niemajątkowy. Powódka dochodziła roszczeń związanych z naruszeniem jej konstytucyjnych praw, w szczególności prawa do zabezpieczenia społecznego. Sąd miał na uwadze, że pozwany działał jako organ władzy publicznej wykonujący ustawowe kompetencje, a sama sprawa miała charakter precedensowy i dotyczyła stosowania przepisów tzw. „ustawy dezubekizacyjnej”, których wykładnia budziła kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie. Uwzględniając powyższe oraz charakter sprawy, Sąd uznał, że obciążenie Skarbu Państwa kosztami sądowymi byłoby niecelowe i nie odpowiadałoby zasadzie słuszności.