Postanowienie SN z 8 listopada 2012, sygn. III KK 215/12
Data orzeczenia
8 listopada 2012
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział III
Przewodniczący
SSN Roman Sądej
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
POSTANOWIENIE
Dnia 8 listopada 2012 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Roman Sądej
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 8 listopada 2012r.
sprawy S. O. oraz G. R.,
skazanych z art. 258 § 2 k.k. i in.,
z powodu kasacji wniesionych przez obrońców S. O. oraz G. R.,
od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 7 lutego 2012r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego z dnia 24 lutego 2011r.,
p o s t a n o w i ł :
I. oddalić obie kasacje jako oczywiście bezzasadne;
II. obciążyć skazanych kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego;
III. zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. T.M. -
Kancelaria Adwokacka kwotę 738 zł (siedemset trzydzieści
osiem), zawierającą 23% VAT, za sporządzenie i wniesienie
kasacji z urzędu w imieniu skazanego G. R.
UZASADNIENIE
Kasacje wniesione przez obrońców S. O. oraz G. R. od wyroku Sądu
Apelacyjnego z dnia 7 lutego 2012r. były bezzasadne w stopniu oczywistym,
uzasadniającym ich oddalenie w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
2
W pierwszym rzędzie podkreślić należy szczególne wymagania dotyczące
nadzwyczajnego środka zaskarżenia, jakim jest kasacja. Po pierwsze, przysługuje
ona od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego – art. 519 k.p.k., z czego
wynika, że to uchybienia tego sądu, a nie sądu pierwszej instancji, mogą być
przedmiotem zarzutów kasacyjnych. Po drugie, niedopuszczalne jest w kasacji
kwestionowanie ustaleń faktycznych oraz co do zasady samych ocen o
wiarygodności bądź niewiarygodności dowodów, które legły u podstaw wydanych
przez sądy obu instancji wyroków – art. 523 § 1 k.p.k. Po trzecie, zgodnie z art. 536
k.p.k., granice kasacji wyznaczają podniesione w niej zarzuty, a przekroczenie tych
granic możliwe jest jedynie w wypadkach określonych w art. art. 435, 439 i 455
k.p.k., które w sprawie nie wystąpiły.
Podkreślenie powyższych wymagań w tym miejscu było konieczne, gdyż
autorzy obu kasacji nie do końca te wymagania uwzględnili.
Obrońca S. O. podniósł dwa zarzuty rażącego naruszenia prawa
procesowego, które miało wpływ na treść zaskarżonego kasacja wyroku. Pierwszy
zarzut, to zarzut naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k.,
polegający na nienależytym rozpoznaniu przez Sąd odwoławczy zarzutów i
argumentów apelacyjnych, w szczególności w zakresie oceny wiarygodności
zeznań W. P. Zarzut drugi, to zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k.,
poprzez przekroczenie zasady swobodnej kontrolowanej oceny dowodów i
popadnięcie w dowolność oceny zgromadzonego materiału dowodowego w
zakresie oceny zeznań świadków koronnych W. P., W. S. oraz zeznań R. K.
Odwołując się do szeregu niewątpliwie słusznych judykatów Sądu
Najwyższego, dotyczących wyznaczenia standardów uzasadnienia wyroku sądu
odwoławczego, obrońca S. O. nie wskazał jednak żadnych konkretnych
argumentów, mających wykazywać pominiecie przez Sąd ad quem argumentacji
apelacyjnej. Już sam ten fakt nie pozwala na podzielenie zarzutu naruszenia przez
Sąd Apelacyjny przepisów art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. Jedynie
wskazanie w kasacji do jakich konkretnych zarzutów apelacyjnych nie odniósł się
Sąd odwoławczy, umożliwiłoby ocenę zasadności argumentacji kasacyjnej, jak i
ocenę wpływu ewentualnego uchybienia na treść wyroku, przy czym – zgodnie z
wymaganiem art. 523 § 1 k.p.k. – musiałby być to wpływ istotny. Tymczasem nie
ulega wątpliwości, że Sąd ad quem odniósł się i to wcale nie ogólnikowo, do oceny
zeznań wskazanego w pierwszym zarzucie kasacji W. P. Lektura uzasadnienia
3
zaskarżonego wyroku wykazuje, że właśnie ocenie zeznań tego świadka Sąd
poświęcił należytą uwagę, uwzględniając jego sytuację procesową, osobowość i
opinie psychologiczne jego dotyczące (str. 42-43). Odwołał się przy tym do
akceptowanych szerokich wywodów Sądu a quo, który analizował i oceniał ten
dowód bardzo starannie (k. 20285 – 20289). W tej sytuacji, właśnie wobec
niewskazania w kasacji żadnych konkretnych okoliczności czy elementów, które
miałyby być przez Sąd Apelacyjny pominięte, pierwszy jej zarzut musiał być
oceniony jako bezzasadny w stopniu oczywistym.
Jeszcze jaskrawiej ocena taka dotyczyć musi zarzutu drugiego. Sąd
Apelacyjny nie przeprowadzał postępowania dowodowego i nie dokonał oceny
poszczególnych środków dowodowych w sposób odmienny od Sądu a quo. Tym
samym nie mógł naruszyć wprost art. 7 k.p.k., gdyż ten przede wszystkim
stosowany jest w postępowaniu pierwszoinstancyjnym i adresowany do sądu
bezpośrednio prowadzącego postępowanie dowodowe. Z kolei przepis art. 4 k.p.k.
wyraża generalną zasadę obiektywizmu i w istocie, aby kasacyjnie wykazać jego
naruszenie, należałoby powiązać go z innym konkretnym naruszeniem procedury,
ale przecież nie w związku z inną ogólną zasadą – zasadą swobodnej oceny
dowodów. Cała argumentacja skarżącego związana z tym zarzutem sprowadziła
się do przedstawienia odmiennej oceny wiarygodności zeznań W. P., W.S. i R. K.,
to jest do postulatu uznania, że dowody te nie zasługiwały na przymiot
wiarygodności. Jak już na wstępie zaznaczono, kognicji kasacyjnej nie podlega
jednak sama ocena wiarygodności poszczególnych źródeł dowodowych.
Przeciwstawienie ocenie Sądu odwoławczego, akceptującego stanowisko Sądu
pierwszej instancji, własnych ocen obrońcy, w żadnym razie nie może prowadzić do
wniosku o rażącym naruszeniu kryteriów określonych w art. 7 k.p.k.
W tym stanie rzeczy także drugi zarzut kasacji obrońcy S. O. został oceniony
jako oczywiście bezzasadny.
Obrońca G. R. podniósł w kasacji trzy zarzuty rażącego naruszenia przez
Sąd Apelacyjny prawa procesowego – art. 457 § 3 k.p.k. i art. 433 § 2 k.p.k. –
polegającego na niepełnej i pozornej kontroli odwoławczej, bez ustosunkowania się
do poszczególnych zarzutów apelacji. Te przepisy, w zarzucie drugim skarżący
powiązał z zarzutami naruszenia także art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k. i art. 7 k.p.k.,
poprzez nadanie rozstrzygającego i przesądzającego znaczenia zeznaniom
świadka koronnego W. P., wobec którego zachodziły wątpliwości co do
4
prawidłowego spostrzegania i odtwarzania zdarzeń, a także zeznaniom W. S. i R.
K., mających interes procesowy w składaniu obciążających zeznań. W zarzucie
trzecim, naruszenie art. 457 § 3 k.p.k. i art. 433 § 2 k.p.k. powiązano z naruszeniem
art. 452 § 2 k.p.k. oraz art. 193 § 1 – 3 k.p.k., poprzez akceptację niedopuszczenia
z urzędu nowej opinii biegłych w zakresie sprecyzowania psychologicznej sylwetki
świadka koronnego W. P., pomimo sprzeczności pomiędzy dotychczasowymi
opiniami.
W uzasadnieniu kasacji przedstawiono szeroką argumentację wspierającą
podniesione zarzuty.
Oczywista bezzasadność tej kasacji w istocie ma swe źródło w jakości
apelacji wniesionej przez obrońcę G. R. Ponownie przywołać trzeba wskazany na
wstępie przepis art. 519 k.p.k. To uchybienia Sądu ad quem podlegają ocenie
kasacyjnej. Oceny zachowania przez ten Sąd standardów wynikających z treści art.
433 § 1 i 2 oraz z art. 457 § 3 k.p.k. dokonywać należy poprzez pryzmat
rozpoznawanego przezeń środka odwoławczego. Tymczasem apelacja obrońcy G.
R. sporządzona została na takim poziomie uogólnienia, że w istocie nie zawiera
żadnej konkretnej argumentacji. Opis zarzutu obrazy art. art. 4, 5, 7 k.p.k. i jego
uzasadnienie sprowadziło się do zanegowania pozytywnej oceny wiarygodności
zeznań W. P. i W. S. oraz stwierdzenia, że G. R. nie przyznał się do winy, a inni
współoskarżeni nie potwierdzili stawianych zarzutów. Obrońca dodał, że W. P. był
skierowany do szkoły specjalnej, a z opinii psychologa wynika, że nie można dać
mu wiary. Dodał enigmatycznie, że „pokrzywdzeni na ostatniej w Sądzie
Okręgowym zmieniali swoje zeznania ...” (k.20446-20447). Całość apelacji
zamieszczona była na w istocie jednej stronie maszynopisu, a warto dodać, że
uzasadnienie wyroku Sądu pierwszej instancji liczyło 224 strony.
W takich też realiach orzekał Sąd Apelacyjny. Tak mocno akcentując rażące
naruszenie art. 433 § 1 i 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., obrońca G. R. całkowicie
oderwał je od obowiązku Sądu ad quem odniesienia się do apelacji wniesionej w
opisanym kształcie. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku, liczące w części
merytorycznej siedem stron, rzeczywiście nie było rozbudowane i nadmiernie
szczegółowe. Jednak bez wątpienia udzieliło jasnej odpowiedzi na pytanie
dlaczego zarzuty obrazy art. art. 4, 5 i 7 k.p.k., podniesione w apelacji obrońcy G.
R., ocenione zostały jako bezzasadne. Jest ono adekwatne do jakości wniesionych
apelacji, a w szczególności apelacji obrońcy G. R. Podkreślić przy tym należy, że
5
Sąd ad quem w szerokim stopniu odwoływał się do podzielonego wszak stanowiska
Sądu a quo, co w kontekście jakości zarzutów apelacyjnych w żadnym razie za
naruszenie art. art. 433 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. uchodzić nie może.
Argumentacja autora omawianej kasacji, dostrzegająca we wniesionej
apelacji – na podstawie art. 118 § 1 k.p.k. – treści, które nie były w niej zawarte, za
przekonującą uznana być nie może. Podzielenie pozytywnej oceny podstawowych
dowodów obciążających G. R. – właśnie zeznań W. P., W. S. i R. K. – dotyczyło
wszak wszystkich zarzutów przypisanych temu skazanemu. Twierdzenie zatem, że
Sąd Apelacyjny nie dostrzegł zaskarżenia wyroku Sądu Okręgowego „w całości”,
było bezpodstawne i to niezależnie od wadliwego sposobu redakcji granic
zaskarżenia określonych w apelacji obrońcy G. R.
Sąd odwoławczy w stopniu wystarczającym odniósł się do zarzutu
związanego z dwoma opiniami psychologicznymi wydanymi w odniesieniu do W.
P., dostrzegając występujące sprzeczności i podzielając w tym zakresie stanowisko
Sądu pierwszej instancji (str.42-43). W tej sytuacji zarzut nieprzeprowadzenia z
urzędu dowodu z innej opinii nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia, nie mówiąc
już o tym, że żadne wnioski w tym zakresie w postepowaniu odwoławczym złożone
nie zostały. Sama sprzeczność pomiędzy dwoma opiniami wcale nie powoduje
konieczności powoływania kolejnych biegłych, o ile sąd dokona ich analizy i
przekonująco wskaże na trafność jednej z nich, jak miało to miejsce w tej sprawie.
O żadnym zatem naruszeniu przez Sąd odwoławczy art. art. 452 § 2, 193 § 1-3 i
201 k.p.k. w realiach tej sprawy mowy być nie może.
Treść całej kasacji obrońcy G. R. wskazuje, że nie bacząc na obecny etap
postępowania i jego rygory, starał się on poddać kasacyjnej kontroli całość
rozstrzygnięcia zawartego przede wszystkim w wyroku Sądu a quo, kwestionując
zasadność przyznania waloru wiarygodności zeznaniom świadków koronnych oraz
R. K. Sąd Najwyższy nie jest jednak sądem trzeciej instancji i nie może dokonywać
samodzielnej oceny wiarygodności poszczególnych dowodów.
Mając na uwadze przedstawioną powyżej argumentację, również wszystkie
zarzuty kasacji obrońcy G. R. Sąd Najwyższy ocenił jako bezzasadne w stopniu
oczywistym.
Implikacją tego stanowiska było orzeczenie wyrażone w części
dyspozytywnej postanowienia.
6
Konsekwencją oddalenia obu kasacji, było obciążenie skazanych kosztami
sądowymi postępowania kasacyjnego – art. 636 § 3 k.p.k.
Wyznaczonemu z urzędu do sporządzenia kasacji obrońcy G. R. przyznano
zwrot kosztów nieopłaconej pomocy prawnej w wysokości określonej
obowiązującymi stawkami.