Postanowienie SN z 4 grudnia 2012, sygn. V KK 275/12
Data orzeczenia
4 grudnia 2012
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący
SSN Józef Dołhy
Tagi
Podstawa prawna
POSTANOWIENIE
Dnia 4 grudnia 2012 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Józef Dołhy
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w dniu 4 grudnia 2012 r.
sprawy M. N.
skazanego z art. 177 § 2 kk
z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego,
od wyroku Sądu Okręgowego w P.
z dnia 21 marca 2012 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego z dnia 21
listopada 2011 r.,
p o s t a n o w i ł :
1. oddala kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża
skazanego.
A S A D N I E N I E
Wyrokiem Sądu Rejonowego w P. z dnia 21 listopada 2011 r. M. N. skazany
został za przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia
wolności; na podstawie art. 42 § 1 k.k. orzeczono środek karny – zakaz
prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 6 lat.
Apelacje od tego wyroku wnieśli obrońca oskarżonego oraz pełnomocnik
oskarżyciela posiłkowego. Obrońca w apelacji podniósł zarzuty błędu w ustaleniach
faktycznych oraz rażącej niewspółmierności kary. Pełnomocnik oskarżyciela
posiłkowego zarzucił rażącą niewspółmierność kary.
2
Sąd Okręgowy w P., wyrokiem z dnia 21 marca 2012 r., zmienił zaskarżony
wyrok w ten sposób, że przyjął, iż oskarżony poruszał się z prędkością 70 km/h i
podwyższył orzeczoną karę pozbawienia wolności do 5 lat; w pozostałym zakresie
zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
W kasacji od powyższego wyroku obrońca skazanego zarzucił :
I. naruszenie przez Sąd II Instancji art. 4, 5 § 2 i 7 k.p.k. poprzez stronnicze,
nieuwzględniające niewyjaśnionych w sprawie wątpliwości na korzyść
oskarżonego oraz godzące w zasady prawidłowego rozumowania,
wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego uznanie, że:
i. w czasie bezpośrednio poprzedzającym kolizję z K. M. oskarżony brał
udział w wyścigu z innym pojazdem, a to wyłącznie na podstawie relacji
świadków wskazujących na przemieszczanie się dwóch pojazdów w tym
samym kierunku z prędkością wyższą niż zaobserwowana prędkość
innych uczestników ruchu oraz rzekomej wypowiedzi pasażera
samochodu prowadzonego przez oskarżonego,
ii. oskarżony w okresie poprzedzającym kolizję z K. M. miał możliwość jej
dostrzeżenia
a. na podstawie opinii biegłego G. A. oraz opinii biegłego R . O. ze
wskazaniem, że opinie te bazują na dokładnej i wnikliwej analizie
całokształtu dostępnego materiału dowodowego przy wykorzystaniu
wiedzy specjalistycznej, podczas gdy żaden ze świadków
uczestniczących w ruchu w kierunku zbieżnym z kierunkiem jazdy
oskarżonego, z zastrzeżeniem świadka jadącego bezpośrednio za i
przesłaniającego K. M. nie zeznał, że rowerzystkę dostrzegł, a ww.
biegli nie przeprowadzili weryfikacji prezentowanych twierdzeń z
odniesieniem do konkretnych okoliczności sprawy, a nadto
b. odmawiając rozstrzygającej przydatności co do ustalenia powyższej
okoliczności zeznaniom świadków, którzy w czasie poprzedzającym
kolizję mieli możliwość obserwowania drogi z perspektywy zbliżonej
do perspektywy oskarżonego, na tej podstawie, że (1) żaden z tych
świadków nie znajdował się w położeniu drogowym identycznym
względem położenia oskarżonego, a w związku z tym (2) żaden z
tych świadków nie mógł rozstrzygnąć o obiektywnej możliwości
dostrzeżenia K.M. przez oskarżonego, ze wskazaniem, że (3) osoby
3
te miały utrudnioną możliwość dostrzeżenia jazdy oskarżonego i
badania czy mógł on zauważyć rowerzystkę, podczas gdy w
przedmiotowej sprawie okoliczność kluczową stanowi właśnie
niedostrzeżenie rowerzystki przez świadków, na których ciążyła
potencjalna konieczność jej wyprzedzenia, albowiem
zaobserwowanie toru jazdy rowerzystki było konieczne dla
bezpiecznego pokonania zamierzonej drogi przez tych świadków,
II. naruszenie art. 53 k.k. polegające na przekroczeniu granic swobody
sądowego wymiaru kary poprzez niedopuszczalne zastosowanie kryterium
negatywnej prewencji generalnej w toku wymierzania kary oskarżonemu, z
pominięciem lub niedostatecznym uwzględnieniem pozostałych dyrektyw jej
wymiaru,
III. naruszenie art. 24 ustawy- prawo o ruchu drogowym poprzez przyjęcie, że
na K. Ż., wyprzedzającej K. M. w chwili bezpośrednio poprzedzającej
wypadek, nie ciążył obowiązek zasygnalizowania zamiaru przeprowadzenia
tego manewru, co miało istotny wpływ na treść wyroku wynikający z
nieprawidłowego ustalenia przez Sąd stopnia winy oskarżonego, w
następstwie nieuwzględnienia przez ten Sąd prawdopodobieństwa
niemożności uniknięcia wypadku przez oskarżonego także w przypadku
poruszania się przez niego z dozwoloną prędkością,
IV. naruszenie art. 454 § 2 k.p.k. poprzez wymierzenie oskarżonemu surowszej
kary pozbawienia wolności, aniżeli orzeczona została w wyroku Sądu I
Instancji pomimo dokonania zmiany ustaleń faktycznych przyjętych za
podstawę zaskarżonego wyroku.
W konkluzji skarżące wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie
sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w P.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej wniósł
o uznanie kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego M. N. od wyroku Sądu
Okręgowego z dnia 21 marca 2012 r. za oczywiście bezzasadną i jej oddalenie w
części podniesionych zarzutów oznaczonych jako punkty I, II, III kasacji obrońcy
oraz uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej rozstrzygnięcia o karze i
przekazanie w tym zakresie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego
rozpoznania.
I. Co do zarzutu z pkt I
4
Zarzut naruszenia wymienionych przepisów może odnosić się do sądu I
instancji, a nie sądu odwoławczego, który w niniejszej sprawie dokonał jedynie
własnych ustaleń w zakresie prędkości, z jaką poruszał się samochód
oskarżonego. Sąd odwoławczy przeprowadził kontrolę oceny dowodów dokonanej
przez sąd I instancji oraz tego, czy sąd ten nie dopuścił się błędu w ustaleniach
faktycznych. Na s. 9-10 uzasadnienia Sąd odwoławczy odniósł się do
prawidłowości ustalenia, że w czasie, gdy doszło do wypadku, oskarżony brał
udział w wyścigu samochodowym. Rozważania Sądu I instancji, dotyczące oceny
materiału dowodowego pozwalającego na takie ustalenie, znajdują się natomiast na
s. 5-7 uzasadnienia tego Sądu.
Podzielić należy stanowisko sądu odwoławczego, że prawidłowe ustalenia
dokonane przez sąd I instancji oparte zostały na zeznaniach świadków W. M., A. S.
i M. O. Podkreślali oni takie okoliczności, jak głośna praca silników, gwałtowne
ruszenie spod świateł, częsta zmiana pasów, umiejscowienie pojazdów, doganianie
samochodu marki Honda. Dodatkowo świadczy o tym wymiana zdań między
pasażerem oskarżonego - T. M., a kierowcą Hondy. Sąd I instancji słusznie nie dał
wiary zeznaniom ojca oskarżonego, który podał, że głośna praca silników wynikała
z uszkodzenia tłumika. Przede wszystkim wykluczyła to opinia biegłego, z której nie
wynika, że samochód oskarżonego miał uszkodzony tłumik. Nie zasługiwały na
uznanie za wiarygodne także wyjaśnienia oskarżonego, który uzasadnił prędkość
prowadzenia pojazdu tym, że spieszył się do domu, gdyż miał wyjechać w
delegację. Po pierwsze z zeznań pasażera wynika, że nigdzie się nie spieszyli. Po
drugie, wyjazd w delegacje pozostawał bez związku z tą prędkością, gdyż wyjazd
miał być o godzinie 3.00, tymczasem do wypadku doszło o godzinie 19.00. Dlatego
zarzut ten jest bezzasadny i stanowi jedynie polemikę z ustaleniami faktycznymi
dokonanymi przez sąd I instancji.
Odnosząc się natomiast do zarzutu wadliwego ustalenia, że oskarżony miał
możliwość dostrzeżenia pokrzywdzonej, to również ten zarzut jest bezzasadny w
stopniu oczywistym. Sąd odwoławczy także w tym zakresie nie czynił własnych
ustaleń faktycznych, a zatem dotyczy on procedowania przez sąd I instancji. Na s.
7-8 uzasadnienia Sąd odwoławczy dokonał kontroli tego ustalenia faktycznego.
Odniósł się przy tym do opinii biegłych, którzy stwierdzili, że gdyby oskarżony jechał
prawidłowo i należycie obserwował przedpole jazdy, miał możliwość dostrzeżenia
rowerzystki i bezpiecznego jej wyprzedzenia. Prędkość pojazdu oraz skupienie
5
uwagi na ściganiu się z innym samochodem, miały wpływ na niedostrzeżenie przez
oskarżonego pokrzywdzonej. Biegli wzięli przy tym pod uwagę protokoły oględzin i
szkic miejsca wypadku, ślady pozostawione na drodze, miejsce położenia
rowerzystki po wypadku, uszkodzenia samochodu BMW, pomiary techniczne
pojazdu oraz dowody osobowe.
Zdaniem obrońcy opinie te nie mogły bazować na całokształcie materiału
dowodowego, skoro z zeznań świadków wynika, że nie można było dostrzec
pokrzywdzonej. Na tak sformułowany zarzut znaleźć można odpowiedź w
uzasadnieniu sądu odwoławczego (s. 8-9 uzasadnienia), który pokreślił, że żaden
ze świadków nie zajmował na drodze pozycji takiej samej jak oskarżony. Obrońca
odniósł się do zeznań świadka M. P., ale podkreślić należy, że świadek ten nie
znajdował się w takim samym położeniu względem rowerzystki, jak oskarżony. Jeśli
chodzi o zawarte w zeznaniach świadka stwierdzenie, jakoby oskarżony mógł nie
widzieć rowerzystki, którą zasłaniał mu samochód terenowy BMW, to sąd I instancji
podkreślił, że z innych przeprowadzonych dowodów niezbicie wynika, że przed
uderzeniem w rowerzystkę, pojazd prowadzony przez oskarżonego wyprzedzał
samochód osobowy Kia Rio. Świadek w postępowaniu przygotowawczym nie był tej
okoliczności pewien, ów brak kategoryczności sprawił, że sąd odmówił mu w tym
zakresie wiarygodności. Za taką oceną przemawiają również zeznania K. Ż., która
była kierowcą owego samochodu Kia Rio oraz innego świadka M. D., który w
czasie wypadku prowadził rower chodnikiem i kategorycznie stwierdził, że
samochód, który oskarżony zamierzał wyprzedzić, to był samochód osobowy, a nie
terenowy.
Poza tym, jak trafnie podkreślił to sąd odwoławczy, zarówno świadek P., jak i
inni świadkowie, relacjonowali te fragmenty zdarzenia, które obserwowali ze swojej
perspektywy i które były im potrzebne do bezpiecznego pokonania drogi. Nie
sposób z tych fragmentów ich zeznań, z których wynika, że dostrzegli oni
rowerzystkę dopiero wówczas, gdy w wyniku zderzenia została ona wzbita ku
górze, wnosić, że nie mógł jej dostrzec oskarżony. Świadek S., jak i O. prowadzili
bowiem samochody znajdujące się w innej pozycji. W tej sytuacji tak postawiony
zarzut jest bezzasadny w stopniu oczywistym.
Wbrew twierdzeniom obrońcy w opiniach biegłych znajduje się odniesienie
do zeznań świadków /…/(s. 5-6, 8 opinii biegłego O. - k. 415; s. 7-9 opinii biegłego
A., k. 119-121).
6
W uzasadnieniu tego zarzutu obrońca podniósł, że sąd, naruszając art. 4 i 7
k.p.k., neguje stwierdzenie biegłego A., jakoby samochód prowadzony przez K. Ż.
zasłaniał oskarżonemu rowerzystkę w momencie poprzedzającym manewr zmiany
pasa ruchu. Tymczasem biegły wprawdzie na s. 17 opinii (k. 129) stwierdził, że
oskarżony mógł mieć ograniczoną widoczność przed wyprzedzaniem samochodu
poprzedzającego, ale jednocześnie podkreślił, że nie w takim stopniu, by
uniemożliwiało mu to poprawną ocenę sytuacji. Gdyby zachował dopuszczalną na
drodze prędkość, to byłby w stanie poprawnie ocenić tę sytuację. Dalej dodał, że o
ile oskarżony mógł nie widzieć pokrzywdzonej przed podjęciem manewru
wyprzedzania samochodu Kia Rio, to powinien ją widzieć co najmniej na etapie
dojeżdżania do poprzedzającego go samochodu. Na k. 390 podkreślił, że
możliwość dostrzeżenia rowerzystki wynikać miała z odległości od niej, ale również
intensywności przemieszczania się oskarżonego na sąsiedni pas. Przy gwałtownym
skręcie kierowca pozbawia się sam możliwości poprawnej oceny sytuacji na
drodze.
II. Co do zarzutu naruszenie art. 53 k.k.
Zarzut jest niedopuszczalny w postępowaniu kasacyjnym. Pod pozorem
naruszenia prawa materialnego, obrońca podważa współmierność orzeczonej kary.
III. Co do zarzutu naruszenie art. 24 ustawy prawo o ruchu drogowym .
Do zarzutu tego sąd odwoławczy odniósł się na s. 10-13 uzasadnienia.
Stwierdził, że podziela ocenę sądu I instancji, że brak sygnalizowania przez K. Ż.
wyprzedzania rowerzystki w sytuacji, gdy nie zmieniała ona pasa ruchu, nie stanowi
naruszenia przez nią art. 24 ustawy- prawo o ruchu drogowym.
Zgodzić należy się z taką oceną sądu odwoławczego. Przepis art. 24 ustawy
Prawo o ruchu drogowym wymienia obowiązki kierującego pojazdem, który
przystępuje do wyprzedzania. Wśród nich nie ma obowiązku sygnalizowania
wyprzedzania. Obowiązek taki wynika natomiast z art. 22 wspomnianej ustawy,
który to przepis dotyczy zmiany kierunku jazdy oraz zmiany pasa ruchu. O ile zatem
elementem manewru wyprzedzania będzie zmiana pasa ruchu, to właśnie z tej
ostatniej czynności wynikać będzie obowiązek sygnalizowania. Trafnie przyjęły
zatem orzekające w sprawie sądy, że z przepisów nie wynika, jakoby manewr
wyprzedzania nie połączony ze zmianą pasa ruchu, musiał być sygnalizowany.
Zwrócić jednak należy uwagę, że dla sądu istotne było powiązanie
zachowania K. Ż. z wypadkiem. Wbrew twierdzeniom obrońcy, mimo uznania, że jej
7
zachowanie nie narusza wspomnianego przepisu, sąd wziął pod uwagę fakt braku
sygnalizacji wyprzedzania przez K. Ż. z perspektywy możliwości jej przyczynienia
się do zdarzenia (s. 11 uzasadnienia SO). Doszedł jednak do wniosku, że trafnie
sąd I instancji stwierdził, że to wyłącznie agresywny i nieprzewidywalny sposób
jazdy oskarżonego, nienależyta obserwacja drogi i nadmierna prędkość pojazdu
pozostawały w bezpośrednim związku przyczynowym z wypadkiem. Podkreślić
jednocześnie należy, że taka ocena sądu I instancji znajdowała potwierdzenie w
opinii biegłego R. O.
IV. Co do zarzutu naruszenie art. 454 par. 2 k.p.k. poprzez wymierzenie
oskarżonemu surowszej kary pozbawienia wolności, aniżeli orzeczona została w
wyroku Sądu I instancji pomimo dokonania zmiany ustaleń faktycznych przyjętych
za podstawę zaskarżonego wyroku.
Sąd odwoławczy dokonał zmiany ustaleń faktycznych w ten sposób, że
ustalił mniejszą prędkość pojazdu oskarżonego z co najmniej 84 km/h do 70 km/h.
Wynikało to z przyjęcia, że dokonując tego ustalenia sąd powinien rozstrzygnąć
niedające się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego. Z opinii biegłych
wynikały bowiem wnioski, że prędkość tego pojazdu wynosiła 70 km/h oraz co
najmniej 84 km/h. Dlatego sąd odwoławczy skorygował to ustalenie sądu I instancji,
ustalając na korzyść oskarżonego, że poruszał się on z prędkością 70 km/h.
Sąd odwoławczy świadomy był tego, że podwyższając jednocześnie
orzeczoną oskarżonemu karę, może narazić się na zarzut naruszenia art. 454 par.
2 kpk. Stwierdził, że podziela stanowisko Sądu Najwyższego wynikające z uchwały
z 23 marca 2010 r. (I KZP 28/10, OSNKW 2011, z. 4, poz. 30), zgodnie z którą
zakaz ten dotyczy zmiany ustaleń faktycznych mających wpływ na wymiar kary.
Mając powyższe na uwadze, uznać należy, że w niniejszej sprawie nie
doszło do naruszenia art. 454 par. 2 k.p.k.. Zmiana ustaleń faktycznych była
bowiem korzystna dla oskarżonego. Owe zmienione ustalenia faktyczne
pozostawały bez związku z decyzją sądu o uznaniu orzeczonej w I instancji kary za
zbyt łagodną. Podkreślić należy, że wymieniona uchwała Sądu Najwyższego
znalazła poparcie w orzeczeniach Sądu Najwyższego zapadłych po jej wydaniu
(postanowienie SN z dnia 6 czerwca 2011 r, V KK 124/11, LEX nr 848181; wyrok
SN z dnia z dnia 4 kwietnia 2011 r., III KK 280/10, LEX nr 811897 - wprawdzie
wytezowany fragment tego wyroku wskazuje, że reguła ne peius obejmuje każdą
zmianę ustaleń faktycznych, ale w uzasadnieniu tego wyroku Sąd Najwyższy
8
podkreślił, że chodzi tylko o każdą taką zmianę, która ma wpływ na podwyższenie
kary).
Z tych motywów Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście
bezzasadną.