Postanowienie SN z 5 grudnia 2012, sygn. IV KO 87/12
Data orzeczenia
5 grudnia 2012
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział IV
Przewodniczący
SSN Przemysław Kalinowski
Tagi
Podstawa prawna
POSTANOWIENIE
Dnia 5 grudnia 2012 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Przemysław Kalinowski (przewodniczący)
SSN Jarosław Matras (sprawozdawca)
SSN Barbara Skoczkowska
w sprawie A. G.
oskarżonego z art. 35 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 5 grudnia 2012 r.,
wniosku Sądu Rejonowego w K.
w przedmiocie przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu
na podstawie art. 37 kpk
postanowił:
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 18 października 2012 r. Sąd Rejonowy w K. zwrócił
się z wnioskiem o przekazanie, w trybie art. 37 k.p.k., sprawy przeciwko A. G. do
równorzędnego sądu, mającego siedzibę poza obszarem właściwości Sądu
Apelacyjnego w /…/. Podstawą takiego wniosku było to, że zawiadomienie o
popełnieniu tego przestępstwa złożyło Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (dalej
– TOnZ), które jednocześnie występuje jako oskarżyciel posiłkowy w sprawie, a
którego prezesem jest sędzia Sądu Okręgowego w K., natomiast członkami
zarządu są inni sędziowie Sądu Okręgowego w K. Przywołano także i to, że na
rozprawie obrońca oskarżonego złożył wniosek o wyłączenie od rozpoznania tej
sprawy wszystkich sędziów orzekających w sądach rejonowych w okręgu k./…/.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
2
Wniosek nie jest zasadny. Rację ma występujący z wnioskiem sąd, że dobro
wymiaru sprawiedliwości, jako przesłanka skorzystania z instytucji określonej w art.
37 k.p.k., powinno być postrzegane także jako potrzeba uniknięcia jakichkolwiek
sugestii, iż proces w danej sprawie mógłby być prowadzony w sposób
nieobiektywny. Nie oznacza to jednak, że sugestie te mogą mieć nawet daleki od
racjonalności charakter. Należy mieć na względzie to, że przepis art. 37 k.p.k. ma
charakter wyjątkowy, przez co odstąpienie od zasady rozpoznania sprawy przez
sąd miejscowo właściwy może nastąpić tylko w razie zaistnienia sytuacji
jednoznacznie świadczącej o tym, iż pozostawieniu sprawy w gestii tego sądu
sprzeciwiałoby się dobru wymiaru sprawiedliwości. Odnosząc to stwierdzenie do
treści wniosku stwierdzić należy, że prawdą jest, iż to TOnZ, którego prezesem jest
sędzia SO J. O., złożyło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, jak również
oświadczenie o działaniu w sprawie jako oskarżyciel posiłkowy. Nie można jednak
pominąć również tego, że jedyny przejaw aktywności sędziego J. O. w niniejszej
sprawie to podpisanie pełnomocnictwa procesowego dla adwokata (k. 4), co
zresztą wynikało z wykonywania obowiązków w zakresie reprezentacji TOnZ, przy
realizacji jego zadań statutowych (Rozdział II - § 2 pkt 3 Statutu). Tworzenie w
oparciu o te fakty konstrukcji, w której podejmuje się próbę wykazania, że w opinii
publicznej właśnie z tego powodu oraz z tytułu działalności innych sędziów w tym
stowarzyszeniu, może tworzyć się przypuszczenie o istnieniu „powiązań” i
„znajomości”, które miałyby służyć wpływowi na tok tej sprawy oraz jej
rozstrzygnięcie, jest dalekie od racjonalności i z tego tytułu niemożliwe do
zaaprobowania. Jedynym wytłumaczeniem takiego stanowiska sądu występującego
z wnioskiem może być - jak się wydaje – niska ocena poziomu wiedzy ogólnej
przeciętnego obserwatora takiego postępowania, albowiem bezsporne jest, że to
właśnie do przeciętnego, rozsądnie rozumującego uczestnika lub obserwatora
takiego procesu, i jego postrzegania takiej sytuacji, należy się odwoływać w sytuacji
budowania tezy o możliwych negatywnych ocenach opinii publicznej, a nie do
takich osób, które w każdej sytuacji, niezależnie od realiów procesowych,
prezentują „spiskowe” teorie o hipotetycznych wpływach na sędziów orzekających
w sprawie. Uogólniając powyższe stwierdzić należy, że z faktu posiadania przez
sędziego statusu członkostwa w stowarzyszeniu, a nawet zasiadania w jego
zarządzie, nie wynika jeszcze, aby w przypadku, gdy stowarzyszenie to jest stroną
postępowania karnego, można byłoby w sposób racjonalny wysunąć
3
przypuszczenie, iż inni sędziowie już z tego tytułu mogą być poddani wpływowi
tychże sędziów członków stowarzyszenia lub swoistej presji w procesie orzekania, i
właśnie z tego powodu, mogą istnieć uzasadnione przypuszczenia co do braku ich
obiektywizmu. Idąc tokiem rozumowania sądu występującego z wnioskiem,
należałoby przyjąć, że na obszarze właściwości sądów apelacji k./…/ w ogóle nie
można byłoby rozpoznać sprawy, w której stroną postępowania lub
zawiadamiającym o popełnieniu przestępstwa byłoby TOnZ w K. Niewątpliwe jest,
że to właśnie takie stanowisko godziłoby w dobro wymiaru sprawiedliwości, o
którym mowa w art. 37 k.p.k.
Takiego usprawiedliwienia nie stanowią też ewentualne kontakty służbowe
sędziów, albowiem te są normą przy wykonywaniu obowiązków służbowych.
Regułą powinno być natomiast to, aby sędzia członek stowarzyszenia nie orzekał
w takiej sprawie, w której stowarzyszenie występuje jako strona postępowania.
Odnosząc się zaś do wniosku obrońcy oskarżonego o wyłączenie wszystkich
sędziów, to wniosek ten nie powinien być żadnym miernikiem przy dokonywaniu
oceny istnienia przesłanki z art. 37 k.p.k. Nie jest bowiem tak, aby pełnomocnicy
procesowi musieli w swoich pismach czy procesowych żądaniach kierować się
dobrem wymiaru sprawiedliwości; kierują się raczej interesem swoich mocodawców.
Z tych powodów wniosku nie sposób było uwzględnić.