sygn. V KO 69/12 6 grudnia 2012 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 6 grudnia 2012, sygn. V KO 69/12

Data orzeczenia 6 grudnia 2012
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Jerzy Grubba
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KO 69/12
POSTANOWIENIE
Dnia 6 grudnia 2012 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jerzy Grubba (przewodniczący)
SSN Kazimierz Klugiewicz
SSN Rafał Malarski (sprawozdawca)
w sprawie R. M.
oskarżonego z art. 177§1 i 2 kk
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 6 grudnia 2012 r.,
inicjatywy przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu,
wyrażonej w postanowieniu Sądu Rejonowego w B.
z dnia 22 października 2012 r.,
p o s t a n o w i ł:
odmówić przekazania sprawy.
UZASADNIENIE
Pełnomocnik oskarżycielki subsydiarnej skierował do Sądu Rejonowego w B.
akt oskarżyciela przeciwko R. M., zarzucając mu popełnienie przestępstwa z art.
177 § 1 i 2 k.k. Trzynastu sędziów sądu właściwego złożyło żądania wyłączenia ich
od udziału w sprawie. Sąd Okręgowy w J. , postanowieniem z 5 października 2012
r., wyłączył – na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. – sześciu sędziów sądu właściwego od
rozpoznania sprawy R. M. oraz odmówił wyłączenia pozostałych sędziów. W tej
sytuacji Sąd Rejonowy w B. wystąpił do Sądu Najwyższego z inicjatywą
przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu ze względu na
dobro wymiary sprawiedliwości, wskazując, że oskarżony „jest partnerem życiowym
2
E. W.”, wieloletniej pracownicy sądu właściwego, zatrudnionej na stanowisku
sekretarza sądowego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Stanowisko sądu miejscowo właściwego nie zasługiwało na uwzględnienie.
Nie kontestując co do zasady zapatrywania, że mylne wyobrażenie opinii
publicznej o braku bezstronności sądu może lec u podstaw decyzji o przekazaniu
sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, wypada uzupełnić je
jednak o stwierdzenie, iż wskazana okoliczność tylko wyjątkowo, pod pewnymi
warunkami, może prowadzić do skutku, w którym mowa w art. 37 k.p.k. W
przekonaniu Sądu Najwyższego, obawa zaistnienia błędnego odczucia
społecznego o braku warunków do obiektywnego rozpoznania sprawy przez sąd
właściwy jedynie wtedy może być postrzegana w płaszczyźnie „dobra wymiaru
sprawiedliwości”, gdy ma charakter realny i zachodzi duże prawdopodobieństwo jej
wystąpienia u więcej niż znikomej części opinii publicznej. Pochopne sięganie po
tzw. właściwość z delegacji może wywołać w opinii społecznej przypuszczenie o
niemożności wywiązania się sądów z ustawowych powinności i uleganiu przez
sędziów pozaprocesowym wpływom, co w konsekwencji może podważyć w
istotnym stopniu autorytet wymiaru sprawiedliwości.
Przechodząc na grunt niniejszej sprawy, trzeba powiedzieć, że okoliczności
podniesione przez sąd właściwy nie są w stanie wywołać sytuacji, która
uprawniałaby do twierdzenia, iż cały skład tego sądu jest „nieodpowiedni” do
rozpoznania sprawy R. M. Tezę, że nie będzie służyć dobru wymiaru
sprawiedliwości osądzenie sprawy przez sąd, w którym zatrudniona jest na
stanowisku sekretarza sądowego partnerka życiowa oskarżonego, wypada ocenić
jako z gruntu fałszywą.
Warto na koniec podkreślić, że instytucja przewidziana w art. 37 k.p.k. ma
charakter wyjątkowy i że wszelkie zmiany w obszarze właściwości sądu,
stanowiące wyłom w konstytucyjnej zasadzie rozpoznania sprawy przez sąd,
którego właściwość wynika z przepisów ustawy, mogą być dokonywane wyłącznie
w sytuacjach nadzwyczajnych.
Dlatego orzeczono jak w dyspozytywnej części postanowienia.
3