Wyrok z 13 października 2025, sygn. I C 1283/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
Sygn. akt I C 1283/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 października 2025 r.
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
SSO Rafał Szurka |
|
Protokolant: |
stażysta Sandra Baranek |
po rozpoznaniu w dniu 13 października 2025 r. w Bydgoszczy
na rozprawie
sprawy z powództwa M. S. i E. S.
przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę i ustalenie
1. ustala, że umowa nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) – (...), zawarta w dniu 25 czerwca 2009 roku pomiędzy powodami o poprzednikiem prawnym pozwanego, (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w G., jest nieważna,
2. zasądza od pozwanego na rzecz powodów do niepodzielnej ręki kwotę 70.221,01 zł (siedemdziesiąt tysięcy dwieście dwadzieścia jeden 1/100) oraz kwotę 80.293,58 CHF (osiemdziesiąt tysięcy dwieście dziewięćdziesiąt trzy 58/100 franków szwajcarskich) – wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29 lipca 2025 roku do dnia zapłaty,
3. zasądza od pozwanego na rzecz powodów do niepodzielnej ręki kwotę 11.834 zł (jedenaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu.
sygn. akt I C 1283/25
UZASADNIENIE
Powodowie, E. S. i M. S., w pozwie skierowanym przeciwko pozwanemu, (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W., wnieśli o:
1. ustalenie nieważności umowy o kredyt mieszkaniowy (...)-(...) nr (...) (...) z dnia 25 czerwca 2009 roku, zawartej pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym pozwanego, (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w G.,
2. zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 70.221,01 złotych i kwoty 80.293,58 CHF, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, z tytułu świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie nieważnej umowy.
Nadto, powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kwoty 34 złotych z tytułu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
W uzasadnieniu powodowie wskazali, że z pozwanym łączy ich umowa o kredyt hipoteczny, zawarta z poprzednikiem prawnym pozwanego. Na podstawie umowy został przyznany kredyt denominowany z przeznaczeniem na zakup nieruchomości. Wskazano na postanowienia z umowy w § 1 ust. 2, § 13 ust. 1 i 2 i § 15 ust. 7 Części Ogólnej umowy, wynikające ze wzorca umowy, stosowanego przez poprzednika prawnego pozwanego, które tworzą łącznie mechanizm waloryzacji kredytu i rat kredytu walutą obcą. Zdaniem powodów umowa była wzorcem stosowanym przez bank w umowach z konsumentami, jest nieważna z uwagi na naruszenie przepisu art. 353 1 kc w związku z rażącym przekroczeniem zasady swobody umów i to naruszenie polega na przypisaniu przez bank sobie możliwości dowolnego wpływania na zakres zobowiązania - narzucenia sposobu ustalenia wysokości kwoty podlegającej tak wypłacie, jak i spłacie, poprzez zastosowanie nieokreślonych w umowie mierników. Wskazano na nieważność umowy na podstawie art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe poprzez brak jednoznacznego określenia świadczenia głównego stron stosunku, albowiem z uwagi na zastosowany w umowie mechanizm strona powodowa jest zobowiązana do oddawania na rzecz banku pewnej ilości pieniędzy, których globalna kwota nie była znana. Podniesiono, że sama umowa może zostać uznana za nieważną na podstawie art. 58 kc, jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego z uwagi na ograniczoną ekspozycję kredytobiorcy na ryzyko kursowe i brak rzetelnego poinformowania o tym ryzyku przy zawieraniu umowy wraz z brakiem instrumentów pozwalających ograniczyć to ryzyko, niezgodna z zasadą równości stron stosunku prawnego. Wskazano na nieważność umowy o kredyt jako skutek wyeliminowania z niej wskazanych wyżej abuzywnych postanowień dotyczących klauzuli waloryzacyjnej, na podstawie art. 385 1 i następnych kc, posiadanie statusu konsumenta, nietransparentność treści kwestionowanych postanowień oraz uchybienie obowiązkowi informacyjnemu, oraz skutek abuzywności w postaci braku możliwości utrzymania skuteczności i uzupełnienia luk w umowie. Powodowie wskazali na istniejący interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy na podstawie art. 189 kpc, i w takiej sytuacji wnieśli o zasądzenie wpłaconych do banku we wskazanym w pozwie okresie kwot, w zakresie uiszczonych rat kapitałowo-odsetkowych i opłat oraz kosztów z umowy, jako świadczenia nienależnego z art. 410 kc w związku z art. 405 kc.
W odpowiedzi na pozew pozwany, (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W., wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na jego rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Pozwany zakwestionował roszczenie powodów co do zasady, jak i co do wysokości, wskazano na charakter umowy walutowej kredytu, dopuszczalność przez przepisy ustawy Prawo bankowe umowy kredytu denominowanego, jako mieszczącej się w konstrukcji kredytu bankowego, podniesiono brak przesłanek do stwierdzenia nieważności umowy i brak interesu w żądaniu ustalenia. Pozwany zaprzeczył jakoby dopuścił się jakichkolwiek uchybień w zakresie udzielenia kredytu, w tym obowiązku informacyjnego. Zakwestionowano zarzut sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego. Wskazano, że brak jest podstaw do uznania postanowień umowy kredytu za klauzule niedozwolone. Pozwany zaprzeczył, by powodowie nie mieli wpływu na warunki, na jakich została zawarta umowa oraz aby postanowienia umowy kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zaznaczono, że przed zawarciem umowy kredytu wyjaśniono powodom istotę i mechanizm kredytu denominowanego w walucie obcej, jak również poinformowano o ryzykach, jakie wiążą się z tego rodzaju zobowiązaniami. Podkreślono, że decyzja co do oferty banku należała wyłącznie do klienta. Zdaniem pozwanego ryzyko wynikające z umowy rozkładało się równomiernie na strony umowy. W ocenie pozwanego, strona powodowa zawierając umowę świadomie godziła się na mogące zaistnieć w praktyce ryzyko kursowe, które związane jest z stosunkami zobowiązaniowymi w walutach obcych, jak również na możliwość spłaty kredytu w CHF po kursie wskazanym w Tabeli kursów banku, zaś wszystkie postanowienia umowne w tym zakresie są jednoznaczne i zostały określone w walucie CHF bez wątpliwości interpretacyjnych. W dalszej części uzasadnienia pozwany podjął rozważania w przedmiocie ewentualnych skutków uznania postanowień umowy kredytu za niedozwolone, możliwości zastosowania przepisu dyspozytywnego art. 358 kc w przypadku braku tabeli kursów i dalszego trwania umowy, oraz co do przesłanek wyłączających możliwość zwrotu świadczenia kredytobiorcy na podstawie art. 410 kc.
Na rozprawie w dniu 13 października 2025 roku powodowie zostali poinformowani o ewentualnych konsekwencjach uwzględnienia żądania ustalenia nieważności umowy, w szczególności, iż będzie się to wiązać z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń uzyskanych przez strony w związku z wykonaniem umowy oraz, że może się to wiązać z ewentualnymi roszczeniami pozwanego banku, w tym o zapłatę kapitału kredytu, wypłaconego z umowy. Po pouczeniu powodowie oświadczyli, że przyjmują do wiadomości ewentualne konsekwencje prawne i je akceptują, podtrzymując żądanie ustalenia nieważności umowy.
Sąd ustalił, co następuje:
W dniu 25 czerwca 2009 r. powodowie, jako małżonkowie, zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego, (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w G., umowę nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...)-(...). Na jej podstawie bank udzielił kredytu hipotecznego denominowanego w CHF, w kwocie stanowiącej równowartość 109.781,92 CHF, z przeznaczeniem na finansowanie kosztów zakupu nieruchomości położonej w G. (§ 1 ust. 1 i 2 Części szczególnej umowy - (...)). Termin spłaty całości zadłużenia został oznaczony na okres do dnia 15 czerwca 2030 roku (§ 1 ust. 3 (...)). W (...) wskazano na całkowity koszt kredytu, który wynosił szacunkowo 150.779,65 złotych, wskazano na kwotę prowizji w CHF w wysokości 2.664,61 CHF za udzielenie kredytu, przy czym wskazano że kwota prowizji po przeliczeniu na złote według kursu sprzedaży z dnia podpisania umowy miała wynieść szacunkowo 8.071,10 złotych. Dalej wskazano także na szacunkowy koszt odsetek z umowy i pozostałych kosztów (§ 2 (...)). Spłata kredytu miała następować zgodnie z harmonogramem spłat doręczonym Kredytobiorcy, w równych ratach kapitałowo-odsetkowych (§ 5 ust. 1 i 3 (...)).
Kredyt został udzielony w złotych w kwocie, stanowiącej równowartość wskazanej kwoty wyrażonej w CHF, kwota kredytu w złotych została określona poprzez przeliczenie na złote kwoty wyrażonej w walucie, w której kredyt jest denominowany, według kursu kupna tej waluty, zgodnie z Tabelą kursów, obowiązującą w Banku w dniu uruchomienia środków, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych. W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej, zmiana kursu waluty oraz zmiana wysokości spreadu walutowego wpływa na wypłacane w złotych przez bank kwoty transz kredytu oraz na spłacane w złotych kwoty rat, ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi Kredytobiorca, wskazano na miejsce udostępnienia Tabeli kursów banku (§ 1 ust. 1, 2 i 3 (...)).
W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej, wypłata środków z kredytu następowała w złotych, w kwocie stanowiącej równowartości wypłacanej kwoty wyrażonej w walucie obcej, stosując do przeliczeń kurs kupna waluty obcej według Tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu wypłaty środków, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych. W przypadku kredytu denominowanego, gdy przyznana kwota kredytu, na skutek różnic kursowych, okaże się na dzień uruchomienia kredytu kwotą przewyższającą kwotę wymaganą do realizacji celu umowy, Bank uruchamiał środki w wysokości, stanowiącej równowartość w walucie kredytu kwoty niezbędnej do realizacji celu oraz dokona pomniejszenia salda zadłużenia poprzez spłatę kwoty niewykorzystanej, zaś w przypadku niewystarczającej kwoty do realizacji celu umowy, to Kredytobiorca był zobowiązany do zbilansowania inwestycji z własnych środków (§ 13 (...)). W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej harmonogram spłat kredytu wyrażony był w walucie denominacji, spłata następowała w złotych, w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, do przeliczenia którego stosowany był kurs sprzedaży danej waluty według Tabeli kursów obowiązującej w Banku z dnia spłaty, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych (§ 15 ust. 7 (...)).
We wniosku o kredyt powodowie wskazali na kwotę kredytu w PLN, w walucie CHF. W treści wniosku zawarto informację o poinformowaniu powodów o ponoszeniu ryzyka, wynikającego ze zmiany kursu waluty i akceptacji tego ryzyka.
Do umowy jej strony zawarły porozumienie z dnia 22 września 2011 roku w przedmiocie spłat kredytu bezpośrednio w walucie kredytu.
/dowód: odpis umowy nr (...) wraz z załącznikami – k. 22-30 akt, ogólne warunki udzielania przez (...) Bank (...) S.A. kredytu mieszkaniowego – k. 32-37 akt, odpis porozumienia – k. 31 akt, wniosek o kredyt mieszkaniowy wraz z załącznikami – k. 91-107 akt, wniosek o wypłatę kredytu – k. 115 akt/
Kredytobiorcy, zawierając sporną umowę, posiadali status konsumenta, natomiast poprzednik prawny pozwanego występował w charakterze przedsiębiorcy. Kredyt nie był związany z działalnością gospodarczą. Środki z kredytu zostały przeznaczone na cel wskazany w umowie – zakup mieszkania, w którym powodowie mieszkali do 2017 roku, obecnie jest ono wynajmowane. To był pierwszy kredyt powodów z walutą obcą. Do tego banku skierował ich pośrednik. Ofertę kredytu przedstawił już sam bank. Powodom nie przedstawiono oferty kredytu w PLN, a jedynie denominowanego, jako najkorzystniejszego i jedynego do uzyskania. Poinformowano powodów, że waluta CHF jest stabilna i bezpieczna, sama umowa miała być bezpieczna z uwagi na silną walutę. Wskazywano na niewielkie zmiany kursowe związane z kredytem, nie wskazywano na nieograniczone ryzyko z tym związane. Nie było symulacji na przyszłość. Wskazywano powodom wówczas, że kurs jest wysoki i należy oczekiwać jedynie jego obniżenia. Powodowie byli zapewniani o nieznacznych zmianach i w tym zakresie opierali się na zapewnieniach banku oraz pokazanej historii kursu. Umowa została sporządzona przez bank, nie była z nimi negocjowana, a powodowie działali w zaufaniu do banku. Powodowie byli w banku jedynie na podpisanie umowy. Skupiono się wówczas na najważniejszych elementach umowy, a nie na całej jej treści. Powodowie podpisali wszystkie dokumenty, przedstawione przez bank, potrzebne w procedurze zawarcia umowy. Powodowie początkowo spłacali raty kredytu w PLN, a po porozumieniu w CHF, nie było możliwości spłaty w walucie od samego początku. Wobec doniesień medialnych powodowie w 2025 roku skonsultowali umowę z prawnikiem.
/dowód: zeznania powodów – k. 160 akt i k. 163 akt od 00:02:03 do 00:20:19, treść elektronicznej księgi wieczystej nieruchomości – k. 47-51 akt//
Dopiero w związku z podpisaniem porozumienia do umowy, powodowie podpisali także informację dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne denominowane kursem waluty obcej, z dnia 16 września 2011 roku, w którym zawarto informacje, co do narażenia na ryzyko zmiany kursów, co ma wpływ na wysokość zaciągniętego kredytu oraz ostateczną wysokość raty, co sprawia że ostateczna wysokość zadłużenia przy kredycie w walucie obcej, będzie możliwa do określenia dopiero w momencie wypłaty ostatniej transzy kredytu, a wysokość spłaty raty podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty. Jako przykład wpływu w tym zakresie wskazano na wysokość raty przy założeniu, że kurs CHF wzrośnie o wartość stanowiącą różnicę między maksymalnym a minimalnym kursem z ostatnich 12 miesięcy, tj. o 0,38 złotych. Zawarto w nim oświadczenie, że powodowie zapoznali się z powyższą informacją i że zrezygnowali z oferty banku udzielenia kredytu w PLN przedstawionej w pierwszej kolejności. Do tej informacji dołączono wykres z historią zmian kursu CHF za okres od lipca 2008 roku.
/dowód: odpis informacji wraz z historią zmian kursowych – k. 108-110 akt/
Powodowie w dalszym ciągu (do daty udzielonego zabezpieczenia w sprawie) spłacają swoje zobowiązanie kredytowe względem pozwanego Banku. W okresie od początku trwania umowy do dnia 15 kwietnia 2025 roku włącznie spłacili kwotę łącznie 70.221,01 złotych oraz 80.293,58 CHF, z tytułu umowy kredytu.
/dowód: zaświadczenie pozwanego banku o wysokości spłat z tytułu umowy o kredyt – k. 38-42 akt /
Pismem z dnia 9 czerwca 2025 roku powodowie wraz z reklamacją wezwali pozwanego do zapłaty powyższych kwot, z uwagi na nieważność umowy kredytu w terminie 14 dni, na co pozwany odpowiedział negatywnie.
/dowód: odpis reklamacji wraz z pismem banku – k. 43-46 akt/
Powyższy stan faktyczny został ustalony w oparciu o przedstawione w sprawie dokumenty, wskazane w opisie stanu faktycznego, oraz w oparciu o treść zeznań stron procesu z ograniczeniem do strony powodowej.
Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy przedstawionych w sprawie dokumentów, wskazanych wyżej w stanie faktycznym w postaci umowy o kredyt i załączników do niej, oraz zaświadczenia pozwanego o realizacji umowy przez powodów, dlatego uznał je za wiarygodne źródło dowodowe. Podkreślić jednak należy, że dokumenty te stanowią wyłącznie wiarygodne źródło treści oświadczeń składanych przez strony, nie stanowią one natomiast wiarygodnego dowodu na to, w jaki sposób konkretnie przedstawiono powodom na etapie zawierania umowy postanowienia umowy i konsekwencje związane z jej zawarciem.
Pozostałe dokumenty, które załączył pozwany do odpowiedzi na pozew, a które nie zostały powołane w powyższym stanie faktycznym, jako dowody, mogły jedynie stanowić uzupełnienie wywodów pozwanego, w celu poparcia i wzmocnienia swojego stanowiska w sprawie. W ocenie Sądu ich treść nie miała wpływu na ocenę i rozstrzygnięcie sprawy, albowiem nie dotyczyły bezpośrednio powodów z procedury zawierania umowy kredytu, zaś ocena prawna należy do Sądu rozpoznającego sprawę.
Natomiast za przydatne dla rozstrzygnięcia uznał Sąd zeznania powodów, albowiem w znacznej części korespondowały one z pozostałem materiałem dowodowym, w postaci dokumentów, zgromadzonych w aktach sprawy. Powodowie szczegółowo przedstawili okoliczności, w których zaproponowano im zawarcie umowy kredytu hipotecznego denominowanego w walucie CHF, jak również braku możliwości negocjacji poszczególnych postanowień umowy, opisali również czynności poprzedzające zawarcie umowy. W ocenie Sądu zeznania powodów zasługują na wiarę albowiem były logiczne i spójne, były spontaniczne oraz w przeważającej części znajdują potwierdzenie w przeprowadzonych w sprawie dowodach z dokumentów. Nadto, zdaniem Sądu, pozwany nie podważył procesowo wiarygodności treści zeznań powodów, którzy bezpośrednio brali udział w procedurze zawarcia umowy.
Sąd oddalił wniosek pozwanego o sprawdzenie wartości przedmiotu sporu, albowiem w tym zakresie Sąd odwołuje się do treści uchwały Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 38/22 uznając, że przy zgłoszeniu łącznie roszczenia o zapłatę i żądania ustalenia, może mieć zastosowanie co do zasady przepis art. 21 kpc.
Sąd zważył, co następuje:
Mając na względzie wyniki postępowania dowodowego Sąd uznał zgłoszone w sprawie powództwo o ustalenie i zapłatę za zasadne, w związku z ustaleniami i rozważaniami Sądu w zakresie nieważności umowy, która nadal łączy obecne strony procesu. Przypomnieć należy, że ustalenia w tym zakresie dokonuje się na dzień zawarcia umowy i to jest moment oceny treści postanowień umownych i ich ewentualnych skutków.
Na podstawie przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego Sąd ustalił, że przedmiotowa umowa zawarta została z wykorzystaniem przedłożonego przez bank wzorca umowy. Strona powodowa wyjaśniła w wiarygodny sposób, że nie miała żadnego wpływu na treść umowy. Powodowie przede wszystkim poprzez art. 385 1 kc i bezskuteczność wskazanych postanowień umownych, w konsekwencji wskazywali na upadek - nieważność umowy, jako skutek wyeliminowania z niej abuzywnych postanowień dotyczących klauzuli waloryzacyjnej. Powodowie wskazywali w tym zakresie na zapisy umowy, w szczególności w § 1 ust. 2, § 13 ust. 1 i 2 i § 15 ust. 7 Części Ogólnej umowy (dalej: (...)), wynikające ze wzorca umowy, stosowanego przez poprzednika prawnego pozwanego, które tworzą łącznie mechanizm waloryzacji kredytu i rat kredytu walutą obcą, i w tym już tylko zakresie żądanie powodów było uzasadnione. Zdaniem powodów umowa była wzorcem stosowanym przez bank w umowach z konsumentami. Zdaniem Sądu zarzuty odwołujące się do abuzywności wskazanych postanowień i jego skutku, podlegały uwzględnieniu.
W odniesieniu do powyższego, w ocenie Sądu poprzednik prawny pozwanego nie dopełnił w sposób należyty spoczywających na nim obowiązków informacyjnych względem kredytobiorców. W oczywisty sposób nie spełnia powyższych wymogów samo podpisanie oświadczenia kredytobiorcy w (...) umowy, oraz we wniosku o kredyt, oraz w odrębnej informacji z 2011 roku, która została przedstawiona powodom już po zawarciu umowy i choćby z tej przyczyny nie mogła mieć znaczenia dla oceny stanu świadomości powodów przy zawarciu umowy, jako także wzorcu stosowanym wobec każdego z klientów banku w tym okresie, co stanowi okoliczność znaną Sądowi w racji innych podobnych spraw, a który miał charakter blankietowy i ogólnikowy, a nie wyjaśniono przy tym powodom w sposób należyty jego treści w procedurze zawierania umowy. Podnieść należy, że w tym zakresie wskazano ogólnie na ryzyko związane ze zmianą kursu waluty, bez szczegółowego dookreślenia tego problemu, które dotyka powodów, jako kredytobiorcę. Z zeznań powodów wynika, że wykluczono to, aby wzrost kursu waluty CHF mógł być wyższy, niż nieznaczny, jak i w ogóle nie pouczono o nieograniczonym ryzyku w tym zakresie. Bank w istocie nie udzielił zatem informacji, które umożliwiłyby powodom rozeznanie się co do tego, jak duże jest ryzyko wzrostu kursu CHF w relacji do PLN, uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umową kredytu. Za wystarczające pouczenie w tym zakresie nie sposób także traktować informacji, że kurs franka szwajcarskiego jest stabilny, bezpieczny, co wynikało z zeznań powodów. Sama treść wskazanego oświadczenia z umowy w istocie nie wskazuje, z uwagi na jej ogólnikowy charakter, jakie w istocie mogły zostać ewentualnie przekazane kredytobiorcy informacje w tym zakresie, bowiem wskazano w nim jedynie na istnienie ryzyka po stronie kredytobiorcy, a jest to daleko niewystarczające. Te same zarzuty należy podnieść także do oświadczenia z wniosku o kredyt, a także posiłkowo we wskazanej informacji, w którym ograniczono się do wskazania pewnego zakresu możliwego wzrostu, bardzo niewielkiego, nie zaś o nieograniczonym ryzyku z tym związanym, czym jedynie potwierdzono wcześniejsze błędne informacje. Także sam wykres dotychczasowych kursów waluty mógł wskazywać powodom na rzeczywiste nieznaczne wahania kursu waluty, i obiektywnie wobec takiej informacji przekazanej przez bank, powodowie mogli się nią sugerować, podejmując swoją decyzję. Reasumując, także tym dokumentem pozwany nie może skutecznie bronić się w zakresie należytej i prawidłowej informacji o ryzyku kursowym.
W tym miejscu wyjaśnić należy, że przedmiotowa umowa nie miała charakteru stricte walutowego, była w istocie kredytem złotówkowym. Pozwany w tym zakresie powołał się na samą treść umowy, w której kwotę udzielonego kredytu wyrażono w walucie CHF, jako równowartość. W ocenie Sądu zostało to uczynione wyłącznie na potrzeby Banku i zapis ten nie czyni przesłanki do uznania spornej umowy za „czystą” umowę walutową, tylko zawierającą w sobie przelicznik, zastosowany przez bank, w odniesieniu do tej waluty dla wypłaty kredytu w PLN. Wbrew twierdzeniom pozwanego, wypłata nie mogła nastąpić w samej walucie kredytu, waluta nie została zaoferowana powodom do wypłaty, a tylko wówczas spełniona jest wstępna przesłanka umowy walutowej w dosłownym znaczeniu. Przeciwne twierdzenia pozwanego stoją w sprzeczności z zapisami zawartej umowy, która w żadnym miejscu nie wskazuje na taką możliwość, a wręcz na konieczność wypłaty w złotówkach. A w związku z tym dalej, skoro wypłata następowała w walucie polskiej, wprowadzona została klauzula określająca sposób przeliczenia jej wypłaty. Po drugie, pozwany przedstawił ofertę kredytu w walucie CHF, który pełnił w tej umowie funkcję przeliczeniową. Wreszcie, sama treść Części szczególnej umowy zawiera pewne koszty, związane z kredytem, wyrażone w PLN, co do wysokości szacunkowych kosztów. Reasumując, w ocenie Sądu pozwany nie miał racji podnosząc stricte walutowy charakter umowy.
Powracając do rozważań prawnych, zgodnie z treścią art. 353 1 kc, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Okolicznością ustaloną w niniejszej sprawie był fakt, iż powodowie w niniejszej sprawie, mieli status konsumenta, w rozumieniu przepisu art. 22 1 kc, wbrew zarzutowi pozwanego. Poprzednik prawny pozwanego, jako przedsiębiorca zawarł bowiem umowę kredytową, która nie pozostawała w żadnym związku z działalnością zawodową lub gospodarczą kredytobiorców, co wynika z treści umowy i z samych zeznań powodów. Wyjaśnić przy tym należy, że o statusie konsumenta nie przesądza jego wykształcenie czy wykonywany zawód, a także sama świadomość i cechy osobowościowe kredytobiorcy, lecz cel umowy, w tym przeznaczenie środków z umowy, a te były przeznaczone na indywidualne potrzeby kredytobiorców – zakup lokalu mieszkalnego, i faktycznie środki z kredytu zostały na ten cel przeznaczone. I to jest druga podstawa uznania powodów za konsumenta przy tej umowie. Postanowieniem z dnia 10 czerwca 2021 roku TSUE w sprawie C-198/20 przypomniał, że dyrektywa 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków umownych chroni konsumenta w sposób obiektywny i niezależnie od konkretnego zasobu wiedzy, czy niedbałego zachowania przy zawieraniu umowy. Ochrona taka przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta. Sąd ma dokonać kontroli umowy, a to nie zależy od cech osobowości słabszej strony umowy, którą jest konsument. W tej sprawie pozwany nie kwestionował statusu konsumenta po stronie powodów.
Dalej, zgodnie z przepisem art. 189 kpc powód może żądać ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Przesłanką dopuszczalności samego powództwa o ustalenie jest więc w pierwszej kolejności posiadanie interesu prawnego w wytoczeniu takiego powództwa. Interes prawny w szczególności istnieje wówczas gdy dokonanie ustalenia istnienia lub nie istnienia stosunku prawnego lub prawa jest niezbędne do usunięcia stanu niepewności w tej kwestii a więc w sytuacji gdy np. sporne jest między stronami, tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, czy zawarta przez nie umowa jest ważna. Co do zasady przyjmuje się również, że strona nie posiada interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie, gdy może wystąpić z dalej idącym roszczeniem np. o zapłatę.
W przedmiotowej sprawie powodowie połączył w jednym pozwie żądanie ustalenia nieważności umowy z żądaniem zapłaty kwoty odpowiadającej spełnionych świadczeń z umowy za wskazany dotychczasowy okres. Przesłanką uznania za uzasadnione żądania zapłaty jest niewątpliwie ustalenie nieistnienia czy nieważności umowy, jednak w ocenie Sądu w realiach niniejszej sprawy nie pozbawia to powodów interesu prawnego do uzyskania odrębnego orzeczenia w przedmiocie ustalenia nieważności umowy. Umowa stron została zawarta na okres do 2030 r. Roszczenie o zapłatę w tym zakresie dotyczy natomiast wyłącznie dotychczas dokonanych wpłat na rzecz pozwanego, za wskazany w pozwie okres. Dokonanie ustalenia co do ważności umowy stron, usunie więc stan niepewności co do sytuacji prawnej stron w przyszłości. W tej sytuacji w ocenie Sądu powodowie posiadali interes prawny także w żądaniu ustaleniu i dotychczasowe orzecznictwo w tym zakresie zdaje się przesądzać istnienie interesu prawnego także do żądania takiego ustalenia, przy jednoczesnym roszczeniu o zapłatę.
Oceniając zasadność żądania powodów Sąd badał czy umowa ta odpowiada istocie umowy kredytowej i czy nie naruszała zasad współżycia społecznego w zakresie uczciwości w obrocie gospodarczym.
Dokonując powyższych ocen Sąd w pierwszej kolejności ustalił, że bez wątpienia umowa pomiędzy stronami zawarta została z wykorzystaniem przedłożonego przez bank wzorca umowy. W sprawie wyjaśnić należy, że kredytobiorcy, co wskazali, przedstawione warunku kredytu denominowanego nie zostały przedstawione z należytą starannością poinformowania o wszelkich konsekwencjach jej zawarcia. Już na tym etapie, przy wyborze kredytu, powodowie nie pozostawali w pełnej świadomości co do konsekwencji swojego wyboru. W związku z takim wyborem ocena Sądu musi ograniczać się do procedury zawarcia tej spornej umowy. W tym zakresie zatem powodowie wyjaśnili w wiarygodny sposób, że nie mieli żadnego wpływu na treść umowy, na którą się zdecydowali. W związku z tym swoboda tej strony umowy w tym zakresie ograniczyła się jedynie do możliwości zawarcia bądź odmowy zawarcia umowy o kredyt. Twierdzenia powodów są w ocenie Sądu w pełni wiarygodne, trudno bowiem uznać za prawdopodobne, że bank zgadzałby się na negocjacje w odniesieniu do tych postanowień umowy, które były z jego punktu widzenia niezbędne do udzielenia kredytu denominowanego. Dla przykładu wskazać można na m.in. zapis § 13 ust. 3 pkt 2 (...), na podstawie którego powodowie mieliby dobrowolnie zgodzić się i wynegocjować z bankiem konieczność uzupełnienia środków własnych, dodatkowo poza wnioskowanym kredytem, w sytuacji gdy po zastosowaniu przeliczeń, określonych w umowie, kwota kredytu wypłaconego nie jest wystarczająca na cel wskazany w umowie. Trudno racjonalnie przyjąć, aby kredytobiorca starając się o środki na realizację celu umowy, zakładając że kwota z kredytu ma w całości być przeznaczona na ten cel, bo taka jest istota umowy, wyrażał dobrowolną zgodę na konieczność dodatkowego przygotowania się na dalsze środki na zamierzony cel. Ten zapis stanowi także potwierdzenie tezy, iż de facto powodowie nie znali kwoty kredytu, który zostanie im docelowo wypłacony, na dzień zawarcia umowy, a zatem wysokości swojego zobowiązania.
Istotą umowy kredytowej zgodnie z przepisem art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, jest to, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Tak więc zgodnie z tym postanowieniem przepisów prawa bankowego kredytobiorca zobowiązany jest do zwrotu określonej kwoty środków pieniężnych, którą jest kwota kapitału mu udostępnionego i przez niego wykorzystanego. Bank może więc żądać wyłącznie zwrotu kwoty kapitału wraz z odsetkami oraz zapłaty prowizji. W celu zweryfikowania, czy umowa jest należycie wykonywana konieczne jest ścisłe i precyzyjne określenie kwoty kapitału kredytu, albowiem rzutuje ona bezpośrednio na obowiązki kredytobiorcy, stanowi ona bowiem podstawę ustalenia wysokości poszczególnych rat, jak i salda kredytu po dokonaniu zapłaty każdej z rat. Zaznaczyć przy tym należy, że pod uwagę brane jest brzmienie ustawy Prawo bankowe, obowiązujące na dzień zawarcia umowy, albowiem to jest ten moment, na który Sąd dokonuje oceny ważności umowy.
W ocenie Sądu niewątpliwie dopuszczalne jest stosowanie w umowach kredytowych klauzul waloryzacyjnych polegających na powiązaniu zobowiązań pieniężnych stron z innym miernikiem wartości np. z walutą obcą, to jednak nie może to równocześnie prowadzić do nałożenia na strony dodatkowych obciążeń zwiększających wynagrodzenie banku. W przedmiotowej sprawie, jak ustalono, zastosowane postanowienia i klauzule waloryzacyjne zostały tak sformułowane, i to w powiązaniu z bliżej nieoznaczoną pod względem kształtowania Tabeli kursów banku, że zobowiązanie strony powodowej nie zostało ściśle określone (jednoznaczne), a ponadto wprowadzało możliwość uzyskania przez bank dodatkowego wynagrodzenia nieprzewidzianego w art. 69 ust 1 ustawy Prawo bankowe w postaci tzw. spreadu. Podnoszona przez pozwanego w odpowiedzi na pozew kwestia indywidualnego negocjowania przez powodów kursu wypłaty kredytu, nie została w sprawie potwierdzona, i należy ją traktować jako jedynie suchy zapis umowny, który praktycznie nie był stosowany.
Powyższe postanowienia umowy, wyszczególnione w części opisowej stanu faktycznego sprawy, pozostawiały bankowi możliwość jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązań powodów, albowiem wysokość samego zobowiązania, określony poprzez kurs franka szwajcarskiego, ustalany był przez bank w oparciu o ustalone przez niego kryteria. Powodowie natomiast pozbawieni byli jakiegokolwiek wpływu na sposób ustalania tego kursu, a faktycznie nie mieli nawet możliwości kontroli prawidłowości ustalania tego kursu według kryteriów banku. Metoda ta powodowała, że bank uzyskiwał dodatkowe wynagrodzenie za korzystanie przez powodów z kredytu, wynikające z różnic kursu sprzedaży i kupna franka.
W ocenie Sądu, w sytuacji gdy umowa zawiera zapisy, które dopuszczają dowolną waloryzację, i jest to czynione wyłącznie na podstawie jednostronnego zachowania banku, to jest ona niezgodna z przepisami art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, ponieważ rażąco narusza interesy konsumenta. Konieczną przesłanką do uznania, że dana umowa jest zgodna z treści art. 69 ustawy Prawo bankowe jest ocena, że zapisy umowy są jasne i jednoznacznie wskazują na zasady ustalenia wysokości świadczeń obu stron umowy, a tego w niniejszej sprawie brak. W myśl art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. W niniejszej zaś sytuacji, postanowienia umowy nie są nieprecyzyjne, są niejednoznaczne, w związku z czym umowa narusza wskazany przepis. Wprowadzenie tzw. ustawy antyspreadowej z dnia 26 sierpnia 2011 r. nie miało znaczenia w niniejszej sprawie. Nie mogą być brane pod uwagę zmiany w ustawodawstwie wprowadzane po zawarciu umowy oraz sposób wykonywania umowy przez przedsiębiorcę, w szczególności zmiany w treści stosunku prawnego, który z powodu jego ukształtowania a priori jest nieważny od samego początku. Wprowadzony powyższą ustawą przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe nie może więc mieć ostatecznie także znaczenia dla oceny ważności spornej umowy w dacie jej zawierania. Podobnie, zawierane po dacie umowy aneksy czy porozumienia, nie mają wpływu na ocenę prawną umowy, albowiem nie sanują jej postanowień od początku ich istnienia.
Powyższe postanowienia umowy stron, wskazane szczegółowo w stanie faktycznym sprawy, pozostawiające wyłącznie bankowi sposób ustalania wysokości zobowiązania kredytobiorców, należy uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, gdyż dawały pozwanemu możliwość narzucenia sposobu ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji również wysokości rat i odsetek, a więc głównych świadczeń kredytobiorców. Postanowienia umowy w istocie w tym zakresie nie są jednoznaczne, w sposób konkretny, jasny i jednoznaczny nie wskazują na wysokość zobowiązania, czy świadczenia, po stronie powodów.
Jak to zostało już wcześniej wskazane wyniki postępowania dowodowego w sposób jednoznaczny potwierdzają stanowisko powodów, że kwestionowane przez nich klauzule, nie zostały uzgodnione indywidualnie z nimi przez bank, a to co stanowi główne świadczenia stron, nie było jednoznaczne. Nie było żadnej możliwości negocjacji umowy w tym zakresie istotnym dla oceny sprawy. Jednocześnie w ocenie Sądu nie ma znaczenia dla dokonywanej oceny to, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs w trakcie wykonywania umowy i jaka była relacja kursu banku do kursu rynkowego, bowiem nie są to okoliczności istotne na gruncie oceny możliwego naruszenia interesów konsumenta. Zwrócić należy natomiast uwagę na fakt, że postanowienia umowy dawały przedsiębiorcy nieograniczoną swobodę w wyznaczaniu kursu waluty, a co za tym idzie również wysokości zobowiązań konsumenta. Reasumując, były to tylko szczątkowe wiadomości informacyjne dla powodów, z których nie mogli oni w sposób świadomy wywieść konsekwencji zarówno co do skutków umowy, ale także wcześniej co do decyzji w zakresie kredytu denominowanego. Na skutek niezgodnego z zasadami współżycia społecznego zachowania banku co do obowiązku informacyjnego, kredytobiorca dokonał decyzji w ramach uzyskanych od banku informacji, mając błędne przeświadczenie o braku istnienia wątpliwości w tym przedmiocie.
Powodowie wskazywali na brak należytej informacji o istnieniu ryzyka kontraktowego. Jak to zostało już wcześniej wskazane w ocenie Sądu dopuszczalne było w dacie zawarcia spornej umowy stosowanie w umowach kredytowych klauzul waloryzacyjnych polegających na powiązaniu zobowiązań pieniężnych stron z innym miernikiem wartości np. z walutą obcą. W sytuacji takiej bank jako profesjonalista powinien przedstawić konsumentowi w sposób wyczerpujący, jasny i nie budzący żadnych wątpliwości sposób, wszelkie konsekwencje i niebezpieczeństwa stosowania klauzuli waloryzacyjnej.
Okolicznością nie budzącą żadnych wątpliwości Sądu jest fakt, iż zasadniczą przyczyną wystąpienia przez powodów z pozwem w niniejszej sprawie może być to, iż w okresie po zawarciu umowy nastąpił znaczący wzrost kursu franka szwajcarskiego, który spowodował poważny wzrost wysokości ich zobowiązań wobec banku. W tym kontekście dla oceny zasadności żądań powodów podstawowe znaczenie ma to, czy zostali oni w sposób należyty pouczeni przez bank o wszystkich ewentualnych konsekwencjach zawarcia umowy denominowanej kursem CHF. Taka ocena została już wyżej wyrażona przez Sąd i jest ona negatywna dla pozwanego. Dla oceny faktycznej wiedzy i świadomości powodów co do ryzyka, konieczna jest również ocena okoliczności towarzyszących podpisaniu umowy i przed tą czynnością. Z wiarygodnych w tym zakresie zeznań powodów wynika, że osoba przedstawiająca im ofertę zawarcia umowy kredytowej informując o możliwości wzrostu kursu franka, de facto bagatelizowała taką możliwość, informowała, że frank jest walutą stabilną, bezpieczną, bez wskazania poziomu realnego możliwego wzrostu. W ocenie Sądu takie przedstawienie niebezpieczeństw związanych z zawarciem umowy waloryzowanej do CHF spowodowało, że kredytobiorca, podpisując umowę, faktycznie nie miał obiektywnej świadomości, iż całe nieograniczone niczym ryzyko wzrostu kursu franka w okresie trwania umowy, obciąża ich, jako kredytobiorców. W wyroku z dnia 10 czerwca 2021 roku w sprawie C-609/19 TSUE zauważył, że nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie przy zawieraniu umowy konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się ona na założeniu, że stosunek wymiany między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilny przez cały okres jej obowiązywania i jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym, mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut. Taka sytuacja też miała miejsce w niniejszej sprawie.
Ponadto za sprzeczne z naturą umowy gospodarczej należy uznać pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków, zaś sprzeczność ta występuje szczególnie wyraźnie zwłaszcza przy umowach, zawieranych nie w oparciu o indywidualne pertraktacje, ale w oparciu o regulamin wydany przez profesjonalistę (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 maja 1991 roku, III CZP 15/91). W wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 31 stycznia 2019 roku (sygn. akt I ACa 7/18) wskazano z kolei, że o sprzeczności z zasadami współżycia społecznego mówi się także, gdy na gruncie danej umowy dochodzi do naruszenia tzw. słuszności (sprawiedliwości) kontraktowej, rozumianej jako równomierny rozkład uprawnień i obowiązków w stosunku prawnym czy też korzyści i ciężarów oraz szans i ryzyk związanych z powstaniem i realizacją tego stosunku. Takie naruszenie ma miejsce, gdy zawarta przez stronę umowa nie jest wyrazem w pełni świadomie i rozważnie podjętej decyzji, gdyż na treść umowy wpłynął brak koniecznej wiedzy czy presja ekonomiczna. Negatywna ocena umowy ze względu na kryteria moralne uzasadniona jest w tych tylko przypadkach, gdy kontrahentowi osoby pokrzywdzonej można postawić zarzut złego postępowania, polegającego na wykorzystaniu (świadomym lub spowodowanym niedbalstwem) swojej przewagi. Zdaniem Sądu taki zarzut niedbalstwa po stronie poprzednika prawnego pozwanego w zakresie obowiązku informacyjnego, można zasadnie przypisać. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, w szczególności w wyrokach z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 i z 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, podkreślono, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumienia tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. Wobec powyższego wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.
Powyższe okoliczności wskazują w ocenie Sądu na to, że brak należytej informacji o nieograniczonym ryzyku kursowym stanowił naruszenie zasad współżycia społecznego, takich jak zasada uczciwości i rzetelności w obrocie gospodarczym.
Podkreślić należy, że warunkiem zawarcia umowy w 2009 r. było zastosowanie w jej treści wskazanych postanowień umownych, tak więc nie jest możliwe uznanie, iż umowa ta jest ważna po wyeliminowaniu z jej treści tych postanowień, czy też jej uzupełnieniu w sposób, wskazywany przez pozwanego. Zmiana taka całkowicie zmieniłaby treść i warunki umowy. Z dotychczasowego orzecznictwa TSUE wynika, że co do zasady nic nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy zastąpił nieuczciwe postanowienie umowne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (por. m.in. wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r., sygn. akt C-26/13). Jednakże w orzecznictwie sądów krajowych wielokrotnie potwierdzano, że w polskim porządku prawnym nie istnieją przepisy o charakterze deklaratywnym, którymi można by w ten sposób „zapełnić” niejako powstałe braki w umowie. W ocenie Sądu utrzymanie czy uzupełnienie umowy również nie jest możliwe, albowiem uczyniłoby to umowę niemożliwą do wykonania. Wedle stanowiska banku, ewentualne stwierdzenie nieważności przedmiotowej umowy miałoby szczególnie szkodliwe skutki dla konsumenta, ale w tej sprawie powodowie, jako konsumenci, wzięli to pod uwagę, podtrzymując swoje stanowisko. Mowa tu o pouczeniu powodów o ewentualnych konsekwencjach uwzględnienia żądania w przedmiocie ustalenia nieważności umowy. Pouczenia tego dokonano w świetle wyroku TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 roku w sprawie C-19/20 zgodnie z którym wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że do sądu krajowego, który stwierdza nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej z konsumentem przez przedsiębiorcę, należy poinformowanie konsumenta, w ramach krajowych norm proceduralnych i w następstwie kontradyktoryjnej debaty, o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą stwierdzenie nieważności takiej umowy, niezależnie od tego, czy konsument jest reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika. Na marginesie wskazać należy, że zgodnie z wyrokiem TSUE z dnia 3 października 2019 r. (w sprawie C-260-18), sąd krajowy nie jest również władny uzupełniać powstałej wobec uznania za bezskuteczne niektórych z postanowień umowy luki poprzez odwołanie się do kursu średniego NBP. Innymi słowy, na tej tylko podstawie brak jest w sprawie przesłanek do uzupełnienia umowy w miejscu nieważnych postanowień umownych. Zgodnie bowiem z dotychczasowym orzecznictwem TSUE artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi na przeszkodzie przepisom krajowym, które prowadzą do stwierdzenia nieważności warunku dotyczącego różnicy kursowej uznawanego za nieuczciwy i zobowiązują właściwy sąd krajowy do zastąpienia go przepisem prawa krajowego nakazującym stosowanie oficjalnego kursu wymiany, ale pod warunkiem że ten sam sąd jest jednak w stanie ustalić – w ramach wykonywania przysługujących mu suwerennych uprawnień w zakresie oceny dowodów, nad którymi nie może przeważać wola wyrażona przez konsumenta – że zastosowanie takich środków przewidzianych przez prawo krajowe, pozwala na przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej tego konsumenta, jaka istniałaby w braku tego nieuczciwego warunku. W naszym prawie krajowym brak jest takich środków, które można by zastosować. W tym kontekście bezzasadne jest powoływanie się na m.in. wyrok TSUE z dnia 2 września 2021 roku, C-932/19, w tzw. sprawie węgierskiej, albowiem w 2014 roku wprowadzono w tym kraju tzw. ustawę węgierską nr XXXVIII, która wprowadziła w miejsce nieważnych postanowień umów konsumenckich, odsyłających do kursów własnych banków, urzędowy kurs wymiany waluty. Tymczasem w Polsce takich regulacji brak, które ewentualnie mogłoby zostać zastosowanie w sprawie, jak przedmiotowa. Poza tym jednak dominujący w orzecznictwie jest prymat woli konsumenta, należycie pouczonego o ewentualnych konsekwencjach swojego żądania. Obecnie zaś orzecznictwo TSUE odeszło od konieczności uświadamiania konsumenta o skutkach upadku umowy przez Sąd.
Powyższe postanowienia umowy stron, wskazane szczegółowo w stanie faktycznym sprawy, pozostawiające wyłącznie bankowi sposób ustalania kursu franka szwajcarskiego, należy uznać także za niedozwolone, gdyż dawały pozwanemu możliwość narzucenia sposobu ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji również wysokości rat i odsetek, a więc głównych świadczeń kredytobiorcy. Na podstawie art. 353 1 kc, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Natomiast art. 385 1 § 1 kc opisuje niedozwolone postanowienia umowne i na jego podstawie postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z definicją zawartą w art. 385 1 § 3 kc nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta i właśnie z takimi okolicznościami mamy do czynienia w niniejszej sprawie.
Jak to zostało już wcześniej wskazane wyniki postępowania dowodowego w sposób jednoznaczny wskazują także, że kwestionowane klauzule, nie zostały uzgodnione z powodami, a to co stanowi ewentualne główne świadczenia stron, nie było jednoznaczne co do wysokości powstałego zobowiązania. Jednocześnie w ocenie Sądu nie ma znaczenia dla dokonywanej oceny to, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs w trakcie wykonywania umowy i jaka była relacja kursu banku do kursu rynkowego, bowiem nie są to okoliczności istotne na gruncie art. 385 2 kc oraz oceny możliwego naruszenia interesów konsumenta. Zwrócić należy natomiast uwagę na fakt, że postanowienia umowy dawały przedsiębiorcy nieograniczoną swobodę w wyznaczaniu kursu waluty, a co za tym idzie również wysokości zobowiązań konsumenta. Tym samym powyższe postanowienia umowne należy traktować jako abuzywne, albowiem rażąco naruszały interesy konsumentów. Nie było też wyjaśnione, a zatem też i uzgodnione, dlaczego dla jednej operacji jest przyjęty kurs kupna, dla drugiej kurs sprzedaży, oraz co wpływa na kształtowanie się kursu waluty w tabeli kursowej banku. Takie klauzule już od dawna wskazywane są jako abuzywne z uwagi na nieokreślony i nieobiektywny miernik, według którego następuje ostatecznie określenie wysokości zobowiązania kredytobiorcy, które jest niemożliwe do przewidzenia i obliczenia w chwili zawarcia umowy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2018 r., I CSK 628/17).
Za utrwalone należy uznać stanowisko, że art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, stoi co do zasady na przeszkodzie stwierdzeniu nieważności umowy, jeśli konsument mógłby zostać narażony na szczególnie niekorzystne konsekwencje, skutkiem czego osiągnięcie skutku odstraszającego wynikającego z nieważności umowy byłoby zagrożone. Wówczas możliwe jest zastąpienie warunku nieuczciwego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Ma to znaczenie w szczególności w kontekście skutku stwierdzenia nieważności umowy polegającego na tym, że cała kwota udzielonego kredytu traktowana jest w taki sposób, jakby postawiona została w stan natychmiastowej wymagalności, z obowiązkiem natychmiastowego zwrotu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono również stanowisko, które Sąd meriti w niniejszej sprawie w pełni podziela, że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji (indeksacji), rozpatrzeć należy kilka możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników ( essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Trzecia, to przyjęcie, że umowa jest ważna i jej uzupełnienie przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Ostatnie rozwiązanie, w świetle uwag wyżej poczynionych należy jednoznacznie odrzucić (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159). W orzecznictwie wskazano także, że przy wyborze pierwszej lub drugiej ze wskazanych opcji decydujące znaczenie ma wola konsumenta. Jeżeli uważa on, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tak też powodowie uznali w niniejszej sprawie.
Podzielić przy tym należy wyrażony w judykaturze i doktrynie pogląd, że bezskuteczność w rozumieniu art. 385 1 kc jest szczególną sankcją i dotyczy tylko poszczególnych postanowień umownych, a nie umowy jako całości oraz nie należy jej utożsamiać z nieważnością bezwzględną w rozumieniu art. 58 § 1 i 2 kc (podobnie Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 7 maja 2021 r., w sprawie III CZP 6/21). Niezależnie jednak od tego, czy sankcję tę zakwalifikuje się jako „bezskuteczność zawieszoną”, jak to przyjął Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wskazanej wcześniej uchwały, czy też jako „bezskuteczność abuzywną”, to istotne jest to, że w przypadku wystąpienia klauzul abuzywnych nie wiążą one konsumenta ab initio i ex tunc i w konsekwencji mogą skutkować wadliwością (nieważnością) całej umowy, jeżeli konsument nie wyrazi zgody na dalsze trwanie umowy z pominięciem tych postanowień lub nie wyrazi zgody na zastąpienie ich normami dyspozytywnymi (np. art. 358 § 2 kc), nie nastąpi zatem konwalidacja umowy, a ponadto w braku takiej zgody - jeżeli Sąd oceni, że zachodzą obiektywne podstawy dla stwierdzenia wadliwości całej umowy (np. z uwagi na niemożność utrzymania umowy z uwagi na naruszenie, w braku zakwestionowanych klauzul, istoty stosunku prawnego), o ile stwierdzenie takiej wadliwości (nieważności) nie będzie szczególnie niekorzystne dla konsumenta.
Innymi słowy, Sąd podziela wyrażone w doktrynie stanowisko, że skutkiem bezskuteczności klauzul abuzywnych jest to, że może prowadzić to do nieważności bezwzględnej całej umowy, rozumianej także jako trwała bezskuteczność umowy będącej konsekwencją bezskuteczności abuzywnych klauzul umownych. Sąd podziela także wyrażony w doktrynie pogląd, że nieważność bezwzględna całej umowy wskutek bezskuteczności abuzywnej poszczególnych jej postanowień jest czym innym, aniżeli „klasyczna” nieważność bezwzględna, co jest następstwem okoliczności, że w tej sytuacji nieważność umowy częściowo mieści się w ramach dyrektywy nr 93/13.
Mając powyższe na względzie Sąd doszedł do przekonania, że spełnione zostały przesłanki do ustalenia nieważności spornej umowy, podstawie art. 385 1 i następnych kc, co Sąd w oparciu o art. 189 kpc ustalił w punkcie 1 wyroku.
Konsekwencją powyższego ustalenia jest to, iż w pełni uzasadnione było co do zasady żądanie powodów w zakresie zasądzenia kwoty, dochodzonej w niniejszej sprawie, w obu walutach spełnienia świadczenia, zgodnie z treścią zaświadczenia o spłacie. Pozwany w toku procesu nie zakwestionował skutecznie faktu dokonania przez powodów we wskazanym okresie w pozwie wpłaty kwoty dochodzonej w sprawie, w związku z wykonywaniem umowy będącej przedmiotem sporu, co więcej – wynika to wprost z wystawionego przez samego pozwanego zaświadczenia o dokonanych spłatach przez kredytobiorcę. Konsekwencją uznania umowy za nieważną jest bowiem obowiązek zwrotu wszystkich wzajemnych świadczeń, gdyż stanowią one świadczenia nienależne w rozumieniu odpowiednio stosowanych przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.
Zgodnie z art. 405 kc kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową, ten obowiązany jest do jej zwrotu. Zastosowanie ma to także do zwrotu nienależnego świadczenia z art. 410 kc. W niniejszej sytuacji zasadność roszczenia głównego Sąd rozważył także w oparciu o przepis art. 409 kc, zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Najbardziej kluczową kwestią jest wykładnia sformułowania „zużył” lub „utracił" w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. Wykładnia językowa nie prowadzi do wystarczającego rezultatu. Nakazuje bowiem jedynie badać stan wzbogacenia strony, która uzyskała korzyść majątkową. Nie można natomiast jednoznacznie stwierdzić, czy roszczenia stron należy rozpatrywać zupełnie od siebie niezależnie, czy też świadczenie wzajemne należy brać pod uwagę jako element stanu majątkowego strony wpływający na wysokość wzbogacenia. W doktrynie problem ten dostrzegany był jako spór pomiędzy zwolennikami tzw. teorii dwóch kondykcji i tzw. teorii salda. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. III CZP 6/21), należy rozpatrzeć ten aspekt wedle teorii dwóch kondykcji. W związku z tym, w przypadku następczej nieważności umowy, po obu jej stronach występują dwa niezależne od siebie roszczenia o zwrot świadczeń nienależnie spełnionych. Z takim przypadkiem mamy do czynienia w niniejszej sprawie, dlatego Sąd przyjął za słuszny wskazany pogląd Sądu Najwyższego. Konsekwencją powyższego było uwzględnienie roszczenia o zapłatę.
Podnieść należy, że roszczenie powodów nie uległo przedawnieniu. Z uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. wynika, że roszczenia kredytobiorców i banków nie uległy przedawnieniu. Dla roszczeń kredytobiorców termin ten rozpoczyna się w momencie, w którym dowiedzieli się oni, albo wykazując się oczekiwanym od nich rozsądkiem, powinni dowiedzieć się o tym, że umowa zawiera niedozwolone postanowienia umowne (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., sygn. akt III CZP 6/21). Na podstawie art. 118 zd. pierwsze kc, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. W doktrynie dominuje stanowisko, że kredyt spłacany w ratach jest w istocie świadczeniem jednorazowym, a nie okresowym, bowiem stanowi jedną całość. Żądanie powodów o zapłatę opierało się zaś na żądaniu zwrotu świadczenia nienależnego, czyli art. 410 § 1 i 2 kc w związku z art. 405 kc, w związku z czym, zgodnie z przepisami intertemporalnymi obowiązującymi w dniu zawiązania umowy kredytu, żądanie zwrotu świadczenia nienależnego przedawnia się z upływem lat dziesięciu. W oparciu o stanowisko TSUE wyrażone w wyroku z dnia 22 kwietnia 2021 r. (sygn. C-485/19) bieg przedawnienia roszczeń z tytułu zawartych w umowie klauzul niedozwolonych biegnie od momentu powzięcia wiedzy o nich. Powodowie po raz pierwszy w drodze reklamacji z 2025 roku skierowali do pozwanego wezwanie do zapłaty, w związku z nieważnością umowy. W związku z tym do przedawnienia nie doszło, mając na uwadze datę wniesienia pozwu.
Mając na względzie powyższe okoliczności, Sąd na podstawie art. 410 § 1 kc w związku z art. 405 kc w związku z art. 385 1 kc orzekł, jak w punkcie 2 wyroku, zasądzając do niepodzielnej ręki, jako postaci zasądzenia łącznego, a to w związku z ustrojem wspólności majątkowej małżeńskiej wcześniej i obecnie. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 kc i art. 455 kc, zgodnie z żądaniem pozwu. Sąd meriti przyjmuje bowiem pogląd, że wymagalność roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia wobec banku z nieważnej umowy kredytu, podobnie jak w przypadku oceny początku biegu terminu przedawnienia, liczyć należy od powzięcia przez konsumenta obiektywnej wiedzy w zakresie istnienia w umowie niedozwolonych postanowień, skutkujących nieważnością umowy, i w zakresie także konsekwencji takiego żądania, a to uzewnętrznione zostało już poprzez wezwanie do zapłaty wcześniejsze, i pozew w niniejszej sprawie, z którego wynika niewątpliwie, że powodowie są świadomi konsekwencji swojego stanowiska także w aspekcie możliwych roszczeń banku z tytułu wzajemnego rozliczenia. W ocenie Sądu dokonane w toku sprawy pouczenie nic w tym zakresie nie zmienia, i ma bardziej formalnych charakter, przypominający niejako konsumentom o tych skutkach cywilnych.
W konsekwencji Sąd nie przyjmuje argumentacji o zastosowaniu teorii salda w sprawie. Przyjmując do wiadomości wyrok TSUE z dnia 19 czerwca 2025 roku w sprawie C-396/24, Sąd meriti w ślad za wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2025 roku w sprawie II CSKP 550/24 wskazuje, że w sytuacji wytoczenia powództwa przez konsumenta, korzystniejszym dla niego i chroniącym jego uzasadnione interesy w ramach dyrektywy 93/13 jest teoria dwóch kondykcji, a inaczej mogłoby być dopiero w sytuacji, gdyby to Bank pierwszy wytoczył swoje powództwo o zwrot kapitału przeciwko konsumentowi, przy jednoczesnym braku jeszcze rozliczenia z tytułu nieważności umowy, bo w takim stanie faktycznym został wydany wskazany wyrok TSUE.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 kpc, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, w związku z przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, obciążając przegrywającego pozwanego równowartością poniesionej przez powodów opłaty sądowej od pozwu – 1.000 złotych, wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika w stawce minimalnej w kwocie 10.800 złotych, powiększonego o opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 34 złotych, wraz z należnymi odsetkami, w związku z aktualną treścią art. 98 kpc (punkt 3 wyroku).