sygn. I C 87/25 21 października 2025 Sąd Okręgowy w Kielcach

Uzasadnienie z 21 października 2025, sygn. I C 87/25

Data orzeczenia 21 października 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Kielcach
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Katarzyna Latała
Tagi
#Sąd Okręgowy w Kielcach #I Wydział Cywilny #uzasadnienie

Sygn. akt I C 87/25

UZASADNIENIE

W pozwie złożonym w dniu 9stycznia 2025 r. powódka B. Ł. wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) Banku (...) S.A. w W. na jej rzecz kwoty 155 049,87 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 21 grudnia 2024 r. do dnia zapłaty wskazując, iż na żądana kwotę składają się: kwota 150 971,69 zł z tytułu różnicy pomiędzy wypłaconym kapitałem, a uzyskaniem przez bank nienależnego świadczenia wskutek uiszczania przez powódkę rat kapitałowo – odsetkowych oraz kwota 4 078,18 zł z tytułu nienależnej prowizji za udzielenie kredytu, obie kwoty tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z nieważnością umowy kredytu zawierającej niedozwolone postanowienia umowne. W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, że zawierając umowę=ę kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego została zapewniona, że jest to dla niej najkorzystniejsze rozwiązanie, a frank szwajcarski jest walutą bezpieczną i stabilną, zaś raty kredytu i koszty będą znacznie niższe. Powódka zarzuciła, że nie miała realnego wpływu na treść umowy, która została zawarta według wzorca stosowanego przez bank, nadto bank nie poinformował jej o stopniach ryzyka tak ukształtowanego kredytu, nie przedstawił rzetelnych informacji w tym zakresie. Zdaniem powódki zawarte zaś w umowie postanowienia dotyczące waloryzacji zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu oraz wysokości spłat w oparciu o miernik w postaci franka szwajcarskiego, którego kurs był ustalany według Tabeli pozwanego, stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Powódka wskazała, że nie kwestionuje, iż powinna zwrócić bankowi świadczenie, które zostało jej wypłacone, to jest kwotę 170 000 zł, jednakże wobec faktu, że jej świadczenie na rzecz pozwanego przekracza znacznie tę kwotę, boi wynosi 320 971,69 zł, to bak winien jej zwrócić różnicę jako świadczenie pobrane nienależnie, to jest kwotę 150 971,69 zł, winien jej także zwrócić kwotę 4 078,18 zł jako potrąconą prowizję.

Pozwany (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. w odpowiedzi na pozew z dnia 21 lutego 2025 r. (k. 75 - 104) wniósł o oddalenie powództwa w całości. Pozwany zaprzeczył, by powódka nie miała możliwości ingerowania w warunki umowy i wskazał, że powódka świadomie zdecydowała się na kredyt denominowany, umowa została zawarta zgodnie z ówcześnie obowiązującymi przepisami prawa, powódka miała możliwość wyboru spłaty kredytu w walucie (...), a kurs, po jakim wypłacany był kredyt, podlegał indywidualnym negocjacjom, nadto zaś powódka na dzień zawarcia umowy wykonywała zawód sędziego sadu powszechnego, co oznacza, iż miała bardzo wysoki poziom świadomości prawnej, w szczególności w zakresie ryzyk wiążących się z umową oraz mechanizmu działania denominacji.

Strony podtrzymały swoje stanowiska w toku dalszego postępowania.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

(...) Bank (...) S.A. w W. wprowadzona została procedura produktowa „Kredyt mieszkaniowy Własny K. hipoteczny”. Załącznikiem do tej procedury był projekt umowy kredytu mieszkaniowego WŁASNY KĄT hipoteczny.

(...) posiadał również opracowaną informację dla kredytobiorców zaciągających kredyty hipoteczne pt. „Informacja o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej”. W treści broszury podana została definicja pojęć „ryzyko walutowe” i „stopa procentowa”, zamieszczono wykres przedstawiający zamiany w kursie euro i (...) w okresie styczeń 2000 r. — czerwiec 2006 r. oraz wykresy przedstawiając stopy procentowe w okresie styczeń 1999 r. — maj 2006 r.

dowód:

- załącznik do procedury k. 139 – 145

- broszura k. 112 - 113

W 2006 r. powódka podjęła decyzje o zmianie miejsca zamieszkania i zakupie nieruchomości w miejscowości położonej bliżej jej miejsca pracy. Zdecydowała się na skorzystanie z oferty kredytowej (...) Banku (...) S.A. w W., gdyż wcześniej była już klientką tego banku. Powódce zaproponowano zawarcie umowy kredytu powiązanego z frankiem szwajcarskim wskazując, że taki kredyt jest bezpieczny i korzystny z uwagi na stabilność kursu franka szwajcarskiego. Powódka nie otrzymała informacji o kształtowaniu się kursu franka szwajcarskiego, nie przedstawiono jej symulacji dotyczącej zmian wysokości raty i wysokości zobowiązania w przypadku zmiany kursu (...), nie przedstawiono również informacji dotyczących sposobu ustalania przez bank kursu waluty, nie zwrócono uwagi na stosowanie dwóch różnych kursów (...). Powódka działała w zaufaniu do banku.

W dniu 14 kwietnia 2006 r. powódka złożyła wniosek o udzielenie jej kredytu w kwocie 73 737,25 CHF na zakup nieruchomości i kontynuowanie budowy budynku posadowionego na nieruchomości.

W dniu 26 kwietnia 2006 r. pomiędzy (...) Bankiem (...) S.A. w W. a B. Ł. zawarta została umowa kredytu mieszkaniowego Własny K. hipoteczny nr 203- (...).

Zgodnie z § 2 umowy bank udzielił powódce kredytu w kwocie 73 737,25 CHF na zakup nieruchomości położonej w miejscowości R. gm. W. oznaczonej jako działki numer (...) oraz na dokończenie budowy domu mieszkalnego położonego na tej nieruchomości, z przeznaczeniem na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych. Zgodnie z § 12 umowy, kredyt został udzielony na okres do dnia 1 kwietnia 2036 r., a spłata kredytu następowała w ratach.

Zgodnie z § 5 ust. 3 i 4 umowy, kredyt był wypłacany w walucie wymienialnej na finansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego oraz w walucie polskiej na finansowanie zobowiązań w kraju w tym przypadku zastosowanie znajdował kurs kupna dla dewiz (aktualna tabela kursów) obowiązujący w (...) w dni realizacji zlecenia płatniczego. Co do zasad spłaty kredytu, § 13 umowy stanowił, iż spłata zadłużenia następuje w drodze potrącenia przez (...) swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowego kredytobiorcy, kredytobiorca jest zobowiązany do zapewnienia 1. dniu każdego miesiąca środków pieniężnych umożliwiających uregulowanie należności z tytułu kredytu, (...) wysyła kredytobiorcy raz na trzy miesiące zawiadomienie o wysokości spłat, na co najmniej 10 dni przed terminem spłaty, a potrącenie środków w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielany jest kredyt, według obowiązującego w (...) S.A. w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna tabela kursów). § 18 ust. 1 umowy stanowił, ze niespłacenie przez kredytobiorcę części albo całości raty w terminie umownym spowodowuje, że należność z tytułu zaległej spłaty staje się zadłużeniem przeterminowanym i zostaje przeliczona na walutę polską według kursu obowiązującego terminie, o którym mowa w § 13 ust. 3, w (...) SA kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna tabela kursów).

W § 30 ust.1 umowy kredytobiorca oświadczał, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka zmiany kursów walutowych oraz o tym, że zmiana kursu walutowego będzie miała wpływ na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokość rat kredytu.

Na podstawie przedmiotowej umowy bank w wypłacił kredytobiorcy kwotę 170 000 zł.

Spłata kredytu odbywała się w złotówkach. Powódka uiściła tytułem rat kapitałowo – odsetkowych łączną kwotę 320 971,69 zł, ponadto bank pobrał od powódki kwotę 4 078,18 zł tytułem prowizji.

Pismem z dnia 4 grudnia 2024 r. powódka wezwała pozwanego do zwrotu w terminie 14 dni od daty doręczenia pisma kwoty 150 971,69 zł z tytułu różnicy pomiędzy wypłaconym kapitałem, a uzyskaniem przez bank nienależnego świadczenia wskutek uiszczania przez powódkę rat kapitałowo – odsetkowych oraz kwoty 4 078,18 zł z tytułu nienależnej prowizji za udzielenie kredytu. Pismo to doręczone zostało bankowi w dniu 6 grudnia 2024 r.

dowód:

- wniosek o kredyt mieszkaniowy z dnia 14 kwietnia 2006 r. k. 108 - 109

- umowa kredytu k. 37

- zaświadczenie k. 45 - 48

- pismo powódki z dnia 4 grudnia 2024 r. z dowodem doręczenia k. 49 - 54

- zeznania powódki B. Ł. protokół rozprawy z dnia 30 czerwca 2025 r. od 00:00:07

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo B. Ł. przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W. o zapłatę zasługuje na uwzględnienie.

Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala bowiem na przyjęcie, że umowa kredytu mieszkaniowego WŁASNY KĄT hipoteczny nr 203- (...) zawarta w dniu 26 kwietnia 2006 r. jest nieważna,

Stosownie bowiem do ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe, w brzmieniu wówczas obowiązującym, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu (art. 69 ust. 1 ustawy). Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje i warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy (art. 69 ust. 2 pkt 1-9 ustawy).

Powódka w dniu 26 kwietnia 2006 r. zawarła z pozwanym umowę kredytu denominowanego, w których kwota kredytu została wyrażona w walucie obcej ( (...)), a wypłacona w walucie krajowej (PLN) według klauzuli umownej opartej na kursie kupna (...) obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, spłata kredytu następowała również w walucie krajowej, z tym że według klauzuli umownej opartej na kursie sprzedaży (...) obowiązującym w dniu wymagalności bądź tez we franku szwajcarskim. Tym samym należy uznać, iż udzielony powódce kredyt nie był kredytem walutowym, skoro mimo udzielenia go w walucie obcej, nie był on wypłacony w tej walucie. Funkcjonalnie nie różnił się one więc od kredytu indeksowanego w walucie obcej - posłużenie się w umowie walutą obcą służyło jedynie zastosowaniu - właśnie w postaci waluty obcej - innego niż pieniądz miernika wartości, a nie transferu waluty obcej do kredytobiorcy i spełnianiu świadczeń w tejże walucie.

W tym miejscu należy wskazać, iż zakaz wyrażania zobowiązań pieniężnych w walucie obcej (art. 358 § 1 k.c. w pierwotnym brzmieniu) został zniesiony z dniem 24 stycznia 2009 r. na mocy ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe (Dz. Ust. 2008 r. Nr 228, poz. 1506), a więc obowiązywał w dacie zawarcia umowy łączącej strony. Na mocy ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. Ust. Nr 55, poz. 321) strony mogły jednak uzależnić wysokość swoich świadczeń od innego miernika wartości odchodząc w ten sposób od zasady nominalizmu (art. 358 1 k.c.), z uwzględnieniem jednak obowiązku wyrażania zobowiązań wyłącznie w walucie polskiej, z wyjątkami wynikającymi z prawa dewizowego. Takim wyjątkiem było dopiero udzielenie bankom w §12 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 4 września 2007r. w sprawie ogólnych zezwoleń dewizowych (Dz. U. Nr 168, poz. 1178, z późn. zm.) zezwolenia, pod warunkiem jednoczesnego zaoferowania konsumentowi zawarcia oraz wykonania umowy w walucie polskiej, które to rozporządzenie nie obowiązywało w dacie zawarcia przez strony umowy.

Również w orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że przed nowelizacją prawa bankowego dopuszczalne było zaciągnięcie zobowiązania kredytowego w walucie obcej, z równoczesnym zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w walucie krajowej, z tym że tego rodzaju zastrzeżenie dotyczy wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, a zatem nie powoduje zmiany waluty wierzytelności. Stosownie do woli stron waluta kredytu i waluta wypłaty bądź spłaty środków nie muszą być tożsame (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2011r. IV CSK 377/10, z dnia 29 kwietnia 2015r. V CSK 445/14 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2018r. IV CSK 200/18).

Stosownie do treści przepisu (...) § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art. 385 1§2 k.c.). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art. 385 1§3 k.c.). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385 1§4 k.c.).

Uzasadnieniem dla wprowadzenia ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny unormowań zawartych w art. 385 1 -385 3 k.c. był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Regulacja zawarta w art. 385 1 - 385 3 k.c. stanowi zatem wyraz implementacji w prawie polskim przez ustawodawcę prawa unijnego w postaci powyższej dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, która pozwoli urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (m.in. wyrok (...) z 13 czerwca 2016 r. w sprawie C-377/14 teza 76 i przytoczone tam orzecznictwo). Obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. W przypadku omawianych przepisów należy mieć też na uwadze, że sama Dyrektywa w art. 8 stanowi, że w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z Traktatem w dziedzinie objętej Dyrektywą. W Dyrektywie został więc określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów.

Odnosząc powyższe do stanu faktycznego niniejszej sprawy należy zgodzić się z argumentacją powódki, iż klauzule denominacyjne zawarte w umowie kredytu mieszkaniowego WŁASNY KĄT hipoteczny z dnia 26 kwietnia 2006 r. mają charakter abuzywny.

W pierwszej kolejności zważyć należy, iż klauzule denominacyjne nie określają głównego świadczenia stron. Podzielić bowiem należy, dominujące aktualnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko, że w przypadkach gdy klauzula denominacyjna spełnia jedynie rolę wprowadzonego dodatkowo do umowy mechanizmu przeliczeniowego świadczeń pieniężnych stron, to nie współokreśla ona składnika głównego umowy kredytowej (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14, z dnia 1 marca 2017r. IV CSK 285/16, z dnia 14 lipca 2017r. II CSK 803/16, z dnia 29 października 2018r. IV CSK 308/18). W niniejszej sprawie zagadnienie to ostatecznie nie ma przesądzającego znaczenia albowiem zakwestionowana klauzula i tak podlega kontroli co do spełnienia przesłanek z art. 385 1 § 1 k.c., ponieważ nie została jednoznacznie sformułowana. W ocenie Sądu klauzula nie została sformułowania jednoznacznie, albowiem na jej podstawie powodowie nie byli, i nadal nie są w stanie oszacować kwoty, którą mieli obowiązek świadczyć co miesiąc, a zasady przewalutowania określał jednostronnie bank (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2011r. I CSK 46/11, z dnia 15 lutego 2013 r. I CSK 313/12 i z dnia 10 lipca 2014r. I CSK 531/13).

Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006r. I CK 297/05, z dnia 15 stycznia 2016r. I CSK 125/15, z dnia 27 listopada 2015r. I CSK 945/14, z dnia 30 września 2015r. I CSK 800/14 i z dnia 29 sierpnia 2013r. I CSK 660/12.). Analizowana w sprawie umowa kredytowa została zawarta przed wejściem w życie ustawy nowelizującej z dnia 29 lipca 2011 r. ustawę Prawo bankowe, która nie zawiera rozwiązań, które prowadziłyby do sanowania abuzywnych postanowień umownych. Wprowadzono w niej uregulowania, że umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do innej waluty niż waluta polska, powinna zawierać szczegółowe zasady określenia sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut na podstawie którego określana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasady przeliczenia na walutę wypłaty albo spłaty kredytu oraz, że w przypadku takich umów kredytu kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo - odsetkowych bezpośrednio w tej walucie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie stwierdzano zaś, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.

Odnosząc powyższe do stan faktycznego niniejszej sprawy należy wskazać, iż klauzule denominacyjne, zawarte w umowie kredytu z dnia 26 kwietnia 2006 r. należy uznać za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Klauzule te kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy - pozwanego banku. Odwołanie do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” obowiązującej w banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku jest nie do zaakceptowania w świetle art. 385 1 k.c. (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r., nr C - 26/13, sprawa Árpad Kásler, Hajnalka Káslernè Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, C - 26/13, pkt 75, z dnia 20 września 2017 r., RP Andriciuc i in. przeciwko Banca Româneasc SA, C 186/16 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016r. I CSK 1049/14 i z dnia 4 kwietnia 2019r. III CSK 159/17).

W ocenie Sądu bank również nie zrealizował obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia powódki ryzykiem kursowym. W niniejszej sprawie strona pozwana nie wykazała nawet, by w sposób formalny zachowała procedury dotyczącej udzielenia kredytu denominowanego (a że takowe procedury w banku obowiązywały, wynika z dokumentu w postaci projektu umowy kredytu, na którym to projekcie widnieje adnotacja, że stanowi on załącznik do procedury zawarcia umowy – k. 139), w szczególności w zakresie udzielenia informacji o ryzyku kursowym, brak jest jakichkolwiek oświadczeń podpisanych przez powódkę, a dotyczących odmowy skorzystania z oferty kredytu w walucie polskiej, wyboru oferty w walucie wymienialnej oraz świadomości ryzyka związanego z kredytem zaciągniętym w walucie.

Wprowadzenie zaś do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, zabezpieczonej nadto hipoteką ustanowioną na nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców. Wskazać w tym miejscu należy, iż w zakresie obowiązku informacyjnego banku nie można było pominąć kryteriów przedstawionych przez Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r. wydanym w sprawie R. P. A. i in. przeciwko (...) SA (C-186/16), wydanego w odniesieniu do umów kredytu o podobnym charakterze jak będąca przedmiotem sporu w niniejszej sprawie oraz w wyroku z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.. (C-118/17).

W wyroku z dnia 14 marca 2008 r. Trybunał Sprawiedliwości wskazał zaś na następujące kryteria:

1.  artykuł 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że pojęcie „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu tego przepisu obejmuje warunek umowny, taki jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym, ujęty w umowie o kredyt w walucie obcej, który nie był indywidualnie negocjowany i na mocy którego kredyt należy spłacić w tej samej walucie obcej co waluta, w której został on zaciągnięty, w wypadku gdy warunek ten określa podstawowe świadczenie charakteryzujące tę umowę, w konsekwencji warunku tego nie można uznać za nieuczciwy, o ile jest on wyrażony prostym i zrozumiałym językiem.

2.  artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie.

3.  Artykuł 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu odsyłającego należy ocena istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu, której to oceny należy dokonać w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej.

Z kolei w wyroku z dnia 14 marca 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości wskazał, iż w odniesieniu do klauzul umownych dotyczących ryzyka kursowego z orzecznictwa Trybunału wynika, że takie klauzule w zakresie, w jakim określają główny przedmiot umowy kredytu, wchodzą w zakres stosowania art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 i nie są jedynie poddawane ocenie w zakresie, w jakim właściwy sąd krajowy uważa, po zbadaniu każdego przypadku z osobna, że klauzule te zostały sporządzone przez przedsiębiorcę w jasny i zrozumiały sposób. Nadto Trybunał wskazał, że klauzula ryzyka walutowego określa główny cel umowy (punkty 48 i 52 powołanego wyroku).

Podkreślić należy, iż w swoim orzecznictwie Trybunał Sprawiedliwości akcentował, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej - aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne; kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. To przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Konsument zatem winien zachowywać się rozsądnie, ale przy założeniu, że zostały mu udzielone jasne i pełne informacje, konsument nie ma obowiązku weryfikować udzielanych mu przez przedsiębiorcę informacji, poszukiwać w innych źródłach wyjaśnienia wszelkich niejasności, sprzeczności czy wreszcie ewentualnej nieprawdziwości przedstawianych mu danych i informacji, nie może działać przy założeniu, że przedsiębiorca chce go oszukać, wykorzystać jego niedoświadczenie czy brak wiedzy, przeciwnie – ma pełne prawo działać w zaufaniu do przedsiębiorcy, udzielanych mu przez niego informacji i w oparciu o nie dokonywać swoich wyborów. To zatem Bank – jako przedsiębiorca, który dysponuje nieporównywalnie szerszymi możliwościami jego oszacowania ryzyka kursowego – winien udzielić odpowiednich informacji konsumentowi, któremu oferował umowę kredytu w walucie obcej. Instytucja finansowa, jaką jest pozwany bank, winna zatem wyjaśnić konsumentowi co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej.

W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada jedynie elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat.

Z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynika, by przy okazji zawierania umowy kredytu obowiązek informacyjny został w powyższy sposób przez bank wykonany chociażby w elementarnym zakresie. Powódka otrzymała bowiem jedynie ustną informację, iż kurs franka szwajcarskiego jest stabilny, jest to waluta bezpieczna, nie miała więc świadomości, iż bank mógł w istocie w sposób dowolny ustalać ten kurs, albowiem nie był w żaden sposób ograniczony w tym zakresie kursami ogłaszanym przez NBP, powódka nie została poinformowana, iż w przypadku wzrostu kursów walut podwyższeniu ulega rata spłaty i kwota zadłużenia, wyrażone w walucie polskiej. W szczególności kredytobiorcy nie przedstawiono symulacji rat kredytowych przy założeniu znacznego wzrostu kursu (...), nie przedstawiono jej także wahań kursu (...) z ostatnich kilku lat przed zawarciem umowy, nie można więc uznać, że w oparciu o przedstawione jej informacje mogła ona zakładać, że istnieje realne ryzyko gwałtownego i radykalnego wzrostu kursu (...) wobec złotówki oraz że uzyskała od banku informacje pozwalające jej ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla jej zobowiązania wzrost kursu waluty. Podkreślić należy, że strona pozwana nie wykazała w niniejszym postępowaniu, że powódce udostępniono do zapoznania się broszurę zatytułowaną „Informacja o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej”. Nawet jednakże przy założeniu, że przedmiotowa informacja została powódce udostępniona, teść broszury nie pozwala na przyjęcie, że była to informacja wyczerpująca, albowiem zmiany kursu (...) zostały przedstawione jedynie za kres od stycznia 2000 r. do czerwca 2006 r., nadto zostały one przedstawione w formie mało czytelnego wykresu. Gdyby więc kredytobiorcy rzeczywiście należycie wyjaśniono znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to założyć można, iż nie zdecydowałaby się na kredyty powiązane z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat. Zdaniem Sądu gdyby bank zamierzał wystarczająco poinformować kredytobiorcę będącego osobą fizyczną – konsumentem o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa.

Wskazać w tym miejscu należy, że na zakres obowiązków informacyjnych po stronie banku nie miał wpływu fakt, że powódka wykonywała zawód sędziego. Pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (zob.: wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 września 2015 r. w sprawie H. O. C. przeciwko S. V. România SA, C-110/14). Nawet bowiem gdyby uznane zostało, że dana osoba (w powołanej sprawie – adwokat) reprezentuje wysoki poziom wiedzy fachowej, zdaniem Trybunału nie będzie to uzasadniać przyjęcia domniemania, iż nie jest on słabszą stroną w stosunku zawieranym z przedsiębiorcą; słabsza pozycja konsumenta wobec przedsiębiorcy, której zaradzić ma wprowadzony przez dyrektywę 93/13 reżim ochronny, dotyczy bowiem zarówno stopnia poinformowania konsumenta, jak i jego siły przetargowej w obliczu sformułowanych z góry przez przedsiębiorcę warunków, na których treść tenże konsument nie może mieć wpływu.

Końcowo należy podkreślić, iż klauzule denominacyjne zawarte w umowie z dnia 26 kwietnia 2006 r. nie były indywidualnie uzgodnione. Nie stanowi bowiem indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzajów umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę. Sąd nie podziela poglądu jakoby akceptacja przez konsumenta postanowień umowy czy przyjęcie ich w wyniku propozycji kontrahenta oznaczała, że nastąpiło ich indywidualne uzgodnienie. Przyjęcie propozycji przedsiębiorcy, w szczególności zawartej w przedstawionym wzorcu umowy, nie oznacza rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowienia. Wpływ taki istnieje dopiero, gdy to konsument proponuje określoną treść postanowienia (albo są one uzgadniane). Z art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13 jednoznacznie wynika, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że konsekwencją stwierdzenia, niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art. 385 1 § 1 k.c. jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1§2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m. in uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007r. III CZP 62/07 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r. III CSK 204/13, z dnia 1 marca 2017r. IV CSK 285/16 i z dnia 24 października 2018r. II CSK 632/17). W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono z kolei, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyrok z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C - 154/15, C 307/15 i C 308/15, Francisco Gutierrez Naranjo i in. przeciwko Cajasur Banco SAU, pkt 61-62).

Sąd w pełni aprobuje, dominujący aktualnie w judykaturze pogląd, iż art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne (denominacyjne) nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Należy zatem dążyć do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13); (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Pereničová i Perenič, C-453/10, pkt 31; a także wyrok w sprawie Banco Español de Crédito, pkt 40 i przytoczone tam dalsze orzecznictwo). W konsekwencji zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. W rezultacie zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana, co Sąd meriti powinien ocenić w konkretnych okolicznościach sprawy.

Istotnym podsumowaniem dotychczasowego stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w omawianym zakresie jest wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, w którym stwierdzono, że powołany art. 6 ust. 1 drugi człon zdania Dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. Oznacza to, w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, że w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. W takim przypadku, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Jednocześnie, po raz kolejny wykluczono możliwość uzupełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Trybunał wyraźnie stwierdził, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. Ponadto Trybunał uznał, że sąd krajowy, na podstawie prawa krajowego zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru postanowienia umownego, mając na uwadze, w braku wyraźnych wskazówek ustawowych, że interes konsumenta, jaki należy rozważyć, to interes istniejący w momencie rozstrzygania sprawy. Odpowiadając na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwoloną klauzulę umowną, Trybunał uznał, że wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tym samym Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego. Do sądu krajowego zatem należy, na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej, dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18).

Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy, należy uznać, iż abuzywność klauzul denominacyjnych przewidzianych w umowie z dnia 26 kwietnia 2006 r. skutkuje upadkiem umowy w całości, albowiem po wyłączeniu z niej tych nieuczciwych warunków nie jest możliwe jej obowiązywanie. Po eliminacji klauzul abuzywnych umowy łączące strony nie zawierają wszystkich elementów koniecznych dla określenia treści stosunku prawnego – a to kwoty kredytu. Umowa bowiem w ogóle nie przewidywała możliwości oddania do dyspozycji powódki kwoty kredytu wskazanej w umowie we frankach szwajcarskich. Umowa zawarta przez strony bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym wobec braku koniecznego składnika umowy nazwanej „kredytu bankowego”. Konsekwencją powyższego był obowiązek stwierdzenia nieważności umowy.

Odnosząc się do wyroku (...) z dnia 29 kwietnia 2021 r. C-19/20 przy badaniu nieważności umowy wola konsumenta nie jest decydująca, wskazać należy, że istotnie Trybunał w powoływanym orzeczeniu w punkcie 89. wskazał, że unieważnienie umowy w postępowaniu głównym nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumentów. Zauważyć jednakże należy, że cały punkt 89 orzeczenia ma treść: „(…) unieważnienie umowy w postępowaniu głównym nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumentów, lecz wynika z obiektywnego zastosowania przez sąd krajowy kryteriów ustanowionych na mocy prawa krajowego”. Trybunał wskazał, iż wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy zgodnie z obiektywnym podejściem na podstawie tych przepisów. Nieważność umowy nie jest zatem sankcją przewiedzianą w dyrektywie 93/13, lecz może być wynikającym z przepisów prawa krajowego, konsekwencją zastosowania przewidzianej w dyrektywie sankcji bezskuteczności abuzywnego postanowienia (pkt. 86 wyroku).

W świetle jednakże powołanych wyżej przepisów polskiego prawa cywilnego, na skutek obiektywnego braku możliwości obowiązywania umowy kredytu bez abuzywnych postanowień, należało ocenić umowy zawarte przez strony jako nieważne.

Wskazać przy tym należy, że dla oceny ważności umów nie ma znaczenia fakt, że powódka miała możliwość wyboru spłaty rat kredytów w walucie (...). Fakt umożliwienia spłaty rat w (...) nie wyeliminowałby bowiem jednej z podstawowych wad obu umów, a mianowicie faktu, że to kredytobiorca w całości obciążony zostali ryzykiem kursowym.

W następstwie ustalenia, że przedmiotowe umowa kredytu jest nieważna, Sąd na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. przyjął, że świadczenia uiszczane przez powódkę były nienależne, nie wystąpiła również żadna z okoliczności wskazanych w art. 411 k.c. Z tego też względu – zgodnie z żądaniem pozwu - na rzecz powódki została zasądzona łączna kwota 155 049,87 zł, w tym kwota 150 971,69 zł z tytułu różnicy pomiędzy wypłaconym kapitałem, a uzyskaniem przez bank nienależnego świadczenia wskutek uiszczania przez powódkę rat kapitałowo – odsetkowych oraz kwota 4 078,18 zł z tytułu nienależnej prowizji za udzielenie kredytu.

O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Powódka przed złożeniem pozwu wezwała pozwany bank do zapłaty dochodzonych pozwem kwot – pismo powódki z dnia 4 grudnia 2024 r. doręczone zostało stronie pozwanej w dniu 6 grudnia 2024 r., biorąc zaś pod uwagę fakt, że powódka wyznaczyła pozwanemu 14 – dniowy termin, termin do zapłaty upływał pozwanemu w dniu 20 grudnia 2024 r., co oznacza, iż powódka mogła domagać się odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 21 grudnia 2024 r.

Podkreślić należy, że jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r., C-140/22, artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać, stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej – konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.

Powyższe oznacza więc, że konsument może żądać odsetek ustawowych za opóźnienie już od daty wezwania banku do zapłaty, a nie dopiero od daty pouczenia go przez Sąd o skutkach nieważności umowy i złożenia przed Sądem oświadczenia co do woli uznania umowy za nieważną.

Z tych też względów orzeczono jak w punkcie I wyroku.

Stosownie do treści przepisu art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Mając zatem na uwadze powyższe przepisy, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzono na rzecz powódki, która wygrała sprawę w całości, od strony pozwanej kwotę 1 000 zł tytułem kosztów procesu, to jest kwotę uiszczonej przez powódkę opłaty od pozwu.

SSO Katarzyna Latała

Z: odpis uzasadnienia wraz z odpisem wyroku doręczyć pełnomocnikowi strony pozwanej.

SSO Katarzyna Latała