Postanowienie SN z 22 stycznia 2013, sygn. V KK 229/12
Data orzeczenia
22 stycznia 2013
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący
SSN Jarosław Matras
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
POSTANOWIENIE
Dnia 22 stycznia 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jarosław Matras
na posiedzeniu w trybie art.535 § 3 kpk
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 22 stycznia 2013 r.,
sprawy W. P.
skazanego z art. 197 § 1 k.k. i in.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego
z dnia 17 lutego 2012 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego
z dnia 25 sierpnia 2011 r.
p o s t a n o w i ł
I. Oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
II. Zwolnić skazanego od kosztów sądowych postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
W. P. został oskarżony o to, że;
I. dnia 9 czerwca 2010 roku w L., stosował przemoc wobec D. K. w ten sposób, że
przewrócił ją na ziemię, a następnie przytrzymując ręce ściągnął jej spodnie i majtki
rozrywając je i w ten sposób doprowadził pokrzywdzoną do obcowania płciowego,
to jest o przestępstwo z art. 197 § 1 k.k.
II. dnia 9 czerwca 2010 roku w L., włożył półlitrową butelkę od piwa do pochwy D.
K., powodując obrażenia ciała w postaci obustronnego pęknięcia śluzówki pochwy
2
na przestrzeni 4 cm i centralne pęknięcie skóry krocza długości około 3 cm, które to
obrażenia naruszyły czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni
to jest o przestępstwo z art. 157 § 1 k.k.
Wyrokiem z dnia 25 sierpnia 2011 r., Sąd Rejonowy uznał oskarżonego za winnego
obu zarzucanych mu czynów i za to, za czyn z pkt I wymierzył mu na podstawie art.
197 § 1 k.k. karę 4 lat pozbawienia wolności, zaś za czyn z pkt II na podstawie art.
157 § 1 k.k. wymierzył karę 2 lat pozbawienia wolności. Jako karę łączną orzekł
karę 5 lat pozbawienia wolności.
Apelację od tego wyroku wniósł prokurator – na niekorzyść oskarżonego oraz
obrońca oskarżonego. Obrońca oskarżonego zaskarżając wyrok w całości, zarzucił
mu:
I. naruszenie przepisów prawa procesowego karnego mogące mieć wpływ na
wynik postępowania przez:
1. przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów zawartej w art. 7 k.p.k. przez
ustalenie stanu faktycznego sprawy z pominięciem części zebranego w sprawie
materiału dowodowego oraz naginanie materiału dowodowego w celu dopasowania
go do przyjętej z góry koncepcji;
2. naruszenie postanowień art. 5 § 2 k.p.k. przez rozstrzyganie na niekorzyść
oskarżonego nie dających się usunąć wątpliwości;
3. naruszenie postanowień art. 196 § 3 k.p.k. przez niepowołanie przez Sąd
innego biegłego z dziedziny psychologii pomimo stwierdzenia, że w/w biegła
przekroczyła swoje uprawnienia wypowiadając się na temat wiarygodności
pokrzywdzonej, co może budzić wątpliwości co do jej obiektywizmu.
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 53 § 2 k.k.
dotyczących wymiaru kary, w szczególności pominięcie jako okoliczności
łagodzących jego sposobu życia przed popełnieniem przestępstwa, tj. niekaralności
oraz dobrej opinii, jaką cieszy się w środowisku (przy przyjęciu, iż istotnie doszło do
popełnienia przestępstwa, czemu oskarżony kategorycznie zaprzecza).
Podnosząc te zarzuty autor apelacji wniósł o zmianę wyroku przez uniewinnienie
oskarżonego lub uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania.
Po rozpoznaniu obu wniesionych apelacji, Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 17
lutego 2012 r., utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając obie apelacje jako
oczywiście bezzasadne.
3
Kasację od tego wyroku wniósł obrońca skazanego. Zarzucił wyrokowi rażące
naruszenie przepisów prawa karnego procesowego, a w szczególności:
1) Art. 5 § 2 k.p.k. przez stwierdzenie, że sąd I instancji nie dopuścił się
pogwałcenia zasady in dubio pro reo, pomimo iż sąd I wątpliwości rozstrzygnął na
niekorzyść oskarżonego bez próby ich usunięcia;
2) Art. 7 k.p.k. przez pogwałcenie zasady swobodnej oceny dowodów polegające
na tym, że sąd I instancji dokonując oceny dowodów pominął część zebranego w
sprawie materiału dowodowego, w szczególności opinię biegłego B. Z. (k. 230),
mapy satelitarnej (k. 262, 271) oraz przez przyjęcie wiarygodności zeznań
pokrzywdzonej z góry i naginanie do tej tezy pozostałych dowodów oraz przez
niewyjaśnienie sprzeczności pomiędzy dwoma opiniami biegłych (k. 230, 255) i z
których na jednej figuruje podpis biegłego farmaceuty B. Z., a na drugiej również
biegłego farmaceuty B. Z. oraz I. S.;
3) Art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. przez niedokonanie oceny zebranego w sprawie
całokształtu materiału dowodowego przez pominięcie wymienionych w pkt. 2
dowodów.
Podnosząc te zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku wraz z
wyrokiem sądu I instancji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jako oczywiście bezzasadna podlegała oddaleniu w trybie określonym
w art. 535 § 3 k.p.k. Z uwagi na konstrukcję zarzutów kasacji, które stanowią
granice rozpoznania sprawy w postępowaniu kasacyjnym (art. 536 k.p.k.), trzeba
przypomnieć, że kasacja służy stronie od prawomocnego wyroku sądu
odwoławczego (art. 519 k.p.k.), a zatem to pod adresem tego właśnie sądu winny
być formułowane zarzuty rażącego naruszenia prawa (art. 523 k.p.k.). Podkreślić
także należy, że sąd II instancji utrzymał zaskarżony wyrok w mocy nie
przeprowadzając dowodów. Tymczasem wszystkie zarzuty sformułowane w kasacji
skierowane są ponownie przeciwko wyrokowi sądu I instancji i stanowią powielenie
tych zarzutów, które zostały przedstawione w apelacji. Dotyczy to wprost zarzutów
obrazy art. 5 § 2 k.p.k. i art. 7 k.p.k., jak też zarzutu obrazy art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.,
który przecież dotyczy także oceny dowodów. Powtórzenie w kasacji zarzutów
zawartych w apelacji jest możliwe, ale tylko dla wykazania, iż do określonych
zarzutów sąd odwoławczy się nie odniósł, co powinno od strony formalnej zostać
powiązane z zarzutem obrazy art. 433 § 2 k.p.k. i 457 § 3 k.p.k., a wówczas
4
wskazanie na te zarzuty apelacyjne służyć ma jedynie wykazaniu naruszenia
obowiązków sądu odwoławczego, a nie ponownemu, dublującemu, ich
rozpoznania tym razem przez Sąd kasacyjny (por. np. wyroki SN z: 12 stycznia
2005 r., II KK 158/04, OSN w SK 2005, poz. 88; 01 lutego 2005 r., IV KK 375/04,
OSN w SK 2005, poz. 279; 02 lutego 2005 r., II KK 253/04, OSN w SK 2005, poz.
287; 01 marca 2006 r., II KK 123/05, Lex 180793). Zarzuty kasacji tych warunków
nie spełniają. Ich celem jest ponowna, tym razem dokonana przez Sąd Najwyższy,
kontrola wyroku sądu I instancji, co dowodzi niezrozumienia instytucji kasacji. Na
marginesie należy jedynie podkreślić, że co do zasady nie można jednocześnie
formułować zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. oraz art. 5 § 2 k.p.k., albowiem skoro sąd
meriti dopuścił się wadliwej oceny dowodów, to wadliwe ustalenia faktyczne są z
reguły efektem tej właśnie oceny, a nie wynikają z naruszenia reguły z art. 5 § 2
k.p.k. Ponadto, z uzasadnień wyroków nie wynika, aby którykolwiek z sądów
orzekających w tej sprawie miał jakiekolwiek wątpliwości co do ustaleń faktycznych
oraz zakresu odpowiedzialności karnej oskarżonego. Nie stanowi naruszenia art. 5
§ 2 k.p.k. to, że takie wątpliwości ma skarżący. Niezależnie od tych krytycznych
uwag w zakresie konstrukcji zarzutów kasacji, trzeba wskazać, że sąd I instancji
nie „przyjął wiarygodności zeznań pokrzywdzonej z góry" bowiem szczegółowo
uzasadnił, dlaczego dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonej. W szczególności
posiłkował się licznymi opiniami biegłych psychologów, rozstrzygając kwestię, czy
zeznaniom pokrzywdzonej można dać wiarę (k. 257-259v). Zeznania
pokrzywdzonej znajdują więc potwierdzenie w zeznaniach świadków: T. B. (k. 212),
w opinii biegłego (k. 221), w opinii biegłej psycholog L. H.-C. (k. 204) w opinii B. Z.
oraz I. S. (k. 255). Nie ma potrzeby powtarzania tych wszystkich dowodów i ich
oceny, albowiem przecież w kasacji nie sformułowano żadnego zarzutu, który
dotyczyłby sądu II instancji i sposobu kontroli wyroku sądu I instancji. Wypada
podkreślić, że sąd odwoławczy wskazał na wagę opinii biegłej psycholog L. H.-C.,
która stwierdziła, w sytuacji głębokiego szoku i brania leków orientacja
pokrzywdzonej co do sytuacji wokół niej nie była do końca pełna, jednak całego
zdarzenia pokrzywdzona nie mogła wymyślić, gdyż nie posiada one niezbędnego
do tego abstrakcyjnego myślenia. Ocenę taką zaaprobował sąd odwoławczy (k.
403-404), co niewątpliwie wynikało także z tego, iż sąd I instancji w sposób
logiczny uzasadnił dlaczego dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonej mimo
zauważonych w nich nieścisłości. Odnosząc się zaś do kwestii sprzecznych opinii
5
biegłych, to wskazać należy, że sąd I instancji postanowił na podstawie art. 193 § 1
k.p.k. i art. 194 k.p.k. dopuścić dowód z łącznej opinii biegłych z zakresu
psychiatrii i farmakologii w osobie B. Z. oraz I. S. w celu odpowiedzi na określone
pytanie (k. 213v). Następnie w dniu 30 czerwca 2011 r. biegły B. Z. złożył opinię
samodzielną (k. 239), która została przesłana I. S. „celem zapoznania się i
uwzględnienia w opinii" (k. 241). Następnie przekazano sądowi opinię łączną
biegłego farmaceuty B. Z. oraz biegłego psychiatry I. S. (k. 255). Z tej opinii,
podpisanej już przez obu biegłych, wynika, że „zażyte środki w ilości podawanej
przez pokrzywdzoną w ciągu kilku minut (do 10 minut) nie spowodowałyby
zaburzeń spostrzegania i zapamiętywania". Biegli, orzekając razem, wykluczyli
również możliwość wpływu wieloletniego zażywania tych środków na postrzeganie.
Opinia B. Z. z k. 239 nie mogła być zatem uznana za opinię, o której
przeprowadzeniu postanowił sąd na k. 213v, skoro sąd wyraźnie powołał dowód z
opinii łącznej, wskazując konkretnych biegłych, którzy mieli ten dowód
przeprowadzić. Błędnie więc wywodzi prokurator w odpowiedzi na kasację, że
dlatego tylko nie ma mowy o sprzeczności między dwoma opiniami wydanymi w
sprawie, bowiem „pierwsza z tych opinii nie ma istotnego znaczenia w sprawie".
Zgodnie z art. 193 § 3 k.p.k. w wypadku powołania biegłych z zakresu
różnych specjalności, o tym, czy mają oni przeprowadzić badania wspólnie i wydać
jedną wspólną opinię, czy opinie odrębne, rozstrzyga organ procesowy powołujący
biegłych. Jeśli biegli lub jeden z biegłych przedstawia opinię, która nie tyle nie
spełnia warunków wskazanych w postanowieniu o powołaniu biegłego, ale jest
zupełnie inną opinią, to nie można uznać, że stanowi ona dowód z opinii biegłego.
Dlatego też nie można uznać opinii B. Z. za opinię w rozumieniu art. 193 § 1 k.p.k.,
ani w ogóle za dowód. Opinia ta nie powinna zostać dołączona do akt sprawy, tylko
odesłana z powrotem do biegłego jako pismo niestanowiące dowodu. O tym, że
sąd I instancji również nie uznał tego pisma biegłego za opinię biegłego świadczy
brak stwierdzenia, że oparł się na tej opinii w czynieniu ustaleń faktycznych (k.
256v), a także brak odniesienia się w treści uzasadnienia wyroku. Odniósł się
natomiast do opinii wydanej łącznie (k. 302v-303). Z powyższych rozważań
jednoznacznie wynika, że nie można mówić o sprzeczności między opiniami
biegłych, bowiem pierwsza z wydanych w sprawie opinii (B. Z.) nie stanowiła
dowodu w postaci opinii biegłego w rozumieniu art. 193 k.p.k. Dlatego też nie
6
stanowiło naruszenia art. 7 k.p.k. nie odniesienie się do niej przez sąd I instancji, a
następnie nieuznanie tego za naruszenie przepisu prawa przez sąd odwoławczy.
Z tych powodów należało orzec jak w postanowieniu.