Wyrok z 7 listopada 2025, sygn. I C 621/23
Sygn. akt I C 621/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 listopada 2025 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie:
|
Przewodniczący: Protokolant: |
sędzia Piotr Królikowski Aleksandra Bobińska |
po rozpoznaniu w dniu 7 października 2025 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa U. U. (1), K. K., B. U. (1), A. U., B. U. (2)
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w Warszawie, Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej (...) w B.
o zapłatę
1. zasądza od pozwanych (...) S.A. z siedzibą w Warszawie, Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) w B. na rzecz powoda U. U. (1) kwotę 22.500,00 zł (słownie: dwadzieścia dwa tysiące pięćset złotych 00/100) tytułem zadośćuczynienia, wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 16 kwietnia 2018 r. do dnia zapłaty - przy czym spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego pozwanego z obowiązku świadczenia względem powoda do wysokości spełnionego świadczenia (in solidum);
2. zasądza od pozwanych (...) S.A. z siedzibą w Warszawie, Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) w B. na rzecz powoda B. U. (1) kwotę 16.875,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy osiemset siedemdziesiąt pięć złotych 00/100) tytułem zadośćuczynienia, wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 16 kwietnia 2018 r. do dnia zapłaty - przy czym spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego pozwanego z obowiązku świadczenia względem powoda do wysokości spełnionego świadczenia (in solidum);
3. zasądza od pozwanych (...) S.A. z siedzibą w Warszawie, Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) w B. na rzecz powódki K. K. kwotę 16.875,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy osiemset siedemdziesiąt pięć złotych 00/100) tytułem zadośćuczynienia, wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 16 kwietnia 2018 r. do dnia zapłaty - przy czym spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego pozwanego z obowiązku świadczenia względem powódki do wysokości spełnionego świadczenia (in solidum);
4. zasądza od pozwanych (...) S.A. z siedzibą w Warszawie, Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) w B. na rzecz powódki A. U. kwotę 16.875,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy osiemset siedemdziesiąt pięć złotych 00/100) tytułem zadośćuczynienia, wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 16 kwietnia 2018 r. do dnia zapłaty - przy czym spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego pozwanego z obowiązku świadczenia względem powódki do wysokości spełnionego świadczenia (in solidum);
5. zasądza od pozwanych (...) S.A. z siedzibą w Warszawie, Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) w B. na rzecz powódki B. U. (2) kwotę 16.875,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy osiemset siedemdziesiąt pięć złotych 00/100) tytułem zadośćuczynienia, wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 16 kwietnia 2018 r. do dnia zapłaty - przy czym spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego pozwanego z obowiązku świadczenia względem powódki do wysokości spełnionego świadczenia (in solidum);
6. oddala powództwo w pozostałej części;
7. stwierdza, iż powodowie winni ponieść koszty procesu solidarnie w 73%, zaś pozwani solidarnie w 27 %, pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu.
sędzia Piotr Królikowski
Sygn. akt I C 621/23
UZASADNIENIE WYROKU
z 7 listopada 2025 r. (k. 941)
Powódka D. U. pozwem skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie dnia 26.09.2018 r. (koperta k. 154) domagała się zasądzenia od (...) S.A. z siedzibą w Warszawie (dalej: Ubezpieczyciel) oraz Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) w B.:
-odszkodowania w wysokości 32 203,54 zł, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego Pozwanego zwalnia drugiego, przy czym aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela obaj Pozwani pozostają zobowiązani, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 kwietnia 2018 r. do dnia zapłaty, na podstawie art. 444 § 1 k.c. w związku z faktem błędów medycznych i w trakcie leczenia Powódki, faktem konsekwencji błędów medycznych i wywołanymi kosztami w celu ich usunięcia zgodnie z faktami i dowodami wskazanymi na ich wykazanie w pozwie, załącznikiem do protokołu rozprawy z dnia 22 listopada 2019 r. oraz materiale dowodowym zebranym w sprawie;
-zadośćuczynienia w wysokości 240 000,00 zł, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego Pozwanego zwalnia drugiego, przy czym aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela obaj pozwani pozostają zobowiązani, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 kwietnia 2018 r. do dnia zapłaty, na podstawie art. 445 § 1 k.c. w związku z faktem krzywdy jakiej doznała Powódka spowodowanej faktem błędów medycznymi w trakcie leczenia Powódki i faktem konsekwencji błędów medycznych zgodnie z faktami i dowodami wskazanymi na ich wykazanie w pozwie, załącznikiem do protokołu rozprawy z dnia 22 listopada 2019 r. oraz materiale dowodowym zebranym w sprawie;
-miesięcznej renty w wysokości 5 000,00 zł począwszy od miesiąca następnego po zdarzeniu, tj. od grudnia 2015 r., z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego Pozwanego zwalnia drugiego, przy czym aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela obaj pozwani pozostają zobowiązani, na podstawie 444 § 2 i 3 k.c. w związku z popełnieniem błędów medycznych w trakcie leczenia Powódki, ich konsekwencji oraz tego, iż Powódka utraciła całkowicie zdolność do pracy zarobkowej i zwiększyły się jej potrzeby i zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość oraz mając na uwadze fakt, iż na dzień złożenia pisma szkody nie dało się dokładnie ustalić. (pozew k. 3–16, sprecyzowanie k. 361–362).
Powódka wywodziła swoje roszczenia z popełnienia błędu medycznego podczas zabiegu operacyjnego z 17 listopada 2015 r., polegającego na pozostawieniu w jej ciele materiału operacyjnego w postaci longety. Wskazywała, że zdarzenie to skutkowało powikłaniami, koniecznością przeprowadzenia dalszych zabiegów, przedłużeniem procesu leczenia oraz pogorszeniem jej stanu zdrowia.
W związku z powyższym powódka twierdziła, że poniosła szkodę majątkową obejmującą koszty leczenia, rehabilitacji, dojazdów oraz opieki osób trzecich. Podkreślała, że pozostawienie materiału operacyjnego stanowiło błąd medyczny, który doprowadził do powstania szeregu powikłań zdrowotnych i wymagał podjęcia kolejnych interwencji medycznych.
Powódka podnosiła, że następstwem tego zdarzenia były długotrwałe cierpienia fizyczne, obejmujące dolegliwości bólowe, stany zapalne oraz zaburzenia procesu gojenia się rany pooperacyjnej. Wskazywała, że zmuszona była poddać się kolejnym zabiegom medycznym, w tym zabiegom rewizyjnym oraz usunięciu pozostawionego materiału. Akcentowała również wystąpienie dolegliwości natury psychicznej, związanych z przebiegiem leczenia, przedłużającą się niepewnością co do stanu zdrowia oraz obawą o skuteczność terapii onkologicznej i własne życie. Podkreślała, że sytuacja ta wywołała u niej silny stres, poczucie zagrożenia oraz pogorszenie ogólnego funkcjonowania.
Powódka wskazywała ponadto, że skutki zdarzenia miały charakter długotrwały, bowiem pozostawienie ciała obcego doprowadziło do wydłużenia procesu leczenia onkologicznego, opóźnienia dalszej terapii oraz konieczności podejmowania dodatkowych interwencji medycznych, co – w jej ocenie – przełożyło się na zwiększenie rozmiaru doznanej krzywdy. Podnosiła również, że zdarzenie to wpłynęło negatywnie na jej życie codzienne, ograniczając sprawność fizyczną oraz zdolność do normalnego funkcjonowania, a także powodując konieczność korzystania z pomocy innych osób.
W ocenie powódki rozmiar doznanej krzywdy uzasadniał przyznanie zadośćuczynienia w dochodzonej wysokości, przy czym wskazywała ona, że dotychczas wypłacona przez ubezpieczyciela kwota 60.000 zł nie rekompensuje w pełni doznanych cierpień fizycznych i psychicznych oraz ich długotrwałych następstw. Podnosiła również, że na skutek zdarzenia zwiększyły się jej potrzeby oraz zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, co uzasadnia dochodzone roszczenie o rentę.
Pozwany (...) S.A. w Warszawie wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu (dalej też: Ubezpieczyciel, k. 170-173).
Pozwany ten podnosił, że żądanie dalszego zadośćuczynienia w kwocie 240.000 zł ma charakter wygórowany i nieadekwatny do rozmiaru cierpień powódki, a jego uwzględnienie prowadziłoby do nieuzasadnionego wzbogacenia. Wskazywał, iż przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia należy brać pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, w tym rzeczywisty zakres doznanych cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność, czas trwania oraz wpływ na dalsze funkcjonowanie poszkodowanego, a także aktualne warunki życia społecznego. Ubezpieczyciel akcentował, że znaczna część dolegliwości zdrowotnych powódki pozostaje w związku z jej chorobą zasadniczą – nowotworem piersi – oraz przebiegiem leczenia onkologicznego, które z natury rzeczy wiąże się z poważnymi obciążeniami fizycznymi i psychicznymi. W jego ocenie brak jest podstaw do przyjęcia, aby wszystkie wskazywane przez powódkę następstwa, w tym pogorszenie stanu zdrowia, długotrwałość leczenia czy jego skutki, pozostawały w adekwatnym związku przyczynowym z pozostawieniem materiału operacyjnego w jej ciele. Pozwany podnosił również, że rozwój choroby nowotworowej, w tym ewentualne pojawienie się kolejnych ognisk chorobowych oraz aktualny stan zdrowia powódki, nie mogą być przypisywane skutkom zdarzenia z 17.11.2015 r., lecz wynikają z naturalnego przebiegu choroby oraz zastosowanego leczenia. W konsekwencji, w jego ocenie, brak jest podstaw do uwzględniania tych okoliczności przy ustalaniu rozmiaru krzywdy.
Nadto pozwany wskazywał, że powódka nie wykazała w sposób dostateczny zakresu i intensywności doznanych cierpień, a jej twierdzenia w tym zakresie mają w znacznej mierze charakter ogólnikowy i nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym. Podnosił także, iż brak jest dowodów na to, aby powódka wymagała stałej lub długotrwałej pomocy osób trzecich, bądź aby jej codzienne funkcjonowanie uległo tak znacznemu ograniczeniu, jak twierdzi.
Stanowisko to podzielił także drugi z pozwanych – Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej (...) w B., który wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu, kwestionując zarówno zasadę, jak i wysokość dochodzonych roszczeń (k. 186–201).
Pozwany ten podnosił, że odpowiedzialność odszkodowawcza wymaga wykazania wszystkich jej przesłanek, w tym powstania szkody, zawinionego działania lub zaniechania oraz adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy tym działaniem a szkodą. W jego ocenie powódka nie sprostała temu obowiązkowi, w szczególności nie wykazała, aby pozostawienie materiału operacyjnego w jej ciele pozostawało w normalnym związku przyczynowym z tak szeroko zakreślonymi następstwami zdrowotnymi, jakie wskazuje.
Pozwany ten zarzucał również, że przebieg leczenia powódki, w tym występujące powikłania, mieści się w ryzyku związanym z leczeniem choroby nowotworowej, która z natury rzeczy wiąże się z możliwością wystąpienia powikłań oraz długotrwałego i obciążającego procesu terapeutycznego. W jego ocenie brak jest podstaw do przypisania temu podmiotowi odpowiedzialności za całokształt aktualnego stanu zdrowia powódki.
Podnosił nadto, że żądanie zadośćuczynienia w dochodzonej wysokości nie znajduje uzasadnienia w obiektywnych kryteriach jego ustalania, a powódka nie wykazała, aby doznana przez nią krzywda przekraczała zakres już skompensowany wypłaconym świadczeniem. Wskazywał także, iż przedstawione przez powódkę twierdzenia dotyczące zakresu cierpień oraz ich wpływu na jej życie mają charakter nieweryfikowalny lub niewystarczająco udokumentowany.
W toku postępowania D. U. zmarła 28 czerwca 2021 r. w związku z czym postępowanie zostało zawieszone (postanowienie z 7.03.2022 r. sygn. I C 1067/18 k. 799), a następnie podjęte z udziałem następców prawnych powódki – U. U. (1), K. K., B. U. (1), A. U. i B. U. (2) (postanowienie k. 821).
Po podjęciu postępowania powód B. U. (1), powódka B. U. (2) i powódka K. K. podtrzymywali stanowisko pierwotnie prezentowane przez ich matkę i wnosili o zasądzenie na rzecz każdego z nich od Pozwanych:
1. odszkodowania w wysokości 32 203,54 zł, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 kwietnia 2018 r. do dnia zapłaty,
2. zadośćuczynienia w wysokości 240 000,00 zł, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego Pozwanego zwalnia drugiego,
3. miesięcznej renty w wysokości 5 000,00 zł począwszy od miesiąca następnego po zdarzeniu, tj. od grudnia 2015 r. do 28 czerwca 2021 roku
- z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego Pozwanego zwalnia drugiego, przy czym aż do zupełnego zaspokojenia wierzycieli obaj pozwani pozostają zobowiązani, a ponadto zwrotu kosztów procesowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. (pismo procesowe k. 849, 856, 865).
W toku postępowania strony podtrzymywały swoje stanowiska.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 16 czerwca 2015 r. u D. U. w badaniu mammograficznym stwierdzono zmiany chorobowe w piersi lewej (k. 107). Następnie w dniu 6 lipca 2015 r., w badaniu ultrasonograficznym, rozpoznano nowotwór złośliwy tej piersi (k. 108), a w skierowaniu na konsylium z tej samej daty określono stopień zaawansowania klinicznego choroby jako (...) (k. 110).
W toku dalszego postępowania diagnostyczno-terapeutycznego, w okresie sierpień–wrzesień 2015 r., stwierdzono zajęcie węzłów chłonnych, co odpowiadało zaawansowaniu choroby na poziomie co najmniej III B/III C i wiązało się z wysokim ryzykiem jej progresji oraz możliwością wystąpienia przerzutów odległych. (opinia biegłego z zakresu onkologii klinicznej – k. 328–333; opinia łączna – k. 898) W związku z powyższym wdrożono leczenie onkologiczne obejmujące chemioterapię przedoperacyjną, a następnie zakwalifikowano powódkę do leczenia operacyjnego. W dniu 17 listopada 2015 r. w Szpitalu przeprowadzono zabieg zmodyfikowanej radykalnej mastektomii piersi lewej wraz z usunięciem węzłów chłonnych pachowych. (opinia biegłego z zakresu onkologii klinicznej – k. 328–333; opinia łączna – k. 898; dokumentacja medyczna k. 52–153, 215, 401 - 694).
W toku tego zabiegu w polu operacyjnym pozostawiono materiał chirurgiczny w postaci longety, stanowiącej miękki, chłonny pas gazy chirurgicznej o długości około 50 cm, używany śródoperacyjnie do osuszania pola operacyjnego i odsuwania tkanek. Materiał ten, po nasiąknięciu krwią i płynami ustrojowymi, zwiększa swoją objętość i pozostaje w tkankach jako ciało obce. Pozostawienie takiego materiału w ranie pooperacyjnej nie było elementem leczenia onkologicznego ani jego dopuszczalną metodą. (opinia łączna – k. 759, 767–768, 898)
Po operacji powódka doświadczała nasilających się dolegliwości miejscowych. Rana pooperacyjna nie goiła się prawidłowo, utrzymywało się zgrubienie w okolicy pachy, któremu towarzyszyły dolegliwości bólowe oraz wycieki treści ropnej. Powódka obserwowała brak poprawy pomimo podejmowanego leczenia, zgłaszała narastający dyskomfort oraz pogorszenie stanu zdrowia. Stan ten utrzymywał się przez dłuższy czas i nie ulegał poprawie mimo kolejnych wizyt lekarzy. (zeznania D. U. k. 235v–237, 00:15:58–00:18:48; 00:23:43–00:24:12; 00:24:43–00:25:26 ). W dalszym przebiegu doszło do nasilenia objawów zapalnych – rana ulegała pogorszeniu, wydzielała treść ropną, towarzyszył jej nieprzyjemny zapach, a u powódki występowały również objawy ogólne, w tym gorączka. Proces gojenia nie następował pomimo kontynuowanego leczenia. (zeznania D. U. k. 235v–237, 00:21:18; 00:24:43–00:25:26). Obecność longety w tkankach doprowadziła do rozwoju stanu zapalnego w obrębie rany pooperacyjnej w okolicy dołu pachowego lewego, który następnie uległ zakażeniu i przybrał charakter przewlekły, wymagający zarówno leczenia farmakologicznego, w tym antybiotykoterapii, jak i interwencji chirurgicznych. (opinia łączna – k. 767; opinia biegłego z zakresu onkologii klinicznej – k. 330)
W następstwie powyższego 19 lutego 2016 r. wykonano nacięcie i drenaż ropnia pachy, w tym jego płukanie, natomiast w dniu 13 marca 2016 r. przeprowadzono zabieg usunięcia pozostawionego materiału chirurgicznego. Odstęp pomiędzy tymi zabiegami wynikał z konieczności uprzedniego opanowania ostrego stanu zapalnego i przygotowania tkanek do bezpiecznego przeprowadzenia zabiegu usunięcia ciała obcego. Po przeprowadzeniu tego zabiegu niezbędne było dalsze leczenie i okres gojenia, pozwalający na ustabilizowanie stanu miejscowego i umożliwiający wykonanie kolejnej interwencji, wobec czego 25 kwietnia 2016 r. przeprowadzono zabieg wycięcia zmienionych tkanek i plastykę blizny. Zarówno konieczność wieloetapowego leczenia, jak i odstępy czasowe pomiędzy poszczególnymi zabiegami pozostawały w bezpośrednim związku z powikłaniami wywołanymi pozostawieniem materiału chirurgicznego i nie wystąpiłyby przy prawidłowym przebiegu operacji z 17 listopada 2015 r. (opinia biegłego z zakresu onkologii klinicznej – k. 330; opinia łączna – k. 767, 770; zeznania D. U. k. 235v–237).
Powikłania pooperacyjne skutkowały wydłużeniem procesu leczenia oraz odroczeniem planowanej radioterapii o około 4 miesiące, co było efektem konieczności opanowania stanu zapalnego i wygojenia tkanek przed wdrożeniem leczenia uzupełniającego. Stan zapalny oraz proces gojenia powikłany obecnością ciała obcego prowadziły do pogorszenia stanu miejscowego tkanek, nasilenia dolegliwości bólowych oraz wydłużenia rekonwalescencji. (opinia biegłego z zakresu onkologii klinicznej – k. 331; opinia łączna – k. 764, 759–760). W październiku–listopadzie 2016 r. wykonano badanie PET, w którym stwierdzono przerzuty nowotworowe do kości. (zeznania D. U. k. 235v–237)
W następstwie przebiegu leczenia, obejmującego zarówno zabieg onkologiczny, jak i powikłania związane z pozostawieniem materiału chirurgicznego, u powódki wystąpiło istotne ograniczenie sprawności kończyny górnej lewej, obejmujące zmniejszenie zakresu ruchomości w stawie barkowym do około 80 stopni oraz przykurcz tej okolicy. Ograniczenia te przekładały się na trudności w wykonywaniu podstawowych czynności życia codziennego, w tym czynności domowych oraz wymagających użycia tej kończyny. (opinia biegłego z zakresu onkologii klinicznej – k. 331; opinia łączna – k. 760; zeznania D. U. 00:15:08 )
Powódka odczuwała nasilone cierpienia fizyczne, przejawiające się przewlekłym bólem wymagającym stosowania leków przeciwbólowych, w tym leków opioidowych. Dolegliwości bólowe obejmowały nie tylko okolicę operowaną, lecz także inne części ciała, nasilały się przy przemieszczaniu się oraz przy dłuższym pozostawaniu w jednej pozycji. (zeznania D. U. k. 235v–237, 00:09:59–00:10:50; 00:11:33 )
Ograniczenia funkcjonalne oraz dolegliwości bólowe powodowały, że powódka nie była w stanie samodzielnie funkcjonować w pełnym zakresie, w tym prowadzić pojazdu ani swobodnie się przemieszczać. W codziennym życiu wymagała pomocy osób trzecich, którą zapewniały jej dzieci oraz matka. (zeznania D. U. k. 235v–237, 00:10:50; 00:11:26–00:12:35; 00:23:29; 00:28:51–00:30:52).
Proces leczenia miał charakter długotrwały i obciążający, wiązał się z koniecznością licznych wizyt lekarskich, hospitalizacji, zabiegów oraz dojazdów do ośrodków medycznych. Powódka przez dłuższy czas funkcjonowała w stanie utrzymujących się dolegliwości i nieprawidłowego gojenia rany, nie znając ich przyczyny, co potęgowało odczuwany przez nią stres oraz poczucie bezradności. (zeznania D. U. k. 235v–237, 00:07:53; 00:24:43–00:25:26).
Towarzyszyły temu cierpienia psychiczne, obejmujące poczucie zagrożenia zdrowia i życia, utratę zaufania do personelu medycznego oraz niepewność co do dalszego przebiegu leczenia i jego skuteczności. Powódka w związku z tym zmieniła miejsce leczenia – przeniosła się do ośrodka w Warszawie (zeznania D. U. k. 235v–237, 00:06:26; 00:15:58–00:18:48). W toku dalszego przebiegu choroby u powódki doszło do progresji nowotworu i pojawienia się przerzutów do kości, co skutkowało wdrożeniem leczenia o charakterze paliatywnym. (zeznania D. U. k. 235v–237, 00:08:55–00:09:59). W następstwie choroby nowotworowej oraz jej przebiegu powódka utraciła zdolność do pracy zarobkowej i nie powróciła do aktywności zawodowej po rozpoczęciu leczenia. Z dniem 10 października 2016 r. powódka straciła możliwość samodzielnej egzystencji (zeznania D. U. k. 235v–237, 00:30:52; orzeczenie z 9 stycznia 2017 r. k. 48–49; orzeczenie o niepełnosprawności k. 50–51).
Powódka zgłosiła szkodę pozwanemu (...) S.A. jako podmiotowi, z którym szpital miał zawartą w dacie zdarzenia umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotów leczniczych (okoliczność bezsporna). Ubezpieczyciel wypłacił powódce na podstawie decyzji z 19 czerwca 2017 r. kwotę 35.000 zł tytułem zadośćuczynienia, a następnie w dniu 18 kwietnia 2018 r. przyznał jej dodatkowo kwotę 25.000 zł z tego tytułu. (dokumentacja likwidacji szkody k. 40–47, 177–180, 234).
Spadek po D. U. z dobrodziejstwem inwentarza nabyli mąż U. U. (2) w ¼ części spadku natomiast K. K., B. U. (1), A. U. i B. U. (2) w 3/16 częściach spadku (postanowienie Sądu Rejonowego w Augustowie z 1.04.2022 r. sygn. akt I Ns 87/22 k. 818).
Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w pierwszej kolejności na podstawie dokumentacji medycznej zgromadzonej w aktach sprawy, która pozwoliła na odtworzenie przebiegu procesu diagnostyczno-terapeutycznego powódki, w tym rozpoznania choroby nowotworowej, zastosowanego leczenia oraz wystąpienia powikłań pooperacyjnych i dalszych interwencji chirurgicznych. Dokumentacja ta, była sporządzona na bieżąco w toku leczenia i nie była kwestionowana przez strony, wobec czego stanowiła wiarygodne źródło ustaleń w zakresie faktów medycznych. Na ewentualne nieprawidłowości nie wskazywali także biegli, których opinie dopuszczono w sprawie, ze względu na konieczność zasięgnięcia wiadomości specjalnych.
Opinie te zostały sporządzone przez osoby posiadające odpowiednią wiedzę specjalistyczną i doświadczenie zawodowe, a ich zakres odpowiadał tezie dowodowej zakreślonej przez Sąd. Biegli oparli swoje wnioski na analizie całości zgromadzonej dokumentacji medycznej, odnosząc się do poszczególnych etapów leczenia powódki oraz jego następstw. Treść opinii była spójna, logiczna i wewnętrznie niesprzeczna, a przedstawione w nich wnioski zostały należycie uzasadnione. Biegli w sposób jasny przedstawili mechanizm powstania stanu zapalnego oraz jego konsekwencje, a także wskazali zakres następstw zdrowotnych pozostających w związku z pozostawieniem materiału chirurgicznego. Opinie biegłego onkologa, jak również opinia łączna z zakresu ortopedii, radioterapii onkologicznej, i chirurgii onkologicznej, pozostawały ze sobą zgodne co do zasadniczych kwestii istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności co do charakteru zdarzenia polegającego na pozostawieniu materiału chirurgicznego, jego wpływu na przebieg leczenia oraz konieczności przeprowadzenia dalszych interwencji medycznych. Biegli wyjaśnili także przekonująco dlaczego w ich ocenie do błędu doszło niewątpliwie w trakcie zabiegu wykonywanego w pozwanym Szpitalu. Zgłaszane przez strony zastrzeżenia do opinii nie podważyły ich wartości dowodowej, albowiem zostały w sposób wyczerpujący wyjaśnione przez biegłych, zarówno w opiniach uzupełniających, jak i w opinii łącznej, która w sposób syntetyczny odnosiła się do podnoszonych wątpliwości. W konsekwencji Sąd uznał opinie biegłych za w pełni przydatne do poczynienia ustaleń faktycznych w sprawie, przyjmując zawarte w nich wnioski w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych. Na rozprawie 7.10.2025 r. strona powodowa cofnęła wnioski o dowód z uzupełniającej opinii biegłego onkologa oraz opinii biegłego chirurga plastycznego (protokół k. 936 znacznik 00:04:05), co w zestawieniu z jednoznacznością i spójnością dotychczasowych opinii, jak również ich zgodnością z pozostałym materiałem dowodowym, utwierdziło Sąd w przekonaniu o braku potrzeby dalszego uzupełniania postępowania dowodowego w tym zakresie.
Zeznania D. U. zostały złożone w toku postępowania na etapie rozpoznawania wniosku o udzielenie zabezpieczenia roszczeń (protokół k. 235v-237 znacznik 00:06:26 – 00:46:21, transkrypcja k. 266 - 271). Z uwagi jednak na jej śmierć w toku postępowania Sąd został pozbawiony możliwości ponownego przeprowadzenia dowodu z jej przesłuchania, jego uzupełnienia bądź weryfikacji poprzez zadanie dodatkowych pytań, co w sposób oczywisty ograniczało zakres możliwej oceny tego dowodu. Okoliczność ta wymagała zachowania szczególnej ostrożności przy analizie treści zeznań, zwłaszcza w zakresie tych elementów, które wykraczały poza opis własnych przeżyć powódki i dotyczyły przyczyn pogorszenia stanu zdrowia lub przebiegu choroby nowotworowej. Należy bowiem mieć na uwadze, że powódka była osobą dotkniętą ciężką, postępującą chorobą, poddaną długotrwałemu i obciążającemu leczeniu, co niewątpliwie wpływało na sposób postrzegania przez nią zdarzeń oraz ich następstw. W tym zakresie jej relacja nosiła cechy subiektywnej oceny, w szczególności co do powiązań pomiędzy poszczególnymi etapami leczenia a dalszym przebiegiem choroby i nie mogła stanowić samodzielnej podstawy ustaleń wymagających wiadomości specjalnych.
Jednocześnie Sąd miał na uwadze, że zeznania powódki stanowiły jedyną możliwość bezpośredniego poznania jej osobistych doświadczeń związanych z przebiegiem leczenia i jego następstwami. W tej części relacja powódki była spójna, konsekwentna i korespondowała z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z dokumentacją medyczną oraz wnioskami opinii biegłych. Z tego względu Sąd dał jej wiarę w zakresie dotyczącym odczuwanych dolegliwości bólowych, trudności w codziennym funkcjonowaniu, ograniczeń wynikających z pogorszenia sprawności kończyny górnej, konieczności korzystania z pomocy osób bliskich, jak również przebiegu zdarzeń związanych z pogarszającym się stanem rany pooperacyjnej przed ujawnieniem pozostawionego materiału chirurgicznego. Na uwzględnienie zasługiwały również te fragmenty zeznań, które odnosiły się do przeżyć psychicznych powódki, w tym poczucia zagrożenia zdrowia i życia, stresu oraz utraty zaufania do personelu medycznego. Okoliczności te, jako dotyczące sfery wewnętrznych odczuć, nie poddają się wprost obiektywnej weryfikacji, jednak pozostawały w zgodzie z ustalonym przebiegiem zdarzeń oraz charakterem doznanych przez powódkę powikłań.
W pozostałym zakresie, w którym zeznania powódki obejmowały ocenę przyczyn rozwoju choroby nowotworowej lub jej dalszego przebiegu, Sąd nie opierał na nich ustaleń faktycznych, przyjmując w tym zakresie wnioski wynikające z opinii biegłych, jako oparte na wiadomościach specjalnych.
Strona powodowa, działająca już po śmierci powódki, podtrzymywała w całości dotychczasowe stanowisko procesowe oraz twierdzenia faktyczne oparte na złożonych przez nią zeznaniach, co dodatkowo przemawiało za ich uwzględnieniem w zakresie, w jakim znajdowały one potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Roszczenie powódki zasługiwało na uwzględnienie w części w odniesieniu do zadośćuczynienia, natomiast w pozostałym zakresie podlegało oddaleniu.
W niniejszej sprawie poza sporem pozostawały okoliczności dotyczące rozpoznania u D. U. choroby nowotworowej piersi lewej, jej zaawansowanego stadium w chwili diagnozy oraz przebiegu zasadniczego leczenia onkologicznego, obejmującego chemioterapię przedoperacyjną oraz zabieg zmodyfikowanej radykalnej mastektomii przeprowadzony w dniu 17 listopada 2015 r. Z zebranego materiału dowodowego wynika także, że w toku tego zabiegu w polu operacyjnym pozostawiono materiał chirurgiczny w postaci longety, a także że w następstwie tego zdarzenia u powódki wystąpiły powikłania wymagające dalszego leczenia, w tym interwencji chirurgicznych. Poza sporem pozostawała także okoliczność, że Szpital w B. był podmiotem wykonującym świadczenie zdrowotne, w ramach którego doszło do zdarzenia, oraz że pozostawał objęty ochroną ubezpieczeniową z tytułu odpowiedzialności cywilnej w pozwanym Zakładzie Ubezpieczeń. Nie było również kwestionowane, że pozwany Ubezpieczyciel w toku postępowania likwidacyjnego wypłacił powódce łącznie kwotę 60.000 zł tytułem zadośćuczynienia.
Spór między stronami koncentrował się natomiast na zakresie odpowiedzialności obu pozwanych, w szczególności na tym, czy zdarzenie polegające na pozostawieniu materiału chirurgicznego stanowiło zawinione naruszenie zasad postępowania medycznego oraz czy pozostaje ono w adekwatnym związku przyczynowym z rozmiarem krzywdy powódki. Pozwani kwestionowali bowiem zarówno zakres przypisywanej im winy, jak i rozmiar skutków tego zdarzenia.
Szpital podnosił, że przebieg leczenia powódki był determinowany przede wszystkim zaawansowanym stadium choroby nowotworowej, a ewentualne powikłania nie miały istotnego wpływu na dalszy przebieg choroby ani na jej rokowanie. Z kolei pozwany ubezpieczyciel, nie negując co do zasady objęcia zdarzenia ochroną ubezpieczeniową, kwestionował wysokość dochodzonego roszczenia, wskazując, że wypłacona kwota 60.000 zł w pełni kompensuje doznaną przez powódkę krzywdę.
Istota sporu sprowadzała się zatem do oceny zakresu odpowiedzialności pozwanych za skutki pozostawienia materiału chirurgicznego w ciele powódki, w tym w szczególności do ustalenia, w jakim zakresie zdarzenie to wpłynęło na przebieg leczenia oraz rozmiar doznanych przez powódkę cierpień fizycznych i psychicznych, a także do określenia wysokości należnego zadośćuczynienia.
Pojęcie błędu medycznego nie zostało zdefiniowane ustawowo, jednak jego rozumienie zostało wypracowane w orzecznictwie i doktrynie. Przyjmuje się, że błąd medyczny (błąd w sztuce lekarskiej) polega na działaniu lub zaniechaniu sprzecznym z aktualną wiedzą medyczną oraz zasadami należytej staranności wymaganej od profesjonalisty wykonującego zawód medyczny. Ocenie podlega przy tym nie rezultat leczenia, lecz sposób postępowania, a więc zgodność działania personelu medycznego z obowiązującymi standardami, procedurami oraz regułami ostrożności.
W ramach szeroko rozumianego błędu medycznego wyróżnia się w szczególności błędy diagnostyczne, terapeutyczne, techniczne oraz organizacyjne. Błąd techniczny dotyczy nieprawidłowości w samym wykonaniu zabiegu lub czynności medycznej, a więc uchybień o charakterze manualnym lub proceduralnym, które pozostają w sprzeczności z zasadami sztuki lekarskiej. Z kolei błąd organizacyjny odnosi się do wadliwego funkcjonowania podmiotu leczniczego jako całości, w tym braku właściwej organizacji pracy, nadzoru, komunikacji lub procedur zapewniających bezpieczeństwo pacjenta.
W odniesieniu do roszczenia o zadośćuczynienie z tytułu poniesionego uszczerbku na zdrowiu podstawę prawną roszczenia powoda w pierwszej kolejności stanowi art. 415 k.c. Zgodnie z treścią przywołanego przepisu, kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przesłanki odpowiedzialności deliktowej w świetle przywołanego przepisu stanowią zatem wina, szkoda oraz związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zdarzeniem sprawczym wywołującym szkodę a tą szkodą.
Równocześnie wskazać należy, że zakład leczniczy ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez personel medyczny. Obowiązkiem całego personelu szpitala jest dołożenie należytej staranności w leczeniu każdego pacjenta. Odpowiedzialność szpitala wynika z treści art. 430 k.c. Przesłankami odpowiedzialności z art. 430 k.c. są: powierzenie na własny rachunek wykonania czynności podwładnemu, zawiniony czyn niedozwolony podwładnego, szkoda wyrządzona przy wykonywaniu powierzonej czynności oraz związek przyczynowy między czynem niedozwolonym a szkodą. Zachowanie lekarzy czy też innego personelu medycznego musi być obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione. Placówka medyczna ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez wskazane podmioty. Konstrukcja ta pozwala zerwać personalną więź między działaniem lub zaniechaniem prowadzącym do powstania szkody, a zarzutem niewłaściwego zachowania się, poprzestając na ustaleniu, że zawiniony charakter miał sposób funkcjonowania zespołu medycznego lub organizacji udzielania świadczeń zdrowotnych.
Kodeks cywilny przyjął dualistyczną koncepcję winy, obejmującą element obiektywny oraz subiektywny. Element obiektywny polega na niezgodności zachowania z obowiązującymi regułami postępowania, w tym z zasadami wiedzy medycznej, doświadczenia zawodowego i deontologii. Element subiektywny wyraża się natomiast w niewłaściwym nastawieniu psychicznym sprawcy, obejmującym co najmniej niedbalstwo, przejawiające się w braku należytej staranności, nieuwadze lub nieostrożności. Dla przypisania odpowiedzialności konieczne jest ponadto istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem lub zaniechaniem a powstałą szkodą.
W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że w sprawach dotyczących błędów medycznych związek przyczynowy nie musi być wykazany w sposób absolutnie pewny, jednakże nie może opierać się jedynie na hipotetycznych założeniach o niskim stopniu prawdopodobieństwa. Wszystkie przesłanki odpowiedzialności deliktowej muszą zostać wykazane w sposób pozwalający na przyjęcie ich z odpowiednim stopniem pewności.
Zgłoszone przez stronę powodową żądanie należało zatem zbadać w kontekście zaistnienia błędu medycznego. Błąd medyczny w prawie cywilnym rozumiany jest jako postępowanie sprzeczne z zasadami wiedzy medycznej w zakresie dla lekarza dostępnym. Na lekarzu spoczywa szczególny obowiązek dochowania należytej staranności zgodnie z aktualnym stanem wiedzy medycznej ocenianym na moment udzielania świadczenia. Jednocześnie z zakresu błędu medycznego w ścisłym znaczeniu wyłącza się uchybienia niemające charakteru stricte diagnostycznego lub terapeutycznego, a dotyczące organizacji procesu leczenia bądź technicznego wykonania czynności medycznych, które jednak mogą stanowić podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej.
Ustalenie, czy doszło do naruszenia obowiązujących standardów postępowania, wymagało w niniejszej sprawie odwołania się do wiadomości specjalnych, co zostało zrealizowane poprzez dopuszczenie dowodu z opinii biegłych. Ocena, czy zachowanie personelu medycznego było bezprawne i zawinione, należała jednak do Sądu, który dokonuje jej w oparciu o całokształt materiału dowodowego.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że w toku zabiegu operacyjnego przeprowadzonego 17 listopada 2015 r. doszło do zawinionego naruszenia podstawowych zasad postępowania medycznego. Pozostawienie w polu operacyjnym materiału chirurgicznego w postaci longety, stanowiącej pas gazy o długości około 50 cm, nie stanowiło elementu leczenia ani dopuszczalnego ryzyka zabiegowego, lecz było wynikiem nieprawidłowego wykonania procedury operacyjnej oraz niewłaściwej organizacji pracy zespołu medycznego. Tego rodzaju zdarzenie należy kwalifikować jako uchybienie o charakterze zarówno technicznym, jak i organizacyjnym. Z jednej strony doszło do nieprawidłowego wykonania czynności chirurgicznych polegających na zakończeniu zabiegu bez usunięcia materiału opatrunkowego z pola operacyjnego, z drugiej zaś – do niewłaściwego funkcjonowania mechanizmów kontrolnych, które powinny zapobiec tego rodzaju sytuacjom, w tym w szczególności procedur liczenia materiałów chirurgicznych oraz kontroli pola operacyjnego przed zamknięciem rany. Nie sposób uznać, aby pozostawienie w ciele pacjentki ciała obcego tej wielkości i charakteru mieściło się w granicach dopuszczalnego ryzyka medycznego. Jest to bowiem zdarzenie, które przy zachowaniu elementarnych standardów staranności nie powinno mieć miejsca. Tym samym zachowanie personelu medycznego należy ocenić jako obiektywnie bezprawne.
Jednocześnie brak dochowania podstawowych procedur bezpieczeństwa świadczy o niedbalstwie, a więc o winie w znaczeniu subiektywnym. Nie jest przy tym konieczne ustalenie konkretnej osoby odpowiedzialnej za to uchybienie, gdyż – stosownie do art. 430 k.c. – odpowiedzialność ponosi podmiot leczniczy jako organizator procesu leczenia.
W wyniku pozostawienia materiału chirurgicznego u powódki doszło do powstania przewlekłego stanu zapalnego i zakażenia rany pooperacyjnej, co wymagało leczenia farmakologicznego oraz przeprowadzenia kolejnych zabiegów chirurgicznych, w tym drenażu ropnia oraz usunięcia ciała obcego. Powikłania te doprowadziły do wydłużenia procesu leczenia oraz odroczenia radioterapii, a także do nasilenia dolegliwości bólowych i pogorszenia ogólnego stanu zdrowia powódki. Między pozostawieniem materiału chirurgicznego a wskazanymi następstwami zachodzi adekwatny związek przyczynowy, albowiem – jak wynika z opinii biegłych – zdarzenia te nie wystąpiłyby przy prawidłowym przebiegu zabiegu operacyjnego.
Jednocześnie brak jest podstaw do przypisania pozwanemu Szpitalowi odpowiedzialności za sam rozwój choroby nowotworowej oraz wystąpienie przerzutów, które pozostawały związane z zaawansowanym stadium choroby już w chwili jej rozpoznania. Okoliczność ta nie wyłącza jednak odpowiedzialności za zwiększenie rozmiaru cierpień powódki oraz pogorszenie przebiegu leczenia, będące następstwem opisanego uchybienia.
W świetle powyższego Sąd uznał, że zostały spełnione wszystkie przesłanki odpowiedzialności deliktowej pozwanego, zarówno na podstawie art. 415 k.c., jak i art. 430 k.c., co uzasadniało przejście do oceny wysokości należnego powódce zadośćuczynienia. Podstawę prawną tego roszczenia stanowi art. 445 § 1 k.c., zgodnie z którym w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny i powinno przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, pozostającą w odpowiedniej proporcji do rozmiaru doznanej krzywdy, przy jednoczesnym zachowaniu umiarkowanego poziomu, odpowiadającego aktualnym warunkom społeczno-gospodarczym. Jego celem jest złagodzenie cierpień fizycznych i psychicznych, a także rekompensata za doznane ograniczenia w życiu codziennym.
Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia Sąd bierze pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, w szczególności intensywność i czas trwania cierpień fizycznych, zakres i trwałość następstw zdrowotnych, wiek poszkodowanego, wpływ zdarzenia na jego życie osobiste i społeczne, a także poczucie nieprzydatności czy zależności od innych osób.
W realiach niniejszej sprawy zasadnicze znaczenie ma to, że powódka była osobą ciężko chorą onkologicznie już w chwili zdarzenia, a jej choroba wiązała się z wysokim ryzykiem progresji i wystąpienia przerzutów. Okoliczność ta wyznacza granice odpowiedzialności pozwanego i wyklucza przypisanie mu skutków związanych z samym rozwojem choroby nowotworowej. Nie oznacza to jednak, że zdarzenie będące przedmiotem niniejszego postępowania pozostawało bez wpływu na rozmiar krzywdy powódki.
Pozostawienie materiału chirurgicznego (longety) w ciele powódki doprowadziło do powstania przewlekłego stanu zapalnego oraz zakażenia rany pooperacyjnej, co skutkowało koniecznością przeprowadzenia kolejnych, obciążających zabiegów chirurgicznych. Następstwa te nie miały charakteru incydentalnego, lecz rozciągały się w czasie, wpływając na całokształt procesu leczenia i codzienne funkcjonowanie powódki.
Przez kilka miesięcy powódka funkcjonowała z utrzymującymi się i nasilającymi dolegliwościami, których przyczyna pozostawała nierozpoznana. Towarzyszył temu narastający ból, brak prawidłowego gojenia się rany oraz stopniowe pogarszanie się stanu zdrowia, pomimo podejmowanego leczenia i kolejnych konsultacji medycznych. Sytuacja ta miała dla powódki szczególnie dotkliwy wymiar, albowiem znajdowała się ona już w trakcie leczenia ciężkiej choroby nowotworowej, a zatem każde dodatkowe powikłanie i brak poprawy stanu zdrowia były przez nią odczuwane w sposób zwielokrotniony.
Stan utrzymującej się niepewności co do przyczyn dolegliwości, brak jednoznacznej diagnozy oraz nieskuteczność podejmowanych działań medycznych potęgowały u powódki poczucie bezradności i utraty kontroli nad własnym leczeniem. Okoliczności te w sposób istotny zwiększały rozmiar doznawanej przez nią krzywdy, wykraczając poza typowe następstwa samego zabiegu operacyjnego.
Istotne znaczenie ma również fakt, że powikłania te doprowadziły do wydłużenia procesu leczenia oraz odroczenia radioterapii o około 4 miesiące, co wiązało się z dalszym stresem i pogorszeniem komfortu życia powódki. Niezależnie od braku możliwości przypisania temu opóźnieniu wpływu na rozwój choroby nowotworowej, sam fakt przedłużenia leczenia i związanych z tym cierpień stanowił istotny element krzywdy. Na rozmiar krzywdy wpływały także przeżycia psychiczne powódki, w tym utrata zaufania do personelu medycznego Szpitala, poczucie zagrożenia zdrowia i życia oraz stres związany z przebiegiem leczenia i jego powikłaniami. Szczególnego znaczenia nabiera przy tym okoliczność, że zdarzenie to dotknęło osobę już obciążoną ciężką chorobą, dla której dodatkowe komplikacje medyczne stanowiły znacznie większe obciążenie niż w przypadku osoby zdrowej.
Sąd miał na uwadze, że choć okres opóźnienia leczenia wynosił około 4 miesiące, to jednak intensywność doznanych przez powódkę cierpień oraz ich charakter nie pozwalają na ich bagatelizowanie. Dla osoby znajdującej się w stanie poważnej choroby nowotworowej każdy dodatkowy okres niepewności, bólu i pogorszenia stanu zdrowia ma istotne znaczenie i wpływa na subiektywnie odczuwaną krzywdę.
Odnosząc się do zakresu doznanych przez powódkę problemów z funkcjonowaniem ze względu na problemy z lewą ręką, Sąd miał na uwadze, że – jak wynika z opinii biegłych – u powódki wystąpiło istotne ograniczenie ruchomości stawu barkowego lewego do około 80 stopni oraz przykurcz tej okolicy, co stanowiło znaczące ograniczenie funkcjonalne (opinia biegłego z zakresu onkologii klinicznej – k. 331). Jednocześnie biegli jednoznacznie wskazali, że ograniczenia te były wynikiem współdziałania kilku czynników, obejmujących zarówno rozległość leczenia onkologicznego, w tym zabiegu operacyjnego i radioterapii, jak i dodatkowy proces zapalny związany z pozostawieniem materiału chirurgicznego oraz koniecznością przeprowadzenia kolejnych zabiegów (opinia łączna – k. 760). Nie jest przy tym możliwe precyzyjne określenie, w jakim zakresie poszczególne z tych czynników wpłynęły na ostateczny stopień niesprawności powódki. W tym stanie rzeczy brak było podstaw do przypisania pozwanym odpowiedzialności za całość stwierdzonych ograniczeń funkcjonalnych kończyny górnej lewej. Z drugiej jednak strony nie budzi wątpliwości, że pozostawienie ciała obcego stanowiło jeden z istotnych czynników pogarszających stan powódki, a tym samym przyczyniło się do zwiększenia zakresu jej niesprawności oraz dolegliwości bólowych. Konsekwencją powyższego było przyjęcie, że wskazane ograniczenia funkcjonalne mogą być uwzględnione przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia jedynie w takim zakresie, w jakim pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem objętym niniejszym postępowaniem, tj. jako element pogłębiający istniejące już ograniczenia wynikające z leczenia choroby nowotworowej. Z tych względów Sąd uwzględnił powyższą okoliczność jako jeden z czynników wpływających na rozmiar krzywdy powódki, nie przypisując jednak pozwanym odpowiedzialności za całokształt skutków w postaci ograniczenia sprawności kończyny górnej lewej.
Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia Sąd miał również na uwadze utrwalone w orzecznictwie stanowisko, zgodnie z którym kompensacie podlega wyłącznie ta część krzywdy, która pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z działaniem lub zaniechaniem sprawcy szkody. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 3 kwietnia 2008 r., II CSK 611/07, zadośćuczynienie powinno obejmować jedynie te następstwa, które wynikają z zawinionego zachowania podmiotu leczniczego, nie zaś skutki innych, niezależnych czynników. Równocześnie, zgodnie z utrwalonym poglądem wyrażonym m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 27 czerwca 2017 r., II CSK 69/17, odpowiedzialność za błąd medyczny nie ma charakteru odpowiedzialności za rezultat leczenia, lecz za naruszenie obowiązujących standardów postępowania. Nie może ona zatem obejmować wszystkich negatywnych następstw zdrowotnych, jeżeli wynikają one również z przebiegu choroby zasadniczej.
W realiach niniejszej sprawy skutkiem pozostawienia materiału chirurgicznego było nie tylko wystąpienie przewlekłego stanu zapalnego i zakażenia rany pooperacyjnej, lecz także konieczność poddania powódki kolejnym, obciążającym zabiegom chirurgicznym oraz istotne wydłużenie całego procesu leczenia. Powódka przez dłuższy czas funkcjonowała w stanie utrzymujących się dolegliwości bólowych, nieprawidłowego gojenia rany oraz nasilających się objawów zapalnych, nie znając ich przyczyny, co w sposób naturalny potęgowało odczuwany przez nią stres oraz poczucie bezradności.
Sytuacja ta miała szczególnie dotkliwy wymiar w kontekście toczącej się u powódki choroby nowotworowej. Leczenie onkologiczne samo w sobie wiąże się z silnym obciążeniem psychicznym, poczuciem zagrożenia życia oraz koniecznością konfrontacji z niepewnością co do przyszłości. W tych warunkach powódka miała uzasadnione oczekiwanie, że proces leczenia będzie prowadzony w sposób zapewniający jej bezpieczeństwo i minimalizujący dodatkowe cierpienia. Tymczasem powstałe powikłania, których przyczyna przez dłuższy czas nie była rozpoznana, prowadziły do narastania lęku, frustracji oraz utraty zaufania do personelu medycznego. Towarzyszyło temu poczucie zagrożenia zdrowia i życia oraz niepewność co do dalszego przebiegu leczenia i jego skuteczności, przy czym stan ten był dodatkowo potęgowany koniecznością wielokrotnych hospitalizacji i kolejnych interwencji chirurgicznych. Nie bez znaczenia pozostaje również to, że powódka funkcjonowała w tym okresie jako osoba posiadająca rodzinę i dzieci, co w naturalny sposób pogłębiało przeżywane przez nią obawy i napięcie związane z własnym stanem zdrowia oraz możliwością dalszego pełnienia ról życiowych.
W świetle powyższego Sąd uznał, że zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie 150.000 zł w sposób właściwy odzwierciedla zakres krzywdy pozostającej w związku z pozostawieniem materiału chirurgicznego, przy jednoczesnym wyłączeniu skutków wynikających z zaawansowanej choroby nowotworowej. Powyższe pozostaje w zgodzie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, zgodnie z którym zadośćuczynienie obejmuje wyłącznie tę część krzywdy, która pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z działaniem sprawcy, nie zaś skutki wynikające z innych, współistniejących przyczyn, w tym choroby zasadniczej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 kwietnia 2008 r., II CSK 611/07). Mając jednak na uwadze, że w toku postępowania likwidacyjnego Ubezpieczyciel wypłacił powódce łącznie kwotę 60.000 zł tytułem zadośćuczynienia, należało uznać, że do zasądzenia pozostaje kwota 90.000 zł. Kwota ta podlegała następnie rozdzieleniu pomiędzy powodów zgodnie z przysługującymi im udziałami w spadku po zmarłej powódce (1/4* 90.000 zł = 22.500 zł, zaś 3/16*90.000 zł = 16.875 zł), o czym orzeczono jak w sentencji w punktach 1 – 5.
O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. W niniejszej sprawie roszczenie powódki zostało uprzednio zgłoszone pozwanemu Ubezpieczycielowi w toku postępowania likwidacyjnego, w ramach którego wypłacono jej częściowe świadczenie. Następnie powódka podjęła próbę polubownego zakończenia sporu, inicjując postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej. W dniu 16 kwietnia 2018 r. odbyło się posiedzenie w sprawie o zawezwanie do próby ugodowej (sygn. I Co 210/18), przy czym Ubezpieczyciel odmówił zawarcia ugody. Okoliczność ta nie była kwestionowana przez pozwanego w toku niniejszego postępowania. Świadczy ona jednoznacznie o tym, że najpóźniej w tej dacie (...) S.A. dysponował pełną wiedzą co do zgłaszanych roszczeń oraz zajmował stanowisko odmawiające ich dalszego zaspokojenia ponad kwotę już wypłaconą. W konsekwencji należało przyjąć, że najpóźniej od dnia 16 kwietnia 2018 r. pozwany pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia w zakresie przekraczającym wypłaconą kwotę. Bez znaczenia dla powstania stanu opóźnienia pozostaje okoliczność, że ostateczna wysokość zadośćuczynienia została ustalona przez Sąd, skoro już wcześniej pozwany miał możliwość dokonania oceny zasadności roszczenia przy zachowaniu należytej staranności. Wszystkie skutki błędu można było ocenić po przeprowadzeniu operacji naprawczej, strony pozostawały w sporze w zakresie roszczeń których Sąd nie uwzględnił, brak więc było podstaw do zasądzenia zadośćuczynienia od daty wyrokowania. Z tych względów Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 16 kwietnia 2018 r. do dnia zapłaty.
W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu jako niezasadne. Z ustalonego stanu faktycznego wynika jednoznacznie, iż już w chwili rozpoznania u D. U. choroby nowotworowej miała ona charakter zaawansowany (co najmniej III B/III C), z zajęciem węzłów chłonnych, co wiązało się z wysokim ryzykiem progresji oraz wystąpienia przerzutów odległych. Okoliczność ta znajduje pełne potwierdzenie w opiniach biegłych, które Sąd uznał za wiarygodne i miarodajne. W tym stanie rzeczy brak było podstaw do przyjęcia, że pozostawienie materiału chirurgicznego w postaci longety pozostawało w adekwatnym związku przyczynowym z dalszym przebiegiem choroby nowotworowej powódki, w szczególności z wystąpieniem przerzutów do kości oraz koniecznością leczenia paliatywnego. Z opinii biegłych wynika bowiem, że choć stan zapalny mógł stanowić czynnik sprzyjający procesom chorobowym, to jednak nie jest możliwe ustalenie, aby miał on wpływ decydujący dla progresji choroby, która już wcześniej cechowała się wysokim stopniem zaawansowania i niekorzystnym rokowaniem. Z tych względów Sąd nie podzielił stanowiska strony powodowej w zakresie, w jakim zmierzało ono do przypisania pozwanym odpowiedzialności za całokształt następstw zdrowotnych powódki wynikających z rozwoju choroby nowotworowej.
Powyższe rozważania mają bezpośrednie znaczenie dla oceny roszczeń dochodzonych na podstawie art. 444 § 1 oraz § 2 i 3 k.c. W zakresie roszczenia o odszkodowanie (art. 444 § 1 k.c.) powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie, albowiem strona powodowa nie wykazała, aby dochodzone koszty pozostawały w adekwatnym związku przyczynowym wyłącznie ze zdarzeniem polegającym na pozostawieniu materiału chirurgicznego. Zgromadzony materiał dowodowy nie pozwalał na jednoznaczne wyodrębnienie tych wydatków, które były konsekwencją powikłań pooperacyjnych, od tych, które wynikały z leczenia choroby nowotworowej jako takiej. W szczególności brak było możliwości ustalenia, które z ponoszonych kosztów, w tym dojazdów, leczenia czy opieki, pozostawały w bezpośrednim związku z usuwaniem skutków pozostawienia longety, a które były typowym następstwem leczenia onkologicznego.
Również roszczenie o rentę (art. 444 § 2 i 3 k.c.) nie mogło zostać uwzględnione. Jak wynika z ustaleń faktycznych, pogorszenie ogólnego stanu zdrowia powódki, w tym utrata zdolności do pracy zarobkowej od 23.05.2015 r. oraz zdolności do samodzielnej egzystencji od 10.10.2016 r., pozostawały konsekwencją zaawansowanej choroby nowotworowej i jej przebiegu. Strona powodowa nie wykazała, aby zdarzenie z dnia 17.11.2015 r. stanowiło samodzielną lub dominującą przyczynę zwiększenia potrzeb powódki bądź utraty przez nią możliwości zarobkowania. Tym samym brak było podstaw do przyjęcia, że przesłanki z art. 444 § 2 i 3 k.c. zostały spełnione w zakresie uzasadniającym zasądzenie renty.
W odniesieniu natomiast do roszczenia o zadośćuczynienie (art. 445 § 1 k.c.) powództwo podlegało oddaleniu w części przekraczającej kwotę uznaną przez Sąd za odpowiednią. Jak wskazano wyżej, odpowiedzialność pozwanych obejmuje wyłącznie te następstwa, które pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z pozostawieniem materiału chirurgicznego, a więc powstanie stanu zapalnego, zakażenie rany, konieczność przeprowadzenia dodatkowych zabiegów, wydłużenie procesu leczenia oraz zwiększenie cierpień fizycznych i psychicznych powódki. Brak było natomiast podstaw do uwzględnienia roszczenia w zakresie, w jakim obejmowało ono skutki wynikające z samej choroby nowotworowej, w tym jej progresji, powstania przerzutów, utraty zdolności do pracy czy zdolności do samodzielnej egzystencji. Uwzględnienie tych okoliczności prowadziłoby do przypisania pozwanym odpowiedzialności za następstwa, które nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem objętym niniejszym postępowaniem.
W konsekwencji powództwo w zakresie przekraczającym przyznaną kwotę zadośćuczynienia, jak również w całości co do roszczeń odszkodowawczych i rentowych, podlegało oddaleniu, o czym orzeczono jak w sentencji w punkcie 6.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c., stosunkowo je rozdzielając. Powództwo zostało uwzględnione jedynie w części, tj. w zakresie roszczenia o zadośćuczynienie, natomiast w pozostałym zakresie – obejmującym roszczenia odszkodowawcze oraz rentowe – podlegało oddaleniu. Zatem dokonując stosunkowego rozdzielenia kosztów, Sąd miał na uwadze relację pomiędzy wartością roszczeń objętych pozwem a zakresem, w jakim zostały one uwzględnione. Strona powodowa domagała się zadośćuczynienia w kwocie 240.000 zł, odszkodowania w wysokości 32.203,54 zł, co łącznie stanowiło 272.203,54 zł i renty w kwocie 5.000 zł miesięcznie co daje 60.000 zł dla przyjęcia do wyliczenia wyniku sporu (12*5.000 zł), podczas gdy zasądzona została kwota 90.000 zł, odpowiada około 27% tej wartości. W konsekwencji Sąd przyjął, że powodowie wygrali sprawę w 27%, natomiast pozwani w 73%, co uzasadniało rozdzielenie kosztów w tej proporcji. Z uwagi na charakter rozstrzygnięcia oraz wielość podmiotów występujących po obu stronach procesu, Sąd – na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. – pozostawił szczegółowe wyliczenie kosztów referendarzowi sądowemu, o czym postanowiono jak w sentencji w punkcie 7.
sędzia Piotr Królikowski