sygn. VI Ka 593/25 7 listopada 2025 Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie

Wyrok z 7 listopada 2025, sygn. VI Ka 593/25

Data orzeczenia 7 listopada 2025
Sąd Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Wydział VI Wydział Karny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Michał Bukiewicz
Tagi
#Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie #VI Wydział Karny Odwoławczy #wyrok

Warszawa, dnia 7 listopada 2025 r.

Sygn. akt VI Ka 593/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący: SSO Michał Bukiewicz

protokolant: protokolant sądowy Zuzanna Kurek

bez udziału oskarżyciela publicznego

po rozpoznaniu dnia 7 listopada 2025 r.

sprawy J. P. syna S. i A., ur. (...) w L.

obwinionego o wykroczenia z art. 92 § 1 kw i inne

na skutek apelacji wniesionej przez obwinionego

od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie

z dnia 27 lutego 2025 r. sygn. akt III W 2928/23

zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; zasądza od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 200 zł tytułem opłaty i kwotę 50 zł tytułem pozostałych kosztów sądowych w postępowaniu odwoławczym.

Sygn. akt VI Ka 593/25

UZASADNIENIE

J. P. został obwiniony o to, że:

1.  w dniu 01.12.2023 r. w W. (ul. (...)) kierując pojazdem marki T. (...) o nr rej. (...) nie zastosował się do znaku P-4 linia podwójna ciągła,

tj. o czyn z art. 92 par. 1 k.w. w zw. z § 86 ust. 5 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych;

2.  w tym samym miejscu i czasie wyprzedzał pojazd bezpośrednio przed przejściem dla pieszych oraz bezpośrednio na przejściu dla pieszych,

tj. o czyn z art. 86b §1 pkt 3 k.w. w zw. z art. 26 ust. 3 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym;

3.  w tym samym miejscu i czasie wyprzedzał pojazd bezpośrednio przed skrzyżowaniem wjeżdżając przed inny pojazd na skrzyżowaniu, któremu powinien ustąpić pierwszeństwa,
tj. o czyn z art. 92b k.w. z zw. z art. 24 ust. 7 pkt 3 Prawa o ruchu drogowym.

4. w tym samym miejscu i czasie umyślnie nie stosował się do wydawanych poleceń Policji w związku z przeprowadzaną kontrolą mając możliwość opuszczania pojazdu tylko za zgodą kontrolującego,
tj. o czyn z art. 65a k.w. w zw. z § 24 pkt. 2 Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 05.11.2019 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego.

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie, wyrokiem z dnia 21 27 lutego 2025 r. w sprawie o sygn. akt III W 2928/23, obwinionego J. P. uznał za winnego popełnienia wszystkich zarzucanych mu wykroczeń i za ich popełnienie na podstawie art. 65a k.w. w zw. z art. 9 § 2 k.k. wymierzył mu łącznie karę grzywny w wysokości 2000 złotych. Ponadto zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 200 złotych tytułem opłaty oraz kwotę 100 złotych tytułem pozostałych kosztów sądowych.

Od powyższego wyroku apelację wniósł obwiniony, który zaskarżył wyrok w całości.

Obwiniony wniósł o uniewinnienie od zarzucanych mu czynów.

Obrońca obwinionego w toku rozprawy apelacyjnej poparł apelację obwinionego i wniosek o uniewinnienie, zaś z ostrożności procesowej wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania z uwagi na okoliczności, iż obwiniony leczył się z powodu depresji, przebywał w szpitalu psychiatrycznym, tym samym w jego ocenie zachodzi bezwzględna przyczyna odwoławcza wobec braku obrońcy.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Apelacja obwinionego nie mogła zostać uwzględniona, gdyż zawarte w niej argumenty są bezzasadne i nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie.

Sąd I instancji w sposób wyczerpujący i zgodny z wymogami art. 424 k.p.k. w zw z art. 82 § 1 kpsw. przedstawił w uzasadnieniu wydanego wyroku, gdzie dokonał oceny całokształtu okoliczności ujawnionych na rozprawie zgodnie z dyspozycją art. 410 k.p.k. ze wskazaniem dowodów, które przyjął za podstawę swych ustaleń. Zawarta tam argumentacja jest logiczna, przekonywująca, pozbawiona błędu i nie przekracza granic swobodnej oceny dowodów określonych w art. 7 k.p.k. Dokonana ocena dowodów nie uchybia też zasadom określonym w art. 4 i 5 k.p.k. w zw. z 8 kpsw. Sąd Okręgowy podziela stanowisko Sądu Najwyższego, że dokonanie oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób odmienny od oczekiwań stron procesowych nie stanowi naruszenia przepisów art. 7 i 410 k.p.k. (zob. post. SN z dnia 12 lutego 2016 r., III KK 20/16).

W związku z art. 34 k.p.s.w. pozostaje art. 410 k.p.k. (w zw. z art. 82 § 1 k.p.s.w.), który stanowi, że podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej. Podstawa faktyczna wyroku nie może być przez sąd przyjęta dowolnie, lecz musi być oparta na całokształcie okoliczności faktycznych ujawnionych podczas przewodu sądowego w konkretnej sprawie, czyli na tym co było przedmiotem postępowania dowodowego na rozprawie (zob. wyrok SN z 18.12.2002 r., II KK 297/02, Legalis).

Przechodząc do zarzutów apelacyjnych, Sąd Okręgowy podkreśla, że okazały się one chybione.

Rozpatrując zarzut niewyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy wskazać należy, iż Sąd Rejonowy rozstrzygając sprawę, za podstawę orzeczenia przyjął całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy, a przedmiotem jego rozważań były wszystkie dowody i wynikające z nich fakty, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia o odpowiedzialności za zarzucane obwinionemu wykroczenia.

Nie doszło do naruszenia art. 34 k.p.w., a więc sytuacji gdy organ orzekający pominie przy dokonywaniu ustaleń istotne okoliczności wynikające z określonego wiarygodnego dowodu lub dokona ustaleń w oparciu o dowód, który nie został ujawniony w toku rozprawy. W ocenie kontroli instancyjnej, żadne z niniejszych uchybień nie miało miejsca podczas procedowania przez Sąd I instancji.

W rozpatrywanej sprawie Sąd Rejonowy dysponował odpowiednio szerokim spektrum dowodów, które były wystarczające (po ich prawidłowym ocenieniu przez sąd) dla poczynienia trafnych i niewątpliwych ustaleń faktycznych. Wbrew twierdzeniom obwinionego, w sprawie istniały podstawy do skierowania wniosku o ukaranie J. P.. Obwiniony w dniu 1 grudnia 2023 r. w W., kierując pojazdem marki T. (...) o numerze rej. (...) nie zastosował się do znaku P-4 linia ciągła, w tym samym miejscu i czasie wyprzedzał pojazd bezpośrednio przed przejściem dla pieszych oraz bezpośrednio na przejściu dla pieszych, w tym samym miejscu i czasie wyprzedzał pojazd bezpośrednio przed skrzyżowaniem wjeżdżając przed inny pojazd na skrzyżowaniu, któremu powinien ustąpić pierwszeństwa, a także w tym samym miejscu i czasie umyślnie nie stosował się do wydawanych poleceń Policji w związku z przeprowadzaną kontrolą mając możliwość opuszczania pojazdu tylko za zgodą kontrolującego. Funkcjonariusze Policji wykonując czynności służbowe, działali w ramach ustawowych kompetencji, a ich obowiązkiem było kontrolowanie przestrzegania przepisów ruchu drogowego przez uczestników ruchu. Sąd dał wiarę zeznaniom funkcjonariusza policji K. B. w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia to jest zachowania obwinionego na drodze stanowiącego podstawę podjęcia wobec niego interwencji, zatrzymania pojazdu kierowanego przez obwinionego bezpośrednio po ujawnieniu wykroczenia, a także zachowania obwinionego już po przystąpieniu przez do kontroli. Tym bardziej, ze zeznania te były spójne z zeznaniami funkcjonariusza policji E. S.. Należy podkreślić, że obaj funkcjonariusze policji są osobami obcymi wobec obwinionego i nie mają interesu w składaniu fałszywych zeznań. Funkcjonariusz policji jako funkcjonariusz publiczny zobowiązany jest do działania zgodnie z prawem oraz do składania zeznań zgodnie z prawdą. Konkludując zeznania funkcjonariusza policji K. B. były spójne, logiczne, konsekwentne oraz korespondowały z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym. Nie istniały żadne podstawy do ich zakwestionowania, gdyż za takie nie można uznać wyjaśnień obwinionego. W ocenie Sądu Odwoławczego sąd I instancji w sposób prawidłowy ocenił wyjaśnienia obwinionego, jako wiarygodne jedynie w zakresie czynu opisanego w punkcie 4, bowiem tylko w tym zakresie znalazły one odzwierciedlenie w zeznaniach funkcjonariuszy policji oraz w zeznaniach świadka I. P.. Wbrew twierdzeniom skarżącego, sąd wysłuchał świadka I. P., co z resztą znalazło odzwierciedlenie w protokole rozprawy (k. 91-93). W tym miejscu w nawiązaniu do argumentacji skarżącego zawartej w apelacji podkreślić należy, że to przewodniczący kieruje rozprawą i czuwa nad jej prawidłowym przebiegiem w sposób określony przepisami prawa, a nie zaś wedle uznania czy to swojego czy też stron postępowania, co wprost wynika z art. 366 k.p.k., który zgodnie z brzmieniem art. 70 § 5 k.p.s.w. ma zastosowanie także w sprawach o wykroczenia. Niewystarczającym dla stwierdzenia naruszenia w/w przepisu jest niezadowolenie obwinionego z przebiegu rozprawy oraz niekorzystnego dla obwinionego rozstrzygnięcia. Z protokołu rozprawy wprost wynika, że obwiniony przerywał sądowi wypowiedzi, nie czekał, aż sąd udzieli mu głosu. Naruszeniem nie można uznać także uchylenie tendencyjnych, niemających związku ze sprawą i sugerujących odpowiedzi pytań obrońcy. Przewodniczący umożliwił stronom swobodne wypowiedzenie się zaś nieścisłości, wbrew temu co podnosi skarżący nie wynikały z niewysłuchania stron, a po prostu były naturalną konsekwencją przedstawienia odmiennych wersji. Co więcej ani obwiniony, ani też reprezentujący go przed sądem obrońca nie składali zastrzeżeń co do sposobu prowadzenia rozprawy ani do protokołu, ani też później pisemnie. Jedyna uwaga, jaką zgłosił obwiniony to to, żeby nie zwracać się do niego imieniem zmarłego ojca. Jaskrawym przykładem wewnętrznych sprzeczności wyjaśnień obwinionego oraz zewnętrznych sprzeczności jest chociażby okoliczność, że obwiniony raz wskazywał, że przed nim znajdowały się dwa samochody, w toku rozprawy wyjaśnił, że tych samochodów było cztery albo pięć, świadek I. P. zeznała, że samochodów było około cztery. Powyższe stoi w sprzeczności także z załączonymi do akt sprawy fotografiami, które notabene to sam obwiniony złożył w trakcie rozprawy, a z których wprost wynika, że w miejscu, w którym manewry wykonywał obwiniony znajduje się przejście dla pieszych, a także znak P-4 linia ciągła. Skoro przed obwinionym znajdowały się dwa albo cztery samochody- zależy którą wersję wyjaśnień obwinionego przyjąć, to wykonanie manewru „omijania” na jaki wskazywał obwiniony nie mogło się odbyć w sposób zgodny z przepisami ruchu drogowego. Obwiniony nie wziął pod uwagę okoliczności, że zgodnie z prawem zabronione jest omijanie pojazdu, który oczekuje na otwarcie ruchu przez przejazd kolejowy albo torowisko tramwajowe, jeśli wymagałoby to wjechania na część jezdni przeznaczoną dla przeciwnego kierunku ruchu. Tym bardziej, że specyfika miejsca jak wynika z fotografii nie pozwala na przyjęcie, że samochody poprzedzające samochód obwinionego stały tam w celu innym niż oczekiwanie na otwarcie ruchu. To, że obwiniony nie jest zadowolony z organizacji ruchu w miejscu, w którym dopuścił się popełnienia zarzucanych mu wykroczeń jest oczywiście niewystarczające dla przyznania mu racji. Lektura apelacji, a także analiza akt sprawy pozwalają na wysnucie wniosku, że obwiniony nie tylko pozostaje bezkrytyczny wobec swoich zachowań, ale także wykazuje lekceważący stosunek do obowiązujących reguł i przepisów. Dał wyraz powyższemu nie tylko wykonując uznany przez siebie za słuszny i uzasadniony manewr omijania oczekujących pojazdów na otwarcie ruchu przez przejazd kolejowy, w konsekwencji którego wymusił pierwszeństwo innemu pojazdowi, ale i nie wykonując poleceń funkcjonariusza policji. Dla ustalenia czy obwiniony wypełnił znamiona wykroczenia z art. 65a k.w. w zw. z § 24 pkt. 2 Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 05.11.2019 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego nie ma znaczenia w jakim celu wbrew poleceniom funkcjonariusza by pozostał w swoim samochodzie na czas przeprowadzenia interwencji opuścił swój pojazd. Podkreślić także należy, że to nie obwiniony, a funkcjonariusz decyduje o tym czy miejsce, w którym zatrzymany do kontroli pojazd oraz radiowóz zaparkowały na czas kontroli jest bezpieczne. Gdyby miejsce to nie spełniało warunków, bez wątpienia funkcjonariusz policji wskazałby obwinionemu miejsce do którego ma się udać za radiowozem, a nie odwrotnie. Sąd nie kwestionuje, że w istocie obwiniony miał prawo złożyć skargę na czynności dokonywane przez funkcjonariuszy, niemniej jednak niezadowolenie z interwencji nie uprawniało go do ignorowania wydawanych przez niego poleceń i działania zgodnie z tym co sam aktualnie uznawał za słuszne. Co więcej, nawet gdyby przyjąć za zgodne z prawdą twierdzenie, że obwiniony opuścił wbrew poleceniu pojazd celem ustalenia danych osobowych funkcjonariuszy, to powód ten jawi się jako nieznajdujący logicznego wytłumaczenia, gdyż na początku każdej interwencji przeprowadzający ją funkcjonariusz legitymuje się. Nawet jeśli zrobiłby to niewyraźnie, czy obwiniony z uwagi na targające nim emocje nie dosłyszał czy też nie zapamiętał bez wątpienia mógłby o to zapytać później. Sąd Odwoławczy dostrzega, że zgodnie z zarzutem podniesionym w apelacji w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia sąd meriti omyłkowo jako nazwisko świadka wskazał (...) zamiast (...), niemniej jednak omyłkę tą należało uznać za oczywistą i niemającą wpływu na rozstrzygnięcie.

W tym miejscu, w nawiązaniu wniosku obrońcy obwinionego złożonego w toku rozprawy apelacyjnej o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania z uwagi na okoliczności, iż obwiniony leczył się z powodu depresji, przebywał w szpitalu psychiatrycznym, tym samym w jego ocenie zachodzi bezwzględna przyczyna odwoławcza wobec braku obrońcy, wskazać należy, że był on całkowicie chybiony z kilku względów. Przede wszystkim depresja nie jest chorobą, w związku z którą automatycznie należałoby powziąć wątpliwości co do poczytalności obwinionego, nawet jeśli miałby być z jej powodu hospitalizowany. Po drugie zaś nie można stracić z pola widzenia, że z załączonego do akt sprawy skierowania do szpitala wynika, że obwiniony w epizodzie depresji był, ale w czerwcu 2020 roku, zaś wykroczenia, których popełnienia się dopuścił miały miejsce w dniu 1 grudnia 2023 roku. Gdyby obwiniony chorował na przykład na schizofrenię paranoidalną, to w istocie niejako z urzędu należałoby powziąć wątpliwości co do jego poczytalności. Natomiast w przypadku nawet ciężkiego epizodu depresji mającego miejsce trzy lata przed zdarzeniem trudno mówić o jakichkolwiek wątpliwościach, dlatego wniosek ten w całej swojej rozciągłości jawił się jako zupełnie chybiony. Nadto podkreślić należy, że obwiniony był reprezentowany przez obrońcę w całym postepowaniu sądowym. Tym samym brak jest przesłanek do przyjęcia zaistnienia bezwzględnej przyczyny odwoławczej.

Reasumując w ocenie Sądu Okręgowego uznać należy, że zasady logiki, racjonalnego rozumowania, doświadczenia życiowego i zawodowego pozwalają uznać, że obwiniony dopuścił się popełnienia wszystkich czterech zarzucanych mu wykroczeń. Sąd Rejonowy dokonał właściwej oceny całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, co uzasadnił w wywiedzionym przez siebie uzasadnieniu.

W tych okolicznościach sąd odwoławczy uznał, iż sąd meriti nie dopuścił się wskazanego w apelacji uchybienia w poczynionych ustaleniach faktycznych i prawidłowo przyjął, że obwiniony dopuścił się popełnienia wykroczeń, za które wymierzył mu łącznie karę 2 000 złotych grzywny. Natomiast w ocenie sądu odwoławczego tak ukształtowana kara jest adekwatna do okoliczności i społecznej szkodliwości czynu oraz współmierna do stopnia jego zawinienia. Kara ta spełni swoje cele w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej.

W przedmiocie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania odwoławczego, sąd na podstawie art. 626 § 1 k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 119 § 1 k.p.s.w. zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 200 zł tytułem opłaty oraz kwotę 50 zł tytułem pozostałych kosztów sądowych w postepowaniu odwoławczym, albowiem w sprawie nie wyłoniły się żadne szczególne okoliczności, które wskazywałyby na podstawę do zwolnienia obwinionego od obowiązku uiszczenia tych kosztów.

Mając powyższe okoliczności orzeczono jak w części dyspozytywnej wyroku.