sygn. V KK 281/12 6 lutego 2013 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 6 lutego 2013, sygn. V KK 281/12

Data orzeczenia 6 lutego 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Jerzy Grubba
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KK 281/12
POSTANOWIENIE
Dnia 6 lutego 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jerzy Grubba
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 6 lutego 2013r.,
sprawy Ł. Z.
skazanego z art. 13§1 k.k. w zw. z art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o
przeciwdziałaniu narkomani (Dz. U. Nr 179, poz. 1485 ze. zm.)
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 26 kwietnia 2012 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w S.
z dnia 12 stycznia 2012 r.
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację uznając ją za oczywiście bezzasadną,
2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Kasacja wniesiona w imieniu skazanego jest bezzasadna i to w stopniu
oczywistym.
Skarżący, w punkcie pierwszym skargi, tylko pozornie podnosi zarzut
związany z naruszeniem prawa procesowego, którego miałby dopuścić się Sąd
Odwoławczy, gdy w istocie skierowany jest ona przeciwko ustaleniom faktycznym i
ocenom dokonanym przez Sąd I instancji. Kasacja została zatem wywiedziona
wbrew treści art. 519 k.p.k., który zezwala na wnoszenie tego nadzwyczajnego
środka odwoławczego jedynie od wyroków sądów odwoławczych oraz art. 523§1
k.p.k., który nie dopuszcza skarżenia w tym postępowaniu ustaleń faktycznych.
2
Zauważyć należy, że w apelacji – pkt 1.b – obrona podnosiła zarzut
naruszenia dokładnie tego samego przepisu procesowego, w istocie oparty na tej
samej argumentacji. Ponowne zatem przedstawienie go na etapie postępowania
kasacyjnego jest niedopuszczalne, gdyż postępowanie to nie ma charakteru
instancyjnego. Obrona nie podjęła nawet próby powiązania stawianego w tej części
kasacji zarzutu z przebiegiem postępowania odwoławczego, brak bowiem zarzutów
naruszenia art. 433§1 k.p.k., czy 457§3 k.p.k.
Mając zatem na uwadze wskazane powyżej okoliczności i zestawiając je z
zarzutami podniesionymi w kasacji, stwierdzić należy jedynie, że zarzut naruszenia
art. 7 k.p.k. podnoszony może być w postępowaniu kasacyjnym tylko wówczas, gdy
sąd odwoławczy czynił samodzielne ustalenia faktyczne, na których oparł swe
rozstrzygnięcie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Drugi z postawionych zarzutów dotyczy naruszenia art. 452§2 k.p.k. Zarzut
ten co prawda jest wprost skierowany przeciwko procedowaniu przed Sądem
Odwoławczym, lecz również został postawiony wbrew treści art. 523§1 k.p.k.
Skarżący nie wykazuje bowiem w najmniejszym stopniu, jaki dostrzega wpływ tego,
że świadek E. K. została przesłuchana przez Sąd Odwoławczy, na treść wydanego
przez ten Sąd wyroku. Nie sposób również w samym fakcie przeprowadzenia
takiego przesłuchania upatrywać rażącego naruszenia prawa. Obrona błędnie
interpretuje treść normy art. 452§2 k.p.k. Przepis ten nie zakazuje sądowi
odwoławczemu prowadzenia postępowania dowodowego, w tym przeprowadzenia
dowodu z zeznań świadków. Sąd Odwoławczy rozpoznając niniejszą sprawę uznał
za niezbędne uzupełnienie przewodu sądowego. Z całą pewnością, nawet
uwzględniając konieczność wyznaczenie dodatkowej rozprawy, postąpienie takie
przyśpieszyło postępowanie w porównaniu z uchyleniem z tego powodu wyroku i
przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania. Nie sposób przyjąć też, że ta
czynność skutkowała przeprowadzaniem na nowo przewodu sądowego w znacznej
części. Wystarczy dla powyższej oceny zestawić tą czynność z ilością przesłuchań
przeprowadzonych przed Sądem Okręgowym (13 świadków). Trudno też nie
przyjąć, że taka „wpadkowa” czynność dokonana przed Sądem Odwoławczym, w
odnosząc to do reszty przeprowadzonego postępowania nie miała charakteru
„wyjątkowego wypadku”.
Wręcz zaś nie sposób racjonalnie ustosunkować się do zarzutu, że
przesłuchanie to przeprowadzone zostało tylko po to, aby nie narazić się na zarzut
3
kasacyjny. Oczywistym przecież winno być, że jeżeli postępowanie dotknięte jest
jakimś brakiem, to ile tylko jest to procesowo dopuszczalne, brak ten powinien
zostać usunięty, choćby na etapie postepowania odwoławczego.
Nie ma zatem jakichkolwiek podstaw do uwzględnienia zarzutów
podniesionych w kasacji.
Powyższe skutkowało uznaniem skargi kasacyjnej za bezzasadną w stopniu
oczywistym.
Skazanego obciążono kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego nie
znajdując podstaw do zwolnienia od ich ponoszenia.