Postanowienie SN z 6 lutego 2013, sygn. V KK 311/12
Data orzeczenia
6 lutego 2013
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący
SSN Eugeniusz Wildowicz
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (3)
POSTANOWIENIE
Dnia 6 lutego 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Eugeniusz Wildowicz
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 6 lutego 2013 r.
sprawy J. K.
skazanego z art. 258 § 3 k.k. i in.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 29 lutego 2012 r.,
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w L.
z dnia 29 lipca 2011 r.
p o s t a n o w i ł
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną,
2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
W kasacji wniesionej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 29 lutego 2012 r.,
którym zmieniono wyrok Sądu Okręgowego w L. z dnia 29 lipca 2011 r., obrońca
skazanego podniósł następujące zarzuty:
- naruszenie prawa materialnego, w szczególności art. 55 ust. 3 ustawy z 2005 r. o
przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 k.k. i art. 4 § 1 k.k., polegające na
uznaniu J.K. za winnego przemytu narkotyków w sytuacji, gdy na gruncie
obowiązującej w chwili orzekania ustawy karnej nie sposób przyjąć, iż każde ziele
konopi jest środkiem narkotycznym,
2
- naruszenie prawa procesowego mające wpływ na treść wydanego orzeczenia, w
szczególności art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 410 i 7 k.p.k., polegające na
braku uzasadnienia co do powodów nieuwzględnienia korzystnej dla oskarżonego
opinii biegłej z dnia 12 kwietnia 2011 r. złożonej na rozprawie głównej, co do
możliwości uznania materiału dowodowego zabezpieczonego w trakcie procesu za
środek odurzający w rozumieniu wyżej wskazanej ustawy,
- naruszenie prawa procesowego mające wpływ na treść wydanego orzeczenia, w
szczególności art. 424 § 2 k.p.k., polegające na braku przytoczenia okoliczności
uzasadniających utrzymanie w mocy jednostkowej kary 4 lat pozbawienia wolności
wymierzonej z art. 258 § 3 k.k., pomimo uwzględnienia apelacji oskarżonego w tym
zakresie i ustalenia, że kierował on grupą o charakterze zbrojnym w okresie od
sierpnia 2003 r. do lutego 2004 r., nie zaś przez okres 4 lat.
W konkluzji kasacji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w
części dotyczącej pkt II w zakresie czynów I, V i VI wyroku Sądu Okręgowego w L. i
przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
Prokurator Prokuratury Apelacyjnej w pisemnej odpowiedzi na kasację
wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jest oczywiście bezzasadna.
Ustosunkowując się łącznie do pierwszego i drugiego zarzutu wskazać
trzeba, że z treści załącznika nr 1 do ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o
przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2012 r., poz. 124) wynika, że środkiem
odurzającym jest ziele konopi innych niż włókniste. Zgodnie z art. 4 pkt 4 tej
ustawy, konopie to rośliny z rodzaju konopie (Cannabis L.), natomiast wedle pkt 5
przywołanej ustawy, konopie włókniste to rośliny z gatunku konopie siewne
(Cannabis sativa L.), w których suma zawartości delta-9-tetrahydrokannabinolu
oraz kwasu tetrahydrokannabinolowego (kwasu delta-9-THC-2-karboksylowego) w
kwiatowych lub owocujących wierzchołkach roślin, z których nie usunięto żywicy,
nie przekracza 0,20 % w przeliczeniu na suchą masę. Nie może też budzić
wątpliwości, że Sąd Okręgowy (co zaakceptował następnie Sąd odwoławczy) na
gruncie niniejszej sprawy prawidłowo, jako podstawę wydanego wyroku,
zastosował ustawę, o której tu mowa, nie zaś poprzednio obowiązujący akt prawny
z 1997 r.
3
We wniesionej uprzednio apelacji obrońca kwestionował już możliwość
przypisania skazanemu popełnienia przestępstw z pkt V i VI wyroku Sądu
Okręgowego, albowiem niezasadne było – jego zdaniem – ustalenie tegoż Sądu, że
ziele konopi, które zostało przywiezione na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
(pkt V) i wprowadzone do obrotu (pkt VI), stanowi środek odurzający. Brak było
bowiem możliwości zbadania ilościowej zawartości delta-9 THC.
Do tak podniesionego zarzutu trafnie ustosunkował się Sąd Apelacyjny
wskazując, że Sąd pierwszej instancji nie pominął odniesienia się do wątpliwości w
tym przedmiocie zgłaszanych w toku rozprawy głównej przez obronę i
przekonywująco uzasadnił, dlaczego - pomimo braku w trakcie orzekania
możliwości ustalenia stopnia zawartości omawianej tu substancji w zielu konopi -
przyjął jednak, iż skazany przywiózł na terytorium RP, a następnie wprowadził do
obrotu, środek odurzający, o którym mowa w ustawie o przeciwdziałaniu
narkomanii z 2005 r.
Jak prawidłowo wywodzi dalej Sąd ad quem, obecność delta-9 THC była
stwierdzona w toku badań fizykochemicznych marihuany, którą wprowadzono do
obrotu, a następnie, w trakcie postępowania, zatrzymano u G. D. (protokół użycia
testera narkotykowego k. 325 oraz opinia Laboratorium Kryminalistycznego
Komendy Wojewódzkiej Policji z zakresu badań fizykochemicznych k. 1848-1849).
Nadto, w samochodzie, którym posłużono się do przemytu, pies tropiący nawęszył
występowanie narkotyków (notatka z użycia psa służbowego k. 473). Dodatkowo –
jak dodaje Sąd odwoławczy - fakt, że ziele konopi było rzeczywiście środkiem
odurzającym, Sąd Okręgowy przyjął za ustalony w oparciu o poprawnie stosowane
reguły swobodnej oceny materiału dowodowego, w tym zasady życiowego,
zawodowego i sędziowskiego doświadczenia, a dokonane ustalenie zostało przez
Sąd meriti przyjęte jako pewne i brak było podstaw by je kwestionować
(uzasadnienie s. 9).
Podkreślić tu również trzeba, że Sąd pierwszej instancji właśnie na
podstawie wyjaśnień m.in. J. D. i M. S., czy też zeznań G. D. ustalił, iż doszło do
nabycia w Bośni i Chorwacji dwóch partii narkotyków, które ukryto następnie w
specjalnie przygotowanej do tego skrytce umiejscowionej w pobliżu zbiornika
samochodu marki Mercedes Vito, jakim posłużyli się oskarżeni (uzasadnienie s. 40-
41). Jak ustalono było to ziele konopi, w którym wówczas stwierdzono delta-9 THC.
Trzeba tu dodać również, że gdyby chodziło o substancję, która nie była środkiem
4
odurzającym, oskarżeni nie przygotowywaliby specjalnej skrytki do jej przewozu i
nie włożyliby tyle wysiłku w jej transport na terytorium RP.
Słusznie zauważa także Sąd Okręgowy, że na gruncie obecnie
obowiązującej ustawy zachodzi konieczność ustalenia ilości delta-9 THC w zielu
konopi dla stwierdzenia, czy substancja jest środkiem odurzającym (uzasadnienie
s. 42). Tak też stwierdziła biegła na rozprawie w dniu 12 kwietnia 2011 r. (k.
12334). Biegła ta podkreśliła, że w opinii, jaką złożyła uprzednio w niniejszej
sprawie, wskazała, iż materiał dowodowy to ziele konopi. Wobec faktu zniszczenia
materiału dowodowego zabezpieczonego u G. D., nie było jednak możliwe
przeprowadzenie badań celem stwierdzenia, czy ów materiał dowodowy, na
gruncie obecnie obowiązującej ustawy, byłby środkiem odurzającym (k. 12334).
Z uwagi na powyższe, Sąd Okręgowy konstatuje, że kształtując swe
przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów i oceniając je
zgodnie z zasadami, o których mowa w art. 7 k.p.k., nie może być wątpliwości, iż
skazany wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, co do których zapadły już
wyroki prawomocne o takie czyny, przywoził i rozprowadzał środek odurzający.
Skarżący we wniesionej kasacji prowadzi polemikę z tymi ustaleniami.
Wywodzi również, że doszło do naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. wobec rozstrzygnięcia –
jego zdaniem – nie dających się usunąć wątpliwości (czy był to środek odurzający,
czy też nie) na niekorzyść skazanego. Od razu podkreślić jednak należy, że
wątpliwości, o jakich mowa jest w tym przepisie, pojawić się mają u organu
procesowego, a nie strony procesu. Na gruncie powyższej sprawy jednak żadnych
wątpliwości – jak wykazano powyżej - orzekające Sądy nie powzięły i powziąć nie
powinny. Dlatego też nie doszło do obrazy art. 5 § 2 k.p.k.
Podkreślić również trzeba, że choć skarżący podnosi zarzut obrazy prawa
materialnego (art. 55 ust. 3 ustawy z 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z
art. 65 k.k. i art. 4 § 1 k.k.), to jednak w istocie kwestionuje on ustalenia faktyczne
Sądu pierwszej instancji, a w pełni zaakceptowane przez Sąd odwoławczy. Należy
przy tym zauważyć, że autor kasacji nie wskazuje zarzutów niewłaściwej kontroli
odwoławczej, poprzez podniesienie obrazy art. 433 § 2, bądź art. 457 § 3 k.p.k.
Ustosunkowując się natomiast do rzekomego naruszenia art. 424 § 1 pkt 1
k.p.k. w zw. z art. 410 i 7 k.p.k. wskazać trzeba, że zarzut ten jest całkowicie
bezzasadny. Po pierwsze, owe przepisy odnoszą się do procedowania sądu
pierwszej instancji, a nie sądu odwoławczego. Sąd Apelacyjny nie przeprowadzał
5
na gruncie niniejszej sprawy żadnych dowodów (odczytano jedynie pisma złożone
przez drugiego oskarżonego i jego obrońcę), aby zobligowany był ocenić je zgodnie
z wymogami art. 7 i 410 k.p.k., a uzasadnienie sporządzić w konsekwencji tego
wedle reguł zawartych w art. 424 k.p.k. Jak już wskazywano, Sąd odwoławczy
dokonał jedynie kontroli oceny dowodów przeprowadzonych przez Sąd Okręgowy.
Nie sposób zatem mówić o tym, aby doszło do wydania wyroków (zwłaszcza
przez Sąd odwoławczy, skoro ten Sąd kontrolował jedynie wyrok
pierwszoinstancyjny, a przecież orzeczenie drugiej instancji jest skarżone w drodze
kasacji), nie w oparciu o wszystkie zebrane dowody. Jak wykazano wyżej było
wręcz odwrotnie, właśnie całokształt materiałów dowodowych stanowił podstawę
rozstrzygnięć. Skarżący odwołuje się na poparcie omawianego tu zarzutu do opinii
biegłej wydanej na rozprawie w dniu 12 kwietnia 2011 r., o której wyżej była mowa.
Sugeruje on przy tym, że biegła stwierdziła, iż zabezpieczony w sprawie materiał
dowodowy nie jest środkiem odurzającym. Taka opinia jednak z jej strony nie
została wydana. Biegła stwierdziła jedynie, że nie można obecnie ustalić, poprzez
przeprowadzenie stosownych badań, czy zabezpieczony środek jest na gruncie
obecnie obowiązującej ustawy substancją odurzającą, czy też nie. Materiał
dowodowy został bowiem wcześniej zniszczony. Nie jest to więc żaden dowód
odciążający, jak twierdzi autor kasacji. Zdziwienie muszą zatem budzić wywody
obrońcy zawarte w kasacji, że: „zgodnie z treścią art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. Sąd
oddalając apelację w tym zakresie powinien wypowiedzieć się, dlaczego nie uznał
dowodów przeciwnych, w tej szczególnej sytuacji, korzystnej dla oskarżonego opinii
biegłej, iż zabezpieczony w sprawie materiał dowodowy nie jest środkiem
odurzającym”. Twierdzenie to nie ma poparcia w materiałach sprawy.
W konsekwencji trzeba uznać, że Sąd Apelacyjny prawidłowo skontrolował
ocenę materiału dowodowego dokonaną przez Sąd Okręgowy . Podniesiony zarzut
kasacyjny to jedynie wyraz niezadowolenia skarżącego z dokonanych przez Sąd
meriti ustaleń faktycznych, a następnie zaakceptowanych przez Sąd drugiej
instancji. Niezadowolenie to nie stanowi jednak rażącego naruszenia prawa, które
mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku Sądu Apelacyjnego. Wniesiona kasacja
stanowi więc w omawianym tu zakresie jedynie próbę wywołania ponownej kontroli
ustaleń faktycznych. Pod pozorem naruszenia przepisów prawa materialnego i
procedury ma ona de facto na celu podważenie ustaleń faktycznych.
Omawiane wyżej zarzuty są więc oczywiście bezzasadne.
6
Odnosząc się do trzeciego zarzutu wskazać trzeba, że rzeczywiście Sąd
odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, iż ustalił, że zorganizowana
grupa przestępcza, którą kierował skazany, miała charakter grupy zbrojnej jedynie
w okresie od sierpnia 2003 r. do lutego 2004 r. (pkt I b wyroku). Sąd Apelacyjny nie
wymierzył jednak J. K., pomimo tego ustalenia, nowej kary jednostkowej za
przestępstwo z art. 258 § 3 k.k., ani nowej kary łącznej, uznał bowiem, że
dokonana zmiana nie ma żadnego wpływu na ocenę kryminalnej naganności
przestępstw popełnionych przez skazanego.
Wbrew skarżącemu nie doszło w tym zakresie do obrazy art. 424 § 2 k.p.k.
Po pierwsze – jak już wskazano – Sąd odwoławczy nie wymierzał skazanemu
żadnej nowej kary. Nie musiał więc sporządzić uzasadnienia zgodnie z regułami
art. 424 § 2 k.p.k. Ponadto podkreślenia wymaga, że Sąd drugiej instancji uznał za
trafne ustalenia Sądu a quo, iż skazany kierował grupą przestępczą w okresie od
czerwca 2000 r. do lutego 2004 r. A więc przyjął, że w tym okresie grupa istniała,
zmienił jedynie ustalenie Sądu meriti, że cały czas miała ona zbrojny charakter.
Wreszcie stwierdzić trzeba, że wymiar kary, to sfera uznania sędziowskiego,
które nie może być kontrolowane przez Sąd Najwyższy w trybie kasacji. Dlatego
też, wobec niewykazania rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć istotny
wpływ na treść wyroku, i ten zarzut uznać trzeba za oczywiście bezzasadny.
Kierując się powyższym, Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu. O
kosztach sądowych postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art.
636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.