sygn. I C 621/25 27 listopada 2025 Sąd Okręgowy w Warszawie

Wyrok z 27 listopada 2025, sygn. I C 621/25

Data orzeczenia 27 listopada 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska
Tagi
#Sąd Okręgowy w Warszawie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I C 621/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 listopada 2025 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący: sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Protokolant: sekretarz sądowy Karolina Stańczuk

po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 2025 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa B. K.

przeciwko Skarbowi Państwa - Ministrowi Rozwoju i Technologii

o zapłatę

I.  oddala powództwo;

II.  odstępuje od obciążania powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego;

III.  koszty sądowe nieuiszczone w toku postępowania przejmuje na rachunek
Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w W..

sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Sygn. akt I C 621/25

UZASADNIENIE

Pozwem z 26 stycznia 2024 r. C. J. wniósł o zasądzenie od Skarbu Państwa – Ministra Rozwoju i Technologii 250.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty i kosztami procesu.

Powód wywodził, że przysługuje mu od Skarbu Państwa odszkodowanie za szkodę poniesioną przez niezgodne z prawem działanie administracji państwowej, skutkujące przejęciem na własność przez Skarb Państwa przedsiębiorstwa pn. (...), będącego własnością poprzednika prawnego powoda. Dalej powód wskazał, że w skład ww. przedsiębiorstwa wchodził m.in. budynek młyna motorowego wraz z wyposażeniem, posadowiony na gruncie „będącym w użytkowaniu wieczystym od Skarbu Państwa”, a w 1952 r. był to jeden z najnowocześniejszych młynów w Polsce. Na mocy Zarządzenia Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 21 lutego 1953 r. w sprawie objęcia przedsiębiorstwa (...) pow. G. oraz poprzedzającego go Orzeczenia Nr 20 Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 13 grudnia 1952 r. o przejęciu przedsiębiorstwa na własność Państwa, własność przedsiębiorstwa przeszła na rzecz Skarbu Państwa. Przejęte ono zostało przez (...)w B.. Prawo użytkowania wieczystego gruntu zostało później przekształcone w prawo własności. Obecnie budynek młyna motorowego i grunt, na którym jest posadowiony, stanowi własność osoby prywatnej.

Powód zaznaczył, że utracił prawo do złożenia wniosku o stwierdzenie nieważności ww. orzeczeń, czy też stwierdzenia wydania ich z naruszeniem prawa, z uwagi na wejście w życie w dniu 16 września 2021 r. nowelizacji z dnia 11 sierpnia 2021 r. kodeksu postępowania administracyjnego – art. 2 ust. 2 tej ustawy skrócił bowiem termin do złożenia wniosku o wszczęcie takiego postępowania oraz termin, do którego organ może stwierdzić nieważność kontrolowanej decyzji. Powód zwrócił uwagę na fakt, że zgodnie z nowym brzmieniem art. 158 § 3 k.p.a. w ogóle zakazane jest wszczęcie postepowania o stwierdzenie nieważności decyzji, gdy od jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło 30 lat. Przepisy przejściowe przewidywały zaś umorzenie z mocy prawa takich postępowań będących w toku w chwili wejścia w życie noweli. Zdaniem powoda, przyjęte w tym zakresie rozwiązanie prawne narusza szereg przepisów Konstytucji RP oraz art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, stanowi bowiem o odebraniu prawa do sądu, bowiem powód nie jest w sprawie uzyskać prejudykatu, o którym mowa w art. 417 1 § 2 k.c. Zdaniem powoda, w tej sytuacji sąd powszechny w niniejszej sprawie powinien samodzielnie zbadać, czy decyzje administracyjne pozbawiające poprzednika prawnego powoda prawa własności przedsiębiorstwa wydane zostały z naruszeniem prawa, a za podstawę prawną roszczenia odszkodowawczego przyjąć ewentualnie art. 417 § 1 k.c. w miejsce art. 417 1 § 2 k.c.

(pozew – k. 3-41v)

W odpowiedzi na pozew pozwany Skarb Państwa wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów procesu. Pozwany zakwestionował żądanie pozwu co do zasady i co do wysokości.

W pierwszej kolejności pozwany podniósł zarzut braku legitymacji procesowej powoda, kwestionując twierdzenie powoda, jakoby byłby on następcą prawnym K. S., którego młyn został przejęty na rzecz Skarbu Państwa w 1952 r. Pozwany podniósł brak tożsamości pomiędzy wskazywanym przez powoda spadkodawcą K. S. a K. S. będących właścicielem przedsiębiorstwa pn. „(...)”, a niezależnie od tego pozwany zaprzeczył, aby w dacie przejęcia własności ww. przedsiębiorstwa było ono własnością K. S.. Pozwany wskazał, że przed II wojną światową K. S. był właścicielem młyna parowego, przy czym stan techniczny młyna był słaby, a ww. miał trudności finansowe. W okresie okupacji ów młyn został przejęty przez N., którzy dokonali ulepszeń i nakładów, w tym zastąpili młyn parowy młynem elektrycznym.

Pozwany podniósł także, że wobec braku przedstawienia przez powoda prejudykatu, o którym mowa w art. 417 ( 1) § 2 k.c. nie może on dochodzić od Skarbu Państwa odszkodowania. Pozwany stanął na stanowisku, że zachodzi niedopuszczalność drogi sądowej w zakresie stwierdzenia wadliwości Zarządzenia Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 21 lutego 1953 r. w sprawie objęcia przedsiębiorstwa pn. (...) pow. G. oraz Orzeczenia Nr 20 Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 13 grudnia 1952 r. o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa. Zwrócił przy tym uwagę, że podjęta została w przeszłości próba podważenia ww. Zarządzenia i Orzeczenia, bowiem pismem z 16 października 1990 r. B. J. wystąpiła do Ministerstwa Rolnictwa „o zwrot zagrabionego mienia w postaci młyna w Ł., własności K. S., w imieniu jego spadkobierców”. Decyzją z 16 czerwca 2009 r. Minister Gospodarki odmówił wszczęcia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności ww. Orzeczenia w części dotyczącej przedsiębiorstwa pn. (...). W wyniku rozpoznania wniosku U. J.(żony powoda) z 2 lipca 2009 r. o ponowne rozpoznanie sprawy, Minister Gospodarki decyzją z 30 października 2009 r. utrzymał w mocy decyzję z 16 czerwca 2009 r. Przyczyna było stwierdzenie nieudokumentowania prawa własności K. S. do ww. przedsiębiorstwa oraz niewykazanie przez wnioskodawczynię następstwa prawnego po ww. właścicielu znacjonalizowanego mienia. Od powyższej decyzji nie została wniesiona skarga do WSA.

Pozwany nadto zakwestionował istnienie po stronie powoda szkody, zwracając uwagę na to, że powód nie wykazał, ani nawet nie wskazał składników przejętego przez Skarb Państwa przedsiębiorstwa. Nadto zaś powód jest ujawniony w wymienionej w pozwie KW nr (...) jako właściciel nieruchomości - przy czym zdaniem pozwanego w skład ww. przedsiębiorstwa, według stanu na dzień jego przejęcia przez Skarb Państwa, nie wchodziło prawo własności nieruchomości i budynków objętych KW nr (...)K. S. będący właścicielem ww. przedsiębiorstwa nie był właścicielem nieruchomości i budynków objętych tymi KW. Zdaniem pozwanego, treść wpisów w ww. KW nie potwierdzają jakiegokolwiek powiazania objętych nimi nieruchomości z dawną nieruchomością uregulowaną w księdze hipotecznej Ł. karta 834. Pozwany zwrócił uwagę na to, ze K. S. był także właścicielem innych nieruchomości niż wchodzące w skład ww. przedsiębiorstwa.

Co więcej, zdaniem pozwanego, nabycie przez Skarb Państwa własności nieruchomości i ruchomości opisanych w pozwie nastąpiło już na podstawie dekretu z 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich oraz dekretu z 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej.

Niezależnie od powyższego, pozwany podniósł zarzut przedawnienia, a dalej zarzut nadużycia prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. i nadużycia prawa procesowego – bowiem w stanie faktycznym sprawy była możliwość podważenia decyzji administracyjnych w trybie postępowania administracyjnego i taką próbę podjęto.

(odpowiedź na pozew – k. 86-123, pismo z 29.10.2024 r. – k. 147-180)

Postanowieniem z dnia 22 października 2024 r. Sąd zawiesił postępowanie na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. z uwagi na śmierć powoda. Postanowieniem z dnia 28 maja 2025 r. Sąd podjął postępowanie z udziałem B. K. jako następcy prawnego C. J..

(postanowienia z 22.10.2024 r. i 28.05.2025 r. – k. 146, k. 495)

Na rozprawie w dniu 27 listopada 2025 r. strona powodowa sprecyzowała, że dochodzi naprawienia szkody majątkowej, polegającej na utarcie przedsiębiorstwa, to jest nieruchomości, na której było urządzone, i naniesień, które na przedsiębiorstwo się składały.

(protokół rozprawy z 27.11.2025 r. – k. 510-510v /skrócony/)

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 13 grudnia 1952 r. wydane zostało Orzeczenie Nr 29 Ministra Handlu Wewnętrznego o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa, zgodnie z którym na podstawie art. 3 ust. 1 i 5 i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3, poz. 17) oraz § 65 ust. 1 i § 71 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa (Dz. U. z 1947 r. Nr 16, poz. 62 i z 1949 r. Nr 29, poz. 212) orzeczono, że na własność Państwa zostają przejęte z dniem ogłoszenia tego orzeczenia przedsiębiorstwa 61 firm wymienionych w załączniku do orzeczenia. Dalej wskazano w ww. orzeczeniu, że przedsiębiorstwa te umieszczone zostały w wykazach przedsiębiorstw ogłoszonych we właściwych wojewódzkich dziennikach urzędowych na podstawie zarządzeń przewodniczących wojewódzkich i Głównej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw i co do przedsiębiorstw wymienionych pod lp. 1-25 oraz 27-61 załącznika, po przeprowadzeniu postępowania określonego w powołanym wyżej rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. z późniejszymi zmianami, zapadły postanowienia Głównej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw o przedstawieniu wniosku o wydanie orzeczenia o przejęciu tych przedsiębiorstw na własność Państwa, co do przedsiębiorstwa zaś wymienionego pod lp. 26 załącznika nie zostały zgłoszone prawa lub zarzuty w terminie określonym w § 28 powołanego rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. z późniejszymi zmianami. Orzeczono dalej, że przedsiębiorstwa firm wymienionych w załączniku zostają przejęte na własność Państwa za odszkodowaniem w całości, wraz z nieruchomym i ruchomym majątkiem oraz wszelkimi prawami, wolne od obciążeń i zobowiązań, z wyjątkiem zobowiązań o charakterze publiczno-prawnym, zobowiązań na rzecz polskich osób prawnych prawa publicznego, zobowiązań na rzecz osób prawnych, stanowiących własność polskich osób prawnych prawa publicznego, służebności gruntowych oraz zobowiązań, mających swe źródło w stosunku najmu pracy lub odpowiedzialności za czyny niedozwolone. Zastrzeżono, że nie mają znaczenia prawnego niedokładności w określeniu nazwy lub przedmiotu przedsiębiorstwa, jeśli z orzeczenia wynika, o jakie przedsiębiorstwo chodzi. Zaznaczono także, że orzeczenie jest ostateczne i prawomocne.

Jako lp. 39 w załączniku do ww. Orzeczenia wymieniono przedsiębiorstwo o nazwie „(...)”, o przedmiocie działalności przemiał zboża, jako „Datę i nr postanowienia Głównej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw” wskazano „(...)”, a jako „Nr i lp. wykazu” wskazano „(...)”, przy czym poniżej wyjaśniono, że przedsiębiorstwo to zostało umieszczone w wykazie przedsiębiorstw w (...) Dzienniku Wojewódzkim z 1946 r. Nr 30, poz. 333.

Powyższe Orzeczenie ogłoszone zostało w Monitorze Polskim nr A9 z dnia 30 stycznia 1953 r. pod poz. 133.

W dniu 21 lutego 1953 r. wydane zostało Zarządzenie Ministra Handlu Wewnętrznego w sprawie objęcia przedsiębiorstwa (...), oznaczone nrem „(...)”. Stanowiło ono, że na podstawie § 72 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu na własność Państwa, zmienionego rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 16 kwietnia 1948 r. i z dnia 12 maja 1949 r. Minister zarządził objęcie ww. przedsiębiorstwa, przejętego na własność Państwa orzeczeniem Ministra Handlu Wewnętrznego Nr. 20 z dnia 13 grudnia 1952 r., a do objęcia przedsiębiorstwa wyznaczył (...)w B.. Wskazał dalej, że objęcie przedsiębiorstwa winno nastąpić zgodnie z przepisami §§ 73-75a ww. rozporządzenia Rady Ministrów.

(okoliczności bezsporne, Orzeczenie z 13.12.1952 r. – k. 62-65, Zarządzenie z
21.02.1953 r. – k. 61)

W dniu 18 października 1990 r. do Ministerstwa Rolnictwa wpłynął wniosekB. J.datowany na 16 października 1990 r. „o zwrot zagrabionego mienia – młyn w Ł., własność K. S.”. W treści pisma wnioskodawczyni wskazała, że w imieniu spadkobierców (których danych jednak nie podała) zwraca się o przywrócenie zagrabionego bezprawnie młyna w Ł., który jest własnością jej dziadka K. S.. Zaznaczyła, że młyn przed upaństwowieniem, jak i później był w pełni sprawny, a wyposażenie było w doskonałym stanie, na potwierdzenie czego spadkobiercy posiadają odpowiednie ekspertyzy rzeczoznawcy. Wnioskodawczyni wskazała, że spadkobiercy K. S. oczekują „odzyskania obiektu” oraz odszkodowania za zniszczone wyposażenie młyna i wieloletnie użytkowanie bez jakiegokolwiek wynagrodzenia.

Wniosek ten został przekazany według właściwości do Ministra Przemysłu i Handlu, a ostatecznie rozpoznany został przez Ministra Gospodarki, który decyzją z 16 czerwca 2009 r. odmówił wszczęcia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności Orzeczenia Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 13 grudnia 1952 r. o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa w części dotyczącej przedsiębiorstwa pn. (...). W uzasadnieniu decyzji Minister wskazał, że wnioskodawczyni nie wykazała prawa własności K. S. do ww. przedsiębiorstwa ani też nie wykazała swojego następstwa prawnego.

W dniu 7 lipca 2009 r. do Ministerstwa Gospodarki wpłynął wniosek datowany na 2 lipca 2009 r. o ponowne rozpatrzenie sprawy, złożony przez U. J. (przy czym nie jest jasne, czy wniosek z 16 października 1990 r. złożony został przez tę samą osobę, używającą wówczas jedynie imienia „B.”, czy też są to dwie różne osoby). We wniosku z 2 lipca 2009 r. wnioskodawczyni wskazała, że jest wnuczką K. i B. S..

Decyzją z 30 października 2009 r. Minister Gospodarki utrzymał w mocy decyzję z 16 czerwca 2009 r. Od decyzji tej nie została złożona skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

(okoliczności niezaprzeczone, wniosek B. J. z 16.10.1990 r. – k. 124, decyzja Ministra Gospodarki z 16.06.2009 r. – k. 125-128, wniosek (...) z 02.07.2009 r. – k. 130, decyzja Ministra Gospodarki z 30.10.2009 r. – k. 132- 136)

Sąd uznał, że nie zostały przedstawione dowody pozwalające na ustalenie, że właścicielem przedsiębiorstwa pn. „(...)” wymienionego w pozycji 39 załącznika Orzeczenie Nr 29 Ministra Handlu Wewnętrznego z 13 grudnia 1952 r. o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa, a następnie w Zarządzeniu Ministra Handlu Wewnętrznego z 21 lutego 1953 r. w sprawie objęcia przedsiębiorstwa(...)był K. S., będący przy tym poprzednikiem prawnym powoda C. J., a kolejno B. K..

Podkreślenia natomiast wymaga, że Sąd nie prowadził postępowania dowodowego na okoliczność następstwa prawnego powoda, w tym nie zwrócił się do Sądu Rejonowego w Grudziądzu o nadesłanie akt postępowań spadkowych wymienionych w pozwie, bowiem powództwo podlegało oddaleniu niezależnie od podniesionego przez pozwanego zarzutu braku wykazania następstwa prawnego powoda.

Sąd pominął w istocie wszystkie dowody zgłoszone przez obie strony ponad dokumenty złożone do akt sprawy, uznając, że przeprowadzenie innych dowodów było zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy i skutkowałoby przedłużeniem postępowania ponad potrzebę.

I tak, w przypadku wniosku powoda o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy Sąd uznał, że wnioskowana opinia nie mogłaby posłużyć do ustalenia okoliczności wymienionych w tezie dowodowej (k. 4). Z uwagi na zaniechanie wykazania, co wchodziło w skład przedsiębiorstwa w momencie przejęcia na własność Skarbu Państwa, biegły nie byłby w stanie ustalić wartości tego przedsiębiorstwa. Argumentacja podniesiona w tym zakresie przez pozwanego była trafna i Sąd podzielił tu stanowisko wyrażone w odpowiedzi na pozew.

Także wnioskowane w pozwie zeznania strony powodowej nie mogłyby posłużyć ustaleniu okoliczności wskazanych w tezie dowodowej we wniosku o dopuszczenie dowodu z przesłuchania stron (k. 4) – tym bardziej wobec śmierci C. J. i wstąpienia do postępowania B. K., która o okolicznościach faktycznych będących podstawą wywiedzionego roszczenia wie niewiele. Także i w tym zakresie argumentacja pozwanego, wnoszącego o pominięcie tego dowodu, zasługiwała na aprobatę. Podkreślenia wymaga, że zeznania strony nie mogły stanowić dowodu własności przejętego przedsiębiorstwa, ani też następstwa prawnego C. J.. Także w odniesieniu do pozostałych okoliczności wymienionych w tezie dowodowej (poniesienie szkody, wartość utraconego mienia, związek przyczynowy pomiędzy wydanym orzeczeniem a szkodą) dowód z zeznań strony powodowej nie mógł stanowić środka do ich wykazania.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

Strona powodowa dochodziła w niniejszym postępowaniu naprawienia szkody majątkowej, polegającej na utracie przedsiębiorstwa (vide protokół rozprawy z 27 listopada 2025 r., gdzie wyjaśniono, że w pozwie omyłkowo wskazano także na szkodę niemajątkową), upatrując podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego Skarbu Państwa w regulacji art. 417 § 1 k.c. i 417 ( 1) § 2 k.c. Jako przyczynę szkody powód, a następnie powódka wskazali na niezgodne z prawem działanie przy wykonywaniu władzy publicznej, polegające na wydaniu Orzeczenie Nr 29 Ministra Handlu Wewnętrznego z 13 grudnia 1952 r. o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa i Zarządzenia Ministra Handlu Wewnętrznego z 21 lutego 1953 r. w sprawie objęcia przedsiębiorstwa (...), skutkujące utratą własności ww. przedsiębiorstwa.

Na wstępie rozważań wskazać wypada, że w świetle art. 417 § 1 k.c. za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Warunkiem zaistnienia odpowiedzialności deliktowej jest tu łączne zrealizowanie trzech podstawowych przesłanek, tj. 1) zaistnienie szkody, 2) związek przyczynowy pomiędzy powstałą szkodą, a działaniem lub zaniechaniem podmiotu prawa cywilnego, który wykonuje władzę publiczną, oraz 3) bezprawność takiego działania. Kodeksowe określenie niezgodności z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej nawiązuje - podobnie jak art. 77 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - do bezprawności. Pojęcie to na gruncie prawa cywilnego jest rozumiane szeroko i oznacza działania lub zaniechania władzy publicznej sprzeczne z konkretną normą prawną, akty przeciwne ustawie, jak i sprzeniewierzające się zasadom współżycia społecznego. W doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się jednak, że na gruncie art. 417 § 1 k.c. pojęcie bezprawności winno być ujmowane wąsko, co ogranicza zakres przesłanki „bezprawności” władzy publicznej do działania lub zaniechania sprzecznego z konkretną normą prawną. Zobowiązaniowy stosunek odszkodowawczy, powstający na mocy art. 417 § 1 k.c., jest efektem bezprawności zaistniałej w sferze publicznoprawnej, nie zaś na gruncie stosunków cywilnoprawnych. Według cytowanej regulacji obowiązek naprawienia szkody jest jednym ze skutków „niezgodnego z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej”, a więc odejścia przez organ władzy publicznej od nakazanego i dozwolonego przez normy regulujące stosunek publicznoprawny wzorca postępowania. Niezależnie bowiem od odpowiedzialności odszkodowawczej, bezprawne działanie lub zaniechanie organu władzy publicznej może spowodować skutki prawne w sferze prawa karnego, administracyjnego, dyscyplinarnego. Wspomniany tu wzorzec nakazanego i dozwolonego postępowania organu władzy publicznej w konkretnym stosunku publicznoprawnym konstruowany jest na podstawie norm prawnych regulujących taki właśnie stosunek. Z tego też powodu bezprawność, o której mowa w art. 417 § 1 k.c., jako stanowiąca element stosunku o charakterze publicznoprawnym, nie może być utożsamiana z bezprawnością, będącą elementem stosunków cywilnoprawnych (vide w tym zakresie rozważania w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2001 r., SK 18/00, Lex nr 50257).

Nie ulega wątpliwości, że art. 417 1 k.c. stanowi lex specialis w stosunku do art. 417 k.c. Przepis ten reguluje zasady odpowiedzialności za wyrządzenie szkody, której źródłem są czynności konwencjonalne organów władzy publicznej, tj. akty normatywne, orzeczenia sądowe i decyzje administracyjne, jak również zaniechania ich podjęcia. Odrębność tej regulacji od art. 417 k.c., jako ogólnej formuły odpowiedzialności, polega na wyraźnym określeniu, na czym polega niezgodność z prawem tych czynności konwencjonalnych oraz w jaki sposób ma nastąpić stwierdzenie tej niezgodności (tak: K. P. [red.], Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, komentarz do art. 417 1 k.c., (...) 2018). Oprócz bezprawności działania, przesłankami odpowiedzialności unormowanej w art. 417 1 k.c. pozostają szkoda i normalny związek przyczynowy między bezprawnym działaniem sprawcy a szkodą. Zgodnie z art. 361 § 2 k.c. naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł ( damnum emergens), oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono ( lucrum cessans).

W okolicznościach tej sprawy – na co słusznie zwrócił uwagę pozwany - skutek rzeczowy w postaci przejścia prawa własności przedsiębiorstwa pn. „(...)” na rzecz Skarbu Państwa nastąpił na podstawie ww. Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r., z dniem ogłoszenia tego orzeczenia – co miało miejsce 30 stycznia 1953 r. Natomiast Zarządzenie z 21 lutego 1953 r. służyło jedynie wykonaniu ww. orzeczenia w zakresie faktycznego objęcia władztwa nad przejętym przedsiębiorstwem. Skoro zaś strona powodowa domagała się naprawienia szkody polegającej na utracie własności przedsiębiorstwa, to zdarzeniem szkodzącym pozostającym w związku przyczynowym z tak określoną szkodą mogło być w rozpatrywanych okolicznościach wyłącznie Orzeczenie z 13 grudnia 1952 r., nie zaś Zarządzenie z 21 lutego 1953 r.

Wyjaśniwszy tę kwestię, stwierdzić należy, że poza sporem było, że strona powodowa nie uzyskała prejudykatu stanowiącego w świetle treści art. 417 1 § 2 k.c. warunek konieczny dochodzenia naprawienia szkody wyrządzonej przez wydanie ostatecznej decyzji administracyjnej – a do tej kategorii należy zaliczyć wspomniane Orzeczenie z 13 grudnia
1952 r.

Próba uzyskania decyzji nadzorczej stwierdzającej nieważność Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r. została podjęta przez B. J., która wystąpiła do Ministra Rolnictwa z wnioskiem z 16 października 1990 r. „o zwrot zagrabionego mienia – młyn w Ł., własność K. S.”, który to wniosek – po wezwaniu ww. do sprecyzowania stanowiska – został potraktowany jako wniosek o stwierdzenie nieważności Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r. w części dotyczącej przedsiębiorstwa pn. „(...)”. Minister Gospodarki, któremu przekazano ww. wniosek do rozpoznania, decyzją z 16 czerwca 2009 r. odmówił wszczęcia postępowania z tym uzasadnieniem, że wnioskodawczyni, nie wykazała, że właścicielem wskazanego we wniosku przedsiębiorstwa w momencie jego przejęcia na rzecz Skarbu Państwa był K. S., ani też nie wykazała swojego następstwa prawnego po ww. Po złożeniu przez U. J. (przy czym, jak zaznaczono wyżej, nie jest jasne, czy w obu wypadkach wnioskodawczynią była ta sama osoba) wniosku z 2 lipca 2009 r. o ponowne rozpatrzenie sprawy, Minister Gospodarki decyzją z 30 października 2009 r. utrzymał w mocy decyzję z 16 czerwca 2009 r., podtrzymując także argumentację ujęta w uzasadnieniu pierwszej decyzji. Tym samym próba uzyskania prejudykatu przez osobę, która twierdziła, że jest następcą prawnymK. S., zakończyła się niepowodzeniem. Nie doszło nawet do merytorycznej oceny prawidłowości Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r. wobec niewykazania przez wnioskodawczynię interesu prawnego.

Nie została przy tym złożona skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i nie podejmowano też kolejnych prób uzyskania prejudykatu w stosunku do Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r. C. J. wystąpił jedynie do Ministra Rozwoju i Technologii z pismem z 27 października 2022 r. dotyczącym nieważności Zarządzenia z 21 lutego 1953 r., uzyskując odpowiedź z 24 listopada 2022 r. (k. 67-68), gdzie poinformowano go, że ww. zarządzenie nie jest decyzją administracyjną, bowiem stanowi ono dyspozycję organu nadrzędnego w ramach organizacji przedsiębiorstwa państwowego, i w związku z tym nie może podlegać ocenie w trybie przepisów k.p.a. (niezależnie nawet od upływu 30 lat).

Powód argumentował, że na skutek wejścia w życie w dniu 16 września 2021 r. ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2021 r. poz. 1491), utracił on możliwość uzyskania prejudykatu wymaganego przez ustawodawcę w art. 417 1 § 2 k.c. Zgodnie z art. 1 ww. ustawy nowelizującej:

- art. 156 § 2 k.p.c. otrzymał brzmienie: Nie stwierdza się nieważności decyzji z przyczyn wymienionych w § 1, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne.

- dodano w art. 158 k.p.a. § 3 w brzmieniu: Jeżeli od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji, o której mowa w art. 156 § 2, upłynęło trzydzieści lat, nie wszczyna się postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji.

Strona powodowa ma rację o tyle, że od ogłoszenia Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r. minęło ponad 30 lat, bo aż 72 lata (według stanu na datę zamknięcia rozprawy) i w efekcie rzeczywiście nie jest już możliwe wszczęcie postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności tej decyzji. Powód nie tylko zatem nie dysponuje prejudykatem, ale też nie ma możliwości uzyskania takowego w przyszłości. Zdaniem powoda, powyższe nie powinno jednak skutkować oddaleniem powództwa a limine, a to z tego względu, że ww. nowelizacja k.p.a. narusza Konstytucję RP, a przy tym także art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, bowiem prowadzi do pozbawienia jednostki prawa do sądu i uzyskania od Skarbu Państwa należnego jej odszkodowania.

Odnosząc się do powyższej argumentacji, po pierwsze stwierdzić należy, że sąd powszechny, w ocenie Sądu w tym składzie, nie jest władny dokonać kontroli konstytucyjności przepisów aktu prawnego rangi ustawowej. Nie należy także do sądu krajowego ocena zgodności przepisów polskiej ustawy z przepisami Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Ubocznie wypada w tym miejscu zaznaczyć, że sądy administracyjne w szeregu orzeczeń podjęły się analizy zgodności z Konstytucją przepisów kwestionowanej przez powoda noweli (choć przede wszystkim jej art. 2 dotyczącego umorzenia postępowań nadzorczych będących w toku), dochodząc każdorazowo do wniosku, że ww. ustawa nie narusza norm konstytucyjnych (np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 20 lutego 2025 r., I OSK 1275/23; z dnia 28 października 2024 r., I OSK 936/23; z dnia 10 lipca 2024 r., III OSK 2817/22; z dnia 9 lipca 2024 r., I OSK 267/23; z dnia 9 lipca 2024 r., I OSK 416/23; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 6 lutego 2025 r., II SA/Gl 1062/24, Legalis).

Podsumowując powyższe rozważania, stwierdziż należy, że brak spełnienia przesłanki „stwierdzenia we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem” ostatecznej decyzji administracyjnej, stanowiącej źródło szkody, skutkuje uznaniem roszczenia odszkodowawczego za niezasadne i w konsekwencji powództwo o naprawienie szkody podlega oddaleniu.

Jedynie na marginesie wypada odnieść się do argumentacji powoda, który wielokrotnie w pozwie podkreślał, że obywatele zostali zaskoczeni wprowadzeniem przez ustawodawcę ograniczenia czasowego dochodzenia stwierdzenia nieważności decyzji, przy czym w ww. noweli przewidziano bardzo krótkie vacatio legis, bo tylko 30 dni. Nadto, powód wywodził, że nie znajdowało żadnego uzasadnienia ograniczenie prawa dochodzenia stwierdzenia wydania decyzji z naruszeniem prawa, bowiem w tym wypadku nie ma żadnego zagrożenia dla pewności obrotu czy praw nabytych przez osoby trzecie.

Otóż wypada zauważyć, że ochrona różnego rodzaju praw podmiotowych i możliwość dochodzenia związanych z tym roszczeń jest co do zasady limitowana różnymi terminami. W tym kontekście nie sposób nie zauważyć, że ustawodawca, wprowadzając art. 158 § 3 k.p.a., ograniczył możliwość uzyskania decyzji nadzorczej poprzez wprowadzenie limitu czasowego wynoszącego aż 30 lat od dnia ogłoszenia bądź doręczenia decyzji.

Jak podkreślały sądy administracyjne w przywołanych wyżej orzeczeniach owa nowelizacja dawała wyraz temu, że zasada pewności obrotu prawnego i zasada trwałości decyzji administracyjnej doznaje pierwszeństwa wobec zasad rekompensowania szkody poniesionej w wyniku niezgodnego z prawem działania organów Państwa.

Nie sposób w tym kontekście ponownie nie wskazać na fakt, że postępowanie nadzorcze w stosunku do Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r. zostało zainicjowane przed wejściem w życie nowelizacji z 2021 r. przez B. J.. Natomiast decyzja ta nie mogła być ostatecznie poddana kontroli merytorycznej wobec zaniechania przedłożenia przez ww. dokumentów świadczących o przysługiwaniu K. S.prawa własności przedsiębiorstwa o nazwie „(...)” ani dokumentów potwierdzających następstwo prawne wnioskodawczyni. Z uzasadnienia decyzji Ministra Gospodarki z 16 czerwca 2009 r. oraz kolejnej decyzji wydanej 30 października 2009 r. wynika, że w tym zakresie wnioskodawczyni nie wykazała żadnej inicjatywy, oczekując, że działania mające potwierdzić jej interes prawny w dochodzeniu stwierdzenia nieważności Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r. podejmą za nią organy administracji.

Co się zaś tyczy elementu zaskoczenia obywateli wprowadzeniem wspomnianej regulacji k.p.a. limitującej możliwość dochodzenia stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej po upływie 30 lat od jej ogłoszenia lub doręczenia, wypada przypomnieć, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 12 maja 2015 r. w sprawie P 46/13 (Legalis) orzekł, że art. 156 § 2 k.p.a. w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Należało zatem oczekiwać odpowiednich działań ustawodawcy w reakcji na ww. orzeczenie i takowe podjęto poprzez nowelizację k.p.a. z 2021 r.

Natomiast nawet, gdyby uznać, że strona powodowa ma rację, zarzucając niekonstytucyjność przepisom noweli k.p.a. z 2021 r. poprzez ograniczenie obywatelom możliwości uzyskania decyzji nadzorczej terminem 30 lat od ogłoszenia lub doręczenia decyzji wadliwej, to i tak na gruncie przepisów k.c., stanowiących podstawę materialnoprawną roszczenia dochodzonego w tej sprawie, nie zmienia to faktu, że strona powodowa nie dysponuje prejudykatem wymaganym w art. 417 1 § 2 k.c.

Zdaniem Sądu nie sposób zaś zgodzić się z powodem co do tego, że to sąd powszechny powinien w takiej sytuacji skontrolować prawidłowość decyzji administracyjnej wywołującej szkodę w procesie o odszkodowanie. Przypomnieć wypada w tym miejscu, że stwierdzenie wadliwości decyzji administracyjnej przez sąd powszechny dopuszcza się tylko w bardzo szczególnej sytuacji, a mianowicie, gdy wadliwość ta jest tego rodzaju, że w istocie nie mamy do czynienia z decyzją administracyjną. Taki jednak wypadek w okolicznościach tej sprawy nie zachodzi. Jak słusznie stwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w przywołanym przez pozwanego wyroku z dnia 13 kwietnia 2022 r. (I ACa 54/22, Legalis): Przepis art. 417 ( 1) KC stanowi lex specialis względem art. 417 KC, reguluje szczególne przypadki wyrządzenia szkody przy wykonywaniu władzy publicznej, a mianowicie szkody wynikłej z wydania aktu normatywnego, prawomocnego orzeczenia albo ostatecznej decyzji oraz szkody wyrządzonej przez zaniechanie wydania tych aktów, orzeczeń albo decyzji. Wymóg uzyskania określonego w przepisach szczególnych prejudykatu, a więc orzeczenia przesądzającego o niezgodności z prawem danego zachowania władzy publicznej polega na tym, że niedopuszczalne jest przed jego wydaniem zasądzenie odszkodowania za szkodę spowodowaną deliktem władzy publicznej. Proces odszkodowawczy nie może bowiem stać się polem, na którym przeprowadza się badanie legalności aktów normatywnych, prawomocnych orzeczeń i ostatecznych decyzji. Poczucie pewności prawa zostałoby zachwiane, gdyby proces taki mógł służyć jako surogat kolejnej instancji weryfikującej prawomocne akty stosowania prawa albo gdyby mógł być instrumentem sprawdzającym legalność stanowionych norm.

W końcu zaś gdyby nawet podjąć próbę oceny zasadności wywiedzionego w tej sprawie roszczenia na gruncie przepisu ogólnego – art. 417 k.c., jak chciał tego powód, to uznać by je należało za przedawnione. Skoro bowiem do zdarzenia szkodzącego doszło w grudniu 1952 r. (wydanie Orzeczenia Nr 29 Ministra Handlu Wewnętrznego o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa), przy czym skutek (w postaci utraty własności przedsiębiorstwa) nastąpił w styczniu 1953 r. (publikacja ww. orzeczenia), to oznacza to, że do dnia złożenia pozwu (26 stycznia 2024 r.) upłynęło 71 lat. Nawet gdyby wziąć pod uwagę okoliczność, że do 1989 r. nie było w praktyce możliwe dochodzenie tego rodzaju roszczeń, to i tak mamy do czynienia z upływem 35 lat. Wypada w tym miejscu zauważać, że strona powodowa w żaden sposób nie odniosła się do poniesionego w odpowiedzi na pozew zarzutu przedawnienia.

Niezależnie od powyższego, zdaniem Sądu powód nie wykazał w tej sprawie przesłanki bezprawności – to jest niezgodnego z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej w rozumieniu art. 417 k.c. Znamienne, że sam powód w pozwie wskazał, że to na nim w świetle art. 6 k.c. spoczywa ciężar udowodnienia przesłanki bezprawności (s. 75 pozwu). Mimo to, strona powodowa nie podjęła nawet próby wykazania, że decyzja, mająca stanowić źródło szkody, naruszała ówcześnie obowiązujące przepisy; brak nawet takich twierdzeń strony powodowej.

Nie ulega wątpliwości, że analiza legalności decyzji administracyjnej opiera się na treści przepisów obowiązujących w dacie jej wydania. W Orzeczeniu z 13 grudnia 1952 r. wymieniono na wstępie art. 3 ust. 1 i 5 i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3, poz. 17) oraz § 65 ust. 1 i § 71 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa (Dz. U. z 1947 r. Nr 16, poz. 62 i z 1949 r. Nr 29, poz. 212). W sprawie nie było natomiast sporu co do tego, że wydanie ww. Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r. w odniesieniu do przedsiębiorstwa o nazwie „(...)”, nastąpiło w oparciu o ww. przepisy. Powód nie usiłował nawet wywodzić, że przepisy te nie dawały podstawy do przejęcia ww. przedsiębiorstwa na własność Państwa. Skoro zatem strona powodowa nie twierdzi, że mamy tu do czynienia z bezprawnością działania władzy publicznej, sama w istocie przyznaje, że brak jest podstaw do przypisania Skarbowi Państwa odpowiedzialności odszkodowawczej za skutki ww. Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r.

Rację miał także pozwany, zarzucając stronie powodowej, że nie została wykazana szkoda. W pozwie powód sam przyznał, że dochodzona tytułem odszkodowania kwota 250.000 zł opiera się na jego szacunkach. Powód zgłosił wprawdzie wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, który w założeniu miał wyliczyć wysokość szkody, natomiast wobec zaniechania dostarczenia dowodów czy choćby twierdzeń na okoliczność składników przedsiębiorstwa „(...)” i ich stanu według daty uzyskania własności przez Państwo, biegły nie byłby w stanie określić wartości tego przedsiębiorstwa.

Trafnie przy tym pozwany zarzucił, że brak dowodu na to, aby w skład ww. przedsiębiorstwa wchodziły wymienione w pozwie nieruchomości o nr. KW (...) oraz (...). Pozwany zasadnie wywodził, że K. S. był właścicielem szeregu nieruchomości i nie wszystkie one wchodziły w skład przedsiębiorstwa. Z akt postępowania I Kad 509/38 załączonych do pisma pozwanego z 29 października 2024 r. pośrednio wynika, że K. S. oprócz młyna (przy czym w aktach tych mowa cały czas o młynie parowym), miał też nieruchomości mieszkalne (np. dokument na k. 202).

Co więcej, nie zostało nawet wykazane, że w dacie przejęcia przedsiębiorstwa na własność jego właścicielem był K. S.. Nie sposób uznać, że o prawie własności przesądzać by miała sama nazwa przedsiębiorstwa wymieniona w Orzeczeniu z 13 grudnia 1952 r., a następnie w Zarządzeniu z 21 lutego 1953 r.

Podkreślenia wymaga, że także przedłożone wraz z pozwem odpisy KW nr (...) oraz (...) nie mogą stanowić podstawy ustalenia, że właścicielem przedsiębiorstwa pn. (...)” był K. S.. Niewykluczone, że w aktach tych ksiąg wieczystych znajdują się dokumenty, na podstawie których możliwe byłoby poczynienie istotnych w sprawie ustaleń, jednak strona powodowa takowych nie przedłożyła, ani nie wnioskowała o dopuszczenie dowodów z dokumentów z akt ww. ksiąg wieczystych (przy czym wypada zauważyć, że co najmniej w przypadku KW nr (...), skoro C. J. był ujawniony jako właściciel nieruchomości, mógł samodzielnie uzyskać dostęp do akt tej księgi wieczystej).

Prawo własnościK. S.przedmiotowego w sprawie przedsiębiorstwa było poddawane w wątpliwość w toku postępowania administracyjnego zainicjowanego wnioskiem B. J. z 16 października 1990 r. Ponownie wypada wskazać w tym miejscu, że organ rozpoznający wniosek wytknął wnioskodawczyni zaniechanie przedstawienia jakichkolwiek dowodów na prawo własności ww., takich jak np. wypis z rejestru handlowego, karty rejestracyjne, czy zgłoszenia przemysłu. Mimo to, inicjując w 2024 r. postępowanie sądowe, strona powodowa w dalszym ciągu nie przedłożyła takich dokumentów. Trafnie przy tym pozwany zwrócił uwagę na fakt, że ze złożonego wraz z pozwem dokumentu z 11 stycznia 1946 r. (k. 66) wynika, że jako właścicielka „(...) traktowana była przez „Komisję Orzekającą” B. S.. W treści dokumentu nie wspomina się w ogóle o K. S..

Warto zauważyć, że w Orzeczeniu z 13 grudnia 1952 r. wskazano datę i nr postanowienia Głównej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw o przedstawieniu wniosku o wydanie orzeczenia o przyjęciu tego przedsiębiorstwa na własność Państwa- „(...)”. Z treści orzeczenia wynika, że nastąpiło to po przeprowadzeniu postępowania określonego w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. z późniejszymi zmianami. Do akt tej sprawy nie przedłożono jednak ani wskazanego wyżej wniosku, ani dokumentów związanych z opisanym wyżej postępowaniem co do przedmiotowego w sprawie przedsiębiorstwa. Dalej, Sąd zwrócił uwagę na fakt, że z treści Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r. wynika, że przed wydaniem ww. postanowienia Głównej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw z 5 listopada 1952 r., przedmiotowe przedsiębiorstwo umieszczone było w wykazie przedsiębiorstw ogłoszonym we właściwym wojewódzkim dzienniku urzędowym, przy czym jako „Nr i lp. wykazu” wskazano tu „(...)”, a dalej wyjaśniono, że był to (...) Dziennik Wojewódzki z 1946 r. Nr 30, poz. 333. Także treść owego wojewódzkiego dziennika urzędowego nie została ustalona w tej sprawie. Sąd zważył też, że na Zarządzeniu z 21 lutego 1953 r. widnieje nr stanowiący najprawdopodobniej sygn. sprawy – (...). Także dokumenty z akt tej sprawy nie zostały tu przedstawione.

Brak przy tym informacji, aby strona powodowa podjęła jakiekolwiek starania o uzyskanie dostępu do ww. dokumentów, z których wynikać by mógł skład i stan przedmiotowego w sprawie przedsiębiorstwa z daty przejęcia na własność przez Skarb Państwa, a także dane osoby, której przysługiwało wówczas prawo własności.

Znamienne, że z wniosku B. J. z 16 października 1990 r. (k. 124) wynikało, że spadkobiercy K. S. są w posiadaniu „odpowiednich ekspertyz rzeczoznawcy świadczących o doskonałym stanie wyposażenia” przedmiotowego młyna. W treści ww. wniosku B. J. wskazała, że jest wnuczką K. S.. C. J. – pierwotny powód w niniejszej sprawie – podawał się za dalszego spadkobiercę K. S., jednak nie przedłożył żadnych dokumentów z archiwum rodzinnego, z których wynikałby skład i stan przedsiębiorstwa z daty jego przejęcia na własność przez Skarb Państwa, w tym w postaci ekspertyz wymienionych we wniosku B. J..

Na marginesie wypada zwrócić uwagę na fakt, że w odpowiedzi na pozew strona pozwana podała jeszcze dwie inne możliwe podstawy prawne nabycia własności ww. przedsiębiorstwa przez Skarb Państwa, poza przepisami wymienionymi w Orzeczeniu z 13 grudnia 1952 r. i samym orzeczeniem, a to: dekret z 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich oraz dekret z 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej. Strona powodowa w żaden sposób nie odniosła się do tego twierdzenia, mimo że oznaczałoby to, że to nie Orzeczenie z 13 grudnia 1952 r. pozbawiło pierwotnego właściciela własności przedmiotowego w sprawie przedsiębiorstwa, a nastąpiło to już wcześniej.

W świetle powyższych rozważań Sąd nie analizował bliżej zarzutu braku legitymacji procesowej czynnej po stronie C. J., a w konsekwencji i B. K. jako jego spadkobierczyni. Jedynie zatem dla porządku wypada zwrócić uwagę na fakt, że następstwo prawne C. J. po K. S. wymienionym w nazwie przedmiotowego w sprawie przedsiębiorstwa z pewnością nie jest sprawą oczywistą. Warto tu zwrócić uwagę choćby na to, że z pisma (...) załączonego do odpowiedzi na pozew (k. 138), złożonego najprawdopodobniej w toku postępowania o stwierdzenie nieważności Orzeczenia z 13 grudnia 1952 r., wynika, że poza K. S., którego nazwisko stanowi część nazwy przedmiotowego w sprawie przedsiębiorstwa, w rodzinie było co najmniej dwóch jeszcze K. S., przy czym obaj zmarli w 2002 r. w (...). Zważywszy zaś na informację co do daty urodzenia K. S., którego nazwisko stanowi część nazwy przedmiotowego w sprawie przedsiębiorstwa, wynikającą załączonych do pisma pozwanego z 29 października 2024 r.: wyroku Sądu Okręgowego w Grudziądzu z 24 listopada 1938 r., sygn. akt I Kad 509/38 (k. 226), a także z protokołu rozprawy głównej z 14 listopada 1938 r. (k. 206) – 21 stycznia 1876 r., jest mało prawdopodobne, aby to ten K. S. dożył w (...) roku 2002. Oznaczałoby to bowiem wiek 126 lat, który w świetle zasad doświadczenia życiowego zdarza się niezmiernie rzadko. Skoro zatem w jednej rodzinie były aż trzy osoby o tym samym imieniu i nazwisku: K. S., pozwany zasadnie poddał w wątpliwość twierdzenie C. J., że jest on następcą prawnym akurat tego K. S., który wymieniony jest w nazwie przedmiotowego przedsiębiorstwa.

Z tych wszystkich przyczyn powództwo podlegało oddaleniu - pkt I wyroku.

O kosztach procesu Sąd rozstrzygnął w pkt. II wyroku na podstawie art. 102 k.p.c. Regulacja ta pozwala na odstąpienie od obciążania strony, która przegrała postępowanie, obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz strony przeciwnej. Jakkolwiek Sąd nie miał wątpliwości co do tego, że roszczenie C. J., popierane następnie przez jego córkę B. K., nie zasługiwało na uwzględnienie, to jednak obciążanie powódki dodatkowo kosztami zastępstwa procesowego pozwanego Skarbu Państwa jawiłoby się w okolicznościach tej sprawy jako niesprawiedliwe.

Oceniając zasadność roszczeń o naprawienie szkód wyrządzonych działaniami organów władzy publicznej w okresie przed 1989 r., bierze się pod uwagę wówczas obowiązujące przepisy i bada się, czy owe działania były z nimi zgodne. Przepisy te były natomiast tworzone w innej rzeczywistości polityczno-ekonomicznej, a u ich podstaw leżała inna hierarchia wartości niż obowiązująca we współczesnym społeczeństwie. Dlatego też według dzisiejszych standardów znaczna część działań organów państwa podejmowanych w okresie uprzednio obowiązującego ustroju, zwłaszcza prowadzących do pozbawienia osób fizycznych ich własności na rzecz państwa i to według nie zawsze transparentnych zasad, jest trudna do zaakceptowania. Tym niemniej w wielu wypadkach nie mamy do czynienia z bezprawnością takich działań, mogącą uzasadniać przypisanie Skarbowi Państwa odpowiedzialności za wynikłą stąd szkodę, właśnie z uwagi na to, że przesłanka ta oceniana jest przez pryzmat dawnych, a nie obecnych regulacji prawnych.

C. J., a następnie B. K.działali w silnym subiektywnym przeświadczeniu o zasadności wywiedzionych przeciwko Skarbowi Państwa roszczeń, będąc przekonanymi o bezprawności działań władz państwowych, które doprowadziły do utraty własności przedsiębiorstwa przez – jak twierdzili – ich poprzednika prawnego. Strona powodowa nie zdołała wykazać przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego, roszczenia nie mogły zatem zostać uwzględnione. Oddalenie powództwa w tej sprawie prawdopodobnie pogłębi poczucie krzywdy po stronie powodowej.

Sąd miał też na uwadze fakt, że w sprawie odbył się tylko jeden termin rozprawy, na którym nie były przeprowadzane żadne dowody i na którym rozprawa została zamknięta, po czym ogłoszono wyrok.

Mając to wszystko na uwadze Sąd odstąpił od wkładania na powódkę dodatkowo ciężaru ekonomicznego działania Prokuratorii Generalnej RP zastępującej w tym postępowaniu pozwany Skarb Państwa.

Skoro powództwo zostało oddalone, nie było też podstaw, aby wkładać na powódkę obowiązek uiszczenia na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych, od uiszczenia których poprzednik prawny powódki został zwolniony – zostają one przejęte na rachunek Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie (pkt III).

sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska