Postanowienie SN z 5 marca 2013, sygn. II KK 112/12
Data orzeczenia
5 marca 2013
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział II
Przewodniczący
SSN Waldemar Płóciennik
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
POSTANOWIENIE
Dnia 5 marca 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Waldemar Płóciennik (przewodniczący)
SSN Jerzy Grubba
SSA del. do SN Mariusz Młoczkowski (sprawozdawca)
Protokolant Anna Janczak
przy udziale prokuratora Biura Lustracyjnego IPN Jacka Wygody,
w sprawie osoby lustrowanej W. W. M.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 5 marca 2013 r.,
kasacji, wniesionej przez obrońcę osoby lustrowanej
od orzeczenia Sądu Apelacyjnego
z dnia 19 grudnia 2011 r.,
utrzymującego w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego w W.
z dnia 17 maja 2011 r.,
I. oddala kasację, jako oczywiście bezzasadną;
II. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża
osobę lustrowaną W. W. M.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w W., po przeprowadzeniu postępowania lustracyjnego,
orzeczeniem z dnia 17 maja 2011 r., stwierdził, że W. W. M. złożył niezgodne z
prawdą oświadczenie lustracyjne, o którym mowa w art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 11
kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa
lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne, nadto
obciążył W. W. M. kosztami sądowymi.
Odwołanie od tego orzeczenia, zaskarżając je w całości, wniósł obrońca
2
osoby lustrowanej. Zarzucił:
1. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a w
szczególności:
- art. 4 k.p.k. przez naruszenie nakazu bezstronności w traktowaniu przez
organy procesowe stron oraz innych uczestników postępowania, jak i zakazu
kierunkowego nastawienia do sprawy, co w niniejszej sprawie przejawiało się
przede wszystkim w tym, że Sąd Okręgowy badał poszczególne dowody
tylko i wyłącznie pod kątem wykazania, że sporządzone przez św. Szklanego
raporty i notatki wykluczają, że lustrowany W. M. złożył zgodne z prawdą
oświadczenie lustracyjne, i co również przejawiło się w używaniu
emocjonalnego języka przy ocenie dowodów lub okoliczności
przemawiających na korzyść lustrowanego, w posługiwaniu się argumentami
nie mającymi uzasadnienia w zebranym materiale dowodowym;
- art. 4 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k. - przez nie
wyjaśnienie istotnych okoliczności faktycznych dotyczących m.in. ustalenia
okresu pobytu lustrowanego na stypendium w RFN w 1981 r., co mogłoby
mieć decydujące znaczenie dla oceny prawdziwości sporządzanych przez
św. R. S. raportów i notatek, – przez budowanie kategorycznych ustaleń
(twierdzeń) na niekorzyść lustrowanego w sytuacji, gdy zebrany materiał
dowodowy nie dawał ku temu wystarczających podstaw, - przez nie
przeprowadzenie z urzędu dowodu z odpowiedniego zarządzenia ministra
spraw wewnętrznych, w sprawie pracy operacyjnej, obowiązującego w
organach bezpieczeństwa państwa w latach 1979 – 1986 dla ustalenia
zasad, na podstawie których mogła być prowadzona współpraca w zbieraniu
i przekazywaniu materiałów operacyjnych przez osoby podejmujące taką
współpracę;
- art. 167 k.p.k. przez nie przeprowadzenie z urzędu dowodu z przesłuchania
świadków J.P. G. i W. G. dla ustalenia, czy i ewentualnie jakie kontakty mieli
z W. M. oraz czy informacje zawarte na ich temat w raportach R. S. mogły
pochodzić od lustrowanego, czy z innego źródła;
- art. 7 k.p.k. polegającą na jednostronnej i dowolnej ocenie
przeprowadzonych dowodów bez uwzględnienia zasad wiedzy,
doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, na nieuwzględnieniu
całości materiału dowodowego, na opieraniu się na domysłach a nie
3
bezspornie ustalonych faktach, na tworzeniu faktów na zasadzie
rozumowania, a następnie ustalania stanu faktycznego lub dokonywaniu
oceny w oparciu o takie właśnie fakty, względnie na zastępowaniu faktów
samym tylko rozumowaniem Sądu;
- art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. przez to, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie
odpowiada kryteriom określonym w tym przepisie a ponadto sposób jego
sporządzenia utrudnia poznanie toku rozumowania Sądu, a w szczególności,
dlaczego co do zasady nie daje wiary wszystkim dowodom osobowym
wybierając z ich zeznań czy wyjaśnień tylko wyrwane z kontekstu fragmenty
mające w jakimś stopniu potwierdzić prawdziwość raportów i notatek
sporządzonych przez św. R. S.;
2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego
orzeczenia i mający wpływ na jego treść, polegający m.in. na:
- przyjęciu, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do
uznania, że lustrowany W. M. złożył zgodne z prawdą oświadczenie, iż nie
współpracował z organami bezpieczeństwa państwa w rozumieniu ww ustaw
z 11 kwietnia 1997 r. i 18 października 2006 r. ,
- przyjęciu, że w dniach 16 lutego 1981 r. i 12 marca 1981 r. W. M. spotkał
się z R. S. i odbył z nim rozmowy na tematy opisane w raportach R. S. z 19
lutego i 18 marca 1981 r., i że na spotkaniu w dniu 12 marca 1981 r. podpisał
instrukcję wyjazdową, także iż spotkał się z R. S. dnia 31 marca 1981 r.,
- ustaleniu, że lustrowany spotykał się z R. S. w swoim mieszkaniu, że
wywoływał spotkanie z funkcjonariuszem wywiadu dnia 16 listopada 1981 r.,
że przekazywał temu funkcjonariuszowi dane dotyczące J.P. G., W. G., że
lustrowany przekazując dane dotyczące J.P.G. realizował zapotrzebowanie
zgłoszone przez Wydział III Departamentu I MSW.
Wskazując na powyższe wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia przez
przyjęcie, że lustrowany W. W. M. złożył zgodne z prawdą oświadczenie, o którym
jest mowa w art. 6 ust. 1 powołanej wyżej ustawy z roku 1997, względnie o
uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania Sądowi I instancji.
Sąd Apelacyjny orzeczeniem z dnia 19 grudnia 2011 r., utrzymał w mocy
zaskarżone orzeczenie oraz zasądził od lustrowanego na rzecz Skarbu Państwa
koszty postępowania odwoławczego.
4
Kasację od prawomocnego orzeczenia Sądu odwoławczego wniósł obrońca
osoby poddanej lustracji. Zaskarżając orzeczenie Sądu Apelacyjnego w całości,
zarzucił rażące naruszenie prawa mogące mieć wpływ na treść orzeczenia, a to:
art. 433 § 2 k.p.k. polegające na niedokładnym rozpoznaniu zarzutów obrazy art.
4, 167, 7 k.p.k. opisanych w apelacji wniesionej na korzyść lustrowanego;
art. 7 k.p.k. m.in. przez:
a/ dowolne przyjęcie (za Sądem Okręgowym), że mimo fizycznego braku
instrukcji wyjazdowej i mimo nieodtworzenia jej treści – lustrowany W. W. M.
taką instrukcję podpisał i że ta instrukcja stanowi dowód, iż lustrowany
zobowiązał się do współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, co
upoważnia do stwierdzenia, że lustrowany złożył niezgodne z prawdą
oświadczenie lustracyjne,
b/ dowolne przyjęcie, że lustrowany dysponował paszportem zezwalającym na
wielokrotne przekraczanie granicy i że w dniu 31 marca 1981 r. doszło do
spotkania lustrowanego z oficerem prowadzącym św. R. S., mimo że oficer ten
nie sporządził z tego spotkania żadnego raportu a lustrowany w tym czasie
przebywał w RFN,
c/ dowolne uznanie, że Sąd Okręgowy nie dysponując precyzyjnymi danymi co
do czasu pobytu lustrowanego na terenie Niemiec w okresie styczeń – lipiec
1981 r. i przez to dokonując częściowo sprzecznych wewnętrznych ustaleń (por.
str. 10, 11, 18, 21, 30 uzas. wyr. S.O.), mógł, zgodnie z prawdą i zasadami
logicznego rozumowania, ustalić liczbę i charakter spotkań lustrowanego ze św.
R. S.,
d/ dowolne uznanie, że wbrew zeznaniom funkcjonariuszy organów
bezpieczeństwa (J. Z., M. W., Z. S., R. S., mających wiedzę i doświadczenie w
takich sprawach) Sąd Okręgowy mógł przyjąć, iż informacje i charakterystyki
zawarte w raportach miały istotne znaczenie z operacyjnego punktu widzenia,
e/ pominięcie, przez oba Sądy orzekające istotnej okoliczności, iż w świetle
analizy raportów sporządzonych przez R. S., brak jest danych do przyjęcia, że
lustrowany wykonał jakiekolwiek polecenie wynikające z zapisów poczynionych
przez przełożonych R. S. (np. uszczegółowienie charakterystyk poznanych osób,
sporządzanie pisemnych relacji, itp.),
f/ dowolne zaakceptowanie stanowiska Sądu Okręgowego, że lustrowany był
tak dalece zaangażowany we współpracy z organami bezpieczeństwa, że nie
5
tylko przekazywał informacje istotne dla wywiadu, ale również dobrowolnie i
świadomie „donosił” na osoby i środowisko mu bliskie,
g/ dowolne uznanie, że przeprowadzenie z urzędu dowodu z przesłuchania, w
charakterze świadków osób, które wymienione są w orzeczeniu Sądu
Okręgowego (J.P. G. i W. G.) nie byłoby przydatne, chociaż ich zeznania (i
ewentualnie teczki z IPN-u) pozwoliłyby na bardziej prawidłową i obiektywną
ocenę raportów sporządzanych przez R. S.;
art. 452 k.p.k. polegającą na tym, iż mimo tego, że zarzut błędnych ustaleń
faktycznych dokonanych przez Sąd Okręgowy (np. co do spotkania w dniu 31
marca 1981 r.) został przynajmniej częściowo potwierdzony dowodami
przeprowadzonymi z urzędu w trybie art. 452 § 2 k.p.k., Sąd Apelacyjny nie
ograniczył się do przeprowadzenia kontroli orzeczenia wydanego przez Sąd I
instancji, ale zastępując ten Sąd merytorycznie ocenił te nowe dowody, chociaż
ujawnione okoliczności wymagają uzupełnienia i pogłębienia;
art. 442 § 2 k.p.k. przez niedostateczne rozważenie wskazówek zawartych w
wyrokach Sądu Najwyższego, wydanych w tej sprawie, traktujących o tym, że
brak pisemnego zobowiązania do współpracy z organami bezpieczeństwa, brak
pisemnych informacji sporządzanych własnoręcznie przez lustrowanego
powinno stanowić ważne przesłanki przemawiające przeciwko tezie o istnieniu
współpracy w rozumieniu art. 4 ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r.;
art. 457 § 3 k.p.k. przez brak odniesienia się do wszystkich zarzutów i wniosków
zawartych w odwołaniu, m.in. do zarzutu obrazy art. 424 § 1 k.p.k.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz utrzymanego nim w
mocy orzeczenia Sądu I instancji i przekazanie sprawy temu ostatniemu Sądowi
do ponownego rozpoznania.
Prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego w odpowiedzi na kasację,
wniósł o jej oddalenie, jako „bezpodstawnej”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jest bezzasadna i to w stopniu oczywistym, w związku z czym
podlega oddaleniu.
Powyższa konstatacja, przy uwzględnieniu treści przepisu 535 § 3 k.p.k.,
zwalniałaby Sąd Najwyższy od sporządzania pisemnego uzasadnienia wydanego
wyroku; Sąd Najwyższy widzi jednak celowość jego sporządzenia, aczkolwiek tylko
w zakresie odnoszącym się do zasadniczych przesłanek rozstrzygnięcia.
6
Kontrola kasacyjna nie potwierdziła stawianych przez skarżącego zarzutów.
Rozpoznając wniesioną kasację w granicach zaskarżenia i podniesionych w niej
zarzutów, Sąd Najwyższy nie stwierdził, jakoby Sąd Apelacyjny dopuścił się – i to
rażącego – naruszenia afirmowanych przez obrońcę osoby lustrowanej przepisów
prawa.
Obrońca osoby lustrowanej, podniósł, jako pierwszy, zarzut naruszenia
przez Sąd odwoławczy przepisu art. 433 § 2 k.p.k. Jest to zarzut wręcz gołosłowny,
ignorujący rzeczywistą treść pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Dla
porządku warto zauważyć, że o ile w treści samego zarzutu skarżący podnosi, iż
Sąd Apelacyjny naruszył wskazany przepis wskutek „niedokładnego rozpoznania
zarzutów”, o tyle w uzasadnieniu kasacji wskazuje, że podniesionych zarzutów „nie
rozpoznał w pełnym zakresie” (por. s. 5 kasacji). Sam skarżący afirmowane
uchybienie postrzega więc w sposób niekonsekwentny – raz, jako nierzetelne
rozpoznanie podniesionych w odwołaniu (w kasacji nieprecyzyjnie określanym, jako
„apelacja”) zarzutów, a następnie, jako uchylenie się od rozpoznania wszystkich
zarzutów (na to wszak wskazuje sformułowanie, iż Sąd zarzutów nie rozpoznał „w
pełnym zakresie”). Ta swoista niekonsekwencja skarżącego ma wtórne znacznie
(bowiem obraza art. 433 § 2 k.p.k. może przejawić się w obu wskazanych w kasacji
postaciach), tym niemniej celowym było jej wskazanie, bowiem ona również
obrazuje polemiczny charakter podnoszonych przez skarżącego twierdzeń (skoro
sam autor kasacji nie potrafi stanowczo „zdefiniować” podnoszonego uchybienia).
W odniesieniu do samej konstrukcji wniesionego nadzwyczajnego środka
odwoławczego trzeba też zauważyć, że o ile w petitum kasacji „wyodrębniono”
zarzut naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. (od zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k.), o tyle
uzasadnienie kasacji zdaje się „łączyć” oba te zarzuty (por. s. 5-8). Ta swoista
niestaranność zredagowania kasacji znacząco utrudnia systematyczne odniesienie
się do poszczególnych zarzutów.
Tym niemniej, na wstępie trzeba wskazać, iż nie mają żadnego uzasadnienia
wywody kasacji dotyczące naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 433 § 2 k.p.k., czy
to poprzez rzekomy brak rozważenia wszystkich zarzutów odwoławczych, czy to
poprzez nierzetelne ich rozpoznanie. Jak stwierdzono wyżej, pisemne uzasadnienie
zaskarżonego orzeczenia jednoznacznie wskazuje, iż Sąd odwoławczy nie naruszył
przywołanej normy procesowej (nie mówiąc już tym bardziej o jej „rażącym”
naruszeniu), wszystkie zarzuty, o których mowa w kasacji, czyniąc przedmiotem
7
rozpoznania (por. s. 4-6 odnośnie rozpoznania zarzutu naruszenia art. 4 k.p.k., s. 7-
14 odnośnie rozpoznania zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k., s. 6-7 odnośnie
rozpoznania zarzutu naruszenia art. 167 k.p.k., jak również s. 7-9 odnośnie
rozpoznania odrębnego zarzutu naruszenia art. 4 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k.). To
zaś, że ocena zarzutów podniesionych w odwołaniu, a zaprezentowana przez Sąd
Apelacyjny, nie spełniła oczekiwań autora kasacji, z oczywistych powodów nie
oznacza, że ich rozpoznanie było nierzetelne.
Przechodząc do omówienia zarzutu kasacji dotyczącego naruszenia przez
Sąd odwoławczy przepisu art. 7 k.p.k., przede wszystkim należy wskazać, że gdyby
oceniać ten zarzut przez pryzmat wyłącznie jego konstrukcji, bez uwzględnienia
wywodów uzasadnienia kasacji, to już na wstępie jawiłby się on jako oczywiście
bezzasadny, bez potrzeby jego bliższej analizy. Rzecz w tym, że – co już wyżej
podniesiono – konstrukcja kasacji zdaje się przemawiać za stwierdzeniem, że jej
autor zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. chciał postawić niezależnie od zarzutu
naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. Taka zaś konstrukcja, już z samej swej istoty,
wykluczałaby możliwość uwzględnienia wniesionego nadzwyczajnego środka
odwoławczego. Nie jest bowiem możliwie stawianie sądowi odwoławczemu zarzutu
obrazy przepisu art. 7 k.p.k. bez jednoznacznego sformułowania w kasacji zarzutu
naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. i art. art. 457 § 3 k.p.k. (por. w tym przedmiocie
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 2006 r., V KK 254/05, LEX nr
176027); jedynie w przypadku, gdy sąd odwoławczy poczyni własne ustalenia
faktyczne, nowe lub odmienne, aniżeli dokonane przez sąd I instancji, możliwe jest
podniesienie pod adresem orzeczenia sądu II instancji zarzutu obrazy naruszenia
art. 7 k.p.k. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 mają 2005 r., II KK
399/04, LEX nr 199795 oraz OSNwSK 2005/1/884, postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 6 marca 2007 r., IV KK 362/06, LEX nr 467527 oraz OSNwSK
2007/1/567). Taka zaś sytuacja w sprawie niniejszej nie miała miejsca.
Biorąc jednak pod uwagę wywody uzasadnienia kasacji (s. 5-8), możliwe jest
też przyjęcie, że intencją skarżącego było jednak podniesienie zarzutu naruszenia
art. 7 k.p.k. w „połączeniu” z zarzutem naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. O ile
stwierdzenie takie pozwala na uznanie możliwości podniesienia tak rozumianego
zarzutu, o tyle nie zmienia przekonania o jego oczywistej bezzasadności. Zauważyć
bowiem trzeba, że zarzuty sformułowane w pkt. a/, c/, d/, e/ są w istocie
powtórzeniem zarzutu podniesionego w odwołaniu, a dotyczącego naruszenia
8
przez Sąd I instancji art. 7 k.p.k. (por. s. 2-3 oraz s. 8-10 odwołania), zarzuty z pkt
b/ i f/ także były podnoszone w odwołaniu, przy czym wówczas skarżący
„kwalifikował” je jako zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za
podstawę orzeczenia (por. s. 3 oraz s. 11 odwołania), z kolei zarzut z pkt g/ był w
odwołaniu podniesiony w ramach zarzutu naruszenia przez Sąd Okręgowy przypisu
art. 167 k.p.k. (por. s. 2 oraz s. 7-8 odwołania). Taki sposób zredagowania kasacji
wskazuje, że skarżący dąży do swoistego ponowienia przeprowadzonej już kontroli
apelacyjnej orzeczenia Sądu I instancji, co przecież w postępowaniu kasacyjnym
jest niedopuszczalne, zarazem pod pozorem zarzutu rażącego naruszenia
przepisów prawa procesowego dążąc do zakwestionowania przed Sądem
kasacyjnym dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych, co także na tym etapie,
nadzwyczajnego postępowania, nie może mieć miejsca. Na trafność takiej oceny
wniesionej skargi kasacyjnej wskazują same wywody skarżącego zawarte w jej
uzasadnieniu, które wprost ukazują dążenie do zakwestionowania poczynionych
ustaleń faktycznych (por. zwłaszcza s. 6 kasacji). Wskazane wyżej powtórzenie w
skardze kasacyjnej argumentacji prezentowanej już w zwyczajnym środku
odwoławczym tylko wówczas mogłoby być skuteczne, gdyby sąd II instancji nie
rozpoznał należycie podniesionych w odwołaniu zarzutów (por. w tym przedmiocie
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2009 r., V KK 400/08, LEX nr
495318). Taka jednak sytuacja w sprawie niniejszej w żadnym razie nie miała
miejsca. Jakkolwiek niewątpliwie skarżącemu jest to wiadome, to dla porządku
wypada przypomnieć, że każda z okoliczności podniesionych w kasacji była
przedmiotem właściwego rozpoznania przez Sąd odwoławczy, czego dowodem są
wywody pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Nie sposób nie zauważyć,
że w odniesieniu do okoliczności podniesionych w pkt a/ Sąd Apelacyjny rozważył
je na s. 12-13 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w odniesieniu do okoliczności
podniesionych w pkt b/ rozważył je na s. 8, w odniesieniu do okoliczności
podniesionych w pkt c/ rozważył je na s. 7-8, w odniesieniu do okoliczności
podniesionych w pkt d/, e/ i f/ rozważył je na s. 13, w odniesieniu do okoliczności
podniesionych w pkt g/ rozważył je na s. 6-7. Jakkolwiek w omawianym zakresie
skarżący nie sformułował zarzutu naruszenia przez Sąd odwoławczy przepisu art.
457 § 3 k.p.k. (podniósł go w istocie wyłącznie, o czym będzie mowa niżej, w
zakresie rozpoznania przez Sąd Apelacyjny zarzutu naruszenia przepisu art. 424 §
1 k.p.k.), warto dodać, że w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w
9
sposób uporządkowany, czytelny i zrozumiały wyjaśniono, czym kierował się Sąd
Apelacyjny i dlaczego wskazanych wyżej zarzutów nie uznał za zasadne. Oceny tej
w świetle racjonalnych reguł rozumowania nie sposób skutecznie poddawać w
wątpliwość. Z tych przyczyn powyższy zarzut nie zasługuje na uwzględnienie.
Bezpodstawny jest również zarzut naruszenia przez Sąd odwoławczy
przepisu art. 452 k.p.k. Sposób sformułowania w kasacji przedmiotowego zarzutu,
przy uwzględnieniu powołanych na jego poparcie wywodów, zdaje się wskazywać,
że skarżący uważa, iż sąd II instancji nie jest w ogóle uprawniony do
przeprowadzenia dowodu, także co do istoty sprawy, a jego rola powinna być
wyłącznie „ograniczona do funkcji kontrolnej” (por. s. 8 kasacji). Jest to pogląd
oczywiście błędny. Prawo sądu odwoławczego do przeprowadzenia dowodu wynika
właśnie z § 2 art. 452 k.p.k. Innymi więc słowy, z samej istoty tego unormowania
wynika, że sąd II instancji procedując w trybie art. 452 § 2 k.p.k. i przeprowadzając
określony dowód, nie może li tylko z tego powodu naruszyć wskazanego przez
skarżącego przepisu, regulującego właśnie (aczkolwiek „uzupełniające”)
postępowanie dowodowe przed sądem odwoławczym. Formułowanie przez
skarżącego omawianego zarzutu jest w takiej sytuacji prawnej wręcz niezrozumiałe.
Trzeba przy tym dodać, że Sąd Apelacyjny nie był obowiązany – jak w
uzasadnieniu kasacji postuluje skarżący – do „wykazywania” stronom
postępowania, iż zachodzi „wyjątkowy wypadek” mający przemawiać za celowością
uzupełnienia na etapie postępowania odwoławczego przewodu sądowego, skoro
uzupełniające przesłuchanie na tym etapie postępowania biegłego było w realiach
niniejszej sprawy wyrazem konieczności zweryfikowania zarzutów podniesionych w
odwołaniu obrońcy osoby lustrowanej od orzeczenia Sądu I instancji (por. w tym
przedmiocie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2004 r., V KK 227/04, LEX
nr 141378). Oczywiste też jest, że przeprowadzenie czynności przesłuchania
biegłego nie miało charakteru „przeprowadzenia na nowo przewodu sądowego w
całości lub w znacznej części” i niewątpliwie przyczyniło się do przyspieszenia
postępowania prowadzącego do wydania prawomocnego orzeczenia. Ocena
przeprowadzonego dowodu doprowadziła Sad odwoławczy do wniosku, że nie
zachodzi potrzeba dalszego uzupełnienia dotychczas przeprowadzonego
postępowania dowodowego (zwłaszcza wymagającego przeprowadzenia na nowo
przewodu sądowego w całości lub w znacznej części), a tym samym, co jest w pełni
zrozumiałe, nie było potrzeby uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania
10
sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, co właśnie, w istocie,
poprzez stawianie zarzutu naruszenia art. 452 k.p.k., stara się zakwestionować
autor kasacji. W takiej więc sytuacji, powyższy zarzut nie może być uznany za
trafny.
Niezrozumiałe jest postawienie Sądowi odwoławczemu zarzutu naruszenia
art. art. 442 § 2 k.p.k.; przepis ten nie miał bowiem w sprawie niniejszej
zastosowania. Wskazany przepis reguluje bowiem wyłącznie zasady postępowania
sądu I instancji ponownie rozpoznającego sprawę w zakresie możliwości
ujawnienia dowodów, które nie miały wpływu na uchylenie wyroku, a która to norma
w żadnym razie nie przystaje do przedstawianej przez skarżącego argumentacji,
korespondującej z kolei z treścią przepisu § 3 art. 442 k.p.k. (por. s. 5 kasacji).
Dlatego też Sąd Najwyższy uznał, że autor kasacji zapewne chciał postawić zarzut
naruszenia przez Sąd odwoławczy przepisu art. 442 § 3 k.p.k., a nie przepisu art.
442 § 2 k.p.k. (notabene powoływanego też w uzasadnieniu kasacji). Tak
rozumiany zarzut również jest oczywiście bezzasadny. Należy na wstępie dodać, że
zasadnicze wątpliwości budzi sama możliwość stawiania Sądowi odwoławczemu
zarzutu naruszenia wyłącznie przepisu § 3 art. 442 k.p.k. (a skarżący takiego
zarzutu nie podniósł składając odwołanie od orzeczenia Sądu I instancji), skoro Sąd
Apelacyjny nie przeprowadzał całego (ani w znacznej części) przewodu sądowego,
co już samo w sobie czyni wręcz bezprzedmiotowymi wywody, iż nie zastosował się
do wskazówek Sądu Najwyższego odnośnie „dalszego postępowania”, a co
przecież jest przedmiotem afirmowanej przez skarżącego regulacji procesowej.
Podnoszenie takiego zarzutu jest wręcz rażąco chybione.
Niezależnie od tego, trzeba wskazać, że wydaje się, iż omawiany zarzut
przede wszystkim opiera się na niewłaściwym rozumieniu przez autora kasacji
wskazanego unormowania. Rzecz bowiem w tym, że formułując powyższy zarzut,
skarżący powołał na jego poparcie szerokie wywody dotyczące – w istocie – oceny
dowodów, prezentując pogląd, iż w realiach dowodowych niniejszej sprawy, brak
było podstaw do wydania zaskarżonego kasacją orzeczenia (por. s. 4-5 kasacji).
Taki sposób argumentacji, na etapie postępowania kasacyjnego, z oczywistych
powodów nie może być skuteczny. Kwestionowanie przed Sądem kasacyjnym
wyników postępowania dowodowego jest niedopuszczalne. Postępowanie
kasacyjne nie jest „kolejnym” postępowaniem instancyjnym, nie może być
utożsamiane z postępowaniem odwoławczym, mającym miejsce przed sądem II
11
instancji. Dlatego też wywody skarżącego ukierunkowane na wykazanie, że
depozycje przesłuchanych osób, przy braku przedmiotowego dokumentu
określanego jako „instrukcja wyjazdowa” (por. w tym przedmiocie s. 66
uzasadnienia orzeczenia Sądu I instancji), przy istnieniu tylko „raportów i notatek”,
nie pozwalały na wydanie orzeczenia stwierdzającego, że W. W. M. złożył
niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, o którym mowa w art. 6 ust. 1
ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach
bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób
pełniących funkcje publiczne, nie mają na obecnym etapie postępowania żadnego
znaczenia, gdyż są wręcz „klasycznymi” zarzutami apelacyjnymi, nie zaś
twierdzeniami opartymi na przesłankach kasacyjnych określonych w art. 523 § 1
k.p.k. Na marginesie tylko, niejako dla porządku, warto zauważyć, że myli się
skarżący twierdząc, że w postępowaniu przed Sądem Okręgowym „nie odtworzono
treści” przedmiotowej „instrukcji wyjazdowej”, czego notabene dotyczyły
powoływanie przez autora kasacji wywody Sądu Najwyższego rozpoznającego
uprzednio wniesione w niniejszej sprawie nadzwyczajne środki odwoławcze (por. s.
4 kasacji); tezie skarżącego wprost przeczą stwierdzenia pisemnego uzasadnienia
orzeczenia Sądu I instancji, wskazującego, jaka była jej treść i jakie wynikały z niej
„zadania” dla osoby lustrowanej (por. s. 2-3, 50, 64, 66). Okoliczność tę szeroko
omówił też Sąd Apelacyjny w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego kasacją
orzeczenia (por. s. 10-13), czego skarżący zupełnie nie dostrzega.
Podnoszenie przez autora kasacji, w takich realiach, zarzutu rażącego
naruszenia przepisu art. 442 § 3 k.p.k. (o ile taka była rzeczywista jego intencja) nie
ma więc żadnego racjonalnej uzasadnienia (tym bardziej, wręcz bezprzedmiotowe,
jak wyżej wskazano, jest podnoszenie zarzutu naruszenia przepisu art. 442 § 2
k.p.k.). Skarżący nie dostrzega, że Sąd Najwyższy, rozpoznając uprzednio
wnoszone w niniejszej sprawie kasacje (skutkujące uchyleniem prawomocnych
orzeczeń z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania) w żadnym razie nie
formułował „wskazówek” co do sposobu oceny dowodów (bo i nie był do tego
procesowo uprawniony). Z mocy art. 8 § 1 k.p.k. sądy samodzielnie rozstrzygają
zagadnienia faktyczne i prawne. Sąd Najwyższy podał jedynie wskazówki co do
dalszego postępowania, które jednak skarżący zupełnie bezpodstawnie traktuje
jako wiążący sądy sposób dokonania oceny materiału dowodowego (por. w tym
przedmiocie wywody zawarte na s. 4 kasacji). Rozpoznając sprawę Sąd Okręgowy,
12
co nie zostało przecież zakwestionowane w odwołaniu, nie naruszył wyrażonych na
wcześniejszym etapie postępowania wskazówek Sądu Najwyższego określających
to, co powinno być rozważone w ponownym postępowaniu, a które to wskazówki –
co ponownie trzeba podkreślić – nie mogły zawierać – i nie zawierały - wiążącego
rozpoznające sprawę sądy nakazu dokonania określonej oceny materiału
dowodowego.
Z tych przyczyn, omawiany zarzut nie może zasługiwać na akceptację.
Nie jest też zasadny zarzut naruszenia przez Sąd odwoławczy przepisu art.
457 § 3 k.p.k. Skarżący zarzut ten sformułował nad wyraz ogólnikowo. Rzecz w tym,
że podnosząc, iż Sąd Apelacyjny nie wskazał „w pełnym zakresie”, czym kierował
się wydając orzeczenie (błędnie określane w kasacji jako „wyrok” - por. s. 9),
skarżący w istocie twierdzenie to odniósł wyłącznie do kwestii rozpoznania przez
Sąd odwoławczy zarzutu naruszenia art. 424 § 1 k.p.k. (por. s. 3 i 9 kasacji). W
takich realiach, w postępowaniu kasacyjnym, nie sposób „domniemywać” na czym
miałoby polegać dalsze (i to rażące) uchybienie przez Sąd odwoławczy przepisowi
art. 457 § 3 k.p.k., poza – niedostatecznym zdaniem skarżącego – wskazaniem,
dlaczego nie uznał zarzutu naruszenia art. 424 § 1 k.p.k. za trafny i czym – wobec
podniesienia tego zarzutu - kierował się wydając zaskarżone orzeczenie. W tym
kontekście należy wskazać, wbrew twierdzeniom skarżącego, iż afirmowane
uchybienie w sprawie nie zaistniało; wywody kasacji w tym przedmiocie mają
wymiar nad wyraz polemiczny. Charakterystyczne jest, że sam skarżący poza
wyrażeniem przekonania, iż uzasadnienie Sądu odwoławczego nie odpowiada
wymogom art. 457 § 3 k.p.k. (podobnie, jak jego zdaniem uzasadnienie Sądu I
instancji nie odpowiada wymogom wynikającym z art. 424 § 1 k.p.k.), stanowiska
tego w istocie nie poparł konkretną argumentacją mającą odniesienie do realiów
niniejszej sprawy (por. s. 9 kasacji). Co więcej, skarżący nie wyjaśnił, na czym
opiera przekonanie, iż wskazane, rzekome, uchybienie Sądu odwoławczego, mogło
mieć – i to istotny (art. 523 § 1 k.p.k.) - wpływ na treść zapadłego orzeczenia, co już
samo w sobie czyni wywód skarżącego całkowicie nieprzekonywającym. W takim
więc stanie rzeczy wystarczającym więc będzie wskazanie skarżącemu, że
uzasadnienie Sądu Apelacyjnego, aczkolwiek rzeczywiście w omawianym
przedmiocie bardzo zwięzłe, wyjaśnia, dlaczego nie uwzględniono zarzutu
naruszenia przepisu art. 424 § 1 k.p.k., jak również, czym kierował się Sąd wydając
takie, a nie inne orzeczenie (por. s. 14 pisemnego uzasadnienie orzeczenia Sądu
13
Apelacyjnego). Pisemne uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia spełnia wymogi
wynikające z art. 457 § 3 k.p.k.; skarżący nie wykazał, aby rażące uchybienie temu
przepisowi prawa procesowego rzeczywiście wystąpiło.
Z tych wszystkich przyczyn Sąd Najwyższy orzekł, jak w wyroku, uznając
kasację obrońcy osoby lustrowanej – W. W. M. - za oczywiście bezzasadną.
.