Wyrok z 5 grudnia 2025, sygn. I C 1711/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
Sygn. akt: I C 1711/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 grudnia 2025 r.
Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
Sędzia Beata Bihuń |
|
Protokolant: |
starszy sekretarz sądowy Edyta Smolińska-Kasza |
po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2025 r. w Olsztynie
na rozprawie
sprawy z powództwa M. B.
przeciwko J. L.
o zapłatę
I. Zasądza od pozwanego J. L. na rzecz powoda M. B. kwotę 330.000,00 zł (trzysta trzydzieści tysięcy złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia 17.10.2024 r. do dnia zapłaty;
II. W pozostałej części powództwo oddala;
III. Zasądza od pozwanego J. L. na rzecz powoda M. B. kwotę 10.167,98 zł (dziesięć tysięcy sto sześćdziesiąt siedem złotych i 98/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu;
IV. Nakazuje ściągnąć od pozwanego J. L. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 16.450,00 zł (szesnaście tysięcy czterysta pięćdziesiąt złotych) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sygn. akt I C 1711/24
UZASADNIENIE
Powód M. B. pozwem wniesionym przeciwko J. L. wniósł o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kwoty 350.000,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w wysokości ustawowej od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia zapłaty.
Ponadto wniósł również o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu wskazano, że powód poznał pozwanego przy okazji wykonywania przez niego działań w sprawie rewindykacji nieruchomości na rzecz (...) Ś. T. w W.. W kwietniu 2008 r. pozwany miał zwrócić się do powoda o udzielenie pożyczki w kwocie 350.000,00 zł. Wskazana kwota miała być przeznaczona na wpłatę udziału własnego na zakup przez pozwanego mieszkania w W.. Powód wiedział, że pozwany prowadzi dużą i ważną sprawę nieruchomości w W.,
w związku z czym zgodził się na udzielenie mu pożyczki. Kwota miała zostać przekazana dla pozwanego przy zawieraniu umowy pożyczki, co zostało przez niego pokwitowane w treści umowy. Pożyczka miała zostać zwrócona do 2009 r.. Pozwany nie spłacił pożyczki w ustalonym w umowie terminie w związku z czym strony ustaliły, że dokonają rozliczeń po uzyskaniu przez pozwanego od Parafii prowizji za przeprowadzone przez pozwanego dla niej czynności. Powód wówczas nie miał podstaw, aby myśleć, że pozwany takiego rozliczenia odmówi. Mając powyższe informacje, powód przez długi okres czasu nie podejmował wobec pozwanego żadnych czynności. Pozwany ostatecznie przegrał sprawę o zapłatę prowizji przeciwko Parafii,
o czym powód dowiedział się w 2018 roku i wówczas w maju 2018 roku doszło do spotkania powoda z pozwanym. Podczas wskazanego spotkania pozwany miał wskazać, że jego sytuacja finansowa jest trudna w związku z czym strony uzgodniły, że pozwany nie kwestionuje swojego długu i, że będzie spłacał go w częściach „tyle, ile ma”. Stosownie do tych ustaleń w grudniu 2018 r. pozwany miał przekazać powodowi kwotę 20.000,00 zł, która miała pokryć całość odsetek umownych za okres do dnia 31.12.2009 roku. Na początku marca 2019 r. powód miał zostać zatrzymany i zastosowano względem niego tymczasowe aresztowanie, które trwało do kwietnia 2020 r.. W lipcu 2024 r. powód skontaktował się z pozwanym w sprawie spłaty pożyczki, jednakże odmówił on dalszej spłaty swojego zobowiązania. W późniejszym czasie powód miał kontaktować się z pełnomocnikiem pozwanego, który nie kwestionował faktu udzielenia pożyczki, a jedynie wskazywał, że jest ona już przedawniona. W ocenie powoda wpłata przez pozwanego na jego rzecz kwoty 20.000,00 zł skutkowała uznaniem długu ze skutkiem przerwania biegu przedawnienia, które zaczęło biec na nowo.
(pozew k.4-8)
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do zapłaty. Ponadto pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia powoda.
W uzasadnieniu swojego stanowiska potwierdził fakt współpracy z powodem w okresie od 1996 r. do 2010 r.. Wyjaśnił, że w dniu 21.05.1999 r. strony zawarły umowę zlecenia z (...) w W. w zakresie odzyskania nieruchomości (...)w postępowaniu regulacyjnym, a po ich odzyskaniu sprzedaż w imieniu Parafii.
W roku 2005 (...)odzyskała w postępowaniu regulacyjnym nieruchomość zamienną. Strony rozpoczęły starania o sprzedaż tej nieruchomości. Powód wskazał w roku 2006 nabywcę, z którym została zawarta umowa przedwstępna, a w sierpniu 2007 r. umowę końcowa podpisał już inny pełnomocnik upoważniony przez (...). W ramach umowy zleceniobiorca miał uzyskać 25 % wartości nieruchomości z tym VAT. W postępowaniu regulacyjnym nieruchomość ta została wyceniona na kwotę 30.000.000,00 zł. Ostatecznie sprzedaż została dokonana za wyższą kwotę. Nabywca nieruchomości miał wprowadzić strony w błąd i nie uregulować ceny zakupu, a pozwany przez okres prowadzenia postępowania miał nie otrzymać pełnego wynagrodzenia. Wskazano także, że przedłożona przez powoda umowa pożyczki została zaproponowana przez samego powoda ze wskazaniem celu na zakup nieruchomości lokalowej w firmie (...), z którą powód prowadził interesy. Umowa ta miała zostać rozliczona w ciągu roku poprzez wzajemne rozliczenia z tytułu sprzedaży nieruchomości zamiennej (...) w W.. Pozwany zaprzeczał aby kiedykolwiek spłacił część pożyczki lub też deklarował, że ją spłaci, w tym również w zakresie odsetek. Pozwany nie traktował tej umowy jako rzeczywistej umowy pożyczki, a powód nie dochodził w żaden sposób zapłaty wskazanej kwoty, nie wzywał do jej zapłaty, ani nie występował z roszczeniem przeciwko niemu. Wskazano, że nie było pomiędzy stronami rozmów o spłacie tego zobowiązania. Pozwany nadmienił, że w roku 2019 powód prawdopodobnie został zatrzymany i tymczasowo aresztowany i wówczas żona powoda zwróciła się do niego z prośbą o pomoc finansową oraz pomoc w uzyskaniu poręczenia osobistego jednego z B.. Pozwany miał wtedy wskazać, że nie jest w stanie uzyskać takiego poręczenia i jest w sytuacji finansowej, która uniemożliwia mu udzielenie wsparcia finansowego dla powoda. Pozwany wskazał także, że kwota 20.000,00 zł wskazywana w pozwie, jako rzekomo wpłacona tytułem spłaty części odsetek nie została w żaden sposób udowodniona.
(odpowiedź na pozew k.72-75)
Sąd ustalił co następuje:
W dniu 24.04.2008 r. strony zawały umowę pożyczki na mocy której pozwany otrzymał od powoda kwotę 350.000,00 zł, którą miał mu zwrócić do dnia 31.12.2009 r.. W przypadku niedokonania zwrotu pożyczki w ustalonym terminie pozwany był zobowiązany do zapłaty odsetek za zwłokę w wysokości 15 %. Pożyczka była oprocentowana w wysokości 10 % rocznie.
(dowód: umowa pożyczki k.10)
Przed zawarciem umowy pożyczki strony wspólnie prowadziły interesy i powód miał do pozwanego przez długi okres bezgraniczne zaufanie i nie nalegał na zwrot pożyczki, ponieważ pozwany twierdził, że nie ma pieniędzy, ale wkrótce je zdobędzie.
W 2016 roku powód popadł w problemy finansowe i poprosił o zwrot pożyczki, ale pozwany cały czas opowiadał mu o perspektywach jakiegoś projektu, który przyniesie mu zysk. Cała sprawa projektu zakończyła się negatywnie dla pozwanego i w 2018 r. strony umówiły się, że pozwany zapłaci pierwszą ratę w większej kwocie.
W grudniu 2018 r. T. W. został poproszony przez powoda o odebranie gotówki od pozwanego, ponieważ powód wyjechał z dziećmi na narty. T. W. pracował w tym czasie w spółce powoda i przebywał w biurze, gdzie przyszedł pozwany i przyniósł kwotę 20.000,00 zł, którą T. W., przekazał następnie powodowi.
W tym samym roku powód zaangażował się w pomoc pozwanemu w przy procesie pomiędzy K. D. a (...) Ś. T. z siedzibą w W., ponieważ w przypadku jego wygrania, pozwany miał otrzymać spore środki finansowe. Proces został jednak ostatecznie przegrany
W okresie od lutego 2019 r. do marca/kwietnia 2020 r. powód przebywał w areszcie.
Później, w 2022 r. powód ponownie spotkał się z pozwanym w celu omówienia zwrotu pożyczki, na którym umówili się na kolejne spotkanie za miesiąc, ale pozwany nie przyszedł na nie i odmówił zwrotu pożyczki. Do tego czasu pozwany nie kwestionował długu.
(dowód: zeznania powoda k.118-118 v, częściowo zeznania pozwanego: k.118v.-119, zeznania świadka T. W. k.114v., odpis wyroku k. 76)
Pismem z dnia 12.09.2024 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 350.000 zł, w terminie do 30 września 2024 r..
(dowód: wezwanie do zapłaty k. 11)
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo podlegało uwzględnieniu w znacznej części.
Sąd ustalił stan faktyczny przede wszystkim na podstawie dołączonych do akt przez strony dokumentów, a nadto w oparciu o zeznania powoda oraz świadka T. W., nie znajdując podstaw do podważenia ich wiarygodności. Sąd dał w całości wiarę tym zeznaniom, ponieważ w jego ocenie były one szczere, logiczne i uzupełniały się z materiałem dowodowym w postaci dokumentów
Sąd nie dał natomiast wiary zeznaniom pozwanego, które w kluczowej kwestii tj. co do samego faktu przekazania kwoty 20.000,00 zł, były sprzeczne ze stanowiskiem prezentowanym przez niego w odpowiedzi na pozew. Pozwany pierwotnie zaprzeczał, że zwrócił jakąkolwiek kwotę pożyczki. Wskazywał, że żona powoda zwracała się do niego o pomoc finansową, gdy powód przybywał w areszcie, ale odmówił, uzasadniając to swoją ówczesną trudną sytuacja majątkową. W toku rozprawy pozwany zmienił swoje stanowisko i zeznał, iż przekazał jej kwotę 20.000,00 zł, którą pozostawił w biurze powoda. W ocenie pozwanego sytuacja ta miała miejsce w 2019 r. , a powód przebywał w tym czasie w areszcie.
Zeznaniom powyższym przeczą zeznania świadka T. W., który wyraźnie wskazał, że przyniesioną przez pozwanego kwotę przekazał powodowi, a nie jego żonie oraz, że powód został aresztowany jakiś czas później. Wobec zeznań świadka T. W. i samego powoda, sąd nie dał również wiary zeznaniom pozwanego co do celu przekazania kwoty 20.000,00 zł. Skoro powód nie przebywał w tym czasie w areszcie, brak było podstaw aby pozwany wspomógł tą kwotą żonę powoda.
Nic nie stało na przeszkodzie, aby pozwany złożył stosowny wniosek dowodowy i zażądał przesłuchania żony powoda, w celu potwierdzenia własnych zeznań.
Sąd nie dał również wiary zeznaniom pozwanego, jakoby nigdy nie zobowiązywał się do zwrotu pożyczki. Zeznaniom tym przeczy treść samej umowy, z której wyraźnie wynika obowiązek jej zwrotu oraz termin. Pozwany wskazywał, że umowa pożyczki zawarta przez strony nie miała faktycznie charakteru pożyczki, a jedynie stanowiła element wzajemnych rozliczeń stron, jednakże twierdzenia w tym zakresie także nie zostały przez niego udowodnione w żadnym zakresie. Ponadto ze wspomnianej umowy wprost wynika, iż powód oddał do dyspozycji pozwanego kwotę 350.000,00 zł, którą pozwany zobowiązał się oddać do dnia 31.12.2009 r., a co za tym idzie brak jest podstaw, aby nadawać umowie zawartej przez strony innych charakter niż wynika to z jej faktycznego brzmienia, czego próbował dokonać pozwany. Pozwany jako profesjonalista – prawnik z całą pewnością miał świadomość do czego się zobowiązuje podpisując umowę.
Przedstawianie przez pozwanego skrajnie odmiennych twierdzeń w toku procesu i odpowiedzi na pozew podważa ich wiarygodność, a co za tym idzie zeznania pozwanego zostały uwzględnione jedynie w zakresie, w którym odnajdywały one potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym sprawy, tj. co do okoliczności przekazania świadkowi T. W. kwoty 20.000,00 zł.
Sąd dał wiarę twierdzeniom powoda, w których wskazywał, że nie dochodził od pozwanego zwrotu pożyczki przez tak długi okres czasu, ponieważ zdawał sobie sprawę z jego trudnej sytuacji finansowej, która została także wskazana przez samego pozwanego w odpowiedzi na pozew i ponadto oczekiwał na rozstrzygnięcie sporu pomiędzy wspomnianym wcześniej kościołem w zakresie zapłaty prowizji, która wystarczyłaby na pokrycie zobowiązania wynikającego z pożyczki. Brak było podstaw do podważenia zeznań powoda w tym zakresie, ponieważ były one spójne oraz odnajdywały potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym sprawy, a w szczególności, że zaczął on dochodzić swoich roszczeń od pozwanego w 2018 r.
Sąd dał wiarę zeznaniom świadka T. W. i powoda co do okresu, w którym doszło do przekazała kwoty 20.000,00 zł. Obaj wskazywali na zimę 2018 r., tj. jeszcze przed aresztowaniem powoda, które miało miejsce w 2019 roku.
Przechodząc do właściwych rozważań prawnych, w pierwszej kolejności należało odnieść się do ważności umowy pożyczki zawartej przez strony.
Zgodnie z art. 720 § 1 k.c., przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy, a biorący zobowiązanie zobowiązuje się zwrócić tą samą ilość pieniędzy. W niniejszej sprawie bezspornym było, że strony zawarły umowę pożyczki dołączoną do pozwu. Z umowy wynika, iż jej przedmiotem była kwota 350.000,00 zł, która miała być zwrócona powodowi do dnia 31.12.2009 r.. Ustalono wysokość oprocentowania umownego (kapitałowego) na 10 % w stosunku rocznym (§ 2 umowy) oraz wysokość odsetek za opóźnienie w wysokości 15 % (§ 3 umowy).
Do essentialia negotii umowy pożyczki należą: zobowiązanie dającego pożyczkę (pożyczkodawcy) do przeniesienia na własność biorącego określonej ilości pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku oraz zobowiązanie biorącego (pożyczkobiorcy) do zwrotu tej samej ilości pieniędzy albo tej samej ilości rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2024 r., I CSK 6939/22)
W niniejszej sprawie umowa zawarta przez strony zawierała wszystkie essentialia negotii umowy pożyczki, albowiem została w niej wskazana kwota udzielanej pożyczki oraz zobowiązanie pozwanego do zwrotu pożyczonej kwoty. Ponadto umowa określała także termin dokonania tego zwrotu, który co prawda nie jest elementem koniecznym umowy pożyczki, jednakże ma duże znaczenie przy określaniu daty jej wymagalności i konsekwencji z nią związanych.
Biorąc pod uwagę powyższe należy uznać umowę zawartą przez strony za ważną.
W dalszej kolejności należy wskazać, iż nie budzi wątpliwości Sądu fakt, że pozwany otrzymał kwotę pożyczki, czemu sam nie zaprzeczał, a wprost przeciwnie, co potwierdzał oraz, że nie dokonał on do 2018 r. żadnej spłaty kapitału lub odsetek kredytu. Obie strony zgodnie przyznawały, że do wzajemny rozliczeń stron we wskazanym okresie nie doszło.
Bezsporne było również przekazanie przez pozwanego kwoty 20.000,00 zł świadkowi T. W..
Kwestię sporną pomiędzy stronami stanowił jednak cel, na jaki środki miały być przekazane oraz czas, w którym to nastąpiło, a co za tym idzie, czy doszło do uznania przez pozwanego długu i tym samym skutecznego przerwania biegu terminu przedawnienia roszczenia powoda.
W ocenie Sądu, biorąc pod uwagę spójne zeznania świadka oraz powoda należało uznać, iż faktycznie do wskazanego uznania długu doszło zimą 2018 roku. Pozwany niekonsekwentnie zaprzeczał dokonaniu jakichkolwiek wpłat na rzecz powoda, jednakże z zeznań powoda uzupełnionych przez zeznania świadka, których prawdziwości Sąd nie miał podstaw kwestionować, wprost wynika wystąpienie wpłaty 20.000,00 zł w celu częściowej spłaty zaciągniętej przez pozwanego pożyczki. Pozwany oprócz niespójnych zeznań nie przedstawił żadnych dowodów, które potwierdzałyby jego wersję wydarzeń.
Zgodnie z art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. to na stronie, która twierdzi spoczywa obowiązek jego udowodnienia, któremu pozwany z całą pewnością nie sprostał. Podstawę dla twierdzeń pozwanego stanowiły jedynie jego zeznania, których, o czym wspomniano wyżej, Sąd nie uznał za spójne i prawdziwe, ponadto w przeważającej części były one sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym.
W dalszej kolejności należy odnieść się do podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczenia powoda, który w ocenie sądu jest chybiony.
Zgodnie z treścią art. 120 § 1 kc bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie.
Ponieważ w umowie pożyczki określono, że jej spłata miała nastąpić do dnia 31.12.2009r., uznać należy, że z datą tą nastąpiła wymagalność roszczenia powoda i rozpoczął bieg termin przedawnienia jego roszczenia o zwrot pożyczki, który zgodnie z treścią art. 118 kc, w brzmieniu obowiązującym w tej chwili wynosił 10 lat.
Ustawą z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw dokonano zmiany treści art. 118 kc w ten sposób, że termin ten skrócono do lat sześciu, przy czym miał on kończyć się z upływem ostatniego dnia roku kalendarzowego.
Zgodnie z art. 5 ust. 2 zacytowanej ustawy jeżeli zgodnie z ustawą zmienianą w art. 1 (kodeks cywilny), w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Jeżeli jednak przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu.
Z powyższego wynika, że do roszczenia powoda zastosowanie powinien mieć 10 – letni termin przedawnienia, który upływał z dniem 31.12.2009 roku.
Z uwagi na dokonanie przez pozwanego wpłaty kwoty 20.000,00 zł zimą 2018 r. bieg tego terminu został przerwany i zaczął biec ponownie, ponieważ zgodnie z art. 124 § 1 k.c. po przerwaniu biegu przedawnienia, jego okres biegnie na nowo. Koniec tego nowego terminu przypadał na 31.12.2024 r., a złożenie pozwu przez powoda przed tą datą skutkowało ponownym jego przerwaniem na podstawie art. 123 § 1 pkt 1 k.c. zgodnie, z którym do przerwania biegu przedawnienia dochodzi poprzez każdą czynność przed sądem, a co za tym idzie bez wątpienia wniesienie pozwu jest właśnie taką czynnością.
Wyjaśniając jeszcze prawne konsekwencje dokonania przez pozwanego wpłaty kwoty 20.000,00 zł wskazać należy, że zgodnie z treścią art. 123 § 1 pkt 2 k.c. do przerwania biegu przedawnienia dochodzi również poprzez uznanie roszczenia.
W ocenie sądu pozwany poprzez zapłatę na rzecz powoda kwoty 20.000,00 zł uznał w sposób dorozumiany istnienie jego roszczenia, co w konsekwencji skutkowało skutecznym przerwaniem biegu przedawnienia w 2018 r..
Należy w tym miejscu podkreślić, iż uznanie nie wymaga zachowania szczególnej formy prawnej, może być dokonane w każdej formie, nie tylko w sposób wyraźny. Może to być zatem również taka czynność dłużnika, z której wynika, że jest on świadomy istnienia długu, przy czym istotne jest, aby zachowanie dłużnika dotyczyło jednoznacznie skonkretyzowanego, skierowanego przeciwko niemu roszczenia. Zaś uznanie niewłaściwe jest oświadczeniem wiedzy i może być wyrażone w dowolnej formie, nawet w sposób dorozumiany, zatem dłużnik nie musi nawet wskazywać, w jakiej wysokości dług uznaje, nie musi też wskazywać wprost podstawy prawnej. Wystarczające, a zarazem konieczne do przyjęcia, że nastąpiło w takiej formie uznanie długu jest złożone w dowolnej formie, także więc przez czynność konkludentne oświadczenie dłużnika, z którego wynika, że ma on świadomość istnienia długu oraz uzasadnione przekonanie wierzyciela, że dłużnik świadczenie spełni( postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 19 listopada 2024 r., I CSK 604/24). Jak podkreśla się w orzecznictwie, częściowa spłata zadłużenia, nawet niewielka, z całą pewnością jest uznaniem długu.
Sąd jednakże nie znalazł podstaw do zaliczenia dokonanej przez pozwanego wpłaty na zaległe odsetki, których wysokość nie została przez powoda w żaden sposób wykazana.
Należy wskazać, iż zgodnie z art. 451 § 1 k.c. dłużnik mający względem tego samego wierzyciela kilka długów tego samego rodzaju może przy spełnieniu świadczenia wskazać, który dług chce zaspokoić. Jednakże to, co przypada na poczet danego długu, wierzyciel może przede wszystkim zaliczyć na związane z tym długiem zaległe należności uboczne oraz na zalegające świadczenia główne.
Zacytowany powyższej przepisy pozwalał powodowi zaliczyć dokonana przez pozwanego wpłat na zaległe należności uboczne, ale nie zwalniał go w żaden sposób z obowiązku wykazania ich wysokości, czemu powód nawet nie starał się sprostować, do czego zobowiązuje go treść art. 6 k.c., przedstawiając chociażby proste wyliczenia, na podstawie których sąd byłby w stanie zweryfikować poprawność zaliczenia przez niego całej kwoty 20.000,00 zł na poczet należnych mu odsetek.
Przechodząc do szczegółowych wyliczeń należy wskazać, iż wartość pożyczki udzielonej pozwanemu przez powoda opiewała na kwotę 350.000,00 zł, co nie było kwestionowane przez żadną ze stron oraz wynikało z umowy pożyczki. Pozwany w rzeczywistości otrzymał wskazaną kwotę, jednakże nie dokonał żadnej spłaty na rzecz powoda, za wyjątkiem kwoty 20.000,00 zł, którą w ocenie sądu należało zaliczyć na spłatę kapitału kredytu. Po odliczeniu wskazanej kwoty do zapłaty pozostaje kwota 330.000,00 zł i taką właśnie kwotę należało zasądzić na rzecz powoda, natomiast powództwo w pozostałym zakresie podlegało oddaleniu.
Biorąc pod uwagę powyższe należało orzec jak w punkcie I i II wyroku.
Odnosząc się w dalszej kolejności do kwestii odsetek ustawowych za opóźnienie, należy wskazać, iż należało o nich orzec na podstawie art. 445 k.c. w zw. z art. 481 k.c.. Roszczenie z umowy pożyczki zawartej przez stron miało charakter terminowy, a co za tym idzie stało się wymagalne z dniem następnym po upływie terminu wskazanego na zapłatę, tj. z dniem 01.01.2010 r., jednakże zgodnie z przywoływanym już art. 118 k.c., okres przedawnienia roszczeń okresowych, którymi z całą pewnością są odsetki, wynosi jedynie 3 lata. Powód rozpoczął dochodzenie swojego roszczenia poprzez wytoczenie powództwa w 2024 r., a co za tymi idzie, wobec podnoszonego prze pozwanego zarzutu przedawnienia, mógł on żądać odsetek najpóźniej za okres od dnia 01.01.2021 r. i od tego dnia należało zasądzić odsetki na jego rzecz. Sąd błędnie wskazał, iż odsetki należały się dla powoda dopiero od dnia 17.10.2024r..
O kosztach orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. poprzez obciążanie pozwanego obowiązkiem ich zwrotu na rzecz powoda stosownie do stopnia w jakim przegrał on proces (94%).
Koszty procesu po stronie powodowej obejmują jedynie wynagrodzenie pełnomocnika (radca prawny) w stawce wynikającej z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (10.800,00 zł) oraz opłata od pełnomocnictwa 17,00 zł.
Na podstawie art. 83 ust 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w związku z art. 113 ust 1 tej ustawy nakazano ściągnąć od pozwanego, jako od strony przegrywającej proces, kwotę 16.450,00 zł, która odpowiada w stosunku w jakim pozwany przegrał postępowanie (94%), kwocie 17.500,00 zł opłaty sądowej, od której uiszczenia powód był zwolniony.