Uzasadnienie z 9 grudnia 2025, sygn. IV Ka 719/25
Sygn. akt IV Ka 719/25
UZASADNIENIE
Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie trzeba podnieść, że wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji, Sąd Rejonowy nie dopuścił się obrazy przepisów postępowania, która miałaby wpływ na treść wydanego wyroku. Apelacja nie wykazała w skuteczny sposób, aby rozumowanie Sądu meriti, przy ocenie zgromadzonych w sprawie dowodów było wadliwe, bądź nielogiczne. Zarzuty przedstawione w skardze apelacyjnej mają w istocie charakter polemiczny i opierają się na wybiórczej oraz subiektywnej ocenie zebranych w sprawie dowodów. Wbrew zapatrywaniom skarżącego, ocena wartości zgromadzonych w sprawie dowodów została dokonana przez Sąd I instancji w sposób obiektywny oraz zgodnie z wiedzą i doświadczeniem życiowym i jako taka, spełnia kryteria przewidziane w art. 7 k.p.k. (mającego zastosowanie w spawach o wykroczenia – art. 8 k.p.s.w.).
Stwierdzić tu należy, iż Sąd I instancji dokonał wnikliwej i zgodnej z dyrektywami określonymi w art. 7 k.p.k., oceny zeznań świadków Ł. W., T. K. i A. S., a w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku przekonywująco wykazał, dlaczego dowodom tym należało dać wiarę. Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił także dowód z nagrania monitoringu (płyta CD – k. 10) i z zapisu tego także wywiódł trafne wnioski.
Sąd odwoławczy w pełni podziela pogląd Sądu Rejonowego, iż brak było jakichkolwiek podstaw, by kwestionować wiarygodność zeznań świadków Ł. W., T. K. i A. S.. Są to osoby obce dla obwinionego i nie mieli oni żadnych racjonalnych powodów, by kłamać w swoich relacjach, samemu narażając się na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań. Wersję świadków potwierdza też analiza zapisu nagrania monitoringu.
W kontekście tych dowodów, Sąd I instancji w pełni zasadnie uznał wyjaśnienia obwinionego, w części, w której kwestionował swoje sprawstwo, jako niewiarygodne. Obwiniony, jako kierowca zespołu pojazdu, dokonując rozładunku naczepy, był obowiązany zachować bezpieczny odstęp od krawędzi bramy wjazdowej do boksu rozładunkowego, w postaci drzwi przesuwnych, tak by nie uszkodzić żadnego z elementów infrastruktury. Obwinionego mogło zwolnić z odpowiedzialności jedynie to, że nastąpiło (celowe, bądź przypadkowe) przesunięcie bramy (drzwi przesuwnych) boksu, w momencie dokonywania przez niego manewru. W tym kierunku zmierzała właśnie linia obrony obwinionego, jednakże nie znalazła ona potwierdzenia, zarówno w zeznaniach ww. świadków, jak również w zapisie nagrania monitoringu. Wbrew twierdzeniom apelacji, uważna obserwacja tego zapisu wyklucza jednoznacznie, aby w momencie przedmiotowego wyjazdu obwinionego kierowanym przez niego zespołem pojazdów z boksu, nastąpiło przesunięcie bramy wjazdowej. Kamera dokonująca nagrania była bowiem umieszczona w taki sposób, że bardzo dokładnie widać, czy nastąpiło przesunięcie tejże bramy, czy też nie. Znamiennym jest, że można zaobserwować, jak około pół minuty przed kolizją, obwiniony, osobiście przeciskając się pomiędzy burtą swojej naczepy, a bramą wjazdową do boksu, przypadkowo ją dotknął. Na nagraniu (na pliku wideo uwidoczniona jest godz. 10:22:28) widać wówczas, jak wyraźnie zareagowała krawędź bramy znajdująca się blisko obiektywu kamery. Natomiast w momencie wyjazdu zespołu pojazdów nie widać, nawet przy odtwarzaniu poklatkowym, żadnego ruchu bramy. Oznacza to, że w momencie wyjazdu oskarżonego kierowanym przez niego zespołem pojazdów brama nie zmieniła swojego położenia, a więc to wykonywany przez kierującego zespołem pojazdów manewr doprowadził do kolizji z bramą.
Kwestią wtórną jest natomiast to, jaki dokładnie był mechanizm uszkodzenia bramy przez zespół pojazdów, kierowany przez obwinionego. Sąd Rejonowy przyjął, że obwiniony, chcąc poprawić ustawienie naczepy z ładunkiem, zmienił położenie kół prowadzonego przez niego pojazdu, tj. skręcił je w prawo, co spowodowało, że w czasie wyjazdu z boksu znalazł się zbyt blisko drzwi przesuwnych i zahaczył prawym tylnym narożnikiem naczepy o te drzwi. Sąd I instancji wysnuł taki wniosek po analizie nagrania monitoringu, na którym rzeczywiście widać, jak tuż przed krytycznym wyjazdem, prawe przednie koło ciągnika S. zostaje skręcone w prawo. Jednak równie dobrze – zdaniem Sądu odwoławczego – zahaczenie o bramę boksu mogło nastąpić wskutek zerwania się dokonanego przez obwinionego prowizorycznego zapięcia (przy pomocy tzw. trytytki) tylnych drzwi naczepy, które to, jako prawdopodobna przyczyna kolizji, pojawia się w zeznaniach świadków. Brak było jednocześnie podstaw dla dalszego badania tej kwestii, w drodze powoływania opinii specjalistycznej, o co wnosił skarżący. Przy wyeliminowaniu bowiem jedynej okoliczności ekskulpującej obwinionego (niezależnego od niego przesunięcia się samej bramy w momencie wykonywania manewru), obwiniony w każdej z wyżej opisanych możliwych wersji powstania uszkodzenia drzwi przesuwnych boksu, jest odpowiedzialny – jako kierowca zespołu pojazdów wykonującego manewr – za jego powstanie.
Niczego nie może też zmienić okoliczność, że manewr wykonywany przez obwinionego był trudny, z uwagi na wąski wjazd do boksu. Jeżeli bowiem obwiniony uznał, że wjazd do boksu, celem rozładunku, jest zbyt ryzykowny, mógł się zwrócić do obecnych pracowników, o szersze odsunięcie drzwi (na taki dystans jak wynika to np. ze złożonych w postępowaniu apelacyjnym zdjęć). Jeżeli jednak podjął się wykonywania takiego manewru w istniejących warunkach, to nie może domagać się zwolnienia go z odpowiedzialności. Okoliczność ta mogła mieć natomiast wpływ na wymiar kary, która zresztą została orzeczona w minimalnej wysokości.
Reasumując powyższe rozważania, stwierdzić należy, iż Sąd odwoławczy nie dopatrzył się w przedmiotowej sprawie obrazy przepisów prawa procesowego, która miałaby wpływ na jego treść. Dlatego też wniesiona apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Ponieważ i wymiar kary nie może zostać również uznany, jako rażąco surowy, zaskarżony wyrok jako słuszny i odpowiadający prawu, należało w całości utrzymać w mocy.
O kosztach postępowania odwoławczego, Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o treść art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 119 k.p.s.w., ustalając wysokość opłaty za II instancję na podstawie art. 8 w zw. z art. 21 pkt 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (tekst jednolity: Dz.U. z 1983 r. Nr 49, poz.223 z późn. zm.).