sygn. V KK 368/12 15 marca 2013 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 15 marca 2013, sygn. V KK 368/12

Data orzeczenia 15 marca 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Kazimierz Klugiewicz
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KK 368/12
POSTANOWIENIE
Dnia 15 marca 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Kazimierz Klugiewicz
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 15 marca 2013 r.,
sprawy M. K.
skazanego z art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu
narkomanii i in.,
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 26 kwietnia 2012 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w S.
z dnia 29 grudnia 2011 r.,
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację, jako oczywiście bezzasadną;
2. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego – w tym
opłatą w kwocie 750 zł (siedemset pięćdziesiąt złotych) -
obciążyć skazanego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Okręgowego w S. z dnia 29 grudnia 2011 r., oskarżony M.
K. został uznany za winnego popełnienia – w warunkach ciągu opisanego w art. 91
§ 1 k.k. – trzech przestępstw kwalifikowanych z art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca
2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii oraz dwóch przestępstw kwalifikowanych w
art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 55 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i za to,
na podstawie art. 55 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 91 § 1
k.k., wymierzono mu karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę w
wymiarze 100 stawek dziennych po 15 zł każda.
2
Sąd Okręgowy orzekł nadto wobec oskarżonego , na podstawie art. 70 ust. 4
ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, nawiązkę w kwocie 2000 zł na rzecz Poradni
Profilaktyki i Terapii Uzależnień „Monar” oraz zaliczył na poczet orzeczonej kary
pozbawienia wolności okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie
od dnia 1 lipca 2010 r. i obciążył go stosownymi kosztami sądowymi.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł obrońca oskarżonego M. K., który
powołując się na zarzuty obrazy prawa procesowego (art. 4; 5; 7 w zw. z art. 410
k.p.k. oraz art. 424 § 1 k.p.k.) i materialnego (art. 55 ustawy o przeciwdziałaniu
narkomanii) oraz rażącej niewspółmierności wymierzonej oskarżonemu kary, wniósł
we wnioskach końcowych o uchylenie tegoż wyroku i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania, ewentualnie jego zmianę poprzez „wyeliminowanie kary
grzywny oraz zastosowanie kary pozbawienia wolności w dolnej, najniższej granicy
ustawowego zagrożenia”.
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 26 kwietnia 2012 r., zaskarżony wyrok Sądu
Okręgowego utrzymał w mocy, uznając jednocześnie apelację obrońcy
oskarżonego M. K. za oczywiście bezzasadną.
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 26 kwietnia
2012 r., wniósł obrońca skazanego M. K., który powołując się na zarzuty obrazy
przepisów prawa procesowego, poprzez naruszenie art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art.
457 § 3 k.p.k. oraz prawa materialnego poprzez przyjęcie, iż Sąd pierwszej instancji
orzekając o winie M. K. za czyn z punktu IX ust. 5 wyroku dokonał prawidłowej
wykładni art. 55 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii poprzez uznanie, że
zarzucane mu czyny wyczerpały znamiona określone w powyższym przepisie w
sytuacji, gdy zachowanie M. K. wyczerpywało wyłącznie znamiona z art. 56 tejże
ustawy, wniósł w konkluzji o uchylenie tegoż wyroku i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania w postepowaniu odwoławczym, ewentualnie uchylenie tak
wyroku Sądu odwoławczego, jak i utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu
Okręgowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przed Sądem
pierwszej instancji.
Prokurator Prokuratury Apelacyjnej w pisemnej odpowiedzi na kasację
obrońcy skazanego M. K. wniósł o jej oddalenie, jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.
3
Kasacja obrońcy skazanego M. K. jest bezzasadna w stopniu oczywistym,
uzasadniającym jej oddalenie w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
W pierwszej jednak kolejności wypada - dla porządku - przypomnieć, że
zgodnie z przepisem art. 523 § 1 k.p.k. kasacja może być wniesiona tylko z powodu
uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia prawa,
jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Nie można bowiem
zapominać, że kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia i pomyślana jest
jako procesowy środek prowadzący do eliminowania z obrotu prawnego takich
orzeczeń sądowych, które ze względu na stopień (rangę) wadliwości nie powinny
funkcjonować w demokratycznym państwie prawnym. Ponadto nie ulega
wątpliwości, że wobec jednoznacznej redakcji tego przepisu, niedopuszczalne jest
kwestionowanie w trybie kasacji zasadności dokonanych w sprawie ustaleń
faktycznych. Zatem, Sąd Najwyższy przy jej rozpoznaniu nie jest władny
dokonywać ponownej oceny dowodów i w oparciu o tak przeprowadzoną własną
ocenę sprawdzać poprawność dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych.
Zadaniem sądu kasacyjnego jest bowiem jedynie rozważenie tego, czy orzekające
sądy w obydwu instancjach dokonując ustaleń faktycznych, nie dopuściły się
rażącego naruszenia reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ na ustalenia
faktyczne, a w konsekwencji na treść wyroku, zatem "kontroli podlegają nie same
ustalenia faktyczne, ale sposób ich dokonania" (zob. wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 6 września 1996 r., sygn. akt II KKN 63/96, OSNKW 1997, z. 1-2, poz. 11).
Podnoszone w kasacji zarzuty muszą więc wskazywać na rażące naruszenie
prawa, do którego doszło w postępowaniu odwoławczym, co w konsekwencji mogło
mieć istotny wpływ na treść orzeczenia sądu odwoławczego. Niedopuszczalne jest
więc bezpośrednie atakowanie w kasacji orzeczenia sądu I instancji, a także
kwestionowanie ustaleń faktycznych. Zarzuty podniesione w kasacji pod adresem
orzeczenia sądu I instancji podlegają rozważeniu przez sąd kasacyjny tylko w takim
zakresie, w jakim jest to nieodzowne dla należytego rozpoznania zarzutów
stawianych orzeczeniu sądu odwoławczego. Rolą sądu kasacyjnego nie jest
bowiem ponowne "dublujące" kontrolę apelacyjną - rozpoznawanie zarzutów
stawianych przez skarżącego orzeczeniu sądu I instancji (zob. postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 10 stycznia 2008r., II KK 270/07, LEX nr 354285; wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 18 listopada 1996 r., III KKN 148/96, OSNKW 1997, z. 1-2,
poz. 12).
4
Niewątpliwie analiza treści zarzutów oraz argumentów podniesionych na ich
poparcie wskazuje, że skarżący kwestionuje rzetelność i poprawność dokonanej
przez Sąd Apelacyjny kontroli odwoławczej wyroku Sądu pierwszej instancji
(obraza art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k.), albowiem Sąd ten nie
rozważył, bądź też ogólnikowo i powierzchownie odniósł się do zarzutów i
wniosków zwartych w apelacji oraz, że zaaprobował dokonaną przez Sąd pierwszej
instancji wykładnię art. 55 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (zarzut obrazy
prawa materialnego – art. 55 powołanej ustawy).
Uważna jednak lektura uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego nie
pozwala uznać, by tego rodzaju zarzuty można było uznać za słuszne. Sąd
odwoławczy nie tylko bowiem precyzyjnie powołał zarzuty, jakie w apelacji podniósł
obrońca oskarżonego M. K. (s.28-29 uzasadnienia), ale również – co istotne – w
sposób rzetelny i logiczny wykazał, dlaczego nie uznał ich za zasadne. Już w
początkowej części swoich rozważań Sąd Apelacyjny odniósł się do zagadnienia,
czy M. K. trafnie przypisano w wyroku Sądu pierwszej instancji współsprawstwo
przemytu narkotyków (także w fazie usiłowania). Tym zresztą zagadnieniem
zajmował się również wcześniej Sąd Okręgowy, który nie podzielił proponowanej
przez obronę wersji, jakoby oskarżony ten nie brał udziału w przemycie narkotyków,
a co najwyżej uczestniczył w obrocie tymi środkami (art. 56 ustawy o
przeciwdziałaniu narkomanii). Logicznie i rzeczowo wykazał przy tym, że działanie
M. K. przybrało postać współsprawstwa z pozostałymi oskarżonymi w tej sprawie, a
Sąd Apelacyjny w całej rozciągłości to stanowisko podzielił, przy czym swoje
stanowisko w tym zakresie przekonująco uzasadnił (s. 34 i nast. uzasadnienia).
Jeżeli zatem Sądy orzekające w tej sprawie ustaliły, że M. K. był
współsprawcą przestępstw przemytu narkotyków, to przecież o żadnej obrazie
prawa materialnego mowy być nie może. Przypomnieć w tym miejscu zatem
wypada, że obraza prawa materialnego ma miejsce jedynie wówczas, gdy stan
faktyczny został w orzeczeniu prawidłowo ustalony i do niego nie zastosowano
właściwego przepisu. Natomiast nie ma takiej obrazy, kiedy wadliwość orzeczenia
w tym zakresie jest wynikiem błędnych ustaleń, przyjętych za jego podstawę.
Innymi słowy, naruszenie prawa materialnego polega na jego wadliwym
zastosowaniu ( lub niezastosowaniu ) w orzeczeniu, które oparte jest na trafnych i
niekwestionowanych ustaleniach faktycznych. Nie można więc zasadnie stawiać
zarzutu rzekomego naruszenia prawa materialnego, gdy wadliwość orzeczenia ma
5
polegać, jak to wynika z wywodów skarżącego, na błędnych ustaleniach przyjętych
za podstawę orzeczenia. Jeżeli zatem skarżący kwestionuje przypisanie M. K.
przestępstwa z art. 55 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, gdyż w jego
zachowaniu dopatruje się znamion przestępstwa z art. 56 tejże ustawy, to przecież
w istocie rzeczy podnosi zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, czego jednak w
kasacji czynić nie wolno, chyba że skarżący wykazałby, iż do tego rodzaju ustaleń
faktycznych doszło z rażącym naruszeniem prawa, ale i tego we wniesionej kasacji
nie wykazano.
Sąd odwoławczy przekonująco również – a na co słusznie zwrócił uwagę
prokurator w odpowiedzi na kasację obrońcy skazanego - wskazał przyczyny dla
których podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji odnośnie przypisania M. K.
współsprawstwa przestępstwa przemytu narkotyków (także w fazie usiłowania) oraz
wskazał, jakie zachowania skazanego wyczerpały przedmiotowe i podmiotowe
znamiona przypisanych jemu przestępstw. Odniósł się także do podnoszonych w
apelacji kwestii wiarygodności wyjaśnień D. W. i rzekomego pomówienia M. K.
przez D. W. i K. K.
Odnosząc się natomiast do zarzutu obrazy art. 457 § 3 k.p.k., który
wskazuje wprost, jakie elementy powinno zawierać uzasadnienie wyroku sądu
odwoławczego, to w pierwszej kolejności należy zauważyć, że jego interpretacja w
świetle orzecznictwa sądów i doktryny nie budzi zasadniczych wątpliwości. W
orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie poruszano problematykę wymogów,
jakie w świetle art. 457 § 3 k.p.k. musi spełniać uzasadnienie wyroku sądu
odwoławczego (zob. m.in. wyroki z dnia 21 września 2000 r., sygn. akt IV KKN
316/00, LEX nr 51096 i z dnia 20 stycznia 2000 r., sygn. akt III KKN 10/98, LEX nr
51450) oraz skutków, jakie wywołuje nieprawidłowe sporządzenie tego dokumentu
(zob. wyrok z dnia 8 marca 2007 r., sygn. akt V KK 167/06, LEX nr 260705). W
szczególności wskazywano, że w zakresie szczegółowości uzasadnienia sądu ad
quem obowiązek ten jest zależny, z jednej strony, od zawartości uzasadnienia sądu
meriti, z drugiej zaś, od wartości argumentacji skargi apelacyjnej. Dopuszczalne w
praktyce (a w niektórych sytuacjach wręcz pożądane) postępowanie sądu
odwoławczego, polegające na odwoływaniu się w motywach orzeczenia do
stanowiska zawartego w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji (zwłaszcza
wówczas, gdy zarzuty apelacji i uzasadniające je wywody stanowią dowolną
polemikę ze stanowiskiem sądu meriti), nie oznacza jednak całkowitej rezygnacji z
6
przytoczenia jakichkolwiek konkretnych argumentów, w tym choćby mających
odniesienie do wywodów sądu pierwszej instancji. Wielokrotnie też podnoszono, że
przepis art. 457 § 3 k.p.k. koresponduje w swej treści z art. 433 § 2 k.p.k. także i w
tym sensie, że nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia orzeczenia przez sąd
odwoławczy z reguły dowodzi, iż sąd ten nie rozpoznał wniesionego środka
odwoławczego w sposób należyty (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
19.11.2007r., IV KK 262/07, LEX nr 340591).
Uważna lektura uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego pozwala na
stwierdzenie, że rozpoznanie zarzutów apelacyjnych przez Sąd odwoławczy było
poprawne, a tym samym odpowiadało wymaganiom sformułowanym w art. 433 § 2
k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. W szczególności poza sferą rozważań tego Sądu nie
pozostały zarzuty wskazywane przez skarżącego w apelacji, z którymi wiązał on
konsekwencje znaczące z punktu widzenia końcowego rozstrzygnięcia. Ta zaś
okoliczność, że skarżący z takim orzeczeniem Sądu się nie zgadza i prezentuje
własną ocenę dowodów oraz wynikające z tego fakty nie oznacza, że Sąd
odwoławczy uzasadnienie swojego orzeczenia sporządził z obrazą art. 457 § 3
k.p.k., a już w szczególności nie sposób uznać , aby ewentualne w tym zakresie
niedomogi były rażące i mogły mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego kasacją
wyroku, skoro Sąd odwoławczy zarzuty apelacyjne należycie rozpoznał i rozważył.
Reasumując należy stwierdzić, że przedmiotowa kasacyjna nie wykazała w
sposób rzeczowy, aby w procedowaniu Sądu odwoławczego doszło do rażącego
naruszenia przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogło mieć
istotny wpływ na treść jego orzeczenia. Za takie nie może być uznane natomiast
prezentowanie własnej oceny dowodów oraz negowanie oceny przeprowadzonych
w sprawie dowodów dokonanej przez Sądy tylko dlatego, że są one niewiarygodne
dla strony skarżącej.
Nie znajdując zatem podstaw do uwzględnienia wniesionej kasacji, Sąd
Najwyższy orzekł o jej oddaleniu, jako oczywiście bezzasadnej i kosztami
sądowymi postępowania kasacyjnego obciążył skazanego.