sygn. V KK 472/12 15 marca 2013 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 15 marca 2013, sygn. V KK 472/12

Data orzeczenia 15 marca 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Kazimierz Klugiewicz
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KK 472/12
POSTANOWIENIE
Dnia 15 marca 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Kazimierz Klugiewicz
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 15 marca 2013 r.,
sprawy R. B.
skazanego z art. 207 § 1 k.k. i in.,
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Z.
z dnia 5 czerwca 2012 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Z.
z dnia 23 lutego 2012 r.,
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację, jako oczywiście bezzasadną;
2. zwolnić skazanego od kosztów sądowych postępowania
kasacyjnego i poniesionymi w jego toku wydatkami obciążyć
Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Z. z dnia 23 lutego 2012 r., oskarżony R. B.
został uznany za winnego popełnienia przestępstwa z art. 207 § 1 k.k. w zw. z art.
31 § 2 k.k., za które wymierzono mu karę 1 roku pozbawienia wolności oraz ciągu
przestępstw z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i w zw. z art. 31 § 2 k.k. w zw. z
art. 91 § 1 k.k., za które wymierzono mu karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia
wolności, a następnie na podstawie art. 85 k.k. i art. 91 § 2 k.k. wymierzono karę
łączną 3 lat pozbawienia wolności.
Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca oskarżonego R. B., który
powołując się na zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę
2
orzeczenia i mający wpływ na jego treść, wniósł o „uniewinnienie oskarżonego od
wszystkich zarzucanych mu czynów”, ewentualnie uchylenie tegoż wyroku i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.
Z kolei oskarżony R. B. w osobistej apelacji podniósł, że „jest absolutnie niewinny” i
postulował „wszczęcie procesu sądowego od samego początku i ponowne
rozpatrzenie, osądzenie i w efekcie wydanie właściwego, sprawiedliwego wyroku”.
Sąd Okręgowy w Z. wyrokiem z dnia 5 czerwca 2012 r., utrzymał w mocy
zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji, uznając jednocześnie apelacje
oskarżonego i jego obrońcy za oczywiście bezzasadne.
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Z. z dnia 5 czerwca
2012 r. wywiódł obrońca skazanego R. B., który powołując się na zarzut
„naruszenia przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 7 k.p.k. poprzez
przekroczenie zasady swobodnej oceny materiału dowodowego wyrażające się w
bezkrytycznym daniu wiary świadkom zawnioskowanym przez oskarżyciela
publicznego, a odmowie przyjęcia za wiarygodne zeznań świadków
zawnioskowanych przez oskarżonego i jego obrońcę”, wniósł o „uniewinnienie
oskarżonego bądź uchylenie w całości powyższego wyroku i przekazanie sprawy
do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji”.
Prokurator Prokuratury Okręgowej w Z. w pisemnej odpowiedzi na kasację
obrońcy skazanego R. B. wniósł o jej oddalenie, jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.
Kasacja obrońcy skazanego R. B. jest bezzasadna w stopniu oczywistym,
uzasadniającym jej oddalenie w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
W pierwszej jednak kolejności wypada - dla porządku - przypomnieć, że
zgodnie z przepisem art. 523 § 1 k.p.k. kasacja może być wniesiona tylko z powodu
uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia prawa,
jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Nie można bowiem
zapominać, że kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia i pomyślana jest
jako procesowy środek prowadzący do eliminowania z obrotu prawnego takich
orzeczeń sądowych, które ze względu na stopień (rangę) wadliwości nie powinny
funkcjonować w demokratycznym państwie prawnym. Ponadto nie ulega
wątpliwości, że wobec jednoznacznej redakcji tego przepisu, niedopuszczalne jest
kwestionowanie w trybie kasacji zasadności dokonanych w sprawie ustaleń
faktycznych. Zatem, Sąd Najwyższy przy jej rozpoznaniu nie jest władny
3
dokonywać ponownej oceny dowodów i w oparciu o tak przeprowadzoną własną
ocenę sprawdzać poprawność dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych.
Zadaniem sądu kasacyjnego jest bowiem jedynie rozważenie tego, czy orzekające
sądy w obydwu instancjach dokonując ustaleń faktycznych, nie dopuściły się
rażącego naruszenia reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ na ustalenia
faktyczne, a w konsekwencji na treść wyroku, zatem "kontroli podlegają nie same
ustalenia faktyczne, ale sposób ich dokonania" (zob. wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 6 września 1996 r., sygn. akt II KKN 63/96, OSNKW 1997, z. 1-2, poz. 11).
Podnoszone w kasacji zarzuty muszą więc wskazywać na rażące naruszenie
prawa, do którego doszło w postępowaniu odwoławczym, co w konsekwencji mogło
mieć istotny wpływ na treść orzeczenia sądu odwoławczego. Niedopuszczalne jest
więc bezpośrednie atakowanie w kasacji orzeczenia sądu I instancji, a także
kwestionowanie ustaleń faktycznych. Zarzuty podniesione w kasacji pod adresem
orzeczenia sądu I instancji podlegają rozważeniu przez sąd kasacyjny tylko w takim
zakresie, w jakim jest to nieodzowne dla należytego rozpoznania zarzutów
stawianych orzeczeniu sądu odwoławczego. Rolą sądu kasacyjnego nie jest
bowiem ponowne "dublujące" kontrolę apelacyjną - rozpoznawanie zarzutów
stawianych przez skarżącego orzeczeniu sądu I instancji. W tym też kontekście
można odwołać się chociażby do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia
20.04.2011 r. (II KK 78/11, LEX nr 847135), w którym ponownie przypomniano, że
"postępowanie kasacyjne nie jest postępowaniem, które ponawiać ma kontrolę
odwoławczą. W toku tego postępowania z założenia nie dokonuje się zatem kontroli
poprawności oceny poszczególnych dowodów i nie weryfikuje zasadności ustaleń
faktycznych" (zob. także: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia
2008r., II KK 270/07, LEX nr 354285; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada
1996 r., III KKN 148/96, OSNKW 1997, z. 1-2, poz. 12).
Odnosząc się natomiast do podniesionego w kasacji obrońcy skazanego R.
B. zarzutu obrazy art. 7 k.p.k., wskazać w pierwszej kolejności należy, iż tego
rodzaju zarzut skarżący podnosił już w apelacji. Wówczas to już bowiem obrońca
zarzucał, iż „Sąd I instancji w sposób dowolny i sprzeczny z art. 7 k.p.k. odmówił
przymiotu wiarygodności dowodom, które de facto podważają sprawstwo i
zawinienie oskarżonego”. Istotne jest jednak to, że Sąd odwoławczy do tego
zagadnienia odniósł się w sposób jak najbardziej rzeczowy i rzetelny. W
rzeczywistości podniesiony przez skarżącego zarzut dotyczy poprawności ustaleń
4
faktycznych dokonanych w niniejszej sprawie przez Sąd Rejonowy, które następnie
zostały zaakceptowane – jako prawidłowe - przez Sąd Okręgowy, który
jednocześnie ocenę zebranych w sprawie dowodów dokonaną przez Sąd pierwszej
instancji uznał za wszechstronną, bezstronną i nieuchybiającą zasadom wiedzy i
doświadczenia życiowego, a nadto za wolną od błędów faktycznych i logicznych.
Sąd Okręgowy zasadnie przy tym wskazał, że czyny popełnione przez R. B. miały
miejsce „w domowym zaciszu” i praktycznie jedynie sami pokrzywdzeni mogli być
ich świadkami. Fakt, iż znaczna część osób przesłuchiwanych w toku postępowania
stanowczo zaprzeczyła, aby można było zaobserwować po stronie oskarżonego
jakiekolwiek zachowania wynikające z opisu stawianych mu zarzutów, absolutnie
nie oznacza, że takie zdarzenia nie miały miejsca.
Ponadto wydaje się, że niezbędne jest w tym miejscu ponowne
przypomnienie, a na co Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał w swoich
orzeczeniach, że skuteczne podniesienie pod adresem sądu odwoławczego
zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. możliwe jest co do zasady wówczas, gdy sąd ten
poczynił własne ustalenia faktyczne, odmienne od tych, które stanowiły podstawę
orzeczenia Sądu I instancji lub też nowe ustalenia faktyczne, naruszając przy tym
określoną w powołanej normie zasadę swobodnej oceny dowodów (zob. m.in.
postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 5 sierpnia 2003 r., III KK 11/03, LEX nr
80301; z dnia 4 maja 2005 r., II KK 399/04, LEX nr 199795; z dnia 6 marca 2007 r.,
IV KK 362/06, LEX nr 467527). Istotne w szczególności jest jednak i to, że
naruszenie reguł dowodowych określonych w treści art. 7 k.p.k. jest możliwe przez
sąd odwoławczy nie tylko wówczas, gdy sąd ten ocenia dowody przeprowadzone w
instancji odwoławczej, ale także wówczas, gdy weryfikuje ocenę dokonaną przez
sąd meriti (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2003 r., V
KK 65/03, R-OSNKW 2003/1/2115). Jeżeli więc sąd odwoławczy nie poczynił - jak
to miało miejsce w omawianym przypadku - odmiennych ustaleń faktycznych i
zaaprobował ocenę dowodów, a w konsekwencji ustalenia faktyczne poczynione
przez sąd a quo, a zdaniem skarżącego ocena tych dowodów nie była jednak
prawidłowa i naruszała przepis art. 7 k.p.k., to treścią skargi kasacyjnej w tym
zakresie powinno być jednoczesne wskazanie na naruszenie przepisów art. 433 § 1
k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.06.2007r., IV KK
38/07, LEX nr 280727), czego jednak we wniesionej kasacji, w tym zakresie, nie
podniesiono. Zgodnie zaś z przepisem art. 536 k.p.k., Sąd Najwyższy rozpoznaje
5
kasację w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów, a w zakresie szerszym
tylko w wypadkach określonych w art. 435, 439 i 455 k.p.k., których w omawianej
sprawie nie sposób się doszukać.
Niezależnie od powyższego należy jednak wskazać wprost, że zarzut obrazy
art. 7 k.p.k. przez Sąd Okręgowy poprzez niezasadną aprobatę oceny dowodów
dokonanej przez Sąd Rejonowy jest w przedmiotowej sprawie bezzasadny,
albowiem samo prezentowanie polemicznej wersji oceny dowodów w odniesieniu
do oceny dowodów dokonanej przez Sąd orzekający, która zgodna jest z
wymogami wyżej wymienionego przepisu absolutnie nie oznacza, że Sąd ten
uchybił w sposób rażący przepisowi art. 7 k.p.k. Pamiętać bowiem przy tym należy,
iż kontrola instancyjna oceny dowodów polega na sprawdzeniu, czy ocena ta nie
wykazuje błędów natury faktycznej (niezgodności z treścią dowodu) lub logicznej
(błędność rozumowania i wnioskowania) oraz czy nie jest sprzeczna z
doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy (zob. postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 24.10.2007r., II KK 132/07, LEX nr 346237). Skarżący
natomiast w wywiedzionej kasacji nie wykazał, aby i w omawianym zakresie doszło
do obrazy art. 7 k.p.k., która mogła mieć wpływ na treść zaskarżonego apelacją
wyroku Sądu pierwszej instancji, a taka błędna ocena dowodów została następnie
zaaprobowana przez Sąd drugiej instancji. Skoro zaś Sąd odwoławczy nie poczynił
również w przedmiotowej sprawie własnych ustaleń faktycznych, a kasacja nie
podnosi zarzutu obrazy tego przepisy wraz z przepisami art. 433§ 1 k.p.k. i art.
457§ 3 k.p.k., to dalsze dywagacje co do tego zagadnienia są niecelowe. Wypada
jedynie skonstatować, że nie można mówić o obrazie art. 7 k.p.k. w zakresie oceny
dowodów dokonanej przez sąd orzekający tylko z tego powodu, że skarżący w tym
względzie wyraża zdanie całkowicie odmienne.
Niewątpliwie przy tym Sąd Okręgowy przeprowadził kontrolę instancyjną
zaskarżonego apelacją orzeczenia w sposób wszechstronny i wnikliwy.
Uzasadnienie zaś orzeczenia Sądu odwoławczego zawiera powody jego
rozstrzygnięcia oraz argumentację wyjaśniającą w sposób logiczny i rzeczowy,
dlaczego nie podzielono zarzutów i wniosków zawartych w apelacjach, nie
uchybiając przy tym wymogom określonym tak w art. 433 § 2 k.p.k., jak i art. 457 §
3 k.p.k.
Nie znajdując zatem podstaw do uwzględnienia wniesionej kasacji, Sąd
Najwyższy orzekł o jej oddaleniu, jako oczywiście bezzasadnej, przy czym zwolnił
6
skazanego od ponoszenia kosztów sądowych postępowania kasacyjnego i
poniesionymi w jego toku wydatkami obciążył Skarb Państwa.