sygn. I C 1785/24 14 stycznia 2026 Sąd Okręgowy w Bydgoszczy

Wyrok z 14 stycznia 2026, sygn. I C 1785/24

Data orzeczenia 14 stycznia 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Bydgoszczy
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Joanna Cyganek
Tagi
#Sąd Okręgowy w Bydgoszczy #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt: I C 1785/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 stycznia 2026 r.

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSO Joanna Cyganek

Protokolant:

Stażysta Marta Wendziłowicz

po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 2025r. w Bydgoszczy

na rozprawie

sprawy z powództwa T. K., M. K. (1)

przeciwko (...) Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności i ustalenie

1.  ustala nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu mieszkaniowego nr (...), zawartej w dniu 20 stycznia 2010r. pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym pozwanego;

2.  pozbawia wykonalności w całości tytuł wykonawczy w postaci prawomocnego nakazu zapłaty wydanego przeciwko powodom w postępowaniu nakazowym przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy w dniu 21 marca 2017r., w sprawie o sygnaturze akt I Nc 140/17, zaopatrzony w klauzulę wykonalności postanowieniem z dnia 2 maja 2017r.;

3.  zasądza od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwotę 18.017 zł (osiemnaście tysięcy siedemnaście złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu.

SSO Joanna Cyganek

Sygn. akt I C 1785/24

UZASADNIENIE

Powodowie T. K. i M. K. (1) w pozwie z 1 sierpnia 2024 r. na podstawie art. 840 § 1 pkt. 2 k.p.c. wnosili o pozbawienie w całości wykonalności tytułu wykonawczego w postaci prawomocnego nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, I Wydział Cywilny, w dniu 21 marca 2017 r. w sprawie o sygnaturze akt I Nc 140/17, zaopatrzonego w klauzulę wykonalności w dniu 2 maja 2017r. z powodu zaniechania przez Sąd zbadania abuzywności umowy kredytowej i z powodu nieważności umowy kredytowej, która była podstawą wydanego orzeczenia.

Ponadto powodowie wnieśli o ustalenie nieważności umowy nr (...) o kredyt mieszkaniowy N.H. z dnia 20 stycznia 2010 r. zawartej pomiędzy powodami a (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w G., którego następcą prawnym jest pozwana (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. oraz związanej z nią hipoteki, ustanowionej na nieruchomości, dla której Sąd Rejonowy w Bydgoszczy, X Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę o nr (...).

W pozwie zawarto także wniosek o udzielenie zabezpieczenia poprzez wydanie postanowienia o zawieszeniu postępowania komorniczego (egzekucyjnego z nieruchomości, dla której X Wydział Ksiąg Wieczystych w Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy prowadzi kw o nr (...)) prowadzonego na wniosek pozwanej przeciwko powodom przez M. K. (2) przy Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy.

Ponadto powodowie wnieśli o zasądzenie na swoją rzecz kosztów sądowych w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości 6-krotności stawki minimalnej.

W uzasadnieniu pozwu powodowie wskazali, że zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w G. umowę o kredyt mieszkaniowy (kredyt hipoteczny przeznaczony na zakup lub zamianę nieruchomości na rynku wtórnym) nr (...), która w ocenie powodów jest nieważna, gdyż zawiera niedozwolone postanowienia.

Kredyt był waloryzowany do franka szwajcarskiego – udzielony i wypłacony w walucie polskiej, denominowany, udzielony w kwocie stanowiącej równowartość w złotych polskich kwoty 408.988,90 CHF.

Powodowie wskazali, że poprzednik prawny pozwanego wprowadził do umowy mechanizm swobodnego ustalania kursów walut, co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumentów. W ocenie powodów umowa kredytu nie zawiera żadnych regulacji co do sposobu obliczenia salda kredytu w złotych polskich, co powoduje, że kredytobiorcy nie mają żadnej możliwości oszacowania wysokości głównej kwoty kredytu, a tym samym wysokości zaciągniętego zobowiązania. Powodowie stwierdzili, że bank udzielający kredytu nie wskazał ani rodzaju kursu, który miał być zastosowany, ani podstaw obliczenia stosowanych przez siebie kursów walut, a ponadto saldo kredytu przeliczano na CHF w sposób dowolny i arbitralny. Zdaniem powodów umowa nie była indywidualnie uzgodniona z kredytobiorcami, a istotą sporu między stronami pozostaje kwestia zgodności z prawem powstałego między stronami stosunku prawnego oraz ocena treści postanowień zawartych w § 1 ust. 1 Części Szczególnej Umowy, § 1 ust. 1, 2 i 3 Części Ogólnej Umowy (dalej (...)), § 13 ust. 1 i 2 (...), § 13 ust. 3 pkt. 1 (...), § 15 ust. 7 pkt. 2 lit. a (...) umowy, dotyczących wprowadzenia klauzuli indeksacyjnej świadczeń stron dwoma miernikami wartości określanymi dowolnie przez bank.

Postanowieniem z 8 sierpnia 2024r. Sąd zabezpieczył roszczenie powodów w ten sposób, że zawiesił postępowania egzekucyjne z nieruchomości, dla której Sąd Rejonowy w Bydgoszczy X Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą nr (...), prowadzoną przeciwko powodom przez M. K. (2) przy Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy pod sygnaturą KM 477/17 do czasu prawomocnego zakończenia postępowania sądowego w niniejszej sprawie i na podstawie art. 357 § 6 k.p.c. odstąpił od sporządzenia uzasadnienia postanowienia z uwagi na uwzględnienie w całości zawartego w pozwie wniosku powodów i podzielając argumenty przytoczone na jego poparcie.

W odpowiedzi na pozew pozwany domagał się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu swojego stanowiska pozwany wskazał, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ sporna umowa jest ważna, nie zawiera klauzul niedozwolonych i nie została sformułowana w sposób sprzeczny z ustawą. Ponadto pozwany zaprzeczył, by bank naruszył obowiązek informacyjny względem kredytobiorców, jak również zagwarantował sobie w umowie prawo do jednostronnego kształtowania ich zobowiązania. W ocenie pozwanego sporne klauzule waloryzacyjne zostały z kredytobiorcami indywidualnie uzgodnione, zatem była możliwość negocjowania warunków umowy. Pozwany zaznaczył, że kredytobiorcy zostali poinformowani o ryzyku kursowym i związanymi z tym konsekwencjami, jak również o innych ważnych aspektach udzielonego kredytu.

Pozwany podkreślił, że powodowie dążą do wzruszenia prawomocnego orzeczenia Sądu w postaci nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym, do którego nie wniesiono zarzutów. Wskazał także, że celem postępowania wszczętego przez wniesienie powództwa opozycyjnego nie może być ponowne merytoryczne rozpoznanie sprawy rozstrzygniętej przez Sąd w prawomocnie zakończonym postępowaniu. Postępowanie to, w ocenie pozwanego, powinno mieć na celu pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności, a nie podważenie treści orzeczenia, a kwestie związane z abuzywnością umowy czy jej nieważnością miałyby znaczenie wyłącznie w toku postępowania rozpoznawczego, a nie w toku procesu o roszczenie określone w art. 840 k.p.c, wskazując jednocześnie, że tego rodzaju zarzuty powinny być podstawą wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty, a nie powództwa przeciwegzekucyjnego.

Na rozprawie 15 października 2025 roku Sąd pouczył powodów o skutkach ewentualnego uwzględnienia powództwa w zakresie ustalenia nieważności umowy. Po pouczeniu powodowie podtrzymali swoje żądanie.

W dalszym toku postępowania strony podtrzymywały swoje stanowiska w sprawie.

Sąd ustalił, co następuje:

Powodowie T. K. i M. K. (1) - jako konsumenci – 20 stycznia 2010 roku zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w G., umowę o kredyt mieszkaniowy N.H. (kredyt hipoteczny przeznaczony na zakup lub zamianę nieruchomości na rynku wtórnym) o nr (...).

Integralną część umowy stanowiły Część Szczególna Umowy ( (...)) oraz Część Ogólna Umowy ( (...)), a także „Ogólne warunki udzielania przez (...) Bank (...) S.A. kredytu mieszkaniowego N.H.”.

Zgodnie z § 1 umowy bank udzielił kredytobiorcom kredytu denominowanego w łącznej kwocie 408.988,90 CHF (jednak nie więcej niż 1.079.608,00 zł) na okres od 20 stycznia 2010 r. do 15 stycznia 2040 r. Oprocentowanie kredytu wynosiło 4,25% p.a., a marża banku w dniu udzielania kredytu wynosiła 1%. W dniu zawarcia umowy roczna stopa procentowa dla zadłużenia przeterminowanego wynosiła 20% p.a.

Całkowity koszt udzielonego kredytu wynosił szacunkowo 723.655,09 zł, a pozostałe koszty okołokredytowe wynosiły szacunkowo 31.242,98 zł (§ 2 umowy).

Zabezpieczenie kredytu miała stanowić hipoteka kaucyjna do kwoty 1.619.412,00 zł. Kredytowana nieruchomość położona była w m. T., ul. (...), działka nr (...), nr księgi wieczystej KW Nr (...), którą prowadzi Sąd Rejonowy w Bydgoszczy (§ 3 umowy).

Kredyt miał być spłacany w równych ratach kapitałowo – odsetkowych. Spłata kredytu następować miała w walucie PLN, a zasady spłaty kredytu określone zostały szczegółowo w (...) (§ 5 umowy).

Zgodnie z § 1 pkt. 2 (...) w przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej, kwota kredytu wypłacana w złotych, zostanie określona poprzez przeliczenie na złote kwoty wyrażonej w walucie, w której kredyt jest denominowany, według kursu kupna tej waluty, zgodnie z Tabelą kursów, obowiązującą w banku w dniu uruchomienia środków, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych. W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej, zmiana kursu waluty oraz zmiana wysokości spreadu walutowego ponosił kredytobiorca z uwzględnieniem § 13 ust. 3 oraz § 20 ust. 6. Aktualne tabele kursów oraz informacje o wysokości spreadów walutowych, udostępniane były klientom banku poprzez zamieszczanie ich na stronie internetowej banku, wywieszane na tablicy ogłoszeń w banku oraz na życzenie klienta podawane telefonicznie lub mailem.

W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej, wypłata środków następowała w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość wypłacanej kwoty wyrażonej w walucie obcej. Do przeliczeń kwot walut uruchamianego kredytu stosowano kurs kupna waluty obcej wg. Tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu wypłaty środków, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych. W przypadku kredytu denominowanego wypłacanego w złotych, gdy przyznana kwota kredytu na skutek różnic kursowych, okaże się na dzień uruchomienia ostatniej transzy kredytu kwotą przewyższającą kwotę wymaganą do realizacji celu bank miał uruchomić środki w wysokości stanowiącej równowartość w walucie kredytu kwoty niezbędnej do realizacji celu oraz miał dokonać pomniejszenia salda zadłużenia poprzez spłatę kwoty niewykorzystanej. W przypadku niewystarczającej do realizacji celu mieszkaniowego, kredytobiorca zobowiązany był do zbilansowania inwestycji ze środków własnych lub ze środków przeznaczonych na dowolny cel (§ 13 (...)).

Dowód: umowa kredytu (k. 38 – 40), część ogólna umowy (k. 41 – 52).

Umowa kredytu została zawarta przez strony z wykorzystaniem przedłożonego przez bank wzorca umownego bez możliwości negocjacji jej treści w zakresie kwestionowanych postanowień. Swoboda wyboru kredytobiorców ograniczała się jedynie do możliwości jej zawarcia bądź odmowy zawarcia umowy na warunkach przedstawionych jednostronnie przez bank.

Kredytobiorcy zawierając umowę działali jako konsumenci, ponieważ udzielony im kredyt nie miał związku z jakąkolwiek ich działalnością gospodarczą lub zawodową. Kredytowany lokal nie był wynajmowany, nigdy nie była w nim zarejestrowana ani prowadzona działalność gospodarcza.

Przedstawiając ofertę kredytu w CHF pracownik banku zapewnił powodów, że waluta jest stabilna a ryzyko kursowe niewielkie. Małżonkowie K. nie zostali poinformowani o stosowaniu przez bank dwóch różnych kursów waluty do wzajemnych rozliczeń, nie mieli świadomości, że bank stosować będzie własne tabele kursowe. Kredytobiorcy nie mieli świadomości, że kurs waluty będzie wpływał nie tylko na wysokość raty kredytu ale przede wszystkim na wysokość salda zadłużenia. Kredytobiorcy nie mieli świadomości, że będzie ich obciążać nieograniczone ryzyko kursowe.

Zawierając umowę powódka i jej mąż działali w zaufaniu do banku.

Powodowie nadal zamieszkują w kredytowanej nieruchomości, którą biegły sądowy wycenił na 1.500.000 zł.

Dowód: przesłuchanie powodów na rozprawie 15 października 2025 roku (k. 216 – 217).

Kredytobiorcy początkowo regularnie spłacali raty kredytu, jednakże w późniejszym okresie zaprzestali spłat, z powodu znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Wobec tego kredytodawca (...) Bank (...) S.A. w dniu 10 października 2012 r. skierował do powodów pismo wypowiadające umowę kredytową, określając zadłużenie według CHF oraz wyliczając odsetki od zadłużenia przeterminowanego w wysokości 25% w stosunku rocznym.

Dowód: wypowiedzenie umowy o kredyt (k. 53).

W związku z wypowiedzeniem umowy, następca prawny (...) Bank (...) S.A. (...) Bank (...) S.A. wystąpił z powództwem o zapłatę, w którym wartość przedmiotu sporu wyniosła 1.482.878,55 zł (367.276,42 CHF). Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, I Wydział Cywilny w sprawie o sygnaturze akt I Nc 140/17 w dniu 21 marca 2017 r. wydał nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, w którym nakazano małżonkom K. solidarnie zapłatę kwoty 431.709,59 CHF wraz z umownymi odsetkami liczonymi od kwoty 367.276,42 CHF od dnia 23 lutego 2017r. do dnia zapłaty według zmiennej, rocznej stopy procentowej wynoszącej czterokrotność stopy lombardowej NBP – nie wyższymi niż odsetki maksymalne za opóźnienie, a także kwotę 21.808,69 zł tytułem kosztów postępowania – w terminie dwóch tygodni od dnia doręczenia nakazu lub aby w tym terminie wnieśli zarzuty.

Powodowie nie wnieśli zarzutów, wobec tego nadano klauzulę wykonalności w dniu 2 maja 2017 r.

Dowód: kopia pozwu w sprawie I Nc 140/17 (k. 65 – 70), kopia nakazu zapłaty wydanego w sprawie I Nc 140/17 (k. 75), wniosek o nadanie klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty z informacją o jego udzieleniu (k. 83 – 84).

Na podstawie powyższego tytułu wykonawczego bank wszczął przeciwko powodom postępowanie egzekucyjne z nieruchomości, która okazała się dotychczas bezskuteczna ze względu na brak zainteresowanych kupnem.

Dowód: kopia zawiadomienia Sądu o wszczęciu egzekucji (k. 88), wezwanie do zapłaty należności (k. 89).

Powodowie 18 lipca 2024r. wezwali pozwany bank do polubownego zakończenia sporu i cofnięcia wniosku egzekucyjnego powołując się na dyrektywę Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Powodowie wskazali, że zawarta między nimi a poprzednikiem prawnym pozwanego umowa o kredyt mieszkaniowy zawiera szereg klauzul abuzywnych co w ich ocenie pozbawia tytuł wykonawczy wykonalności.

Dowód: wezwanie do polubownego zakończenia sporu i cofnięcia wniosku egzekucyjnego (k. 90).

Sąd zważył, co następuje:

Stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wymienionych wyżej dokumentów oraz przesłuchania powodów.

Sąd ocenił powyższe dokumenty jako wiarygodne i przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. Dokumenty te zostały sporządzone we właściwej formie, ich autentyczność nie budziła wątpliwości Sądu ani stron postępowania.

W ocenie Sądu zeznania powodów w przeważającej części korespondowały z pozostałym, wiarygodnym materiałem dowodowym. Powodowie przedstawili okoliczności, w których zaproponowano im zawarcie umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty CHF, jak również brak możliwości negocjacji poszczególnych postanowień umownych.

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.

Dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy kluczowe znaczenia ma fakt, że tytuł wykonawczy, którego pozbawienia wykonalności domagali się powodowie, obejmował wierzytelność ze stosunku prawnego, którego jedną ze stron był konsument. Umowa zawarta między powodami a poprzednikiem prawnym pozwanego podlega rygorowi ustawy o kredycie konsumenckim. Podlega także reżimowi dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, która pod pojęciem konsumenta rozumie każdą osobę fizyczną, która działa w celach niezwiązanych z jej zajęciem, przedsiębiorstwem lub zawodem.

Ponadto, co w sprawie niezwykle istotne, roszczenia powodów dotyczyły wierzytelności zasądzonej od nich na podstawie prawomocnego nakazu zapłaty, którego nie zaskarżyli, ale uprawomocnił się przed wydaniem przez Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnięcia prekursorowej dla tzw. spraw frankowych sprawy Państwa D.. W 2017 roku powodowie, wówczas pozwani przez bank, nie posiadali praktycznie żadnego skutecznego zarzutu niweczącego, aby skutecznie podważyć wydany nakaz zapłaty.

Pozwany bronił się w odpowiedzi na pozew zarzutem przymiotu prawomocności tego nakazu zapłaty wywodząc, że na obecnym etapie nie ma możliwości kwestionowania go. Z tym stanowiskiem nie można się jednak zgodzić.

Zagadnienie to stało się przedmiotem wątpliwości Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia, które wyraził w pytaniu prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej TSUE). Tenże wątpliwości Sądu krajowego rozwiał w sprawie C-531/22, kiedy to dopuścił możliwość badania potencjalnie nieuczciwego charakteru warunku umownego w umowie kredytu, w duchu uprawnień przyznanych przez dyrektywę konsumencką 93/13 także, jeżeli kredytobiorca nie zaskarżył nakazu zapłaty i nie przysługują mu już inne środki prawne. Powyższe stanowisko Trybunału otwiera powodom możliwość kwestionowania prawomocnego nakazu zapłaty oraz tytułu wykonawczego opartego o to orzeczenie na etapie postępowania egzekucyjnego, także jeżeli nie wystąpili przeciwko bankowi o stwierdzenie nieważności zawartej umowy kredytu.

W niniejszej sprawie powodowie wystąpili zarówno z żądaniem ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy, jak i z będącym tego konsekwencją powództwem przeciwegzekucyjnym. Jednocześnie żądanie ustalenia tej nieważności możliwe jest tak długo, jak długo umowa nie zostanie wykonana w całości. W tym wypadku nadal toczy się postępowanie egzekucyjne, a powodowie w istocie nie zwrócili znacznej części uzyskanego kapitału. Mają zatem interes prawny w ustaleniu nieważności w formie osobnego żądania (art. 189 k.p.c.)

Stąd też zasadnym są rozważania dotyczące ważności umowy kredytu opisanej w pozwie.

Merytoryczną ocenę roszczeń należy rozpocząć od zarzutów abuzywności postanowień umowy kredytowej. Przedmiotem oceny należy uczynić postanowienia umowne wprowadzające mechanizm waloryzacji, które przewidywały przeliczenie kredytu według dwóch mierników (kursu kupna i kursu sprzedaży) ustalonego jednostronnie przez bank (§ 1 ust. 1 (...), § 1 us. 1, 2 i 3 (...), § 13 ust. 1 i 2 (...), § 13 pkt. 1 (...), § 15 ust. 7 pkt. 2 lit. a (...)).

Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przytoczonego przepisu wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia umownego jest natomiast wyłączone, gdy postanowienie umowne: zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem lub określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

Nie ulega wątpliwości, że w przedmiotowej umowie kredytowej powodowie występowali w charakterze konsumentów, gdyż zawarcie umowy było czynnością dokonaną z przedsiębiorcą (pozwanym bankiem), niezwiązaną bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową kredytobiorcy (art. 22 1 k.c.). W samej umowie wskazano przede wszystkim, że kredyt jest przeznaczony na cele mieszkaniowe, co powodowie potwierdzili w swoich zeznaniach.

Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że umowa została sporządzona przez bank na standardowym wzorcu. O braku rzeczywistego wpływu kredytobiorców na treść poszczególnych postanowień umownych świadczą również okoliczności jej zawarcia. Umowa została bowiem przygotowana według standardowego wzorca i przedstawiona kredytobiorcom w wersji gotowej do podpisu. Stopień szczegółowości umowy, przy jednoczesnym użyciu złożonego języka prawniczego znacząco utrudniały efektywne zapoznanie się z treścią umowy, jej zrozumienie i ewentualne wyjaśnienie wszystkich wątpliwości, nie mówiąc już o podjęciu negocjacji odnoszących się do poszczególnych postanowień. W czasie zawarcia umowy, gdy kredytobiorcy zaliczali się do grupy klientów zawierających masowo umowy waloryzowane walutą obcą, umowa miała charakter de facto adhezyjny, a ich rzeczywisty wpływ na umowę ograniczał się do jej podpisania lub niepodpisania. Należy mieć też na względzie znaczącą dysproporcję między potencjałem banku, a kredytobiorców. Niejednoznaczność klauzul waloryzacyjnych mogła zostać usunięta przez udzielenie powodom przed zawarciem umowy odpowiedniej informacji o ryzyku walutowym (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r. w sprawie A. i inni vs. (...) SA, C-186/16, pkt 51).

W odniesieniu do umów kredytowych TSUE wskazał, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Z ustalonego stanu faktycznego wynika natomiast, że w rozmowach poprzedzających zawarcie umowy pracownik banku zapewniał powodów o stabilności szwajcarskiej waluty, wzbudzając w nich przekonanie o braku realnego ryzyka kursowego. Kredytobiorcom nie przedstawiono symulacji obrazujących faktyczny rozmiar obciążających ich ryzyk wynikających z zawartej umowy kredytu. Kwestia sposobu ustalania kursów waluty przez bank nie została w odpowiedni sposób wyjaśniona kredytobiorcom w rozmowach na etapie przedkontraktowym. Opisane działania banku nie zapewniły powodom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomej i rozważnej decyzji, a w konsekwencji nie doszło do uchylenia niejednoznaczności spornych postanowień umowy w stopniu wyłączającym badanie abuzywności. W szczególności nie sposób uznać za prawidłowe i wystarczające, zamieszczenie jedynie w umowie krótkiego oświadczenia powodów o świadomości ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej i akceptacji tego ryzyka.

Zauważyć należy, że sporne klauzule stanowiły element określenia głównego świadczenia stron, gdyż miały być wykorzystywane do określenia zarówno wysokości świadczenia banku, jak i późniejszych świadczeń kredytobiorcy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Nie można jednak uznać, by klauzule te zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Odesłanie w kwestionowanych postanowieniach do tabel banku nie pozwala bowiem ustalić nie tylko wysokości zobowiązania w chwili zawarcia umowy, ale również nie pozwala ustalić w sposób jednoznaczny i przewidywalny samego mechanizmu ustalania wysokości zobowiązania. Żadne z postanowień umowy nie wskazuje bowiem na sposób ustalania przez bank kursów kupna i sprzedaży waluty obcej, według których następować miało ustalenie wysokości długu kredytobiorcy oraz wysokości jego świadczenia na rzecz banku (raty). Nie ma przy tym znaczenia, czy w banku istniały i były wdrożone procedury ustalania kursów na potrzeby tabel oraz czy i na ile kursy te miały charakter rynkowy. Przy ocenie abuzywności przedmiotem badania są bowiem postanowienia umowne według stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17), a nie praktyka wykonywania umów przez jedną ze stron. W tym stanie rzeczy nie zachodzi żadna z przesłanek negatywnych, która wyłączałaby stwierdzenie abuzywności. Zauważyć przy tym należy, że nawet wprowadzenie ewentualnych zmian dotyczących sposobu spłaty kredytu (spłata kredytu bezpośrednio w walucie CHF) nie sanuje umowy.

Przechodząc do oceny przesłanek pozytywnych, należy zbadać, czy analizowane postanowienia umowne kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a przy tym rażąco naruszały jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 roku, II CSK 19/18). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, z 15 stycznia 2016 roku, I CSK 125/15, z 27 listopada 2015 roku, I CSK 945/14, z 30 września 2015 roku, I CSK 800/14, z 29 sierpnia 2013 roku I CSK 660/12, i z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18).

Analizowane postanowienia umowne spełniały obie wymienione przesłanki. Powierzenie bankowi jednostronnego, nieograniczonego i całkowicie uznaniowego – przynajmniej w świetle umowy – uprawnienia do ustalenia kursu waluty, według którego ustalana jest każdoczesna wysokość zobowiązania powodów oraz wysokość świadczeń ratalnych, jest działaniem nielojalnym wobec klienta i trudno uznać, by zostało zaakceptowane przez racjonalnego i należycie poinformowanego konsumenta, gdyby było negocjowane indywidualnie. Bank ma przy tym możliwość uzyskania dodatkowych korzyści ekonomicznych w wyniku jednostronnego ustalenia rozmiarów spreadu walutowego. Przyjęcie opisanego mechanizmu przerzuca jednocześnie w całości na konsumenta ciężar ryzyka walutowego, gdyż pozwala bankowi na ustalenie takich kursów przyjmowanych do przeliczania spłacanych rat, by ekonomiczne skutki wzrostu kursu waluty obcej ponosił wyłącznie konsument. Podkreślić jeszcze raz należy, że dla oceny abuzywności irrelewantny jest sposób korzystania banku z umownego uprawnienia do ustalania kursów walut przy przeliczaniu świadczeń stron, gdyż przedmiotem oceny jest umowa w chwili jest zawarcia, a nie praktyka wykonywania umowy. Z tego samego względu dla oceny abuzywności nie ma znaczenia wejście w życie ustawy z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984; tzw. ustawa antyspreadowa), która przez dodanie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego dała kredytobiorcy uprawnienie do spłaty rat, w kredycie indeksowanym lub denominowanym do waluty obcej, bezpośrednio w tej walucie.

Z podanych względów postanowienia przedmiotowej umowy kredytu wprowadzające mechanizm waloryzacji świadczeń stron do franka szwajcarskiego według kursów waluty ustalanych jednostronnie i uznaniowo przez bank stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Stanowisko to jest szeroko reprezentowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. wyroki z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18, z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, z 15 listopada 2019 roku, V CSK 347/18, z 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, z 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, i z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17), który konsekwentnie wskazuje, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron.

W ocenie Sądu, abuzywność klauzul waloryzacyjnych nie ogranicza się do kwestii ustalania kursów walut jednostronnie przez bank. Sam sposób ukształtowania ryzyka kursowego rażąco narusza interesy konsumenta, a przy tym jest sprzeczny z dobrymi obyczajami, gdyż tworzy znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumenta. Problem ten został zasygnalizowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stwierdził, że warunki umowne (…) wydają się obciążać konsumenta, w zakresie, w jakim przedsiębiorca nie przestrzegał wymogu przejrzystości względem tego konsumenta, ryzykiem nieproporcjonalnym do świadczeń i kwoty otrzymanej pożyczki, ponieważ stosowanie tych warunków skutkuje tym, że konsument musi długoterminowo ponieść koszt zmiany kursu wymiany. W zależności od tej zmiany konsument ten może znajdować się w sytuacji, w której, po pierwsze, pozostała należna kwota kapitału w walucie spłaty, (…), jest znacznie wyższa niż kwota pierwotnie pożyczona, a po drugie, spłacone raty miesięczne prawie wyłącznie pokrywały same odsetki. Jest tak w szczególności wówczas, gdy owo podwyższenie kapitału pozostałego do spłaty w walucie krajowej nie jest zrównoważone różnicą między stopą oprocentowania waluty obcej a stopą waluty krajowej, przy czym istnienie takiej różnicy stanowi dla kredytobiorcy główną korzyść kredytu denominowanego w walucie obcej (zob. wyrok z 10 czerwca 2021 roku w sprawie (...) SA przeciwko V., C-609/19, pkt 69).

Przyjęta w spornej umowie konstrukcja rozkładu ryzyka walutowego powoduje, że konsument był obciążony tym ryzykiem w sposób nieograniczony, gdyż nie ustalono żadnej umownej granicy wzrostu kursu waluty waloryzacji, powyżej której wzrost nie wpływałby już na wysokość salda zadłużenia i na wysokości raty. Przy obecnym kursie franka szwajcarskiego wzrost ten oscyluje wokół 100%, natomiast umowa w żaden sposób nie zabezpiecza interesów konsumenta przed dalej idącym wzrostem – o 200% czy 400%. Ryzyka tego nie niweluje potencjalna korzyść wynikająca z różnicy między oprocentowaniem kredytów waloryzowanych walutą obcą i kredytów złotowych. W przypadku wysokiego oprocentowania kredytów złotowych i niskiego oprocentowania kredytów waloryzowanych walutą obcą, wysokość raty jest wprawdzie korzystniejsza w przypadku tych ostatnich, ale tylko wówczas, gdy podstawą obliczenia wysokości raty jest podobny kapitał. Na skutek zastosowania spornych klauzul waloryzacyjnych, w przypadku znacznego wzrostu kursu waluty obcej wzrasta natomiast znacznie kwota pozostałego do spłaty kapitału wyrażonego w walucie polskiej, co powoduje, że korzystniejsze oprocentowanie nie przekłada się na korzyść równoważącą ponoszone ryzyko kursowe.

Na szczególne podkreślenie zasługuje jeszcze jeden aspekt uwypuklony przez TSUE. Mianowicie, wzrost kursu waluty waloryzacji powoduje wzrost nie tylko raty, ale również wzrost salda zadłużenia, przy czym zjawisko to nie występuje przy wzroście oprocentowania kredytów złotowych. Ryzykiem ponoszonym przez kredytobiorców kredytów waloryzowanych walutą obcą jest zatem również ryzyko wzrostu zadłużenia nie tylko ponad poziom pierwotnego zadłużenia, ale również ponad wartość kredytowanej nieruchomości. W konsekwencji, między ograniczonym ryzykiem ponoszonym przez bank a nieograniczonym ryzykiem ponoszonym przez konsumenta występuje rażąca dysproporcja na niekorzyść tego ostatniego. W tym stanie rzeczy uznać trzeba, że gdyby powódka i jej mąż zostali w sposób przejrzysty poinformowani przed zawarciem umowy przez bank o charakterze przyjmowanego na siebie ryzyka, w tym ryzyka długoterminowego i nieograniczonego wzrostu salda zadłużenia, nie przyjęliby klauzul waloryzacyjnych ze wzorca umownego narzuconego przez ten bank.

Cywilnoprawną sankcją ustalenia abuzywności postanowienia umowy jest brak związania nim konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.), przy zachowaniu związania stron umową w pozostałej części (art. 385 1 § 2 k.c.). Regulacja ta nie odnosi się jednak do postanowień określających główne świadczenie stron, do których – w ocenie Sądu – zaliczają się postanowienia wprowadzające mechanizm waloryzacji do przedmiotowej umowy kredytu. Postanowienia te, zdaniem Sądu, nie zostały jednak sformułowane w sposób jednoznaczny. Skutkiem jego abuzywności jest zatem nieważność całej umowy, przy czym skutek ten nie nastąpi, jeżeli istnieje możliwość zastąpienia zakwestionowanego postanowienia przepisami dyspozytywnymi lub jeżeli konsument wyrazi wolę dalszego obowiązywania umowy z zachowaniem klauzuli abuzywnej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 62 i 68).

W realiach niniejszej sprawy, nie ma możliwości zastąpienia postanowień abuzywnych przepisami dyspozytywnymi. Przede wszystkim nie wchodzi w rachubę zastosowanie dyspozycji art. 358 § 2 k.c. Z orzecznictwa TSUE wynika, że nic nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy zastąpił nieuczciwe postanowienie umowne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (por. m.in. wyrok z 30 kwietnia 2014 roku, sygn. akt C-26/13). Jednakże w orzecznictwie sądów krajowych wielokrotnie potwierdzano, że w polskim porządku prawnym nie istnieją przepisy o charakterze deklaratywnym, którymi można by w ten sposób „zapełnić” niejako powstałe braki w umowie. W ocenie Sądu utrzymanie umowy w pozostałym zakresie (tzw. „odfrankowienie” kredytu) również nie jest możliwe, ponieważ uczyniłoby to umowę niemożliwą do wykonania wobec braku mechanizmu umożliwiającego obliczenie wysokości raty kredytu. Wskazać należy, że zgodnie z wyrokiem TSUE z 3 października 2019 roku (w sprawie C-260-18), sąd krajowy nie jest również władny uzupełniać powstałej wobec uznania za bezskuteczne niektórych z postanowień umowy luki poprzez odwołanie się do kursu średniego NBP. Z braku podstawy prawnej w przepisach dyspozytywnych nie można również usunąć klauzuli waloryzacyjnej z zachowaniem oprocentowania według stawek LIBOR właściwych dla zobowiązań wyrażonych we frankach szwajcarskich. Mechanizm taki stawiałby przy tym kredytobiorców kredytów waloryzowanych w walucie obcej w sytuacji nieuzasadnionego uprzywilejowania w stosunku do pozostałych kredytobiorców, gdyż prowadziłby do całkowitego wyeliminowania ryzyka walutowego przy zachowaniu oprocentowania kredytu znacząco niższego od oprocentowania kredytów złotowych niepodlegających denominacji lub indeksacji do waluty obcej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2019 roku, V CSK 152/19). Stanowisko to pozostaje zbieżne z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który nie dostrzega z prawnego punktu widzenia możliwości utrzymania w mocy umów zawierających niedozwolone klauzule przeliczeniowe przewidujące spread walutowy, zwłaszcza gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyroki z 14 marca 2019 roku, w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52, z 5 czerwca 2019 roku, w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43, i z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44).

Negatywną przesłanką ustalenia nieważności umowy jest także wystąpienie szczególnie niekorzystnych konsekwencji dla konsumenta. Konsekwencje te należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W niniejszej sprawie powodowie zarówno w pismach procesowych, jak i na rozprawie wykazywali pełną świadomość skutków ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, również po udzieleniu informacji przez przewodniczącego składu orzekającego o możliwych roszczeniach banku, ich charakterze i wymagalności oraz braku możliwości przewidzenia zakresu roszczeń uznanych ostatecznie za zasadne i możliwości uczestniczenia w długotrwałych postępowaniach sądowych. Mimo to powodowie konsekwentnie i kategorycznie wyrażali wolę pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności z powodu nieważności zawartej umowy kredytu, nie akceptując jednocześnie utrzymania jej w mocy z eliminacją postanowień abuzywnych.

Podsumowując, należy uznać, że przedmiotowa umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna. Charakter uchybień nie pozwala na stwierdzenie, że w mocy może pozostać część umowy – art. 58 § 3 k.c. Z okoliczności sprawy wynika, że bez postanowień dotkniętych nieważnością umowa nie zostałaby zawarta. Jej istotą było bowiem udzielenie kredytu waloryzowanego kursem CHF. Bez mechanizmów spłaty rat kredytu i ustalenia oprocentowania bank nie zawarłby tej umowy. Były to bowiem rozwiązania przez niego określone, stanowiące narzucony przez niego wymóg i zapewniające mu osiągnięcie zysku. Te mechanizmy regulowały główne świadczenia stron wobec siebie.

Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Oznacza to, że kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu określonej kwoty środków pieniężnych, którą winna wyznaczać kwota kapitału mu udostępnionego i wykorzystanego przez kredytobiorcę powiększonych o odsetki, których wysokość również szczegółowo musi zostać określona. Podkreślić należy, iż co do zasady ani przed 26 sierpnia 2011 roku, tj. przed dodaniem art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego, ani począwszy od tego dnia zawieranie umów o kredyt denominowany lub indeksowany nie było ustawowo zakazane. Zastosowanie klauzul waloryzacyjnych (walutowych) jest bowiem w umowie kredytu dopuszczalne co do zasady. Nie narusza ani zasady nominalizmu, ani też zasady swobody umów z art. 353 1 k.c., jeżeli pozwala na określenie koniecznych przedmiotowo postanowień umowy kredytowej, określonych w art. 69 ustawy z 1997 r. Prawo bankowe, (tak SA w Warszawie w wyroku z 26 sierpnia 2020 roku, sygn. akt VI ACa 801/19).

Wobec powyższych rozważań, skoro wystawiony przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy I Wydział Cywilny nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, któremu nadano klauzulę wykonalności, opisany w stanie faktycznym sprawy, wywodzi swoje roszczenie z umowy kredytu, która dotknięta jest nieważnością na podstawie art. 385 1 k.c., roszczenie powodów znajduje oparcie w art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c. W takiej sytuacji zobowiązanie objęte tym tytułem wykonawczym wygasa i nie może być egzekwowane.

Przepis art. 840 k.p.c. przewiduje dwie podstawy żądania pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności. Zgodnie z art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. dłużnik może w drodze procesu żądać pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości lub w części lub jego ograniczenia, jeśli przeczy zdarzeniom, na których oparto wydanie klauzuli wykonalności, a w szczególności gdy kwestionuje istnienie obowiązku stwierdzonego tytułem egzekucyjnym niebędącym orzeczeniem sądu albo gdy kwestionuje przejście obowiązku mimo istnienia formalnego dokumentu stwierdzającego to przejście. W drodze powództwa opartego na podstawie wymienionej w art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. można powoływać się na zdarzenia zaistniałe przed powstaniem tytułu egzekucyjnego, a zatem dłużnik może podnosić zarzut, iż sam tytuł egzekucyjny zawiera treść nie odpowiadającą rzeczywistemu stanowi rzeczy. Nie dotyczy to jednakże tytułów egzekucyjnych, które chroni zawisłość sporu i powaga rzeczy osądzonej, to jest prawomocnych orzeczeń sądowych.

Możliwość powoływania się na inne zdarzenia zaistniałe przed powstaniem tytułu egzekucyjnego może dotyczyć innych niż prawomocne orzeczenia sądowe tytułów egzekucyjnych, takich jak: aktów notarialnych zawierających oświadczenie o poddaniu się egzekucji, ugód sądowych, ugód zawartych przed sądem polubownym, bankowych tytułów egzekucyjnych. Takie tytuły nie korzystają z powagi rzeczy osądzonej, albowiem tytuł wykonawczy nie powstaje w wyniku nadania klauzuli wykonalności orzeczeniu sądowemu, będącemu wynikiem merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Stąd też postępowanie toczące się na skutek wniesienia powództwa przeciwegzekucyjnego jest pierwszym postępowaniem sądowym, w którym dochodzi do merytorycznego rozpoznania sprawy.

Z kolei zgodnie z art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c. można żądać pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności, jeśli po powstaniu tytułu egzekucyjnego powstało zdarzenie, wskutek którego zobowiązanie wygasło lub nie może być egzekwowane, przy czym gdy tytułem jest orzeczenie sądowe, to dłużnik może powództwo oprzeć także na zdarzeniach, które nastąpiły po zamknięciu rozprawy, a także na zarzucie spełnienia świadczenia, jeśli zarzut ten nie był przedmiotem rozpoznania w sprawie.

Zdarzeniem powodującym wygaśnięcie zobowiązania jest przykładowo fakt zapłaty należności, a zdarzeniami powodującymi brak możliwości egzekwowania zobowiązania - odroczenie terminu płatności, rozłożenie na raty itp.; przepis ten zawiera cezurę czasową, pozwalającą podnosić w pozwie tylko takie zdarzenia, które nastąpiły po zamknięciu rozprawy, a jedynym wyjątkiem jest zarzut spełnienia świadczenia przed wydaniem orzeczenia, jeśli zarzut ten nie był przedmiotem rozpoznania w sprawie.

Wśród zdarzeń o charakterze materialnoprawnym znajdują się m.in. wejście w życie nowego przepisu prawnego powodującego wygaśnięcie zobowiązania - zmiana stanu prawnego (wyroki SN: z 25.09.2019 r., III CSK 161/17, LEX nr 2728617; z 6.04.2017 r., IV CNP 40/16, LEX nr 2310116; uchwała SN z 15.03.2018 r., III CZP 107/17, LEX nr 2467066).

Powództwo o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności oparte na podstawie art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c. służy do unicestwienia wykonalności tytułu lub jego ograniczenia na skutek zdarzeń, które wprawdzie nie podważają zasadności samej podstawy żądania pozwu prowadzącego do wydania wyroku/nakazu zapłaty/ postanowienia będącego tytułem wykonawczym, ale powodują następczą niemożliwość wykonania obowiązku objętego tytułem wykonawczym. Powództwo to nie zmierza do podważenia prawidłowości prawomocnego rozstrzygnięcia, stanowi natomiast adekwatny środek obrony, jeżeli tytuł wykonawczy uległ dezaktualizacji na skutek zdarzeń o charakterze następczym, nieobjętych prekluzją wynikającą z prawomocności materialnej orzeczenia. Nie ma znaczenia przy tym to, że dłużnik nie sprzeciwił się egzekucji w drodze zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności lub powództwa opozycyjnego, ponieważ jego bierna postawa nie tworzy ani nie sanuje braku podstawy prawnej transferu wartości majątkowych. (A. Turczyn [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz aktualizowany. Art. 506–1217. Tom II, red. O. M. Piaskowska, LEX/el. 2025, art. 840).

W tym zakresie powodowie wskazywali na wyrok TSUE o sygn. akt C-176/17 oraz C-632/18. W orzeczeniach tych Sąd potwierdził, że brak wniesienia sprzeciwu w ustawowym terminie nie może działać na niekorzyść konsumentów. Wskazano również, że polskie przepisy o postępowaniu nakazowym są niezgodne z unijną dyrektywą 93/13 chroniącą konsumentów przed nieuczciwymi warunkami w umowach oraz art. 47 Karty Praw Podstawowych UE.

Strona pozwana wykazała, że przedmiotowa umowa została zawarta, a następnie wypowiedziana. W czasie jej obowiązywania, kredytobiorca częściowo realizował swoje zobowiązania. W związku z zaległościami w płatności rat, po wezwaniu kredytobiorcy do zapłaty, bank, w formie pisemnej wypowiedział umowę pismem z dnia 15 czerwca 2015. Fakt, że należność objęta kredytem stała się wymagalna, według pozwanego determinował odpowiedzialność powodów.

Prekluzyjny skutek prawomocności orzeczenia i powagi rzeczy osądzonej obejmuje okoliczności i zarzuty, które istniały i dały się sformułować w chwili zamknięcia rozprawy, lecz strona skutecznie ich nie przytoczyła. Nie ma przy tym znaczenia, czy ponosiła winę w zaniechaniu skutecznego podniesienia właściwych zarzutów i okoliczności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2018 r., II CSK 664/17, OSNC 2019, nr 7-8, poz. 79).

W niniejszej sprawie powodowie nie podjęli żadnych działań zmierzających do wyjaśnienia sprawy rozpoznawanej przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy pod sygn. akt I Nc 140/17, ale wobec powołanego powyżej orzecznictwa ich zaniechanie w sprawie wydania nakazu zapłaty nie może wpływać negatywnie na rozpoznawanie powództwa przeciwegzekucyjnego.

Opierając się na tej podstawie prawnej powodowie wskazywali w sprawie na nieważność umowy kredytowej, jako zawierającej szereg klauzul abuzywnych, a także udowodnili, że obowiązek stwierdzony tytułem egzekucyjnym nie istnieje ze względu na zdarzenia zaistniałe przed powstaniem tytułu egzekucyjnego.

Sąd zważył, że w oparciu o drugą podstawę prawną powództwa (art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c.) zasadnym jest uwzględnienie żądania powodów. Strona powodowa wykazała, że po dniu wydania nakazu zapłaty powstało zdarzenie wskutek którego zobowiązanie nie może być egzekwowane.

W okresie między wydaniem spornego nakazu zapłaty, a dnie wyrokowania w niniejszej sprawie został wydany szereg orzeczeń TSUE, które wskazywały na abuzywność klauzul zawartych w umowach kredytowych, o czym kredytobiorcy dotychczas nie wiedzieli.

Kluczowy dla powodów wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE zapadł 3.10.2019 r. ( sygn. C-260/18), a więc ponad 2 lata po wydaniu tytułu wykonawczego w niniejszej sprawie.

Sąd Okręgowy co do zasady podziela pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 grudnia 1972 r. (II PR 372/72), że powództwo opozycyjne przewidziane w art. 840 k.p.c. nie prowadzi do ponownego merytorycznego rozpoznania sprawy zakończonej prawomocnym orzeczeniem a w konsekwencji nie jest dopuszczalna merytoryczna zmiana uprzednio wydanego prawomocnego orzeczenia w oparciu o przepis art. 840 k.p.c., a podważenie prawomocnego orzeczenia może bowiem nastąpić tylko w trybie wyłącznie właściwym do uchylenia prawomocnych orzeczeń.

Stanowisko to jest konsekwencją zasady powagi rzeczy osądzonej , która ma zapewnić stabilność prawa i stosunków prawnych. Zagadnieniem, czy krajowe zasady procesowe mogą sprzeciwiać się prawom, które jednostki wywodzą z prawa Unii zajmował się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Trybunał został zapytany, czy powaga rzeczy osadzonej może ograniczać uprawienia sądów krajowych, aby oceniać potencjalnie nieuczciwy charakter warunków umownych.

W orzecznictwie TSUE (wyroki z dnia 17 maja 2022 r. w sprawach, C-725/19, IO a I. (...) R. (...) SA. , C-869/19, L. B. de C. E. de I. S. y S. (...) , C-693/19, (...) S. i (...), C-600/19 I. banco), Trybunał przypomniał o znaczeniu, jakie w porządku prawnym Unii jak i w krajowych porządkach prawnych ma zasada powagi rzeczy osądzonej. Wskazał, że dla zapewnienia stabilności prawa i stosunków prawnych, jak też prawidłowego administrowania wymiarem sprawiedliwości istotne jest, aby orzeczenia sądowe, które stały się prawomocne po wyczerpaniu przysługujących środków odwoławczych lub po upływie przewidzianych dla wniesienia tych środków terminów, były niepodważalne. Jednakże wskazać należy, że system ochrony ustanowiony na mocy dyrektywy 93/13 opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania. Ze względu na tę słabszą pozycję dyrektywa 93/13 przewiduje, że nieuczciwe warunki nie są wiążące dla konsumenta. Jest to przepis bezwzględnie obowiązujący, który zmierza do zastąpienia formalnej równowagi ustanowionej przez umowę równowagą rzeczywistą. Trybunał wskazał, że sąd krajowy zobowiązany jest do zbadania z urzędu, czy dane warunki umowne wchodzące w zakres stosowania dyrektywy 93/13 mają nieuczciwy charakter, a także, że państwa członkowskie są zobowiązane do zapewnienia stosownych i skutecznych środków mających na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków.

W sprawie C-600/19 (podobnie C-531/22, o czym mowa była wyżej) Trybunał wskazał, że prawo Unii stoi na przeszkodzie przepisom krajowym, które ze względu na skutek powagi rzeczy osądzonej i prekluzji nie pozwalają ani sądowi na zbadanie z urzędu nieuczciwego charakteru warunków umownych w ramach postępowania w przedmiocie egzekucji wierzytelności zabezpieczonej hipoteką, ani konsumentowi, po upływie terminu do wniesienia powództwa przeciwegzekucyjnego, na podniesienie nieuczciwego charakteru tych warunków w tym postępowaniu lub w późniejszym postępowaniu z powództwa o ustalenie, w przypadku gdy wspomniane warunki były już przedmiotem badania z urzędu przez sąd ich potencjalnie nieuczciwego charakteru, ale orzeczenie sądowe zezwalające na egzekucję wierzytelności zabezpieczonej hipoteką nie zawiera żadnego punktu, choćby zwięzłego, świadczącego o istnieniu tego badania, ani nie wskazuje, że ocena dokonana przez sąd w wyniku tego badania nie będzie już mogła zostać podważona w przypadku niewniesienia powództwa przeciwegzekucyjnego we wspomnianym terminie.

TSUE konsekwentnie i wielokrotnie orzekał, że jeśli tylko sąd dysponuje niezbędnymi informacjami dotyczącymi stanu prawnego i faktycznego, jest on zobowiązany do zbadania z urzędu warunków, które mogą być nieuczciwe. Ponadto, w związku z orzecznictwem TSUE, Sąd jest zobowiązany podjąć z urzędu czynności dochodzeniowe w celu ustalenia, czy postanowienie umowne zamieszczone w umowie, która jest przedmiotem toczącego się przed nim sporu i która została zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem, jest objęte zakresem stosowania dyrektywy, a jeżeli tak - zobowiązany jest z urzędu zbadać, czy postanowienie to ewentualnie ma nieuczciwy charakter.

W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, że wydając nakaz zapłaty (sporny tytuł wykonawczy, który nie zawiera żadnego rozstrzygnięcia pozwalającego na stwierdzenie, że sąd dokonał z urzędu badania czy umowa o kredyt zawierała nieuczciwe warunki) Sąd naruszył przepisu dyrektywy 93/13. Powyższe doprowadziło Sąd Okręgowy do uznania, że wynikająca z dyrektywy 93/13 zasada skuteczności ochrony konsumenta wymaga przyjęcia, że jeżeli nie jest możliwe stwierdzenie, że wydając orzeczenie stanowiące tytuł wykonawczy sąd badał, czy postanowienia umowne zamieszczone w umowie będącej przedmiotem sporu mają charakter nieuczciwy, to w toku postępowania o pozbawienie tytułu wykonawczego Sąd ma obowiązek z urzędu dokonać takiego badania i w efekcie zbadać sprawę merytorycznie. Efektem badania abuzywności zapisów umowy kredytu jest przyjęcie, że w odniesieniu do wydanego nakazu zapłaty upadła jego podstawa faktyczna i prawna. Ustalenie nieważności umowy skutkuje bowiem uznaniem zaistnienia pewnej fikcji prawnej, polegającej na przyjęciu, że umowy nigdy nie zawarto. Nie ma zatem możliwości wypowiedzenia takiej umowy i żądania zapłaty w oparciu o to wypowiedzenie, tj. w ramach stosunku umownego. W tym kontekście oczywistym jest, że takie roszczenie nie może i nie mogło być egzekwowane na podstawie tego tytułu egzekucyjnego w żadnej części. Zachodzi zatem podstawa do pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości. Jedyną drogą dochodzenia przez bank jego kondykcji wynikającej z nieważności umowy kredytu jest oparcie roszczenia o reżim bezpodstawnego wzbogacenia.

Z tych wszystkich względów Sąd uznał, że w myśl art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 189 k.p.c. w zw. z art. 385 1 k.c. materiał dowodowy dał podstawy do uwzględnienia powództwa w całości, czemu dał wyraz w punkcie 1 i 2 sentencji wyroku ustalając nieistnienie stosunku prawnego między stronami oraz pozbawiając wykonalności w całości tytuł wykonawczy w postaci prawomocnego nakazu zapłaty wydanego przeciwko powodom w postępowaniu nakazowym przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy w dniu 21 marca 2017 r., w sprawie o sygn. akt I Nc 140/17, zaopatrzony w klauzulę wykonalności postanowieniem z dnia 2 maja 2017r. Jednocześnie Sąd nie dostrzegł przeszkód, aby o obu roszczeniach orzec w jednym orzeczeniu. Należy wskazać, że dla najdalej idącego zapewnienia ochrony konsumentów, potwierdzone zostało w orzecznictwie uprawnienie konsumenta do dochodzenia zapłaty uiszczonych bankowi kwot jednocześnie z żądaniem ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu zawierającej postanowienia abuzywne, a więc zanim nieważność zostanie prawomocnie przesądzona. Ze względów celowościowych i ekonomicznych, per analogiam tę zasadę Sąd zastosował w niniejszej sprawie, orzekając jednocześnie o nieważności, która stanowi konieczną i immanentną przesłankę uwzględnienia powództwa przeciwegzekucyjnego i o samym powództwie przeciwegzekucyjnym.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., obciążając przegrywającego pozwanego kosztami postępowania poniesionymi przez powodów. Na koszty procesu, które ponieśli powodowie złożyły się koszty wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika 15.000 zł, kwota 3.000 zł tytułem opłaty od powództwa (2.000 zł od powództwa przeciwegzekucyjnego oraz 1.000 zł od powództwa o ustalenie) oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

Jednocześnie Sąd wskazuje, że wniosek strony powodowej o przyznanie kosztów zastępstwa w sześciokrotnej wysokości nie zasługiwał na uwzględnienie, gdyż wkład pracy pełnomocnika w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia istotnych zagadnień prawnych budzących wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie nie uzasadniał zasądzenia kosztów w podwójnej wysokości, a zasądzona stawka w pełni uwzględniała jego udział w sprawie. Ponadto Sąd wskazuje, że pozwy, których przedmiotem są kredyty walutowe nie stanowią obecnie spraw precedensowych, które byłyby skomplikowane pod względem prawnym i faktycznym. Wniosku powodów w tym przedmiocie nie uzasadnia również nakład pracy pełnomocnika, który w ocenie Sądu miał standardowy charakter. Sąd podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Apelacyjny w Katowicach w orzeczeniu z 30 września 2009 roku w sprawie II AKz 643/09, z którego wynika, że ustawodawca określając wysokość stawek minimalnych za poszczególne czynności lub za udział w poszczególnych postępowaniach dokonał precyzyjnego rozważenia i uwzględnienia wszelkich okoliczności charakterystycznych dla danego typu spraw. Tym samym w przyjętych stawkach minimalnych oddana została swoista wycena koniecznego nakładu pracy po stronie pełnomocnika związana ze specyfiką określonego rodzaju postępowań. W niniejszej sprawie po stronie pełnomocnika powodów nie wystąpiły żadne okoliczności, które uzasadniałyby przyznanie mu wynagrodzenia w sześciokrotnej stawce.

SSO Joanna Cyganek