Postanowienie SN z 11 kwietnia 2013, sygn. III KK 420/12
Data orzeczenia
11 kwietnia 2013
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział III
Przewodniczący
SSN Dorota Rysińska
Tagi
Podstawa prawna
POSTANOWIENIE
Dnia 11 kwietnia 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Dorota Rysińska
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 11 kwietnia 2013 r.,
sprawy J. J.
uniewinnionego od zarzutu przestępstwa z art. 177 § 2 k.k.
z powodu kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego
od wyroku Sądu Okręgowego w L.
z dnia 21 czerwca 2012 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w C.
z dnia 30 stycznia 2012 r.,
postanowił
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć oskarżyciela posiłkowego kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego;
UZASADNIENIE
Kasacja wniesiona na niekorzyść oskarżonego J. J., przez pełnomocnika
oskarżyciela posiłkowego S. O., podlegała oddaleniu w trybie określonym
przepisem art. 535 § 3 k.p.k. Postawiony w niej zarzut rażącego naruszenia
przepisów art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. okazał się bowiem
bezzasadny w stopniu oczywistym.
Przytaczana ocena wynika ze stwierdzenia, że zupełnie nie można podzielić
argumentacji autorki skargi kasacyjnej, starającej się wykazać głoszoną w zarzucie
tezę, w myśl której Sąd odwoławczy nie ustosunkował się lub w niedostatecznym
stopniu rozważył stawiane wyrokowi Sądu pierwszej instancji zarzuty apelacyjne, w
których podnoszono obrazę przepisów art. 4, 7, 410, 424 § 1 pkt. 1, a także art. 170
2
§ 1 pkt. 5 w zw. z art. 167, 193 § 2, art. 201 i 442 § 3 k.p.k. Lektura uzasadnienia
wyroku Sądu Okręgowego prowadzi bowiem do wniosku wręcz przeciwnego.
Nie można mieć wątpliwości co do tego, że Sąd Okręgowy odniósł się do
wszystkich zagadnień podnoszonych w rozpoznawanym środku odwoławczym,
choć – co należy przyznać – nie do wszystkich w równie szczegółowy sposób.
Zapewne z tego właśnie powodu skarżąca uważa, że w omawianych motywach w
ogóle zabrakło odniesienia się do kwestii możliwości dostrzeżenia przez
oskarżonego J. J. nadjeżdżającego motocyklisty, pokrzywdzonego M. O., przed
zakrętem (z większej odległości, przez pole kukurydzy) i już wówczas podjęcia
przez niego manewru hamowania oraz do kwestii powypadkowych śladów
prowadzonego przez oskarżonego ciągnika, stwierdzonych na lewej stronie jezdni.
Stanowisko skarżącej o tyle jednak jest chybione, że kwestie te, wśród kolejnych
innych, były przedmiotem opiniowania biegłych, a w konsekwencji oceny ze strony
Sądu. Ocenie tej Sąd Okręgowy dał wyraz m.in. w klarownym stwierdzeniu (s. 4),
że „słuszne jest stanowisko, iż w zachowaniu oskarżonego nie można dopatrzyć się
żadnych nieprawidłowości a podjęte przez niego manewry w postaci hamowania
pojazdu i zmiany pasa ruchu już po zetknięciu się obu pojazdów były adekwatne do
zaistniałej sytuacji”. Ocena ta świadczy wystarczająco dobitnie o tym, że omawiane
aspekty argumentacji pełnomocnika były przedmiotem rozważań Sądu
Okręgowego.
Jednocześnie należy stanowczo podkreślić, że pozostałe zarzuty apelacji –
zwłaszcza dotyczące niedopuszczenia w postępowaniu kolejnego (czwartego)
dowodu z opinii specjalistycznej (tym razem instytucji naukowej) – zostały w
motywach zaskarżonego wyroku omówione w sposób wyczerpujący, świadczący o
przeprowadzeniu wręcz wnikliwej kontroli odwoławczej. Oczywiście trafnemu,
obszernie umotywowanemu stanowisku Sądu Okręgowego co do braku potrzeby, w
realiach sprawy, sięgnięcia po kolejną opinię (przy zdyskwalifikowaniu jednej z
dotychczasowych i podzieleniu dwóch kolejnych – pełnych i jednoznacznych),
pełnomocnik w kasacji nie przeciwstawił żadnego rzeczowego argumentu.
Polemiczny też wyłącznie charakter nosi wywód kasacji w pozostałym zakresie,
gdzie w sposób wyraźny widać, że jego autorka trwa przy własnym poglądzie –
opartym na wybranych przez siebie okolicznościach, i to ocenianych z subiektywnej
perspektywy – iż oskarżony mógłby uniknąć wypadku, gdyby prawidłowo
obserwował drogę a zwłaszcza posłużył się w tej obserwacji pasażerem,
3
pokrzywdzony zaś miał prawo zareagować podjętą decyzją o hamowaniu. Pomija
tu autorka kasacji, że przedmiotem osądu w sprawie nie było to, na ile reakcja
pokrzywdzonego była usprawiedliwiona (bo wywołana zaskoczeniem, strachem,
brakiem umiejętności prowadzenia motocykla), lecz to, jaka była obiektywna
przyczyna wypadku. W tym tylko sensie – jako owa przyczyna – decyzja
pokrzywdzonego o hamowaniu została uznana za błędną, bowiem hamowanie
motocykla stanowiło bezpośrednią przyczynę utraty jego sterowności, a następnie
uderzenia w ciągnik prowadzony przez oskarżonego. Na tej również płaszczyźnie
oceniano zachowanie oskarżonego i rozstrzygnięto, że nie naruszył on zasad
bezpieczeństwa ruchu a wypadek nie był skutkiem jego zachowania.
W powyższym świetle uznać należy, iż nie dość na tym, że zarzut uchybienia
przez Sąd Okręgowy przepisom art. 457 § 3 i art. 433 § 2 k.p.k., wysunięty w
kasacji, jawi się jako oczywiście bezzasadny, ale należy go uznać za pozbawiony
racji o tyle, o ile pod jego pretekstem podjęto próbę przeforsowania własnych i
zwalczenia przyjętych w sprawie ustaleń faktycznych, co w postępowaniu
kasacyjnym nie jest dopuszczalne.
Kierując się zatem przedstawionymi względami, Sąd Najwyższy orzekł, jak w
postanowieniu.