Wyrok z 19 stycznia 2026, sygn. I C 2030/20
Pokaż pozostałe podstawy prawne (3)
Sygn. akt I C 2030/20
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 stycznia 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:
Przewodniczący: SSO Andrzej Kuryłek
Protokolant: Jakub Wojdyna
po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2025 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa M. U.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W.
o zapłatę
I zasądza od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda M. U. kwotę 112.925,94 (sto dwanaście tysięcy dziewięćset dwadzieścia pięć i 94/100) złotych wraz z odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 12 września 2017 r. do dnia zapłaty;
II ustala, iż powód wygrał sprawę w całości i należy mu się od pozwanego zwrot kosztów procesu w całości, których wyliczenie pozostawia Referendarzowi Sądowemu po uprawomocnieniu się wyroku.
Sygn. akt I C 2030/20
UZASADNIENIE
Pozwem wniesionym w dniu 26 sierpnia 2020 r. (data stempla pocztowego, k. 75) powód M. U. wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W.kwoty 112.925,94 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12 września 2017 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Na dochodzoną kwotę składały się: 109.850,94 zł tytułem brakującej części odszkodowania za szkodę w pojeździe marki M. nr rej. (...), 1.230 zł tytułem kosztu prywatnej opinii rzeczoznawcy oraz 1.845 zł tytułem kosztów pomocy prawnej poniesionych na etapie postępowania likwidacyjnego.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 11 sierpnia 2017 r. doszło do zalania pojazdu marki M.przez wjechanie w rozlewisko wodne wskutek czego woda dostała się zarówno do wnętrza pojazdu, jak i do jednostki napędowej. Powód podniósł, że szkoda została niezwłocznie zgłoszona pozwanemu w ramach ochrony z umowy autocasco, jednak postępowanie likwidacyjne zostało przeprowadzone nierzetelnie. W szczególności pozwany miał ograniczyć się do niewystarczających czynności diagnostycznych, nie dokonując pełnej weryfikacji silnika, mimo że już od początku likwidacji sygnalizowano możliwość jego poważnego uszkodzenia wskutek zassania wody. Powód twierdził, że pozwany zaniżył rozmiar szkody i wypłacił jedynie kwotę 11.772,57 zł. Wskazywał także, że z uwagi na brak prawidłowej diagnostyki po stronie pozwanego skonsultował się z autoryzowanym serwisem M., gdzie wskazano, iż koniczny jest demontaż i montaż prawej głowicy oraz bloku silnika, a następnie weryfikacja silnika, koszty oceniano na kwotę 46.909,13 zł. Poszkodowany przekazał pozwanemu kosztorys serwisu do jego akceptacji, jednak pracownik pozwanego zakwestionował w całości kosztorys serwisu. Z uwagi na stanowisko (...) konieczne było zlecenie prywatnej opinii rzeczoznawcy oraz podjęcie działań przez profesjonalnego pełnomocnika na etapie przedsądowym.
(pozew, k. 3-11)
Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów procesu. Pozwany twierdził, że szkoda została zweryfikowana prawidłowo, a zakres uszkodzeń deklarowany przez powoda jest zawyżony. Kwestionował uszkodzenie silnika w zakresie wskazywanym przez stronę powodową, potrzebę przeprowadzenia pełnej diagnostyki oraz wysokość kosztów naprawy. Pozwany powoływał się na Ogólne Warunki Ubezpieczenia, wskazując, że wysokość odszkodowania winna być ustalona zgodnie z przyjętym sposobem rozliczenia szkody, a brak przedstawienia faktur za wykonaną naprawę uzasadniał ustalenie świadczenia według kalkulacji sporządzonej przez ubezpieczyciela (wariant oprymalny). Pozwany zakwestionował również zasadność żądania zwrotu kosztów prywatnej opinii i kosztów pomocy prawnej poniesionych na etapie przedsądowym. Nadto podniósł zarzut braku legitymacji czynnej powoda wskazując na nieważność przelewu wierzytelności z uwagi na rzekomą sprzeczność cesji z naturą stosunku zobowiązaniowego oraz zasadami współżycia społecznego. Wreszcie pozwany twierdził, że pierwotnie uprawniony nie podjął we właściwym czasie działań zmierzających do ograniczenia szkody, co miało prowadzić do jej zwiększenia.
(odpowiedź na pozew, k. 179-180v.)
Do zamknięcia rozprawy strony podtrzymały stanowiska w sprawie.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 11 sierpnia 2017 r. pojazd marki M.nr rej. (...) prowadzony przez K. P. (prezesa (...) sp. z o.o. z siedzibą w W.) wjechał w rozlewisko wodne w wyniku czego do wnętrza pojazdu oraz do jednostki napędowej dostała się woda. Szkoda została zgłoszona pozwanemu w dniu zdarzenia.
Pojazd marki M. nr rej. (...) objęty był w dacie zdarzenia ochroną ubezpieczeniową w ramach umowy dobrowolnego ubezpieczenia autocasco zawartej z pozwanym (...) S.A. Umowa ubezpieczenia przewidywała ustalenie wysokości odszkodowania zgodnie z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia (...), w szczególności według zasad właściwych dla ustalenia wysokości odszkodowania w przypadku szkody częściowej. Umowa ubezpieczenia przewidywała rozliczenie szkody w wariancie serwisowym (okoliczności niezaprzeczone przez pozwanego).
Zgodnie z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia (...), w przypadku szkody częściowej ubezpieczyciel ustala wysokość odszkodowania na podstawie kosztów naprawy pojazdu (§ 24 ust. 1 i 2 OWU).
Koszty naprawy pojazdu ustalane są w zależności od wybranego wariantu ubezpieczenia (§ 24 ust. 3 OWU), w szczególności:
- w wariancie „Warsztat z opcją serwisową” – według cen części oryginalnych serwisowych,
- w wariancie „Warsztat z opcją optymalną” – według cen części oryginalnych serwisowych pomniejszonych w zależności od okresu eksploatacji pojazdu, przy czym dla pojazdów eksploatowanych powyżej 3 do 5 lat przewidziano pomniejszenie o 45%.
Wysokość odszkodowania może zostać ustalona na podstawie rachunków lub faktur VAT dokumentujących naprawę pojazdu (§ 24 ust. 6 i 7 OWU).
W przypadku nieprzedstawienia rachunków lub faktur VAT wysokość odszkodowania ustalana jest na podstawie wyceny sporządzonej przez ubezpieczyciela w oparciu o systemy eksperckie, z uwzględnieniem norm czasowych operacji naprawczych, stawek robocizny oraz cen części zamiennych (§ 24 ust. 8 i 9 OWU).
(...) sp. z o.o. zamierzała naprawić pojazd, skierowała go do autoryzowanego serwisu oraz prowadziła z pozwanym korespondencję dotyczącą zakresu koniecznych czynności diagnostycznych i naprawczych. Formalności w imieniu spółki prowadził jej pracownik – M. U. (powód).
W dniu 18 sierpnia 2017 r. w toku oględzin stwierdzono obecność wody we wnętrzu pojazdu, a także okoliczność, iż silnik pojazdu zassał wodę do wnętrza. Pomiar ciśnienia sprężania w cylindrach wykazał wartości około 3 bar, podczas gdy prawidłowe wartości dla tego rodzaju silnika wynoszą 10–14 bar, a wartość minimalna około 8 bar.
Na skutek zassania wody do silnika doszło do uszkodzeń mechanicznych jednostki napędowej, w szczególności korbowodów, a także do uszkodzenia innych elementów silnika. Dla prawidłowego ustalenia zakresu tych uszkodzeń konieczne było wymontowanie silnika, rozłożenie go na części i przeprowadzenie dalszej diagnostyki. Sam demontaż miski olejowej nie pozwalał na pełną i rzetelną ocenę rozmiaru szkody w silniku. Pozwany poprzestał jednak na weryfikacji stanu pojazdu jedynie poprzez demontaż miski olejowej.
Zakres uszkodzeń pojazdu obejmował także elementy wyposażenia wnętrza, układy elektroniczne i instalację elektryczną, w tym m.in. podstawy przednich foteli wraz ze sterowaniem, napinacze pasów bezpieczeństwa, sterowniki układów elektronicznych, główną instalację elektryczną nadwozia, sterownik Ł., sterowniki foteli przednich, wkłady filtrów powietrza, a także elementy tapicerki i wykładziny wymagające czyszczenia i suszenia.
Pismem z dnia 31 sierpnia 2017 r. (...) poinformował o ustaleniu kosztów naprawy pojazdu na kwotę 11.772,57 zł.
(pismo (...) potwierdzające otrzymanie zgłoszenia, k. 15-16; zeznania świadka K. P., k. 310-310v.; zeznania powoda M. U., k. 324-324v .; pismo (...) z 31.08.2017 r. wraz z kalkulacją naprawy (...), k. 17-21; opinia biegłego D. G., k. 222-261; Ogólne Warunki Ubezpieczenia (...), k. 183-188v.)
Pismem z dnia 20 października 2017 r. poszkodowany zgłosił reklamację, podnosząc, że pomimo znacznego upływu czasu od momentu zgłoszenia szkody, ze strony pozwanego nie nastąpił żaden kontakt. Następnie pismem z dnia 21 listopada 2017 r. poszkodowany odwołał się od wysokości ustalonego odszkodowania, podnosząc że kwestia uszkodzenia silnika nie została przez pozwanego zbadana, nie uwzględniono również wszystkich niezbędnych do wymiany elementów. W dniu 24 listopada 2017 r. pozwany wystosował do poszkodowanego pismo, w którym odmówił zmiany stanowiska.
(pismo poszkodowanego z 20.10.2017 r, k. 30 oraz z 21.11.2017 r., k. 37; pismo pozwanego z dnia 24.11.2017 r., k. 38)
Już na etapie likwidacji szkody zgłaszano potrzebę przeprowadzenia pełnej diagnostyki silnika oraz podnoszono, że zakres czynności podejmowanych przez pozwanego jest niewystarczający dla prawidłowego ustalenia rozmiaru szkody.
(zeznania powoda M. U., k. 324-324v.)
Wobec braku rzetelnego zbadania przez pozwanego sprawy, poszkodowany skonsultował się z Autoryzowanym serwisem M. w celu ustalenia czynności jakie są niezbędne do ustalenia zakresu uszkodzeń silnika oraz kosztów z tym związanych. Autoryzowany serwis ocenił, iż konieczny jest demontaż i montaż prawej głowicy oraz bloku silnika, a następnie weryfikacja silnika. Koszty związane z tymi czynnościami serwis określił na kwotę 46.909,13 zł. Poszkodowany przekazał pozwanej kosztorys serwisu w celu jego akceptacji.
(kosztorys serwisowy nr (...), k. 39)
Pracownik pozwanego zakwestionował w całości kosztorys serwisu, stwierdzając że wskazane przez serwis czynności nie są konieczne do oceny uszkodzeń silnika. Pozwany stwierdził, że wystarczające do diagnostyki silnika będzie zdemontowanie miski olejowej w pojeździe.
(zweryfikowany przez pozwaną kosztorys serwisowy nr (...), k. 40)
Wobec odmowy pokrycia kosztów związanych z weryfikacją uszkodzeń, poszkodowany zdecydował się ustanowić w sprawie pełnomocnika, który pismem z dnia 16 stycznia 2018 r. wystosował do pozwanego wezwanie do zapłaty. W piśmie skonstruowano roszczenie o zapłatę kwoty 156.506,28 zł wynikającej z kosztorysu naprawy sporządzonego przez Autoryzowany serwis. Jednocześnie pełnomocnik wezwał (...) do wskazania Autoryzowanego Serwisu Obsługi M., w którym w miejscu i czasie uzgodnionym wcześniej z poszkodowanym zostaną przeprowadzone dodatkowe oględziny pojazdu, obejmujące demontaż miski olejowej przez pracownika ASO w obecności poszkodowanego oraz pracownika (...). Wyjaśniono przy tym, że konieczność przeprowadzenia oględzin w ASO jednoznacznie wynika z faktu, iż pojazd jest objęty gwarancją producenta, a jej warunki wymagają by wszelkie czynności związane z utrzymaniem i naprawą pojazdu były wykonywane przez autoryzowany serwis. Pozwany został również wezwany do opłacenia kosztorysu (...), tak aby serwis mógł niezwłocznie przystąpić do demontażu miski olejowej.
(wezwanie do zapłaty z 16.01.2018 r., k. 41-44; kosztorys (...), k. 46)
W odpowiedzi pozwany wystosował pismo, w którym potwierdził dokonanie dodatkowych oględzin pojazdu w celu ustalenia zakresu uszkodzeń silnika.
(pismo pozwanego z 14.02.2018 r., k. 47)
Pismem z dnia 26 kwietnia 2018 r. pełnomocnik poszkodowanego, wystosował ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty, w którym wezwał pozwanego do niezwłocznej dopłaty odszkodowania. Do pisma załączono opinię niezależnego rzeczoznawcy (...) nr (...), z której wynikała konieczność wymiany silnika oraz wskazano elementy konieczne do wymiany. Rzeczoznawca określił koszt naprawy pojazdu na kwotę 121.623,51 zł. Natomiast koszt sporządzenia opinii wyniósł 1.230 zł.
(ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty z 26.04.2018 r., k. 49-53; opinia rzeczoznawcy nr (...), k. 57-71; faktura vat (...), k. 73)
Pismem z dnia 30 maja 2018 r. (...) odmówił dopłaty odszkodowania. Do pisma załączono wyjaśnienia rzeczoznawcy działającego na zlecenie pozwanego.
(pismo pozwanego z 30.05.2018 r., k. 55-56v.)
Pojazd nie został naprawiony i został następnie zbyty w stanie uszkodzonym.
(zeznania powoda M. U., k. 324-324v.)
W dniu 28 sierpnia 2018 r. została zawarta umowa cesji wierzytelności, na mocy której (...) sp. z o.o. z siedzibą w A. przelała na rzecz M. U. swoją wierzytelność (prawo do odszkodowania) przysługującą mu z tytułu polisy ubezpieczenia autocasco, w związku ze szkodą z dnia 11 sierpnia 2017 r.
(umowa cesji wierzytelności, k. 74-74v.)
Rzeczywisty koszt niezbędnych czynności diagnostycznych silnika wynosił 8.400 zł netto, tj. 10.332 zł brutto.
Z kolei koszt naprawy uszkodzeń pojazdu w opcji serwisowej wyniósłby 146.980,99 zł brutto, przy czym należało dokonać pogłębionej weryfikacji m.in. stanu silnika.
Wartość rynkowa pojazdu na datę szkody wynosiła 235.000 zł brutto. Nie zachodziła szkoda całkowita.
(opinia biegłego D. G., k. 222-261; uzupełniająca opinia biegłego, k. 287-289; ustane wyjaśnienia biegłego, k. 335-335v.)
Pierwotnie uprawniony poniósł koszt sporządzenia prywatnej opinii rzeczoznawcy w wysokości 1.230 zł, a także koszt pomocy prawnej na etapie przedsądowym w wysokości 1.845 zł.
(faktura VAT, k. 73)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił m.in. na podstawie dokumentów zgromadzonym w aktach sprawy, gdyż ich autentyczność nie była kwestionowana, a ich treść pozostawała spójna i korespondowała z pozostałym materiałem dowodowym.
Za wiarygodną Sąd uznał opinię biegłego D. G. wraz z opinią uzupełniającą oraz ustnymi wyjaśnieniami złożonymi na rozprawie. Opinia ta była spójna, logiczna i szczegółowa. Biegły w sposób przekonujący wyjaśnił mechanizm powstania uszkodzeń, zakres koniecznych czynności diagnostycznych, przyczyny, dla których samo zdjęcie miski olejowej nie pozwalało na prawidłową ocenę stanu silnika, a także sposób ustalenia cen części i stawek robocizny. W ustnych wyjaśnieniach wyraźnie wskazał, że dla pojazdu marki M. brak jest pełnych historycznych danych w standardowych systemach eksperckich, wobec czego ceny musiały być rekonstruowane w oparciu o realne dane z czasu szkody.
BiegłyD. G.w sporządzonej opinii przedstawił dwa warianty ustalenia kosztów naprawy pojazdu: z zastosowaniem pomniejszenia wartości części zamiennych o 45% dla sytuacji braku przedstawienia rachunków lub faktur VAT oraz bez zastosowania tego pomniejszenia.
W pierwszym wariancie koszt naprawy wyniósł 71.961,33 zł netto, tj. 88.512,44 zł brutto, natomiast w drugim wariancie 146.980,99 zł brutto.
Sąd podzielił opinię biegłego w całości jako rzetelną i przekonującą, jednak za miarodajny dla rozstrzygnięcia uznał wariant kalkulacji nieuwzględniający pomniejszenia wartości części zamiennych przyjmując, że brak naprawy pojazdu i brak przedstawienia rachunków pozostawały w związku z przebiegiem postępowania likwidacyjnego oraz zakresem czynności podjętych przez pozwanego.
Sąd uznał również za wiarygodne zeznania świadka K. P. oraz powoda M. U. bowiem znajdowały potwierdzenie w dokumentach z postępowania likwidacyjnego oraz w opinii biegłego. Zeznania te były przydatne przede wszystkim dla odtworzenia przebiegu likwidacji szkody, zgłaszanych zastrzeżeń co do zakresu czynności podejmowanych przez pozwanego, zamiaru naprawy pojazdu oraz przyczyn, dla których do naprawy ostatecznie nie doszło.
Istotne znaczenie dla sposobu rozstrzygnięcia miała okoliczność, że do akt sprawy nie została złożona sama umowa ubezpieczenia, z której wynikałby wprost przyjęty wariant ochrony ubezpieczeniowej oraz sposób rozliczenia szkody. W tej sytuacji Sąd odtworzył treść stosunku prawnego pośrednio, w oparciu o treść ogólnych warunków ubezpieczenia, stanowiska stron oraz ich oświadczenia procesowe, w szczególności te, którym druga strona nie zaprzeczyła. Decydujące znaczenie miało stanowisko strony powodowej zajęte po sporządzeniu opinii biegłego, w którym powód wyraźnie wskazał, że nie domaga się przyjęcia wariantu kalkulacji opartego na pomniejszeniu wartości części zamiennych o 45%, gdyż pojazd miał zostać naprawiony w wariancie serwisowym, a brak naprawy i brak faktur pozostawały następstwem sposobu działania pozwanego. Pozwany stanowiska tego nie podważył w sposób skuteczny. Sąd miał zatem podstawy do przyjęcia takiej rekonstrukcji treści stosunku prawnego i sposobu rozliczenia szkody.
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Powództwo podlegało uwzględnieniu w całości.
Bezsporne w niniejszej sprawie było, że szkoda objęta pozwem pozostawała następstwem zdarzenia z dnia 11 sierpnia 2017 r. oraz że pozwany ponosił za nią odpowiedzialność z umowy autocasco. Pozwany uznał tę odpowiedzialność co do zasady, wypłacając część świadczenia. Spór dotyczył zatem wysokości należnego odszkodowania, skuteczności przelewu wierzytelności oraz zasadności roszczeń ubocznych.
Stosownie do art. 805 § 1 i § 2 pkt 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia majątkowego ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku. W przypadku ubezpieczenia autocasco zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela, sposób ustalenia szkody i wysokości świadczenia wyznacza przede wszystkim treść stosunku obligacyjnego łączącego strony, w tym postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia.
Niniejsza sprawa miała o tyle nietypowy charakter, że do akt nie została złożona sama umowa ubezpieczenia pozwalająca na bezpośrednie ustalenie przyjętego wariantu ochrony i rozliczenia szkody. Nie oznaczało to jednak niemożności rozstrzygnięcia sprawy. Sąd był uprawniony do odtworzenia treści stosunku prawnego pośrednio. Z uwzględnieniem twierdzeń strony powodowej oraz stanowiska procesowego pozwanego, który nie zakwestionował tej okoliczności, przyjęto, że umowa ubezpieczenia przewidywała rozliczenie szkody w wariancie naprawy pojazdu w systemie warsztatowym z zastosowaniem części oryginalnych serwisowych.
Na wstępie należało odnieść się do zarzutu pozwanego, który powoływał się na sprzeczność przelewu wierzytelności z naturą stosunku zobowiązaniowego oraz zasadami współżycia społecznego.
W ocenie Sądu, argumentacja ta miała charakter wyłącznie ogólnikowy. Nie wykazano, na czym konkretnie miałaby polegać niedopuszczalność cesji roszczenia z umowy autocasco, ani jaka skonkretyzowana zasada współżycia społecznego miałaby zostać naruszona.
Należy wskazać, że wierzytelność dochodzona w sprawie ma charakter majątkowy i co do zasady jest zbywalna. Ograniczenia zbywalności stanowią wyjątek i powinny wynikać z wyraźnej decyzji ustawodawcy, zastrzeżenia umownego albo właściwości konkretnego zobowiązania. W niniejszej sprawie takich przesłanek nie wykazano.
Pozwany wywodził, że zmiana wierzyciela po stronie uprawnionej z umowy ubezpieczenia miałaby prowadzić do zmiany tożsamości zobowiązania, a sam cel umowy cesji sprzeciwiałby się naturze stosunku prawnego powstałego pomiędzy właścicielem uszkodzonego pojazdu a ubezpieczycielem udzielającym ochrony w ramach dobrowolnego ubezpieczenia autocasco.
Argumentacji tej Sąd nie podzielił. Przede wszystkim wskazać należy, że dochodzone roszczenie miało charakter majątkowy i polegało na żądaniu zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej. Tego rodzaju wierzytelność co do zasady podlega przelewowi na podstawie art. 509 § 1 k.c., chyba że sprzeciwiałaby się temu ustawa, zastrzeżenie umowne albo właściwość zobowiązania. Pozwany nie wykazał, aby w niniejszej sprawie zachodziła którakolwiek z tych przesłanek. Samo twierdzenie, że zmiana wierzyciela prowadzi do zmiany „tożsamości” zobowiązania, nie jest wystarczające. Przelew wierzytelności nie prowadzi bowiem do powstania nowego zobowiązania, lecz do zmiany podmiotowej po stronie wierzyciela przy zachowaniu tej samej treści obowiązku dłużnika. Pozwany nadal pozostaje zobowiązany do spełnienia tego samego świadczenia, wynikającego z tego samego zdarzenia ubezpieczeniowego i tego samego stosunku prawnego. Nie dochodzi więc do takiej zmiany natury zobowiązania, która uzasadniałaby przyjęcie nieważności czynności prawnej.
Zdaniem Sądu nie zasługuje także na aprobatę stanowisko pozwanego, jakoby cesja naruszała art. 353 1 k.c. i z tej przyczyny była nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. Ograniczenia swobody umów, jako wyjątek od zasady, wymagają przekonującego wykazania, że treść albo cel czynności prawnej pozostają w sprzeczności z ustawą, właściwością stosunku prawnego lub zasadami współżycia społecznego. Pozwany nie przedstawił jednak argumentacji, która pozwalałaby przyjąć, że przelew wierzytelności pieniężnej z tytułu odszkodowania z umowy autocasco należy do kategorii czynności niedopuszczalnych z uwagi na właściwość tego stosunku. Sam fakt, że cesjonariusz nie był bezpośrednio poszkodowanym, nie niweczy dopuszczalności nabycia wierzytelności majątkowej.
Bezzasadny był również zarzut sprzeczności cesji z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 58 § 2 k.c. Powołanie się na tę podstawę wymaga wskazania skonkretyzowanej zasady współżycia społecznego, która miałaby zostać naruszona, oraz wykazania, na czym to naruszenie polega w okolicznościach konkretnej sprawy. Pozwany poprzestał natomiast na ogólnym twierdzeniu, że cesja ma zapewnić zysk podmiotowi, który sam szkody nie poniósł. Taka argumentacja nie jest wystarczająca. Samo nabycie wierzytelności w celu jej dochodzenia nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Obrót wierzytelnościami majątkowymi jest zjawiskiem prawnie dopuszczalnym i powszechnym.
W ocenie Sądu na uwzględnienie nie zasługiwał także argument o rzekomym wzbogaceniu cesjonariusza kosztem ubezpieczyciela. Przedmiotem procesu pozostaje bowiem nie abstrakcyjna korzyść nabywcy wierzytelności, lecz istniejące roszczenie pieniężne, którego źródłem jest szkoda objęta ochroną ubezpieczeniową oraz obowiązek pozwanego do spełnienia świadczenia w granicach wynikających z umowy. To, że wierzytelność została zbyta, nie prowadzi do zwiększenia zakresu obowiązku pozwanego. Dłużnik nadal odpowiada tylko do wysokości rzeczywiście istniejącego zobowiązania. Wyklucza to przyjęcie, że sam przelew wierzytelności prowadzi do nieuprawnionego wzbogacenia po stronie cesjonariusza.
W konsekwencji bezzasadne okazało się również powołanie przez pozwanego art. 5 k.c. oraz art. 354 § 2 k.c. Nie można uznać za nadużycie prawa dochodzenia roszczenia istniejącego i mieszczącego się w granicach szkody wykazanej w postępowaniu dowodowym. Powód nie dochodził kwoty przewyższającej rzeczywistą szkodę ustaloną w sprawie, przeciwnie – wysokość szkody wykazana opinią biegłego przekraczała zakres żądania pozwu. Tym samym nie sposób przyjąć, aby powód wykonywał swoje prawo w sposób sprzeczny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem albo z zasadami współżycia społecznego.
Z tych wszystkich względów zarzuty pozwanego zmierzające do wykazania nieważności lub nieskuteczności umowy cesji należało uznać za całkowicie bezzasadne.
Przechodząc do merytorycznej oceny zarzutu nienależytego wykonanie zobowiązania przez pozwanego należy w pierwszej kolejności wskazać, że pozwany jako profesjonalny ubezpieczyciel nie wykonał swojego zobowiązania w sposób należyty.
Zgodnie z art. 354 § 1 i 2 k.c. zobowiązanie powinno być wykonywane zgodnie z jego treścią, celem społeczno-gospodarczym oraz zasadami współżycia społecznego, przy współdziałaniu obu stron. Z kolei art. 355 § 2 k.c. stanowi, że należytą staranność dłużnika prowadzącego działalność gospodarczą ocenia się z uwzględnieniem zawodowego charakteru tej działalności.
W realiach niniejszej sprawy pozwany, jako podmiot zawodowo zajmujący się likwidacją szkód, powinien był już na wstępnym etapie postępowania likwidacyjnego w sposób pogłębiony i adekwatny zainteresować się zakresem uszkodzeń pojazdu. Tymczasem ograniczył czynności diagnostyczne do działań niewystarczających do prawidłowego ustalenia rozmiaru szkody, w szczególności szkody w silniku.
Z opinii biegłego D. G.jednoznacznie wynika, że sam demontaż miski olejowej nie dawał podstaw do miarodajnej oceny uszkodzeń jednostki napędowej po zassaniu wody. Dla rzetelnej weryfikacji konieczne było wymontowanie silnika, rozłożenie go na części i przeprowadzenie dalszej diagnostyki. Pozwany takich czynności nie zlecił, mimo że charakter zdarzenia oraz wyniki już wstępnych badań, w tym pomiaru sprężania, wyraźnie wskazywały na możliwość poważnych uszkodzeń wewnętrznych.
W konsekwencji nie można było podzielić stanowiska pozwanego, że wypłacone świadczenie odpowiadało rzeczywistemu zakresowi szkody. Przeciwnie, materiał dowodowy wykazał, że szkoda została przez pozwanego zaniżona.
W sprawie zasadnicze znaczenie miało ustalenie, który z wariantów kalkulacyjnych przedstawionych przez biegłego odpowiada treści stosunku prawnego łączącego strony. Biegły ustalił koszt naprawy uszkodzeń pojazdu przy zastosowaniu 45% pomniejszenia wartości części zamiennych oraz koszt naprawy uszkodzeń pojazdu bez potrącania 45% wartości części zamiennych (kwota 46.980,99 zł brutto).
Z uwagi na brak samej umowy ubezpieczenia Sąd musiał w tym zakresie odwołać się do ogólnych warunków ubezpieczenia oraz stanowisk stron. Decydujące znaczenie miało to, że powód wykazał, iż pierwotnie uprawniony zamierzał naprawić pojazd, skierował go do autoryzowanego serwisu, a brak naprawy i brak faktur pozostawały następstwem sposobu przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego przez pozwanego, w szczególności odmowy przeprowadzenia pełnej diagnostyki silnika i wypłaty rażąco zaniżonego odszkodowania. Pozwany nie zakwestionował skutecznie tej argumentacji.
Sąd nie podzielił stanowiska, zgodnie z którym brak przedstawienia rachunków lub faktur VAT za naprawę pojazdu skutkował automatycznym obniżeniem należnego odszkodowania.
W realiach niniejszej sprawy, przy rekonstrukcji treści stosunku prawnego łączącego strony, należało przyjąć, że zastosowanie znajduje wariant naprawy pojazdu w systemie „Warsztat z opcją serwisową”, odpowiadający § 24 ust. 3 pkt 1 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, przewidujący zastosowanie części oryginalnych bez pomniejszenia ich wartości.
Brak było natomiast podstaw do zastosowania wariantu określonego w § 24 ust. 3 pkt 2 OWU, przewidującego pomniejszenie wartości części w zależności od okresu eksploatacji pojazdu, w tym o 45% dla pojazdów użytkowanych powyżej 3 do 5 lat.
W sytuacji nieprzedstawienia rachunków lub faktur VAT wysokość szkody podlegała ustaleniu w oparciu o § 24 ust. 8 i 9 OWU, przy czym wybór wariantu kalkulacyjnego w dalszym ciągu determinowany był postanowieniami § 24 ust. 3 OWU.
W realiach niniejszej sprawy brak naprawy pojazdu nie wynikał z dowolnej decyzji uprawnionego, lecz pozostawał następstwem sposobu działania pozwanego. Przyjęcie stanowiska przeciwnego prowadziłoby do sytuacji, w której pozwany czerpałby korzyść z własnego nienależytego wykonania zobowiązania. Na taką wykładnię nie można się zgodzić.
Na marginesie odnieść należy się do stanowiska strony powodowej, zgodnie z którym postanowienia Ogólnych Warunków Ubezpieczenia przewidujące obniżenie odszkodowania w przypadku braku przedstawienia rachunków lub faktur VAT stanowią niedozwolone postanowienia umowne.
W ocenie Sądu zarzut ten nie wymagał szczegółowego rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie bowiem nawet przy przyjęciu, że wskazane postanowienia OWU pozostają w obrocie prawnym i co do zasady znajdują zastosowanie, okoliczności niniejszej sprawy nie uzasadniały ich zastosowania. Jak wskazano wyżej, brak przedstawienia rachunków lub faktur za naprawę pojazdu pozostawał w adekwatnym związku z nienależytym wykonaniem zobowiązania przez pozwanego, który nie przeprowadził pełnej diagnostyki szkody i wypłacił świadczenie w rażąco zaniżonej wysokości. W tych warunkach zastosowanie mechanizmu obniżenia odszkodowania prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania pozwanego i w istocie oznaczałoby przerzucenie na uprawnionego negatywnych konsekwencji wadliwego postępowania likwidacyjnego.
Z tych względów Sąd uznał, że wysokość szkody powinna zostać ustalona bez zastosowania wskazanego potrącenia, niezależnie od oceny charakteru prawnego powołanych postanowień OWU.
W tych warunkach Sąd przyjął, że wysokość szkody powinna zostać ustalona w oparciu o wariant nieuwzględniający potrącenia 45% wartości części. Wariant ten według opinii biegłego wynosił 146.980,99 zł brutto, a więc przekraczał kwotę dochodzoną pozwem tytułem brakującej części odszkodowania. Skoro pozwany wypłacił już kwotę 11.772,57 zł, a powód dochodził z tego tytułu jedynie 109.850,94 zł, Sąd związany granicami żądania zasądził właśnie tę kwotę.
Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut, jakoby po stronie pierwotnie uprawnionego doszło do zaniechań skutkujących zwiększeniem rozmiaru szkody, w szczególności przez brak niezwłocznego rozebrania, osuszenia lub zabezpieczenia pojazdu.
Zdaniem Sądu po pierwsze, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym. To pozwany powinien był wykazać nie tylko samo zaniechanie, ale również jego konkretny, funkcjonalny wpływ na wysokość kosztów naprawy objętych żądaniem pozwu. Po drugie, pozwany nie wykazał, aby koszty naprawy przyjęte przez Sąd pozostawały w adekwatnym związku przyczynowym z zarzucanym zaniechaniem. Z materiału dowodowego nie wynika, by to właśnie późniejsze zaniechania po stronie pierwotnie uprawnionego miały wpływ na zakres prac naprawczych wyegzemplifikowanych w opinii biegłego i stanowiących podstawę dochodzonego roszczenia. Po trzecie, ewentualne skutki opóźnionego osuszenia lub dalszego pozostawienia pojazdu w stanie uszkodzonym mogłyby co najwyżej wpływać na wartość pojazdu w stanie uszkodzonym. Tego rodzaju roszczenie nie było jednak przedmiotem niniejszej sprawy. Powód nie dochodził roszczenia związanego z obniżeniem wartości pozostałości, lecz żądał zapłaty brakującej części odszkodowania odpowiadającej kosztom naprawy.
Z tego względu zarzut ten pozostawał irrelewantny dla rozstrzygnięcia.
Zdaniem Sądu zasadne było również roszczenie o zwrot kosztu prywatnej opinii rzeczoznawcy w kwocie 1.230 zł. Wydatek ten pozostawał w adekwatnym związku przyczynowym z zachowaniem pozwanego. To właśnie dlatego, że pozwany nie przeprowadził pełnej diagnostyki i zaniżył wysokość należnego świadczenia, konieczne stało się uzyskanie prywatnej opinii pozwalającej na ustalenie rzeczywistego zakresu szkody i podjęcie dalszych działań.
Na uwzględnienie zasługiwało także roszczenie o zwrot kwoty 1.845 zł poniesionej z tytułu pomocy prawnej na etapie przedsądowym. W okolicznościach niniejszej sprawy konieczność skorzystania z profesjonalnej pomocy prawnej pozostawała normalnym następstwem sposobu prowadzenia postępowania likwidacyjnego przez pozwanego.
O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 817 § 1 k.c., zgodnie z żądaniem pozwu.
Pozwany jako profesjonalny ubezpieczyciel już na wczesnym etapie postępowania likwidacyjnego dysponował informacjami wskazującymi na znacznie szerszy zakres szkody niż przyjęty w jego kalkulacji. Mimo to nie przeprowadził pogłębionej diagnostyki ani nie wypłacił świadczenia w prawidłowej wysokości. W tych warunkach zasadne było zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 12 września 2017 r.
Z tych wszystkich względów powództwo należało uwzględnić w całości.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., uznając, że powód wygrał sprawę w całości. Szczegółowe wyliczenie kosztów pozostawiono referendarzowi sądowemu na podstawie art. 108 § 1 k.p.c.
Sędzia Andrzej Kuryłek