sygn. I C 200/22 6 lutego 2026 Sąd Okręgowy w Warszawie

Wyrok z 6 lutego 2026, sygn. I C 200/22

Data orzeczenia 6 lutego 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Piotr Królikowski
Tagi
#Sąd Okręgowy w Warszawie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I C 200/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 lutego 2026 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący: sędzia Piotr Królikowski

Protokolant: sekretarz sądowy Aleksandra Sieńczewska

po rozpoznaniu w dniu 7 stycznia 2026 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) sp. z o.o. z siedzibą we W.

przeciwko L. C.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego L. C. na rzecz (...) sp. z o.o. kwotę w wysokości 141.400,00 zł (słownie: sto czterdzieści jeden tysięcy czterysta złotych, 00/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 31 października 2017 r. do dnia zapłaty;

2.  zasądza od L. C. na rzecz (...) sp. z o.o. kwotę w wysokości 12.487,00 zł (słownie: dwanaście tysięcy czterysta osiemdziesiąt siedem złotych, 00/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów procesu.

sędzia Piotr Królikowski

Sygn. akt I C 200/22

UZASADNIENIE WYROKU

z 6 lutego 2026 r. (k. 229)

Pozwem skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie 13 kwietnia 2022 r. (koperta k. 23) Powód (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. (dalej także jako: (...)) wniósł o zasądzenie w postępowaniu upominawczym od pozwanego L. C. kwoty 141.400 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych od 31 października 2017 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu (pozew k. 3 – 22).

Uzasadniając żądanie, powód wskazał, że pozwany zawarł z V. V. dwie umowy pożyczki: 11 kwietnia 2017 r. na kwotę 40.000 zł oraz 5 maja 2017 r. na kwotę 100.000 zł. Obie pożyczki miały zostać spłacone do 30 października 2017 r., a pożyczkobiorca miał dodatkowo zapłacić wynagrodzenie w wysokości 1% wartości każdej pożyczki. (...) twierdził, że środki zostały przekazane zgodnie z dyspozycją pozwanego na rachunek Kancelarii (...) sp. z o.o., natomiast pozwany nie dokonał ich zwrotu. Powód wskazał, że nabył wierzytelności wynikające z tych umów od V. V. na podstawie umów z 6 kwietnia 2022 r., a następnie bezskutecznie wezwał pozwanego do zapłaty.

L. C. w odpowiedzi na pozew wnosił o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu (odpowiedź na pozew k. 70 – 159).

Kwestionował istnienie dochodzonego roszczenia oraz swoją legitymację procesową bierną. Podnosił, że umowy pożyczek miały charakter pozorny, a środki przekazane przez V. V. nie stanowiły pożyczki udzielonej pozwanemu, lecz depozyt związany z planowanym przedsięwzięciem inwestycyjnym. Pozwany wskazywał, że środki zostały przekazane nie na jego rachunek, lecz na rachunek Kancelarii (...) sp. z o.o., która miała pełnić funkcję depozytariusza. Twierdził również, że V. V. przez kilka lat nie traktował go jako dłużnika i nie dochodził od niego zwrotu pożyczek. W ocenie pozwanego rzeczywistym podmiotem zobowiązanym do rozliczenia środków była Kancelaria (...) sp. z o.o., a skoro wierzytelność wobec pozwanego nie istniała, nie mogła zostać skutecznie przeniesiona na powoda.

Pozwany podnosił także, że nawet przy założeniu ważności umów pożyczek roszczenie powoda nie było wymagalne. Wskazywał, że umowy przewidywały szczególny sposób rozliczenia środków, w tym przez zaliczenie ich na poczet depozytu w ramach przedsięwzięcia inwestycyjnego, a powód nie wykazał ziszczenia się przesłanek aktualizujących obowiązek zwrotu środków bezpośrednio przez pozwanego.

W toku postępowania strony podtrzymywały swoje stanowiska.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

V. V. i L. C. znali się jeszcze przed zawarciem spornych umów. Pozwany prowadził kancelarię księgowo-podatkową, która obsługiwała księgowo podmiot zarządzany przez V. V.. Relacja stron miała również charakter koleżeński. W 2017 r. V. V., L. C. oraz inne osoby prowadzili rozmowy dotyczące przedsięwzięcia deweloperskiego, które miało być realizowane między innymi przez spółkę (...) sp. z o.o. Przedsięwzięcie to ostatecznie nie zostało zrealizowane, ponieważ nie doszło do uzyskania finansowania i nabycia gruntu. V. V. uczestniczył w rozmowach dotyczących tego przedsięwzięcia (zeznania świadka V. V., k. 207v–210, znacznik 00:08:49–00:13:37, 00:30:14–00:32:59, 00:50:39–01:04:32; zeznania pozwanego L. C., k. 210–212, znacznik 01:07:22–01:13:37).

W dniu 11 kwietnia 2017 r. V. V. i L. C. zawarli pisemną umowę oznaczoną jako umowa pożyczki. W umowie jako pożyczkodawcę wskazano V. V., a jako pożyczkobiorcę L. C.. Jej przedmiotem było udzielenie pożyczki pieniężnej w kwocie 40.000 zł. Termin zwrotu pożyczki oznaczono na 30 października 2017 r. W umowie przewidziano także wynagrodzenie pożyczkodawcy w wysokości 1% wartości pożyczki. Strony wskazały, że środki mają zostać przelane na rachunek prowadzony na rzecz Kancelarii (...) sp. z o.o. W § 2 umowy zamieszczono postanowienia dotyczące sposobu zwrotu pożyczki, w tym możliwość zaliczenia kwoty pożyczki na poczet depozytu w ramach realizacji projektu deweloperskiego, jeżeli taki sposób zostanie określony przez pożyczkodawcę w terminie do ostatniego dnia obowiązywania umowy. W umowie jako gwaranta wykonania postanowień wskazano Kancelarię (...) sp. z o.o. (umowa pożyczki z 11 kwietnia 2017 r., k. 7–8).

W dniu 11 kwietnia 2017 r. V. V. zlecił przelew kwoty 40.000 zł na rachunek bankowy Kancelarii (...) sp. z o.o. W tytule przelewu wskazano „umowa pożyczki z dnia 11/04/2017”. Wpłata została dokonana na rachunek podmiotu wskazanego w umowie jako właściwy do przekazania środków (polecenie przelewu i potwierdzenie wpłaty, k. 9–10).

V. V. i L. C. zawarli drugą pisemną umowę w dniu 5 maja 2017 r. oznaczoną jako umowa pożyczki. Również w tej umowie jako pożyczkodawcę wskazano V. V., a jako pożyczkobiorcę L. C.. Przedmiotem umowy było udzielenie pożyczki pieniężnej w kwocie 140.000 zł, przy czym w treści umowy wskazano, że wpłata środków w kwocie 40.000 zł dokonana 11 kwietnia 2017 r. na rachunek bankowy pożyczkobiorcy stanowi wpłatę na poczet tej umowy. Termin zwrotu pożyczki również oznaczono na 30 października 2017 r., a wynagrodzenie pożyczkodawcy określono na 1% wartości pożyczki. W umowie z 5 maja 2017 r. nie powtórzono postanowień odnoszących się do zaliczenia kwoty pożyczki na poczet depozytu w ramach przedsięwzięcia deweloperskiego. Umowa nadal przewidywała natomiast, że przelew ma zostać dokonany na rachunek prowadzony na rzecz Kancelarii (...) sp. z o.o. (umowa pożyczki z 5 maja 2017 r., k. 11–12; zeznania świadka F. M., k. 224–225v, znacznik 00:12:52–00:16:46).

V. V. przelał kwotę 100.000 zł w dniu 5 maja 2017 r. na rachunek bankowy Kancelarii (...) sp. z o.o. W tytule przelewu wskazano „umowa pożyczki z dnia 05.05.2017”. Łącznie na rachunek wskazany w umowach przekazano kwotę 140.000 zł (polecenie przelewu z 5 maja 2017 r., k. 13; zeznania świadka V. V., k. 207v–210, znacznik 00:10:40–00:11:25, 00:16:02–00:17:02).

Projekty umów pożyczek z 11 kwietnia 2017 r. i 5 maja 2017 r. zostały przygotowane przez F. M., wieloletnią współpracownicę pozwanego w Kancelarii (...) sp. z o.o. Przy ich sporządzaniu wykorzystano stosowane wcześniej w kancelarii wzory umów pożyczek. Postanowienia § 2 umowy z 11 kwietnia 2017 r., dotyczące sposobu rozliczenia pożyczki, w tym możliwości zaliczenia jej na poczet depozytu w ramach przedsięwzięcia deweloperskiego, nie pochodziły z pierwotnego wzoru umowy i zostały wprowadzone do projektu odrębnie przez strony. W drugiej umowie, zawartej 5 maja 2017 r., postanowień tych nie powtórzono. Środki przekazane przez V. V. na rachunek Kancelarii (...) sp. z o.o. zostały początkowo ujęte księgowo jako pożyczka, a następnie, po upływie terminu zwrotu wskazanego w umowach, przeksięgowane jako depozyt związany z przedsięwzięciem inwestycyjnym (umowy pożyczki z 11 kwietnia 2017 r. i 5 maja 2017 r., k. 7–12; zeznania świadka F. M., k. 224–225v znacznik 00:07:05–00:20:42, 00:24:47–00:27:12; zeznania pozwanego L. C., k. 210–212 znacznik 01:34:49–01:43:32).

Po upływie terminu zwrotu wskazanego w umowach V. V. i L. C. pozostawali w kontakcie. Prowadzili rozmowy dotyczące rozliczenia środków przekazanych 11 kwietnia 2017 r. i 5 maja 2017 r. Rozmowy te odbywały się telefonicznie oraz podczas bezpośrednich spotkań, między innymi w W.i T.. Do zwrotu kwoty 140.000 zł na rzecz V. V. nie doszło (zeznania świadka V. V., k. 207v–210, protokół rozprawy z 16 września 2025 r., znacznik 00:18:24–00:23:42, 00:44:47–00:48:49; zeznania pozwanego L. C., k. 210–212, protokół rozprawy z 16 września 2025 r., znacznik 01:22:31–01:31:50).

W dniu 6 stycznia 2018 r. M. V. i V. V., działając jako członkowie zarządu (...) sp. z o.o., skierowali do Z. D.. M. oraz A. R., reprezentującego (...) Ltd., pismo zatytułowane „Ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty”. W piśmie domagali się zapłaty kwoty 756.000 zł do 22 stycznia 2018 r. w celu zwrotu deponentom wniesionych depozytów i spłaty zobowiązań spółki zaciągniętych w wyniku działań adresatów pisma. Pismo to zostało skierowane w związku z przedsięwzięciem realizowanym przez (...) sp. z o.o. L. C. został wskazany jako adresat kopii pisma (wezwanie z 6 stycznia 2018 r., k. 146–147; zeznania świadka V. V., k. 207v–210, protokół rozprawy z 16 września 2025 r., znacznik 00:32:59–00:33:46, 00:55:34–00:58:45).

W późniejszych dokumentach dotyczących Kancelarii (...) sp. z o.o. ujmowano rozliczenia związane z przedsięwzięciami inwestycyjnymi oraz środkami przekazanymi na rachunek tego podmiotu. W zestawieniach tych pojawiały się także pozycje odnoszące się do V. V., ujmowane w ramach rozliczeń określanych jako depozyty albo zobowiązania związane z inwestycją (spis wierzycieli i dokumenty księgowe Kancelarii (...) sp. z o.o., k. 133–139; umowa dotycząca spłaty wierzytelności/zobowiązania oraz świadczenia usług organizacyjnych i doradczych z 26 czerwca 2022 r., k. 138–139; lista wierzycieli, k. 140, dokumentacja spółki k. 109 - 118).

W dniu 6 kwietnia 2022 r. V. V. zawarł z (...) sp. z o.o. umowę przelewu wierzytelności. W umowie oświadczył, że przysługuje mu wobec L. C. wymagalna wierzytelność w kwocie 140.000 zł wraz z odsetkami, wynikająca z umowy pożyczki z 11 kwietnia 2017 r. i umowy pożyczki z 5 maja 2017 r. Na podstawie tej umowy wierzytelność została przeniesiona na (...) sp. z o.o. W tym samym dniu sporządzono także umowę sprzedaży wierzytelności, w której wskazano, że przedmiotem przeniesienia jest wierzytelność w kwocie 140.000 zł należności głównej wraz z odsetkami, wynikająca z dwóch wskazanych umów pożyczki (umowa przelewu wierzytelności z 6 kwietnia 2022 r. i umowa sprzedaży wierzytelności z 6 kwietnia 2022 r., k. 14–17).

(...) wezwała L. C. pismem z 6 kwietnia 2022 r. do zapłaty kwoty 141.400 zł, wskazując, że na podstawie umowy sprzedaży wierzytelności z 6 kwietnia 2022 r. nabyła od V. V. wierzytelność wynikającą z umowy pożyczki z 11 kwietnia 2017 r. oraz umowy pożyczki z 5 maja 2017 r. Wezwanie obejmowało kwotę 140.000 zł należności głównej oraz 1.400 zł wynagrodzenia przewidzianego w umowach. Pismo zostało nadane do pozwanego 11 kwietnia 2022 r. (wezwanie do zapłaty z 6 kwietnia 2022 r., k. 18; potwierdzenie nadania, k. 19). Pozwany nie spłacił kwoty objętej wezwaniem (bezsporne).

Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w pierwszej kolejności na podstawie umów pożyczek z 11 kwietnia 2017 r. i 5 maja 2017 r., potwierdzeń przelewów, umowy przelewu wierzytelności, umowy sprzedaży wierzytelności oraz wezwania do zapłaty. Dokumenty te nie były skutecznie podważone co do autentyczności. Wynika z nich, że V. V. i L. C. podpisali dokumenty oznaczone jako umowy pożyczki, że środki zostały przekazane na rachunek wskazany w tych umowach oraz że wierzytelność wynikająca z tych dokumentów została następnie przeniesiona na powoda – okoliczności te były bezsporne. Autentyczność dokumentów nie była kwestionowana przez żadna ze stron, sporna była ich interpretacja.

Dokumenty dotyczące przedsięwzięcia inwestycyjnego, spisów wierzycieli, umów depozytu zawieranych z innymi osobami oraz późniejszych działań podejmowanych przez podmioty związane z pozwanym Sąd potraktował jako dowody istotne dla odtworzenia tła relacji stron. Dokumenty te Sąd uwzględnił w zakresie, w jakim pozwalały odtworzyć tło inwestycyjne relacji stron oraz sposób ujmowania przekazanych środków w późniejszych rozliczeniach Kancelarii (...) sp. z o.o.

Sąd Okręgowy opał się także na zeznaniach świadków oraz pozwanego w charakterze strony, oceniając je jak poniżej:

Sąd uwzględnił zeznania świadka V. V. w zakresie, w jakim świadek opisał wcześniejszą znajomość z pozwanym, okoliczności podpisania umów oznaczonych jako umowy pożyczki, przekazanie środków na rachunek wskazany w tych umowach, brak zwrotu kwoty 140.000 zł oraz późniejsze przeniesienie wierzytelności na powoda. W tej części zeznania świadka znajdowały potwierdzenie w dokumentach, przede wszystkim w umowach z 11 kwietnia 2017 r. i 5 maja 2017 r., potwierdzeniach przelewów, umowie przelewu wierzytelności i umowie sprzedaży wierzytelności z 6 kwietnia 2022 r. Istotne było również to, że relacja świadka co do samego faktu przekazania środków i ich wysokości nie pozostawała w zasadniczej sprzeczności z relacją pozwanego. Spór dotyczył przede wszystkim znaczenia tych czynności i ich gospodarczego kontekstu, a nie tego, że środki w łącznej kwocie 140.000 zł zostały przekazane na rachunek Kancelarii (...) sp. z o.o. (zeznania świadka V. V., k. 207v–210, znacznik 00:08:18–01:04:32).

Sąd oceniał zeznania świadka V. V. z ostrożnością, ponieważ świadek był pierwotnym wierzycielem i zbywcą wierzytelności dochodzonej następnie przez powoda. Okoliczność ta nie uzasadniała jednak automatycznego odmówienia jego zeznaniom wiarygodności. W zasadniczej części dotyczącej zawarcia umów, przekazania środków i braku ich zwrotu zeznania świadka były zgodne z treścią dokumentów. Sąd nie oparł natomiast ustaleń wyłącznie na subiektywnej ocenie świadka, że sporne środki miały zawsze i wyłącznie charakter pożyczki niezależnej od przedsięwzięcia inwestycyjnego. W tym zakresie zeznania świadka wymagały zestawienia z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z treścią § 2 pierwszej umowy, późniejszym księgowym przeksięgowaniem środków oraz dokumentami dotyczącymi przedsięwzięcia deweloperskiego. Te okoliczności potwierdzały bowiem, że między stronami istniał szerszy kontekst inwestycyjny, którego świadek w swoich zeznaniach nie eksponował w takim zakresie jak pozwany.

Za wiarygodne Sąd uznał zeznania V. V. w tej części, w której świadek wskazywał, że nie doszło do zwrotu kwoty 140.000 zł. Okoliczność ta nie została wykazana przeciwnym dowodem. Pozwany nie przedstawił dokumentu potwierdzającego zwrot tej kwoty V. V. ani rozliczenia jej w inny jednoznaczny sposób z udziałem świadka. Również dokumenty dotyczące późniejszych rozliczeń inwestycyjnych nie dokumentowały faktycznego zwrotu tej konkretnej kwoty V. V..

Zeznania świadka F. M. Sąd uznał za wiarygodne i przydatne w zakresie dotyczącym funkcjonowania Kancelarii (...) sp. z o.o., przygotowania projektów umów oraz późniejszego księgowego ujęcia środków przekazanych przez V. V.. Świadek zeznawała rzeczowo, wskazywała zarówno okoliczności korzystne dla stanowiska pozwanego, jak i takie, które tego stanowiska nie wzmacniały. Potwierdziła bowiem istnienie inwestycyjnego tła sprawy oraz późniejsze traktowanie środków w księgach jako depozytu, ale jednocześnie wskazała, że umowy były sporządzone jako umowy pożyczki, a środki początkowo zostały ujęte księgowo jako pożyczka. Taki sposób relacjonowania zdarzeń przemawiał za uznaniem jej zeznań za zasadniczo wyważone, a nie podporządkowane wyłącznie jednej wersji procesowej (zeznania świadka F. M., k. 224–225v, znacznik 00:02:58–00:28:13).

Zeznania F. M. miały istotne znaczenie dla ustalenia, że projekty umów powstały w kancelarii i zostały przygotowane przy wykorzystaniu funkcjonujących tam wzorów. Świadek wskazała, że sama przygotowywała umowy pożyczek, ale zarazem podała, że postanowienia § 2 pierwszej umowy nie pochodziły z pierwotnego wzoru. Zeznania te pozwalały więc ustalić, że w pierwszej umowie zamieszczono dodatkowe postanowienia dotyczące sposobu rozliczenia środków, w tym wątku depozytu, natomiast w drugiej umowie tych postanowień nie powtórzono. Sąd uwzględnił również zeznania świadka co do tego, że po upływie terminu zwrotu środki zostały w księgach kancelarii przeksięgowane jako depozyt. W tej części zeznania korespondowały z relacją pozwanego i dokumentami dotyczącymi późniejszych rozliczeń. Zeznania tego świadka nie dawały jednak podstaw do poczynienia dalej idących ustaleń co do uzgodnień między V. V. a pozwanym ponad to, co wynikało z dokumentów i relacji samych uczestników tych czynności. Świadek nie była stroną umów i nie przedstawiła własnej, bezpośredniej wiedzy o wszystkich ustaleniach poprzedzających ich podpisanie. Jej zeznania były przydatne przede wszystkim do odtworzenia technicznego i księgowego kontekstu sprawy. W zakresie intencji stron przy zawieraniu umów wymagały natomiast ostrożnej oceny, ponieważ świadek opierała się częściowo na wiedzy wynikającej z pracy w kancelarii i późniejszego sposobu księgowania, a nie wyłącznie na bezpośrednim uczestnictwie w rozmowach między V. V. i pozwanym.

Zeznania pozwanego L. C. Sąd uznał za wiarygodne w tej części, w której pozwany opisał istnienie przedsięwzięcia deweloperskiego, udział V. V. w rozmowach dotyczących tego przedsięwzięcia, przekazanie środków na rachunek Kancelarii (...) sp. z o.o. oraz późniejsze księgowe traktowanie tych środków jako depozytu. W tym zakresie zeznania pozwanego znajdowały częściowe potwierdzenie w zeznaniach F. M. oraz w dokumentach dotyczących przedsięwzięcia inwestycyjnego i późniejszych rozliczeń. Sąd nie miał podstaw do kwestionowania, że sprawa przekazania środków była powiązana z szerszym tłem inwestycyjnym, skoro wynikało to z części materiału dowodowego, w tym także z treści pierwszej umowy (zeznania pozwanego L. C., k. 210–212, znacznik 01:07:22–01:43:00).

Sąd nie dał natomiast wiary zeznaniom pozwanego w tej części, w której pozwany twierdził, że umowy oznaczone jako pożyczki od początku nie miały kreować po jego stronie obowiązku zwrotu środków. Ta część zeznań pozostawała w sprzeczności z treścią podpisanych przez pozwanego dokumentów, w których został on wskazany jako pożyczkobiorca, z oznaczeniem terminu zwrotu i wynagrodzenia za udzielenie pożyczki. Nie była też zgodna z tytułami przelewów, w których wskazano umowy pożyczki.

W ocenie Sądu zeznania pozwanego były przekonujące co do istnienia inwestycyjnego kontekstu sprawy, ale nie były wiarygodne w zakresie w jakim wskazywał, że dokumenty nazwane umowami pożyczki nie odzwierciedlały rzeczywistego zobowiązania pozwanego. Pozwany przedstawiał spójną z własnym stanowiskiem procesowym narrację o depozycie, jednak jej istotne elementy nie zostały potwierdzone dokumentami pochodzącymi z chwili zawierania umów albo z okresu bezpośrednio następującego po ich zawarciu. Szczególne znaczenie miało to, że druga umowa z 5 maja 2017 r. nie zawierała już postanowień dotyczących zaliczenia środków na poczet depozytu, choć nadal została oznaczona jako umowa pożyczki i nadal wskazywała pozwanego jako pożyczkobiorcę. Sąd miał również na uwadze, że zeznania pozwanego w części dotyczącej charakteru środków były nacechowane oceną i rekonstrukcją zdarzeń dokonywaną z perspektywy późniejszego niepowodzenia przedsięwzięcia inwestycyjnego. Nie potrafił on przy tym wskazać dokładnej treści oświadczeń woli które zostały złożone przez strony pod pozorem pożyczki, ani przekonująco wyjaśnić, dlaczego podpisał umowę o innej treści niż oświadczenie woli które zamierzał złożyć. Pozwany konsekwentnie wiązał przekazane środki z depozytem i finansowaniem projektu, jednak część tej relacji odnosiła się do późniejszego sposobu rozliczania środków oraz działań podejmowanych już po upływie terminu zwrotu wskazanego w umowach. Z tego względu zeznania pozwanego były przydatne dla ustalenia tła sprawy i późniejszego sposobu ujmowania środków, ale nie przeważały nad dokumentami w zakresie ustalenia podstawy przekazania kwoty 140.000 zł.

W konsekwencji Sąd przyjął, że zeznania świadków i pozwanego wzajemnie uzupełniały się jedynie w zakresie dotyczącym istnienia relacji stron, przedsięwzięcia inwestycyjnego, przekazania środków na rachunek kancelarii oraz późniejszego sporu o sposób ich rozliczenia. W pozostałym zakresie relacje V. V. i pozwanego były rozbieżne. Sąd rozstrzygnął te rozbieżności przede wszystkim przez odniesienie ich do dokumentów sporządzonych w czasie zawierania umów i wykonywania przelewów, uznając, że późniejszy sposób ujmowania środków jako depozytu nie podważa ustaleń wynikających z pisemnych umów i potwierdzeń przelewów.

Wniosek o przesłuchanie powoda został cofnięty na rozprawie 16 września 2025 r. (protokół k. 207 znacznik 00:02:29).

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Roszczenie zasługiwało na uwzględnienie w całości.

W sprawie bezsporne było, że V. V. i L. C. podpisali dokumenty oznaczone jako umowy pożyczki z 11 kwietnia 2017 r. i 5 maja 2017 r., że na rachunek Kancelarii (...) sp. z o.o. przekazana została łącznie kwota 140.000 zł oraz że V. V. zawarł z powodem umowy dotyczące przelewu wierzytelności. Spór koncentrował się natomiast na charakterze prawnym czynności dokonanych między V. V. a pozwanym, w szczególności na tym, czy podpisane umowy kreowały zobowiązanie pozwanego do zwrotu pożyczki, czy też miały charakter pozorny i służyły udokumentowaniu środków przekazanych jako depozyt w ramach przedsięwzięcia inwestycyjnego. Sporne było również to, czy powód nabył istniejącą wierzytelność wobec pozwanego, czy dochodzone roszczenie było wymagalne oraz czy pozwany pozostawał podmiotem zobowiązanym do zwrotu kwoty objętej pozwem.

Podstawę prawną dochodzonego roszczenia stanowił art. 720 § 1 k.c., zgodnie z którym przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. W sprawie wykazane zostało, że V. V. i pozwany L. C. podpisali dwie umowy oznaczone jako umowy pożyczki: umowę z 11 kwietnia 2017 r. obejmującą kwotę 40.000 zł oraz umowę z 5 maja 2017 r. obejmującą kwotę 140.000 zł, przy czym druga umowa przewidywała zaliczenie kwoty 40.000 zł przekazanej 11 kwietnia 2017 r. na poczet tej umowy. Z umów tych wynikał obowiązek zwrotu środków do 30 października 2017 r. oraz obowiązek zapłaty wynagrodzenia pożyczkodawcy w wysokości 1% wartości pożyczki.

Wykazane zostało także wykonanie obowiązku po stronie pożyczkodawcy. V. V. przekazał 11 kwietnia 2017 r. kwotę 40.000 zł, a 5 maja 2017 r. kwotę 100.000 zł, łącznie 140.000 zł, na rachunek bankowy wskazany w umowach. Okoliczność, że rachunek ten był prowadzony na rzecz Kancelarii (...) sp. z o.o., nie wyłączała skuteczności wykonania umów przez pożyczkodawcę. Strony wprost przewidziały taki sposób przekazania środków. Pozwany podpisał umowy, w których rachunek ten został wskazany jako właściwy do dokonania przelewu. Skoro zatem środki zostały przekazane na rachunek oznaczony w umowach, pożyczkodawca wykonał swoje świadczenie zgodnie z ich treścią. Nie było konieczne przekazanie środków na prywatny rachunek pozwanego, skoro sama umowa przewidywała inny sposób ich przekazania.

Legitymacja czynna powoda wynikała z art. 509 § 1 i 2 k.c. Zgodnie z tym przepisem wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią, chyba że sprzeciwia się temu ustawa, zastrzeżenie umowne albo właściwość zobowiązania. Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa. V. V. zawarł z powodem 6 kwietnia 2022 r. umowę przelewu wierzytelności oraz umowę sprzedaży wierzytelności, których przedmiotem była wierzytelność wobec L. C. wynikająca z umów pożyczek z 11 kwietnia 2017 r. i 5 maja 2017 r. Sam fakt zawarcia tych umów nie był skutecznie zakwestionowany. Pozwany podważał natomiast skutki cesji, wywodząc, że wierzytelność nie istniała, ponieważ umowy pożyczek były pozorne albo w rzeczywistości dotyczyły depozytu. Zarzut ten wymagał zatem oceny nie na płaszczyźnie formalnego zawarcia umów cesji, lecz na płaszczyźnie istnienia wierzytelności będącej ich przedmiotem.

Ciężar wykazania faktów uzasadniających dochodzone roszczenie spoczywał na powodzie zgodnie z art. 6 k.c. Powód powinien był zatem wykazać zawarcie umów pożyczek, przekazanie środków, wymagalność roszczenia, wysokość należności oraz nabycie wierzytelności. Obowiązkowi temu powód sprostał. Przedłożył umowy pożyczek, potwierdzenia przelewów, umowę przelewu wierzytelności, umowę sprzedaży wierzytelności i wezwanie do zapłaty. Dokumenty te pozwalały ustalić zarówno podstawę zobowiązania, jak i wysokość roszczenia.

Inaczej rozkładał się ciężar dowodu w zakresie zarzutów pozwanego L. C.. To pozwany wywodził skutki prawne z twierdzenia, że umowy pożyczek były pozorne, że w istocie dotyczyły depozytu, że zobowiązanym do zwrotu środków był inny podmiot albo że roszczenie nie stało się wymagalne. Zgodnie z art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c. to na pozwanym spoczywał ciężar wykazania okoliczności niweczących albo tamujących roszczenie powoda. Nie wystarczało samo uprawdopodobnienie, że sprawa miała szersze tło inwestycyjne, ani wykazanie, że w późniejszych dokumentach księgowych środki były ujmowane jako depozyt. Konieczne było udowodnienie takich faktów, które pozwalałyby przyjąć, że zobowiązanie wynikające z podpisanych umów pożyczek nie powstało, wygasło albo zostało skutecznie zastąpione innym zobowiązaniem.

Oceniając szczegółowo poszczególne zarzuty pozwanego, w pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutu pozorności umów.

Zgodnie z art. 83 § 1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli natomiast oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności. Pozorność oświadczenia woli wymaga zatem ustalenia świadomego i zaakceptowanego przez obie strony rozdźwięku między treścią złożonego oświadczenia a rzeczywistą wolą niewywołania skutków prawnych odpowiadających temu oświadczeniu. Konstytutywne znaczenie ma nie tylko brak zamiaru wywołania skutków prawnych, lecz także wiedza i zgoda adresata oświadczenia na jego pozorny charakter. Nie jest więc pozorna czynność tylko dlatego, że została dokonana w określonym kontekście gospodarczym, że środki przekazano na rachunek osoby trzeciej albo że jedna ze stron twierdzi później, iż rzeczywisty cel czynności był inny niż wynikający z dokumentu. Dla przyjęcia pozorności konieczne jest wykazanie zgodnego porozumienia stron co do fikcyjnego charakteru czynności albo co do ukrycia pod nią innej czynności prawnej.

W rozpoznawanej sprawie pozwany nie wykazał przesłanek pozorności w stopniu pozwalającym na odmowę ochrony roszczeniu powoda. Materiał dowodowy pozwalał przyjąć, że przekazanie środków przez V. V. pozostawało w pewnym związku z szerszym tłem inwestycyjnym. Wynikało to z treści §2 pierwszej umowy, z późniejszego księgowego ujęcia środków jako depozytu, z dokumentów dotyczących przedsięwzięcia deweloperskiego oraz z zeznań F. M. i pozwanego. Okoliczności te mogły uprawdopodobniać, że strony rozważały możliwość wykorzystania środków w ramach przedsięwzięcia inwestycyjnego albo ich późniejszego rozliczenia jako depozytu. Nie były jednak wystarczające do ustalenia, że już w chwili zawierania umów obie strony zgodnie zamierzały jedynie stworzyć pozór pożyczki. Między wykazaniem gospodarczego tła czynności a wykazaniem jej pozorności istnieje zasadnicza różnica. Pierwsze pozwala wyjaśnić kontekst relacji stron, drugie wymaga udowodnienia zgodnej woli niewywołania skutków prawnych wynikających ze złożonych oświadczeń.

Przeciwko przyjęciu pozorności przemawiała przede wszystkim treść podpisanych dokumentów. W obu umowach pozwany został wskazany jako pożyczkobiorca, V. V. jako pożyczkodawca, określono kwotę pożyczki, termin jej zwrotu oraz wynagrodzenie pożyczkodawcy. Pozwany profesjonalnie prowadzący kancelarię księgowo-podatkową musiał zdawać sobie sprawę ze znaczenia podpisanych dokumentów. Tytuły przelewów również odwoływały się do umów pożyczek. Dokumenty te nie miały charakteru przypadkowego ani szczątkowego. Zawierały podstawowe elementy konstrukcyjne umowy pożyczki.

Okoliczność, że środki zostały przekazane na rachunek Kancelarii (...) sp. z o.o., nie podważała ustalenia, że doszło do wykonania umów pożyczek. Taki sposób przekazania środków został wprost wskazany w treści podpisanych umów. Pozwany, podpisując umowy, zaakceptował rachunek, na który pożyczkodawca miał przelać środki. Dalszy sposób dysponowania tymi środkami przez podmiot prowadzący rachunek albo ich późniejsze ujęcie księgowe nie zmieniały same przez się treści zobowiązania wynikającego z umów zawartych między V. V. a pozwanym.

Faktyczne wykonanie czynności zgodnie z jej treścią stanowiło dodatkowy argument przeciwko przyjęciu pozorności. V. V. przekazał środki w łącznej kwocie 140.000 zł na rachunek wskazany w umowach, a tytuły przelewów odwoływały się do umów pożyczek. Nie była to zatem sytuacja, w której strony poprzestały na sporządzeniu dokumentu, nie podejmując żadnych czynności odpowiadających jego treści. Jeżeli pozwany twierdził, że także przekazanie środków miało charakter wyłącznie fasadowy albo służyło realizacji innego, zgodnie ukrytego stosunku prawnego, powinien był tę okoliczność udowodnić, tymczasem nawet nie potrafił wskazać jej treści. Sam fakt późniejszego przeksięgowania środków jako depozytu oraz powiązania ich w dokumentach księgowych z przedsięwzięciem inwestycyjnym nie był w tym zakresie wystarczający.

Znaczenie miała również różnica między treścią pierwszej i drugiej umowy. W umowie z 11 kwietnia 2017 r. zamieszczono postanowienia dotyczące możliwości zaliczenia kwoty pożyczki na poczet depozytu w ramach przedsięwzięcia deweloperskiego, jeżeli taki sposób zwrotu zostanie określony przez pożyczkodawcę w terminie do ostatniego dnia obowiązywania umowy. Postanowienia te nie oznaczały jednak automatycznego zastąpienia pożyczki depozytem ani nie wyłączały obowiązku zwrotu środków przez pozwanego. Odnosiły się jedynie do potencjalnego sposobu rozliczenia pożyczki. W umowie z 5 maja 2017 r. postanowień dotyczących depozytu już nie powtórzono. Druga umowa nadal została oznaczona jako umowa pożyczki, nadal wskazywała pozwanego jako pożyczkobiorcę i nadal przewidywała obowiązek zwrotu środków do 30 października 2017 r. W tych okolicznościach sam fakt pojawienia się w pierwszej umowie wątku depozytu nie przesądzał o pozorności obu umów ani o braku zobowiązania pozwanego. Wskazuje jedynie na rozmowy stron co do depozytu, które nie zostały sfinalizowane biorąc pod uwagę treść drugiej umowy.

Nie mogło odnieść skutku procesowego powoływanie się przez pozwanego na późniejsze księgowe przeksięgowanie środków jako depozytu. Czynność księgowa dokonana w księgach Kancelarii (...) sp. z o.o. mogła obrazować sposób, w jaki kancelaria albo osoby z nią związane traktowały później przekazane środki. Nie przesądzała jednak o treści stosunku zobowiązaniowego między V. V. a pozwanym. Zmiana księgowego ujęcia środków, dokonana po upływie terminu zwrotu wskazanego w umowach, nie mogła sama przez się przekształcić pożyczki w depozyt ani zwolnić pozwanego z obowiązku zwrotu kwoty wynikającej z umów. Do takiego skutku konieczne byłoby wykazanie zgodnych czynności lub oświadczeń stron stosunku zobowiązaniowego, a takich okoliczności pozwany nie udowodnił.

Nie zostało również wykazane, aby doszło do skutecznego zastąpienia zobowiązania pozwanego zobowiązaniem Kancelarii (...) sp. z o.o. albo innego podmiotu. Jeżeli stanowisko pozwanego miałoby być rozumiane jako twierdzenie o przejęciu długu, to wymagałoby ono spełnienia przesłanek z art. 519 k.c. i następnych. Przejęcie długu wymaga umowy między wierzycielem a osobą trzecią za zgodą dłużnika albo umowy między dłużnikiem a osobą trzecią za zgodą wierzyciela. Pozwany nie wykazał zawarcia takiej umowy ani zgody V. V. na zwolnienie pozwanego z długu i zastąpienie go innym dłużnikiem. Wskazanie Kancelarii (...) sp. z o.o. jako rachunku do przekazania środków oraz jako gwaranta wykonania postanowień pierwszej umowy nie było równoznaczne z przejęciem przez ten podmiot długu pozwanego.

W zakresie, w jakim stanowisko pozwanego można było kwalifikować jako twierdzenie o późniejszym przekształceniu zobowiązania z umów pożyczek w zobowiązanie z innej podstawy prawnej, zarzut ten należało ocenić przez pryzmat art. 506 k.c. Odnowienie prowadzi do wygaśnięcia dotychczasowego zobowiązania i powstania w jego miejsce nowego zobowiązania. Może ono polegać zarówno na zobowiązaniu się dłużnika do spełnienia innego świadczenia, jak i na zobowiązaniu się do spełnienia tego samego świadczenia, lecz z innej podstawy prawnej. Konieczną przesłanką odnowienia jest jednak zamiar umorzenia dotychczasowego zobowiązania przez zaciągnięcie nowego, określany jako animus novandi (por. (por. E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 12, 2025, Legalis). Zamiar ten nie musi być wyrażony wprost, ale musi zostać dostatecznie ujawniony w zachowaniu stron. W razie wątpliwości, zgodnie z art. 506 § 2 k.c., zmianę treści dotychczasowego zobowiązania poczytuje się za jego zmianę, a nie za odnowienie.

W rozpoznawanej sprawie pozwany nie wykazał, aby V. V. i L. C. zgodnie zamierzali umorzyć zobowiązanie wynikające z umów pożyczek i zastąpić je zobowiązaniem z tytułu depozytu albo innym stosunkiem prawnym związanym z przedsięwzięciem inwestycyjnym. Materiał dowodowy potwierdzał jedynie, że po upływie terminu zwrotu środki zostały w księgach Kancelarii (...) sp. z o.o. przeksięgowane jako depozyt oraz że późniejsze rozliczenia były ujmowane w szerszym kontekście inwestycyjnym. Nie wynikało z niego natomiast, aby wierzyciel wyraził zgodę na umorzenie zobowiązania pozwanego z umów pożyczek i przyjęcie w jego miejsce nowego zobowiązania, czy to pozwanego, czy innego podmiotu. Samo księgowe przeksięgowanie środków, dokonane po terminie zwrotu pożyczki, nie ujawniało dostatecznie zamiaru odnowienia zobowiązania i nie mogło wywołać skutku w postaci wygaśnięcia długu pozwanego.

Znaczenie miało również to, że nawet pierwsza umowa z 11 kwietnia 2017 r. nie przewidywała automatycznego zastąpienia pożyczki depozytem, lecz jedynie możliwość określonego sposobu rozliczenia pożyczki. Druga umowa z 5 maja 2017 r. postanowień dotyczących depozytu już nie zawierała. W tych okolicznościach brak było podstaw do przyjęcia, że doszło do nowacji. Co najwyżej można było mówić o późniejszych czynnościach księgowych i rozliczeniowych, które pozwalały odtworzyć inwestycyjne tło sprawy, ale nie wykazywały zgodnej woli stron umorzenia dotychczasowego zobowiązania i powołania w jego miejsce nowego.

W ocenie Sądu nie zasługiwał na uwzględnienie również zarzut braku wymagalności roszczenia. Z umów wynikał oznaczony termin zwrotu pożyczki, przypadający na 30 października 2017 r. Po upływie tego terminu roszczenie o zwrot pożyczki stało się wymagalne. Pozwany twierdził, że obowiązek zwrotu środków był uzależniony od szczególnego trybu rozliczenia depozytu albo od podjęcia czynności wobec Kancelarii (...) sp. z o.o. Stanowisko to nie znajdowało jednak wystarczającego oparcia w treści umów. Druga umowa z 5 maja 2017 r. w ogóle nie zawierała postanowień dotyczących depozytu, natomiast pierwsza umowa przewidywała co najwyżej możliwość określenia przez pożyczkodawcę szczególnego sposobu zwrotu. Nie wynikało z niej, że brak podjęcia czynności wobec kancelarii wyłącza wymagalność roszczenia wobec pozwanego.

Dla wymagalności roszczenia nie było także, wbrew zarzutom pozwanego, decydujące to, czy V. V. kierował do pozwanego przed 2022 r. pisemne wezwania do zapłaty. Termin zwrotu został określony w umowach. Jeżeli termin spełnienia świadczenia jest oznaczony, roszczenie staje się wymagalne z nadejściem tego terminu, bez potrzeby dodatkowego wezwania dłużnika. Wynika to z art. 455 k.c., zgodnie z którym dopiero wtedy, gdy termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W niniejszej sprawie termin zwrotu został wprost oznaczony w umowach, dlatego późniejsze wezwanie do zapłaty wystosowane przez powoda miało znaczenie przede wszystkim potwierdzające i porządkujące sytuację po cesji, nie zaś konstytutywne dla powstania obowiązku zwrotu kwoty pożyczki.

Na ocenę zasadności roszczenia nie wpływało również pismo z 6 stycznia 2018 r., skierowane przez M. V. i V. V. jako członków zarządu (...) sp. z o.o. do Z. (...). M. oraz A. R.. Dokument ten dotyczył przedsięwzięcia inwestycyjnego i rozliczenia depozytów oraz zobowiązań spółki. L. C. został wskazany jedynie jako adresat kopii tego pisma. Pismo to mogło potwierdzać istnienie szerszego sporu inwestycyjnego, lecz nie znosiło skutków podpisanych umów pożyczek ani nie dowodziło, że V. V. złożył depozyt i zwolnił pozwanego z obowiązku zwrotu środków.

W tym kontekście należało wyraźnie odróżnić uprawdopodobnienie inwestycyjnego tła relacji stron od udowodnienia zarzutów niweczących roszczenie powoda. Pozwany wykazał jedynie pierwszą z tych okoliczności. Materiał dowodowy pozwalał przyjąć, że strony znały się także na tle planowanego przedsięwzięcia deweloperskiego, że w rozmowach pojawiał się wątek finansowania inwestycji, depozytów i rozliczeń z tym związanych, a środki przekazane przez V. V. były później ujmowane w dokumentach księgowych Kancelarii (...) sp. z o.o. jako depozyt. Nie wystarczało to jednak do obalenia roszczenia wykazanego umowami i potwierdzeniami przelewów.

Dla skutecznego podważenia roszczenia powoda konieczne było udowodnienie, że zobowiązanie z umów pożyczek nie powstało, wygasło, zostało przejęte przez inny podmiot albo zostało skutecznie zastąpione innym stosunkiem prawnym. Tego pozwany nie wykazał. Przedstawiony przez niego materiał tworzył wprawdzie alternatywną i częściowo uprawdopodobnioną wersję zdarzeń, ale nie usuwał zasadniczych faktów wynikających z dokumentów sporządzonych przy zawieraniu umów i wykonywaniu przelewów. Strony podpisały umowy oznaczone jako umowy pożyczki, w których pozwany został wskazany jako pożyczkobiorca, określono kwotę świadczenia, termin zwrotu oraz wynagrodzenie pożyczkodawcy. Środki zostały następnie przekazane na rachunek wskazany w tych umowach, a tytuły przelewów odwoływały się do umów pożyczki. Późniejsze dokumenty księgowe i rozliczeniowe nie miały tej samej doniosłości dowodowej co dokumenty sporządzone przy zawieraniu umów i wykonywaniu przelewów.

Istotne było również to, że pozwany nie przedstawił dowodu pozwalającego ustalić istnienie zgodnego oświadczenia stron co do zmiany podstawy prawnej świadczenia. Nie wykazano, aby V. V. złożył dyspozycję zaliczenia pożyczki na poczet depozytu w sposób przewidziany w pierwszej umowie, aby zgodził się na zwolnienie pozwanego z długu ani aby przyjął jako dłużnika Kancelarię (...) sp. z o.o. Samo przeksięgowanie środków po upływie terminu zwrotu, dokonane w księgach podmiotu powiązanego z pozwanym, nie mogło zastępować dowodu takich uzgodnień. Był to element późniejszego sposobu ujmowania środków, a nie dowód na treść zgodnych oświadczeń stron z chwili zawierania umów.

Należy podkreślić, że w procesie cywilnym samo przedstawienie wersji możliwej, a nawet częściowo uprawdopodobnionej, nie wystarcza do obalenia roszczenia wykazanego dokumentami. Skoro powód wykazał zawarcie umów, przekazanie środków, termin zwrotu oraz nabycie wierzytelności, to na pozwanym spoczywał ciężar udowodnienia faktów niweczących albo tamujących to roszczenie. Pozwany temu ciężarowi nie sprostał. Wykazał kontekst inwestycyjny i późniejsze księgowe traktowanie środków jako depozytu, ale nie wykazał faktów pozwalających na przyjęcie, że zobowiązanie z umów pożyczek nie powstało, miało charakter pozorny, wygasło albo zostało skutecznie zastąpione innym stosunkiem prawnym.

Powód wykazał także wysokość dochodzonej należności. Kwota 140.000 zł odpowiadała sumie środków przekazanych na podstawie umów pożyczek, przy uwzględnieniu konstrukcji drugiej umowy, która obejmowała także wcześniejszą wpłatę 40.000 zł. Kwota 1.400 zł odpowiadała wynagrodzeniu pożyczkodawcy w wysokości 1% wartości pożyczki, przewidzianemu w umowie. Łącznie dawało to kwotę 141.400 zł dochodzoną pozwem. Pozwany nie wykazał, aby kwota ta została zwrócona V. V. albo powodowi, ani aby została skutecznie rozliczona w inny sposób prowadzący do wygaśnięcia zobowiązania.

O odsetkach od należności głównej Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. Zgodnie z art. 481 §1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W niniejszej sprawie termin zwrotu pożyczki został określony w umowach na 30 października 2017 r. Skoro pozwany nie zwrócił kwoty pożyczki w tym terminie, od 31 października 2017 r. pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia pieniężnego. Z tej przyczyny powodowi należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 141.400 zł od 31 października 2017 r. do dnia zapłaty.

Powód domagał się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych od 31 października 2017 r. do dnia zapłaty. Sąd nie podzielił stanowiska powoda co do rodzaju należnych odsetek. W sprawie brak było podstaw do przyjęcia, że roszczenie dochodzone pozwem wynikało z transakcji handlowej w rozumieniu ustawy z 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Z ustalonego stanu faktycznego wynikało, że wierzytelność objęta pozwem wynikała z umów pożyczek zawartych między V. V. a pozwanym, przy czym materiał dowodowy nie dawał podstaw do zakwalifikowania tych umów jako transakcji handlowych między przedsiębiorcami w rozumieniu powołanej ustawy. Z tej przyczyny Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c., a nie odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych.

Roszczenie główne podlegało zatem uwzględnieniu, o czym orzeczono jak w punkcie 1 sentencji wyroku.

O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 108 §1 zd. pierwsze k.p.c. w zw. z art. 98 §1 i 1 1 k.p.c. uznając, iż wobec uwzględnienia powództwa należy obciążyć nimi w całości przegrywającą stronę pozwaną. Na zasądzone kwoty złożyły się: opłata od pozwu 7.070 zł – kwit k. 24, koszty zastępstwa procesowego w kwocie 5.400 zł obliczone na podstawie §2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z 22 października 2015 r. (tj. z dnia 24 sierpnia 2023 r. (Dz.U. z 2023 r. poz. 1935) oraz 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (k. 21). Łącznie koszty procesu wyniosły 12.487 zł. Od tej kwoty Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. Z tych przyczyn postanowiono jak w sentencji w punkcie 2.

sędzia Piotr Królikowski