sygn. IV Ka 13/26 6 lutego 2026 Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim

Uzasadnienie z 6 lutego 2026, sygn. IV Ka 13/26

Data orzeczenia 6 lutego 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Wydział IV Wydział Karny Odwoławczy
Tagi
#Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim #IV Wydział Karny Odwoławczy #uzasadnienie

UZASADNIENIE

Formularz UK 2

Sygnatura akt

IV Ka 13 / 26

Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:

1

1.  CZĘŚĆ WSTĘPNA

0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Rejonowego w Tomaszowie Maz. z dnia 30 października 2025 roku o sygnaturze akt II K 125 / 25

0.11.2. Podmiot wnoszący apelację

☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ oskarżyciel posiłkowy

☐ oskarżyciel prywatny

☒ obrońca

☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ inny

0.11.3. Granice zaskarżenia

0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia

☒ na korzyść

☐ na niekorzyść

☒ w całości

☐ w części

☐co do winy

☐co do kary

☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

0.11.3.2. Podniesione zarzuty

Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany
w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

☐brak zarzutów

0.11.4. Wnioski

☒uchylenie

☒zmiana

2.  Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

0.12.1. Ustalenie faktów

0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

1

0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

0.12.2. Ocena dowodów

0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Lp. faktu z pkt 2.1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

1

0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)

Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2

Dowód

Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu

STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

Lp.

Zarzut

1.

1.  mającej wpływ na treść zaskarżonego wyroku obrazy przepisów postępowania, tj. art. 5 § 2 kpk i art. 7 kpk;

2.  mających wpływ na treść zaskarżonego wyroku błędnych ustaleń faktycznych;

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Istotą zarzutów apelacyjnych była próba zakwestionowania prawidłowości poczynionej przez sąd I instancji oceny zebranych w sprawie dowodów oraz trafności poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych, przede wszystkim poprzez wykazywanie, iż nie było powodów ku temu, by czynić to w oparciu o zeznania pokrzywdzonej z jednoczesnym zakwestionowaniem waloru wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego. Jednakże mimo przedstawionej na ten użytek argumentacji, dojść należało do wniosku, iż sąd I instancji był uprawnionym, aby bez uchybienia wymogom wynikającym z art. 7 kpk, to zeznania H. Ł., a nie wyjaśnienia M. P. obdarzyć wiarygodnością w najistotniejszym ich zakresie, tj. w takim, w jakim oddawały zachowania oskarżonego ujęte w ramach przypisanego mu czynu.

W pierwszej jednak kolejności odnieść się należy do zarzutu obrazy przepisu art. 5 § 2 kpk sygnalizując, iż nie należy utożsamiać utrwalonej w nim zasady in dubio pro reo jako konieczności wyboru spośród dwóch wersji zdarzenia tej, która jest dla oskarżonego najbardziej korzystna. Pozwala ona jedynie rozstrzygać na jego korzyść te wątpliwości, których usunąć się nie da. Jeżeli jednak wybór jednej z konkurujących ze sobą wersji będzie przeprowadzony w oparciu o nie budzącą zastrzeżeń swobodną ocenę dowodów ( art. 7 kpk ) i ustalenia te będą stanowcze, to nie może zachodzić obraza art. 5 § 2 kpk. Jeżeli zatem z tych dwóch wersji sąd „ odrzuca ” jedną, a przyjmuje drugą, ale stanowisko swoje przekonująco argumentuje, to o obrazie art. 5 § 2 kpk mowy być nie może. Innymi słowy, samo zaistnienie „ dychotomii dowodowej ” nie uprawnia jeszcze do prostego zastosowania przewidzianej w art. 5 § 2 kpk reguły. Sięgnąć po nią można dopiero wtedy, gdy wątpliwości co do stanu faktycznego istnieją nadal pomimo, że dla ich rozwiania zastosowano zasady prawidłowego rozumowania, wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego, do których odwołuje się art. 7 kpk.

W takim więc kontekście podnieść należy, iż sam fakt, że w zakresie możliwości odtworzenia przebiegu zdarzeń, do jakich odwołuje się akt oskarżenia, bezpośrednimi źródłami dowodowymi byli wyłącznie oskarżony i pokrzywdzona ( ani sąd I instancji, ani też sąd odwoławczy nie dysponowali relacjami innych osób, którzy byliby bezpośrednimi jego obserwatorami ) nie stanowił jeszcze dostatecznego powodu do rozpoznania apelacji zgodnie z zawartym w niej wnioskiem o uniewinnienie oskarżonego. Jeśli bowiem chodzi o zeznania pokrzywdzonej, to nie było powodu, aby zdyskredytować je w zakresie, w jakim wskazywała, w jakich okolicznościach dochodziło do obcowania płciowego pomiędzy nią, a oskarżonym, a w szczególności, że miało ono miejsce wbrew jej woli i wskutek przełamywania przez oskarżonego jej oporu przy użyciu siły fizycznej ( przemocą ). Nie ma przy tym racji skarżący sugerując, iż takich ustaleń nie da się wyprowadzić na podstawie zeznań H. Ł. – wystarczy powołać się na te fragmenty z protokołów jej przesłuchań, kiedy wprost i niedwuznacznie podnosiła, iż oskarżony, wykorzystując swą przewagę fizyczną, kładł się na niej i „ przyduszał ” ją ciężarem własnego ciała, pomimo że ona, nie chcąc jakiegokolwiek z nim zbliżenia, werbalizowała mu brak na nie zgody, a nadto go odpychała i starała się wyrwać. Trudno przy takich jej zeznaniach zakwestionować prawo sądu I instancji do przypisania oskarżonemu czynu kwalifikowanego z art. 197 § 1 kk. Przez przemoc w rozumieniu tego przepisu uważa się bowiem każde użycie siły fizycznej wobec ofiary ukierunkowane na uniemożliwienie lub przełamanie jej oporu, zaznaczając, że nie musi ona skutkować powstaniem obrażeń na ciele ofiary. Przemoc taka nie musi przy tym przekraczać jakiegoś szczególnego poziomu intensywności i nasilenia, ani też zagrażać niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ofiary – wystarczy jakikolwiek jej użycie, adekwatne z uwagi na proporcję sił i okoliczności towarzyszących jej użyciu, zaś opór ofiary nie musi polegać na fizycznym przeciwstawieniu się zastosowanym przez sprawcę środkom. Co do zamanifestowania tego oporu i niezgody na obcowanie – wystarczy każde dostrzegalne uzewnętrznienie sprzeciwu w uchwytnej dla sprawcy formie – także w postaci ustnych wypowiedzi, którym towarzyszy ukierunkowane na obronę wyrywanie się i szarpanie. Brak bardziej zdeterminowanych sposobów i form oporu może być bowiem pochodną sytuacyjnego, zdeterminowanego okolicznościami, poczucia bezsilności po stronie ofiary zgwałcenia oraz jej przekonania o bezskuteczności bardziej znaczących prób przeciwstawienia się napastnikowi, czy wzywania pomocy. W realiach niniejszej sprawy przywołanie tych uwag jest to o tyle istotne, gdy weźmie się pod uwagę wyraźną przewagę fizyczną oskarżonego nad pokrzywdzoną, jej poczucie osamotnienia i bezradności determinowane ówczesnym brakiem innej osoby dorosłej w domu oraz braku dostatecznie wykształconych – z uwagi na jej młody wiek, osobowość i brak dostatecznego doświadczenia życiowego – umiejętności wdrożenia i wykorzystania bardziej skutecznych mechanizmów obronnych. Innymi słowy, każde użycie siły fizycznej, bez względu na jej intensywność i rodzaj, zwłaszcza w stosunku do dziecka, należy traktować jako realizującą czynność czasownikową występku z art. 197 kk przemoc, o ile stanowi ono środek służący do fizycznego przełamania oporu ofiary. Fakt stosowania „ małej ” czy „ dużej ” przemocy nie ma istotnego znaczenia w ocenie tego, czy przemoc nastąpiła, nie musi przy tym to być zachowanie, które stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia.

Trudno możliwość takiego przebiegu zdarzeń, jaki wyłaniał się z zeznań pokrzywdzonej – czego oczekiwałby skarżący – wykluczać eksponowaniem „ braku jakichkolwiek oznak użycia siły na jej ciele ”. Pokrzywdzona nigdy nie została bowiem poddana szczegółowych badaniom obdukcyjnym zaraz po poszczególnych zdarzeniach. Oznaki tego rodzaju oddziaływania oskarżonego, o jakich opowiadała, nie musiały być zaś łatwo widoczne dla innych, skoro przemoc nie przybierała gwałtownej postaci i poziomu intensywności – oskarżony ograniczał się wszak do przytrzymywania jej i dociskania ciałem, a w takim przypadku jego fizyczne oddziaływanie mogło pozostawić na jej ciele ślady co najwyżej przybierające postać drobnych otarć, czy zaczerwienienia, zapewne niewidocznych w przypadku założenia obrania, względnie nie przykuwających szczególnej uwagi.

Wbrew dalszym sugestiom skarżącego, wiarygodności pokrzywdzonej nie wyklucza, że w późniejszym czasie H. Ł. nie okazywała ( nie dawała tego po sobie poznać ) i nie uzewnętrzniała przejawów pokrzywdzenia zachowaniami oskarżonego, w tym także, że do pewnego momentu nie podzieliła się z nikim swoimi przeżyciami. Podkreślić należy, iż z opinii psychologicznej jej dotyczącej wyłania się osobowość pokrzywdzonej nacechowana rysem osoby biernej, zamkniętej w sobie, wycofanej i ostrożnej. Poza presją ze strony oskarżonego, zakazującego jej wyjawiania komukolwiek zaistniałych między nimi zdarzeń, towarzyszyła jej zapewne obawa przed tym, w jaki sposób informacja taka mogłaby zostać odebrana przez otoczenie, a w szczególności przez jej matkę ( ówczesną żonę oskarżonego ). Z doświadczenia życiowego racjonalną jawiła się obawa , czy matka uwierzy jej, iż stosunki seksualne z jej ówczesny partnerem odbyły się wbrew jej woli i czy to nie ona zostanie obarczona za nie winą. Obawy te nie były bezpodstawne, skoro w sytuacji, gdy pokrzywdzona w końcu ujawniła ojcostwo swego dziecka, oskarżony się go wyparł, zaś T. P. uwierzyła nie córce, lecz mężowi ( por. Zeznania T. P. – k. 33 odwrót ). Dopiero przeprowadzone już w toku niniejszego postępowania badania genetyczne dziecka H. Ł. wykazały ojcostwo M. P. i dopiero wtedy dla każdego stało się oczywiste, że to oskarżony nie mówił uprzednio prawdy, zaprzeczając jakimkolwiek seksualnym stosunkom z pokrzywdzoną. Wcześniej, wyłącznie z powodów egoistycznych, posuwał się do kłamstwa, nie wahając narażać młodej, skrzywdzonej przez siebie dziewczyny, na rodzinny ostracyzm, w szczególności ze strony jej własnej matki. Przypomnieć zaś trzeba, iż pokrzywdzona była wówczas osobą dopiero u progu młodzieńczego wieku, bez umiejętności, zasobów materialnych i doświadczenia życiowego na minimalnym choćby poziomie dającym szanse na podjęcia próby samodzielnego utrzymania się poza rodzinnym domem. Nie jest więc deprecjonującym wiarygodność jej zeznań, że przez tak długi okres czasu ukrywała to, czego ze strony oskarżonego doświadczyła i dopiero „ wyciągnięcie ” z niej tego przez późniejszego partnera było katalizatorem dalszych zdarzeń. W opisanych wyżej uwarunkowaniach, oczywistością jawi się, że wcześniej, z uwagi na wiek, niedojrzałość życiową i cechy osobowościowe, czuła się bezradną i nie wierzyła, że ktokolwiek inny, a w szczególności jej matka, uzna jej relacje za prawdziwe, zrozumie jej traumatyczne doświadczenia i nie będzie obarczać winą za zdradę jej małżonka. Ofiary tego typu splotu okoliczności, zwłaszcza o takim wieku, rysie psychologicznym i znikomym bagażu doświadczeń życiowych, nie zawsze chcą mówić o tym, czego doświadczyły i utrzymują swoją sytuację w tajemnicy. Nie uzewnętrzniają swoich krzywd, a bez poczucia, że najbliżsi je zrozumieją i pospieszą z pomocą, są z nimi na swój sposób pogodzone.

Uzupełniająco co do kwestii wiarygodności oskarżonego – przywołane wyżej okoliczności związane z dochodzeniem prawdy o ojcostwie dziecka poczętego przez pokrzywdzoną i demaskowaniem jego kłamstw z tym związanych dopełnić należy wnioskami płynącymi z opinii biegłych z zakresu psychologii, psychiatrii i seksuologii, w szczególności w aspekcie jego osobowości. Według pierwszej z nich, oskarżony min. jawi się jako osoba wobec siebie nie tylko bezkrytyczna, ale także potrafiąca w sytuacjach dla siebie trudnych posługiwać się kłamstwem bez zbytniego afektu, nastawiona na bieżące zaspokajanie swoich potrzeb. Biegły psycholog konstatował, iż zarzucony mu czyn nie pozostaje w sprzeczności z typem jego osobowości. Również biegli psychiatrzy kreślą jego osobowość jako zaburzoną, z silnie utrwaloną postawą nieodpowiedzialności i lekceważeniem norm społecznych, niezdolną do przeżywania poczucia winy i korzystania z doświadczeń życiowych. Na jego zaburzenia osobowości – w tym pod postacią pedofilii regresywnej – wskazywała również biegła z zakresu seksuologii. W jej ocenie, osobowość ta mogła skutkować tym, że wskutek występowania gwałtownej potrzeby seksualnej, wobec braku możliwości natychmiastowego jej zaspokojenia z żoną, popęd swój mógł skierować na będącą „ pod ręką ” i „ łatwo dostępną ” młodą pasierbicę – a więc na osobę w pewien sposób od niego zależną i podporządkowaną, na której w sposób bezpieczny i szybki mógł rozładować napięcie seksualne, tkwiąc zapewne w poczuciu, że prawda o tym nie zostanie uzewnętrzniona.

Podkreślić w końcu należy, iż skłonność oskarżonego do zachowań pedofilnych wobec osób pochodzących z jego najbliższego kręgu rodzinnego wyprowadzić można nie tylko w oparciu o wyżej przywoływane wywody biegłego z zakresu seksuologii, ale także wykazać jego zachowaniami z przeszłości – wystarczającym jest tu przywołanie faktu i przyczyn skazania go za występek z art. 200 kk i art. 201 kk w zw. z art. 11 § 2 kk i art. 12 kk prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w (...) z dnia 27 grudnia 2013 r. w sprawie (...).

Konkludując to, co wyżej opisano – trudno w tej sytuacji podzielić stawiane sądowi I instancji zarzuty, że z naruszeniem art. 7 kpk i 5 § 2 kpk, ustalenia swoje opierał nie o wyjaśnienia oskarżonego, lecz o zeznania pokrzywdzonej.

Wniosek

o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzuconego czynu, ewentualnie poprzez jego uchylenie i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

☐ zasadne

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadne

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Wobec:

- podlegających akceptacji ustaleń, iż oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu;

- nadania mu prawidłowej kwalifikacji prawnej;

- braku jakichkolwiek powodów uzasadniających ponowne rozpoznanie sprawy;

żaden z wniosków apelacyjnych nie mógł zostać uwzględniony.

4.  OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU

1.

-

Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności

-

5.  ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO

0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji

0.11.

Przedmiot utrzymania w mocy

0.1w całości

Zwięźle o powodach utrzymania w mocy

omówiono powyżej

0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji

0.0.11.

Przedmiot i zakres zmiany

0.0.1-

Zwięźle o powodach zmiany

-

0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji

0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia

1.1.

art. 439 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

2.1.

Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

3.1.

Konieczność umorzenia postępowania

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia

4.1.

art. 454 § 1 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania

0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

6.  Koszty Procesu

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

III

Wobec perspektywy wieloletniego osadzenia skazanego w zakładzie karnym i wiążącą się z nią niemożnością zarobkowania w tym czasie, skazanego zwolniono z kosztów za II instancję.

7.  PODPIS