sygn. V KO 30/13 8 maja 2013 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 8 maja 2013, sygn. V KO 30/13

Data orzeczenia 8 maja 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Jarosław Matras
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KO 30/13
POSTANOWIENIE
Dnia 8 maja 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jarosław Matras (przewodniczący)
SSN Kazimierz Klugiewicz (sprawozdawca)
SSN Michał Laskowski
w sprawie zażalenia M. G.
na postanowienie Prokuratora Prokuratury Rejonowej w G. z dnia 30 listopada
2012 r. o odmowie wszczęcia śledztwa,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 8 maja 2013 r.,
wystąpienia Sądu Rejonowego w G. z dnia 20 marca 2013 r., w przedmiocie
przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu ,
na podstawie art. 37 k.p.k. – a contrario,
p o s t a n o w i ł:
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Wniosek Sądu Rejonowego w G. o przekazanie przedmiotowej sprawy do
rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, z uwagi na dobro wymiaru
sprawiedliwości, nie zasługuje na uwzględnienie.
W uzasadnieniu swojego wystąpienia Sąd Rejonowy wskazał w
szczególności, że przedmiotem zażalenia jest postanowienie o odmowie wszczęcia
śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych w
osobach sędziów Sądu Rejonowego w G., podczas orzekania w sprawach
toczących się w Wydziale Rodzinnym i Nieletnich oraz w Wydziale Karnym i
działania tym samym na szkodę M. G., tj. o czyn z art. 231 § 1 k.k. Z uwagi zatem
na potrzebę kształtowania społecznego przekonania o bezstronności sądów,
2
postanowienie w przedmiocie odmowy wszczęcia śledztwa wobec funkcjonariuszy
wymiaru sprawiedliwości powinno podlegać kontroli sprawowanej przez inny sąd
niż ten, w którym pełnią służbę osoby, których działania były przedmiotem oceny
dokonanej przez organ wydający zaskarżone postanowienie.
W pierwszej kolejności zatem należy zauważyć, że instytucja przekazania
sprawy innemu sądowi równorzędnemu stanowi istotne odstępstwo od ogólnej
zasady właściwości miejscowej sądu i jako instytucja wyjątkowa nie może być
nadużywana. Sam fakt złożenia przez pokrzywdzonego zawiadomienia o
podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez sędziów w toku prowadzonych
postępowań, nie stanowi dostatecznej podstawy do uwzględnienia skierowanego
do Sądu Najwyższego wniosku.
Przepis art. 37 k.p.k. daje co prawda możliwość przekazania do
rozpoznania danej sprawy innemu sądowi równorzędnemu, ale jedynie wtedy, gdy
"wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości". Takiej zaś przesłanki w
omawianym przypadku Sąd Najwyższy się nie dopatruje i nie podziela poglądu, że
nieprzekazanie przedmiotowej sprawy do rozpoznania innemu równorzędnemu
sądowi mogłoby skutkować mylnym przekonaniem skarżącego, bądź innych osób
zainteresowanych sprawą, iż skarżącego pozbawia się prawa do bezstronnego i
rzetelnego rozpoznania jego zażalenia.
W pełni bowiem należy podzielić pogląd, że autorytet i powaga wymiaru
sprawiedliwości wymagają, aby sądy nie ulegały presji stron procesowych i opinii
publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do własnych kompetencji w zakresie
przeprowadzenia rzetelnego postępowania. Racjonalna nieustępliwość w tym
względzie sprzyja kształtowaniu się pozytywnego wizerunku organów trzeciej
władzy, minimalizując tym samym wątpliwości co do obiektywizmu i niezawisłości w
rozpoznawaniu przyszłych spraw, ograniczając tendencję do nadużywania
stosowania właściwości delegacyjnej w związku z inicjatywami sądów na tle
wątpliwości co do respektowania gwarancji sprawiedliwego procesu (zob.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2011 r., III KO 72/11,
LEX nr 104040).
To, że skarżący niejednokrotnie formułują zarzuty pod adresem sędziów, nie
może być – niejako automatycznie - traktowane jako okoliczność uzasadniająca
3
wątpliwości co do bezstronności sędziów sądu właściwego do rozpoznania zażaleń
na postanowienia prokuratora. Nie można bowiem przydawać w tym względzie
decydującego znaczenia subiektywnym odczuciom stron procesowych, skłonnych
upatrywać przyczyn wydania niekorzystnych dla nich decyzji w nieprzychylności
sędziego, czy nawet, jako przejaw przestępczej działalności sędziów. Nie ma
podstaw do korzystania z instytucji przewidzianej w art. 37 k.p.k. zwłaszcza w
każdym wypadku, gdy sądowej kontroli podlega decyzja prokuratora wydana po
sprawdzeniu zasadności doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez
stronę procesową, kwestionującą przebieg postępowania lub nie akceptującą
orzeczenia kończącego to postępowanie.
Na marginesie należy jedynie wskazać, że w większości spraw i w
uzasadnionych wypadkach, dostateczną gwarancję w zakresie usunięcia
mogących się pojawiać wątpliwości co do bezstronności sędziego, stanowi przepis
art. 41 § 1 k.p.k.
W tym stanie rzeczy, Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu.