Wyrok z 18 lutego 2026, sygn. I C 140/25
Sygn. akt: I C 140/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 lutego 2026 r.
Sąd Okręgowy wO. I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
sędzia Wojciech Wacław |
|
Protokolant: |
sekr. sąd. Natalia Kostrzewa |
po rozpoznaniu w dniu 11 lutego 2026 r. w O.
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) Sp. z o.o. Sp. k. w O.
przeciwko (...) przy (...). (...) w O.
o uchylenie uchwały wspólnoty mieszkaniowej
I oddala powództwo;
II zasądza od powodowej spółki na na rzecz pozwanej Wspólnoty kwotę 377,- zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Sygn. akt I C 140/25
UZASADNIENIE
Pozwem wniesionym do tu. Sądu w dniu 13 stycznia 2025 r., powódka (...) sp. z o.o. sp. k. z siedzibą w O., wniosła o uchylenie w całości uchwały Wspólnoty (...) w O. nr (...). z dnia 20 grudnia 2024 r.
Uchwała ta upoważniała zarząd wspólnoty m. in do zawierania z właścicielami lokali umów cesji roszczeń z tytułu wad fizycznych nieruchomości wspólnej; uprawniała zarząd wspólnoty do dochodzenia roszczeń od dewelopera z tego tytułu oraz do udzielenia pełnomocnictwa zawodowemu pełnomocnikowi, w celu realizacji ww. uprawnień.
Powódka w pierwszej kolejności zakwestionowała prawidłowość zebrania i podliczenia oddanych za lub przeciw uchwale głosów. albowiem z uchwały bowiem wynika, że 52 właścicieli lokali zostało pominiętych w toku indywidualnego zbierania głosów, co skutkuje tym, że uchwała nie została podjęta przez ogół właścicieli, a zatem jest niezgodna z prawem.
Co więcej, w ocenie sporna uchwała nie zawierała wskazania wysokości przewidywanych kosztów i źródła ich pokrycia. Przyjęcie uchwały o takiej treści daje zarządowi swobodną możliwość dysponowaniem całością środków zgromadzonych w ramach funduszu remontowego lub rachunku bieżącego bez wyraźnie określonego celu i zasad ich wydatkowania.
Pozwana Wspólnota na rozprawie wniosła o oddalenie powództwa, wskazując w pierwszej kolejności, iż jedynym powodem wniesienia pozwu w niniejszej sprawie jest fakt, iż wspólnikami zarówno powodowej spółki jako członka Wspólnoty jak i spółki będącej developerem i wykonawcą budynku wspólnoty są te same osoby, podobnie po części rzecz się ma z członkostwem w zarządach obu spółek.
Zachodzi zatem w ocenie pozwanej oczywista sprzeczność interesów pozwanej wspólnoty i powodowej spółki.
Jednocześnie wskazał, iż sama uchwała została już zrealizowana, bowiem powództwo przeciwko deweloperowi zostało wniesione przed Sądem Okręgowym w E..
Sąd ustalił co następuje:
Powodowa spółka przynależy do (...) w O., przy ul. (...), będąc właścicielką lokalu nr (...), o powierzchni 62,89 m 2, wraz z udziałem w wysokości 7/1000 w nieruchomości wspólnej, dla którego jest prowadzona (...) nr (...).
(bezsporne, wydruk KW, k. 25-30).
Wspólnota mieszkaniowa 17 grudnia 2024 r. podjęła uchwałę nr (...). o następującej treści:
§ 1.
W związku ze stwierdzeniem wad nieruchomości wspólnej (...) przy ul. (...) w O. Właściciele lokali upoważniają Zarząd (...) do zawierania z właścicielami lokali umów cesji i przyjmowania praw przysługujących członkom Wspólnoty, w stosunku do (...) Sp.z o.o. lub jego następcy prawnego, w związku z wadami fizycznymi nieruchomości wspólnej.
§ 2.
Właściciele lokali upoważniają Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej do:
1. wystąpienia w imieniu Wspólnoty na drogę sądową przeciwko (...) Sp. z o.o. lub jego następcy prawnego w celu dochodzenia roszczeń odszkodowawczych lub roszczeń z tytułu rękojmi w związku z wadami fizycznymi nieruchomości wspólnej,
2. podejmowania wszelkich działań zmierzających do wyegzekwowania od (...) Sp. z o.o. lub jego następcy prawnego usunięcia wad fizycznych, w tym do podpisania w imieniu Wspólnoty ugody z deweloperem na podstawie której zobowiąże się do napraw wad fizycznych nieruchomości wspólnej lub zobowiąże się do wpłaty środków finansowych na pokrycie kosztów usunięcia wad ewentualnie sceduje na Wspólnotę swoje uprawnienia gwarancyjne wobec wykonawców i projektantów nieruchomości położonych przy ul. (...) w O., podpisania umów z pełnomocnikiem procesowym do reprezentowania Wspólnoty w zaistniałym sporze, a także osobami lub podmiotami wykonującymi na zlecenie Wspólnoty ekspertyzy, opinie techniczne i wyceny kosztów usunięcia zaistniałych wad,
3. udzielenia pełnomocnictwa procesowego do zastępowania Wspólnoty Mieszkaniowej w postępowaniu sądowym.
§ 3.
Wzór umowy cesji stanowi załącznik nr 1 do uchwały.
§ 4.
1. Członkowie (...) w O. wyrażają zgodę na pokrycie kosztów niezbędnych do prowadzenia przez Wspólnotę postępowania sądowego i ugodowego, o którym mowa w § 2 niniejszej uchwały.
§ 5.
1. Niniejsza uchwała nie wiąże Wspólnoty w zakresie wyboru oferty i podpisania umów z pełnomocnikiem procesowym dotyczących reprezentowania Wspólnoty w zaistniałym sporze, a także osobami lub podmiotami wykonującymi na zlecenie Wspólnoty ekspertyzy i wyceny kosztów usunięcia zaistniałych wad.
§ 6.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
(dowód: zawiadomienie o treści uchwały, k. 31-32)
Ww. uchwała została podjęta 17 grudnia 2024 r., w drodze indywidualnego zbierania głosów, które miało miejsce w okresie od 2 grudnia 2024 r. do 17 grudnia 2024 r. Za przyjęciem uchwały głosowało 53 właścicieli posiadających 549 udziałów (54,90% udziałów), przeciwko jej przyjęciu oddało głos 5 właścicieli posiadających 69 udziałów (6,9% udziałów), nie głosowało natomiast 52 właścicieli posiadających 382 udziały (38,20% udziałów). Po uzyskaniu wystarczającej liczby głosów, zarząd wspólnoty mieszkaniowej zaprzestał dalszego ich zbierania.
(dowód: zawiadomienie o treści uchwały, k. 31-32; nadto: twierdzenia powódki).
Powódka o treści uchwały została zawiadomiona wiadomością e-mail z dnia 20 grudnia 2024 r. Nie przesłano jej załącznika do uchwały, w postaci wzoru umowy cesji roszczeń właścicieli lokalu.
(dowód: zawiadomienie o treści uchwały, k, 31-32; nadto: niezaprzeczone twierdzenia powódki)
|
Deweloperem i wykonawcą budynku wspólnoty jest spółka (...) sp. z o.o. w O. i przeciwko tej spółce miało być wytoczone powództwo z tytułu wad budynku. Wspólnicy tejże spółki sa jednocześnie wspołnikami powodowej spółki. (okoliczność bezsporna. wypis z KRS k. 92 i nast.) Jednocześnie jeden ze wspólników – (...), jest wiceprezesem w obu spółkach. (bezsporne, wypisy j.w.). Rozmowy z wykonawcą o wadach rozpoczęły się kilka lat przed podjęciem uchwały, kiedy to wspólnota zorganizowała spotkania z firmą (...) i w sprawie wad w postaci pęknięć w budynku. W spotkaniach uczestniczył również przedstawiciel Nadzoru Budowlanego. Wtedy też podjęto decyzję o potrzebie wykonania stosownej ekspertyzy, gdzie stwierdzono wady, których usunięcie miało wynieść około miliona złotych. O tę właśnie kwotę (względnie o naprawę) wspólnota zwróciła się do (...)u ale żądaniu odmówiono. Była też zawezwanie do próby ugodowej, które również wypadło bezskutecznie. Na zebraniach podczas których omawiano kwestię wniesienia powództwa była mowa o tym jaki będzie orientacyjny koszt usunięcia wad, mówiono też o tym jakiego rodzaju to są wady. W zakresie przewidywanych kosztów usunięcia wad na E-kartotece był dołączony skan ekspertyzy celem zaznajomienia się z jego treścią przez członków Wspólnoty. W szczególności tej ekspertyzie były uwidocznione koszty usunięcia wad. Ekspertyza została też wysłana do wiadomości deweloperowi. Faktycznie budynek składa się ze (...) lokali. Mieszkań jest (...), gdyż jedno mieszkanie powstało z połączenia dwóch mniejszych. W dużej części właścicielem mieszkań jest Agencja Mienia Woskowego (mieszkania służbowe dla żołnierzy), która posiada około 13,5 % udziałów. Niektórzy członkowie wspólnoty mają po kilka mieszkań, zatem jak jest jedna cesja - to mogą mieć odpowiednio większe udziały w kosztach procesu. Spotkań wspólnotowych w sprawie wad było kilka. Omawiano na nich kwestie wniesienia przyszłego powództwa. Na jednym ze spotkań obecny (na rozprawie) pełnomocnik objaśnił obecnym jakie będą orientacyjne koszty związane z ewentualnym procesem. Na spotkaniu tym był również obecny przedstawiciel firmy wykonawcy, który w różnych sytuacjach był jednocześnie przedstawicielem spółki (...) i w tych różnych rolach przychodził na zebrania wspólnoty. Sam projekt uchwały wyszedł od administratora. Faktycznie było tak, że jak zebrana została wymagana większość głosów - udziałów to stwierdzono, że dalsze zbieranie głosów zostanie poniechane. W pozwanej wspólnocie była praktyka zbierania głosów oprócz fizycznego, indywidualnego zbierania uchwały przez E-Kartotekę, co w tym konkretnym przypadku również miało miejsce i jedni członkowie zagłosowali w ten sposób, inni zaś nie. Powodowa spółka (...) nie zawsze uczestniczyła w przeszłości w głosowaniach, przy czym uchwała była podejmowana dokładnie w taki sam sposób jak przy uchwałach podejmowanych w innych niż sporna kwestiach. |
|
|
Co do ekspertyz czy opinii, o których mowa w uchwale, to przede wszystkim chodziło w tym zakresie o to, że nie wykluczano sytuacji, że przed wniesieniem powództwa będzie potrzebna dodatkowa ekspertyza. Taka zresztą ekspertyza autorstwa innż. (...) powstała na wiosnę 2024 r. Pozwana wspólnota (zarząd) rozważała zaciągnięcie kredytu na koszty procesu które wstępnie oszacowano na 35 000 zł tytułem opłaty od pozwu oraz około 15 000 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, również brano pod uwagę koszty ewentualnej opinii sądowej. W wykonaniu uchwały pozwana do Sądu Okręgowego w E. złożyła pozew o zapłatę kwoty 629 736,- zł, przy czym żądaniem objęto część należności członków wspólnoty scedowaną na Wspólnotę, bowiem nie wszyscy członkowie dokonali swojej cesji przelewu ( uczyniło to około 65 % członków). Uczyniono to mając na uwadze, fakt że mijał termin przedawnienia do wniesienia powództwa. |
|
|
Na spotkaniu we wrześniu 2025 r. była mowa o terminie przedawnienia. Mówiono też o opłacie od pozwu jako 5% wartości dochodzonego roszczenia . Rozmowy z (...) były prowadzone przynajmniej 2,5- 3 lat. |
|
|
We wrześniu na spotkaniu był przedstawiciel S., który wyjaśniał, iż problemy spowodowane są tym, że budynek jest posadowiony na terenie bagnistym, są też osobiste nieporozumienia pomiędzy członkami zarządu spółki deweloperskiej.
|
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo jako niezasadne, podlegało oddaleniu w całości.
Stan faktyczny przy tym Sąd ustalił przede wszystkim w oparciu o dokumenty dołączone przez strony, których autentyczność i wiarogodność nie została zakwestionowana, nadto zeznania strony pozwanej, których treść w istocie odzwierciedlała bezsporne pomiędzy stronami okoliczności i którym to zeznaniom Sąd dał w pełni wiarę jako znajdującym oczywiste oparcie w realiach sprawy.
Tak też w pierwszej kolejności i dla uporządkowania dalszych rozważań wskazać należy, iż ostatecznie pomiędzy stronami nie było sporu co do okoliczności faktycznych dla jej rozstrzygnięcia w ocenie Sądu istotnych, w szczególności co do treści zaskarżonej uchwały, czy samej procedury jej podjęcia. Należy zatem stwierdzić, że w przedmiotowej sprawie zasadnicza część stanu faktycznego była pomiędzy stronami bezsporna.
Powodowa spółka jest właścicielem jednego z lokali należących do wspólnoty, a co za tym idzie członkiem pozwanej, co uzasadnia legitymacje czynną do zaskarżenia uchwały.
Nie był też kwestionowany fakt wniesienia powództwa w zawitym terminie ustawowym do zaskarżenia uchwały.
Strony nie spierały się ostatecznie także co do tego, iż budynku „wspólnotowym” i poszczególnych lokalach faktycznie wystąpiły określone, potwierdzone zresztą zleconą ekspertyzą prywatną wady, których pomimo licznych prób polubownego załatwienia ich usunięcia przez wykonawcę – takiego usunięcia nie udało się spowodować - wobec postawy i stanowiska w tej mierze wykonawcy.
Sama okoliczność w postaci istnienia wad wymagających usunięcia nie była zresztą w ogóle w pozwie poruszona, wobec czego Sąd uznał, iż jako taka stanowi element stanu faktycznego w pełni udokumentowany, jednocześnie niezaprzeczony i tym samym uznany za bezsporny.
To samo ostatecznie odnosi się do faktu potrzeby wniesienia powództwa bez zbędnego z tym zwlekania, w sytuacji potencjalnego zagrożenia roszczeń Wspólnoty ich ewentualnym przedawnieniem, co również w ocenie Sądu jawi się oczywistym w sytuacji np. braku uznania roszczeń ze strony dewelopera i konsekwentnego negatywnego stanowiska co do odpowiedzialności za wady.
Jednocześnie faktycznie od chwili podjęcia uchwały zrealizowano już jej postanowienia wnosząc powództwo, które jak należy rozumieć nie doznało żadnych przeszkód procesowych w zakresie nadania mu normalnego biegu.
Strony zatem nie tyle spierały się co do faktów, ile co do odmiennie prezentowanej ich oceny w kontekście ziszczenia się przesłanek uchylenia uchwały określonych w art. 25 uowl, których to przesłanek Sąd w niniejszej sprawie się nie dopatrzył.
Zgodnie z powołanym przepisem właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy.
Analizując przedstawione w pozwie i jego uzasadnieniu zarzuty, w pierwszej kolejności należało rozważyć zarzut niezgodności z prawem dotyczący wadliwości trybu podjęcia uchwały, w drugiej zaś kolejności rozważyć zarzut niezgodności umowy z zasadami prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną – tj. dotyczący niedostatecznego – w ocenie powódki – doprecyzowania postanowień uchwały co do źródła finansowania dochodzenia roszczeń i braku precyzji w zakresie potencjalnych kosztów dochodzenia roszczeń i egzekwowania dochodzonych świadczeń.
O ile bowiem rację można przyznać powódce, że zaprzestanie zbierania indywidualnych głosów w określonych sytuacjach może być uznane za co do zasady wadliwe, tym niemniej, w okolicznościach niniejszej sprawy powód nie wykazał, by takie działanie mogło mieć realne przełożenie na ostateczną treść uchwały.
Jakkolwiek bowiem w przywoływanej przez powodową spółkę uchwale Sądu Najwyższego z 27 lutego 2020 r., III CZP 59/19, OSNC 2020, nr 11, poz. 93 wskazano, że takie uchybienie może uzasadnić uchylenie przez sąd uchwały, jednakże - co należy podkreślić - wyłącznie wówczas, gdy miało lub mogło mieć rzeczywisty wpływ na jej treść lub w ogóle fakt jej przegłosowania.
Jak wynika z bezspornych w sprawie okoliczności wcześniej już przywołanych, a wynikających z zeznań członków zarządu pozwanej oraz z treści ww. uchwały, właściciele lokali, tworzący pozwaną wspólnotę mieszkaniową, faktycznie nie akceptują faktu istnienia wad w budynku Wspólnoty i jednoznaczną ich wolą nie jest usuwanie wad na koszt wspólnoty (czyli faktycznie na ich koszt), lecz obciążenie nimi i wyegzekwowanie ich na drodze sądowej od podmiotu za wady w myśl obowiązujących przepisów odpowiedzialnego. Tej zresztą obiektywnej potrzeby strona powodowa nie kwestionuje, a sama potrzeba jako taka stanowi oczywisty wyraz dochodzenia jak należy przyjąć przysługujących, słusznych roszczeń, co z przyczyn oczywistych nie wymaga szerszego uzasadnienia, tym bardziej iż zostało to poparte zleconą opinią.
W świetle przedstawionych okoliczności, trudno zatem z góry domniemywać, iż dodatkowa dyskusja, czy dodatkowe zebranie głosów czy danie możliwości ustosunkowania się do planowanej uchwały kolejnym członkom wspólnoty mieszkaniowej mogłoby poskutkować zmianą jej treści. Ciężar powyższego co należy podkreślić i powtórzyć, spoczywał na powódce, która nie przejawiła w tym kierunku inicjatywy dowodowej w tym zakresie, choć jak się wydaje stanowisko w ty zakresie mogłoby być wsparte i wykazane np. stanowiskiem tych co już zagłosowali i poniewczasie dali się na skutek argumentacji powódki przekonać przeciwko kształtowi i treści przegłosowanej uchwały.
Nie usiłowano też nawet uprawdopodobnić, że np. pozostała część niegłosujących zbliżona do połowy udziałów, była od początku i jest przeciwko uchwale, co również mogłoby rzucić nowe światło na ocenę zarzutów proceduralnych co do wpływu przerwania zbierania głosów na treść uchwały.
Przeciwnie, argumentacja prawna powódki sprowadza się do tego, że uchwała podjęta w taki sposób nie jest uchwałą podjętą przez ogół właścicieli w myśl art. 6 u.w.l., które to jak się wydaje uproszczone rozumowanie jest z gruntu chybione. Przykładowo, jego logiczną konsekwencją byłoby np. to, że bierna postawa członków wspólnoty mieszkaniowej, którzy prawidłowo zawiadomieni o zebraniu wspólnoty, z własnej woli na nim się nie stawili skutkowałaby tym, że uchwała podjęta większością głosów na takim zebraniu wspólnoty mieszkaniowej byłaby wadliwa jako, że nie była uchwałą „całego ogółu” właścicieli.
Odnosząc się zaś do postawionego uchwale zarzutu niewskazania środków na pokrycie kosztów dochodzenia roszczeń od (...) sp. z o.o., nadto nieokreślenia przewidywanych kosztów dochodzenia roszczeń, to wskazać należy, że zgodnie z przytoczonym przez powódkę art. 12 ust. 2 u.w.l., pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków związanych z jej utrzymaniem, a w części przekraczającej te potrzeby przypadają właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów. W takim samym stosunku właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w części nieznajdującej pokrycia w pożytkach i innych przychodach, która to reguła znajdzie tu pełne zastosowanie.
W ocenie sądu, wytoczenie powództwa bądź dochodzenie roszczeń na drodze pozasądowej tytułem wadliwego wykonania budynku przez dewelopera ma charakter zachowawczy, bowiem stanowi wydatek oczywiście związany z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w należytym stanie.
Odnosząc się zaś do wysokości prognozowanych kosztów, to ich dostatecznie precyzyjne ustalenie z jednej strony miało miejsce na jednym ze spotkań przed podjęciem uchwały, co wynika z wiarogodnych zeznań strony pozwanej, z drugiej zaś strony oczywistym jest, iż dokładne określenie uchwałą tych kosztów byłoby wręcz z góry chybione.
Nie można bowiem z góry ustalić np. ilości i kwot zaliczek na biegłego wyznaczonych przez Sąd, co stanowi element rzeczywistości procesowej każdego postępowania cywilnego dotyczącego zapłaty z tytułu wad budowlanych, przekroczenie zaś wskazanego z góry limitu wydatków mogłoby stawiać pod znakiem zapytania prawną możliwość, czy umocowanie do dalszego prowadzenia (finansowania) procesu w sytuacji przekroczenia ścisłego limitu, czy preliminarza wydatków.
Jak zresztą wynika z zeznań pozwanej (a brak podstaw by to z góry zakwestionować) szacowane obecnie, poniesione koszty procesu przypadające na jeden lokal to wydatek rzędu kilkuset złotych, zatem wydatek np. rzędu sumy opłaty od pozwu oraz wynagrodzenia pełnomocnika w sprawie niniejszej, co szerszego komentarza z punktu widzenia naruszenia interesu finansowego powoda, jako jak należy przyjąć dobrze prosperującej spółki, nie wymaga.
Z kolei co należy przypomnieć wszelkie „wikłanie się” w próbę dokładnego wyliczenia kosztów, siłą rzeczy mogłoby niepotrzebnie opóźnić dochodzenie ograniczonych terminami przedawnienia roszczeń, którego to okres nie jest nadmierny.
Sądowi znane są przy tym poglądy orzecznictwa, stawiające wspólnotom wymogi niezbędnego czy odpowiedniego doprecyzowania uchwały, zwłaszcza w zakresie planowanych kosztów. Niemniej jednak, w tego rodzaju sprawie i jej konkretnych, opisanych wcześniej realiach, należy odpowiednio zrównoważyć i wyważyć przeciwstawnie wyartykułowane interesy stron. W tym konkretnym przypadku, z wyżej opisanych przyczyn, duże znaczenie miały i mają sprawność i szybkość procedowania i zapobieżenie przedawnieniu roszczeń
Jeżeli zaś chodzi o odpowiednie zrównoważenie interesów, podkreślenia wymaga fakt, że sprawne usunięcie wad nieruchomości stanowi nadrzędny w tym kontekście element prawidłowego zarządu nieruchomością wspólną, tym bardziej, iż to faktycznie zamieszkujący członkowie wspólnoty niezmiennie i na bieżąco dotknięci są skutkami istniejących wad i niedogodnościami z tym związanymi, nie zaś powodowa spółka.
Jeżeli zaś chodzi o brak przesłania załącznika do uchwały, przedstawiającego wzór umowy cesji, to powyższe nie było przedmiotem kontroli sądu. W ocenie bowiem sądu, samo przesłanie zawiadomienia o treści uchwały bez załącznika nie mogło skutkować uchyleniem uchwały, skoro decyzja co do podpisania cesji była odrębnie podejmowana przez zainteresowanych członków wspólnoty.
Powódka zresztą mogła zwrócić się do zarządcy nieruchomości o przesłanie tego załącznika, czego nie uczyniła. Jeżeli zaś wspomniany by odmówił, wówczas mogła zgłosić wniosek dowodowy z żądaniem zwrócenia się o powyższe do zarządu lub zarządcy nieruchomości.
Warto jedynie końcowo wspomnieć o osobowych powiązaniach w obu spółkach - powodowej i deweloperskiej, co zdaje się mocno „stępiać” argumentację z pozwu, dotyczącą kierowania się przez powódkę dobrem i interesem wspólnoty, skoro z założenia procesowy interes powodowej spółki wydaje się być zbieżny z finansowym i procesowym interesem spółki deweloperskiej, jako przeciwnika procesowego pozwanej wspólnoty.
O kosztach procesu orzeczono po myśli art. 98 i 108 kpc, sumując wynagrodzenie pełnomocnika i koszty pełnomocnictwa.