Wyrok z 3 marca 2026, sygn. III U 484/25
Sygn. akt III U 484/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 3 marca 2026r.
Sąd Okręgowy w Suwałkach III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
|
Przewodniczący: |
sędzia Piotr Witkowski |
|
Protokolant: |
Marta Majewska-Wronowska |
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 lutego 2026r. w E.
sprawy N. F.
przeciwko Prezesowi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego
o emeryturę rolniczą
w związku z odwołaniem N. F.
od decyzji Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego
z dnia 12 listopada 2025 r. znak (...)
1. oddala odwołanie;
2. zasądza od N. F. na rzecz Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 12.11.2025 r. Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego odmówił N. F. prawa do emerytury rolniczej. Wskazał, iż zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 20.12.1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 197), emerytura rolnicza przysługuje ubezpieczonemu, który spełnia łącznie następujące warunki:
1. osiągnął wiek emerytalny, który dla kobiet wynosi 60 lat, a dla mężczyzn 65 lat;
2. podlegał ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu przez okres co najmniej 25 lat, z uwzględnieniem art. 20 ustawy.
Stosownie zaś do treści art. 20 ust. 1 ustawy, do okresów ubezpieczenia wymaganych zgodnie z art. 19 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 2 zalicza się okresy:
1. podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników indywidualnych i członków ich rodzin w latach 1983–1990;
2. prowadzenia gospodarstwa rolnego lub pracy w gospodarstwie rolnym, po ukończeniu 16. roku życia, przed dniem 01.01.1983 r.;
3. od których zależy prawo do emerytury zgodnie z przepisami emerytalnymi.
Przepisu ust. 1 pkt 3 nie stosuje się do osób urodzonych po dniu 31.12.1948 r.
Organ rentowy ustalając uprawnienia emerytalne N. F., nie uwzględnił jego okresu zatrudnienia poza rolnictwem. Odmówił też mu zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 14.11.1976 r. do dnia 01.09.1982 r. z uwagi na brak zameldowania w miejscu położenia gospodarstwa rolnego. Organ rentowy przyjął, iż łączny okres ubezpieczenia rolniczego N. F. wynosi 21 lat 5 miesięcy i 13 dni, co przy wymaganych co najmniej 25 latach nie dawało podstaw do uwzględnienia wniosku.
W odwołaniu od powyższej decyzji N. F. domagał się jej zmiany poprzez uwzględnienie pominiętego przez organ rentowy okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców oraz zasądzenie od organu rentowego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Podniósł, że spełnił wszystkie ustawowe przesłanki niezbędne do nabycia świadczenia. Argumentował, iż fakt zameldowania poza terenem gospodarstwa nie może pozbawiać go prawa do emerytury rolniczej. Wskazał, iż w spornym okresie nie przerwał więzi z rolnictwem i stale wykonywał pracę w gospodarstwie, a kwestia meldunku miała charakter wyłącznie formalny.
W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie oraz o zasądzenie od odwołującego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, w całości podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Dodatkowo wskazał, że przy ustalaniu prawa do świadczenia uwzględnił następujące okresy podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników:
- od dnia 14.04.1974 r. do dnia 13.11.1976 r. – jako okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców po ukończeniu 16 roku życia;
- od dnia 02.09.1982 r. do dnia 31.12.1982 r. – jako okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców przed dniem 01.01.1983 r.;
- od dnia 14.05.1996 r. do dnia 27.11.2014 r. – jako okres podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników.
Nie uwzględnił zaś spornego okresu , ponieważ N. F. zamieszkiwał wtedy w E., gdzie był zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy oraz pobierał naukę w szkole. Natomiast w okresie od dnia 27.04.1978 r. do dnia 14.04.1980 r. odbywał zasadniczą służbę wojskową.
Nadto organ rentowy podkreślił, że z uwagi na datę urodzenia odwołującego (po dniu 31.12.1948 r.), do stażu emerytalnego nie doliczono okresów zatrudnienia poza rolnictwem.
Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje :
Odwołania za uzasadnionego nie można było uznać.
Istota sporu w niniejszej sprawie sprowadzała się do rozstrzygnięcia, czy okresy od dnia 14.11.1976 r. do dnia 26.04.1978 r. oraz od dnia 15.04.1980 r. do dnia 01.09.1982 r. podlegają zaliczeniu do stażu ubezpieczeniowego jako okresy pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, a w konsekwencji, czy odwołujący legitymuje się wymaganym, co najmniej 25-letnim rolniczym stażem ubezpieczeniowym, warunkującym nabycie prawa do emerytury rolniczej.
Należy powtórzyć, iż w świetle art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 20.12.1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz. U. z 2025 r., poz. 197 z późn. zm.), prawo do emerytury rolniczej uzależnione jest od łącznego spełnienia przesłanek osiągnięcia wieku emerytalnego (65 lat dla mężczyzn) oraz posiadania co najmniej 25-letniego okresu podlegania ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu. Zgodnie z art. 20 ust. 1 pkt 2 ustawy, do stażu tego zalicza się okresy pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia, świadczonej przed dniem 01.01.1983 r.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika , iż N. F. (ur. (...)) nabył prawo do emerytury powszechnej z FUS z dniem 21.04.2023 r. po osiągnięciu 65 roku życia. Z kolei z wnioskiem o przyznanie emerytury rolniczej wystąpił w dniu 16.09.2025 r. Zgodnie z zaświadczeniem Starosty (...), ojciec odwołującego – U. F. – w latach 1974–1985 figurował jako właściciel gospodarstwa rolnego o powierzchni 14,16 ha w miejscowości S., gm. G.. Dane z rejestru PESEL wskazują, iż o ile do dnia 13.11.1976r. N. F. posiadał zameldowanie w S., o tyle w okresie od dnia 13.11.1978 r. do dnia 31.08.1983r. był zameldowany w E. ((...)), choć od dnia 02.09.1982r. zameldował się ponownie w S. do dnia 02.09.1984r.
W świetle oświadczenia złożonego przed organem rentowym, po ukończeniu 16 roku życia odwołujący kontynuował edukację do dnia 30.06.1976 r. w trybie dziennym w (...) w E., w szkole oddalonej o ok. 12 km, korzystając z dojazdów autobusowych. Natomiast w okresach od dnia 01.09.1976 r. do dnia 27.04.1978 r. w (...) w E. oraz od dnia 01.02.1980 r. do dnia 30.06.1981 r. w trybie zaocznym w (...) w E., co wiązało się z dojazdami i okresowo – przy zmianach popołudniowych – z zakwaterowaniem na stancji w E..
Analiza akt osobowych z Zakładów (...) w E. potwierdziła zaś zatrudnienie odwołującego w okresie od dnia 20.08.1976 r. do dnia 15.09.1984 r. na stanowisku elektromontera w pełnym wymiarze czasu pracy. Ubiegając się o pracę jako absolwent szkoły zasadniczej, wskazał adres w E. jako miejsce swego zamieszkania. Kartoteki wynagrodzeń za sporny okres dokumentują ciągłość świadczenia pracy, w tym często w godzinach nadliczbowych. Dodatkowo ustalono, iż w okresie od dnia 27.04.1978 r. do dnia 14.04.1980 r. N. F. odbywał zasadniczą służbę wojskową.
Sąd dopuścił dowód z zeznań świadków Z. G. i V. G. którzy potwierdzili fakt sąsiedztwa oraz wykonywanie przez odwołującego prac pomocniczych w gospodarstwie rolnym rodziców. Świadek Z. G. wskazał, iż odwołujący pomagał ojcu przy koniach, drapakowaniu zboża, odgarnianiu go podczas koszenia oraz pojeniu krów i usuwaniu obornika. Nie potrafił jednak sprecyzować dat nauki odwołującego ani momentu opuszczenia przez niego domu rodzinnego. Wskazał, że odległość do przystanku autobusowego wynosiła ok. 1,5 km, a właścicielem gospodarstwa i decydentem pozostawał ojciec odwołującego. Świadek V. G. zeznał, iż wspólnie z odwołującym dojeżdżali do pracy w E. porannym autobusem (przed godziną 6:00). Podkreślił, że praca w gospodarstwie (obsługa koni, prace polowe) była wykonywana przez nich obu doraźnie, po powrocie z zatrudnienia w mieście, gdyż „każdy musiał pomagać rodzicom”. Świadek zaznaczył, że odwołujący pracował w systemie zmianowym, co skutkowało tym, że mijali się w drodze do lub z pracy.
Z zeznań obu świadków wynikało, że odwołujący się wykonywał w zasadzie wszystkie prace jakie są na gospodarstwie rolnym.
Potwierdził to odwołujący słuchany informacyjnie oraz w charakterze strony.Podał, że do momentu zawarcia związku małżeńskiego w lipcu 1983 r. stale zamieszkiwał w rodzinnym gospodarstwie w S., które miało powierzchnię 14,16 ha. Formalny zaś meldunek w E. był podyktowany wyłącznie koniecznością wynajęcia pokoju na stancji, co wynikało ze specyfiką pracy zmianowej w Zakładach (...) (system czterozmianowy w godzinach: 6–14, 14–22, 22–6) oraz braku nocnych połączeń autobusowych po godzinie 22:00. Wskazał, iż praca w gospodarstwie miała charakter stały. W okresie nauki i pracy podstawowymi pracami w gospodarstwie rolnym rodziców było codzienne dojenie krów (dwóch rano przed śniadaniem i wyjściem na autobus na godz. 6:08 oraz połowy stada wieczorem), oczyszczanie obory, karmienie inwentarza (do 10 krów i ok. 20 świń) oraz przygotowywanie paszy (mielenie śruty, rozdrabnianie buraków). W okresach wzmożonych prac polowych pracował przy siewach, żniwach i sianokosach, w tym na dodatkowych 5–6 ha gruntów dzierżawionych od PGR. Po powrocie z pracy lub szkoły zawsze wykonywał prace fizyczne (w tym młócenie zboża zimą) przez 3–4 godziny dziennie, niezależnie od pory powrotu tj. również po zmianie nocnej. Podkreślał, iż był głównym pomocnikiem rodziców, gdyż jego starszy brat od 1978 r. przebywał w wojsku, a następnie wyprowadził się do żony, natomiast młodsze rodzeństwo (siostry z wadami wzroku oraz brat młodszy o 12 lat) nie mogło przejąć ciężkich obowiązków fizycznych.
Mając na uwadze stan rzeczy dotyczący przedmiotu postępowania wskazać należy, że zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym wymaga wykazania stałej pracy w wymiarze co najmniej połowy pełnego wymiaru czasu pracy (minimum 4 godziny dziennie), przy jednoczesnym zachowaniu gotowości i dyspozycyjności do jej świadczenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19.12.2000 r., II UKN 155/00 oraz z dnia 10.05.2000 r., II UKN 535/99). Osoba taka musi nadto spełniać definicję domownika z art. 6 pkt 2 ustawy, co wiąże się z zamieszkiwaniem w gospodarstwie lub jego bezpośrednim sąsiedztwie.
W tym miejscu wskazać należy również na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 09.11.2022 r. sygn. akt I USKP 129/21, w którym potwierdził, iż na podstawie art. 20 ust. 1 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, dopuszczalne jest zaliczenie do rolniczego stażu emerytalnego okresów pracy w gospodarstwie rolnym wykonywanej przed dniem 01.01.1983 r. także wtedy, gdy była ona świadczona równolegle z zatrudnieniem poza rolnictwem. Warunkiem sine qua non pozostaje jednak wykazanie, że praca ta miała charakter rzeczywisty, stały oraz była niezbędna dla funkcjonowania tegoż gospodarstwa. Jednocześnie w powołanym orzeczeniu Sąd Najwyższy jednoznacznie rozstrzygnął kwestię braku zaliczania okresu zasadniczej służby wojskowej do stażu rolniczego. Wskazano, iż w przypadku osób urodzonych po dniu (...) r. – do której to grupy wiekowej należy N. F. – doliczenie okresu służby wojskowej na podstawie art. 20 ust. 3 ustawy jest wykluczone.
Przeprowadzone tymczasem postępowanie dowodowe nie dało podstaw do zaliczenia spornych okresów do stażu ubezpieczeniowego N. F.. Analiza okoliczności wynikająca z dokumentacji pracowniczej oraz złożonego oświadczenia odwołującego się, jak i zeznań świadków wykazała, że aktywność odwołującego w gospodarstwie rolnym ojca miała charakter jedynie wspomagający, gdyż praca ta była tylko dodatkiem do jego głównego zajęcia, czyli pracy zawodowej i nauki, które wypełniały mu większość dnia. Jako „dwuzawodowiec” odwołujący koncentrował swoje centrum życiowe na nauce i pełnoetatowym zatrudnieniu w Zakładach (...) w E. w systemie zmianowym. Zameldowanie w E. było decyzją racjonalną i podyktowaną ówczesnymi realiami komunikacyjnymi. Uzależnienie od ograniczonej sieci transportu publicznego czyniło codzienne, wielogodzinne godzenie pracy zmianowej (w tym nadgodzin) ze stałą pracą rolniczą (nawet nie w wymiarze 4 godzin dziennie) fizycznie niemożliwym. Choć specyfika prowadzenia wówczas gospodarstwa rolnego wiązała się z okresowym spiętrzeniem prac (żniwa, wykopki), to w pozostałych okresach praca odwołującego miała charakter doraźnej pomocy, co nie jest tożsame ze „stałą pracą” w rozumieniu ustawowym. Dokonując oceny materiału dowodowego Sąd uznał, że zeznania świadków oraz odwołującego, choć spójne co do samego faktu pomagania w gospodarstwie rolnym ojca, nie pozwalają na przyjęcie, że praca ta miała charakter stały i niezbędny dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Zeznania świadków Sąd uznał za wiarygodne jedynie w zakresie, w jakim potwierdzili oni pomoc odwołującego w typowych pracach gospodarskich. Nie posiadali oni jednak wiedzy o systemie pracy odwołującego ani wpływu odwołującego się na to jego zamieszkiwanie na stancji w E. na pracę w gospodarstwie . Ich relacje potwierdziły raczej model „pomocy rodzinnej” po godzinach pracy zawodowej, co zgodnie z orzecznictwem nie jest tożsame z typową pracą domownika. Zeznania zaś odwołującego Sąd potraktował z dużą ostrożnością. Choć szczegółowo opisał trudy łączenia dojeżdżania do E., pracy na 4 zmiany oraz nocnej nauki z porannym i wieczornym udojem, to jednak twierdzenia jego uznać należało za sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego i logiki. Przyjęcie wersji odwołującego, że przy uwzględnieniu czasu niezbędnego na dojazdy (pokonywanie pieszo 1,5 km do przystanku oraz 12 km trasy do E.), świadczenie pracy na pełny etat (często w godzinach nadliczbowych) oraz zaocznej – przy zjazdach w weekendy - nauki w technikum, oznaczałoby , że N. F. nie miałby zapewnionego minimum czasu na odpoczynek i sen. Deklarowany przez niego wymiar pracy w gospodarstwie (minimum 4 godziny dziennie) w zestawieniu z systemem zmianowym oraz okresowym zamieszkiwaniem na stancji bądź u kuzynów czyni wyjaśnienia o „stałości” tej pracy niewiarygodnymi. Specyfika pracy zmianowej wykluczała stabilność i przewidywalność, które są niezbędne, aby rolnik mógł realnie liczyć na stałą pomoc pracownika zmianowego. Trudno uznać za zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, że odwołujący bezpośrednio po zakończeniu zmiany nocnej w zakładzie pracy przystępował do wielogodzinnych prac rolniczych, by następnie ponownie udać się do E. na kolejną zmianę. Z kolei w przypadku pracy na zmianę ranną lub popołudniową, realizacja prac polowych musiałaby przypadać na porę nocną. W ocenie Sądu odwołujący bagatelizował fakt swojego silnego związania z miastem w spornym okresie, starając się instrumentalnie dopasować opis swoich ówczesnych obowiązków do wymogów niniejszego postępowania. Tak sformułowane twierdzenia, w świetle rzetelnej dokumentacji z Zakładów (...) oraz danych o zameldowaniu, nie mogły przynieść oczekiwanego skutku procesowego.
Podnieść należy, że Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 08.03.2022r. II USKP 140/21 , powołując się na wcześniejsze orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazał , że nie podlega zaliczeniu do pracy w gospodarstwie rolnym praca dziecka rolnika, które uczyło się w szkole zlokalizowanej w miejscowości odległej od miejsca położenia gospodarstwa rolnego, ponieważ czas poświęcany nauce w szkole oraz czas dojazdu do szkoły i powrotu do domu, a także konieczność wykonania zadanej pracy domowej, wykluczały dyspozycyjność ucznia w gospodarstwie w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie. Wykonywanie więc niektórych czynności rolniczych w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie odbywania nauki w szkole, wymagającej codziennych, kilkudziesięciokilometrowych dojazdów do niej, nie podlega uwzględnieniu przy ustalaniu stażu składkowego jako okres pracy w gospodarstwie rolnym. Doraźna pomoc w gospodarstwie rolnym nie jest bowiem pracą w gospodarstwie.
Za Sądem Apelacyjnym w Lublinie (wyrok z dnia 17,.06.2019r. sygn. III AUA 952/18) trzeba też podnieść, że co do zasady wykluczone jest zaliczenie do stażu ubezpieczeniowego okresu pracy w gospodarstwie rolnym w sytuacji jednoczesnej aktywności zawodowej rolnika (zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy).
Sąd orzekający w powyższym stanowiskiem Sądu Najwyższego i Sądu Apelacyjnego w Lublinie w pełni zgadza się, mając zwłaszcza na uwadze to, że odwołujący się pracując uczył się jednocześnie w technikum i pracę miał na zmiany nocne.
Zatem całokształt ujawnionych okoliczności – a zwłaszcza fakt zatrudnienia w (...) w pełnym wymiarze czasu pracy i to w systemie zmianowym, pobieranie nauki w szkole oddalonej od gospodarstwa, konieczność korzystania z noclegów na stancji w E., utrudniony dojazd uzależniony od komunikacji publicznej oraz niezbędny czas na wypoczynek i przygotowanie do zajęć, wyklucza uznanie, że w spornym okresie N. F. świadczył stałą pracę w gospodarstwie rolnym rodziców. Jeżeli już to taką pracę można uznać tylko w miesiącach letnich, przy nasileniu prac polowych. Zimą o takiej pracy mowy być nie może.
Odwołujący więc nie udowodnił 25 lat okresów ubezpieczenia, gdyż sporne okresy nie mogły zostać w całości uwzględnione. Skoro nie spełnił przesłanki 25 lat stażu, to czyni decyzję Prezesa KRUS z dnia 12.11.2025 r. w pełni prawidłową.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 47714§1 k.p.c. Sąd orzekł jak w sentencji (pkt 1.).
O kosztach zastępstwa procesowego Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 98 §1, §11, art. 99 k.p.c. w zw. z §9 ust. 2 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023r. poz. 1935 ze zm.). Odwołujący się przegrał sprawę obowiązany więc jest do zwrotu organowi rentowemu poniesionych kosztów zastępstwa procesowego radcy prawnego.
mt