sygn. III KK 66/13 6 czerwca 2013 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 6 czerwca 2013, sygn. III KK 66/13

Data orzeczenia 6 czerwca 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział III
Przewodniczący SSN Jarosław Matras
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt III KK 66/13
POSTANOWIENIE
Dnia 6 czerwca 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jarosław Matras
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 6 czerwca 2013 r.,
sprawy R. H.
skazanego z art. 258 § 1 k.k. i in.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 25 kwietnia 2012 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego
w L.
z dnia 16 czerwca 2011 r.
p o s t a n o w i ł
I. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
2
Wyrokiem Sądu Okręgowego w L. z dnia 16 czerwca 2011 r., R. H. został
uznany za winnego popełnienia trzech przestępstw i skazany: z art. 258 § 1 k.k. na
karę dwóch lat pozbawienia wolności (za czyn z pkt I ), z art. 56 ust. 3 ustawy o
przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k. na karę 5 lat pozbawienia
wolności oraz grzywnę w wysokości 250 stawek dziennych przy ustaleniu
wysokości jednej stawki na 20 zł. ( za czyn w pkt II) oraz z art. 55 ust. 3 ustawy o
przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 65 § 1 k.k. na karę 6 lat pozbawienia
wolności i grzywnę w wysokości 250 stawek dziennych, przy ustaleniu wysokości
jednej stawki na 20 zł. (za czyn z pkt III). Jako kara łączna została orzeczona kara 7
lat pozbawienia wolności oraz grzywna w wysokości 250 stawek dziennych przy
ustaleniu wysokości jednej stawki na 20 zł. Ponadto na podstawie art. 45 § 1 k.k.
orzeczono od oskarżonego tytułem przepadku korzyści uzyskanej z przestępstwa
w kwocie 82 500 zł., a także w oparciu o przepis art. 70 ust.4 ustawy o
przeciwdziałaniu narkomanii orzeczono od oskarżonego kwotę 5.000 zł nawiązki
na rzecz Stowarzyszenia Monar w L.
Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonego, który zaskarżając go
w całości zarzucił mu:
„ 1.błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę wyroku, a który miał
wpływ na jego treść albowiem polegał na przyjęciu, iż:
- oskarżony R. H. dopuścił się naruszenia przywołanych w części
dyspozytywnej przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, działając w
zorganizowanej grupie przestępczej w sytuacji, gdy oskarżonemu nie można
skutecznie procesowo postawić zarzutu naruszenia ustawowych znamion czynów
stypizowanych w przy wołanych przepisach prawa, a który to błąd był wynikiem:
2. rażącego naruszenia przepisów postępowania - art. 4 k.p.k., art. 5 § 2
k.p.k., art. - k.p.k. i art.7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. - mającego wpływ
na treść wydanego orzeczenia, poprzez :
- zupełnie nieuprawnione, oderwane od rzeczywistości, a momentami
wręcz forsowane niejako „na siłę", na przekór tym właściwym wnioskom płynącym z
oceny wszak obszernego materiału dowodowego uznanie, iż w realiach
przedmiotowej spraw, występowała zorganizowana grupa przestępcza, pomimo aż
tak istotnych wątpliwość; w tym zakresie, a wynikających chociażby z relacji
3
oskarżonego M. P., które to relacje z uwagi na prezentowaną treść dały asumpt do
zastosowania instytucji przewidzianej w treści art. 60 k.k. i braku, pomimo twierdzeń
Sądu Orzekającego innych dowodów, które dałyby podstawę do podniesienia
wzajemnych zachowań poszczególnych oskarżonych z pułapu współsprawstwa, aż
do pułapu zorganizowanej grupy przestępczej;
- oparcie niemalże wszystkich ustaleń faktycznych, a dotyczących
rzekomego sprawczego działania oskarżonego R. H. na wiarygodnych - zdaniem
Sądu Orzekającego - relacjach P. M. i D. S., mimo występujących tak poważnych
wątpliwości w tym zakresie, nieścisłości, czy wręcz sprzeczności, chociażby z tymi
ocenionymi wszak jako wiarygodne wyjaśnieniami oskarżonego M. P., które to
wątpliwości Sąd Orzekający niejako „dopasował" do prezentowanego podglądu,
zupełnie błędnie uznając, iż to właśnie one przesądzają o ich prawdziwości;
- dowolną, wręcz jednostronną, a nie swobodną ocenę materiału
dowodowego, w tym wyjaśnień oskarżonego M. P., nie odpowiadającą wymogom
tych przepisów, a w szczególności na zbyt daleko idącym przewartościowaniu i
oczywiście błędnym, całkowicie bezkrytycznym obdarzeniu wiarą i dostosowaniu do
własnych ustaleń tych fragmentów, które przemawiają przeciwko oskarżonemu R.
H., przy jednoczesnym całkowitym pominięciu i zbagatelizowaniu tych, które
stanowisko procesowe oskarżonego potwierdzają, a zatem de facto oparciu się w
tej mierze wybiórczo na pomówieniach wymienionego wyżej współoskarżonego
pomimo braku jakichkolwiek podstaw ku temu i występujących wręcz oczywistych
wątpliwości w tym względzie wynikających z całkowicie błędnego przytaczania
fragmentów jego wyjaśnień i całkowicie pozbawionej logiki oceny tychże
fragmentów - w sytuacji całkowitego pomięcia tych fragmentów, które de facto
wyjaśnienia oskarżonego R. H. potwierdzają:
- całkowicie bezpodstawne odmówienie waloru wiarygodności
wyjaśnieniom oskarżonego R. H., podczas gdy jego relacje co do stanu
faktycznego w tej sprawie nie dość, że nie zostały podważone w sposób oczywisty
przez inne dowody – wyjaśnienia pozostałych współoskarżonych oraz
powoływanych jako podstawę takiego stanowiska Sądu świadków - chociażby P.
M., D. S. i S. S. - do czego obligują zasady statuujące konstruowanie ciężaru
udowodnienia winy, w sytuacji, w której w oparciu o właściwe wnioskowania
4
logiczne ich relacje, wobec wzajemnego się wykluczania, a momentami wręcz
podważania, nie pozwalają na poczynienie konstrukcji zazębiających się logicznie
następujących po sobie kolejnych etapów mozaiki stanu faktycznego;
- naruszenie prawa do obrony oskarżonego R. H. poprzez nie
rozpoznanie wniosku dowodowego oskarżonego, złożonego na rozprawie w dniu
11 marca 2010 r. w przedmiocie zażądania opisanych w nim informacji, a
dotyczących ustalenia osoby posługującej się wskazanym w treści wniosku
numerem telefonu komórkowego w celu procesowej weryfikacji prezentowanej
przez oskarżonego wersji wydarzeń - co miało istotny wpływ na ocenę materiału
dowodowego i jego merytoryczny efekt, w kontekście obowiązku Sądu dążenia do
ustalenia prawdy materialnej;
- sporządzenie przez Sąd uzasadnienia w sposób niepełny, nie
wyczerpujący, momentami wręcz zdawkowy (pomimo całościowej jego
obszerności) ale przede wszystkim wewnętrznie sprzeczny i ewidentnie usiłujący
dostosować fragmentaryczne części poszczególnych dowodów do ustalonego w
sposób aprioryczny stanu faktycznego, a zatem nie spełniający w konsekwencji
wymogów procesowych, jakie stawia mu treść art. 424 k.p.k., albowiem nie zostały
wskazane w sposób bezsprzeczny, przekonujący i nie budzący żadnych
wątpliwości powody obdarzenia walorem wiarygodności jednych dowodów, lub ich
części, a odmówienia tego drugim, lub ich częściom, zaś braki te uniemożliwiają
dokładne prześledzenie toku rozumowania logicznego, które doprowadziło skład
orzekający do wniosku o sprawstwie oskarżonego R. H. w zakresie zarzucanych
mu czynów”.
W apelacji został także podniesiony – w przypadku nie uwzględnienia
powyższych zarzutów – zarzut rażącej niewspółmierności kary, a także zarzut
obrazy art. 58 § 2 k.k. polegajmy na orzeczeniu obok kary pozbawienia wolności
kary grzywny w sytuacji majątkowej oskarżonego, która uzasadnia przypuszczenie,
że oskarżony grzywny tej nie uiści i nie będzie jej można ściągnąć w drodze
egzekucji.
Podnosząc te zarzuty autor apelacji domagał się uchylenia wyroku i
przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, bądź tez zmianę wyroku w części
dotyczącej kary pozbawienia wolności i odstąpienie od orzeczenia kary grzywny.
5
Po rozpoznaniu tej apelacji oraz apelacji innych oskarżonych Sąd Apelacyjny
wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2012 r., w odniesieniu do tego oskarżonego
zaskarżony wyrok utrzymał w mocy, uznając apelację za oczywiście bezzasadną.
Kasację od tego wyroku wniósł obrońca skazanego R. H. Zaskarżając wyrok
w całości zarzucił mu rażące naruszenie prawa, które miało wpływ na treść
orzeczenia, t j:
„1. art. 433§1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 457§3 k.p.k., art. 6 i 7 k.p.k. polegające
na tym, iż Sąd Apelacyjny nie rozważył a rozważań tych nie unaocznił w pisemnych
motywach w sposób merytorycznie prawidłowy, ale przede wszystkim słuszny,
logiczny i zbieżny z zasadami oceny zarzutów sformułowanych w treści skargi
apelacyjnej, poprzez bezzasadne:
uznanie, iż Sąd I instancji zasadnie odmówił waloru wiarygodności
wyjaśnieniom R. H., w sytuacji wzajemnego się wykluczania, a momentami wręcz
podważania zeznań świadków - chociażby P. M. i S. S. z wyjaśnieniami M. P.;
uznanie, iż Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia reguł procesowych, w
tym prawa do obrony, nie rozpoznając wniosku dowodowego skazanego
dotyczącego ustalenia osoby posługującej się wskazanym w treści wniosku
numerem telefonu komórkowego w celu procesowej weryfikacji prezentowanej
przez niego wersji wydarzeń;
całkowite pominięcie rozpoznania i odniesienia się do zarzutu sporządzenia
przez Sąd uzasadnienia w sposób niepełny, nie wyczerpujący, momentami wręcz
zdawkowy (pomimo całościowej jego obszerności) ale przede wszystkim
wewnętrznie sprzeczny i nie spełniający w konsekwencji wymogów procesowych,
jakie stawia mu treść art. 424 k.p.k., podnoszonego wszak w części dyspozytywnej
skargi apelacyjnej;
2. art. 433§ 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez zaakceptowanie niejako a
priori i całkowicie nieuzasadnione powielenie oceny dowodów dokonanej przez Sąd
Okręgowy podczas, gdy ocena ta rażąco naruszała zasady swobodnej oceny
dowodów, co finalnie doprowadziło do uznania za prawidłowe ustaleń poczynionych
przez Sąd I instancji co do winy i sprawstwa R. H.
3. art. 433§ 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 438 pkt. 2 k.p.k. i art.
6 k.p.k. polegające na tym, że Sąd Apelacyjny nie rozważył rzetelnie i należycie
6
zarzutu naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 171 k.p.k, który to zarzut podnoszony
został w toku postępowania apelacyjnego przez obrońców również pozostałych
oskarżonych i który to zarzut w przypadku jego uwzględnienia rzutowałby de facto
na sytuacje procesową R. H., ale i pozostałych oskarżonych, z racji
przeprowadzenia czynności przesłuchania świadka D. S., w sytuacji, gdy taki
wadliwy sposób przeprowadzenia tej czynności w rażący sposób naruszyło
standardy rzetelnego i sprawiedliwego procesu, w konsekwencji naruszyło również
prawo skazanego do obrony;
4. art. 433§ 2 k.p.k. w zw. z art. 457§ 3 k.p.k. w zw. z art. 5§ 1 k.p.k. w zw. z
art. 6 ust. 2 EKPiCz poprzez nierozważenie i niepoddanie przez Sąd Apelacyjny w
sposób przewidziany regułami procedury karnej zarzutów dotyczących braku
obiektywizmu składu orzekającego i dopasowywaniu dowodów i treści zeznań i
wyjaśnień w sposób całkowicie wybiórczy i dowolny, co w konsekwencji
doprowadziło do utrzymania w mocy wadliwego z punktu widzenia zasad
rzetelnego procesu karnego orzeczenia Sądu i instancji.”
Podnosząc te zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia
oraz wyroku Sądu Okręgowego w L. i przekazanie sprawy temu ostatniemu sądowi
do ponownego rozpoznania.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Apelacyjnej
wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jako oczywiście bezzasadna podlegała oddaleniu w trybie
określonym w art. 535 § 3 k.p.k. Pomimo, że od strony formalnej, a więc wymogów
konstrukcji zarzutów kasacji w odniesieniu do wyroku sądu II instancji, nie można
mieć zastrzeżeń do sposobu skonstruowania zarzutów tej skargi, to już analiza tych
zarzutów wskazuje, iż są one zupełnie chybione. Na wstępie trzeba podkreślić, że
w zakresie zarzutu ujętego w pkt 4 kasacji trudno w kasacji znaleźć
argumentację, która wskazywałaby na to, w jakim zakresie sąd II instancji nie
odniósł się do zarzutów dot. braku obiektywizmu składu orzekającego i
dopasowywaniu dowodów i treści zeznań w sposób wybiórczy oraz dowolny.
Wydaje się, co można wywnioskować z początkowej części uzasadnienia kasacji,
że kwestia ta została ujęta jako uzasadnienie zarzutu opisanego w pkt 1. Co więcej,
7
także zarzut zawarty w pkt 2 kasacji w istocie jest oparty na tych samych
argumentach uzasadnienia kasacji, gdzie wskazuje się na niewłaściwą kontrolę
odwoławczą w zakresie zarzutów apelacji kwestionujących dokonaną przez sąd I
instancji ocenę dowodów. W tym stanie rzeczy celowym jest ustosunkowanie się
do poszczególnych, konkretnych zarzutów i argumentacji zawartej w uzasadnieniu
kasacji.
Ustosunkowując się do zarzutu w pkt 1 kasacji trzeba wskazać, że Sąd
odwoławczy odniósł się na s. 44-45 uzasadnienia wyroku do podnoszonej w
apelacji kwestii bezpodstawnego odmówienia wiary wyjaśnieniom skazanego R. H.
Faktem jest, że Sąd ten nie odniósł się do wyrażonych w apelacji twierdzeń
dotyczących treści zeznań S. S., w których zaprzeczył on, iż miał zamiar porwać R.
H., ale uchybienie to nie ma znaczenia dla sprawy, a tym bardziej nie może mieć
istotnego wpływ na treść wyroku. Trzeba podkreślić, że w swych zeznaniach na
rozprawie w dniu 20 kwietnia 2011 r. S.S. wyraźnie podkreślał, iż w latach 2005-
2006 istniała grupa „I." (tj. M. P., zob. k. 10175-10182, t. LI) i m.in. te jego relacje
stanowiły podstawę ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd pierwszej instancji
(zob. s. 2-3 oraz s. 29 uzasadnienia wyroku tego Sądu). Prawdą jest, że S. S.
zaprzeczył, by rozmawiał z P. na temat porwania H., którego nazwisko „nic mu nie
mówiło” (k. 10177v), podobnie jak ps. „Ż." (k. 1018). Warto jednak zauważyć, że
podczas składania tych zeznań P. wtrącił, iż: „wątek z H. był rok później”, a zatem
to, iż S. S. nie połączył porwania W. z osobą R. H. wydaje się oczywiste (S. na
rozprawie kojarzył twarz H., ale nie potwierdził jednoznacznie jego udziału w grupie
„I.” - k. 10175). Nie można także pominąć tego fragmentu zeznań S. – w
odpowiedzi na pytanie obrońcy H. - w którym opisuje on znajomość z W., by
następnie mówić o jego współpracy z dealerem ps. „.", „którego też porwaliśmy" (k.
10180 in princ.). Trudno nie dostrzec, że ten fragment zeznań stanowi
potwierdzenie relacji P. (uprawdopodabnia jego słowa o przyczynach nawiązania
współpracy z H., tj. z powodu obawy tego ostatniego przed porwaniem przez S.).
Zauważyć należy, że w odczytanych na tej rozprawie wyjaśnieniach S. opisane
zostały m.in. kontakty z P., wskazujące, iż ten działał i kierował grupą przestępczą
(zob. k. 9859v-861v, 9867, t. XLIX). Wskazana różnica między wyjaśnieniami P., a
zeznaniami S. nie mogła zatem podważyć wiarygodności relacji procesowych tego
8
pierwszego, z których wynika jednoznacznie, że skazany H. współpracował z P. w
ramach grupy przestępczej.
Nie jest prawdą, jak to – zresztą tylko ogólnikowo (bez wskazania w kasacji
konkretnych fragmentów zeznań, czy kart akt podnosi skarżący) – że wersję S.
potwierdzają zeznania M. L. Świadek ten jedynie zeznał, iż nie ma wiedzy na temat
grupy „I." (k. 10318v, t. LI), ale też jednocześnie wskazał, że S. mówił mu o tej
grupie, nastawiając go przeciwko P., a dalej podał, iż nie kojarzy, by oprócz W. miał
być porwana inna osoba, ani też nie kojarzy osoby R. H. ps. „Ż.", „R." (k. 10319v). Z
takiej treści zeznań nie można wnioskować o potwierdzeniu relacji S., albowiem z
faktu, że M. L. nie miał wiedzy o zamiarze porwania H. nie można wnioskować, iż
go w rzeczywistości nie podjęto. Innymi słowy, z braku wiedzy świadka o danym
fakcie nie można wywodzić, że go w rzeczywistości nie było.
Odnosząc się do kolejnej kwestii ujętej w kasacji co do której – zdaniem
skarżącego – Sąd II instancji naruszył w sposób rażący przepisy art. 433 § 1 i 2
k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. i art. 6 oraz 7 k.p.k., tj. kwestii dotyczącej zeznań P.
M., należy zauważyć, że brak jest sprzeczności między stanowiskiem Sądu
pierwszej instancji na s. 51 uzasadnienia wyroku, a uwagami Sądu odwoławczego
na s. 44 i 45 uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia. Przytoczenie przez
skarżącego stanowiska Sądu meriti, dotyczy zagadnienia ustalenia ilości
narkotyków przewożonych w obudowach telewizorów, czego na podstawie zeznań
M. Sąd ten nie mógł ustalić i w tym zakresie oparł się na relacjach P. (zob. s. 52-54
uzasadnienia). Natomiast Sąd drugiej instancji jedynie przedstawił zakres depozycji
M., nie dokonując na ich podstawie odmiennych ocen czy też formułując odmienne
wnioski niż Sąd meriti (co podnosi skarżący na s. 6 kasacji). Sąd ten zaakceptował
ocenę dowodów dokonaną przez Sąd I instancji, czego jednoznacznym
potwierdzeniem jest to, że na s. 45 in princ. Sąd odwoławczy odsyła do
uzasadnienia Sądu pierwszej instancji, tj. właśnie do s. 51 uzasadnienia wyroku
Sądu I instancji.
Ustosunkowując się do dalszej części argumentacji skarżącego (s. 8) należy
podkreślić, że to, iż P. zaprzeczał, aby kierował grupą przestępczą nie ma
znaczenia dla sprawy w świetle szeregu dowodów w sprawie, m.in. także depozycji
tego skazanego, która pozwoliła Sądowi meriti na przypisanie R.H. przestępstwa z
9
art. 258 § 1 k.k. Należy podkreślić, że pojęcie grupy przestępczej jest terminem
prawniczym i do oceny danego związku osób jako tego rodzaju grupy w rozumieniu
art. 258 k.k. jest uprawniony sąd orzekający, zaś oskarżony może co najwyżej
kwestionować przesłanki istotne dla takiej prawnej oceny. W świetle tego
spostrzeżenia bez znaczenia jest podkreślenie przez skarżącego uwagi na s. 5
kasacji co do wyjaśnień P., w których ten zaznaczył, że: „R. H. jest jego
wspólnikiem (a nie członkiem grupy - uwaga skarżącego )”.
Rozważania skarżącego, w których przytacza on stanowisko judykatury co
do oceny dowodu z pomówienia współoskarżonego są bez znaczenia, a to dlatego,
że skarżący nie wykazał w sposób konkretny - w realiach faktycznych i
procesowych niniejszej sprawy - w jaki sposób Sąd II instancji dokonał błędnej
weryfikacji oceny dowodu z pomówienia przez S. S. czy M. P. Przedstawiona w
kasacji ocena kontroli instancyjnej jest wyrazem jedynie subiektywnego, a przede
wszystkich nieuzasadnionego stanowiska, które ponadto wkracza w sferę ustaleń
faktycznych, co jest niedopuszczalne na etapie postępowania kasacyjnego.
Odnosząc się zaś do zarzutu apelacyjnego dotyczącego nieuwzględnienia
wniosku dowodowego, to do tej kwestii obszernie ustosunkował się Sąd
odwoławczy na s. 40-41 uzasadnienia. Trzeba wprawdzie zauważyć, że oskarżony
wskazał okres, co do którego operator PTK Centertel, miał dostarczyć biling
dotyczący numeru […], należący do N. K., co uczynił po przesłaniu odpowiedzi od
operatora komórkowego (k. 8259, zob. też: 8260, t. XLII) w piśmie znajdującym się
w aktach pod k. 8381 (t. XLII), ale pomimo niedostrzeżenia tego faktu przez Sąd ad
quem, takie uchybienie w zakresie kontroli instancyjnej nie mogłoby mieć wpływu
na treść wyroku, albowiem - jak trafnie wskazał Sąd II instancji - w związku z
regulacją art. 180a ust. 1 ustawy- Prawo Telekomunikacyjne w ówczesnym
brzmieniu, nie było możliwe uzyskanie wykazu połączeń za okres od 21 marca
2005 r. do 11 czerwca 2006 r., skoro wniosek dowodowy został złożony dopiero w
lutym 2010 r., a więc długo po upływie okresu 24 miesięcy, kiedy to operatorzy
mają obowiązek przechowywać dane telekomunikacyjne wskazane w w/w
przepisie. Z tego powodu wniosek dowodowy i tak nie mógł przynieść pożądanego
rezultatu (dowodu nie można było przeprowadzić), nie wspominając już o tym, na
ile doniosły dla sprawy był przedmiotowy wniosek dowodowy i czy mógł wpłynąć na
10
zmianę oceny relacji procesowych P. M. (zob. treść wniosku - k. 8081, t. XLI). Jest
zatem jasne, że nie mogło w tym zakresie także dojść do naruszenia art. 6 k.p.k.
Nie ma też racji skarżący, że Sąd II instancji nie rozpoznał zarzutu odnoszącego się
do naruszenia art. 424 k.p.k. Sąd odwoławczy do tej kwestii odniósł się na k.45
uzasadnienia i nie stwierdził, aby określone mankamenty uniemożliwiały mu
kontrolę instancyjną. To, że skarżący ma odmienne spojrzenie na te kwestię, a
zatem chciałby, aby z tego powodu doszło do uchylenia wyroku sądu I instancji, nie
może dowodzić rażącego naruszenia wskazanych w kasacji przepisów prawa
procesowego.
W zakresie zarzutu opisanego w pkt 3 kasacji, a nawiązującego do
podniesionego w apelacji obrońcy skazanego zarzutu dotyczącego protokołów
przesłuchań D. S., Sąd odwoławczy obszernie i wnikliwie ustosunkował się do
niego na s. 36-38 uzasadnienia i jego stanowisko zasługuje na aprobatę. Unikając
powtarzania przytoczonych tam argumentów można jedynie zaznaczyć, że Sąd ten
trafnie podkreślił, iż oba protokoły, tj. zarówno z dnia 30 lipca 2007 r. (3180-3182, t.
XVI), jak i z dnia 9 sierpnia 2007 r. (k. 1040-1052, t. VI) zostały wprowadzone do
materiału dowodowego, a zatem mogły stanowić podstawę ustaleń faktycznych.
Natomiast skopiowanie treści protokołu nie wskazuje na ograniczenie swobody
wypowiedzi D. S. podczas drugiego przesłuchania, skoro - jak wynika z protokołu z
dnia 9 sierpnia 2007 r. - jego wyjaśnienia były znacznie bardziej obszerne i
wykraczały poza „wklejoną” treść protokołu z dnia 30 sierpnia 2007 r. Z kolei
teoretyczne wywody skarżącego przedstawione na s. 13 kasacji nie mogą mieć
żadnego znaczenia dla omawianej kwestii, jako że dowody w postaci protokołów D.
S. nie zostały uzyskane z naruszeniem prawa, a zatem mogły stanowić podstawę
ustaleń faktycznych.
Wskazano już powyżej, że zarzut kasacji w pkt 4 ma raczej charakter
zbiorczy, albowiem bazuje na tych argumentach, które stanowiły uzasadnienie dla
zarzutów opisanych w pkt 1 i 3, co do których stanowisko swoje Sąd Najwyższy już
przedstawił. Podobnie rzecz się ma jeśli chodzi o zarzut w pkt 2 kasacji. Sąd
odwoławczy dokonał kontroli oceny dowodów w sposób, który nie był dotknięty
naruszeniem przepisu art. 433 §1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., a to, iż skarżący nie
11
akceptuje tej oceny nie może dowodzić naruszenia reguł kontroli odwoławczej w
tym zakresie.
Z tych wszystkich powodów należało orzec jak w postanowieniu.