sygn. III C 1581/24 6 marca 2026 Sąd Okręgowy w Warszawie

Wyrok z 6 marca 2026, sygn. III C 1581/24

Data orzeczenia 6 marca 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział III Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Andrzej Vertun
Tagi
#Sąd Okręgowy w Warszawie #III Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt III C 1581/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 marca 2026 roku

Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Andrzej Vertun

Protokolant Patrycja Kędziora

po rozpoznaniu w dniu 6 marca 2026 roku w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa W. W. reprezentowanego przez przedstawicielkę ustawową T. U.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w U.

o ukształtowanie treści stosunku prawnego

1.  oddala powództwo;

2.  oddala wnioski stron o zasądzenie kosztów procesu.

SSO Andrzej Vertun

III C 1581/24

UZASADNIENIE

W. W., reprezentowany przez przedstawicielkę ustawową T. U., domagał się podwyższenia wysokości sumy gwarancyjnej wynikającej z umowy OC o nr (...) zawartej przez U. V. w dniu 5 lipca 2002 r. z (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w U. o kwotę 7.690.439 zł, do kwoty 8.500.000 zł w związku ze zmianą stosunków w postaci wejścia Polski do Unii Europejskiej, wzrostu zamożności społeczeństwa, zmiany postrzegania funkcji ubezpieczenia jako chroniącego poszkodowanych, dopuszczenia szerszej ochrony poszkodowanych, zasądzania przez sądy wyższych odszkodowań oraz wejścia w życie ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 1 stycznia 2006 r. (Dz. U. z 2019 r., poz. 1631).

Powód wyjaśnił, że został poszkodowany w wypadku w 2002 r. Do wyczerpania sumy gwarancyjnej pozostało jeszcze 809.561,44 zł. Powód otrzymuje rentę w kwocie 8.222 zł miesięcznie. Ma 24 lata, biorąc pod uwagę średni czas trwania życia mężczyzny w Polsce renta powinna być wypłacana jeszcze przez 51 lat.

(pozew, k. 3 – 11)

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o jego oddalenie. Nie kwestionował swojej odpowiedzialności oraz wysokości renty wynoszącej obecnie 8.222 zł. Podniósł, że do wyczerpania sumy gwarancyjnej pozostało jeszcze około 8 lat. Ponadto powód kwestionował granicę podwyższenia jako nadmierną oraz podniósł, że na gruncie art. 22a ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz. U. z 2025 r., poz. 367) roszczenie jest przedwczesne. Wskazał, że na dzień 29 kwietnia 2025 r. do wyczerpania pozostało 768.451,44 zł co stanowi 35 % sumy gwarancyjnej.

(odpowiedź na pozew, k. 52 – 72)

Sąd ustalił i zważył, co następuje.

Do sytuacji prawnej powoda zastosowanie ma ustawa z dnia 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 1 stycznia 2006 r. Powód został bowiem poszkodowany z tytułu szkody powstałej pod rządami ustawy z dnia z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 1996 r. poz. 62, z późn. zm.),w następstwie zdarzenia objętego umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, o której mowa w art. 4 pkt 1 tej ustawy, z konsekwencją w postaci objęcia sumą gwarancyjną określoną na podstawie tejże ustawy. Zdarzenie to – wypadek komunikacyjny - miało miejsce 5 lipca 2002 r. Z tytułu szkody powstałej w następstwie tego wypadku pozwany wypłaca powodowi rentę wynoszącą obecnie 8.222 zł z tytułu niezdolności do pracy oraz zwiększonych potrzeb. W stosunku do powoda zachodzą zatem przesłanki zastosowania art. 2 ustawy z 19 lipca 2019 r., co oznacza, że po wyczerpaniu sumy gwarancyjnej obowiązek wypłaty renty przejmie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, w oparciu o wskazany przepis. Obowiązek zaspokojenia roszczenia przez Fundusz będzie istniał do momentu wyczerpania sumy gwarancyjnej określonej na podstawie aktualnej w dniu zgłoszenia przez powoda Funduszowi roszczenia sumy gwarancyjnej.

Konsekwencją powyższej konstrukcji prawnej jest, co do zasady, wygaśnięcie interesu prawnego poszkodowanych w domaganiu się zmiany wysokości sumy gwarancyjnej, wyrażającego się w przesłance rażącej straty, o której mowa w art. 357 1 k.c., w takim zakresie, w jakim obowiązek zapłaty świadczeń odszkodowawczych w postaci renty przechodzi na Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Przypomnieć należy, że zastosowanie powyższego przepisu do stosunków prawnych powstałych na tle obowiązku zapłaty przez ubezpieczyciela odszkodowania za szkody na osobie osobom poszkodowanym zdarzeniami objętymi obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności posiadaczy pojazdów mechanicznych było przejawem kreatywnej wykładni przepisów prawa, przyjętej w celu zaradzenia problemowi wygaśnięcia obowiązku zapłaty świadczeń odszkodowawczych przez ubezpieczycieli, do którego mogło dochodzić na skutek przyjętego w przeszłości zbyt niskiego w stosunku do realiów rozwoju gospodarczego progu sumy gwarancyjnej, wyznaczającej zakres odpowiedzialności zakładów ubezpieczeń. W odniesieniu do tych stosunków przesłankę rażącej straty wypełniała właśnie sytuacja prawna poszkodowanych, którym groziło wygaśnięcie tytułu do świadczenia od ubezpieczyciela, pomimo dalszego istnienia wymiernych następstw wypadków komunikacyjnych. Orzecznictwo Sądu Najwyższego, które wykształciło wykładnię prowadzącą do stosowania art. 357 1 k.c. do stosunków nawiązanych pomiędzy ubezpieczycielem a poszkodowanym uprawnionym do uzyskania odszkodowania przesłankę rażącej straty niejako implicite upatrywało w sytuacji możliwości pozostawienia poszkodowanego bez świadczenia ubezpieczeniowego, wskutek wyczerpania sumy gwarancyjnej. Te ryzyko ustawa z 19 lipca 2019 r. zniosła.

Wobec uregulowania tego problemu w drodze ustawy i przejęcia odpowiedzialności za świadczenia przypadające po wyczerpaniu obowiązującej sumy gwarancyjnej przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nie sposób dopatrzyć się, w zakresie roszczeń rentowych, których obowiązek zapłaty przechodzi w całości na Fundusz, dalszego istnienia przesłanki rażącej straty po stronie powoda. Zmiana dłużnika z punktu widzenia powoda nie osłabia ochrony jego świadczenia, przeciwnie wręcz, biorąc pod uwagę, że UFG jako osoba prawna utworzona w drodze ustawy nie ma zdolności upadłościowej, w przeciwieństwie do pozwanego zakładu ubezpieczeń, ochrona ta ulega wzmocnieniu. Różnice pomiędzy sytuacją prawną wierzycieli UFG a zakładów ubezpieczeń mają znaczenie ogólne, publicznoprawne, wyrażające się przede wszystkim w sposobie finansowania świadczeń rentowych (art. 6 ustawy z dnia 19 lipca 2019 r.), które w tym przypadku mają charakter zbliżony koasekuracji, biorąc pod uwagę, że głównym źródłem dochodów Funduszu są wpłaty zakładów ubezpieczeń (art. 117 ust. 2 uuo), a zatem to dodatkowe ryzyko jest niejako współfinansowane przez wszystkie zakłady. Taka różnica nie może być relewantna dla roszczenia z art. 357 1 k.c.

W konsekwencji przyjąć należało, że w odniesieniu do powoda zanikła przesłanka rażącej straty z art. 357 1 k.c. Wyczerpanie sumy gwarancyjnej nie zagraża w żadnej mierze interesom powoda, jako że po tym zdarzeniu obowiązek zapłaty renty przejdzie na Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przedstawiono argumentację, która na pierwszy rzut oka może wydawać się rozbieżna z przedstawionymi wyżej uwagami. Powiada się w nim, że uprawnienie poszkodowanego do wniesienia powództwa, opartego na art. 357 1 k.c., wynika wprost z art. 22a uuo i jest ono niezależne od uprawnienia z ustawy z 19 lipca 2019 r. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 września 2024 r., II CSKP 2273/22). Pomijając już fakt, że kwestia uprawnienia do wniesienia roszczenia nie jest równoznaczna z przesłanką istnienia rażącego pokrzywdzenia, rozbieżność tę należało uznać za pozorną, albowiem Sąd Najwyższy w rzeczonej sprawie wskazał, że uprawnienia z ustawy z 19 lipca 2019 r., związane z wyczerpaniem się sumy gwarancyjnej, dotyczą jedynie roszczeń o dalszą wypłatę renty i to za okres począwszy od wejścia w życie tej ustawy, natomiast w rozstrzyganej przez Sąd Najwyższy sprawie nie chodziło tylko o świadczenie rentowe, lecz także o inne roszczenia, co do których sąd powszechny ustalił również odpowiedzialność pozwanego za mogące ujawnić się w przyszłości skutki wypadku z 2005 r. Rzeczywiście – w sytuacji, w której poszkodowany jest uprawniony jeszcze do dochodzenia od zakładu ubezpieczeń innego świadczenia niż renta jego interesy nadal mogą być naruszone wyczerpaniem sumy gwarancyjnej właściwej dla określenia granicy odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, właśnie w odniesieniu do tych innych roszczeń. W sprawie niniejszej taka sytuacja nie występuje, a przynajmniej powód nie powołał jej w uzasadnieniu żądania. W konsekwencji powód nie ma potrzeby ochrony swojego interesu odrębnie w zakresie roszczenia rentowego oraz w zakresie innych roszczeń odszkodowawczych, odpowiedzialność za które uzasadniałyby rozpatrzenie sytuacji prawnej powoda względem zakładu ubezpieczeń w aspekcie ryzyka przekroczenia sumy gwarancyjnej. W typowych natomiast przypadkach, tj. istnienia samego tylko roszczenia rentowego, zbieg środków prawnych w postaci rozwiązania ustawowego z art. 2 ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. oraz roszczenia z art. 357 1 k.c. nie ma uzasadnienia, a jeśli to ostatnie zostanie zgłoszone, powinien zostać rozwiązany na korzyść zastosowania art. 2 ustawy z 19 lipca 2019 r., jako rozwiązania systemowego, przy uwzględnieniu subsydiarnego charakteru roszczenia o ukształtowanie, wynikającego z przesłanki rażącego pokrzywdzenia.

Powód wyjaśnił ponadto, że swój interes opiera na normie z art. 2 in fine ustawy z 19 lipca 2019 r. Z przepisu tego wynika, że przesłanka odpowiedzialności UFG odpada, jeżeli zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do wypłaty renty na podstawie orzeczenia sądowego ustalającego inną wysokość sumy gwarancyjnej niż ustalona w umowie ubezpieczenia. Powód opisał ten interes jako przesłankę dochowania aktu staranności wobec ubezpieczyciela przed przejściem odpowiedzialności na UFG.

Źródłem tej refleksji powoda zapewne jest uboczna argumentacja Sądu Najwyższego, co do możliwości podniesienia przez UFG zarzutu braku wystąpienia na drogę sądową przeciwko ubezpieczycielowi, przedstawiona w wyżej wymienionym wyroku z dnia 6 września 2024 r. Stanowisko to nie przekonuje, jako że zakres odpowiedzialności UFG jest określony ustawą i nie jest zależny od żadnych aktów staranności ze strony poszkodowanego. Odpowiedzialność UFG w tym zakresie ma charakter ustawowy, a jego subsydiarność względem zakładu ubezpieczeń wyraża się wyłącznie w formule konieczności wyczerpania się sumy gwarancyjnej. Przepis art. 2 in fine ustawy z 2019 r. dotyczy wyłącznie takich sytuacji, w których na mocy orzeczenia sądu zmodyfikowany został zakres odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń ponad granice określone poprzez sumy gwarancyjne obowiązujące na podstawie przepisów do których referuje art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. W takiej sytuacji odpowiedzialność UFG powstaje dopiero w momencie wyczerpania tak podwyższonej sumy gwarancyjnej, nie zajdzie zatem przypadek jednoczesnej odpowiedzialności UFG i zakładu ubezpieczeń. Tylko takie znaczenie tej normie należy przydawać, wszelkie inne interpretacje w istocie osłabiałyby specjalną ochronę przyznaną poszkodowanym na mocy ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. niejako wymuszając na nich prowadzenie na podstawie art. 357 1 k.c. długotrwałych i nierzadko kosztownych albo, z drugiej strony, pozornych postępowań przeciw ubezpieczycielom.

Ubocznie tylko należy wskazać, że sytuacja, w której do wyczerpania sumy gwarancyjnej pozostaje jeszcze około 8 lat nie wypełnia przesłanki rażącego naruszenia interesu powoda na obecnym etapie stosunków stron, co również przy ocenie roszczenia wyłącznie na podstawie art. 357 1 k.c. nie pozwala na jego uwzględnienie.

Z tych względów żądanie pozwu podlegało oddaleniu.

O kosztach procesu orzeczono na podstawie art.102 k.p.c. Powód wobec przegrania sprawy nie mógł żądać od pozwanego zasądzenia kosztów. Obciążeniu z kolei tymi kosztami powoda na rzecz sprzeciwiały się, ze względu na jego sytuację życiową, względy słuszności.

Ze względu na powyższe motywy orzeczono jak w sentencji.

SSO Andrzej Vertun