Uzasadnienie z 17 marca 2026, sygn. I C 85/26
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
Sygn. akt I C 85/26
UZASADNIENIE
Powodowie M. R. i Ł. R. wystąpili przeciwko (...) (...) (...) S.A. z siedzibą w X., domagając się:
1. ustalenia nieważności całości umowy kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym o nr (...) z dnia 9 grudnia 2010 roku;
2. zasądzenia od pozwanego na ich rzecz solidarnie, ewentualnie łącznie tytułem świadczenia nienależnego kwoty 104.228,41 zł oraz kwoty 392,27 EUR za okres od dnia 9 grudnia 2010 roku do 15 grudnia 2025 roku włącznie, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty;
Ewentualnie o:
1. ustalenie, że postanowienia zawarte w § 4 ust. 2 oraz (...) Części Ogólnej Umowy kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym o nr (...) (...) z dnia 9 grudnia 2010 roku stanowią abuzywne postanowienia w rozumieniu 385 ( 1 ) k.c., a tym samym są bezskuteczne wobec powoda;
2. zasądzenia od pozwanego na ich rzecz solidarnie, ewentualnie łącznie tytułem świadczenia nienależnego kwoty 12.838,79 zł za okres od dnia 9 grudnia 2010 roku do 15 grudnia 2025 roku do 15 grudnia 2025 roku wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu pozwu do dnia zapłaty;
Powodowie wnieśli nadto o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów solidarnie, ewentualnie łącznie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego w wysokości dwukrotnej stawki minimalnej.
W uzasadnieniu pozwu powodowie podali, że łącząca ich z pozwanym umowa kredytu hipotecznego z dnia 9 grudnia 2010 roku zawiera klauzule abuzywne (a to § 4 ust. 2, (...) części ogólnej umowy), skutkujące bezwzględną nieważnością tejże umowy w całości, co usprawiedliwia roszczenie o ustalenie sformułowane w pozwie.
W ocenie powodów, kwestionowana przez nich umowa kredytowa jest nieważna również w związku ze sprzecznością jej postanowień z ustawą Prawo bankowe i zasadami współżycia społecznego, jak również jako konsekwencja przekroczenia granic swobody umów określonej w treści art. 353 1 k.c.
Jednocześnie powodowie wskazali, iż zawarli omawianą umowę jako konsumenci, natomiast Bank nie wykonał ciążących na nim obowiązków informacyjnych związanych z poinformowaniem ich o rzeczywistych ryzykach związanych z zawarciem umowy kredytu denominowanego, zaś zawarte w treści tejże umowy postanowienia kształtujące mechanizm denominacji odsyłające do kursów ustalanych przez pozwanego nie wskazują obiektywnych kryteriów, na podstawie których pozwany ustalał kurs EUR w momencie uruchomienia kredytu i spłaty poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych.
Natomiast żądanie zapłaty powodowie oparli na instytucji świadczenia nienależnego, w związku z nieważnością czynności prawnej, na podstawie której doszło do tego świadczenia (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c.). W tym kontekście, powodowie wskazali, iż w okresie od dnia od 15 lutego 2011 roku do dnia 15 grudnia 2025 roku uiścili na rzecz pozwanego tytułem rat kapitałowo-odsetkowych łącznie kwotę 103.928,41 zł oraz kwotę 392,27 EUR, nadto kwotę 200,00 zł tytułem opłaty za szacowanie wartości nieruchomości oraz 100,00 zł tytułem opłaty za wystawienie zaświadczenia.
Powodowie jednocześnie podkreślili, że mają interes prawny w ustaleniu nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu (...) hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym nr (...) (...) z dnia 9 grudnia 2010 roku, gdyż nawet uwzględnienie przez Sąd żądania o zapłatę, wskutek dokonania oceny ww. umowy jako nieważnej, może nie doprowadzić do definitywnego zakończenia sporu stron i stanu niepewności prawnej powodów. Wyrok ustalający nieistnienie przedmiotowego stosunku prawnego lub nieważność spornej umowy kredytowej rozstrzygnie również w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu.
W odpowiedzi, pozwany (...) (...) (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w X. nie uznał powództwa co do zasady i wysokości oraz domagał się jego oddalenia w całości oraz zasądzenia od powodów na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz kwoty 17,00 zł tytułem uiszczenia przez pozwanego opłaty skarbowej, według norm przepisanych.
Argumentując swoje stanowisko w sprawie, pozwany przyznał, iż zawarł z powodami umowę kredytową szczegółowo opisaną w pozwie. Pozwany kwestionował jednakże istnienie po stronie powodów zgłoszonych w niniejszym pozwie roszczeń, wskazując, że rzeczona umowa kredytu nie zawiera klauzul abuzywnych w szczególności, iż powodowie mogli wypłacić i spłacać kredyt bezpośrednio w walucie EUR. Pozwany wskazał również, że kursy walut określane przez Bank w tabelach nie miały charakteru dowolnego; w tym zakresie uwzględniano bowiem mechanizmy rynkowe. Nadto, że umowa została indywidualnie uzgodniona ze stroną powodową, nie narusza dobrych obyczajów i nie powoduje rażącego naruszenia interesów kredytobiorcy.
Dalej, pozwany podkreślił, iż w przedmiotowej sprawie strony zawarły umowę kredytu denominowanego do waluty EUR, w którym kwota kredytu została wyrażona w walucie EUR ab initio. Przy tym, powodowie dokonali wyboru oferty kredytu w walucie wymienialnej mając pełną świadomość ryzyka związanego z kredytami zaciąganymi w walucie wymienialnej polegającego na tym, iż w przypadku wzrostu kursu walut podwyższeniu ulega zarówno rata spłaty, jak i kwota zadłużenia wyrażona w walucie polskiej. Pozwany wskazał, iż powodowie uprawnieni byli do negocjowania kursu waluty EUR.
Jednocześnie, że Bank nie ustalił dowolnie wysokości zobowiązania powodów, bowiem stronie powodowej znana była kwota zobowiązania ustalona wprost w przedmiotowej umowie kredytu. Nadto, w przekonaniu pozwanego, gdyby usunąć z łączącego strony stosunku prawnego wszystkie kwestionowane przez powodów klauzule, to sporna umowa kredytowa nadal pozostawałaby w mocy, a zobowiązanie strony powodowej wyrażone jest w walucie obcej i w tej walucie może być nadal wykonywane.
Na wypadek nie podzielenia tego stanowiska przez Sąd, pozwany zasugerował, że kwestionowane przez powodów zapisy umowne można zastąpić kursem średnim EUR określanym przez NBP głównie w oparciu o treść art. 358 k.c.
Pozwany podniósł przy tym również zarzuty:
a) braku interesu prawnego w zakresie roszczenia o ustalenie;
b) nieprawidłowego sformułowania roszczenia odsetkowego.
Sąd ustalił, co następuje:
M. R. i Ł. R., jako małżonkowie pozostający w ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej, potrzebowali środków pieniężnych na zakup nieruchomości budowlanej, na której powodowi chcieli wybudować dom, celem zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych, dlatego też udali się do (...) (...) (...) Banku (...) S.A. z siedzibą w X. (zwanego dalej Bankiem), gdyż mieli do niego zaufanie. Wówczas pracownik Banku zaproponował im kredyt waloryzowany do waluty obcej EUR wskazując, iż tego typu zobowiązanie kredytowe jest dla nich najkorzystniejsze pod względem finansowym, gdyż raty w PLN są dużo wyższe niż w EUR. W efekcie powyższego, powodowie złożyli wniosek o udzielenie tego kredytu, który został zweryfikowany pozytywnie.
W dniu 9 grudnia 2010 roku M. R. (posiadająca wykształcenie wyższe, zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony na stanowisku nauczyciela) oraz Ł. R. (posiadający wykształcenie średnie, zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony na stanowisku pracownika obsługi klienta) zawarli z (...) S.A. z siedzibą w X. umowę kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym nr (...) (...) udzielonego w walucie wymienialnej według standardowego wzorca umownego stosowanego przez Bank. Umowa składała się z części ogólnej ((...)) i części szczegółowej ((...)).
W umowie, o której mowa powyżej, strony ustaliły, że Bank udziela kredytobiorcom kredytu w łącznej wysokości 29.948,13 EUR na okres 360 miesięcy, tj. do 15 grudnia 2040 roku, na sfinansowanie zakupu nieruchomości na cele budowlane o nr geod. (...), położonej w położonej w O. przy ul. (...), dla której zostanie założona nowa księga wieczysta, z przeznaczeniem na potrzeby własne ((...) (...) (...) (...)).
Wypłata środków z kredytu miała mieć miejsce jednorazowo w formie przelewu na rachunek bankowy zbywcy prawa do nieruchomości, ewentualnie w zakresie mogącym wynikać z dodatnich różnic kursowych - kredytobiorcy, w walucie wymienialnej lub w walucie polskiej. W przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie polskiej, stosuje się kurs kupna dla dewiz obowiązujący w (...) SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej Tabeli kursów ((...) (...), (...) (...)).
Oprocentowanie kredytu miało być zmienne i stanowić sumę stawki referencyjnej (...) i stałej marży Banku, zaś zabezpieczeniem kredytu miała być w szczególności hipoteka zwykła w kwocie 29.948,13 EUR oraz hipoteka kaucyjna do kwoty 14.980,00 EUR, ustanowiona na rzecz Banku na nieruchomości typu działka budowlana powodów ((...) I., (...) (...) oraz oświadczenie o ustanowieniu hipoteki z dnia 14 grudnia 2010 roku k. 114-115).
Spłata kredytu miała następować w 15. dniu każdego miesiąca, w ratach annuitetowych, maksymalnie do dnia 15 grudnia 2040 roku, w drodze potrącenia przez Bank swoich wierzytelności z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego kredytobiorców o nr (...) prowadzonego w PLN, tj. w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w Banku w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz – aktualna tabela kursów (§ 7 (...) (...), (...) I.).
Niespłacenie przez kredytobiorców części albo całości raty w terminie umownym powodowało, że należność z tytułu zaległej spłaty miała stawać się zadłużeniem przeterminowanym. Kredyt uważano za spłacony w całości, jeżeli wynikające z umowy zadłużenie wynosiło „zero”. Bank mógł wypowiedzieć umowę kredytu w części dotyczącej warunków spłaty w przypadku m.in. niedokonania przez kredytobiorców spłaty dwóch kolejnych rat w terminach określonych przez Bank w wysłanych do kredytobiorców i poręczycieli dwóch kolejnych przypomnieniach (§ (...) (...), (...)) (...)).
Kredytobiorcy jednocześnie oświadczyli, że wzór umowy wraz ze wzorami załączników, zostały im doręczone przed zawarciem umowy i zapoznali się z ich treścią. Nadto, kredytobiorcy oświadczyli również, iż zostali poinformowani o ponoszeniu przez nich ryzyka zmiany kursu waluty, polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu, wyrażonych w walucie polskiej, przy wzroście kursu waluty kredytu oraz stopy procentowej, polegające na wzroście raty spłaty przy wzroście stawki referencyjnej ((...)). W całym okresie kredytowania kredytobiorcy mogli dokonać zmiany waluty kredytu ((...) (...)), z zastrzeżeniem, że zmiana waluty nie może być dokonana w przypadku utrzymywania się zadłużenia ((...) (...)).
Tabela kursów została zdefiniowana jako tabela Banku obowiązująca w chwili dokonywania przez Bank określonych w umowie przeliczeń kursowych, dostępna w Banku i na stronie internetowej Banku. Waluta wymienialna zaś rozumiana była jako waluta, której kursy są zamieszczane w Tabeli kursów ((...) (...)).
Postanowienia zawarte w przedmiotowej umowie kredytu nie były przedmiotem negocjacji ani indywidualnych uzgodnień pomiędzy kredytobiorcami a Bankiem. Kredytobiorcy nie otrzymali wcześniej projektu umowy do zapoznania się z jej treścią, a Bank przedstawił im gotowy wzór dopiero w dniu jej podpisania. Pracownik Banku przekonywał ich o bezpieczeństwie waluty euro, nie wspominał przy tym o nieograniczonym ryzyku kursowym, ani też nie wyjaśniał pojęcia spreadu walutowego. Pracownik Banku nie wytłumaczył również kredytobiorcom mechanizmu ustalania kursu euro przez Bank, nie przedstawiał żadnych symulacji kursu euro. Kredytobiorcy musieli wyrazić zgodę na wszystkie postanowienia zawarte w opisanej wyżej umowie poprzez jej podpisanie. W przeciwnym razie nie doszłoby do zawarcia ww. umowy kredytowej z dnia 9 grudnia 2010 roku.
Spłata kredytu odbywała się w złotówkach i była pobierana przez Bank z konta powodów służącego do obsługi przedmiotowego kredytu, a prowadzonego w PLN. Kredytobiorcy na moment pobrania danej raty z ich konta bankowego – nie wiedzieli, jaka jest jej wysokość i według jakiego kursu jest liczona.
(dowód: kserokopia umowy kredytowej wraz z załącznikami k. 27-39, kserokopia wniosku kredytowego wraz z załącznikami k. 104-109, kserokopia decyzji kredytowej k. 111-111v., zeznania powoda k. 140v., zeznania powódki k. 140v.).
W wykonaniu przedmiotowej umowy kredytu, Bank przekazał na rzecz kredytobiorców w dniu 20 grudnia 2010 roku kwotę 116.394,36 zł (równowartość 29.948,13 EUR)
(dowód: kserokopia zaświadczenia k. 40)
Tytułem spłaty zobowiązania kredytowego z dnia 9 grudnia 2010 roku, powodowie w okresie od dnia 9 grudnia 2010 roku do dnia 15 grudnia 2025 roku uiścili na rzecz Banku kwotę 48.729,06 zł tytułem spłaty kapitału, kwotę 55.195,13 zł tytułem spłaty odsetek oraz kwotę 4,22 zł tytułem spłaty odsetek karnych – łącznie kwotę 103.928,41 zł. Nadto, tytułem rat kapitałowo - odsetkowych w ww. okresie powodowie uiścili przy tym na rzecz Banku łączną kwotę 392,27 EUR.
(dowód: kserokopia zaświadczenia k. 40-44v.)
Tak w dacie zaciągania zobowiązania kredytowego, o którym mowa powyżej, jak i aktualnie oraz przez cały okres jego spłaty małż. R. pozostawali i pozostają w ustroju wspólności ustawowej małżeńskiej. Adres nieruchomości na cele budowlane, której zakup powodowie sfinansowali ze środków uzyskanych w ramach zobowiązania kredytowego z dnia 9 grudnia 2010 roku nigdy nie był wskazywany w stosownym rejestrze jako adres działalności gospodarczej prowadzonej przez któregokolwiek z powodów. Kredytowana nieruchomość nie była również przez powodów wynajmowana osobom trzecim. Głównym przeznaczeniem kredytowanej nieruchomość jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych powodów.
Sąd zważył, co następuje:
a) w zakresie oceny dowodów:
Zgromadzone w sprawie niniejszej i przywołane w ustaleniowej części uzasadnienia dowody z dokumentów Sąd ocenił, jako wiarygodne. Żadna ze stron bowiem nie podważała ich. Stąd też za wiążące uznał Sąd w stosunku do nich domniemania płynące z art. 244 § 1 k.p.c. i z art. 245 k.p.c.
Jako wiarygodne Sąd ocenił też zeznania powodów, gdyż pozostawały one zbieżne z treścią dokumentów załączonych do akt sprawy – w zakresie faktów z dokumentów tych wynikających; w zakresie faktów z przedmiotowych dokumentów nie wynikających (w tym co do kwestii związanych z poinformowaniem powodów o ryzyku kursowym, istocie kredytu denominowanego oraz o sposobie określenia przez pozwanego kursu waluty EUR publikowanego w tabelach Banku), strona pozwana nie przeciwstawiła zaś im żadnego dowodu.
W zakresie natomiast przedłożonych przez pozwanego dokumentów wskazać należy, że nie sposób ich potraktować było inaczej jak tylko wywody mające wzmocnić stanowisko samej strony postępowania je przedkładającej (k. 119-127, k. 129-133).
b) w zakresie oceny prawnej żądania pozwu:
Powództwo o ustalenie i zapłatę zasługiwało na uwzględnienie w całości.
Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Natomiast po myśli art. 385 1 § 2 k.c. jeżeli postanowienie umowy zgodnie z §1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie.
W przekonaniu Sądu, żądanie pozwu o ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu (...) hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym nr (...) z dnia 9 grudnia 2010 roku, zawartej pomiędzy powodami i pozwanym oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów określonych kwot, jako świadczenia nienależnego pobranego od M. R. i Ł. R. w wykonaniu powyższej nieważnej umowy rozpatrywać należało właśnie w aspekcie przywołanych wyżej przepisów.
Wstępnie zauważyć godzi się, że w stosunku zobowiązaniowym negowanym przez powodów pozwanemu niewątpliwie przysługiwał status przedsiębiorcy. Podmiot ten udzielił bowiem powodom kredytu w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej (por. art. 43 1 k.c.). Z kolei M. R. i Ł. R. w ww. stosunku zobowiązaniowym przysługiwał status konsumentów (art. 22 1 k.c.).
W kontekście powyższego wskazać godzi się, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w postanowieniu z dnia 14 września 2016 roku (w sprawie C-534/15) wskazał, iż pojęcie konsumenta w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy (...) w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ma charakter obiektywny i należy je oceniać w świetle kryterium funkcjonalnego, polegającego na ocenie, czy dany stosunek umowny wpisuje się w ramy działalności niezwiązanej z wykonywaniem zawodu. Zbieżny z powyższym pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 czerwca 2017 roku w sprawie IV CSK 483/16, wskazując, iż dla możliwości uznania powoda, jako osoby fizycznej, za konsumenta wystarcza ustalenie, że umowa zawarta przez niego z pozwanym bankiem była czynnością prawną niezwiązaną bezpośrednio z jego działalnością gospodarczą lub zawodową. Dodatkowo, w wyroku z dnia 08 czerwca 2023 roku w sprawie C-570/21, (...) wskazał, że pojęcie „konsumenta” w rozumieniu tego przepisu obejmuje osobę, która zawarła umowę kredytu o użytku częściowo związanym z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, a w części niezwiązanym z tą działalnością, wspólnie z innym kredytobiorcą, który nie działał w ramach swojej działalności gospodarczej lub zawodowej, jeżeli cel działalności gospodarczej lub zawodowej jest tak ograniczony, że nie jest on dominujący w ogólnym kontekście umowy. Jednocześnie w przywołanym wyroku (...) podkreślił, że w celu ustalenia, czy dana osoba jest objęta zakresem pojęcia „konsumenta” w rozumieniu tego przepisu, a w szczególności, czy gospodarczy cel umowy kredytu zawartej przez tę osobę jest tak ograniczony, że nie jest on dominujący w ogólnym kontekście tej umowy, sąd winien uwzględnić wszystkie istotne okoliczności towarzyszące tej umowie, zarówno ilościowe, jak i jakościowe, taki jak w szczególności podział wykorzystania pożyczonego kapitału na działalność zawodową i pozazawodową, a w przypadku większej liczby kredytobiorców okoliczność, że tylko jeden z nich realizuje cel gospodarczy.
Status konsumenta po stronie kredytobiorcy badać należy na datę zawierania przez niego umowy kredytu (w owym czasie zaś powodowie kierowali się wyłącznie chęcią zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych). Okoliczności powyższe nakazują przydać powodom status konsumentów w sprawie niniejszej.
Dalej, zauważenia wymaga, że wskazywane przez powodów jako abuzywne zapisy łączącej ich z pozwanym umowy (a to § 4 ust. 2 oraz § 22 ust. 2 pkt. 1 części ogólnej umowy) nie były przez Bank z powodami indywidualnie uzgadniane. Z zeznań powodów wynikało bowiem, że żadne warunki umowy nie podlegały negocjacji, a w grę wchodziło tylko i wyłącznie podpisanie umowy na gotowym formularzu przedstawionym przez Bank.
Jednocześnie Sąd nie podzielił przy tym stanowiska pozwanego, że już w dacie zawarcia umowy kredytobiorcy mogli dokonywać spłaty kredytu nie tylko środkami z rachunku bieżącego prowadzonego w walucie polskiej ((...)), ale także bezpośrednio w walucie, w której kredyt był denominowany, co – jak sugerował pozwany Bank – skłaniać ma do wniosku, że korzystanie z tabeli kursów pozwanego przy wypłacie i spłacie kredytu miało charakter fakultatywny i zależało wyłącznie od woli kredytobiorców. Z treści umowy bowiem nie można wywnioskować, aby rzeczywiście powodowie mogli skorzystać z takiej możliwości, gdyż pierwotnie wypłata kredytu i jego spłata następowały wyłącznie za pośrednictwem rachunków bankowych prowadzonych w złotych polskich. Jeśli zaś chodzi o akcentowaną przez pozwany Bank kwestię możliwości negocjowania przez powodów kursu waluty EUR poprzez zawarcie z Bankiem umowy ramowej w zakresie współpracy na rynku finansowym, to wskazać godzi się, że po pierwsze brak w sprawie niniejszej dowodów na to, by oferta zawarcia takowej umowy została przez Bank powodom w ogóle złożona; po drugie zaś – nawet zawarcie przedmiotowej umowy nie mogłoby skłonić do przekonania, że kredytobiorcy mogliby z pozwanym Bankiem rzeczywiście negocjować kurs waluty EUR.
Z treści (...) (...) (...) (...) wynika, że kredyt został wypłacony w walucie polskiej na rachunek bankowy zbywcy prawa do nieruchomości celem realizacji inwestycji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zaś treść (...) (...) wyraźnie wskazuje na możliwość spłaty rat kredytu w walucie polskiej jedynie z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego.
Przeciwne stanowisko pozwanego nie znajduje poparcia w żadnym z dowodów przeprowadzonych w sprawie niniejszej, a pamiętać należy, że – zgodnie z treścią art. 385 1 § 4 k.c. – ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym.
Nadto podkreślić należy, że skoro Bank nie oddał do dyspozycji strony powodowej środków faktycznie w walucie EUR, lecz dokonał przelewów danych kwot wyrażonych w PLN na rachunek bankowy kredytobiorców prowadzony w PLN, to ewentualna możliwość negocjowania przez nich kursu dotyczyłaby wyłącznie etapu wykonania umowy (nie zaś postanowień umownych).
Natomiast Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 24 września 2024 roku,
I CSK 2910/23 (
Legalis nr (...)
) jasno wskazał, iż „
dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Dokonanie przez konsumenta wyboru między różnego rodzaju umowami oferowanymi przez bank nie stanowi formy indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy w rozumieniu art. 385
1 § 1 i 3 KC, nie świadczy bowiem o rzeczywistym wpływie konsumenta na treść postanowień umowy, którą wiąże się z bankiem”.
Rzeczywisty wpływ konsumenta nie zachodzi, jeżeli wpływ ten polega na tym, że konsument dokonuje wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę albo spośród alternatywnych propozycji umów kredytu przedstawionych przez przedsiębiorcę. Tak zaś było właśnie w sprawie niniejszej – powodowie zaakceptowali bowiem treść umowy kredytowej zaproponowanej im przez Bank w oparciu o gotowy wzorzec funkcjonujący w tymże Banku (a nie umowę tę negocjowali z Bankiem indywidualnie).
Rację przyznać przy tym należy powodom, że przywołane przez nich w uzasadnieniu pozwu zapisy umowy łączącej ich z pozwanym mają charakter abuzywny.
Rozwijając powyższą konstatację zauważyć trzeba w pierwszym rzędzie, że przedmiotowe zapisy regulują kwestię sposobu ustalania kursu EUR na datę uruchamiania kredytu i na datę spłaty jego poszczególnych rat. Stosownie do ich treści wysokość zobowiązania powodów miała być przy tym przeliczana przy zastosowaniu dwóch rodzajów kursu waluty EUR (kursu kupna przy wypłacie kredytu i kursu sprzedaży przy spłacie rat).
Mechanizm (konkretny sposób) określania tych kursów nie został przy tym opisany ani w umowie ani w jakimkolwiek innym dokumencie załączonym do akt sprawy. Mechanizm ten ma zaś postać bardzo ogólnikową – zawiera jedynie odesłanie do „aktualnej Tabeli kursów” obowiązującej w Banku. O ile odesłanie to literalnie jest zrozumiałe, o tyle jego lakoniczność wyklucza zrozumienie merytorycznej treści i konsekwencji, jaką w sobie niesie. Jak podkreślił zaś (...) w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 roku w sprawie C-26/13 (L. vs (...)) „klauzule waloryzacyjne muszą być wyrażone prostym i jednoznacznym językiem, co nie odnosi się jedynie do gramatycznego jego sformułowania, ale także do tego, aby umowa w sposób przejrzysty przedstawiała mechanizmy wymiany waluty obcej, do której odnosi się warunek, tak, by konsument był w stanie oszacować jej konsekwencje ekonomiczne”.
Dostrzega Sąd przy tym, że – w myśl § 10 ust. 2 pkt 1-3 części szczegółowej spornej umowy kredytowej – powodowie zostali poinformowani przez Bank, że ponoszą ryzyko zmiany kursów waluty, polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu, wyrażonych w walucie polskiej, przy wzroście kursu waluty kredytu oraz ryzyko stopy procentowej, polegające na wzroście raty spłaty przy wzroście stawki referencyjnej. Rzecz jednak cała w tym, że w oparciu o takie zapisy nie można jeszcze, zdaniem Sądu, wnioskować, by powodom przedstawiono wyczerpująco i zrozumiale mechanizm (konkretny sposób) określania przez Bank kursów walut na potrzeby wykonania spornej umowy, wyjaśniając ich konsekwencje. Podkreślenia wymaga przy tym, że strona powodowa konsekwentnie zaprzeczała temu, a pozwany nie przedstawił żadnego dowodu, który zeznania te by podważył. Opisane powyżej procedowanie pozwanego ocenić należy zaś jako naruszające dobre obyczaje.
W powyższym wniosku gruntują poglądy zaprezentowane przez Sąd Najwyższy choćby w wyrokach z dnia 08 listopada 2023 roku w sprawie sygn. akt: I CSK 6438/22 i z dnia 16 listopada 2023 roku w sprawie sygn. akt: I CSK 754/23, czy też w postanowieniach z dnia 20 września 2024 r. w sprawie sygn. akt. I CSK 2064/23 i z dnia 17 września 2024 roku w sprawie sygn. akt. I CSK 2577/23.
W ocenie Sądu, na uwagę w tym miejscu zasługuje również to, że pozwany, jako podmiot profesjonalny – Bank, korzystał z zaufania publicznego z racji podlegania Komisji Nadzoru Finansowego. Mając taką pozycję winien był on dochować obowiązków informacyjnych na temat udzielonego powodom produktu (w tym dostatecznie poinformować ich jako konsumentów o ryzyku walutowym). Dochowanie tych obowiązków pozwoliłoby powodom na dokonanie pełniejszej oceny uczciwości zaproponowanego im produktu finansowego. Podziela bowiem Sąd w pełni stanowisko Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 19 czerwca 2019 roku w sprawie I ACa 250/19, że „prawo konsumenta do uzyskania wiedzy o przedmiocie umowy winno być uznane za jego zasadnicze prawo, a brak tej wiedzy nie może zostać wykorzystany przez silniejszego kontrahenta umowy na jego korzyść. Bank jest niewątpliwie tzw. aktywnym uczestnikiem rynku, dysponującym odpowiednią informacją i wiedzą, czego nie można powiedzieć o konsumencie.”.
Na pełną ocenę uczciwości wspomnianego produktu (kredytu denominowanego) nie pozwalał też, w przekonaniu Sądu, fakt, że powodom nie przedstawiono symulacji spłaty rat kredytowych przy założeniu wzrostu kursu EUR, jak też nie unaoczniono im, iż zmiana kursu EUR spowoduje nie tylko zmianę wysokości raty, ale też wysokości globalnej kwoty ich zadłużenia (a przynajmniej dowodu potwierdzającego powyższe i jednocześnie podważającego zeznania powodów w powyższym zakresie strona pozwana nie przedłożyła).
Warto przytoczyć tu pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia
20 października 2022 roku w sprawie I CSK 5057/22 (podzielany przez Sąd orzekający w sprawie niniejszej), zgodnie z którym
„Ryzyko kursowe towarzyszące umowom kredytu (pożyczki) zawieranym na bardzo długi czas jest na tyle poważne, że jeżeli ma nim być w całości obciążony pożyczkobiorca (kredytobiorca), to niezbędne jest przedstawienie mu nie tylko danych z okresu, kiedy nie miały miejsca zdarzenia powodujące istotne wahania kursu waluty, lecz także przedstawienie zagrożeń będących wynikiem zdarzeń nadzwyczajnych, mogących spowodować 100-200% wzrost kursu”.
Nadto, jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 października 2024 roku w sprawie I CSK 3341/23 ( N. nr (...) ) „ dla oceny abuzywności postanowienia nie ma znaczenia faktyczny poziom wiedzy konkretnego konsumenta. Odniesienie do przeciętnego konsumenta stanowi kryterium obiektywne i że pojęcie 'konsumenta' w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy (...) ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji). Spełnienie wymogu przejrzystości należy zatem zweryfikować w odniesieniu do obiektywnego standardu właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta, któremu nie odpowiadają w szczególności ani konsument mniej poinformowany niż ten przeciętny konsument, ani konsument bardziej poinformowany od tego ostatniego. Przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzyku związanym z tą umową, i to nawet wówczas, gdy ów konsument jest jego pracownikiem i posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie wspomnianej umowy”.
Zdaniem Sądu, poddane analizie w akapicie poprzednim zapisy umowy kredytu łączącej strony postępowania, a w których mowa jest o określeniu sposobu ustalania kursu EUR na datę uruchamiania kredytu i na datę spłaty jego poszczególnych rat (głównie § 4 ust. 2, § 22 ust. 2 pkt 1-3 części ogólnej umowy) nie tylko naruszały dobre obyczaje, ale też w sposób rażący naruszyły interesy powodów jako konsumentów. Przyznały one bowiem pozwanemu prawo do jednostronnego określenia wysokości kursu EUR stanowiącego podstawę określenia tak wysokości kwoty kredytu wypłaconej powodom, jak też wysokości rat kredytu, do spłaty których powodowie byli zobowiązani – i to w niczym nieograniczone. Określając powyższe wartości Bank brał bowiem pod uwagę ustalane przez siebie samodzielnie kursy kupna i sprzedaży waluty, przy czym – zważywszy na brak zapisów umownych dotyczących kryteriów kształtowania kursów waluty – powodowie nie mieli możliwości zweryfikowania sposobu dokonywanych przez Bank ustaleń dotyczących kursów walut. Taka sytuacja spowodowała też nierównomierne rozłożenie ryzyka kursowego – po stronie pozwanego było ono ograniczone najwyżej do wysokości kredytu powodom wypłaconego (przy hipotetycznym obniżeniu kursu waluty obcej w stosunku do waluty krajowej do zera), po stronie powodów zaś ryzyko to było niczym nieograniczone.
Wskazać przy tym należy, że aktualnie w orzecznictwie krajowym i unijnym jednolicie przyjmuje już się, że klauzule przeliczeniowe zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej określają główne świadczenia kredytobiorcy ( por. postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 25 października 2023 roku w sprawie I CSK 2926/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2023 roku w sprawie I CSK 2122/23, wyrok (...) z dnia 20 września 2017 roku w sprawie C-186/16, wyrok (...) z dnia 20 września 2018 roku w sprawie C-51/17, wyrok (...) z dnia 14 marca 2019 roku w sprawie C-118/17, wyrok (...) z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18). Pogląd powyższy Sąd orzekający w sprawie niniejszej podziela.
Podziela jednocześnie Sąd stanowisko powodów, że omawiane zapisy umowne określone zostały w kontrakcie łączącym strony postępowania niejednoznacznie. Jak wskazano to już uprzednio, owszem, odwołanie się w umowie do „aktualnej Tabeli kursów” jest literalnie zrozumiałe, ale nie wyjaśnia wcale, w oparciu o jakie kryteria tudzież mechanizmy dane w owych tabelach podawane są określane. Aby móc uznać dane postanowienie za jednoznaczne, konsument musi zaś, oprócz leksykalnego zrozumienia postanowienia, wiedzieć jaka kryje się za nim merytoryczna treść. Jak już wskazano zaś wcześniej, w sprawie niniejszej nie dość, że kurs wymiany waluty był arbitralnie ustalany przez Bank, to ponadto był całkowicie nieweryfikowalny dla powodów jako klientów/konsumentów (oczywiście kredytobiorcy mogli sprawdzić, jaki aktualnie kurs ustalił Bank, ale byli pozbawieni możliwości sprawdzenia, na podstawie jakich kryteriów do tego doszło). W opisanym powyżej stanie rzeczy zgodzić należało się z powodami, że kwestionowane przez nich postanowienia są niejednoznaczne.
Kończąc powyższy wątek wskazać należy, że rację ma pozwany, gdy twierdzi, iż zawierając umowę kredytu denominowanego do waluty obcej powodowie byli świadomi ryzyka wynikającego ze zmienności kursów walut obcych (czemu dali wyraz podpisując oświadczenie zawarte w § 10 ust. 2 pkt 1-3 części szczegółowej umowy).
Czym innym jest jednak takie ryzyko, a czym innym ustalanie kursów walut samodzielnie i dowolnie przez Bank. Te dwie kwestie są ze sobą powiązane tylko w takim stopniu, w jakim czynniki rynkowe mają wpływ na kurs waluty w Banku. Natomiast ryzyko to nie ma żadnego wpływu na ryzyko związane z możliwością dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany waluty, do której denominowany jest kredyt.
Transponując dyrektywę (...) (...) do polskiego porządku prawnego ustawodawca przyjął, że naruszenie interesów konsumenta winno mieć charakter rażący. Przepis art. 3 ust. 1 dyrektywy stanowi zaś o tym, że: „ Warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta”.
Znacząca nierównowaga wynikających z umowy praw i obowiązków winna być każdorazowo traktowana jako przypadek rażącego naruszenia interesów konsumentów.
Nierównowaga w postanowieniach dotyczących jednostronnego ustalania kursu wymiany waluty przez Bank bez wątpienia ma – w ocenie Sądu – charakter rażący.
Kredytobiorcy zostali bowiem pozbawieni jakiegokolwiek wpływu na możliwość ustalenia mierników kursu walut. Przy tak skonstruowanej umowie nie mieli możliwości nawet sprawdzenia, przy użyciu obiektywnych kryteriów, czy przesunięcia środków pieniężnych w PLN są dokonywane we właściwej wysokości. Postanowienia dotyczące kursu waluty w przedmiotowej umowie miały w istocie charakter blankietowy, gdyż decyzja w tym przedmiocie była w całości uprawnieniem Banku.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 18 listopada
2021 roku w sprawie C-212/20 wskazał, iż „
Art. 5 dyrektywy (...) należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę”. Postanowienia umowy zawartej między powodami i pozwanym takiej możliwości kredytobiorcom nie dawały.
Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że bez znaczenia dla skutków abuzywności zapisów umownych wskazywanych przez powodów pozostaje okoliczność wejścia w życie tzw. „ustawy antyspreadowej”, która umożliwiła kredytobiorcom kredytów indeksowanych/denominowanych walutą obcą (w tym EUR) spłatę kredytu bezpośrednio w walucie obcej ( vide: ustawa z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw – Dz.U. z 2011 roku Nr 165 poz. 984). Oceny postanowienia dokonuje się bowiem według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 385 2 k.c.).
Uznając za abuzywne zapisy(...) oraz (...) części ogólnej spornej umowy kredytowej, rozważyć należało skutek, jaki powyższe rodzi dla sytuacji prawnej stron postępowania, w szczególności, czy skutkiem tym jest nieważność przedmiotowej umowy.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 sierpnia 2023 roku w sprawie I CSK 3904/22, „w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozpatrzeć należy trzy możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Trzecia, to przyjęcie, że umowa jest ważna i jej uzupełnienie przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Obecnie przyjmuje się za wiodącą pierwszą z zaprezentowanych powyżej możliwości.”.
Sąd orzekający w sprawie niniejszej również przychyla się do przywołanego powyżej dominującego w judykaturze stanowiska. Uznanie za ważną umowy kredytowej z dnia 9 grudnia 2010 roku z wyłączeniem klauzul abuzywnych wyżej wymienionych pozostawałoby bowiem w sprzeczności z treścią art. 353 1 k.c. Doprowadziłoby to do wykreowania de facto innego rodzaju umowy kredytowej aniżeli jej strony początkowo zakładały – wszak miała to być umowa waloryzowana kursem waluty obcej, obarczona ryzykiem walutowym, co uzasadniało powiązanie jej oprocentowania ze stawką EURIBOR; wyeliminowanie klauzul abuzywnych wykreowałoby zaś umowę całkowicie od ryzyka walutowego oderwaną. Spowodowałoby to też brak określenia w umowie wysokości spłaty poszczególnych rat (po wyeliminowaniu klauzul umownych rata kredytu określona w EUR winna być spłacana przez powodów w PLN, przy czym kurs EUR, według którego należałoby dokonać przeliczenia byłby nieznany i niemożliwy do ustalenia) – a więc essentialia negotii umowy kredytu, o jakich mowa w art. 69 prawa bankowego ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 roku w sprawie II CSKP 975/22, postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 16 listopada 2023 roku w sprawie I CSK 4936/22, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 31 października 2023 roku w sprawie I CSK 4607/22, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2023 roku w sprawie I CSK 5156/22, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2023 roku w sprawie I CSK 5380/22, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2024 roku w sprawie I CSK 1752/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2024 roku w sprawie I CSK 2577/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2024 roku w sprawie I CSK 2064/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2024 roku w sprawie I CSK 2910/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2024 roku w sprawie I CSK 3255/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2024 roku w sprawie I CSK 3462/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2024 roku w sprawie I CSK 4374/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2024 roku w sprawie I CSK 3598/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2024 roku w sprawie I CSK 4445/23).
Powyższa konstatacja oznaczała niepodzielenie przez Sąd argumentów pozwanego zasadzających się na twierdzeniu, iż w realiach sprawy niniejszej należy zastąpić klauzule abuzywne głównie regulacją z art. 358 § 2 k.c.
Jak wskazał bowiem Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 9 listopada 2023 roku w sprawie I CSK 3588/22 (który to pogląd sąd orzekający w sprawie niniejszej w całej rozciągłości podziela), żaden przepis prawa (w tym powołany przez pozwanego) nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne. Taki tok rozumowania pozostaje też w zgodzie z orzecznictwem unijnym. Odnotować bowiem godzi się, że w wyroku z dnia 26 marca 2019 roku w sprawach C-70/17 i C-179/17, (...) wykluczył, by sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, albowiem takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/19. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku, wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania przedmiotowych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes przedsiębiorców. Takie stanowisko zaprezentował też Sąd Najwyższy wyroku z dnia 03 lutego 2022 roku w sprawie II CSKP 975/22. Pogląd powyższy Sąd rozpoznający sprawę niniejszą w pełni podziela.
Rozważając zatem argumenty pozwu przez pryzmat art. 385 1 k.c., dojść należało do przekonania, że zawarta przez powodów i pozwanego umowa kredytu jest nieważna. Jak już wspomniano wcześniej, po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, umowa ta naruszałaby obowiązujące przepisy, a to art. 353 1 k.c. i art. 69 ust. 1 prawa bankowego. O jej nieważności ostatecznie przesądza zatem art. 58 §1 k.c.
Końcowo wskazać godzi się, że – przy rozważaniu kwestii skutków abuzywności zapisów umowy negowanych przez powodów z punktu widzenia ich interesów jako konsumentów – brał Sąd pod uwagę okoliczność, czy ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego ze spornej umowy kredytowej z dnia 9 grudnia 2010 roku (wobec jej nieważności) nie przyniesie dla nich rażąco niekorzystnych konsekwencji.
Biorąc jednak pod uwagę, że powodowie wpłacili dotychczas na rzecz pozwanego w wykonaniu ww. umowy kredytu kwotę 103 924,19 zł oraz 392,27 EUR wyłącznie tytułem rat kapitałowo-odsetkowych, a nadto 200,00 zł – tytułem opłaty za szacowanie wartości nieruchomości oraz 100,00 zł – tytułem opłaty za wystawienie zaświadczenia, łącznie 104.228,41 zł oraz 392,27 EUR, którą otrzymali od Banku (116.414,36 zł), a przy tym wychodząc z założenia, że volenti non fit iniuria (w toku niniejszego procesu powodowie konsekwentnie podtrzymywali swoje żądania wywodzone z nieważności wiążącej strony postępowania umowy kredytowej w całości) – doszedł Sąd do przekonania, że ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z przedmiotowej umowy kredytowej rażąco niekorzystnych konsekwencji dla powodów nie przyniesie w szczególności, iż zobowiązali się oni do spłaty całości wynikającego z umowy zadłużenia aż do 2040 roku.
Mając powyższe na uwadze Sąd uznał za zasadne roszczenie powodów o ustalenie (pkt II. wyroku).
W myśl art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem judykatury interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., istnieje wówczas, gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania, a więc gdy zachodzi swoista potrzeba ich potwierdzenia, wynikająca z sytuacji prawnej, w jakiej znajduje się powód ( por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2019 roku w sprawie III CSK 237/18). W orzecznictwie akcentuje się zarazem, że powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia, jeżeli powództwo takie jest jedynym możliwym środkiem jego ochrony ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 roku w sprawie III CSK 181/11). Interes prawny istnieje więc wówczas, gdy powód może uczynić zadość potrzebie ochrony swej sfery prawnej przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Przyjmuje się przy tym, że ocena istnienia interesu prawnego winna uwzględniać, czy wynik postępowania doprowadzi do wyjaśnienia niejasności i wątpliwości, co do danego stosunku prawnego, a także – czy wynik ten definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a zatem czy sytuacja strony powodowej zostanie jednoznacznie określona i czy wyrok uwzględniający powództwo będzie wystarczający do reaktywowania stanu prawnego. Interes prawny, wyrażający się w osiągnięciu konkretnych skutków prawnych w zakresie usunięcia niepewności sytuacji prawnej powoda, musi zostać poddany analizie przy założeniu uzyskania wyroku pozytywnego oraz przy analizie, czy w razie wydania orzeczenia negatywnego, powód może osiągnąć tożsamy skutek w zakresie ochrony swej sfery prawnej w innej drodze, za pomocą wniesienia powództwa na innej podstawie prawnej ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 roku w sprawie II CSK 745/16).
Przenosząc powyższe na grunt sprawy niniejszej stwierdzić należało, wbrew stanowisku pozwanego, że po stronie powodów istnieje interes prawny w uzyskaniu wyroku rozstrzygającego o żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z nieważnej umowy kredytowej przywołanej w pozwie.
Skoro bowiem pomiędzy stronami postępowania istnieje spór o ważność tejże umowy, która nie została jeszcze wykonana w całości (i – wedle jej treści – wykonywana ma być do 2040 roku), a ponadto z przedmiotowej umowy obok obowiązku spłaty rat wypływają dla powodów także dalsze obowiązki, m.in. w zakresie hipotecznego zabezpieczenia wierzytelności pozwanego na nieruchomości stanowiącej ich własność, to dopiero wyrok ustalający nieistnienie stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu (...) hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym nr (...) z dnia 9 grudnia 2010 roku, zawartej pomiędzy powodami i pozwanym, w związku z jej nieważnością, będzie podstawą nie tylko do wzajemnych rozliczeń, lecz przede wszystkim usunie po stronie powodów stan niepewności, co do ich zobowiązania do regulowania dalszych rat z tejże umowy wynikających, a nadto rozstrzygnie m.in. o zasadności zabezpieczenia hipotecznego.
Podkreślenia wymaga, że zaprezentowane powyżej rozumowanie koresponduje z poglądem wyrażonym przez (...) w wyroku z dnia 23 listopada 2023 roku w sprawie
C-321/22, gdzie wskazano, iż
„Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy (...) w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że: stoi on na przeszkodzie przepisom krajowym, zgodnie z ich wykładnią dokonaną w orzecznictwie, które w celu uwzględnienia wytoczonego przez konsumenta powództwa zmierzającego do stwierdzenia bezskuteczności nieuczciwego warunku w umowie zawartej z przedsiębiorcą wymagają dowodu na istnienie interesu prawnego, w sytuacji gdy uznaje się, że taki interes nie istnieje, jeżeli konsumentowi przysługuje powództwo o zwrot nienależnego świadczenia, lub gdy może on powołać się na tę bezskuteczność w ramach obrony przed powództwem wzajemnym w przedmiocie wyegzekwowania wykonania zobowiązania wytoczonym przeciwko niemu przez tego przedsiębiorcę na podstawie tego warunku.”.
W konsekwencji ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy negowanej pozwem przyjąć należało – zgodnie ze stanowiskiem powodów – że kwoty uiszczone przez nich tytułem spłaty przedmiotowego kredytu hipotecznego łożono bez podstawy prawnej. To zaś nakazywało żądanie powodów o zapłatę ocenić jako uzasadnione w świetle art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Dodać trzeba, że wysokość tego żądania została wykazana zaświadczeniem wystawionym przez pozwanego o wysokościach wpłat powodów, stąd też nie widział Sąd podstaw, aby go nie uwzględnić w takiej wysokości w szczególności, iż w wyniku przyjęcia nieistnienia stosunku prawnego w związku z nieważnością umowy – zasadnym jest zwrot wszystkiego, co strony umowy wzajemnie sobie świadczyły.
Sąd miał przy tym na uwadze, że kredytobiorcy w chwili zawierania spornej umowy kredytowej, w chwili dokonywania spłaty wynikającego z niej zobowiązania kredytowego oraz obecnie byli i są małżeństwem oraz istniał i istnieje między nimi ustrój wspólności majątkowej. Stąd też Sąd zobowiązany był zasądzić od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwoty 104.228,41 zł oraz 392,27 EUR - tytułem nienależnych świadczeń spełnionych w okresie od dnia 15 lutego 2011 roku do dnia 15 grudnia 2025 roku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu (...) hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym nr (...) (...) z dnia 9 grudnia 2010 roku.
Mając wszystko powyższe na uwadze, orzeczono jak w pkt I. wyroku.
Jeśli chodzi o datę początkową biegu odsetek od zasądzonego roszczenia, to wskazać w tym miejscu godzi się, że zgodnie z treścią art. 481 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Dalej, mieć należy na względzie, że skoro umowa zawarta przez powodów i pozwanego ostatecznie okazała się nieważna z powodu sprzeczności z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), to zniweczenie skutków tejże umowy nastąpiło od początku, z mocy prawa i nieodwracalnie, w konsekwencji czego zobowiązaniu do zwrotu świadczenia nienależnego przydać należy charakter zobowiązania bezterminowego w znaczeniu, o którym stanowi art. 455 k.c. Oznacza to, że dla powstania terminu spełnienia świadczenia z tego tytułu, mającego również znaczenie dla ustalenia daty początkowej naliczania odsetek za opóźnienie, konieczne jest wezwanie dłużnika do zapłaty i od daty takiego wezwania dopiero może być rozważane zagadnienie odsetek jako należności ubocznej w związku z opóźnieniem dłużnika w zwrocie świadczenia nienależnego. Przenosząc powyższe na grunt sprawy niniejszej stwierdzić należało, że strona powodowa nie wystąpił przeciwko pozwanemu z przedsądowym wezwaniem do zapłaty, a pozwany Bank powziął wiadomość o dochodzonych roszczeniach w dacie otrzymania pozwu tj. 28 stycznia 2026 roku (k. 72). Biorąc pod uwagę, że przedmiotowe roszczenie ma charakter bezterminowy, w związku z czym opóźnienie w spełnieniu rzeczonego świadczenia powstaje dopiero w dniu następnym po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu tj. od dnia 29 stycznia 2026 roku. (pkt II. wyroku)
O kosztach procesu (pkt III. wyroku) rozstrzygnięto zaś na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., przy uwzględnieniu treści § 2 pkt 6) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2026 roku poz. 118). Jako że żądanie powodów zostało uwzględnione w całości, to pozwany – zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu – winien zwrócić im wszystkie wyłożone w jego toku wydatki, na które złożyły się: opłata sądowa od pozwu (1.000,00 zł), wynagrodzenie ich fachowego pełnomocnika (5.400,00 zł) oraz opłaty skarbowe od udzielonych pełnomocnictw (34,00 zł), co dało łącznie 6.434,00 zł.
Dodać przy tym należy, że nakład pracy pełnomocnika strony powodowej uzasadniał, w ocenie Sądu, przyznanie mu wynagrodzenia w stawce minimalnej (a nie dwukrotności stawki minimalnej). Aktualnie bowiem, po wyjaśnieniu przez (...) i Sąd Najwyższy wszystkich już de facto budzących wątpliwości kwestii dotyczących tzw. spraw frankowych, nie sposób sprawy niniejszej zakwalifikować jako szczególnie trudnej, czy wymagającej znacznego nakładu pracy. Na chwilę obecną, sprawy jak niniejsza, uznać już można za sprawy jednorodzajowe, w których obszerne wywody prawne są powieleniem z innych spraw w ramach danej kancelarii.
S ędzia Cezary Olszewski