sygn. V KK 104/13 18 czerwca 2013 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 18 czerwca 2013, sygn. V KK 104/13

Data orzeczenia 18 czerwca 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Eugeniusz Wildowicz
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KK 104/13
POSTANOWIENIE
Dnia 18 czerwca 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Eugeniusz Wildowicz
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 18 czerwca 2013 r.
sprawy F. R.
skazanego z art. 197 § 1 i 2 k.k. i in.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w G.
z dnia 14 grudnia 2012 r.,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w G. z dnia 6 marca 2012 r.,
p o s t a n o w i ł
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną,
2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postepowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Obrońca skazanego w kasacji wniesionej od wyroku Sądu Okręgowego z
dnia 14 grudnia 2012 r., którym zmieniono wyrok Sądu Rejonowego z dnia 6 marca
2012 r., w ten sposób, że złagodzono orzeczoną karę pozbawienia wolności do 2
lat i 6 miesięcy, podniósł zarzuty rażącego naruszenia licznych przepisów
postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia oraz zarzut
rażącej niewspółmierności orzeczonej kary.
Zarzuty te są bezzasadne w stopniu oczywistym. Nie wskazują one bowiem,
na uchybienia określone w art. 439 k.p.k. lub inne, ale rażące, naruszenie prawa,
2
do jakiego doszło w postępowaniu odwoławczym, co w konsekwencji mogło mieć
istotny wpływ na treść wyroku sądu drugiej instancji. W istocie, jak trafnie zauważa
prokurator w pisemnej odpowiedzi, kasacja w sprawie niniejszej wniesiona została
przeciwko orzeczeniu sądu meriti, co już samo w sobie, jest w postępowaniu
kasacyjnym niedopuszczalne. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że wyrok
sądu I instancji może być zaskarżany kasacją jedynie w sposób pośredni – poprzez
wykazanie jakie uchybienia, które miały miejsce w trakcie postępowania
rozpoznawczego, zostały pominięte przez sąd odwoławczy wskutek nierzetelnie
przeprowadzonej kontroli odwoławczej.
Formalnie rzecz biorąc takiego rodzaju zarzutów skarżąca w kasacji nie
podnosi, gdyż nie wskazuje jako naruszonych przepisów art. 433 § 2 k.p.k. i (lub)
art. 457 § 3 k.p.k. Również samo skonstruowanie treści zarzutów w petitum skargi,
jako „pominięcie” lub „nieustosunkowanie się” przez sąd odwoławczy do
konkretnego zarzutu apelacyjnego musi być, w realiach niniejszej sprawy, uznane
za niewystarczające. Sąd Okręgowy w G. przeprowadził bowiem kontrolę
apelacyjną w sposób w pełni zgodny z wymogami określonymi w art. 457 § 3 w zw.
z art. 433 § 2 k.p.k. Zauważyć również trzeba, że większość z podniesionych
zarzutów została powtórzona z wnoszonego uprzednio zwyczajnego środka
odwoławczego. Sąd Najwyższy nie jest zaś zobligowany do ponownej kontroli
orzeczenia zapadłego przed sądem rozpoznawczym, gdyż nie jest to funkcja
postępowania kasacyjnego. Poza tym sąd odwoławczy odniósł się do zawartych
obecnie w kasacji zarzutów, a powtórzonych z apelacji, niemal chronologicznie.
Dlatego jedynie skrótowo wskazać trzeba na niektóre kwestie.
I tak, bezzasadny jest zarzut dotyczący uchybień w zakresie doręczenia
oskarżonemu odpisu wyroku sądu I instancji. Kwestia ta została rozważona przez
sąd odwoławczy, który trafnie przyjął, że po doręczeniu oskarżonemu w dniu 27
lipca 2012 r. przetłumaczonego na język włoski wyroku wraz z uzasadnieniem (w
wykonaniu zarządzenia z dnia 11 czerwca 2012 r.), uchybienie, które rzeczywiście
w sprawie zaistniało, zostało skutecznie konwalidowane. Oskarżony o sposobie i
terminie zaskarżenia wyroku sądu I instancji pouczony został już na rozprawie w
dniu 6 marca 2012 r., po ogłoszeniu wyroku i - jak wynika – z protokołu rozprawy
treść tego pouczenia zrozumiał (k. 584).
3
Kolejne zarzuty dotyczą przeprowadzenia przez sąd meriti niektórych
elementów postępowania dowodowego, w szczególności zasadności oddalenia
przez ten sąd szeregu wniosków dowodowych. Zasadność ich oddalenia
kontrolował sąd odwoławczy. Skarżąca w kilku kwestiach nie przyjmuje do
wiadomości słusznej uwagi sądu odwoławczego, że badanie ginekologiczne
pokrzywdzonej miało miejsce dwa dni po ostatnim zgwałceniu, natomiast tego typu
zdarzenia miały miejsce na przestrzeni długiego czasu. Specyfika czynu z art. 197
§ 1 k. k. polega także na tym, że często brak jest widocznych u pokrzywdzonego
śladów fizycznych, w sensie znaków przemocy. Nie jest bowiem tak, że wszystkie
tego typu przestępstwa, szczególnie popełniane w zbiegu z art. 199 k.k. lub art.
200 k. k. charakteryzują się pojawieniem się walki, przemocy i postawy obronnej
pokrzywdzonego, co usiłuje wykazać autorka kasacji. Należycie do tych kwestii
odniósł się w swoim uzasadnieniu sąd odwoławczy, co uszło uwagi obrońcy
skazanego.
Kolejny zarzut został skonstruowany niepoprawnie. W kontekście treści tego
zarzutu nie można bowiem mówić o naruszeniu art. 4, 5 § 1 i art. 7 k.p.k.
Najwyraźniej skarżąca usiłowała sformułować w ten sposób zarzut obrazy prawa
materialnego poprzez tzw. błąd subsumpcji – czyli zakwalifikowanie zachowania
skazanego także pod hipotezę normy z art. 199 § 2 i 3 k.k. Obraza prawa
materialnego może być wszakże podnoszona jedynie w sytuacji niekwestionowania
w ramach danego zakresu zaskarżenia okoliczności faktycznych. W tej zaś sprawie
skarżąca ustalone fakty starała się podważać. Wskazać trzeba, że do kwestii
kwalifikacji prawnej z art. 199 k.k. odniósł się sąd odwoławczy. Wypada jedynie
dodać, że w ustalonych okolicznościach można było przyjąć istnienie zależności
faktycznej między sprawcą a pokrzywdzoną. Stosunek zależności może bowiem
mieć również charakter nieformalny, wynikający z konkretnego układu okoliczności
faktycznych świadczących o rzeczywistym wpływie sprawcy na sytuację życiową
ofiary (por. M. Bielski (w:) A. Zoll, Kodeks karny. Część szczególna, Tom II,
Warszawa 2013, s. 756).
Zarzut dotyczący wiarygodności zeznań pokrzywdzonej sąd odwoławczy
rozpoznawał i argumentował w uzasadnieniu wyroku przy okazji odnoszenia się do
4
zarzutu obrazy zasady in dubio pro reo. W kasacji żadnych nowych argumentów w
tej kwestii nie przywołano.
Ostatni z zarzutów podnoszących naruszenie prawa procesowego związany
jest ewidentnie z ustaleniami faktycznymi i jako taki, nie jest tzw. zarzutem
kasacyjnym. Wypada także wskazać, że sąd meriti zawarł precyzyjne ustalenia
odnośnie cech psychiki pokrzywdzonej, na okoliczność udowodnienia faktu
posiłkowego – stanu psychiki pokrzywdzonej przed i po zdarzeniach, w myśl znanej
tezy, że tak poważne pokrzywdzenie winno skutkować poważnie negatywnymi
doznaniami także w tej sferze. Kwestie te Sąd Rejonowy ustalił i odniósł się doń w
uzasadnieniu wyroku (k. 643v i k. 645) oraz w ramach opisu ustalonego stanu
faktycznego.
Co do zarzutu dotyczącego wymiaru orzeczonej kary pozbawienia wolności.
Z treści art. 523 § 1 in fine k.p.k. wynika, że zarzut taki może być postawiony obok
pozostałych zarzutów, jeśli spełnia wymogi z treści tego przepisu, czyli wskazuje
rażące i mające istotny wpływ na wydane orzeczenie naruszenie prawa
materialnego lub procesowego. Skarżąca tego zaś nawet nie próbowała wykazać.
Zatem, skoro kara orzeczona wobec F. R. mieści się w granicach swobody
sędziowskiej, zarzut jest bezzasadny.
Kierując się powyższym, Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu.