Wyrok z 31 marca 2026, sygn. I C 464/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (3)
Sygn. akt I C 464/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 marca 2026 roku
Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSO Andrzej Kieć |
|
Protokolant: |
protokolant sądowy Marta Kentnowska |
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 31 marca 2026 roku w Gliwicach
sprawy z powództwa L. N., I. N.
przeciwko (...)
o ustalenie nieistnienia umowy kredytu i zapłatę; ewentualnie o ustalenie i zapłatę
1. ustala nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy o kredyt hipoteczny numer (...) z dnia 17 września 2008 roku, zawartej pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym pozwanego (...) S.A. (...) z uwagi na nieważność umowy;
2.
zasądza od pozwanego (...)
(...) na rzecz powodów L. N. i I. N. kwotę 39.550,72 zł (trzydzieści dziewięć tysięcy pięćset pięćdziesiąt złotych 72/100) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 lutego 2024 roku do dnia zapłaty;
3. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
4. zasadza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 17.234 zł (siedemnaście tysięcy dwieście trzydzieści cztery) tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
SSO Andrzej Kieć
Sygn. akt I C 464/24
UZASADNIENIE
Powodowie L. N. i I. N. wnieśli o:
- ustalenie nieistnienia stosunku zobowiązaniowego, tj. umowy o kredyt hipoteczny
nr (...) z dnia 17.09.2008 r., zawartej pomiędzy L. N. i I. N., a (...) S.A.(...)
z siedzibą w A., wskutek stwierdzenia jej nieważności;
- zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 268.325,72 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 13 lutego 2024 roku do dnia zapłaty tytułem zwrotu nienależnie zapłaconych rat kredytu;
Ewentualnie o:
- zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 115.245,50 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 13 lutego 2024 roku do dnia zapłaty tytułem nadpłaty powstałej na skutek stosowania przez pozwanego niedozwolonych postanowień umownych;
- ustalenie, że w stosunku prawnym łączącym powodów z pozwanym na podstawie umowy
o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 17.09.2008 r., co do przyszłych świadczeń nieobjętych roszczeniem o zasądzenie świadczenia, powodów nie wiążą postanowienia umowne zawarte w § 2 ust. 1 Umowy oraz § 7 ust. 4, § 9 ust. 2 oraz § 13 ust. 7 Regulaminu do Umowy;
- ustalenie wysokości rat pozostałych do spłaty kredytów i aktualnego salda zadłużania bez powiązania z CHF, z oprocentowaniem stawką SARON;
W każdym przypadku wnosząc o:
- zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kosztów procesu, w tym podwójnych kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, jak również 34 zł tytułem zwrotu opłaty skarbowej od udzielonych pełnomocnictw.
Na uzasadnienie żądania głównego podali, że zawarta umowa jest nieważna, z uwagi na zawarte w niej klauzule abuzywne, które odnosiły się do zastosowania własnych, dowolnie ustalonych kursów walut, uniemożliwiających precyzyjne określenie świadczenia wynikającego
z umowy kredytu. Z kolei po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa nie nadaje
się do wykonania. Z uwagi na nieważność umowy, spełnione przez powodów w wykonaniu umowy świadczenia w okresie od dnia 6 października 2008 roku do dnia 6 września 2023 roku stały się świadczeniami nienależnymi.
Pozwany bank wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu. Zaprzeczył, aby umowa była nieważna i aby zawierała klauzule abuzywne. Nadto zaprzeczył, ażeby nie dochował obowiązków informacyjnych względem powodów oraz zaprzeczył dowolności w kształtowaniu tabeli kursowej. Podniósł również brak statusu konsumenta
po stronie powodowej. Pozwany podniósł również – na wypadek uwzględnienia żądania zapłaty - zarzut zatrzymania świadczenia do czasu zaoferowania pozwanemu przez powodów świadczenia w postaci kwoty kredytu w wysokości 225.000zł wypłaconej im przez bank
w wykonaniu umowy. Pozwany zakwestionował również zapłatę przez powodów na rzecz pozwanej kwoty 400 zł tytułem opłaty za wydanie dokumentacji kredytowej,
gdyż powodowie nie przedłożyli żadnego zaświadczenia zapłaty tej kwoty oraz uiszczenie przez stronę powodową dwukrotnie kwoty 3.375 zł tytułem opłaty przygotowawczej oraz tytułem prowizji od udzielonego kredytu, podczas gdy obydwie kwoty dotyczą jednej wpłaty, a pojęcie „opłata przygotowawcza” oraz „prowizja od udzielonego kredytu” są tożsame.
Sąd ustalił co następuje:
W dniu 17 września 2008 roku powodowie zawarli z (...) S.A. Spółka Akcyjna oddział w A. (poprzednikiem prawnym pozwanego) umowę o kredyt hipoteczny, indeksowany do waluty obcej CHF. Z § 2 ust. 1 umowy wynika, iż bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji powodów kwotę 225.000 zł. Kredyt jest indeksowany do waluty obcej: CHF. Kredyt przeznaczony był na zakup domu na rynku wtórnym oraz refinansowanie poniesionych wydatków na cele mieszkaniowe. Okres kredytowania wynosił 360 miesięcy. Na zabezpieczanie umowy ustanowiona została hipoteka kaucyjna na rzecz banku. Integralną część umowy stanowił Regulamin, który szczegółowo wyjaśniał zasady,
na jakich zawarta jest umowa. Z treści § 7 ust. 4 Regulaminu wynika, że w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wypłata kredytu następuje w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażane jest w walucie obcej i obliczane jest według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu. W myśl § 9 ust. 2 Regulaminu, raty spłaty kredytu pobierane są z rachunku bankowego kredytobiorcy, prowadzonego w złotych; według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu. (umowa i regulamin, k. 29-45, załącznik do umowy k. 140).
We wniosku kredytowym powodowie wnioskowali o kwotę kredytu 225.000 zł
a walutą wnioskowanego kredytu miał być CHF (wniosek, k. 121 i nast.).
Przed uzyskaniem kredytu, powodowie podpisali oświadczenie stanowiące załącznik do wniosku kredytowego, sporządzone na wzorcu, według którego kredytobiorcy zostali zapoznani przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego oraz ryzyka zmiany stopy procentowej, i są świadomi tego ryzyka. Oświadczenie o świadomości zmiany stóp procentowych oraz o świadomości ryzyka kursowego, podpisali też w załączniku do umowy kredytowej (oświadczenia, k. 125, 127, 142).
Powodowie uzyskali kredyt w wysokości 225.000 zł (decyzja kredytowa, k. 129).
Powodowie poszukiwali środków w wysokości 225.000 zł na zakup domu
i refinansowanie poniesionych wydatków na cele mieszkaniowe. Powodowie są małżeństwem i byli nim w czasie zawierania umowy kredytu, a pomiędzy nimi istnieje ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej. Powodowie dokonali wyboru kredytu u poprzednika prawnego pozwanego (działającego pod nazwą (...)). Zawarli umowę kredytu indeksowanego do CHF, ponieważ w oddziale banku poprzednika prawnego pozwanego powiedziano im, że nie mają zdolności kredytowej, aby uzyskać kredyt w walucie PLN. Kredyt został powodom przedstawiony jako bezpieczny, stabilny i obarczony minimalnym ryzykiem. Powodowie byli świadomi, że kursy walut się zmieniają i ponoszą ryzyko zmiany kursu CHF, ale nie byli świadomi tak dużego ryzyka zmiany kursu waluty. Pracownik banku nie informował powodów, że zgodnie z umową kurs waluty ustalany jest na podstawie Tabel banku. Powodom nie wyjaśniono w sposób właściwy na czym polega indeksacja. Umowę zawarto na podstawie wzorca obowiązującego w banku. Powodowie w trakcie spotkania
z pracownikiem banku przed zawarciem umowy kredytu mieli możliwość zadawania pytań, natomiast nie mieli możliwości negocjowania postanowień umowy oraz brak było możliwości modyfikowania postanowień przedstawionej im treści umowy. Kredyt został wypłacony
w PLN. Wszystkie raty spłacano w złotych. Powodowie nie zaciągali innych kredytów hipotecznych, ani nie kupowali innej nieruchomości na kredyt. W momencie zawarcia przedmiotowej umowy kredytu powodowie mieszkali w Polsce i zarabiali w walucie PLN. Obecnie powodowie mieszkają w Holandii, gdzie pracują i w związku z tym od trzech lat wynajmują kredytowaną nieruchomość na cele mieszkaniowe. Przed zmianą miejsca zamieszkania powodowie wykorzystywali nieruchomość na własne cele mieszkaniowe.
W momencie zawarcia umowy kredytu powodowie nie prowadzili działalności gospodarczej. Powód w późniejszym czasie, tj. po 2008 roku założył działalność gospodarczą, w ramach której prowadził firmę transportową i w tym okresie adres nieruchomości wskazany był,
jako siedziba prowadzonej działalności, jednak działalność powód prowadził w innym miejscu - w kredytowanej nieruchomości nie przyjmował klientów i nie rozliczał rat kredytu w ramach prowadzonej działalności. Powódka nie prowadziła działalności gospodarczej. (przesłuchanie powodów na rozprawie w dniu 31 marca 2026 roku, k. 274v-275v).
W pozwanym banku obowiązują procedury dotyczące funkcjonowania kredytów hipotecznych, w tym kredytów indeksowanych do walut obcych. W 2008 roku pozwany bank oferował kredyty hipoteczne w złotych oraz indeksowane do waluty CHF. Kredyty indeksowane były popularne, gdyż posiadały atrakcyjne oprocentowanie. Pracownik banku miał każdorazowo obowiązek zwrócić klientowi ubiegającemu się o kredyt indeksowany uwagę na ryzyko kursowe. Możliwość spłaty rat kredytów indeksowanych we frankach szwajcarskich istniała od 2009 roku (zeznania świadka R. K., k. 200v-204v).
Powodowie z tytułu kredytu otrzymali kwotę 225.000 zł. Powodowie spłacali sporny kredyt. W okresie od dnia 6 października 2008 roku do dnia 6 września 2023 roku suma wszystkich wpłat zapłaconych przez powodów na poczet umowy wyniosła 264.550,72 zł (zaświadczenie banku z dnia 27 września 2023 roku, k. 46-61).
Powodowie skierowali do pozwanego wezwanie do zapłaty dotyczące spornej umowy kredytowej w piśmie z dnia 24 stycznia 2024 roku, doręczone pozwanemu bankowi w dniu
29 stycznia 2024 r. (pismo powodów z dnia 24 stycznia 2024 roku wraz z potwierdzeniem odbioru, k. 64-66v).
Opisany stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy. Dowody z dokumentów nie zostały zaprzeczone co do swej prawdziwości. Zgodnie
z art. 243
2 k.p.c., dokumenty znajdujące się w aktach sprawy stanowią dowody
bez wydawania odrębnego postanowienia. Zeznania powodów korelowały z dowodami
z dokumentów i posłużyły ustaleniu okoliczności związanych z procesem podejmowania decyzji o zawarciu umowy i stanem świadomości powodów, co do treści i warunków umowy. Zeznaniom powodów sąd dał wiarę, albowiem były zgodne, logiczne, znajdowały potwierdzenie w dowodach z dokumentów – a przez to były wiarygodne. Sąd dał wiarę zeznaniom świadka R. K. albowiem były logiczne, konsekwentne, a przez
to wiarygodne.
Sąd pominął wnioskowany dowód z opinii biegłego, uznając, iż nie prowadzi
do ustalenia istotnych okoliczności w sprawie a przeprowadzenie dowodu spowodowałoby zbędną zwłokę w postępowaniu.
Pozostałe złożone do akt dokumenty nie miały dla sprawy istotnego znaczenia.
Sąd zważył co następuje:
Powództwo o ustalenie nieważności umowy kredytu, mające formalną podstawę
w treści art. 189 k.p.c., zasługiwało na uwzględnienie. Żądanie zapłaty natomiast sąd uznał
za zasadne częściowo.
Powodowie posiadali interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy; umożliwia to bowiem jednoznaczne ustalenie sytuacji prawnej, osiągnięcie pewności prawnej. Interes prawny w tego rodzaju ustaleniu należy interpretować szeroko, uwzględniając ogólną sytuację powodów. Powodowie winni mieć możliwość ustalenia czy umowa kredytowa nieważna jest w całości czy pozostaje ona ważna, a zawiera jedynie np. klauzule abuzywne. Żądanie ustalenia ma znaczenia dla powodów odnośnie obecnych, jak i przyszłych prawdopodobnych stosunków prawnych. Może to mieć znaczenia np. dla oceny zasadności wykreślenia hipoteki zabezpieczającej umowę
(por. wyrok S.A. w Katowicach z dnia 8 marca 2018 roku, sygn. akt I ACa 915/17, wyrok SN z 2 lutego 2006 roku, sygn. akt II CK 395/05).
Powodowie zawarli z pozwanym bankiem umowę o kredyt indeksowany do waluty obcej - CHF. Pod pojęciem kredytu indeksowanego należy rozumieć kredyt, w którym suma kredytu została wyrażona w walucie polskiej, którą następnie przeliczono na walutę obcą,
a w przypadku rat dokonywano operacji odwrotnej - każdą ratę przeliczano z waluty obcej
na walutę polską. Taki też charakter kredytu wynika wprost z treści umowy stron.
Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych
a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.
Zgodnie z konstrukcją przyjętą w spornej umowie kredyt był wypłacany w innym dniu niż zawarcie umowy (umowa została zawarta w dniu 17 września 2008 roku; według zaświadczenia banku z dnia 27 września 2023 roku wypłata kredytu nastąpiła w dniu
6 października 2008 roku) i podczas wypłaty dokonywano przeliczenia kwoty wyrażonej
w złotych na CHF wedle kursu kupna stosowanego przez Bank. Ustalony ostatecznie w ten sposób kapitał miał być spłacany w ratach kapitałowo odsetkowych, określonych w CHF, przy czym na potrzeby spłaty dokonywano powtórnego przeliczenia wysokości raty na PLN, albowiem w takiej walucie rata była pobierana przez pozwanego ze wskazanego w umowie rachunku, tym razem wedle kursu sprzedaży ustalanego przez Bank. Powodowie w dniu zawierania umowy nie wiedzieli, jaką ilość franków będą musieli zwrócić w wykonaniu umowy. Wysokość kapitału, jaki pozostaje do spłaty i w zasadzie kwota, na jaką zostaje zawarta umowa nie jest z góry znana ani w walucie indeksacji ani w PLN.
Za zasadny w tej sytuacji Sąd uznał zarzut dotyczący przyjętej w umowie klauzuli przeliczeniowej, tj. oparcie jej na własnych kursach kupna i sprzedaży CHF, określanych dowolnie przez Bank w tabelach kursów, skutkiem czego umowa na skutek indeksacji nie zawierała określenia świadczenia kredytobiorcy, a konkretnie nie określała kapitału kredytu. Jednocześnie na skutek zobowiązania kredytobiorcy do spłaty rat w PLN i zastosowania ponownego przeliczenia rat na PLN, znowu przy zastosowaniu kursów (tym razem kursów sprzedaży) dowolnie ustalanych przez Bank, nie określała również w sposób jednoznaczny sposobu wyliczenia rat kapitałowo – odsetkowych. Powodowie przy tym przy zawieraniu umowy nie mogli zdecydować o spłacie rat bezpośrednio w CHF, co skutkowało wynikającą z umowy koniecznością przeliczania każdej raty na PLN po kursie sprzedaży określonym jednostronnie przez Bank. Słuszny był zatem zarzut powodów dotyczący abuzywności niektórych postanowień umowy (§ 7 ust. 4 i § 9 ust. 2 Regulaminu kredytu hipotecznego, stanowiącego część umowy kredytowej).
Zgodnie z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy, które nie były indywidualnie uzgadniane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności
z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw
i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zostają uznane
za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art. 4
ust. 2 dyrektywy, ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.
Z kolei zgodnie z art. 385
1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny
(§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową
w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy,
na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4).
Status powodów jako konsumentów w rozumieniu art. 22
1 k.c. był wykazany; powodowie pieniądze uzyskane z kredytu przeznaczyli na zakup domu jednorodzinnego, który wykorzystywali na własne cele mieszkaniowe. Obecnie wynajmują nieruchomość,
z uwagi na fakt, że mieszkają oraz pracują w Holandii. Powód, choć zarejestrował działalność gospodarczą pod adresem kredytowanej nieruchomości, to jednak nie prowadził
w niej faktycznie działalności gospodarczej oraz nie dokonywał w jej ramach rozliczenia rat kredytu. Niekwestionowana była okoliczność, że umowa w zakresie warunków spłaty
nie była przedmiotem indywidualnych uzgodnień. Umowa nie była też negocjowana w innym zakresie; okoliczność ta nie została przekonująco wykazana.
Klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń kredytobiorcy stanowiła element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 prawa bankowego jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami, stwierdzić należy,
że klauzula ta wprost określała świadczenie kredytobiorcy.
Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego, stanowiły scedowanie na rzecz banku prawa do kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty)
w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne) ani zrozumiałe dla konsumenta. Tym samym postanowienie umowne określające świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Otwiera to drogę do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem
art. 385
1 § 1 zd.1 k.c. oraz art. 3 ust.1 Dyrektywy 93/13, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron
ze szkodą dla konsumenta.
Dobre obyczaje to także normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie
do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy (tak m.in. SN w wyrokach:
z 19 marca 2007 roku, sygn. akt III CSK 21/06, z 29 sierpnia 2013 roku, sygn. akt I CSK 660/12 i z 13 sierpnia 2015 roku, sygn. akt I CSK 611/14).
Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny
i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie
się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (por. wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 roku, sygn. akt I CSK 125/15). Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej
w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną (por. wyrok SN
z 4 kwietnia 2019 roku, sygn. akt III CSK 159/17). Taki też wniosek przyjął TSUE w wyroku C 26/13 (Kasler) pkt 2: Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem
a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu,
tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W realiach niniejszej sprawy konsument nie był w stanie oszacować o jasne i zrozumiałe kryteria,
jaka kwotę ostatecznie będzie zmuszony zapłacić w wykonaniu spornej umowy.
Dokonując oceny opisywanych wyżej warunków umownych Sąd brał pod uwagę również okoliczności zawierania umowy. Powodowie zostali poinformowani o ryzyku kursowym i wiedzieli, że wysokość kapitału do spłaty w złotych ulegać będzie zmianom stosownie do zmian kursu waluty – wynika to wprost z treści umowy (załącznika do umowy, k. 142) i złożonego przez nich oświadczenia, a należy przyjąć, że przeciętny konsument
ma ogólną wiedzę dotyczącą czym jest kurs waluty i tego, że podlega on zmianom
w zależności od sytuacji na rynku. Tym niemniej nie ma podstaw do przyjęcia że powodom udzielono w odpowiednim zakresie informacji co do zasad przeliczania świadczeń stron, skutków wynikających z zastosowania tabel kursowych obowiązujących w chwili przeliczenia a nade wszystko zakresu ryzyka związanego z możliwą zmiany kursu waluty CHF. Pozwany nie wykazał inicjatywy dowodowej w tym kierunku, a z przesłuchania powodów wynika, że nie otrzymali w tym zakresie jasnych informacji, co uniemożliwiło
im świadome zaakceptowanie przedstawionych przez Bank warunków umownych.
Bez znaczenia jest przy tym, czy kwestia ta na etapie zawierania umowy była przedmiotem zainteresowania powodów – obowiązek informacyjny oraz obowiązek jasnego
i jednoznacznego sformułowania postanowień umownych jest obowiązkiem bezwzględnym przedsiębiorcy. Powodom nie zostały przedstawione symulacje, w jaki sposób kształtować
się będą kursy waluty CHF (a więc wysokość rat), przy jakim granicznym kursie CHF
kredyt przestanie być dla nich opłacalny – tym samym nie umożliwiono im podjęcia racjonalnej decyzji co do zasięgnięcia kredytu indeksowanego w CHF.
Podsumowując - ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia pozwanemu jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone
w art. 385
1 § 1 k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.
Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powodów, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank. W umowie powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania powodów do CHF i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach po waloryzacji, jak i powrotnego przeliczenia na złote. Tym samym dochodzi
do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału,
jak i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula indeksacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było głównym celem takiego, jak w przedmiotowej sprawie ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy.
Zdaniem Sądu w niniejszym przypadku brak jest podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych zgodnie z orzecznictwem TSUE, ze względu na cel „odstraszający” Dyrektywy 93/13, który w razie naruszenia równowagi stron umowy to stronie słabszej daje możliwości decyzyjne, uzależniona jest od woli konsumenta. W orzeczeniu Kasler (C-26/13) Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy (co zdaniem sądu ma miejsce w niniejszej sprawie) oraz kumulatywnie, jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (powodowie zostali pouczeni o możliwych konsekwencjach uznania umowy
za nieważną, jednak podtrzymali żądanie unieważnienia umowy).
Skoro zatem powodowie sprzeciwiają się zastąpieniu powstałej luki zasadą wynikającą z przepisu dyspozytywnego (art. 358 § 2 k.c.), to nie jest dopuszczalne uzupełnienie umowy przez sąd wbrew stanowisku powodów. Z kolei ponieważ wyeliminowanie wadliwej klauzuli indeksacyjnej całkowicie zmieniłoby charakter umowy stron, a w szczególności charakter świadczenia głównego kredytobiorcy, to uznać należało, że nie jest możliwe dalsze jej utrzymanie. Jak wynika z orzeczenia TSUE w sprawie Dziubak (C-260/18: 1), artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować
w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.
Ostatecznie zatem - skoro w niniejszej sprawie postanowienia umowy określających świadczenia stron nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny oraz z uwagi
na okoliczność, że po wyłączeniu nieuczciwych warunków, ze względu na zmianę charakteru umowy, nie jest możliwe jej obowiązywanie, a brak jest zgody na ich zastąpienie, należało uznać ją za nieważną.
Wobec powyższego sąd rozstrzygnął jak w pkt 1 sentencji na podstawie art. 189 k.p.c.
Powództwo w zakresie obejmującym żądanie zapłaty zasługiwało
na uwzględnienie jedynie częściowo. Powodowie na poczet nieważnej umowy kredytowej wpłacili łącznie do dnia do dnia 6 września 2023 roku kwotę 264.550,72 zł. Na kwotę
tę składa się suma uiszczonych przez powodów wpłat, bez uwzględnienia dwukrotnie policzonej przez powodów opłaty przygotowawczej i prowizji od udzielenia kredytu (Sąd uwzględnił jedną wpłatę w kwocie 3.375 zł) oraz bez uwzględnienia kwoty 400 zł tytułem opłaty za wydanie dokumentacji kredytu, z uwagi na nieudowodnienie jej poniesienia przez powodów. Pozwany bank wypłacił kredytobiorcy natomiast na poczet umowy kwotę 225.000 zł.
W orzecznictwie i doktrynie trwa spór co do sposobu rozliczania roszczeń przysługujących kredytodawcy i kredytobiorcom w sytuacji gdy umowa kredytu okazała
się nieważna. Pojawiły się w tym zakresie dwie dominujące teorie, a mianowicie teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Teoria dwóch kondykcji opiera się na założeniu, że świadczenie nienależne stanowi szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia uregulowany przez ustawodawcę odmiennie od zasad wynikających z art. 405 k.c. Jej zwolennicy przyjmują,
że ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania,
czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18 i przywołane tam orzecznictwo, uchwała Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 roku, sygn. akt III CZP 11/20).
W ocenie Sądu orzekającego pogląd ten formułowany jest całkowicie contra legem. Art. 410 § 1 k.c. brzmi: Przepisy artykułów poprzedzających (tj. art. 405 i nast.) stosuje
się w szczególności do świadczenia nienależnego. Artykuł 410 § 1 k.c. nie formułuje żadnego domniemania, ani nie przesądza o braku potrzeby badania zakresu bezpodstawnego wzbogacenia. Przeciwnie – nakazuje stosowanie art. 405 i następnych w szczególności
(nie odpowiednio) do świadczeń nienależnych. Oznacza to, że do zwrotu świadczenia nienależnego zastosowanie znajduje ogólna zasada przewidziana w art. 405 k.c., zgodnie
z którą kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Należy się zgodzić z twierdzeniem, że świadczenie nienależne jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, ale jego odmienność nie wynika z niestosowania do świadczeń nienależnych art. 405 k.c., co byłoby sprzeczne z literalnym brzmieniem
art. 410 § 1 k.c. (nakazuje stosowanie przepisów poprzedzających w szczególności,
a nie odpowiednio), ale z odrębnych zasad dotyczących świadczeń nienależnych określonych w art. 411 k.c. (podobnie K. Mularski, Kodeks cywilny. Tom II . Komentarz, red. Gutowski, 2019, Legalis, C.H. Beck - przywołane tam argumenty mają charakter uniwersalny, odrywający się od kazuistyki pojawiającej się w orzecznictwie na tle umów kredytowych).
Dodatkowo przeciwko zastosowaniu „teorii dwóch kondycji” przemawia fakt,
że decyzja o powołaniu się na nieuczciwe warunki umowne leży w całości po stronie konsumenta, a jednocześnie konsumentowi przysługuje prawo do zmiany swojego stanowiska. Przy przyjęciu teorii skarg kondykcyjnych wymagalność roszczenia konsumenta o zwrot dokonanych świadczeń powstanie zatem zawsze wcześniej niż wymagalność roszczeń banku, który przecież na nieważność umowy nie może się powoływać. Nie jest możliwe zgłoszenie skutecznego zarzutu potrącenia – albowiem na tym etapie pozwany nie ma wymagalnej wierzytelności względem powodów (roszczenie bezterminowe wymaga wezwania do zapłaty) czego pozwany nie może zrobić również i z tego względu, że jedynie konsument ma prawo podnosić nieważność umowy z powodu abuzywnych klauzul. Pozwany jest zatem związany umową do czasu kiedy sąd nie stwierdzi prawomocnie jej nieważności.
Jedynie zastosowanie reguł wynikających z treści art. 405 k.c. i następne daje możliwość rozsądnego rozliczenia wzajemnych zobowiązań stron.
Nadto należy wskazać, iż tzw. teoria salda przy wzajemnych świadczeniach pieniężnych zwrotnych ma sens prawny, ekonomiczny i społeczny, gdy powinność odliczenia przez jedną stronę nieważnego kontraktu od swojego świadczenia zwrotnego wysokości tego, co świadczyła na jej rzecz druga strona, następuje z chwilą powstania stanu wymagalności roszczenia zwrotnego jednej ze stron (w związku z wezwaniem drugiej strony do zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie nieważnego kontraktu), nawet gdyby druga strona
z uwagi na jej stanowisko o ważności tej umowy nie wystosowała formalnego wezwania
o zwrot spełnionego przez nią świadczenia. Teoria salda, powinna działać w stosunku
do świadczeń zwrotnych obydwu stron, czyli nie tylko w odniesieniu do roszczenia zwrotnego konsumenta w stosunku do banku, ale także i roszczenia zwrotnego banku przeciwko konsumentowi. Jest korzystna dla konsumenta, gdyż nie naraża go na dodatkowe koszty procesu sądowego związane z roszczeniem zwrotnym banku. Poza tym przyjęcie działania teorii salda jedynie na korzyść konsumenta prowadziłaby do komplikacji procesowych i materialnoprawnych, gdyż konsument mając prawomocny wyrok oparty
na teorii dwóch kondykcji mógłby prowadzić egzekucję, zaś bank (dochodząc zwrotu kapitału) zmuszony byłby do odliczenia kwoty z prawomocnego wyroku zapadłego w sprawie
z powództwa konsumenta przeciwko bankowi, nie mogąc w tej części uzyskać tytułu egzekucyjnego, zaś wyjście z tej sytuacji mogłoby nastąpić jedynie poprzez podniesienie przez bank zarzutu potrącenia, a następnie wystąpienie z powództwem przeciwegzekucyjnym, co jednak i tak generowałoby potrzebę kolejnego procesu przeciwko konsumentowi i kosztów z tym związanych. (zob. postanowienie SN z 11 września 2025 roku, sygn. akt I CSK 3697/23, LEX nr 3928583; postanowienie SN z 9 lipca 2025 roku, sygn. akt I CSK 652/25, LEX nr 3892944).
Ponadto wskazać należy, że na zasadność stosowania teorii salda wskazał
w najnowszym orzecznictwie TSUE. W wyroku z 19 czerwca 2025 roku, C-396/24, Trybunał zakwestionował dominującą w judykaturze sądów krajowych zasadę dwóch kondykcji
przy rozliczeniu wzajemnych świadczeń spełnionych przez strony na podstawie nieważnej umowy kredytowej. Co prawda przedmiotem rozpoznania była problematyka zastosowania teorii dwóch kondykcji w sprawie z powództwa banku przeciwko konsumentowi, jednakże
z powołanego orzeczenia można wyprowadzić wniosek, że teoria salda działa w obie strony. Zatem przyjęcie teorii salda oznacza, że termin wymagalności roszczeń z tytułu zwrotu wzajemnych świadczeń pieniężnych spełnionych na podstawie nieważnej umowy,
do wysokości niższego świadczenia, powstaje w tym samym czasie, a więc opóźnienie
w spełnieniu świadczenia zwrotnego odnosi się do tej części, która przekracza wysokość świadczenia zwrotnego drugiej strony (por. postanowienie SN z 22 października 2025 roku, sygn. akt I CSK 812/25, LEX nr 3931483.). Powyższe argumenty przemawiają jednoznacznie za zastosowaniem teorii salda do wzajemnych rozliczeń stron.
Nawet zresztą przy przyjęciu teorii kondykcji można mieć wątpliwości,
czy w wypadku nieważności umowy kredytowej świadczenie kredytobiorcy, w zakresie
w jakim nie przekracza wzbogacenia uzyskanego kosztem kredytodawcy, w ogóle stanowi świadczenie nienależne i czy tworzy dla kredytobiorcy podstawy formułowania skargi kondykcyjnej. Kredytobiorca świadczy wszak z zamiarem wykonania obowiązku zwrotu kwoty kredytu na rzecz kredytodawcy, a więc z zamiarem zwrotu otrzymanych w związku
z zawarciem umowy środków. Okoliczność, że czyni to w błędnym przekonaniu, że umowa obowiązuje, nie może mieć decydującego znaczenia dla oceny charakteru tego świadczenia. Bez znaczenia jest również, iż czyni to przed datą wymagalności roszczenia kredytodawcy. Tym samym spłacone nienależnie raty kredytu w istocie zaspakajały niewymagalną wierzytelność banku wynikającą z wypłaconej bezpodstawnie kwoty kredytu. Niezależnie
od powyższego uznać należy, że spłacanie ratalnie kwoty faktycznie udzielonego kredytu, przy przyjęciu nieważności umowy kredytowej, stanowi przykład spełnienia świadczenia czyniąc zadość zasadom współżycia społecznego (oczywistym bowiem jest, iż obowiązkiem pożyczającego pieniądze jest ich zwrot), co samo z siebie czyni bezzasadnym roszczenie kondycyjne kredytobiorcy (art. 411 ust. 2 k.c.). Na marginesie zwrócić należy jeszcze uwagę, że wady poglądu powodów uwidaczniają się szczególnie w przypadku, gdyby odwrócić role procesowe. Gdyby Bank wystąpił z roszczeniem kondycyjnym wobec powodów,
to całkowicie niezrozumiałym w odbiorze zewnętrznym byłoby zasądzenie na jego rzecz
od kredytobiorców pełnej kwoty wypłaconego kredytu, abstrahując od granic faktycznego wzbogacenia i nie biorąc pod uwagę, że kwota kredytu została już zwrócona.
Z powyższych względów sąd uznał, iż teoria dwóch kondykcji nie może mieć zastosowania w niniejszej sprawie i dokonał rozliczenia stron w oparciu o przepis art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. W tych warunkach roszczenie powodów o zapłatę tytułem zwrotu kwot uiszczonych tytułem rat kapitałowo – odsetkowych oparte o zarzut nieważności umowy zasługiwało na uwzględnienie w części.
Powodowie otrzymali od pozwanego kwotę 225.000 zł, powodowie wpłacił
zaś na rzecz banku kwotę 264.550,72 zł. Różnica pomiędzy świadczonymi nienależnie kwotami wynosi 39.550,72 zł na korzyść powodów. Pozwany zatem jest wzbogacony kosztem powodów, a po stronie powodów doszło do zubożenia w wysokości tej różnicy.
Ta kwota stanowi bezpodstawne przysporzenie (korzyść) pozwanego.
Mając wszystko powyższe na względzie sąd uwzględnił na podstawie art. 189 k.p.c. powództwo o ustalenie. Na podstawie art. 410 i 405 k.c. sąd za uzasadnione uznał żądanie powodów co do kwoty 39.550,72 zł i taką też kwotę zgodnie zasądził na ich rzecz, oddalając powództwo w pozostałej części.
O odsetkach orzeczono na mocy art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. i zasądzono
je zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od dnia 13 lutego 2024 roku. Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Pismem z dnia 24 stycznia 2024 roku, które zostało odebrane przez pracownika pozwanego
w dniu 29 stycznia 2024 roku powodowie wezwali pozwany bank do zapłaty. Zasadne jest przyjęcie, że w dacie odebrania pisma pozwany powziął wiedzę o roszczeniu dochodzonym przez powodów, zatem można przyjąć, że wraz z upływem terminu 14 dni
od dnia odebrania pisma powodów, które pozostało bez odpowiedzi pozwanego, pozwany bank pozostaje w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia i od dnia następnego należy naliczać odsetki ustawowe za opóźnienie.
Postanowieniem z dnia 13 lutego 2025 roku sąd dokonał sprawdzenia wartości przedmiotu sporu i ustalił tę wartość na kwotę 268.326 zł, odpowiadającą roszczeniu
o zapłatę. Roszczenie to skonsumowało roszczenie o ustalenie nieważności umowy, jako dalej idące.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. Wyrokiem ustalono nieważność umowy, zatem żądanie powodów w zakresie ustalenia zostało całkowicie uwzględnione. Powodowie ulegli z żądaniem zapłaty w przeważającej części. Mając jednak na względzie, iż powodowie utrzymali się z żądaniem ustalenia, zaś oddalenie powództwa
o zapłatę (w przeważającej części) wynikało z przyjęcia przez sąd koncepcji salda,
sąd całością kosztów obciążył pozwanego. Na zasądzone na rzecz powodów koszty złożyły się: kwota 1.000 zł tytułem opłaty od pozwu, kwota 34 zł tytułem opłaty skarbowej
od pełnomocnictw, kwota 10.800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego według taryfy za prowadzenie sprawy w I instancji oraz kwota 5.400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego według taryfy za postępowanie zażaleniowe. Brak przy tym było podstaw
do podwyższania wysokości kosztów zastępstwa procesowego zgodnie z wnioskiem powodów, gdyż nie uzasadniał tego nakład pracy pełnomocnika, a sprawy w przedmiocie
tzw. kredytów frankowych obecnie można uznać za typowe.
SSO Andrzej Kieć