Wyrok z 21 kwietnia 2026, sygn. I C 928/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 kwietnia 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:
Przewodnicząca: Sędzia del. Agnieszka Onichimowska
Protokolant: sekretarz sądowy Aleksandra Bobińska
po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2026 w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa K. M.
przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Dyrektora Aresztu Śledczego W. i Dyrektora Aresztu Śledczego S.
o ochronę dóbr osobistych
1. oddala powództwo w całości;
2. odstępuje od obciążania powoda kosztami postępowania;
3. przyznaje z sum Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie na rzecz adw. P. S. kwotę 5.400,00 (pięć tysięcy czterysta i 00/100) złotych plus należy podatek VAT tytułem wynagrodzenia za pomoc prawną świadczoną powodowi z urzędu oraz kwotę 59,40 (pięćdziesiąt dziewięć i 40 /100) złotych, tytułem zwrotu wydatków;
4. przejmuje na rachunek Skarbu Państwa nieuiszczone koszty sądowe.
Sędzia del. Agnieszka Onichimowska
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 03 października 2018 r. powód K. M. wniósł o:
1. zasądzenie od Skarbu Państwa – Dyrektora Aresztu Śledczego W. i Dyrektora Aresztu Śledczego W., 90.000,00 zł (po 45.000,00 zł od każdego z stacio fisci);
2. zaprzestanie działań, które mu szkodzą poprzez przekazanie oznaczenia karty depozytowej, jak i dokumentacji medycznej nr IDO w zabezpieczonej kopercie stosownymi zabezpieczeniami;
3. zaprzestania udostępniania skazanym zatrudnionym w depozycie użytkowania dokumentów, jakichkolwiek wpisów, jakiegokolwiek udostępniania w pow. dokumentach;
4. nakazanie oznaczenia rzeczy zdeponowanych w magazynie numerem IDO;
5. nakazanie zwracania się do powoda w obecności innych osadzonych numerem IDO;
6. zobowiązanie Dyrekcję Aresztu Śledczego do dokonania odpowiednich czynności, aby poniżej opisane sytuacji nie miały miejsca;
7. umorzenie postępowania po naprawieniu szkody przez pozwanego;
8. powiadomienie podmiotów odpowiedzialnych za naruszenie przepisów RODO danych osobowych;
9. powiadomienie instytucji Rzecznika ds. sprawa danych osobowych o naruszeniu tych przepisów, w tym łamania prawa;
10. przekazanie zasądzonej kwoty w ten sposób, że:
a) kwotę 20.000,00 zł przelać na konto powoda w Areszcie w którym powód będzie przebywał;
b) kwotę 30.000,00 zł wpłacić na (...) ul. (...) W.;
c) resztę zasądzonej kwoty wpłacić przekazem pocztowym dla: A. F. ul. (...) (...) w kwocie 40.000,00 zł.
Ponadto powód wniósł o zasądzenie zwolnienie go od kosztów sądowych oraz wyznaczenie pełnomocnika z urzędu.
W uzasadnieniu powód wskazał, że przybywając w Areszcie Śledczym B.i Areszcie Śledczym S., skazani zatrudnieni w magazynie depozytowym mają dostęp do jego dokumentacji, tj. karty depozytowej, w której dokonują wpisów, a znajdują się dane osobowe takie jak: nazwisko, imię, imię ojca, niekiedy data urodzenia oraz oświadczenie o tym komu przekazać rzeczy na wypadek śmierci (w tym dane jego siostry A. F.). Powód wyraził przekonanie, że jego rzeczy powinny być opisane numerem identyfikacyjnym zamiast jego danymi, a skazani nie powinni mieć w żaden sposób dostępu do tego typu dokumentów oraz nie powinni dokonywać wpisów. W ocenie powoda sytuacja, w której z lenistwa, niechęci do realizowania swoich obowiązków służbowych wyręcza się zatrudnionymi skazanymi, jest wysoce nieodpowiedzialna ze strony Dyrekcji i Kierowników Kwatermistrzów. Sytuacja ta zdaniem powoda powoduje zagrożenie, gdyż skazani w każdej chwili mogą wykorzystać zawarte dane, w procederze przestępczym – chociażby poprzez przekazanie danych swoim wspólnikom, aby na wolności wykorzystali je do okradzenia rodziny lub też przekazania innym skazanym w jednostce penitencjarnej. Powód zaznaczył, że opisana sytuacja stwarza dla niego jeszcze większe zagrożenie, zważywszy na to że odbywa on obecnie karę pozbawienia wolności z art. 200 kk. (pozew k. 3-4)
W odpowiedzi na pozew pozwany Skarb Państwa reprezentowany przez Dyrektora Aresztu Śledczego w W. oraz Dyrektora Aresztu Śledczego w W. zastępowany przez Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej, wniósł o oddalenie powództwa w całości.
Pozwany zakwestionował roszczenia powoda zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Pozwany zaprzeczył wszystkim twierdzeniom Powoda, w tym aby inni więźniowe mieli dostęp do danych osobowych powoda oraz aby dane osobowe powoda nie były zabezpieczone. W ocenie pozwanego w przedmiotowej sprawie nie zostały również wykazane przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej. Pozwany wyjaśnił, że K. M. po przetransportowaniu do Aresztu Śledczego w W., został opisany przez funkcjonariusza danej jednostki penitencjarnej pełniącego służbę w magazynie depozytowym. Podkreślono przy tym, że w Areszcie Śledczym w W. karty osadzonych zabezpieczone są w szafie pancernej, a osadzeni pracujący w magazynie nie mają możliwości dokonywania wpisów w karcie rzeczy własnych, co oznacza, iż nie mają także możliwości oraz sposobności do zapoznawania się z danymi dotyczącymi innych osadzonych znajdujących się w przedmiotowych dokumentach. W ocenie pozwanego oznacza to, że w Areszcie Śledczym w W. nie doszło do nieprawidłowości, o których mowa w pozwie. W odniesieniu do Aresztu Śledczego w Warszawie - V. pozwany wyjaśnił, że powód, jak inne zatrudnione osoby osadzone w magazynie rzeczy własnych w tej jednostce penitencjarnej nie mają dostępu do kart depozytowych osób osadzonych. Karty przechowywane są w szafce aktowej zamykanej na klucz w pomieszczeniu biurowym, gdzie oprócz funkcjonariuszy do tego uprawnionych nikt inny nie ma dostępu. Wskazano przy tym, że magazyn rzeczy własnych operuje jedynie podstawowymi danymi identyfikacyjnymi osadzonych tj.: imię, nazwisko, imię ojca oraz data urodzenia. Ewentualne „wrażliwe dane" są dostępne tylko i wyłącznie dla funkcjonariuszy z certyfikowanym dostępem do Centralnej Bazy Danych Osób Pozbawionych Wolności. Podkreślono również, że wszelkie czynności w magazynie rzeczy własnych odbywają się zgodnie § 33 zarządzenia Nr (...) Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z dnia 13 sierpnia 2010 roku w sprawie gospodarowania składnikami majątkowymi, w zakresie obsługi osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych. Pozwany przywołał również zdarzenie w postaci skargi K. M. z dnia 7 stycznia 2019 roku na naruszenie ochrony jego danych osobowych. W konsekwencji wpłynięcia przedmiotowej skargi przeprowadzony został audyt doraźny, w celu oceny zgodności przetwarzania danych osobowych z przepisami prawa o ochronie danych osobowych. W wyniku przeprowadzonego audytu stwierdzono, iż dane osobowe osób osadzonych zbierane są w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny. Przetwarzanie danych osobowych osób osadzonych, w związku z wykonywaniem obowiązku ciążącego na administratorze jest zgodne z obowiązującymi przepisami prawa o ochronie danych osobowych, a obszary przetwarzania danych osobowych spełniają przesłanki w zakresie technicznych i organizacyjnych środków bezpieczeństwa. W konsekwencji Pozwany zakwestionował swoją odpowiedzialność, podkreślając przy tym, iż żadna z okoliczności wymienionych w pozwie nie wystąpiła na gruncie niniejszej sprawy. Natomiast dochodzona przez K. M. tytułem zadośćuczynienia za „wyrządzone krzywdy psychiczne" kwota nie znajduje w okolicznościach rozpoznawanej sprawy żadnego uzasadnienia i wskazuje nie tyle na chęć uzyskania przez Powoda rekompensaty, ile na dążenie do wzbogacenia się kosztem Pozwanego. (odpowiedź na pozew (1) – k. 86-93)
W piśmie procesowym z dnia 3 października 2023 r. powód, działając przez ustanowionego z urzędu pełnomocnika procesowego, wniósł między innymi o zastosowanie wobec Powoda art. 102 k.p.c. oraz o przyznanie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu z uwzględnieniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 kwietnia 2020 r., sygn. akt: SK 66/19, oświadczając, że udzielona z urzędu pomoc prawna nie została ani w całości, ani w części opłacona. Odnosząc się do podstaw powództwa powód argumentował, że imię i nazwisko osadzonego w połączeniu dodatkowo z imieniem ojca, czy datą urodzenia - identyfikuje danego skazanego i można go w ten sposób z łatwością ustalić. Osadzeni zatrudnieni w magazynie depozytowym mają więc możliwość zidentyfikowania konkretnej osoby, która przebywa na terenie aresztu, w którym przebywają. Co więcej, osadzeni zatrudnieni w magazynie depozytowym mają dostęp do kart depozytowych, a więc dodatkowo mogą wejść w posiadanie informacji na jakiej podstawie prawnej wymierzono danej osobie karę pozbawienia wolności. Powód może więc mieć uzasadnione wątpliwości o własne zdrowie, żyć w podwyższonym stresie, co doprowadziło do wyrządzenia mu krzywdy. Działanie Pozwanych narusza więc rozporządzenie RODO, narusza jego dobra osobiste i wyrządziło Powodowi krzywdę. Zdaniem powoda dobra osobiste mogące zostać naruszone w tym przypadku to zdrowie, wolność, godność, nazwisko, nietykalność, cześć, czy prawo do prywatności. Oczywistym jest bowiem, że gdyby Pozwani nie ujawniali jego danych osobowych, pozostali osadzeni nie mogliby go zidentyfikować i ustalić powodów dla których odbywa wymierzoną karę pozbawienia wolności - nie doszłoby do naruszenia jego dóbr osobistych oraz powstania opisanej krzywdy. Normalnym następstwem życia w stresie jest zaś stan permanentnego zdenerwowania i psychicznego cierpienia strony Powodowej. Powód zaznaczył, że uszczerbek jakiego doznał w sferze psychicznej, zwłaszcza poprzez utratę zaufania wobec organów wymiaru sprawiedliwości, skutkuje głębokim rozczarowaniem i poczuciem bezprawia. Zadośćuczynienie za uszczerbek na osobie, pozwoli Powodowi w jego ocenie zrekompensować mu dotychczasowe doświadczenia, z którymi musiał się zmierzyć za pośrednictwem Pozwanych. (pismo procesowe k. 154-156)
W piśmie procesowym z dnia 08 lipca 2024 r. powód wskazał, że naruszenie jego dóbr osobistych miało miejsce za każdym razem kiedy był przyjmowany do placówki oraz był z niej transportowany. Miało to miejsce każdorazowo przy zdaniu depozytu przy przyjęciu do Pozwanych oraz w chwili kiedy pobierał rzeczy z depozytu będąc transportowany do innych placówek bądź np. na rozprawę. Powód stwierdził ponadto, że osadzeni mieli dostęp do informacji za jakie przestępstwo został skazany a później z tego powodu był szykanowany. (pismo procesowe – k. 193-194)
W dalszym toku postępowania strony podtrzymały swoje stanowiska procesowe.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
K. M., będąc osobą pozbawioną wolności skazana na podstawie art. 200 kk, przebywał w rożnych placówkach penitencjarnych, w tym w Areszcie Śledczym W.oraz Areszcie Śledczym W.. Przewidywany koniec kary przypada na dzień 20 marca 2027 r.
Dowód: okoliczność bezsporna, zaświadczenie z AŚ W. z dnia 9 marca 2020 r. – k. 65
W dniu 07 stycznia 2019 r. do Ministerstwa Cyfryzacji wpłynęła skarga K. M. - osadzonego w Areszcie Śledczym W.w związku z występującym w jego ocenie, uzasadnionym podejrzeniem naruszenia ochrony danych osobowych osób osadzonych w jednostce penitencjarnej, a to wobec dostępu osadzony zatrudnionych w magazynie do kart depozytowych oraz ich uzupełniania.
Dowód: sprawozdanie z audytu z dnia 21 stycznia 2019 r. – k. 97-102, notatka służbowa z dnia 8 stycznia 2019 r. – 103, skarga do Ministerstwa Cyfryzacji z dnia 27 listopada 2018 r. – k. 104-105, zeznania świadka Z. J. k. 257-258
Decyzją Dyrektora Aresztu Śledczego w W. z dnia 9 stycznia 2019 r., przeprowadzone zostały czynności wyjaśniające, w celu oceny zgodności przetwarzania danych osobowych z przepisami prawa o ochronie danych osobowych. W wyniku przeprowadzonego w dniu 10 stycznia 2019 r. Audytu doraźnego nie potwierdzono, aby dane osobowe osób osadzonych przetwarzane były niezgodnie z przepisami prawa o ochronie danych osobowych. Nie zaobserwowano, aby do pomieszczeń, w których przetwarzane są dane osobowe tj. pomieszczenia biurowego oraz pomieszczenia zamykanego na klucz, w którym przechowywane są opisane worki depozytowe, mieli dostęp zatrudnieni w magazynie osadzeni. Podczas oględzin nie stwierdzono, aby w kartach depozytowych były zawierane dane szczególnych kategorii przetwarzania, dane dotyczące wyroków lub skazań oraz dane podlegające specjalnym warunkom przetwarzania. Nie dostrzeżono również, aby zawierały dane taki jak adresy, telefony, czy dane osobowe rodziny osób osadzonych. Ponadto stwierdzono, że karty depozytowe stanowiące podstawę przetwarzania danych osobowych osób osadzonych w areszcie śledczym, w związku z wykonywaniem czynności związanych z obsługą osadzonych w magazynie rzeczy własnych, są zgodne ze wzorami stanowiącymi załączniki nr 2 i 3 do Zarządzenia nr (...) Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.
Dowód: sprawozdanie z audytu z dnia 21 stycznia 2019 r. – k. 97-102, zeznania świadka Z. J. k. 257-258
K. M. po przetransportowaniu do Aresztu Śledczego S. (1) został opisany przez funkcjonariusza pełniącego służbę w magazynie depozytowym.
Dowód: notatka służbowa magazyniera AŚ W. - sierż. sztab. I. X. z dnia 29 grudnia 2020 r. – k. 95
W Areszcie Śledczym W., przy przyjęciu osadzonego do jednostki zakładana jest karta depozytowa, gdzie opisywane są wszystkie rzeczy osadzonego. Rzeczy pakowane są przez osadzonego do worka, worek jest oznaczany numerem z karty depozytowej, plombowany i składany na wieszakach w oddzielnym pomieszczeniu, które jest zabezpieczone i zamknięte. Na workach oznaczony jest numer z karty depozytowej. Worki depozytowe są zaplombowane i umieszczane na wieszakach w oddzielnym pomieszczeniu, które jest zabezpieczone i zamknięte. Karty osadzonych wypełnia funkcjonariusz i daje do podpisania danemu osadzonemu, następnie są one zabezpieczone w szafie pancernej. Na karcie depozytowej nie informacji dotyczących podstawy prawnej skazania. Osadzeni pracujący w magazynie nie mają możliwości dokonywania wpisów w karcie rzeczy własnych oraz nie dostają do wglądu karty innego osadzonego.
Dowód: notatka służbowa magazyniera AŚ W.- sierż. sztab. I. X. z dnia 29 grudnia 2020 r. – k. 95, zeznania świadka T. J. – k. 176-177,
W magazynie depozytowym Aresztu Śledczego W.deponowane są rzeczy osobiste osadzonych, z którymi są przywiezieni. Kartę depozytową sporządzają funkcjonariusze, zgodnie ze wzorcem uregulowanym w Zarządzeniu Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.
W okienku depozytowym przebywa funkcjonariusz. Osadzeni segregują deponowane przedmioty, nie zaś karty depozytowe.
Dowód: zeznania świadka Z. J. k. 257-258, zeznania świadka I. I. k. 256- 257
W Areszcie Śledczym W.osadzeni są zatrudniani do pomocy w magazynie rzeczy własnych. Nie mają oni dostępu do kart depozytowych osób osadzonych. Osadzeni w magazynie depozytowym pracują pod nadzorem i wykonują czysto fizyczne prace porządkowe, jak np. sprzątanie. Karty przechowywane są w zamykanej na klucz szafce aktowej, do którego dostęp mają jedynie uprawnieni funkcjonariusze. Magazyn rzeczy własnych operuje jedynie podstawowymi danymi identyfikacyjnymi osadzonych, tj. imię, nazwisko, imię ojca oraz data urodzenia. Dane wrażliwe są dostępne tylko i wyłącznie dla funkcjonariuszy z certyfikowanym dostępem do centralnego rejestru osób pozbawionych wolności.
Dowód: notatka służbowa sierż. sztab. I. V. starszego magazyniera (...) Aresztu Śledczego W.z dnia 07 stycznia 2020 r. – k. 96, notatka służbowa sierż. sztab. I. V. starszego magazyniera (...) Aresztu Śledczego W. z dnia 18 stycznia 2020 r. – k. 107, notatka służbowa młodszego chorążego młodszego instruktora (...) Aresztu Śledczego W. O. F. z dnia 18 stycznia 2020 r. – k. 108, zeznania świadka I. I. – k. 256-257, zeznania świadka Z. J. k. 257-258
Skazani skierowani do zatrudnienia w Areszcie Śledczym W. byli obowiązani do uprzedniego podpisania oświadczenia, w ramach którego zobowiązywali się do zachowania w tajemnicy wszelkich informacji, danych, w tym danych osobowych, do których będą mieli dostęp lub uzyskają w jakikolwiek inny sposób, zamierzony czy przypadkowy podczas wykonywania zleconych obowiązków, pod rygorem odpowiedzialności karnej wynikającej z obowiązujących przepisów prawa oraz roszczeń odszkodowawczych zgłaszanych przez osoby trzecie. Zobowiązanie do zachowania poufności obejmowało zarówno okres trwania zatrudnienia, jak i po jego ustaniu.
Dowód: formularz oświadczenia zachowania poufności – k. 122, sprawozdanie z audytu z dnia 21 stycznia 2019 r. – k. 97-102, notatka Służbowa młodszego inspektora Aresztu Śledczego W. szeregowego Ł. S. z dnia 17 stycznia 2019 r. – k. 109
W jednostkach penitencjarnych oprócz kart depozytowych funkcjonują również IDO - karty identyfikacyjne osadzonych, w postaci kartonika ze zdjęciem, imieniem, nazwiskiem osadzonego oraz datą urodzenia. Osadzeni nie ma do niej do nich dostępu, są one w wyłącznym posiadaniu funkcjonariuszy. Czasami - w celu ochrony osadzonych - funkcjonariusze ołówkiem na karcie identyfikacyjnej robią adnotacje w zakresie podstawy prawnej skazania.
Dowód: zeznania świadka I. I. k. 256- 257, zeznania świadka Z. J. k. 257-258
Zgodnie z zarządzeniem nr (...) Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z dnia 13 sierpnia 2010 r. w sprawie gospodarowania składnikami majątkowymi, w zakresie obsługi osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych, wzór „Karty rzeczy własnych osadzonego” określa załącznik nr 3 do zarządzenia (§ 33 ust 2). W myśl § 33 ust 4 Zarządzenia rzeczy własne osadzonego umieszcza się w specjalne przeznaczonym na ten cel worku lub kartonowym pudle. Wedle zapisów § 40 Zarządzenia rzeczy własne osadzonych oraz karty rzeczy własnych przechowuje się w magazynie, w sposób uniemożliwiający bezpośredni kontakt osób osadzonych zatrudnionych w magazynie z tymi rzeczami oraz prowadzoną dokumentacją, bez wiedzy magazyniera. Zgodnie z § 38 ust 1 Zarządzenia, rzeczy własne osadzonego o wymiarach lub ilości naruszającej obowiązujący porządek, wydaje się lub przesyła na koszt osadzonego, do wskazanej przez niego osoby, instytucji lub organizacji.
Dowód: Dowód: wyciąg z zarządzenia nr (...) Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z dnia 13 sierpnia 2010 r. – k. 110-112, załącznik nr 2 ,,karta rzeczy należących do jednostki” – k. 113,
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów, załączonych w poczet materiału dowodowego, których prawdziwości ani autentyczności nie zakwestionowała żadna ze stron, a Sąd nie znalazł podstaw do ich badania z urzędu. Sąd dowodom z dokumentów przypisał walor rzetelności w pełnym zakresie.
Podstawę ustaleń faktycznych stanowiły również zeznania świadków będących funkcjonariuszami Służby Więziennej: T. J. k. 176 –177, I. I. k. 256- 257, Z. J. k. 257-258. Zeznania te Sąd ocenił, jako w pełni wiarygodne. Relacje świadków pomimo drobnych rozbieżności korespondowały ze sobą, tworząc spójną relację, co do okoliczności istotnych w sprawie. Zeznania te potwierdziły, że zarówno w Areszcie Śledczym W., jak i Areszcie Śledczym S. (2), współosadzeni zatrudnieni w magazynie nie mieli dostępu do kart depozytowych oraz kart tożsamości, a ich praca polegała jedynie na wykonywaniu czynności pomocniczych.
Zeznania powoda K. M. k. 276-277, w ocenie Sądu nie zasługiwały na uwzględnienie. Relacja powoda na temat rzekomych naruszeń w zakresie przetwarzania jego danych osobowych nie znalazła żadnego potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Uwagę zwraca fakt, że powód przyznał, że nie pamięta nawet tego jakie dane są umieszczane na karcie depozytowej. Jest to dość istotne stwierdzenie zważywszy na treść zarzutów kierowanych przez powoda, co do nieuprawnionego ujawniania jego danych osobowych. Nie sposób również pominąć, że powód przyznał, że nie miał wiedzy, jak karty depozytowe są przechowywane, przyznał jednak, że widział sytuację, jak funkcjonariusz wyciągał kartę z szafy. Tym samym powód potwierdził relację świadków co do tego, że karty były odpowiednio zabezpieczone w szafach oraz, że znajdowały się one w posiadaniu funkcjonariuszy służby więziennej, nie zaś więźniów. Warto zaznaczyć, że powód pomimo wysuwanych w pozwie zarzutów, co do udostępniania zatrudnianym w magazynie więźniom jego danych osobowych, nie potrafił opisać żadnej konkretnej sytuacji potwierdzającej te zarzuty. Za taką z pewnością nie można uznać relacji powoda co do tego, że przy zdawaniu rzeczy w AŚ W. ,,skazany był przy okienku i mnie obsługiwał, a funkcjonariusz był gdzieś dalej”. Pomijając już bowiem fakt, że relacja ta nie zyskała żadnego potwierdzenia w pozostałym zgromadzonym materiale dowodowym, zauważyć należy, że nie wynika z niej, że zatrudniony więzień miał dostęp do karty depozytowej czy też karty IDO (karty identyfikacyjnej).
Pozostałe dowody zalegające w aktach sprawy (a nie wymienione powyższej) w ocenie Sądu nie miały znaczenia dla rozpoznania sprawy.
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Powództwo podlegało oddaleniu.
Powód domagał się w przedmiotowym procesie majątkowej ochrony dóbr osobistych głównie w postaci zdrowia, wolności, godności, nazwiska, nietykalności, czci oraz prawa do prywatności. Analiza stanowiska procesowego prezentowanego przez stronę powodową wskazuje jednak, że zgłoszone roszczenia znajdowały zwoje źródło w twierdzeniu, iż w obu wskazanych w pozwie jednostkach penitencjarnych (AŚ W. oraz AŚ W.) miało dochodzić do nieuprawionego ujawniania danych osobowych powoda więźniom zatrudnionym w magazynie depozytowym, a więc do naruszenia jego prawa do prywatności, kolejne naruszenia były zaś konsekwencją tego naruszenia. Okoliczność ta miała bowiem w ocenie powoda narażać jego życie i zdrowie oraz wywoływać silny stres, jako, że był osobą skazaną z art. 200 kk i obawiał się ujawnienia współwięźniom tego faktu.
Podstawę prawną żądania stanowiły przepisy Kodeksu cywilnego regulujące problematykę ochrony dóbr osobistych.
W świetle art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Zgodnie zaś z art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W myśl § 3 przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym.
Uwypuklić w tym miejscu należy, że dane osobowe powoda same w sobie nie stanowią dobra osobistego chronionego na podstawie art. 23 k.c.. Niemniej jednak, jak wskazuje się w orzecznictwie ,,naruszenie przepisów dotyczących ochrony danych osobowych może uzasadniać również ochronę przewidzianą w art. 23 i 24 k.c., o ile doprowadziło do naruszenia dóbr osobistych. Jednakże dane osobowe nie są tożsame z dobrami osobistymi” ( vide: Wyrok SA w Warszawie z dnia 18 września 2019 r., VI ACa 254/18). Sąd Najwyższy wskazał przy tym, że „ Dane osobowe nie są tożsame z dobrami osobistymi, chociaż pewne ich rodzaje mogą złożyć się na elementy tożsamości i prywatności” (vide: Wyrok SN z 13.12.2018 r., I CSK 690/17).
Mając na względzie, iż katalog dóbr osobistych określony w art. 23 k.c. ma charakter otwarty, a ochroną przewidzianą w art. 23 i 24 k.c. objęte są wszelkie dobra osobiste rozumiane, jako pewne wartości niematerialne związane z istnieniem i funkcjonowaniem podmiotów prawa cywilnego, które w życiu społecznym są uznawane za doniosłe i zasługujące z tego względu na ochronę, należy uznać, że do katalogu dóbr osobistych należy również prawo do prywatności (rozumianej jako uprawnienie do zażądania, by inne osoby nie wnikały w informacje o osobie poza zakres, jaki powinien być udostępniony innym z uwagi na rolę w życiu społecznym osoby, której sferę dóbr wyznaczamy – vide: Wyrok SN z 13.12.2018 r., I CSK 690/17), z którego, jak już wyżej wskazano, powód wywodzi swoje roszczenia.
Nie ulega wątpliwości, że powodowi jako osobie fizycznej przysługuje dobro osobiste w postaci prawa do prywatności. Co prawda art.23 k.c. o nim nie wspomina, to jednak z art.47 Konstytucji RP wynika, każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego. Należy uznać, że w aktualnym układzie stosunków społecznych, prawnych, ustrojowych i technologicznych, pojęcie to ma charakter bardzo złożony i szeroki. Obejmuje ono: życie rodzinne, mir domowy, integralność człowieka, tajemnicę korespondencji i treści komunikatów, sferę intymną osoby ludzkiej. Z punktu widzenia prawa cywilnego szeroko rozumiane prawo do prywatności obejmuje zaś również dane osobowe i prawo do dysponowania swoimi danymi osobowymi (vide: wyrok SN z 24 czerwca 2014 r., I CSK 532/13).
Uprawniona jest więc konstatacja, że kwestia prywatności wiąże się z interesem własnym jednostki, jej dobra oraz działań podejmowanych przez nią w celu ochrony tej wartości. W realiach przedmiotowej sprawy uprawnienie to należy postrzegać jako uprawnienie do zażądania, by inne osoby nie mogły wnikać w informacje o osobie i jej życiu poza ten zakres, jaki ona sama wyznaczy, albo jaki powinien być udostępniony innym w określonych sytuacjach faktycznych (vide: wyrok SN z 13 grudnia 2018 r., I CSK 690/17, wyrok SA w Warszawie z 23 sierpnia 2018 r., VI ACa 1927/16).
Co oczywiste, nie znaczy to, że każda informacja na temat danej osoby stanowi wkroczenie w jej życie prywatne, naruszenie dobra osobistego w postaci prawa do prywatności. Takiej oceny należy dokonać w kontekście okoliczności sprawy, w więc przede wszystkim tego, jaka konkretnie informacja i komu, została ujawniona.
Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych należy jednak w pierwszej kolejności ustalić, czy w ogóle doszło do naruszenia dobra osobistego i dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Jako bezprawność należy zaś rozumieć zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Bezprawność działania pozwanego wyłącza w szczególności: działanie w ramach porządku prawnego, tj. postępowanie dozwolone przez obowiązujące przepisy oraz wykonywanie prawa podmiotowego, zgoda uprawnionego na takie działanie, sprzeczność żądania ochrony z zasadami współżycia społecznego, działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego, obrona konieczna, czy też stan wyższej konieczności. Bezprawność wyłącza prawdziwość postawionego zarzutu, o ile dotyczył faktów. ( vide: Wyrok SN z 19.10.1989 r., II CR 419/89, LEX nr 8996)
Działanie pozwanego (obu jednostek penitencjarnych) w realiach przedmiotowej sprawy potencjalnie mogłoby więc stanowić naruszenie normy 32 ust. 1 RODO (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego I Rady (Ue) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), zgodnie z którym uwzględniając stan wiedzy technicznej, koszt wdrażania oraz charakter, zakres, kontekst i cele przetwarzania oraz ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych o różnym prawdopodobieństwie wystąpienia i wadze, administrator i podmiot przetwarzający wdrażają odpowiednie środki techniczne i organizacyjne, aby zapewnić stopień bezpieczeństwa odpowiadający temu ryzyku, w tym między innymi w stosownym przypadku:
a) pseudonimizację i szyfrowanie danych osobowych;
b) zdolność do ciągłego zapewnienia poufności, integralności, dostępności i odporności systemów i usług przetwarzania;
c) zdolność do szybkiego przywrócenia dostępności danych osobowych i dostępu do nich w razie incydentu fizycznego lub technicznego;
d) regularne testowanie, mierzenie i ocenianie skuteczności środków technicznych i organizacyjnych mających zapewnić bezpieczeństwo przetwarzania.
Wracając jednak do zasadniczej kwestii tj. ustalenia czy w przedmiotowej sprawie doszło do naruszenia wyżej wskazanych dóbr osobistych powoda, skonstatować należy, iż fakt ten nie zyskał potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Powód, nie zdołał wykazać, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych poprzez nieuprawnione ujawnienie jego danych osobowych więźniom zatrudnionym w magazynie depozytowym. Wszyscy przesłuchani w sprawie świadkowie - będący funkcjonariuszami służby więziennej - zgodnie zaprzeczyli, aby zatrudnieni więźniowie mieli dostęp do kart depozytowych osadzonych, a tym bardziej do kart identyfikacyjnych. Wedle zeznań świadków dokumenty te były w wyłącznym posiadaniu funkcjonariuszy służby więziennej. Ze złożonych zeznań wynika również, że udział zatrudnionych więźniów ograniczał się jedynie do czynności pomocniczych jak np. sprzątanie, czy też segregowanie. Co oczywiste zarzut ujawnienia danych osobowych powoda nie może się odnosić do funkcjonariuszy Służby Więziennej, skoro dysponowali oni danymi o powodzie na potrzeby realizowania swoich zadań służbowych, będąc przy tym upoważnionymi przez administratora danych osobowych tj. dyrektora jednostki penitencjarnej. Nie sposób tu również pominąć, że zatrudnieni więźniowie obowiązani byli do zachowania w tajemnicy co do wszelkich informacji, danych, w tym danych osobowych, do których będą mieli dostęp lub uzyskają w jakikolwiek inny sposób, zamierzony czy przypadkowy podczas wykonywania zleconych obowiązków (formularz oświadczenia zachowania poufności – k. 122). Tym samym za spełniony należy uznać wymóg wynikający z art. 32 ust 4 RODO co do tego, aby administrator oraz podmiot przetwarzający podejmowali działania w celu zapewnienia, by każda osoba fizyczna działająca z upoważnienia administratora lub podmiotu przetwarzającego, która ma dostęp do danych osobowych, przetwarzała je wyłącznie na polecenie administratora, chyba że wymaga tego od niej prawo Unii lub prawo państwa członkowskiego.
Warto tu jednak zaznaczyć, że nawet w świetle zebranych dowodów nie sposób dojść do wniosku, że zatrudnieni w magazynie więźniowe mieli dostęp do danych osobowych powoda (czy to zawartych w karcie depozytowej czy to w karcie identyfikacyjnej). Okoliczności tej przeczą bowiem zeznania świadków. Co więcej nawet z zeznań powoda nie sposób dojść do wniosku, że zatrudnieni więźniowe mieli dostęp do danych osobowych powoda. Powód sam przyznał, że nie wie nawet jakie dane umieszczane były w karcie depozytowej, potwierdzając jednocześnie, że był świadkiem sytuacji w której, funkcjonariusz
Niezależnie jednak od powyższego powód nie wyjaśnił, w jaki sposób ewentualne zapoznanie się przez więźnia zatrudnionego w magazynie (który jak wspomniano obowiązany był do zachowania tajemnicy) z jego imieniem i nazwiskiem czy też imieniem ojca mogłoby narazić go na jakikolwiek uszczerbek. Tego rodzaju supozycja wydaje się być tym bardziej nieuzasadniona z punktu widzenia zasad logiki i doświadczenia życiowego. Powód przebywając w zakładzie karnym musiał siłą rzeczy ujawnić chociażby współwięźniom z celi pewien zakres swoich danych osobowych, a w tym imię i nazwisko (uwidocznione na kartach depozytowych i identyfikacyjnych), czy też miejsce pochodzenia. Nie sposób przy tym traktować poważnie zgłaszanych w zeznaniach twierdzeń, jakoby na podstawie karty depozytowej można było wywnioskować, czy ktoś jest majętny czy nie. Po pierwsze, jak już wyżej wskazano, z poczynionych ustaleń wynika, że więźniowe zatrudnieni w magazynie (zarówno w AŚ B. jak i AŚ S.) nie mieli dostępu do kart depozytowych. Te bowiem były w wyłącznym posiadaniu funkcjonariuszy. Niezależnie jednak od tego nie sposób uznać, aby sama znajomość treści karty depozytowej mogła istotnie stanowić podstawę dla rozeznania się co do stanu majątku, skoro w magazynie umieszczano przedmioty osobiste osadzonych, które ci mieli przy sobie (w tym głównie ubrania), które siłą rzeczy nie przedstawiają większej wartości, nie obrazują więc w żaden sposób stopnia zamożności danej osoby.
Jako równie niezrozumiałe należy uznać twierdzenia powoda dotyczące ujawnienia danych adresowych jego siostry i mamy, w sytuacji gdy powód sam wskazywał dane osobowe tych osób w związku z prośbą o przesłanie na ich adres rzeczy przez niego wskazanych. Trudno też zrozumieć, co konkretnie miało w tym przypadku stanowić o naruszeniu przepisów o ochronie danych osobowych, w sytuacji gdy dostęp do danych osobowych powoda i jego siostry mieli wyłącznie funkcjonariusze służby więziennej, nie zaś więźniowie. Warto tu również przytoczyć powtarzane w judykaturze stanowisko ( vide: wyrok SN z dnia 26 maja 2017 r., I CSK 557/16), wedle którego, ujawnienie osobistych informacji, których treść nie dotyczy wprost osoby domagającej się ochrony, mogłoby stanowić naruszenie jej dóbr osobistych jedynie w szczególnych sytuacjach. Może tak się stać, jeżeli informacja dotycząca członka rodziny jest ujawniania w okolicznościach, które nie budzą wątpliwości co do tego, że intencją ujawniającego jest ugodzenie w jej dobra osobiste. Nic takiego nie zostało wykazane w przedmiotowej sprawie. Nie zostało tez wykazane, aby faktycznie doszło do ujawnienia danych członków rodziny powoda. Natomiast twierdzeń powoda o możliwości okradzenia członków rodziny przez wspólników osadzonych, którzy przebywają na wolności, nie sposób traktować poważnie, jako że stanowią one zupełnie bezpodstawne przypuszczenia powoda.
Odwołując się zaś do jedynej, jak się zdaje, konkretnej sytuacji dotyczącej zdawania rzeczy w magazynie (chociaż i w tym przypadku nieumiejscowionej precyzyjnie co do miejsca i czasu), która powód opisał słowami: ,, skazany był przy okienku i mnie obsługiwał, a funkcjonariusz był gdzieś dalej” wypada jedynie powtórzyć, że nawet jeśli zdarzenie takie istotnie miało miejsce (co nie zostało potwierdzone w pozostałym materiale dowodowym), to w dalszym ciągu, nie stanowiłoby to potwierdzenia zgłaszanych zarzutów. Nie wynika z niej bowiem, że doszło tu jakiegokolwiek nieuprawnionego ujawnienia danych osobowych powoda, które zawarte były na karcie depozytowej oraz karcie IDO (karcie identyfikacyjnej), te bowiem były w posiadaniu funkcjonariuszy i jak sam przyznał powód w złożonych zeznaniach były zabezpieczone w odpowiedni sposób (,, Widziałem taką sytuację, że była szafa na karty i raz widziałem jak funkcjonariusz wyciągał kartę z szafy”).
Na zakończenie warto również zaznaczyć, że również sygnalizowana przez powoda obawa ujawnienia pozostałym współwięźniom podstawy jego skazania (art. 200 kk – dot. seksualnego wykorzystania małoletniego) będąca źródłem rzekomej obawy o nastawanie na jego życie i zdrowie, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, nie została w żaden sposób potwierdzona. Nic nie wskazuje bowiem, aby w tych konkretnych okolicznościach, w odniesieniu do powoda dochodziło do sytuacji, które starzałyby takie ryzyko. Z poczynionych ustaleń wynika bowiem, że dane o skazaniu nie były umieszczane w karcie depozytowej (do które j z resztą zatrudnieni więźniowie nie mieli dostępu).
Pomijając już jednak fakt oczywistej gołosłowności twierdzeń zgłaszanych przez powoda, uwypuklić należy, że przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobrego imienia nie mają decydującego znaczenia indywidualne odczucia powoda, ale miarodajne są przeciętne opinie ludzi rozsądnie i uczciwie myślących w środowisku, do którego należy osoba żądająca ochrony. Konieczne jest więc odwołanie się do abstrakcyjnego wzorca przeciętnego odbiorcy. Ocena, czy w konkretnej sytuacji nastąpiło naruszenie dobra osobistego, nie może być dokonywana według miary indywidualnej wrażliwości pokrzywdzonego, a więc według oceny subiektywnej zainteresowanego. Kryteria oceny naruszenia muszą być poddane obiektywizacji, trzeba w tym zakresie uwzględnić odczucia szerszego grona uczestników i powszechnie przyjmowane, a zasługujące na akceptację normy postępowania, w tym normy obyczajowe i wynikające z tradycji” ( vide: Wyrok SA w Warszawie z dnia 3 czerwca 2020 r., ACa 26/20).
Uwzględniając poczynione rozważania powtórzyć należy, że na powodzie, który dochodził roszczenia z tytułu naruszenia dóbr osobistych w postaci ujawnienia danych osobowych, spoczywał na mocy art. 6 k.c. ciężar udowodnienia, że swym działaniem pozwany naruszył jego dobra osobiste. Powód nie sprostał temu obowiązkowi. Nie tylko nie wykazał, aby zdarzenia z którymi wiązał naruszenie dóbr osobistych w rzeczywistości miały miejsce (vide: udostępnianie danych osobowych powoda i jego rodziny więźniom zatrudnionym w magazynie), ale również, że w obu zakładach penitencjarnych dochodziło do jakichkolwiek niezgodnych z prawem praktyk przetwarzania danych osobowych. W konsekwencji w przedmiotowej sprawie nie było również podstaw do rozpatrywania kwestii dochodzonego zadośćuczynienia.
Mając na uwadze powyższe Sąd oddalił powództwo w całości (o czym orzeczono w pkt 1 wyroku).
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 102 kpc odstępując od obciążania powoda kosztami procesu. Sąd miał tu na względzie trudną sytuację materialną powoda, który nie jest zatrudniony i jako osoba pozbawiona wolności od wielu lat nie miał możliwości (przy bardzo ograniczonych możliwościach zatrudniania więźniów) poczynić odpowiednich oszczędności na pokrycie kosztów postępowania.
Na podstawie art. 109 § 2 k.p.c. w zw. z § 8 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu, Sąd przyznał od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie na rzecz adwokata P. S. kwotę 5.400,00 złotych plus należy podatek VAT tytułem wynagrodzenia za pomoc prawną świadczoną powodowi z urzędu oraz kwotę 59,40 złotych, tytułem zwrotu wydatków. (pkt 3 wyroku). W okolicznościach przedmiotowej sprawy, w tym mając na uwadze nakład pracy pełnomocnika ustanowionego z urzędu, Sąd nie znalazł podstaw do przyznania wynagrodzenia w podwójnej stawce minimalnej.
W pkt 4. wyroku Sąd postanowił przejąć na rachunek Skarbu Państwa nieuiszczone koszty sądowe, mając na uwadze treść art. 100 ust. 2 oraz art. 113 ustawy z 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Sędzia del. Agnieszka Onichimowska